thaures 14.01.17, 22:45 Wróciłam z kina. Bardzo mi się podobało, mimo, że śpiewające filmy nie za bardzo mi leżą... Po seansie część ludzi zaczęło klaskac, to też nowość dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leanne_paul_piper Re: La la land 14.01.17, 22:49 A ja byłam trochę zaskoczona tą lawiną nagród. To ładna historia, ładnie zagrana i zaśpiewana, Emma i Ryan tworzą piękną parę, ale mimo wszystko to nie jest w mojej opinii na tyle bezkonkurencyjny film, aby zgarnął wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: La la land 14.01.17, 22:49 Wybieram się, bo lubię jazz, Emmę Stone i podobał mi się "Whiplash". Tylko poczekam na "Sztukę kochania" i zrobię sobie maratonik. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: La la land 14.01.17, 22:52 no to mnie np whiplash w ogole sie nie podobal. fukalam, prychalam, rzucalam niewybrednymi komentarzami i gdyby nie uparty facet obok to bym wyszla. dlatego la la land tez sie obawiam zwlaszcza ze to musical Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: La la land 14.01.17, 23:08 No na pewno trzeba lubić musicale i jazz, inaczej nie ma w ogóle po co się na ten film wybierać. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: La la land 14.01.17, 23:10 Na whiplash to ja bylam 3 razy i znowu bym poszla, gdyby wyswietlali. A czemu Ci sie nie podobał? Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: La la land 14.01.17, 23:32 Odpisalam pod anika. i troche mnie ponioslo Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: La la land 14.01.17, 23:10 Rozumiem, że treść może wkurzać, (ja też fukałam i prychałam), ale przyznasz, że film nie był kiepski. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: La la land 14.01.17, 23:30 no moim zdaniem byl typowym amerykanskim wciskaniem kitu. robieniem z jazzu walenie w beben pod jakis okreslony chory rytm a z prawdziwym jazzem mialo to tyle wspolnego co kim kardashian z naturalnoscia. wkurzylo mnie niemilosiernie ze ktos sprowadzil do cwiczen muzyke ktora polega w ogromnej mierze na feelingu, na radosci z grania, jak sie patrzy na nagrania z buddy'em richiem to oczywiscie ja wiem ze ma za soba nieprzeliczone godziny cwiczen ale facet po prostu cieszy sie muzyka, a glowny aktor mial caly czas mine jakby co najmniej cierpial na zatwardzenie. Ten cytat dobrze to podsumowuje: The problem is the message of the movie: that greatness in music can only be achieved through hard, brutal practice, and that greatness is based on superior technique. That might be true in some areas, but it's definitely false in music." Plus te absolutnie nieprawdopodobne wstawki jak to na super wazny koncert oczywiscie koles zaspal (bo jakze by inaczej), mial wypadek (oczywista oczywistosc ze to musialo sie akurat wtedy zdarzyc) i jeszcze zakrwawiony probowal dotrzec na koncert -are you kidding me??? I ta koncowka z dramatycznym koncertem, etc. please. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: La la land 14.01.17, 23:50 film nie musi byc prawdopodobny Przyznaje, że Twoje argumenty sa zasadne , zwlaszcza z przeslaniem filmu mialam straszny problem, fakt. Doszłam do wniosku: trafil psychol profesor na jeszcze wiekszego psychola studenta, dlatego wyszło. Mnie film urzekł, moze wlasnie dlatego, że jazzu nigdy nie sluchałam, chociaż muzyki slucham bardzo duzo, od dziecka, najczesciej klasycznej. I na Whiplash zdarzyło mi się cos fantastycznego, zaczelam sluchac zupełnie inaczej niż dotąd, bo calym ciałem. Zupelnie doslownie. Za to będe ten film kochac do końca zycia Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: La la land 14.01.17, 23:56 jedna jedyna rzecz ktora ten film zrobil to poinformowal mnie o istnieniu utworu Whiplash - bo oczywiscie wczesniej go nie znalam. ale poza tym bylo mi po prostu przykro na to patrzec, nie lubie jak robi sie ze mnie idiotke tepo wpatrzona w ekran, i o ile film nie jest jakas przenosnia, parafraza, nie balansuje na granicy magii, to chce zeby choc troche byl prawdopodobny. na stronie z ktorej pochodzi cytat sa opinie perkusistow o filmie i oprocz faktu ze wielu mowi ze wlasnie nauka muzyki tak nie wyglada, ze milosc do muzyki tak nie wyglada, to nie wyglada tak takze nauczanie muzyki. mam nadzieje ze ten la la land taki nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
troompka Re: La la land 26.01.17, 13:21 pierwszy raz w zyciu tez na zakonczenie chcialam klaskac....na swoja cześć ze wytrzymalam te ponad 2 godz. Straszne, nawet nie wiem jak mam to okreslic i nawet nie umiem powiedziec co mi sie nie podobalo, bo generalnie wszystko, począwszy od gatunku (dobra, wiedzialam na co sie pisze, ale myslalam ze skoro tyle nagrod to moze.....), po gre aktorów, piosenki, z ktorych zadna nie utkwila mi w glowie oprocz motywu przewodniego, samą historię, która może gdyby ją troche ścieśnili to jeszcze jako tako.... Whiplash bardzo mi sie podobal, a tu to jedno wielkie WTF (oczywiscie zeby nie bylo, pewnie sie nie znam skoro tyle nagrod i nominacji, ale najbardziej mi bylo szkoda tych ponad 2 straconych godzin). Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: La la land 26.01.17, 13:24 recenzent w radiu powiedzial ze wszystko fajnie, film fajny, muzyka moze byc, ale tyle nagrod do Oscara to jednak lekka przesada, takze nie jestes sama Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: La la land 26.01.17, 14:03 Trochę obok tematu ale widziałam na Fb wpis: "jakie szczęście, że nie przetłumaczyli tytułu na kra, kra, kraj". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: La la land 26.01.17, 17:36 Znając "kreatywność" naszych dystrybutorów byłoby: "Śpiewające jarmarki", "Zakazane piosenki 2" albo "Jaka to melodia?" Nieważne w sumie co, byle było coś z muzyką w nazwie i kojarzyło się z: 1. polską piosenką, najlepiej Krzysztofa Krawczyka albo Maryli, bo to ludzie kojarzą albo 2. polskim filmem, najlepiej z lat 60-80, bo to ludzie kojarzą albo 3. polskim teleturniejem, bo to ludzie kojarzą... Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: La la land 26.01.17, 18:36 Mi bardzo się podobał. Tak, płakałem na końcu. Idę jeszcze raz. Płytę z muzyką już mam i katuję ją na okrągło. Film świetny. Mimo zerowej akcji. Romans na smutno. Dwoje bohaterów z mozołem boryka się z szarą rzeczywistością. Miłość pomaga im w tym szarym świecie ale jednocześnie sukces zabija tą miłość. Ale gdy tak o nim rozmyślam i dlaczego mi się tak podoba to dochodzę do tego czego mi brakuje. Brakuje mi tego że traktujemy świat tak pobieżnie. Miarą sukcesu jest mieć seks jak z pornola, pracę której nienawidzimy i która nas zupełnie nie interesuje ale jest dobrze płatna i zabiera nam czas na to co naprawdę nas pasjonuje. Ludzi traktujemy jak przedmioty służące do osiągnięcia sukcesu w cudzych oczach. Jeśli ktoś nie spełnia naszych oczekiwań nawet się z nim nie kłócimy. Odpuszczamy sobie i szukamy gdzie indziej. Ma być łatwo. Ale czy jesteśmy szczęśliwi? Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: La la land 26.01.17, 18:40 Widziałam i za chiny nie rozumiem co w tym filmie takiego rewelacyjnego. Mnie bardzo mocno znudził, historia przewidywalna, nic zaskakującego, pioseneczki - nieporozumienie (jazz to inna sprawa). Fakt, nie jestem fanką musicali. Gra aktorska fajna, ale żeby aż tyle nominacji? Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: La la land 26.01.17, 19:31 Po dobrym kinie oczekuję wbicia w fotel, czegoś wartego zapamiętania a nie dobrze zagranego banału. Tu nic świetnego nie zobaczyłam - patrząc całościowo. Genialny był dla mnie Boyhood, Whiplash też fantastyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: La la land 26.01.17, 19:39 A,le to właśnie nie jest banalny romans. Najpierw szara rzeczywistość, potem spijanie sobie z dzióbków a potem trach - koniec romansu - ona ma dziecko i męża a on ma jazz. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: La la land 26.01.17, 19:29 To nie film dla mnie... Byliśmy na innym filmie, gdzie przed widzieliśmy zwiastun La la land i syn powiedział, że to jak Muppet show, ale z ludźmi. No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś