lilly_about Re: Kto ma racje 16.01.17, 10:18 Chciałabym usłyszeć tę historię z drugiej strony. W normalnej rodzinie dziadkowie nie wyrzekają się wnuczki, tylko dlatego, ze akurat nie było jej i jej rodziców w domu. Absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:59 Tu nie ma drugiej strony, babcia z zasady nie ma racji i mieć jej nie może Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Kto ma racje 16.01.17, 15:02 Nie no, babcia zawsze ma rację. Matka nie umie przystawić do piersi bo babcia tak mówi i koniec kropka. A, że nie widziała, więc nie wie, to nieistotne. Babcia z racji starszeństwa zawsze ma rację, to oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
lot.ti Re: Kto ma racje 16.01.17, 10:21 olać babę, zero kontaktu z czasem zmięknie i spokornieje. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Kto ma racje 16.01.17, 10:24 lot.ti napisała: > olać babę, zero kontaktu z czasem zmięknie i spokornieje. Ojp serio co to jakaś wojna? Masakra jakaś. Mam wrażenie ze niektóre napisały o swoich największych wrogach. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Kto ma racje 16.01.17, 10:22 Kurcze, jak czytam posty niektórych ematek to żałuję, że nie dożyję czasu, kiedy one same będą babciami. Oczywiście pod warunkiem, że wszystkie pisałybysmy na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Kto ma racje 16.01.17, 10:29 Ja też Jak bardzo trzeba mieć nienormalną rodzinę, zeby pisać o tej sytuacji: olej. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 10:59 Ciekawe czy ja dozyje, by być babcią. Chciałabym być taką albo podobną babcią jak jest moja matka dla swoich wnuków. Rozpieszcza cholery za bardzo. Dla nas (swoich dzieci) taka nie była. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:23 A moja corka powiedziala kiedyś, że chcialaby mieć dziecko juz niedługo, tak żeby (jej) babcia mogla je poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:27 Ja z babciami miałam kontakt średni, zresztą z moją matką też (nie wrogi, ale po prostu inne charaktery), poprawiło się chyba od kiedy sama jestem matką. Z biegiem alt odkrywam, że mam z nią więcej wspólnych cech, niz kiedykolwiek byłabym skłonna podejrzewać. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:49 Ja z biegiem lat odkrywam, ze jestem zupelnie podobna do babci, z ktorą się cale życie żarlam i ktorą do dzisiaj mam za straszną cholerę. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:57 eureka, ja narzekam ciągle, jestem malkontentem takim, jak jedna z moich babć! Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Kto ma racje 16.01.17, 11:49 Zrozumiałabym, gdyby babcia odstawiła szopkę na okoliczność, że córka zarządza jej 3-tygodniową kwarantannę. Miała prawo wyrazić, że jej przykro, że może to przesada. Scena o to, że przyjeżdża, a nikt jej nie otwiera, bo rodzice są z dzieckiem u lekarza to jest jakiś daleko posunięty absurd. W tych okolicznościach kartka, którą córka wysłała do dziadków to moim zdaniem dużo dobrej woli. Więcej bym z siebie chyba nie usiłowała wykrzesać. Odpowiedz Link Zgłoś
panterarei Re: Kto ma racje 16.01.17, 13:07 No bo matka byla zdaje się świecie przekonana, że córka jej nie wpuściła a lekarz był wymówka Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Kto ma racje 16.01.17, 13:10 Albo że wymawiają się ochroną dziecka przed zarazkami, a biegają z nim po mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Kto ma racje 16.01.17, 13:16 Za odjechane wizje babci obsługa szatni odpowiedzialności nie ponosi. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 13:37 z szacunku dla starszych mozna babci okazac więcej zrozumienia Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Kto ma racje 16.01.17, 13:48 Uważam że córka okazała wysyłając kartkę. Jeżeli jest tak, jak piszą dziewczyny, że babcia w tamtym momencie, stojąc pod drzwiami była przekonana, że córka jest w domu ale nie otwiera/wciskała jej kit o zarazkach a szlaja się towarzysko po mieście, to są dwie możliwości: albo babcia uważa tak nadal, albo wierzy w to, co faktycznie miało miejsce. Jeżeli nadal uważa, że córka specjalnie zrobiła jej afront, to nie bardzo widzę możliwość, żeby coś z tym zrobić, zakładając że raz zostało wyjaśnione jak było naprawdę. Z pewnością nie jest metodą przepraszanie za wyimaginowaną przewinę. Jeżeli zaś babcia wie jak było naprawdę i przyjęła to do wiadomości (tj. wierzy w prawdziwość wyjaśnienia), to wleczony foch nie znajduje uzasadnienia. Rozumiem, że mogła się zdenerwować w tamtej chwili, bo tak sobie pomyślała i to ją zabolało. Ale ciężko dopatrywać się winy córki, że swoim zachowaniem wywołała u matki ten stan. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Kto ma racje 16.01.17, 13:48 mlodszym sie szacunek nie nalezy?... Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:24 mnie wychowywano tak, że jak w sutobusie wchodzi starszy a ja siedze, to ustąpie, że pierwsza starszemu powiem dzien dobry, jak cos starszej osobie spadnie to ja się schylę podac itd., to i korona mi z głowy nie spadnie, szacunku sama swojego w swoich oczach nie strace, jak do babci pierwsza wystartuję w sprawie pogodzenia się. Może babcię wychowano inaczej, a może ma juz jakieś zmiany w mózgu, kto to wie, a może i taki charakter uparty tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Kto ma racje 16.01.17, 15:38 Wszystko się zgadza - córka pierwsza wyciągnęła rękę. teraz w rękach dziadków, jak na ten gest dobrej woli zareagują. Specjalnie więcej zrobić się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: Kto ma racje 16.01.17, 18:10 Mnie też tak wychowano i przez lata pielęgnowałam relację z toksyczną babcią - co mi sen z powiek spędzała, ale mniejsza o to. Wychowano mnie również tak - że słabszy, chory, obolały - wymaga specjalnego podejścia. W tym wypadku to byłby dla mnie priorytet. Pociachana obolała, może wystraszona matka co za święte ma słowa lekarza i w opozycji - babcia, co jej głównym w tej sytuacji przywilejem jest wiek i siwa (choć pewnie farbowana ) skroń... Dlaczego to babci ma być na wierzchu? Gdzie babci empatia? Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 18:26 nastepna, co podchdzi do rodzinnej niesnaski w kategoriach nie wiem, zawodów kto dłużej wytrzyma? Jak jesteś z kimś skłócona, to lubisz ten stan, nie ciąży ci taka napięta atmosfera? A jesli ciązy to rozpatrujesz wyciagnięcie dłoni na zgodę w kategorii czy aby twoje pozostanie na wierzchu? Nigdy nie przymykasz oka na cudze słabości, bo to, to znaczy że się dasz zmanipulować i w jakis tam sposób przegrasz? Widać, że autorce nei zalezy na poprawie tej relacji, chce usłyszeć, że ma rację ze swoim rozgoryczeniem i tak, najlepiej odciąć się od babki. No spoko, takie uczucia też mozna mieć ale wtedy nie ma nad czym dyskutowac skoro scenariusz już gotowy. jakby babcia pisała ten wątek, to ja bym babcię namawiała, żeby tę rękę do zgody wyciągnęła pierwsza, jako starsza i abrdziej doświadczona,a el ze znamy wersję matki dziecka, więc namawiam matkę. no chyba ze wcale jej nie zalezy, to po co te zapytania o opinie? Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:19 Bezwzględną rację mają młodzi rodzice. Kurde! To im się wywraca świat, to oni skoczyli właśnie na główkę do dziury ze skorpionami. Cała reszta świata powinna się do nich dostosować, jak słyszy wyraźny komunikat "jest ok, czekajcie na zaproszenie", to czekać. Niestety babcie i dziadki nader często chcą sobie robić dobrze życiem własnych dzieci i wnuków nie oglądając się na ich potrzeby. Nienawidzę tego. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:27 >>>To im się wywraca świat, to oni skoczyli właśnie na główkę do dziury ze skorpionami. Naprawdę? urodzenie dziecka to wskoczenie do dziury ze skorpionami? Nie wiem, czy bardziej Ci wspołczuc, czy raczej sie Ciebie bac. Mam nadzieje, że jeszcze nie masz wlasnych dzieci, i to takie fantazje tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:32 z pijawkami chyba, bo jak sie przyssie do cyca to oderwać nie idzie Jak się komu taki ssący egzemplarz trafi Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Kto ma racje 16.01.17, 14:50 <Kurde! To im się wywraca świat, to oni skoczyli właśnie na główkę do dziury ze skorpionami. W kolejnym pokoleniu rodzice będę musieli miec dzieci na spółkę - po dwie, trzy pary na jedno dziecko. Inaczej nie da rady, za trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_z_polnocy Re: Kto ma racje 16.01.17, 21:15 Ta historia jest tak smutna, ze po prostu chce sie wierzyc, ze kolezanka - pod wplywem hormonow i stresu - troche dodala dramaturgii. Ale po kolei: - zachowanie babci - te durne komentarze, niezapowiedziana wizyta, foch - to rzeczywiscie zachowanie bardzo nie w porzadku. Sprawa bezdyskusyjna. - tym niemniej zastanawia mnie, czy rodzice troche nie schizuja pod wplywem stresu. Wiem, jak to jest miec pierwsze dziecko, a tu jeszcze na dodatek z problemami. Ale serio, zero wizyt przez trzy tygodnie?? Za to co tydzien trzeba dralowac do lekarza na kontrole? Przeciez w takim szpitalu czy przychodni jest wiecej zarazkow niz na babci. Tak cos mi sie wydaje, ze rodzice - znajac charakter babci - po prostu nie chcieli jej miec na glowie. Bo znam troche ten typ - zamiast pomoc to jeszcze slownie zdoluje, zreszta potrafila to zrobic juz przez telefon. I maja prawo. Ale chyba zdaja sobie sprawe, ze babcia doskonale rozumie, ze jej nie chca. I ze w takiej sytuacji jest jej ciezko zachowac spokoj i ze stoicyzmem zaakceptowac te trzy tygodnie izolacji. Zeby nie bylo, ja to rozumiem, zreszta sama mam podobnego rodzica, ktory potrafi wyrzadzic wiecej szkody niz pozytku. Ale trzeba byc troche szczerym wobec samych siebie. Oczekiwanie, ze dziadkowie (czyli najblizsza rodzina) powinni cierpliwie czekac az jasnie panstwo laskawie zezwola na zobaczenie wnuczki jest bardzo naiwne. Bo niby jak? Wyraznie widac, ze babci nie chcieli - bo jest jaka i jest - a potem sie dziwia, ze jest foch. Podsumowujac: babcia jest ciezka osoba, wiec ja rodzice odseparowali - bo naprawde nie wierze, ze w kochajacej sie rodzinie, ktos by odmowil odwiedzin babci chocby na chwilke, zwlaszcza ze mowimy o zoltaczce, a nie o jakis dramatycznych sytuacjach. A potem ci sami rodzice oczekuja, ze ta wredna babcia zachowa sie jak nie ona, czyli dojrzale i potulnie. Zupelny brak logiki. Przykra sprawa, ale chyba najlepiej by im zrobilo przestac uzalac sie nad soba. jest jak jest, chyba nie sa zaskoczeni. Niech sie uspokoja i zaczna cieszyc rodzicielstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Kto ma racje 16.01.17, 21:27 Tę sytuację znamy jednostronnie i z trzeciej ręki, więc wiemy tyle, ile chciano nam powiedzieć i w jakim świetle przedstawiono relacje rodzinne. Natomiast wspomniana przeze mnie wyżej osoba z rodziny urodziła o czasie, dziecko zdrowe, 3600 wagi, ale ogłosiła, że NIE ŻYCZY SOBIE odwiedzin żadnej babci ani dziadka z obu stron, ani siostry - tylko ona i mąż przez dwa tygodnie. Jednocześnie już przed porodem zakładała, że będą wyjeżdżać z mężem samotnie na wczasy, a dziecko będą podrzucać dziadkom. Konsekwencja by się przydała i odrobinę rozsądku, żeby nie zrażać teściowej od początku, choć mam wrażenie, że biedna babcia będzie szantażowana i zrobi wszystko, byle mieć możliwość kontaktu z wnukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Kto ma racje 16.01.17, 22:49 Gdyby cos takiego zrobiła moja corka traktowałbym wnuka i ja jak ona mnie. Czyli niechcianych gości na pol godzinna wizytę w czasie której mozna wypić kubek kawy i zjesc kawałek ciasta. Mloda matka ustalila z babcią termin wizyty na pierwszy dzień po tych zalecanych 3 tyg.bez wizyt I to jest najgłupsze ze przez 21 dni babcia jest zagrożeniem życia dla dziecka ,a 22 dnia juz jest spoko ok i nic sie nie stanie głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Kto ma racje 16.01.17, 22:53 Czyli córka musi robić to co Ty chcesz bo inaczej będziesz się mścić? I gdzie w tym wszystkim ta wcześniej przywoływana miłość do następnego pokolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Kto ma racje 16.01.17, 23:14 milva24 napisała: > Czyli córka musi robić to co Ty chcesz bo inaczej będziesz się mścić? I gdzie w > tym wszystkim ta wcześniej przywoływana miłość do następnego pokolenia? Nie nie bede, skoro dziecko bedzie mnie traktować jak niechcianego gościa, to przeciez nie zmuszę do miłości? Bedzie to moja porażka życiowa ze tak dzieci wychowałam. A ze to mnie zrani bardzo , to po prostu zakopie sie do dziury... i bede postępować zgodnie z wola corki, nie lubie sie narzucać. I nie pozwolę ranić poraz drugi. Ok mamusiu mozesz przyjść jak jestes potrzebna a jak nie to NIE ŻYCZĘ SOBIE. Tak jak nigdy nie wychodzę z inicjatywa spotkania 3 raz ,skoro ktoś nie ma ochoty na widzenia wcześniej to trzecie zaproszenie nie ma sensu. W pewnien sposób ograniczam ilość rozczarowań. Podobnie mam z telefonami dzwonie do 3 razy potem wysyłam smsa jak jest cisza wiecej nie napisze ani noe zadzwonie. Dla mneo to sygnał ze ktoś nie ma ochoty na rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś