sfornarina
21.12.16, 13:09
Ludziska, niech mnie ktoś tak łopatologicznie wytłumaczy, co to się w Polsce dzieje i jak to się rozwinie. Polskich mediów się czytać nie da, tok fm za granicą zablokowali dawno temu i jakoś wyleciałam z obiegu. Mniej więcej wiem tyle, że pissiory są znów u władzy i burdel i dyktaturę robią.
(Kto na nich głosował, niech się nawet nie przyznaje, bo wredna małpa jestem i bez skrupułów od razu na czarną listę wrzucam.)
Są szanse, że ten (tfu)rząd padnie przed kolejnymi wyborami? Jakie są nastroje? Wiem, że na forum bojowo, ale jak to realnie wygląda?
Dadzą się przestraszyć tak jak za poprzedniej kadencji? Czy kaczka jak już złapała władzę, to nie wypuści, póki siłą się ich nie obali?
Czy następne wybory mają szansę być demokratyczne?
Ja wiem, że to wszystko to wróżenie z fusów, ale jak Wam się ta cała sytuacja widzi?
Osobiście boję się, że Trump + Putin - NATO = Putin może wejść do Polski "zaprowadzić porządek", jak to już wielokrotnie Rosja robiła. NATO bez Ameryki moc ma zerową. W kontekście Brexitu można zapomnieć, że Brytyjczycy pójdą się bić za Polskę - w obecnej atmosferze tym prędzej Polaków z UK z powrotem do Polski pogonią, a jeszczekto wie, co z Unią będzie.
To takie przewidywania mocno na wyrost, ale czasy i władze zmieniają się dramatycznie szybko i robi się coraz poważniej.
Moim zdaniem pisiorów powinno się obalić czym prędzej, zanim Putin złapie wiatr w żagle. Ech.