loloszantrape
15.01.17, 15:42
Czy ktos ma podobnie czy tylko ja taka Ciamajda?
Mam dwa wolne dni w tyg.,ktore w praktyce poswiecam na sprzatanie,oganianie i nadarabianie zaleglosci orgaznizacyjnych.Mam wrazanie ze ciagle dlubie i dlubie,siadam tylko do picia lub jedzenia.Dzieci i maz duzo pomagaja a tu ciagle sie zbiera i zbiera.W tyg tez ogarniam i sprzatam...gotuje z doskoku i wciaz jakby konca nie widac.Dom jest niewielki,a porzadku nie uswiadczysz...gdzie nie zajrze to robota sie pietrzy.Wydaje mi sie ze dobrze zarzadzam czasem,ale chyba sie myle.Mimo iz codziennie robie "cos" to w "te"dwa dni jakby przybywalo.WTF? Pracuje tylko 30h w tyg wiec teoretycznie powinien byc blysk.Moze jakis plan by sie przydal czy cos?
Dodam ze na pomoc od mam,babc i cioc liczyc nie moge ,gdyz mieszkam daleko poza granicami.Na pania "Krysie"mnie nie stac.Jak to samemu ogarnac dziewuchy?!
Heeeelep! ♡♡♡