Dodaj do ulubionych

Głośna sāsiadka

04.01.17, 22:45
Nie wiem już co robić. Nie jestem typem pieniacza ale znosić tego już dłużej nie dam rady. Sāsiedzi- a w zasadzie ona kobieta. Codziennie dosłownie codziennie wrzeszczy na swojego faceta. Robi to niesamowicie głośno. Na tyle głośno że godzinę temu moje dziecko sāsiadujāce z nimi przez ścianę przyszło do mnie z pytaniem czy może spróbować zasnāć u has w sypialni bo będzie ciszej.... Nie przesadzajāc mija właśnie 2,5h odkād ona się drze! Serio wiem że nowe budownictwo ma to do siebie, ale mieszkam tu ponad 10 Lat I jakoś z innymi sāsiadami żyć się da. Ci mieszkajā od kilku miesięcy. Nie wiem jak wyglādajā. Znam tylko darciesad
Obserwuj wątek
    • ap.so Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 22:48
      O I jeszcze rzuciła czymś na klatkę. Qwa cisza jest nocna! Jak to dyplomatycznie załatwić? Kłócić się nie zamierzam bo zapewne mnie zakrzyczysad
      • berdebul Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 22:50
        Anonimo zgłosić na straż miejską. Mundurowi nie będą się z nią przekrzykiwać. suspicious
        • ap.so Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 22:59
          Już o tym myślałam. Na razie walnęła czymś na klatkę trzasnęła drzwiami I wyszła. Ciszo trwaj
          • berdebul Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 00:54
            Typowa ematka, wystawiła panu walizki. big_grin
            A tak serio, dzwoń po służby bo może pan potrzebuje pomocy.
          • ichi51e Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 08:32
            nagraj zeby miec dowody nim wezwiesz sm
    • peonka Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 22:49
      Idź do nich i poproś, żeby się nie darła. Może pomoże. Jak nie, to będziemy radzić dalej, ale czasem najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze.
      • ap.so Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 22:57
        Problem w tym, że ja się jej.....boję. Boję się agresji bo doświadczyłam przemocy w dzieciństwie. Agresorów unikam. Może jakoś bym zwróciła uwagę ale na pewno nie teraz kiedy ona w takim stanie. Jeszcze mnie się dostanie. Może jakiś liścik do skrzynki? Może ona po prostu nie wie że jest uciåżliwa?
        • 71tosia Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 23:03
          albo sie tak nakreca ze jest jej wszytsko jedno czy i kto ja slyszy, moze popros jakiegos sasiada i razem dzialajcie.
          • ap.so Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 23:05
            O to dobry pomysłsmile
        • anorektycznazdzira Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 09:06
          męża wyślij!
          • mallard Re: Głośna sāsiadka 09.01.17, 09:40
            anorektycznazdzira napisała:

            > męża wyślij!

            Kurde, że niektórym takie rzeczy trzeba mówić...
    • 71tosia Re: Głośna sāsiadka 04.01.17, 22:59
      1 idz i zwroc uwage
      2 zadzwon po policje, nie czesto ale jednak czasami sie zdarza ze to facet jest ofiara przemocy domowej. Gdyby to facet darl sie na kobiete to pewnie juz byc na policje zadzwonila?
    • koronka2012 Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 00:03
      Skoro się boisz - to najpierw wrzuć anonimowo kartkę do skrzynki "prosimy o cichsze rozwiązywanie spraw małżeńskich, i uwzględnienie faktu, że nikt w bloku nie jest specjalnie zainteresowany państwa problemami", albo w skrócie "proszę przestać drzeć mordę bo słychać w całym bloku)

      A jak nie pomoże - anonimowo zgłaszać awanturę domową na policję.
    • alpepe Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 00:08
      Najprościej, kiedy się drze, nawrzeszczeć na nią przez ścianę, by się zamknęła, bo nikogo nie obchodzi, co ona ma do powiedzenia. Jak nie, wezwać policję do przemocy domowej, bo skoro ktoś się drze, to dzieje mu się krzywda.
      • anorektycznazdzira Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 09:06
        to jest dobre i to może zrobić mąż autorki (męski donośny głos)
        znajomy mojej mamy dawno temu tak zrobił, jeszcze w wielkiej płycie, bo tam niosło jak cholera a mieli jakiegoś wrzaskuna za ścianą.
    • triss_merigold6 Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 00:11
      Zgłoś awanturę domową na policję.
    • liisa.valo Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 00:12
      Miałam taką w poprzednim mieszkaniu, darła się na biednego Wojtka godzinami, o to, że chleb zły kupił, że nic nie ugotował, że ona potrzebuje więcej miejsca w łazience, a on postawił dezodorant nie na swojej półce... Serio, ja słyszałam całe dialogi, tak się niosło... od rana do nocy. Nie załatwiłam tego nijak, przyzwyczaiłam się sad
      • kaz_nodzieja Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 09:04
        Znieczulica. A potem wszyscy się dziwią gdzie byli sąsiedzi...
        • liisa.valo Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 01:57
          Tam nikt nikogo nie bił. Odglosow tluczena też nie było. Miałam dzwonić na policję, że chlop dezodorant na złej półce postawił?
          • anamatopeja Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 10:48
            Nie, że żona stosuje przemoc psychiczną wobec męża.
            • liisa.valo Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 23:53
              Kiedyś ledwo ublagalam policję żeby przyjechali do wrzaskow dziecka z niezidentyfikowanego mieszkania. Nie sądzę żeby zareagowali w tej sytuacji, serio.
            • mallard Re: Głośna sāsiadka 09.01.17, 09:44
              anamatopeja napisała:

              > Nie, że żona stosuje przemoc psychiczną wobec męża.

              big_grin

              Tu raczej po chirurga nagłego trza by dzwonić, coby przyjechał i przyszył mężowi conieco. wink
    • odnawialna Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 00:17
      Idź z jakimś sąsiadem, zadzwoń i powiedz, że do męża macie sprawę. Jak facet wyjdzie, to zapytaj głośno, czy przypadkiem nie wezwać policji, może pomoc mu potrzebna, skoro jego żona tak go traktuje. A do kobiety, że dłużej tych wrzasków nie będziecie tolerować i to ostatnie ostrzeżenie przed telefonem na policję. Może da do myślenia jednej i drugiej stronie.
      • ichi51e Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 08:33
        o boze trudno wymyslic lepszy sposob zeby facet ponizyc. uncertain kartka imho lepsza
        • peonka Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 09:00
          Ale jeśli spotyka go przemoc domowa (a może tak być) to kartka w drzwiach raczej mu nie pomoże.
          • redheadfreaq Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 17:47
            Tym bardziej nie pomoże mu głośne i ironiczne roztrząsanie problemów domowych na klatce schodowej.
    • mikams75 Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 01:17
      wyslij meza, zeby im przypomnial, ze mieszkaja w bloku, gdzie obowiazuje cisza nocna i sasiedzi za sciana, dzieci chca spac.
      Jak wolisz rozwiazanie karteczkowe, to wloz kartke w drzwi z prosba o przestrzeganie ciszy nocnej, bo sciany sa cienkie a sasiedzi chca spac.
      Na poczatek prosciej sie nie da.
    • milamala Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 01:27
      Do tych wszystkich rad dodam wyciszenie pokojow sasiadujacych z mieszkaniem sasiadki.
    • tereska.z.bombaju Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 06:39
      Na moją sąsiadkę tak się wydzierała jej córka-nastolatka. W nocy, o północy, łącznie z rzucaniem meblami. Dzwoniłam na policję i zgłosiłam do mopsu. 3 miesiące był spokój a wczoraj znowu darcie.
      • mama.nygusa Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 08:04
        Przyklej kartke na drzwiach, ze ma sie uspokoiic.
    • skyfall001 Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 08:19
      Może najlepiej byłoby pójść i pogadać? Bo ja sam bym tego nie wytrzymał, a choć nie mam tego problemu, to u mnie też zdarzały się hałasy ze strony sąsiadów (głośna muzyka), to wtedy po prostu się szło i waliło w drzwi. Tak po prostu.
    • mynia_pynia Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 08:45
      W grupie raźniej, spytaj się sąsiadów góra/dół/bok czy coś słyszą i razem zadziałajcie. Myślę że kartka naklejona na drzwi wejściowe z prośbą o zaprzestanie awantur gdyż sąsiedzi nie mają ochoty w nich mimowolnie uczestniczyć wystarczy, jak nie to tel. do straży miejskiej. Ja mam doświadczenie w tych sprawach, przez 2 lata zgłaszałam wraz z sąsiadami na policję jednych takich, w końcu się uspokoiło bo się wyprowadzili ;P
    • anorektycznazdzira Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 09:01
      Żartujesz? Idziesz, dzwonisz do drzwi i informujesz, że mają się w tej chwili skończyć wrzaski, bo chcecie normalnie żyć i spać. Jak baba furczy mówisz o straży miejskiej lub policji. Jak jesteś bardzo zła możesz skomentować ich sposób załatwiania problemów i same problemy tak, żeby ją zatkało bo w końcu słyszysz CO wrzeszczy.
      I nie, nie jest to sytuacja "normalna w nowym budownictwie", mieszkam w bloku oddanym do użytku w 2007 i nie wiem, że mam sąsiadów dopóki ktoś nie zaczyna wiercić, ewentualnie jeszcze walnie drzwiami.
      • aqua48 Zgłoś na policję i do administracji 05.01.17, 10:32
        Tylko to pomaga. Naruszenie miru domowego, tak to się nazywa. Awantury nie muszą być jedynie w godzinach ciszy nocnej, wystarczy że są głośne i uciążliwe oraz powtarzalne. Dobrze też porozmawiać z innymi sąsiadami i wystąpić wspólnie do administracji o utemperowanie lokatorki. Nie musisz wcale sama interweniować, od tego są służby. Ty możesz się bać agresorki.
    • ap.so Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 17:05
      rozmawiałam z sąsiadką mieszkającą tuż pod głośnymi. Okazuje się, że też doskonale słyszy awantury i nie jest bynajmniej jej to zupełnie obojętne. Dowiedziałam się też, że jakiś czas temu kiedy byłam z moją rodziną poza domem na weekend, trzeci z sąsiadów nie wytrzymał i był u głośnych z prośbą o wyciszenie "rozmów rodzinnych". Pomogło na kilka dni. Mam więc już dwóch sojuszników smile
      • 3-mamuska Re: Głośna sāsiadka 09.01.17, 00:28
        ap.so napisała:

        > rozmawiałam z sąsiadką mieszkającą tuż pod głośnymi. Okazuje się, że też doskon
        > ale słyszy awantury i nie jest bynajmniej jej to zupełnie obojętne. Dowiedziała
        > m się też, że jakiś czas temu kiedy byłam z moją rodziną poza domem na weekend,
        > trzeci z sąsiadów nie wytrzymał i był u głośnych z prośbą o wyciszenie "rozmów
        > rodzinnych". Pomogło na kilka dni. Mam więc już dwóch sojuszników smile

        Weź od nich numer telefonu i jak tylko zaczynaja sie drzeć piszesz do nich smsa i idziecie razem.
        I tak dzien po dniu wiem ze uciążliwe ale nie mozna odpuścić.
        Jeśli nie to dzwonicie na policje wszyscy 3,jedno po drugim ,i tez codziennie moze jak to sie rozejdzie na większa skale to zadziała.

        koronka2012 05.01.17, 00:03
        Skoro się boisz - to najpierw wrzuć anonimowo kartkę do skrzynki "prosimy o cichsze rozwiązywanie spraw małżeńskich, i uwzględnienie faktu, że nikt w bloku nie jest specjalnie zainteresowany państwa problemami", albo w skrócie "proszę przestać drzeć mordę bo słychać w całym bloku)

        A jak nie pomoże - anonimowo zgłaszać awanturę domową na policję.

        Albo podrzucać im na drzwiach takie kartki podrukowac sobie po 20 sztuk rozdać i niech kazdy zanosi im do skrzynki lub na drzwi nakleja.codziennie.

        My mieliśmy takich sąsiadów puknie w okna przez ich gości używanie naszego dzwonka , o każdej pozę dni i nocy, latanie dzieci i dzwonienie do nas zeby im otworzyć.
        I w koncu ich "gości "wybili nam szybę maz zadzwonił po policje zainteresował sie socjal, potem skargi na muzykę i spokoj od 2 lat mamy.


        Mozesz tez zadzwonic na niebieska linie i spytac co robic,baba sie znęca nad nim ,moze tez zacząć podrzucać im ulotki z niebieska linia i przemocą domowa.
        Moze to cos pomoże jak zobaczą ze sąsiedzi sie interesują.
        A jak nie zebrać kilku facetow zapukać i powiedzieć jej zamknij kobieto gebe ,bo dzieci dać nie mogą.

        Jest jeszcze jedna rada nagrać te jej wrzaski i puścić jej.
        Ludzie czasem nie zdają sobie sprawy jak to słychać z boku lub jak cos wygoda. Żyją tak od lat przyzwyczaili sie ale usłyszeć czy zobaczyć filmik to daje do myślenia.
    • pelissa81 Re: Głośna sāsiadka 05.01.17, 18:05
      Po prostu idz, pamietaj że uprzejmość jest twoją bronią. Nie da się prościej. Idź z mężem, ale ty mój. Nie boj sie, ona zapewne nie kojarzy ze wam przeszkadza. Jak nie przestanie, wtedy SM itd. Nie zacznaj z grubej rury
    • chocolate_cake Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 08:48
      Miałam bardzo głośnego i głuchego sąsiada przez osiem lat. Koszmar sad
      W drugim mieszkaniu głucha sąsiadka ale udało się trochę wygluszyc i tym razem to było obok a nie nad jak w pierwszym. Nie było tak źle.
      Od 9 lat mieszkam w domu w bardzo spokojnej okolicy i w końcu mam cicho.
      Rozumiem i bardzo współczuję.
      • wioskowy_glupek Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 11:19
        U nas sąsiedzi imprezowi aktualnie z okazji okresu około świątecznego chodzą w nocy i pijani kolędują...
        • verdana Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 12:26
          W czasie awantury zadzwoniłam na policję, ale w mieszkaniu płakało dziecko. Policja przyjechała szybko, więcej tak głośnych awantur nie było.
          Sąsiad do dziś nie wie, kto dzwonił, grzecznie sie kłania i uśmiecha.
          • yvona73pol Re: Głośna sāsiadka 08.01.17, 12:37
            Sasiedzki sojusz to dobry pomysl.
            Jako nastolatka mialam taka sasiadke pietro wyzej. Zazwyczaj darla sie na dzieci, ale tak wulgarnie. Ale czasami tez i na meza, ale co mowila... ze jej zycie zmarnowal, od najgorszych wyzywala. Najlepsze, ze maz policjant. Wiec ani zglosic, ani co. Ogolnie bardzo mila i sympatyczna kobieta.
            Ja w ogole to bylam mysz, jak dorosli mieli zgrzyty to uszy po sobie i po cichu modlilam sie, zeby sie skonczylo.
            przykre to sad
            • kaz_nodzieja Re: Głośna sāsiadka 09.01.17, 10:06
              Też miałam taką sąsiadkę. Dwójka dzieci. Mąż milicjant/policjant. Potrafiła zwyzywać go od s...synów. Na zewnątrz ładna, sympatyczna kobieta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka