Dodaj do ulubionych

Organizacja czasu...?!

15.01.17, 15:42
Czy ktos ma podobnie czy tylko ja taka Ciamajda?
Mam dwa wolne dni w tyg.,ktore w praktyce poswiecam na sprzatanie,oganianie i nadarabianie zaleglosci orgaznizacyjnych.Mam wrazanie ze ciagle dlubie i dlubie,siadam tylko do picia lub jedzenia.Dzieci i maz duzo pomagaja a tu ciagle sie zbiera i zbiera.W tyg tez ogarniam i sprzatam...gotuje z doskoku i wciaz jakby konca nie widac.Dom jest niewielki,a porzadku nie uswiadczysz...gdzie nie zajrze to robota sie pietrzy.Wydaje mi sie ze dobrze zarzadzam czasem,ale chyba sie myle.Mimo iz codziennie robie "cos" to w "te"dwa dni jakby przybywalo.WTF? Pracuje tylko 30h w tyg wiec teoretycznie powinien byc blysk.Moze jakis plan by sie przydal czy cos?
Dodam ze na pomoc od mam,babc i cioc liczyc nie moge ,gdyz mieszkam daleko poza granicami.Na pania "Krysie"mnie nie stac.Jak to samemu ogarnac dziewuchy?!

Heeeelep! ♡♡♡
Obserwuj wątek
    • liliawodna222 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 15:50
      U mnie bajzlu nie ma, ale jakiegoś szczególnego błysku też nie (a szkoda, uwielbiam pedantyczną czystość). Mam inne priorytety - ze względu na bardzo małą ilość wolnego czasu, a bardzo czasochłonne zainteresowania, staram się maksymalnie wykorzystywać każdą chwilę. Cały czas pracuję nad tym, żeby właśnie brudne gary czy niewłączone pranie nie zdezorganizowały mojego misternie ułożonego planu dnia/tygodnia.
      Co do Twojego pytania (sama niedawno zadałam podobne wink ) - po prostu musisz chyba popracować nad samodyscypliną wink (nie napisałaś, czy jesteś singlem, jeśli nie, koniecznie włącz do prac domowych pozostałych).
      • liliawodna222 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 15:52
        Aha, dodam, że ostatnio jestem fanką 5- czy 10-minutówek, w czasie których przebiegam jak petarda po chałupie zbierając wszystko, co nie stoi/leży/wisi na swoim miejscu. Kapitalny patent, oczywiście nie mój wink
        • liliawodna222 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:02
          * nie na swoim miejscu
          • loloszantrape Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:05
            Liliawodna,mam meza o dwoje dzieci.5 i 10 lat.Z takim takim samym zapalem sprzataja jak i balagania ,)
    • mamakasienki1 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 15:55
      Mam identyczne spostrzeżenia, nie mam pojęcia jak sobie radzić
      • loloszantrape Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:03
        Jak wroce z gory to mam wrazenie ze na dole jeszcze nie sprzatalam...
    • antypomidorowa Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:16
      > Dom jest niewielki,a porzadku nie uswiadczysz...
      Może to własnie dlatego - w małym domu szybciej widać bałagan, bo wystarczy, że jedna rzecz nie jest na swoim miejscu.
      Słyszałam o systemie 20-minutowym. Dzielisz dom na 5 stref/pomieszczeń i każdego dnia poświęcasz 20 minut na większe ogarnięcie jednej strefy + codziennie to co trzeba w innych strefach + grubsze sprawy w sobotę czy tam inny wolny dzień. Zamierzam to wdrożyć za miesiąc, tzn. w nowym mieszkaniu.
      Napisz może co Ci się piętrzy, to będzie łatwiej doradzić.
      • loloszantrape Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:26
        Ubrania dopiero co wyciagniete z suszarki
        Sprzety roznej masci...pianki,deski,gogle plywackie itp.sprzety sportowe corki...itp.
        Kredki,pisaki,farby...papiery,gazety ksiazki!
        Plecaki,torby,buty...
        Dlugo by wymieniac! Teraz schowam,jutro juz potrzebne.
        O 12 chowam a o 12 05 potrzebne!
        I tak all day/week/month/year round...
        • hallbera.jarlakappi Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 17:55
          >Kredki,pisaki,farby...papiery,gazety ksiazki!

          każdy stol, stolik i biurko w domu powinno mieć albo szuflade pod blatem albo schowek z blacie
          i tam zagarniasz pisaki , nożyce , centymetr zszywacz i inne takie
        • yamilca197 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 17:59
          Czyli to nie organizacja czasu a raczej zle nawyki rodzinki. Tez mam dwoje dzieci (9 i 14) i meza (balaganiarz okropny) oraz psa i kota i pracuje 30h tyg. Jednak balaganu nie znosze i go nie ma, maz co prawda jest dosc uciazliwy ze swoim balaganiarstwem ale mu przypominam a jesli nie schowa to leca te rzeczy na smieci.
          Duze sprzatanie jest raz w tygldniu w czwartki (lubie piatek po poludniu zaczac weekend i nie myslec o sprzataniu) a ogarnianie na biezaco. U nas zasada jest taka ze nie zostawiamy rzeczy gdzie popadnie, one maja swoje miejsce. Ubrania wyciagniete z suszarki sa skladane od razu (maz tez musi), w utility room i od razu zanoszone do sypialni i uklade do szaf i komod, sprzety roznej masci odkladane w jedno miejsce, mam taka jakby komode z koszykami w utility room i tam wkladane sa rozne sprzety, ktore sa czesto i mniej czesto uzywane. Kredki,pisali itp sa w pokojach dzieci na ich biurkach, buty na macie w hollu albo w szafie z butami w utility room czesc w sypialniach w szafach. Generalnie wazne aby wyrobic u wszystkich nawyk odkladania rzeczy tam gdzie byc powinny, wkladania naczyc do zmywarki i ogarniania kuchni od razu po posilku itd. No i zadnego zbieractwa (maz niestety lubi ale wywalam albo kaze zabrac) bo nagromadzenie roznych sprzetow powoduje balagan a jak wiadomo nie wszystko tam naprawde jest potrzebne.
          Ja wyrzucam np zuzyta patelnie, garnek, wyszczerbiony kubek, nienoszone ubrania itp.
          Generalnie nie poswiecam mnostwa czasu na sprzatanie a mam porzadek.
    • berdebul Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:19
      Może masz źle rozwiązany system przechowywania rzeczy? Wtedy łatwiej zostawić na wierzchu, niż schować i wyjąć za chwilę.
      • antypomidorowa Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:26
        O właśnie. Napisz loloszantrape z czym masz problem - różne rzeczy leżą na wierzchu, czy na wierzchu nic nie ma ale w szafie sajgon, czy że kurz zalega na półkach. Wtedy będzie łatwiej doradzić.
      • gat45 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:26
        O to, to ! Ja z tych, co to wolą noszoną przez godzinę bluzkę wrzucić do pralki niż powiesić na ramiączku czy poskładać i włożyć do szafy.
        Dawajcie coś o dobrze rozwiązanym systemie przechowywania !
        • antypomidorowa Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:50
          Mnie bardzo pomogła zasada Marie Kondo, żeby wszystko (zwłaszcza ubrania) w miarę możliwości składować pionowo, a nie poziomo (obok siebie a nie jedno na drugim). Jej książki nie czytałam, ale obejrzałam kilka filmików na YT jak poskładać koszulki żeby "stały" i to zmieniło moje życie smile
          Szafę ubraniową w nowym mieszkaniu zaprojektowałam "na szufladach" (żadnych półek). Za ok. miesiąc będę się przeprowadzała i wywalę wtedy wszystkie ubrania, których nie miałam na sobie od roku.
          • gat45 Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 17:38
            Teorię to ja mam świetnie dopracowaną smile Z praktyką gorzej. Zasadę pani Kondo wymyśliłam sobie niezależnie. Więcej : noszę dużo dzianin, więc ubrania zwijam w rulony o różnych kształtach : inne na bluzki z długim rękawem, z golfem, bez rękawów... I w teorii one powinny stać w szafie jak na paradzie i dać się od pierwszego rzutu oka zidentyfikować pod względem fasonu (problem dobrze zrozumiały dla osób, których garderoba obraca się wokół trzech-czterech podstawowych kolorów w różnych odcieniach). Tylko że one, wredne, nie chcą same wskakiwać do szafy. Ani się zwinąć w odpowiedni rulonik po krótkim noszeniu sad
            Ale natchnęłaś mnie i wreszcie zrobię to, co zamierzam od kilku lat : w szafie na wieszaki mam idiotyczny system dwóch drążków "na głębokość". Jutro jadę do Bricoramy i kupuję jeden dłuższy drążek, a potem przykręcam go tak, żeby zawieszone ciuchy widoczne były z boku, a nie od frontu. Wykonać zadanie ! Po śrubokręt marsz !
          • hallbera.jarlakappi Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 17:52
            ja kupiłam nowa komode na ciuchy i od pierwszego wlozenia zaczelam tak robie
            i działa!!!!
            od paru miesięcy już nie mam burdlu w ciuchach !!!! cud normalnie!!!!

            półki niech się ida &^%$ !
            • antypomidorowa Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 17:55
              > półki niech się ida &^%$ !

              Taaak! Pionowe składowanie ciuchów to było dla mnie odkrycie roku 2016.
              • hallbera.jarlakappi Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 18:01
                teraz poziomo składam tylko rzeczy sezonowe albo takie w których nie chodzi się na stale i nie luzem na polce tylko w pudelku w sówki
                pudelko zwykle kartonowe idealnie dopasowane do miejsca w którym ma stać
                czyli w zimie żadna sukienka ( ani letnie ani "na okazje" ) nie wisi w szafie tylko leży poskładana w pudelku


                a i to bardzo ważne żeby pudełko było tego typu :
                https://i1.imged.pl/pudelko-kartonowe-ozdobne-polysk-37-30-32-sowy.jpg

                bo jak się za pare lat zniszczy to można sowki powycinać big_grin
        • turzyca Re: Organizacja czasu...?! 10.02.17, 06:19
          Porzadkooporna tu czasem pisze. Polecam jej sygnaturke.
    • biotonne Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:41
      Mam plan, ze codziennie robie po troche, np.: pon - kuchnia (rowniez szafki na gorze i polki) + lazienka zajmuje mi to pol godziny. wt. cos innego itd itp. Ten cykl powtarza sie raz na tydzien.
      Na sprzatanie poswiecam 30 min dziennie.
      • biotonne Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 16:43
        A, i zelazna zasada: jak cos biore to odkladam na miejsce - czyli do kazdej rzeczy jest przypisane jedno miesce.
        Ciuchy ktore nosilam jeden dzien i nie sa brudne/nieswieze ida do szafy. Lekko nieswieze do prania.
    • hallbera.jarlakappi Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 18:03
      to nie kwestia czasu tylko przestrzeni
      musisz mieć latwo dostępne i intuicyjne schowki na wszystko
      • crulotka Re: Organizacja czasu...?! 09.02.17, 23:54
        zgadzam się !
    • ga-ti Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 19:18
      Ja Cię rozumiem. U nas 3 dzieci, które ciągle coś wyciągają, wysypują, czegoś szukają, wycinają, malują, kleją, budują... i tak w kółko oraz roznoszą... mam wrażenie, że co wyniesiemy na miejsce to to albo coś innego znowu się rozłazi.
      Nie jestem pedantką, nie latam ze szmata, nie odkurzam ciągle, kurz umiarkowany mi nie straszny, ale ciągłe rozłażenie się rzeczy mnie przerasta.
      Wbijam do tych małych główek zasadę, że jak coś się przewróciło to postaw, jak coś spadło to podnieś, jak coś się rozlało to zetrzyj, rozsypało - zmieć i tak w kółko. Jacyś bardzo odporni są.
      Zauważyłam, że jak czysto na stole (stołach w kuchni, pokoju, biurkach, blatach) i podłodze to jakby tak czyściej ogólnie się wydaje wink Podobnie w łazience, jak wszystko co się da pochowane w szafkach i czyste lustro to od razu jaśniej wink
      Myślę też że to kwestia ilości rzeczy i ilości miejsc do przechowywania. Nam ciągle tych miejsc brakuje.
      • loloszantrape Re: Organizacja czasu...?! 15.01.17, 20:10
        O to to to to wink
    • krolczasu Re: Organizacja czasu...?! 09.02.17, 21:10
      Weź kartkę papieru i napisz WSZYSTKO co masz do zrobienia. Potem nadaj temu odpowiednią hierarchię. Zacznij robić rzeczy od najważniejszych i wykreślaj po kolei. Ważne jest to, żeby stale widzieć wykreślone czynności bo to motywuje do pracy smile
      • solejrolia Re: Organizacja czasu...?! 09.02.17, 21:36
        Ta jasne, więcej czasu straci na drobiazgowe spisywanie co ma zrobić, niż na samo zrobienie, co jest do zrobienia tongue_out


        Stary wątek ale odpowiem.
        Kwestia przechowywania. I tego by jak najmniej rzeczy stało na wierzchu-dotyczy zwłaszcza kuchni czy łazienki.
        Kwestia włączenia rodziny w porządkowanie mieszkania (zwłaszcza po sobie)
        I jeszcze: ja stosuje metodę pareta 80÷20 , robie co istotne (i poczatkowo nie skupiam się na szczegółach) i okazuje się że już mam prawie posprzątane. A jak mam więcej czasu to kontynuuje porządki.
        Np
        sypialnia -robię jedna rzecz pt. "Ścielenie łóżka " okazuje się że w 80% mam posprzątany pokój. Jeszcze zetrzeć kurz na komodzie, poukładać książki na stoliku, wynieść kubek po herbacie. I jest 100%.
        Np.kuchnia. wyjąć naczynia że zmywarki oraz powkładać brudne naczynia do zmywarki to 80% roboty. Wytrzeć blaty na ktorych staly brudne naczynia, i zlew, Wytrzeć z zewnątrz lodówkę i półkę z drobiazgami, wytrzeć stół. I posprzątane.

        Od ogółu do szczegółu i jakoś to mieszkanie wygladasmile
        • krolczasu Re: Organizacja czasu...?! 09.02.17, 23:42
          Nie drobiazgowe, tylko te największe rzeczy. Ile to zajmie czasu? 10 minut?
          • solejrolia Re: Organizacja czasu...?! 10.02.17, 09:06
            Akurat...skoro sprzątanie u niektórych zajmuje 2dni i wciąż jest bałagan to ile czasu zajmie zrobienie listy-10minut ?NIE WIERZĘ!
            A taka lista to dopiero może przerazić- "tyle do zrobienia?za wuja nie wyrobię się w 2dni mnie tu tydzień potrzebny.buuuu..." i opad rąk. To nie robię nic
            tongue_out

            A tymczasem w 10minut to można rozładować i załadować zmywarkę (80%roboty w kuchni zrobione) tongue_out
    • tola1990 Re: Organizacja czasu...?! 09.02.17, 21:48
      no skoro, gdzie nie zajrzysz tam robota się piętrzy, to chyba jednak pomocy za wiele nie otrzymujesz w ogarnianiu całości...
    • kondolyza Re: Organizacja czasu...?! 09.02.17, 22:03
      moze zamiast robic wszystko i nic lepiej zrobic plan
      po pierwsze plany jedzeniowe i korelujace z nimi plany zakupowe
      po drugie lista dpraw fo zalatwienia miesieczna zeby nie jezdzic raz tu raz tu tylko zalatwiac dprawy obok siebie
      co do sprzatania-pilnuj aby przed teoim dniem wolnym domownicy ogarniali kazde swoj balagan
      pomysl o jakichs ulatwieniach dprzatania-moze jakis odkurzaczo-mop itp?
      generalnie pomaga pozbycie sie nadmiaru rzeczy
      co do pietrzenia sie roboty w kazdym kacie-zrob plan 2kąty na kazdy wolny dzien ogarniasz i tym sposobem zrobisz gruntowne porzadki przed wiosną

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka