10.01.17, 09:51
Zaskoczył mnie trochę wpis lady z-gagi, że w wawie ludzie lansują się kubkiem kawy z sieciówki. Fakt, kiedyś widziałam komentarz a propos jednej z celebrytek: e tam, nawet nie ma kubka ze starbucksa! - ale nie wiedziałam, że to jakaś plaga. W sumie... nie dziwi nic. Signum temporis.

Czym się lansują ematki albo ich znajome? Czym wypada, czym obciach?

Oczywiście wątek light!
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 09:54
      danaide napisała:

      > Zaskoczył mnie trochę wpis lady z-gagi, że w wawie ludzie lansują się kubkiem k
      > awy z sieciówki.

      To chyba jakieś 10 albo i 15 lat temu...
      • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:06
        Starbucks (o nim wspomina autorka) otworzył pierwszy punkt w Polsce w 2009 roku, mądralo
        • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:10
          lady-z-gaga napisała:

          > Starbucks (o nim wspomina autorka) otworzył pierwszy punkt w Polsce w 2009 roku
          > , mądralo

          Nie napisała z jakiej sieciówki, może Coffee Heaven. Ja tam wiem czym się teraz panienki z prowincji lansują?
    • lilyrush Re: Lans 10.01.17, 10:00
      ogólnie nie lubie Starbucksa (mam takie sobie wspomnienia ze Seattle), ale nie znalazłam nic lepszego niz ich kubki w temacie szczelności i trzymania ciepła. Wiec sie lansuje takim kubkiem wink ale zawsze jest tam domowa kawa lub herbata
      • przystanek_tramwajowy Re: Lans 10.01.17, 10:01
        Nie lepiej kupić sobie dobry kubek termiczny zamiast pić rozpuszczony plastik?
        • lilyrush Re: Lans 10.01.17, 10:07
          jak widać nie widziałaś na oczy kubka ze Starbucksa. Próbuj dalej wink
          • przystanek_tramwajowy Re: Lans 10.01.17, 10:13
            Widziałam:

            pl.wykopedia.wikia.com/wiki/Kubek_ze_Starbucksa

            Jak to nie jest plastik, to co? Miśnieńska porcelana? Papier + cienka plastikowa folia wewnątrz.
            • lilyrush Re: Lans 10.01.17, 10:33
              no jeśli to jest dla Ciebie kubek, który mogłam opisywać jako szczelny i trzymający ciepło to wszytko jasne. Też bym sie uśmiała smile

              Ja mam taki:
              https://inventive.pl/artur/2012/b/met1.jpg
              • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:38
                to termos na jakieś wycieczki górskie?

                lilyrush napisała:

                > no jeśli to jest dla Ciebie kubek, który mogłam opisywać jako szczelny i trzyma
                > jący ciepło to wszytko jasne. Też bym sie uśmiała smile
                >
                > Ja mam taki:
                > https://inventive.pl/artur/2012/b/met1.jpg
                • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:41
                  kolpik124 napisała:

                  > to termos na jakieś wycieczki górskie?

                  100/10
      • afro.ninja Re: Lans 10.01.17, 10:08
        Najlepsze są contigo. Kawy w nich nie piję. Kupiłam sobie na wywczasie przenośny starbucks, co za beznadziejny kubek, a byl to chyba ich najdroższy model.
        • annabel_lee Re: Lans 10.01.17, 15:03
          Contigo są bezkonkurencyjne - superszczelne, bardzo długo utrzymują temperaturę, a przy tym bardzo ładny design smile
        • tol8 Re: Lans 10.01.17, 16:28
          Też mam contigo smile
      • kondolyza Re: Lans 10.01.17, 12:45
        lilyrush napisała:

        > ogólnie nie lubie Starbucksa (mam takie sobie wspomnienia ze Seattle), ale nie
        > znalazłam nic lepszego niz ich kubki w temacie szczelności i trzymania ciepła.
        > Wiec sie lansuje takim kubkiem wink ale zawsze jest tam domowa kawa lub herbata

        OJP... naprawde? zamiast uzywac porzadnego kubka termicznego chocmy ze stacji benzynowej to ty popylasz po miescie z papierówką ze starbunia? to teraz juz rozumiem co miala na mysli autorka wątku,o jaki lans i obciach chodzi...

        a tak z ciekawosci zapytam na ile razy starcza Ci taki kubek? rąk Ci nie parzy???
        • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 12:48
          pewnie taki miala na mysli

          https://ghk.h-cdn.co/assets/cm/15/11/55006e6432e52-ghk-starbucks-stainless-steel-miller-tumbler-mug-mdn.jpg

          tez taki mam i faktycznie - najlepszy z tych jakie mialam, a z racji uprawianego kiedys hobby mialam i duzo i roznych, lepszych i gorszych firm. i ten wygrywa.
          • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 12:49
            to chyba jedyny, z jakim sie spotkalam kubek (nie termos), ktory mozna wrzucic do torby i nie przecieka.
            • lilyrush Re: Lans 10.01.17, 13:00
              dokładnie, mam taki bez ucha smile
              osobom, które wyobrażały sobie papierowy kubek jako szczelny i trzymający ciepło, gratuluje wyobraźni i poczucia humoru smile
              A, moj juz dawno nie na napisu Starbucks- on sie ładnie i szybko zmywa, a ja nie lubię metek
              • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 13:02
                lilyrush napisała:

                > osobom, które wyobrażały sobie papierowy kubek jako szczelny i trzymający ciepło,
                > gratuluje wyobraźni i poczucia humoru smile

                Ja też. Niektórych wyobraźnia zagnała aż na wysokogórskie wycieczki big_grin
              • danaide Re: Lans 10.01.17, 13:19
                O właśnie, są dwa rodzaje lansu: na metki i, przeciwnie, na brak metek. Słyszałam o wypruwaniu/odcinaniu metek. Dalej aktualne?
                • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 13:37
                  Zawsze wycinam metki z ubrań, bo mnie gryzą. To też lans?
                  • danaide Re: Lans 10.01.17, 13:57
                    Te ze środka to za małowink
                  • lilyrush Re: Lans 10.01.17, 14:17
                    Dokładnie!. Najgorsze są te na szyi i w talii, wrr....
            • annabel_lee Re: Lans 10.01.17, 15:05
              Contigo też nie przecieka.
    • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:01

      Jeszcze odnośnie tamtej mojej wypowiedzi smile
      "W Wwie" to mało ścisłe określenie - faktem jest, że chociaż kawę ma wynos sprzedają w wielu miejscach, w całym mieście, to ludzi z tekturowym/plastikowym kubkiem w dłoni spotyka się głownie w określonych miejscach. Ja na przykład bywam często na Nowym Swiecie i tam prawdziwe zatrzęsienie tych, co to nie mają 5 minut, aby siąść na d.... i wypic. Jakim cudem nie widać nie widać ich w mojej dzielnicy, gdzie też są szkoły, biura, firmy? dlaczego pewne zjawiska są tak licznie reprezentowane w modnych miejscach (np słynny Pl Zbawiciela), a gdzie indziej prawie ich nie uświadczysz? stąd moje przekonanie o lansie, a także i z czytania prasy lub mediow internetowych smile Jakis procent stanowią tacy, co im się naprawdę samochod zepsuł, pociąg spóźnił, budzik nie zadzwonił, a szef bezlitośnie zabronił napić się kawy przy biurku. Nie twierdzę, że nie wierzę w istnienie obiektywnych przyczyn, ale wiem, że lans istnieje i jest dość powszechny w stolicy.
      • quilte Re: Lans 10.01.17, 10:14
        Na Nowym Świecie sieciówek aż gęsto: Starbucks, Costa, Nero (niejedno). Może to dlatego? smile
        • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:24
          Sieciowki to powod , żeby kawę kupic, a niekoniecznie, żeby z nią spacerować smile zresztą mnie to mało wzrusza, chcą niech piją w biegu. Nie ja jedna uważam to za lans, więc nie muszę się tłumaczyć z tego, że widzę zjawisko, ktore na pewno istnieje.
          Tamta dyskusja była o jeździe tramwajem z kubkiem kawy w ręku, a to juz zupelnie inny temat.
          Dla przykladu, poczytaj sobie smile
          social.salon24.pl/104323,starbucks-czyli-kto-jest-obciachem
          • quilte Re: Lans 10.01.17, 10:28
            Dawno temu czytałam wywiad z "kimś od kawy", chyba był to jeden z właścicieli Coffee Heaven, ale głowy nie dam. Mówił o różnicach w sposobie picia kawy: że np. Amerykanie biegną z kubkiem, a Polacy zawsze lubią sobie posiedzieć i pogadać, ale to się zmienia - w kierunku amerykańskim.
            • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:32
              nie tylko Polacy, to styl europejski, ojczyzną kawiarń jest Wiedeń, Włosi stoją sobie przy stoliczku w bistro sącząc esperesso, kubki tam są mało widoczne



              quilte napisała:

              > Dawno temu czytałam wywiad z "kimś od kawy", chyba był to jeden z właścicieli C
              > offee Heaven, ale głowy nie dam. Mówił o różnicach w sposobie picia kawy: że np
              > . Amerykanie biegną z kubkiem, a Polacy zawsze lubią sobie posiedzieć i pogadać
              > , ale to się zmienia - w kierunku amerykańskim.
              • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:40
                kolpik124 napisała:

                > nie tylko Polacy, to styl europejski, ojczyzną kawiarń jest Wiedeń, Włosi stoją
                > sobie przy stoliczku w bistro sącząc esperesso, kubki tam są mało widoczne

                Espresso się nie sączy! Wypija się w trzy sekundy....
                • danaide Re: Lans 10.01.17, 11:20
                  Dobre espresso też sączę. Wrzucę trochę cukru i mam deserek, zamiast czekoladkiwink
            • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:37
              quilte napisała:

              > Dawno temu czytałam wywiad z "kimś od kawy", chyba był to jeden z właścicieli C
              > offee Heaven, ale głowy nie dam.

              Ludziom od kawy to nieźle wali w dekiel:
              ---------------
              Obracaj przyznaje jednak, że Polacy w kawiarniach piją kawę dobrego gatunku. A to kosztuje. - W przeciwieństwie do narodów Europy Zachodniej Polacy w dużo większym stopniu zwracają uwagę na jakość serwowanych produktów i są w stanie zapłacić więcej, jeżeli produkt spełnia ich oczekiwania - potwierdza Dorota Szczerbicka, szefowa marketingu w CHI Polska SA, właścicielu marki Coffee Heaven.
              ---------------

              artykuł dość leciwy, ale wciąż śmieszy!

              next.gazeta.pl/Gospodarka/1,125292,11168503,Nasza_bardzo_droga_kawa__Czemu___To_element_selekcji_.html
          • mozambique Re: Lans 10.01.17, 10:29
            osz kuźwa - a ja zawsze myslałąm ze powód kupienia kawy to akurat ochota na kawe a nie sam fakt istnienia sieciówki

            nocóż, tak sie włąsnie wychowuje konsumenta doskonałego - kupi bo jest
          • joa66 Re: Lans 10.01.17, 10:30
            A nie wynika to z tego, że w tej okolicy jest mnóstwo studentów, którzy kupują kawe na wynos w drodze z jednych zajęć na kolejne?
          • olena.s Re: Lans 10.01.17, 10:50
            Na litość boską, a cóż to za lans niby? Ja moze mam jakieś społeczne ograniczenia umysłowe,bo tak sobie patrzę i patrzę i nie widzę żadnego przejawu awansu społecznego, na który można by wskazywać za pomocą kubka.
            Osobiście z kubkami latam/jeżdżę, i to pewnie częsciej niż przeciętna, ponieważ a) palę, b)mam wrażenie, że piję więcej ciepłych napojów niż przeciętna, c)jeżeli jestem sama, to najczęściej nie mam ochoty siedzieć w jakiejś durnej knajpce i gapić się w ścianę.
        • ichi51e Re: Lans 10.01.17, 10:50
          Odpowiedz prosta - studenci. Nowy swiat w 75% to studenci z Uw
          • joa66 Re: Lans 10.01.17, 10:54
            Dokładnie. I pewnie mają 15 minut między zajeciami w róznych budynkach (o dzielnicach nie wspominajác)
          • undoo Re: Lans 10.01.17, 17:46
            A Plac Zbawiciela to przeciez okolice Politechniki smile
      • iwoniaw Re: Lans 10.01.17, 10:22
        wiem, że lans istnieje i jest dość powszechny w sto
        > licy.

        Ale w czymś ci to konkretnie przeszkadza, zwłaszcza jeśli mówimy o "lansie" poprzez noszenie ze sobą kubka z konkretnym logo? Każdy lans istnieje w konkretnej grupie i ma robić wrażenie na aspirujących do niej - podejrzewam, że istnienia wielu "lansów" nie jestem nawet świadoma, albowiem nie jestem targetem. Do tego stopnia, że nawet mogłabym kupić podróbkę czegoś i nie być świadoma, że to podróbka. wink Był zresztą kiedyś taki wątek o markowych gadżetach i pojawiła się tam kwestia, czy można mówić, że gdy jakaś babcia kupuje sobie za dychę na bazarze torbę na zakupy w kratkę burberry i nie ma świadomości, co to za kratka, to coś udaje i aspiruje, czy nie. To chyba z tej kategorii są też rozważania na temat lansu. Co dla jednych lans, to dla innych śmiech na sali, a dla jeszcze innych kompletne niezrozumienie problemu.
        • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:27
          a jest jakis konkretny powod, że czujesz się taką opinią zaatakowana?
          • iwoniaw Re: Lans 10.01.17, 10:29
            Skąd pomysł, że czuję się zaatakowana? Założyłaś wątek w jakimś innym celu niż dyskusja, że odbierasz wpisy w nim jako obronę przed atakiem?
            • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:34
              Ja założyłam ten wątek? big_grin
              Zostałam niejako wywołana do tablicy przez autorkę, wiec sie wypowiedziałam.
              A tu masz dowod, że nie tylko paskudna lady-z-gaga tak uważa:

              "Postępowanie tych osób komentuje w artykule, w sposób (według mnie) dość trafny prof. Tomasz Szlendak, twierdząc, iż: ”Kubek z tej kawiarni kojarzy się z zabieganym mieszkańcem miasta. A przecież jak zabiegany, to i zamożny. Starbucks wyznacza więc przynależność do wyższej warstwy społecznej”.

              ponownie ten sam link, specjalnie dla Ciebie
              social.salon24.pl/104323,starbucks-czyli-kto-jest-obciachem
              • iwoniaw Re: Lans 10.01.17, 10:41
                Na Zeusa i Wotana, dziewczyno, nie chcesz gadać, to nie gadaj, ale mi nie imputuj, że uważam cię za "paskudną" i to z powodu, iż uważasz, że ktoś się kubkiem lansuje (zwłaszcza, że gdybyś przeczytała mój pierwszy post, to byś zobaczyła, że ja z tym nie polemizuję w zasadzie).
                I tak, racja, nie Twój wątek, podwątkową gałąź miałam na myśli, sorry.
                • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:49
                  Ty twierdzisz, że mi to zjawisko przeszkadza, a to jest błąd z założenia - sam fakt zabrania głosu i obśmiania czegoś, o czym ktoś inny wspomniał, nie świadczy o tym, że temat spędza mi sen z powiek, albo że jestem za zakazem picia kawy na ulicy.
                  W ten sposob można wykastrowac każdy wątek - zacznij się czepiac wszystkich piszących i żądać od nich uzasadnienia przedstawionych poglądów. To nie debata naukowa, ani nawet dyskusja o składach kosmetykow, tylko zwykły wątek na luzie.
              • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:43
                lady-z-gaga napisała:

                > prof. Tomasz Szlendak, twierdząc, iż: ”Kubek z tej kawiarni kojarzy się z zab
                > ieganym mieszkańcem miasta. A przecież jak zabiegany, to i zamożny.

                Mi się wydawało, że zamożny to ten, który ma czas, żeby usiąść i wypić w spokoju, niech będzie, że nawet podczas mittyngu. Zabiegany to ten aspirujący....
                • iskierka3 Re: Lans 10.01.17, 19:47
                  Hihi, no wlasnie! Ja CZASEM kupuje kawe na wynos bo lubie i muszewink a biegne i usiasc nie mam czasu. Czuje sie jak pokrzywdzony, zabiegany osiol a nie jednostka z lansemwink
              • danaide Re: Lans 10.01.17, 11:25
                Prof. uważa, że jak ktoś jest zabiegany to jest zamożny?

                Wg mnie zabiegany to na dorobku. Choćby już i tak sporo zarobił.
                Ale co ja się będę z prof. spierać.
      • mikams75 Re: Lans 10.01.17, 10:54
        moze to po prostu turysci? ja jak gdzies wyjezdzam to tez nie raz chodze z kubkiem sieciowki w reku. Nie wiedzialam, ze to szpan.
      • madame_edith Re: Lans 10.01.17, 11:22
        Wprawdzie z kubkiem nie biegam, ale odpowiem. Niektórym (np mi) wypicie wielkiego kubła kawy nie zajmuje 5 min. Ja swoją kawę popijam czasem i 2 godz. (tak, bardzo lubię zimną także). Rozumiem, że ja ktoś ma tak jak ja to siłą rzeczy ten kubek ze sobą ciąga (ja akurat wożę), bo mało kto ma dziś luksus posiedzenia w kawiarni tyle czasu (jeśli tylko mam czas uwielbiam i siedzę).
      • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 12:11
        No dobra, ale idę sobie tym Nowym Światem z kawą z Costy i na czym polega lans? Na tym, że świat widzi u mnie coś, za co zapłaciłam 10zł? Równie dobrze mogłabym się lansować kebabem, bo koszt taki sam. Zresztą jak będę pić w ogródku przed kawiarnią, siedząc na tyłku, to i tak świat zobaczy tę moją kawę, więc lans taki sam. Ogólnie Twoja teoria jest śmieszna. Owszem, można uznać, że jest MODA na coś takiego, ale między modą a lansem jest spora różnica. Tak samo jak trudno uznać za lans, że ktoś idzie ulicą i rozmawia przez telefon. Lansem to mogło być, jak komórki były drogie i mało dostępne. Teraz co najwyżej jest moda na rozmowy w biegu i tyle, jest to popularne.
        • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 13:17
          Zaraz przylezie triss i opowie o lansowaniu się kebabami.
    • lauren6 Re: Lans 10.01.17, 10:05
      Lady z reguły mądrze pisze, ale czasami potrafi wyskoczyć z tekstem taki jak ten o lansowaniu się kawą.

      Nie lansuję się niczym. Lubię kawę i jak jestem na mieście to często robię sobie zastrzyk energii kawą kupioną w sieciówce. Może powinnam chodzić po mieście z termosem, żeby nie wyjść na lansiarę? Tylko wtedy ktoś mi wytknie, że mam zbyt ładny termos i się nim lansuję...
      • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:13
        >Lubię kawę i jak jestem na mieście to często robię sobie zastrzyk energii kawą kupioną w sieciówce.

        To zupełnie jak ja smile tylko że ja piję ją na miejscu, bo nie mam żadnego ważnego powodu aby z nią biegac po ulicy smile kiedy w domu robię sobie zastrzyk energii kawą, to też nie wychodzę na zewnątrz smile
        • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:17
          lady-z-gaga napisała:

          > kiedy w domu robię sobie zastrzyk energii
          > kawą, to też nie wychodzę na zewnątrz smile

          Nie popijasz bezcennej porannej kawy na schodach przed domem!?
        • przystanek_tramwajowy Re: Lans 10.01.17, 10:25
          Dokładnie tak z-gaga. Jak piję na mieście, to siadam na tyłku i już (w Starbucksie też), a nie latam z kubkiem po ulicach.
        • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 12:14
          A mnie się zdarzało mieć powód. Na przykład taki, że jest piękna pogoda, mam za sobą 4 godziny pracy od rana i jadę przez centrum do drugiej pracy. To sobie wysiadałam w centrum i kupowałam kawę na wynos. Bo zamiast siedzieć z nią na tyłku wolałam przespacerować się, pogapić na wystawy i ogólnie ruszyć się trochę przed ośmioma godzinami siedzenia przy biurku. I wcale nikt mi nie zabraniał wypicia kawy przy biurku. Ale po prostu miałam chęć na trochę lepszą kawę niż to, co mogę wypić w pracy.
        • zeldaf Re: Lans 10.01.17, 19:05
          Dla mnie kubek z kawą to taki ,kocyk bezpieczeństwa, w trudnych sytuacjach, przed ważnym spotkaniem itp.
      • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 10:14
        lauren6 napisała:

        > Może powinnam chodzić po mieście z termosem, żeby nie wyjść na lansiarę?

        A może lepiej byłoby nie chodzić, tylko wypić kawę na miejscu?
        Mnie to także zastanawia, z bardzo praktycznego powodu - przecież jak się idzie (albo też jedzie), to niezmiernie łatwo zakrztusić się piciem. A to jest tak cholernie niebezpieczne - chyba nie trzeba tego tłumaczyć.
        O ile nie muszę, naprawdę nie muszę - NIGDY nie piję idąc. Cierpnie mi skóra, jak widzę takie osoby na ulicy. Bez znaczenia, jaki kubek/butelkę/termos akurat niosą.
        • lauren6 Re: Lans 10.01.17, 10:26
          > A może lepiej byłoby nie chodzić, tylko wypić kawę na miejscu?

          A może lepiej zajmij się własnym życiem zamiast dyktować innym gdzie mają pić swoją kawę?
          • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 10:29
            lauren6 napisała:

            > A może lepiej zajmij się własnym życiem zamiast dyktować innym gdzie mają pić swoją kawę?

            O matko, nie za dużo kaw już dzisiaj...? Trochę Cię poniosło smile
            Gdzie "dyktuję"? Normalnie pytam, wskazując jednocześnie dość poważne zagrożenie. Nie wymyślone przeze mnie. Ewa Błaszczyk widać jeszcze nie dostatecznie nagłośniła sprawę, a wydawało się, że była o tym mowa dużo i wszędzie.
            • lauren6 Re: Lans 10.01.17, 10:56
              Nie mam 5 lat w przeciwieństwie do córki Ewy Błaszczyk w momencie wypadku. Porównanie z dudy.

              To jest moja sprawa czy piję kawę stojąc, siedząc, idąc, bzykając się z mężem czy zwisając jak nietoperz głową w dół. Kwestia indywidualnych upodobań, a nie potrzeby lansu.
              • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 11:04
                lauren6 napisała:

                > Nie mam 5 lat w przeciwieństwie do córki Ewy Błaszczyk w momencie wypadku. Porównanie z dudy.

                No nie. Dorośli też się zakrztuszają, czasem poważnie. Ty nigdy? Zazdroszczę w takim razie.
                • joa66 Re: Lans 10.01.17, 12:08
                  Mogą się zakrztusić w kawiarni, na siedząco. smile
                  • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 12:18
                    Myślę, że hostessy podające wodę sportowcom podczas zawodów powinny być zgarnięte za usiłowanie morderstwa wink
                    • mozambique Re: Lans 10.01.17, 14:22
                      przede wzystkeim to córka Ewy B. zakrzytusiła sie tabletką a nie kawą .
                      i w trakcie tego krztuszenia mama dała jej cos do popicia,... i tragedia gotowa

                      od tego czasu ciagle pamietam ze jak sie ktos krztusi - obojetnei czym - to NIGDY nie powinien tego krztuszenia popijać ... i ne nalezy go też walić w plecy ( ale o tym to chyab wszyscy wiedzą)
                • iskierka3 Re: Lans 10.01.17, 19:51
                  To rozmawiac w kawiarniach tez sie nie powinno. A juz na pewno nie opowiadac dowcipow i smiac sie. Nie czytac forum pijac - szczegolnie w samotnosciwink
                  Bez przesadysmile
          • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 10:29
            Dyktowanie innym, co mają na ten temat mysleć, jest lepsze?
            • lauren6 Re: Lans 10.01.17, 10:51
              Niech myślą co chcą. Ty też nie możesz zabronić mi myśleć, że jeśli ktoś uważa kubek kawy za 13 zł za lans to musi być albo ubogi, albo ubogi psychicznie.
              • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 11:08
                Nie, w ogóle mi to nie przeszkadza, że tak myśliszsmile wystarczy mi moja świadomośc, że nie masz racji smile dla mnie to trochę dziwne, że piszemy tu anonimowo, nie widzimy się, nie znamy, a ktoś może poczuć się osobiście zaatakowany i obrażony cudzymi poglądami, skoro nie uważa ich za słuszne.
                To zupełnie tak, jakby blondynka uważała, że wszystkie dowcipy są właśnie o niej.
        • sayyida Re: Lans 10.01.17, 10:36
          A ja się wiecznie spieszę. Najbardziej lubię pić herbatę rano na siku z psem - to nawet nie spacer, bo obchodzimy blok dookoła, zajmuje to 7-10 minut - zdążę wypić pół kubka. Nie mam tych paru minut rano, no nie mam, musiałabym wstać 10 minut wcześniej, a o 6 rano każda z nich jest na wagę złota. Muszę coś wypić ciepłego przed godzinną drogą do pracy (śniadam nie jadam - za wcześnie). Czasem dopijam w autobusie. Mam kubek noname odrapany w zmywarce.
          • sumire Re: Lans 10.01.17, 10:44
            W świetle poprzedniego wątku na ten temat nie przyznawałabym się do tego autobusu wink otworzysz herbacianą puszkę Pandory...
            • danaide Re: Lans 10.01.17, 11:32
              Ja też się przyznam, że kiedyś wsiadłam z niedopitym kubkiem do tramwaju. Żeby nie drażnić byka wsadziłam zamkniętą kawę do kieszeni płaszcza (mam taki nadający się model) i cały czas ją trzymałamwink
              Fajkę przed wejściem do zbiorkomu chyba taniej wyrzucićwink
        • sumire Re: Lans 10.01.17, 10:42
          Zapewne byłoby, ale nie zawsze jest czas. Inna sprawa, że nie zawsze się chce - czasami nawet fajnie iść sobie tak przez miasto. Nawiasem mówiąc, parę dni temu kupiłam kawę na wynos wyłącznie dlatego, że było mi zimno smile
          W domu też przecież nader często robimy inne rzeczy przy okazji picia czy jedzenia. Mój miły na przykład dziś jadł śniadanie, pakując się przy tym do pracy - nic godnego podziwu, ale tak bywa.
        • snakelilith Re: Lans 10.01.17, 10:55
          ola_dom napisała:

          > A może lepiej byłoby nie chodzić, tylko wypić kawę na miejscu?
          > Mnie to także zastanawia, z bardzo praktycznego powodu - przecież jak się idzie
          > (albo też jedzie), to niezmiernie łatwo zakrztusić się piciem. A to jest tak c
          > holernie niebezpieczne - chyba nie trzeba tego tłumaczyć.

          Jak pomyślę, to też to czasem robię. Nie mieszkam jednak w W-wie i nie idę w tym celu do Starbucksa, a do taniej samoobsługowej piekarni. Chodzę tam jak nie miałam w domu nic do jedzenia, co mogłabym wziąć co pracy i po prostu chcę wrzucić drobnostkę na żołądek. Połykam więc tam szybko jakąś bułkę, czy rogala, a gorącą jeszcze kawę do popicia biorę ze sobą, z dwóch powodów. Pierwszy, to nie jest miejsce do długiego siedzenia, mało przytulne i pachnie przypiekanym serem. A drugi, to wykorzystuję czas przerwy na przejście się kilku kroków na powietrzu, kubek w ręku mi nie przeszkadza. Robię to jednak rzadko, bo uważam te jednorazowe kubki za mocno nieekologiczne i z tego powodu właściwie za obciach. Lansować się tym, że przyczyniamy się do śmierci ptaków, żrących ten plastik pływający potem w morzach? Mnie jest właściwie wtedy trochę wstyd i usprawiedliwić mogę się tylko bardzo niskim ciśnieniem i dużą potrzebą kofeiny przy wchodzeniu do piekarni.
          • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 11:06
            snakelilith napisała:

            > Jak pomyślę, to też to czasem robię.

            Wiem, bardzo wiele osób tak robi. Widzę to przecież często. I zawsze się niepokoję smile
            Może dlatego, że niejednokrotnie zdarzyło mi się zakrztusić tak, że o mało się nie udusiłam.
            • snakelilith Re: Lans 10.01.17, 11:25
              To pewnie indywidualna sprawa. Ja nie potrafię jeść na ulicy. Nie da rady, przed każdym kęsem muszę sią zatrzymać, a to się mija z celem, więc jak chcę jeść, to jem na miejscu, albo przynajmniej siadam gdzieś na ławce. Picie podczas chodzenia nie jest za to dla mnie problemem, ale wiem, że moja mama nie potrafi, zaczyna się natychmiast krztusić.
        • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 12:15
          To pewnie się załamiesz, jak się dowiesz, że piję wodę nie przerywając jazdy na rowerze smile
          • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 12:17
            vaikiria napisał(a):

            > To pewnie się załamiesz, jak się dowiesz, że piję wodę nie przerywając jazdy na rowerze smile

            Nawet nie mogę tego czytać!
            • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 12:42
              I nie trzymam wtedy kierownicy tongue_out
              • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 12:49
                vaikiria napisał(a):

                > I nie trzymam wtedy kierownicy tongue_out

                A to mnie akurat w ogóle nie rusza smile
                • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 12:54
                  Moja mama do tej pory nie może przeboleć i jak od niej wyjeżdżam to słyszę za każdym razem: córcia, tylko trzymaj kierownicę, jak jedziesz smile
                  • agni71 Re: Lans 10.01.17, 14:37
                    Jestem twoją mamą wink Tez zakazałam córkom jeździć bez trzymanki przy mnie. Wiem, że jak mnie nie ma w pobliżu to tak jeżdżą, ale przynajmniej ja tego nie widze i sie nie denerwuję...
      • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:16
        lauren6 napisała:

        > Tylko wtedy ktoś mi wytknie, że mam zbyt
        > ładny termos i się nim lansuję...

        Możesz zasiać nową modę wśród testerów.... będziesz taką trensetterką... Chociaż pomysł wykorzystany został ostatnio w głośnej hollywoodzkiej produkcji, więc można zostać oskarżonym o plagiat....
    • zlotarybka_1 Re: Lans 10.01.17, 10:15
      Starbucks to pol biedy.
      Mnie juz nic nie zdziwi po ostatnim spotkaniu z kolezankami z podstawowki. Moje kolezanki lansuja sie.... tablicami rejestracyjnymi. Znaczy: DWR - wiocha, DW - awans spoleczny (przeprowadzka do Wroclaw city). Nie chcialam im psuc zabawy i uswiadamiac, ze bardzo wielu bogaczy mieszka w okolicy Bielan Wroc, czyli jak najbardziej DWR...
      • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:22
        tu akurat nie ma reguły, wiele osób jeśli może rejestruje auta w mniejszych miejscowościach, bo tańsze ubezpieczenie, a te ostatnio podskoczyły horrendalnie

        wiele rejestracji DW, WI, WE itd to auta leasingowane i służbowe, więc tablice nie mają zupełnie przełożenia na miejsce zamieszkania

        a kawę pijam w domu albo w pracy, czy to z filiżanki czy z kubka, nie mam okazji chodzić po mieście z tekturą
        • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:26
          kolpik124 napisała:

          > tu akurat nie ma reguły, wiele osób jeśli może rejestruje auta w mniejszych mie
          > jscowościach, bo tańsze ubezpieczenie, a te ostatnio podskoczyły horrendalnie

          Znaczy u rodziny na wsi chciałeś napisać? Nie wydaje ci się to pewną formą.... oszustwa?
          • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:34
            dokładnie, szatodupap, na wsi, w miasteczku, w mieście powiatowym czy jakimkolwiek innym

            masz z tym jakiś problem?

            dyzurny_troll_forum napisała:

            > kolpik124 napisała:
            >
            > > tu akurat nie ma reguły, wiele osób jeśli może rejestruje auta w mniejszy
            > ch mie
            > > jscowościach, bo tańsze ubezpieczenie, a te ostatnio podskoczyły horrenda
            > lnie
            >
            > Znaczy u rodziny na wsi chciałeś napisać? Nie wydaje ci się to pewną formą....
            > oszustwa?
            • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:39
              kolpik124 napisała:

              > dokładnie, szatodupap, na wsi, w miasteczku, w mieście powiatowym czy jakimkolw
              > iek innym
              >
              > masz z tym jakiś problem?

              Nie, ale mam wrażenie, że ty masz.

              Zapomniałeś odpowiedzieć na drugie pytanie.....
              • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:54
                nie, oszustwo jest przestępstwem

                dyzurny_troll_forum napisała:

                > kolpik124 napisała:
                >
                > > dokładnie, szatodupap, na wsi, w miasteczku, w mieście powiatowym czy jak
                > imkolw
                > > iek innym
                > >
                > > masz z tym jakiś problem?
                >
                > Nie, ale mam wrażenie, że ty masz.
                >
                > Zapomniałeś odpowiedzieć na drugie pytanie.....
                • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 10:57
                  kolpik124 napisała:

                  > nie, oszustwo jest przestępstwem

                  czyli uważasz, że spoko jest wejść do kina na bilet ulgowy skoro powinno się kupić normalny? Przecież wygląda się jeszcze tak młodo....
    • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 10:29
      Gorącą kawę pijam wyłącznie w postaci małych naparstków smoły, więc nawet jak biorę ją na wynos to strsznie się nie polansuję.
      Pijam jednakowoż dość często różne zimne napoje- wodę, mrożona herbatę czy tam inne soki i zastanawia mnie co sprawia, że nie są ani lansem, ani śmiertelnym niebezpieczeństwem, ani źródłem idiotycznych komentarzy, a kawa jest.
      • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:36
        może dlatego, że kawa zwykła być używką do delektowania się, a butelka wody czy coli służy do szybkiego ugaszenia pragnienia

        kubek zaczął sprowadzać kawę do poziomu fastfoodu


        triismegistos napisała:

        > Gorącą kawę pijam wyłącznie w postaci małych naparstków smoły, więc nawet jak b
        > iorę ją na wynos to strsznie się nie polansuję.
        > Pijam jednakowoż dość często różne zimne napoje- wodę, mrożona herbatę czy tam
        > inne soki i zastanawia mnie co sprawia, że nie są ani lansem, ani śmiertelnym n
        > iebezpieczeństwem, ani źródłem idiotycznych komentarzy, a kawa jest.
        >
        • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 10:46
          1.Kawa może służyć jako napój do delektowania (podobnie jak różne fikuśne soki, które pijam czasem, o zgrozo na ulicy) jako używka dla nałogowców, jako ciepły napój dla rozgrzewki zimą, jako zastrzyk energii.
          2. Nie rozumiem w czym delektowanie się kawą np. na ławce na Nowym Świecie jest gorsze od delektowania się nią w makdonaldzie.
          3. Delektować się można nie tylko kawą.
          4. Ciężko mi uwierzyć, że w XXI wieku, w środku Europy ktokolwiek może uznać picie kawy za "lans". Ja wiem, że w PRLu kawa była raczej rarytasem, ale ludzi, to było prawie 30 lat temu!
          • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 10:55
            lansem jest nie kawa, tylko logo sieciówki na kubku

            triismegistos napisała:

            > 1.Kawa może służyć jako napój do delektowania (podobnie jak różne fikuśne soki,
            > które pijam czasem, o zgrozo na ulicy) jako używka dla nałogowców, jako ciepły
            > napój dla rozgrzewki zimą, jako zastrzyk energii.
            > 2. Nie rozumiem w czym delektowanie się kawą np. na ławce na Nowym Świecie jest
            > gorsze od delektowania się nią w makdonaldzie.
            > 3. Delektować się można nie tylko kawą.
            > 4. Ciężko mi uwierzyć, że w XXI wieku, w środku Europy ktokolwiek może uznać pi
            > cie kawy za "lans". Ja wiem, że w PRLu kawa była raczej rarytasem, ale ludzi, t
            > o było prawie 30 lat temu!
            >
            • lauren6 Re: Lans 10.01.17, 10:59
              To jak kupuję kawę na wynos mam prosić o szarą jednorazową torbę, by zakryć logo, bo inaczej to lans? big_grin Coraz zabawniej się robi.
              • joa66 Re: Lans 10.01.17, 11:02
                w gazetę zawiń big_grin
                • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 11:04
                  joa66 napisała:

                  > w gazetę zawiń big_grin

                  ale tylko w Gazetę Polską!
              • kolpik124 Re: Lans 10.01.17, 11:09
                tak, to jest lans big_grin

                pierogi też kupujesz na wynos i jesz po drodze?




                lauren6 napisała:

                > To jak kupuję kawę na wynos mam prosić o szarą jednorazową torbę, by zakryć log
                > o, bo inaczej to lans? big_grin Coraz zabawniej się robi.
                • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 11:13
                  We Wrocławiu jest foodtrack, który sprzedaje pierogi do zjedzenia w biegu. Strasznych lanserów tu mamy big_grin
                • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 13:09
                  Pierogi nie, ale zrobioną w domu kanapkę się zdarza. Lans kajzerką big_grin
                • nanuk24 Re: Lans 10.01.17, 16:43
                  Zapiekanki się liczą?
            • olena.s Re: Lans 10.01.17, 11:05
              Bez sensu. Najlepsza kawa na wynos w wawie (moim skromnym, pijam latte bez dodatków) jest do kupienia na bazarku na Olkuskiej. Kubek bez loga.
            • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 11:05
              W takim razie poproszę o listę dozwolonych i niedozwolonych sieciówek. I jakieś uzasadnienie może? W jednych kawa jest jakoś drastycznie droższa niż w innych?
              Kosmos, lans na kawę za yyy... Ile właściwie kosztuje taka lansiarska kawa?
              • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 13:10
                Dyszkę big_grin
                • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 13:14
                  Lans na dychę big_grin A myślałam, że to ja jestem prolem wśród wonskich specjalistek tongue_out
                  • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 13:20
                    Aż mi się przypominają czasy 8 klasy i ta zazdrość, że koleżanka została zaproszona na randkę. Do Macdonalda smile
                    • danaide Re: Lans 10.01.17, 13:28
                      Pójść na szejka do maka - studia.

                      Jakie życie było proste wink
                      • danaide Re: Lans 10.01.17, 13:30
                        I jeszcze: pojechać specjalnym autobusem do Ikei, pochodzić sobie i może obkupić się w, nie wiem, serwetniki, świeczki albo pojemniki na przyprawy;D
                        • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 13:38
                          Wybrałam się kiedyś do Ikei specjalnie po młynek do pieprzu smile
                          • nanuk24 Re: Lans 10.01.17, 17:14
                            Ja po żarówki big_grin
                        • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 13:38
                          Wybrałam się kiedyś do Ikei specjalnie po młynek do pieprzu smile
                          • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 13:49
                            triismegistos napisała:

                            > Wybrałam się kiedyś do Ikei specjalnie po młynek do pieprzu smile

                            Aż dwa razy?
                            wink
                            • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 14:25
                              W zależności od humoru forum może być nawet i cztery wink
            • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 13:07
              Jesteś kompletnie nie na czasie wink Kawa z sieciówki to taki sam obciach jak piwo koncernowe. Obyty człowiek, czy to dla lansu, czy dla rozkoszy podniebienia pija piwa rzemieślnicze, a kawę wyłącznie w porządnych kawiarniach, gdzie obsługa detalicznie wypytuje, jaki chcesz balans kwasowości w napoju, jaką moc, jakie nuty smakowe i wedle tego dobiera ziarna oraz sugeruje chemex albo drip. Na posiadówki chodzę do takiej kawiarni, ale mimo pełnej świadomości obciachu pijam sieciówkową, jak mam na to chęć, bo czasem nachodzi mnie na ten syropowy ulepek, tak jak na fast food. Ot, guilty pleasures, jak to się mówi w języku barbarzyńców.
              • karen_ann Re: Lans 10.01.17, 14:31
                Sęk w tym, że wg najnowszych trendów i wiedzy to my jesteśmy Ci barbarzyńcy, więc chyba nie jesteś na czasie albo jesteś na czasie tylko z nutą smakową
                www.youtube.com/watch?v=7_36vSe3KwY
        • quilte Re: Lans 10.01.17, 10:55
          >może dlatego, że kawa zwykła być używką do delektowania się,

          Zwykła była, ale dla wielu już nie jest. Wydaje mi się, że młodziaki się kawą nie delektują, ale piją ją, żeby nie omdleć z braku kofeiny, no niezbędna im ta kofeina z rańca bo padną. Lubią być postrzegani jako bardzozajęcibardzozapracowani bo to znaczy, że są bardzopożądaniiposzukiwani. Jak się zestarzeją, to im przejdzie tongue_out
          • joa66 Re: Lans 10.01.17, 10:59
            Wydaje mi się

            Słowo klucz w tym wąteku "wydaje mi się"....
          • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 13:08
            Kawa ze słodkim syropem, bitą śmietaną i posypką albo z lodami to jak najbardziej na małolackie podniebienie do delektowania się. Nie to co mocna plujka, do której trzeba było sporo samozaparcia, żeby lansować się na dorosłego smile
    • isa_bella1 Re: Lans 10.01.17, 10:45
      Jakies 13l.temu moj szef sobie zyczył chodzenia po kawę ale nie pamietam firmy. Asystentka mu kupowała . Kawa najtansza nie była. Ale teraz to chyba juz w sumie nie robi wrazenia ktos z kawą?
    • ichi51e Re: Lans 10.01.17, 10:48
      Raczej nie mozna kupic kawy bo od razu jak z kubkiem idziesz to lans uncertain
    • lilly_about Re: Lans 10.01.17, 10:59
      Uff, dobrze, że nie mieszkam w takim razie w stolicy a u mnie na prowincji nie ma słynnej sieciówki. Dzięki temu, gdy kupuję kawę na Orlenie i wsiadam z nią do auta, nie bywam posądzana o lans. Chyba.
    • antypomidorowa Re: Lans 10.01.17, 11:05
      > w wawie ludzie lansują się kubkiem kawy z sieciówki.

      Coś w tym jest. Kilka lat temu kończyłam kurs w Warszawie. Zajęcia były w weekendy (pt.-nd.). W sobotę ludzie z Warszawy przyjeżdżali rano na zajęcia z kubkiem sieciowej kawy i tak samo ologowanym bajglem, chociaż to akurat bardziej oni, a nie zamiejscowi miel szansę zrobić sobie poludzkie śniadanie w domu.
      • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 12:35
        Nie mam w domu ekspresu pozwalającego zrobić piernikową cafe latte smile A poza tym nieraz rano wolę się wyspać niż robić i jeść śniadanie. Po t jest taka oferta na rynku, żeby z niej korzystać. A nazywać lansem zakup za kilkanaście złotych to trochę śmieszne.
    • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 11:07
      Wypada dużym autem z napędem na 4 (chociaż w sumie czy to lans? ja się dziwię ludziom, którzy w kraju o paskudnej pogodzie, górach i dołkach i pokręconych drogach kupują "zwykłe" auta)
      Oraz samochodem elektrycznym (jako drugi w rodzinie, na krótkie wypady do miasta). Natomiast nie wypada mieć takiego auta jako jedyne i potem narzekać, że się wyjeżdża na wakacje na Karaiby w lutym, a na lotnisku mają punkty do ładowania, owszem, ale nie można ich zabukować, więc nie ma gwaracji, że jak wrócisz z tych Karaibów, nocnym lotem, w środku zimy, to będziesz miec auto naładowane. Bo na takie akcje ma się w/w suva.
      Do tego okularami "od designera" ale z bardzo dyskretnym logo. Na pierwszy rzut oka ma być widać jakość ale nie markę.

      Natomiast "kawa w ręku" niedługo się chyba skończy. Ostatnio przed świętami byłam świadkiem kilku scen, kiedy ktoś kogoś oblał kawą w autobusie. Latali jak opętani na shopping, milion siat w rękach plus torebeczka MK na łokciu, plus smartfon, plus kawa i niestety ale rąk trochę wtedy brakuje. We wszystkich przypadkach następowała wymiana danych w celu zapłacenia za pralnie. Więc może się ogarną trochę.
      • madzioreck Re: Lans 10.01.17, 13:48
        Lans w zbiorkomie big_grin
    • dyzurny_troll_forum Re: Lans 10.01.17, 11:08
      kolpik124 napisała:

      > próbuj dalej, szatodupap big_grin

      A co mam próbować!? Są tacy co nigdy nie ograną....
      • danaide Re: Lans 10.01.17, 11:38
        A jaka jest podstawa prawna rejestracji? Czy nie jest to adres zameldowania?

        Co do kina: jeśli są bilety ulgowe i kina uznają ulgę - a może ulgi są na piękne oczy - to dlaczego to miałoby być oszustwo? Poza tym - ile powienien kosztować bilet do kina. Albo poliestrowa sukienka. Podobno nawet przy 70% upustu sieciówka nadal zarabia, jakieś granice opłacalności to 80% itd.
        Rzeczy są tyle warte ile chcemy za nie zapłacić.
    • pelissa81 Re: Lans 10.01.17, 11:15
      Jako osoba od urodzenia z Warszawy i pracująca w Centrum - nie zauważyłam lansu u dorosłych pracujących korpo-ludzi bo i co tu niby do lansowania się - chociaż dużo osób siedzi w kawiarniach bo można otworzyć laptopa i popracować czy poczkać na klienta, ale już u młodzieży - trochę tak. My w wieku lat nastu zwykle nie pijaliśmy jeszcze kawy, więc zwróciło to moją uwagę. W Satrbucks np. na Wileniaku siedzą głównie ludzie młodzi i młodsi, ceny są masakryczne a wiele osób chyba traktuje to jak kiedyś pójście na ciastko czy lody (teraz pewnie nie wypadawink, bo zamawiają z lodami, z cukrem itd., ale to ciągle kawa nie deser. Takie moje malutkie (może mylne) spostrzeżenie.
      • danaide Re: Lans 10.01.17, 11:43
        Fakt, byłam zdziwiona, kiedy koleżanka powiedziała mi, że jej trzynastolatek umówił się z kolegami na kawę. Myślałam, że do trzydziestki człowiek na taką parę, że nawet rano bez kawy pociągnie.
        • pelissa81 Re: Lans 10.01.17, 11:56
          Może to kwestia przyzwyczajenia do kofeiny z coli? No ja nie pamiętam dokładnie - serio - treraz zupełnie nie pamiętam czy mieliśmy automat do kawy w liceum, ale w podstawówce na 100% nie tknęłabym kawy, więc do 16 roku życia nie piłam jej na pewno. Pewnie wcześniej alkohol niż colę/kawę smile bo u nas nie było w domu coli.
          • danaide Re: Lans 10.01.17, 12:00
            Automat do kawy... Myśmy w liceum mieli taką łazienkę/toaletę, że jak przyjechała do nas wymiana z Norwegii i pytała o jakieś mydło czy papier to patrzyliśmy na nich z szeroko otwartymi oczami.
            Ale w czasie studiów fantazjowałam o automacie z prezerwatywami na uczelni.
            • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 12:03
              danaide napisała:

              > Automat do kawy...

              Ja też czytam to z szeroko otwartymi oczami...big_grin
              Pamiętam, jak pierwszą kawę piłam pod koniec liceum - w kawiarni, to było wydarzenie, że jestem już na tyle dorosła, żeby kawę pić. Kawę z bitą śmietaną, o raju...!
            • danaide Re: Lans 10.01.17, 12:03
              Ale fakt. Lans był, jest i będzie, ale młodzi teraz mają lepiej. Albo gorzej. Więcej narzędzi do lansowania i do porównywania się.
              • danaide Re: Lans 10.01.17, 12:07
                Przypomniało mi się, że w pierwszych dniach liceum jedna z koleżanek spytała o możliwość uczestniczenia w kole naukowym. Jako nowo upieczeni licealiści otwieraliśmy oczy ze zdumienia, a ona po latach przyznała się, że chciała się trochę... wylansować;D
    • best_bej Re: Lans 10.01.17, 12:02
      Lansem/obciachem dla mnie są ogromne suvy do jazdy po mieście. I kupowanie papierowych toreb po luksusowych przedmiotach typu lv
      • pelissa81 Re: Lans 10.01.17, 12:13
        A te torby to też ciekawe - jako że jeżdzę dużo KM to też mnie to tknęło, że sporo jest papierowych toreb po np. luksusowej bieliźnie. Aż się zastanowiłam o co chodzi, bo wcześniej pakowałam sobie żarcie po prostu w jakąś reklamówkę i nie pomyslałam przez chwilę, czy pasuje mi do outfitu big_grin, ale ja chyba malo lansiarska jestem.
      • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 12:14
        A jak ktoś od siebie ze wsi do miasta jedzie to już może? Czy powinien się na rogatkach przesiadać (do elektryka najlepiej)? smile
        • lilly_about Re: Lans 10.01.17, 12:17
          Teraz się tak własnie tez nad tym zastanawiam. I czy może powinnam dokupić drugie autko miejskie, żeby kogoś gabaryty pierwszego nie bolały.
          • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 12:29
            i wozic je w bagazniku, przy tablicy z napisem "tu zaczyna się miasto" parkujesz, wyjeżdzas z kufra takim cudeńkiem

            https://s1.cdn.autoevolution.com/images/news/volpe-the-worlds-smallest-electric-car-44548_1.jpg

            i popylasz dalej...
            • best_bej Re: Lans 10.01.17, 13:25
              Ematka jak zwykle zero jedynkowa.
        • danaide Re: Lans 10.01.17, 12:25
          Wtedy musisz mieć wiejskie rejestracje;D
          • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 12:32
            u mnie nie ma takiego podziału sad mało tego, rejestrację auto ma jedną, całe swoje życie. przy zmianie właściciela po prostu dopisuje się kolejnego do auta i jego rejestracji a nie zmienia tablice. i dzieki temu po tablicach widać jak stare/nowe masz auto.

            ale za to brudne mam bardzo, więc ewentualnie widać, że prosto z gnoju wyjechałam smile
            • danaide Re: Lans 10.01.17, 13:24
              Lans na gnój! Mam dom za miastem! ;D
              Ja często jeżdżę brudnym i obs... przez ptaki. Lans na abnegację...
              • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 13:27
                danaide napisała:

                > Lans na gnój! Mam dom za miastem! ;D

                Śmiej się, śmiej. Już sporo lat temu słyszałam o błocie w sprayu, które można sobie kupić, jak terenówka jest zbyt czysta i wygląda nieautentycznie.
                To jak to nazwać?
                big_grin
                • danaide Re: Lans 10.01.17, 13:31
                  Brechtam się;D
                • best_bej Re: Lans 10.01.17, 13:33
                  Lansem wink
                • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 14:01
                  eeee? to muszę mężowi o tym powiedzieć, bo on - jak już od wielkiego dzwonu do auta wsiada - to zawsze narzeka, że brudne i żebym umyła. to teraz niech wie, że ludzie za taki wygląda auta kasę płacą smile
                  w sumie to mogłabym zarabiać w ten sposób - brać od ludzi fancy auta do ubrudzenia smile
                  • iwoniaw Re: Lans 10.01.17, 17:28
                    w sumie to mogłabym zarabiać w ten sposób - brać od ludzi fancy auta do ubrudze
                    > nia smile


                    Pieniądze leżą na ulicy - no dobra, na drodze nieutwardzonej big_grin
      • kondolyza Re: Lans 10.01.17, 12:40
        best_bej napisała:

        > Lansem/obciachem dla mnie są ogromne suvy do jazdy po mieście. I kupowanie papi
        > erowych toreb po luksusowych przedmiotach typu lv

        naprawde uwazasz ze kupilam auto ktore zamiast palic 5l/ 100 km pali 16 czy 20 i zaplacilam za nie 3 razy tyle co za fieste tylko po to zeby sie przed Tobą lansowac? i niewazne ze prawie co tydzien jezdze na dzialke w garwolinskie lasy, srednio co dwa miesiace gdzies z dziecmi wyjezdzam
        na dluzej,ze lubimy zwiedzac,ze tesciowie mieszkają na przedmiesciach i mają 1.5 km drogi gruntowej wiec poza sniegiem rowniez bloto a 4x4 to zaden lans tylko koniecznosc
        • best_bej Re: Lans 10.01.17, 13:29
          No uderz w stół. Nie kando, nie miałam na myśli Ciebie i twojego autka.mialam na myśli autka moich znajomych którymi wyjeżdżaja rano z podziemnego garażu na Wilanowie, jadą na mordor i parkują w podziemnym garażu. Po drodze zajada do sklepu i nie mając gdzie zaparkować na "chwile" zaparkuja na trawniku, chodniku, w bramie. Działki nie mają bo nie lubią grzebać w ziemi.
          • lilly_about Re: Lans 10.01.17, 14:51
            A pytałaś ich o to, czy tylko na ematce obgadujesz? I jak sądzę znajomi ci nie mają dzieci, zwierząt do przewożenia, wakacji nie spędzają poza stolicą itd?
            • best_bej Re: Lans 10.01.17, 15:34
              Wątek miał być lajtowy. I nie, nie mają dzieci, zwierząt tym bardziej.a na wakacje samolotem a nie samochodem.
              • lilly_about Re: Lans 10.01.17, 16:35
                I popatrz, suvem śmią się wozić, chamy jedne.
                • best_bej Re: Lans 10.01.17, 17:26
                  Noooo i pić kawę ze starbunia
                • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 18:25
                  Jak parkują na trawnikach i chodnikach, zastawiają bramy to jak najbardziej chamy.
    • pelissa81 Re: Lans 10.01.17, 12:16
      https://www.blog.mediafun.pl/foto/2009-05/mk_004_lans.png
    • kondolyza Re: Lans 10.01.17, 12:30
      to ze biegnę gdzies z kubkiem w ręku albo mam w samochodzie bo wzielam na wynos to nie zaden lans tylko potrzeba wypicia kawy. na spotkania tez cjodze nie dla lansu tylko z tesknoty za przyjaciolką a miejsca wybieramy takie jakie znamy,lubiy,gdzie dobrze karmią,gdzie fajnykliat czyli tez nie za glosno, wygodnie bo kous blisko metra albo mi wygodnie zaparkowac itp

      lans to zjawisko liceum ewentualnie czasow studiow teraz to ze cos robie lub posiadam wynika z moim potrzeb,upodoban,czasem z koniecznosci i oczywiscie jest zeoazane z moimi decyzjami na co chcialam wydac pieniadze. jesli ktos uwaza ze to co robie jest lansowaniem sie to po pierwsze niech mnie tak nie obserwuje tylko zajmie sie wlasnym zyciem bo zazwyczaj to zakompleksione osoby takie mają spostrzezenia.
    • bergamotka77 Re: Lans 10.01.17, 13:32
      Ja się nie lansuje ale lubię chodzić z kubkiem w ręku, pije tez w aucie, biorę na zebrania w szkole itd. Po prostu lubię jak kawa czy herbata towarzyszy mi w różnych sytuacjach, zwłaszcza teraz jak tak zimno.
    • kokoryczko Re: Lans 10.01.17, 13:33
      W sumie lans to taka potrzeba bycia akceptowanym w jakiejś grupie. Nie ważne, co jest przedmiotem lansu, ważne przyczyna.

      Niezależnie od czasów, wydaje mi się, że obciachem jest chwalenie się pieniędzmi i działalnością charytatywną (w sensie ile się dało na to czy tamto).
    • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 13:46
      jesli ktoś nadal nie rozumie, o co chodzi smile


      " Starbucks podbił serca nie tylko Warszawiaków. Stał się marką topową i rozpoznawalna przez ludzi nie tylko młodych. W całej Warszawie można spotkać ludzi z papierowym kubkiem.
      (..)
      Dużym plusem kawiarni jest obsługa, która dba o to, aby każdy z Nas był zadowolony. Kiedy podajesz imię, które potem ląduje na kubku a twoje zamówienie jest komunikowane „zapraszam Mateusza po Latte” można poczuć się jak w domu.


      big_grin big_grin big_grin

      A kiedy zaczniemy pojawiać się częściej obsługa nas rozpozna i nawiąże z nami miłą pogawędkę a to jest coś niesamowicie innego względem pozostałych kawiarni.
      "

      warszawskilans.wordpress.com/
      A tutaj wypowiada się kolejny socjolog:

      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/91099,starbucks-dlaczego-przeplacamy-za-kawe.html
      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/146931,z-kubkiem-od-starbucksa-do-elity.html
      ”Starbucks to styl życia, tu przychodzą ludzie wyluzowani, ale jednocześnie dobrze sytuowani, kosmopolici” - mówi Maciek.


      To symboliczny koniec z mitem polskiego zaścianka. Już nie musimy wyjeżdżać za granicę, by coś osiągnąć czy napić się kawy. Teraz mamy równe szanse”

      Dlaczego jednak ważne jest, by kawa była ze Starbucksa, Coffee Heaven, Costy czy innych popularnych sieci? "Ich klienci w ten sposób zaznaczają, że nie są byle kim. Są pracownikami. Na tyle zajętymi, że nie mogą nawet spokojnie usiąść w kawiarni, i na tyle zamożnymi, że stać ich na wydanie 10 złotych na kubek kawy na wynos" -

      • kokoryczko Re: Lans 10.01.17, 13:56
        Urocze, najwyraźniej działa na niektórych wink Taki marketing.
        Rzadko tam bywam, bo za każdym razem widzę tam pierdylion ludzi, a wolę napić czegoś ciepłego się w spokojniejszych warunkach.
        • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 14:01
          Bywam, jesli potrzebuję. A jesli to będzie konieczne, kupię na wynos smile co nie zmienia faktu, że zjawisko istnieje, jest powszechnie znane i od paru lat opisywane. Nie wymyśliłam tego sobie, jako osoba zakompleksiona, ktorej nie stać na kawę za 13 zł.
          • kokoryczko Re: Lans 10.01.17, 14:13
            ale wierzę Ci, wiem jak to działa, psychologia reklamy.
            • kokoryczko Re: Lans 10.01.17, 14:20
              a propos takiego marketingu, warto obejrzeć "Czeski film", świetnie oddaje istotę tego zagadnienia.
              • kokoryczko Re: Lans 10.01.17, 14:22
                tfu, "Czeski sen"
          • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 15:22
            No to na co jest ten lans jak nie na kawę droższą od sklepowej coli?
            Ale serio pytam, bo zwyczajnie nie mieści się w głowie jak można łączyc kawę z lansem.
            • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 15:31
              triismegistos napisała:

              > Ale serio pytam, bo zwyczajnie nie mieści się w głowie jak można łączyc kawę z lansem.

              A jednak. Lady zalinkowała kilka artykułów, ja kilka lat temu czytałam o nastolatkach, które zabierały swoje kubki ze Starbunia (tekturowe, podpisane imieniem) i paradowały jeszcze przez dłuższy czas po ulicach z kawą z domu nalaną do owych kubków. Więc coś na rzeczy jest/było.
              • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 16:14
                To może ty powiesz na co ten lans?
                • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 17:14
                  triismegistos napisała:

                  > To może ty powiesz na co ten lans?

                  Nie wiem, ale obstawiałabym, że na kultową (naówczas) hamerykańską kawę. Lepszy świat itepe.
                  Trudno mi zajrzeć do głowy osoby, która przechowuje taki kubek, żeby potem z nim się pokazywać - więc mogę tylko zgadywać.
                  A z tamtego artykułu sprzed lat zapamiętałam tylko zjawisko, a nie jego interpretację czy wyjaśnienie, błąd, wiem...
      • quilte Re: Lans 10.01.17, 13:59
        Nie znoszę starbucksowego zwyczaju nawoływania klienta po imieniu. Cóż, najwyraźniej jestem zaściankowa, mało wyluzowana i za mało kosmopolityczna big_grin
        • danaide Re: Lans 10.01.17, 14:03
          Podaję im tylko pierwszą literę imieniawink
        • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 14:06
          Ja też smile wiem, co to Starbucks, ale z powodu szumu medialnego od samego początku, celowo go unikałam. Całkiem niedawno byłam tam pierwszy raz, bo to było pierwsze z brzegu miejsce, do ktorego wpadłam zmarznięta jak diabli. I przeżyłam opad szczęki z powodu konieczności przedstawienia się i z powodu kubka opisane moim imieniem. Tym bardziej, że oprocz mnie kupowała w tym momencie jedna osoba, więc nie było szansy kawy pomylić. Tzn ja tak to sobie tłumaczyłam w swojej naiwności- że to pomysł na wypadek dużego ruchu. Nie wiedziałam jeszcze, że okrzyk "zapraszam Ziutę po latte" ma mi zapewnic dobrostan na resztę dnia big_grin
        • ola_dom Re: Lans 10.01.17, 14:25
          quilte napisała:

          > Nie znoszę starbucksowego zwyczaju nawoływania klienta po imieniu.

          To mnie najbardziej odstręcza od spróbowania ichniej kawy.
      • danaide Re: Lans 10.01.17, 14:00
        Generalnie chodzi o uzasadnienie dlaczego kubek kawy ma kosztować aż dychę skoro butelka dwulitrowa coli kosztuje... nie wiem ile, chyba mniej? Czy nie?
        O lansie na "zdrowie" nie wspomnę.
        • triismegistos Re: Lans 10.01.17, 14:02
          A to trzeba jakoś specjalnie uzasadniać różnic cen kawiarnianych i sklepowych?
          • danaide Re: Lans 10.01.17, 14:04
            Byłaś hipsterem zanim to było modne więc wieszwink
      • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 14:04
        tak a'propos pisania imion na kubkach:

        https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/ce/ca/8a/ceca8ad20419dff692adbf90dae55875.jpg
        • quilte Re: Lans 10.01.17, 14:13
          Wspaniałe! big_grin
          • eve-lynn Re: Lans 10.01.17, 14:16
            Było jeszcze coś z kolesiem, co się przedstawił jako Lord Voldemort i dostał kubek z napisem "he who must not be named" smile
    • mozambique Re: Lans 10.01.17, 14:32
      kwestie lansu najcudowniej podsumował mąż naszej "firmowej" prawniczki
      poszli kiedys na jaksi Bal Adwokata czy Bala Palestry, strrrraszeni aligancki i snobistyczny, w Zamku w KSiązu, black-tie obowiazujący itp
      a mąz z nogą w stabilizatorze ( po wypadku) , no i wchodza , witaja sie i od razu pada sakramentalne pytanie znad lampki szampana " a tą noge to pan w złamał na alpejskim stoku ?''''
      " a nie , na gó...e, szanowna pani" - bo mąz weterynarz i autentycznie w oborze na gó...e sie przejechał jak poród krowy odbierał

      od zawsze go uwielbiam
      • cauliflowerpl Re: Lans 10.01.17, 15:07
        big_grin
    • kkalipso Re: Lans 10.01.17, 15:14
      Z tą kawą to mnie śmieszy bo uważam że to normalna sprawa chcesz kawy kupujesz i w drogę jaki lans?!

      Do lansu bym zaliczyła dbanie o siebie o zdrowie/figurę/odżywianie/rodzinę/edukacje dzieci. Też lubię ale czasem nie nadążam i nie chcę być robotem żyć w jakimś schemacie bo inaczej nie wypada. Od jakiegoś czasu to wszystko TRZEBA bo inaczej sprawią że poczujesz się gorsza mili ludzie.
      • lady-z-gaga Re: Lans 10.01.17, 15:33
        >to normalna sprawa chcesz kawy kupujesz i w drogę jaki lans?!

        No przecież nie o takich klientach mowa smile lans jest wszędzie taki sam: kiedy robisz coś nie dlatego, że tego potrzebujesz, ale wyłącznie po to, aby poczuć się światowo (ewentualnie, aby popisac się przed publiką - znajomą lub przypadkową). Wystarczająco dobrze to zostało opisane w zalinkowanych przez mnie tekstach. Nikt nigdzie nie napisał, że wszyscy ludzie pijący kawę z tekturowego kubka robią to dla lansu. Wystarczy, że robią tak niektórzy, a nawet - bardzo wielu. Dlatego zjawisko doczekało się opracowań socjologicznych smile
        • kkalipso Re: Lans 10.01.17, 15:59
          Wiesz pisać i oceniać różne zjawiska każdy może czasem nawet trzeba tylko po co oceniać tych ludzi i z góry krytykować skoro w lansie moim zdaniem chodzi o to że się coś komuś narzuca wyśmiewa z innego wyboru a lansuje swój jedyny i sluszny.
      • bovirag Re: Lans 10.01.17, 15:46
        Czy to, ze od zawsze moje dzieci (zdolne) maja korepetycje, bo o ile podstawowka (ta lepsiejszawink ) rejonowa, o tyle srednia szkola musi byc dobra.
        A zeby byla dobra musza zdac specyficzny egzamin, jest lansem?
        Jesli tak, to tak lansuje sie I bede sie lansowac.
        Studia mierze nie nizej niz Oxford czy Cambridge. Tak na serio serio.
    • asia_i_p Re: Lans 10.01.17, 16:07
      Co do swoich lansów się nie przyznam smile
      W młodszym pokolenie obserwuję zdumiewający lans na młodsze rodzeństwo. 12-latek fotografuje się z młodszym bratem w ramionach, a cała klasa wrzuca komentarze typu "Ależ słodziak". W sumie ujmujące to jest.
      • aguar Re: Lans 10.01.17, 16:12
        Miód na serce dla mamusi, która nie uległa lansowi "dwójka z małą różnicą wieku, żeby miały dobry kontakt" smile
      • vaikiria Re: Lans 10.01.17, 17:19
        Taaa, zaczyna się wcześniej. Mój rosnący brzuch regularnie gości na snapie (na ujmowanie w kadrze reszty ciała się nie zgadzam), pierwsze elementy wyprawki też zostały już skrupulatnie sfotografowane i zebrały stosowne lajki.
    • aguar Re: Lans 10.01.17, 16:11
      Też mi się rzuciły w oczy te wielkie SUVy czy nawet terenówki do odwożenia dzieci do szkoły (miasto), zwłaszcza gdy właściciele niewysocy, dzieci nie więcej niż 2...Bo np. mam koleżankę, która ma prawie 190 cm, jej mąż ponad 2 m, to rozumiem, że mają wieeelkie auto.
      • butch_cassidy Re: Lans 10.01.17, 16:26
        Mój mąż twierdzi, że te auta są bezpieczniejsze w razie wypadku. Może faktycznie, jeśli byłoby mnie stać i ta opinia miałaby potwierdzenie w testach, to pewnie bym kupiła, mając gdzieś cudze opinie, że chodzi mi o lans.
        A tak to nie muszę przynajmniej rozważać, czy lepiej mieć obciachowe auto, ale bezpieczniejsze, czy jednak normalne wink
        • aguar Re: Lans 10.01.17, 16:32
          Tylko w mieście, gdzie się nie rozwija dużych prędkości, a są problemy z miejscami do parkowania ten argument jest średnio trafiony.
    • butch_cassidy Re: Lans 10.01.17, 16:22
      Chyba się nie lansuję. Bo w sumie nie mam czym. Nie dążę do tego, żeby mieć.

      Dyżurną torbę sobie kupiłam markową. Liczy się? Z wyrachowania tongue_out Ale oprócz tej mam też takie za 20 zł i częściej je noszę, bo jakoś mi bardziej podeszły niż ta niby "markowa". Z resztą logo z niej wywaliłam, bo mnie wkurzało - takie a la prostytutka było, walące po oczach, złote. Dyskretniejsze jednak zostały, bo jak usunąć logo z zamka? A potem wyczytałam w Guardianie chyba, że wycinanie metek i logo to jest teraz mainstreamowy trend big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka