26.12.16, 09:08
Mam dosyc od zawsze jestem krytykowana ,zawsze ktos musi mi dogrysc jestem albo za gruba ,albo za chuda za mala brzydka mam pryszcze I tak ciagle od zawsze .Najgorsza byla moja matka teraz gdy sie wyprowadzilam zdarza sie ,ze obcy ludzie szukaja we mnie wad jak sobie z tym radzic dbam o siebie ,a mimo to ktos zawsze cos znajdzie mam dosyc tak po prostu chce ,zeby wreszcie wszyscy sie odpie.....Jakies rady?
Obserwuj wątek
    • laruara Re: krytyka 26.12.16, 09:12
      Olać, ale ta umiejętność przychodzi z wiekiem...
      • liliawodna222 Re: krytyka 26.12.16, 09:13
        laruara napisała:

        > Olać, ale ta umiejętność przychodzi z wiekiem...

        Otóż to.
      • tontonik Re: krytyka 26.12.16, 11:02
        Zgadzam się. Najlepsza rada, to nie przejmować się i robić swoje.
    • niennte Re: krytyka 26.12.16, 09:19
      I jeszcze pisać dobrze nie potrafi...
      • laruara Re: krytyka 26.12.16, 09:27
        No i nie wierzę, że OBCY ludzie Cię krytykują.
      • rosapulchra-0 Re: krytyka 26.12.16, 09:33
        Musiałaś? wink
        • laruara Re: krytyka 26.12.16, 09:47
          rosapulchra-0 napisała:

          > Musiałaś? wink
          >
          Jesli to do mnie... Musiałam big_grin
          • rosapulchra-0 Re: krytyka 26.12.16, 09:55
            To akurat było do niennte smile
            • laruara Re: krytyka 26.12.16, 09:59
              rosapulchra-0 napisała:

              > To akurat było do niennte smile
              >

              Tak też pomyślałam smile
              Kopie leżącego...
              • niennte Re: krytyka 26.12.16, 10:30
                Znasz przysłowie: jeżeli jedna osoba ci mówi, że jesteś osłem, wyślij go na drzewo, jeżeli... itd.?
    • black_halo Re: krytyka 26.12.16, 10:04
      Matki sa zazwyczaj zazdrosne o corki, ich uroda przemija, corka dorasta, jest mlodziutka i sliczna nawet z pryszczami. Wiele kobiet nie radzi sobie z przemijaniem swojej urody i dlatego tak wlasnie doluja corki. Malo jest kobiet na tyle samoswiadomych, zeby powiedziec corce, ze jest sliczna, piekna kobieta. To sie mowi malym dziewczynkom ewentualnie, ale nie dorastajacym corkom. Moja matka tez taka byla.

      Natomiast obcy ludzie - albo jestes zarozumiala albo bierzesz zbyt wiele rzeczy za bardzo do siebie. Obcy ludzie zazwyczaj maja innych obcych ludzi gleboko gdzies ...
      • rosapulchra-0 Re: krytyka 26.12.16, 10:46
        Bzdura. Przynajmniej w moim przypadku. Mam trzy dorosłe córki - są, absolutnie obiektywnie, prześliczne. Młode, jędrne, inteligentne, empatyczne, otwarte na świat, potrafią więcej niż wiele i NIGDY, ale to NIGDY nie czułam zazdrości z tego powodu. Przeciwnie - jestem z nich bardzo, ale to bardzo dumna. Kiedy tylko mogę, to mówię im, że są śliczne, mądre i wspaniałe. Bo takie są.
        • black_halo Re: krytyka 26.12.16, 11:00
          Dlatego mowie, ze sa wyjatki. Ale wiekszosc matek nie moze zniesc mysli, ze corka jest mloda i sliczna, ze cale zycie przed nia, ze moze wybrac lepszego meza. Wiesz ile jest na swiecie kobiet nieszczesliwych w malzenstwie, nienawidzacych swoich dzieci? Bo urodzily je nie temu facetowi co chcialy, w ie w tym momencie? Bo ciaza zniszczyla ich cialo?

          Bedac w dosc udanym zwiazku przez wiele lat nie dostrzegalam tego ale naprawde tak jest.
          • niennte Re: krytyka 26.12.16, 11:09
            Bzdura.
            • milka_milka Re: krytyka 26.12.16, 11:20
              Nie, absolutna prawda. Sama na własne oczy widziałam takie relacje.
              • niennte Re: krytyka 26.12.16, 11:21
                Ale to nie znaczy, że tak jest powszechnie.
                • ichi51e Re: krytyka 27.12.16, 07:25
                  Ba black_halo sugeruje ze to wiekszosc indifferent
          • liliawodna222 Re: krytyka 26.12.16, 11:18
            Co Ty pleciesz??
          • laruara Re: krytyka 26.12.16, 12:04
            black_halo napisała:

            > Dlatego mowie, ze sa wyjatki. Ale wiekszosc matek nie moze zniesc mysli, ze cor
            > ka jest mloda i sliczna, ze cale zycie przed nia, ze moze wybrac lepszego meza.
            > Wiesz ile jest na swiecie kobiet nieszczesliwych w malzenstwie, nienawidzacych
            > swoich dzieci? Bo urodzily je nie temu facetowi co chcialy, w ie w tym momenci
            > e? Bo ciaza zniszczyla ich cialo?
            >
            > Bedac w dosc udanym zwiazku przez wiele lat nie dostrzegalam tego ale naprawde
            > tak jest.
            >


            Nie wierzę. Może takie są, ale nie większość !!!
          • whitney85 Re: krytyka 27.12.16, 18:43
            Ja się zgodzę, przynajmniej ja taką matkę mam. Ale zazdrości mi chyba nie wieku i wyglądu lecz tego, jak sobie życie ułożyłam.
            Z przekąsem np komentuje : o proszę, jak mężuś cię kocha , gdy ten np zadzwoni do mnie w ciągu dnia a gdy przytulają się do mnie dzieci to potrafi skomentować, że na siłę udajemy sielankę i jest to skierowane przeciwko niej...
            Ogólnie wq...a ją gdy jestem szczęśliwa i coś mi się udaje, np od zawsze wkurzały ją wszystkie moje koleżanki i od zawsze wróżyła, że się przejadę. I jak czasem faktycznie się rozczarowywałam, nie kryła satysfakcji.
            • eliksir_czarodziejski Re: krytyka 28.12.16, 13:40
              U mnie dokładnie to samo. Też była satysfakcja jak mnie przyjaciółka dziwnie potraktowała...
        • milka_milka Re: krytyka 26.12.16, 11:19
          Aha, to znaczy, że jeśli Ty nie czułaś, to takie zjawisko nie istnieje?
          • little_fish Re: krytyka 27.12.16, 09:08
            No z pewnością czuła to bezdzietna black_halo dlatego wypowiada się z pozycji autorytetu i z taką pewnością 😉
            • milka_milka Re: krytyka 27.12.16, 12:24
              Mogła odczuć - matkę ma.

              Ale tak naprawdę bywa. Ja tego nie przeżyłam, ale bardzo bliska mi osoba tak. Widziałam zazdrość matki o młodość i urodę córki, dołowanie jej i staranne hodowanie kompleksów.
              • little_fish Re: krytyka 27.12.16, 19:43
                Bywa - to się zgodzę. Ale nie jest to norma, ani pewnie nawet większość. Poza tym nawet jeśli jej matka coś takiego czuła to niekoniecznie jej o tym mówiła. A może to była jedynie interpretacja (niekoniecznie poprawna) zachowania matki. A przyczyny były zupełnie inne
                • black_halo Re: krytyka 30.12.16, 11:52
                  A jak interpretowac ciagla krytyke ze strony matki?
        • mamma_2012 Re: krytyka 26.12.16, 13:44
          Dużo znasz matek, które mają brzydkie, głupie i wredne córki? Większość myśli o swoich córkach, że są "obietktywnie" śliczne, wspaniałe, mądre i wyjątkowe w skali świata. Dokładnie tak jak Ty. Bo to jakie mają dzieci to efekt tego jakimi matkami sąwink
          • black_halo Re: krytyka 30.12.16, 11:51
            Do pewnego wieku to ja sie zgodze. Niestety okres nastoletni, pierwsze milosci, mlodosc, cale zycie przed soba, mozliwosc wyboru i ulozenia sobie zycia - naprawde wzbudzaja zazdrosc.

            Duzo osob, nie tylko kobiety ale i mezczyni, zaluja swoich zyciowych wyborow. Jedni zaluja, ze za wczesnie wyszli za maz, inni ze za pozno, jeszcze inni ze wcale. Trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie plotu i o to sie rozchodzi. Ludzie chcieliby miec 20 lat i madrosc zyciowa jaka nabyli w wieku 50 lat ale tak sie nie da. A w wieku 50 lat nie da sie przezyc mlodosci na nowo.
        • mozambique Re: krytyka 30.12.16, 12:02
          "Mam trzy dorosłe córki - są, absolutnie obiektywnie, prześliczne. "
          a po kim one takei sliczne ? bo przeciez nie po chorobliwe otyłej matce i ojcu alkoholiku ?
    • aqua48 Re: krytyka 26.12.16, 12:15
      1tragiczny napisał(a):

      > Mam dosyc od zawsze jestem krytykowana ,zawsze ktos musi mi dogrysc

      Nie pozwalaj na krytykę i ocenę twej postaci. Odpowiadaj - w stylu: Nie biorę udziału w konkursie miss. Może nie jestem ładna ale za to jaka mądra. Jest mi dobrze tak jak jest i nie mam zamiaru nic zmieniać. A ja się cieszę, że przytyłam/schudłam. Lepiej mieć pryszcze niż łysinę, to pierwsze przechodzi, drugie nie.
      I po prostu nie słuchaj nieprzyjemnych uwag. Nie utrzymuj kontaktów z ludźmi którzy cię krytykują, nie zatrzymuj się przy nich. Nie dawaj do krytyki okazji.
    • mamma_2012 Re: krytyka 26.12.16, 13:25
      Uwierzyć w siebie. Pewnej siebie osobie nikt nie będzie dogryzał.
      Poćwiczyć efektowne riposty.
      Przemyśleć swoje zachowanie, czy rzeczywiście ludzie dogryzają ci bardziej niż innym czy może w normie, a Ty jesteś przewrażliwiona.
    • 71tosia Re: krytyka 27.12.16, 00:08
      Obcym osobom jestes obojetna, wiec duze prawdopodobienstwo ze to co odbierasz jako krytyke z ich strony to raczej przeczulenie. Musisz popracowac nad poczuciem wlasnej wartosci bo z tym masz problem.
    • ichi51e Re: krytyka 27.12.16, 07:27
      Przeczulenie. Wiekszosci znajomych jestes absolutnie obojetna. Ewentualne uwagi odnosnie wygladu wynikaja ze zle zrozumianej uprzejmosci.
    • mynia_pynia Re: krytyka 27.12.16, 14:10
      Nie przejmować się. Ja jestem wesołą osobą pełną wiary w swoje możliwości i zadowoloną z wyglądu. Ostatnio jednak obtoczyli mnie ludzie którzy mają uwagi w stosunku do mojego wyglądu, leje na nich ciepłym moczem. Jednemu nie jestem wstanie wycedzić słów prawdy, bo gruba ruba i się go trochę obawiam, ale po drugim jadę aż miło szczególnie, że mam w dupie jego poglądy na każdy temat.
    • iwoniaw Re: krytyka 27.12.16, 20:06
      mam dosyc tak po prostu chce ,zeby wreszcie wszyscy sie odpie...

      I czasem rzeczywiście na takie osoby - wyskakujące nieproszone z niemiłymi komentarzami - jest tylko jedna, niezbyt kulturalna, ale skuteczna rada: Riposta Wujka Staszka wink
    • gama2003 Re: krytyka 28.12.16, 13:57
      Bo pewnie wykapana mama.

      Nie ma czegoś takiego jak obiektywna ocena dziecka przez rodzica. Przeginki mogą iść w obie strony. Choć faktycznie częściej widzę zachwyt, bywa, że nieuzasadniony.
    • fafalandia Re: krytyka 30.12.16, 12:03
      może po prostu przestań otaczać się maluczkimi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka