Uszczęśliwiłam tatę na mikołaja ksiązkami Krajewskiego z serii "...w Breslau". Przeczytał szybko, ponoć fajnie napisane, dużo radości z odczytywania znajomych ulic w treści. Ale trochę był w szoku - Krajewski jest zbyt dosadny jak na wrażliwość mojego staruszka. Za dużo opisów różnej treści wydzielin, wybebeszanych flaków itp. Czytając miał wrażenie, że jak przewinie stronę to mu jelita ofiary wypadną na kolana

Potrzebuję czegoś kryminalnego ale lżejszego i bez epatowania detalami zbrodni...
Jakich autorów mogę mu podrzucić pod choinkę...?
A.Christie, A.C Doyle itp odpadają bo takie klasyki z pewnością ma.