15.01.17, 20:23
To rzeczy które giną u mnie bezpowrotnie.Jedna jest drugiej do pary niet.Skarpetki córki bardzo fajne i jej ulubione.Młoda ma nadwrażliwość dotykową i jest to jedna z niewielu par skarpet,która się ośmieliła zdekompletować i jedna z niewielu par przez nią akceptowanych.Gubiła rzeczy różne i je znajdowałam nawet puzzle i zdekompletowane lego a tego cholerstwa jak zdekompletowane skarpety nigdy znaleźć nie umiem.Czy u was też tak giną?Druga rzecz,którą wcięło jest pilot od tv dosyć duży taki długi.Szukam już pół godziny i nie ma.Czy wam czasem też tak wszystko ginie?Co za dzień.Ciekawe gdzie i kiedy się to znajdzie.
Obserwuj wątek
    • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 20:59
      Skarpetki zawsze giną pojedynczo, niestety sad
      Istnieje teoria, że zjada je pralkowy potwór, ale ja myślę, że one po prostu są złośliwe i się chowają, a potem same zapominają gdzie się schowały tongue_out
      • morekac Re: Skarpetki 15.01.17, 21:11
        Ze wszystkich teorii mających wyjaśnić znikanie skarpetek, najbardziej przemawia do mnie teoria czarnej dziury w pralce. Przecież one nigdy nie znajdują się -to wiem, bo od roku prowadzę badania nad deparyzacją skarpetek.
        • antypomidorowa Re: Skarpetki 15.01.17, 21:20
          Ta czarna dziura nazywa się filtr. Często przy rozkręcaniu pralki znajduje się tam brakujące skarpetki (chciaż częściej podobno druty ze staników). Jesli skarpetki rzeczywiście giną najczęściej w praniu to najlepiej wygooglać i nabyć spinacze/klipsy do parowania skarepetek.
          • morekac Re: Skarpetki 15.01.17, 21:28
            ależ używam. ale i tak giną. wink
      • alexa0000 Re: Skarpetki 15.01.17, 21:12
        Mam ze 40 pojedynczych skarpet w worku, czekają na Godota chyba.
        • morekac Re: Skarpetki 15.01.17, 21:15
          Rok temu zaczynałam z jednym workiem rozparowanych. Teraz mam dwa. smile
          • alexa0000 Re: Skarpetki 15.01.17, 21:28
            Jak wyrzuce, zaraz z dziesięć brakujących znajdzie się w trzy sekundy...
            • viridiana73 Re: Skarpetki 15.01.17, 22:25
              Prawda!
              Jedna biala stopka rok poniewierala mi sie po szufladzie. Pewnego poranka zdenerwowalam sie i ja wywalilam. Wieczor synus przyniosl mi druga: robil u siebie porzadki i znalazl . Ot, co!
      • yuka12 Re: Skarpetki 15.01.17, 22:42
        Czasem znajduje swoje brakujace skarpety w szafach i szufladach dzieci. Jedna tak znalazlam, gdy sie przeprowadzalismy - wpadla za szuflade i sobie tak czekala. Generalnie skarpetki chyba najczesciej dzieciom kupuje, bo albo wyrastaja, albo brakuje do pary smile.
    • nickbezznaczenia Re: Skarpetki 15.01.17, 21:02
      Jeżeli chodzi o skarpetki, mój mąż sądzi,że u nas szaleje skarpetkowy potwór.
      • 3fanta Re: Skarpetki 15.01.17, 21:07
        To akurat nie pralka.Córka zdjęła i gdzieś je rzuciła.Jedna jest druga zaginęła.O męskich skarpetach się nie wypowiadam chłopy ciągle kupują nowe.Producenci skarpet zbijają na nich majątek.Moje nigdy jakoś nie giną.
        • nickbezznaczenia Re: Skarpetki 15.01.17, 21:11
          Nie mogę się wypowiedzieć o damskich, ponieważ nie noszę, ale mój mąż naprawdę pilnuje swoich, a i tak giną. sad
        • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 21:12
          Czyli jednak moja teoria się sprawdza. Nie pralkowy potwór, tylko zapominają gdzie się schowały tongue_out
    • ga-ti Re: Skarpetki 15.01.17, 21:05
      Skarpetki zostają w pralce (nie wiem jak, ale jakoś tak lubią się przykleić), wpadają za pralkę, giną w łóżku, za łóżkiem, pod łóżkiem, a ostatnio znalazłam skarpetki dziecka w szafce nad biurkiem, co tam robiły? nikt nie wie.
      A pilota szukamy często, zdarza się, że ktoś wychodzi do kuchni, łazienki z pilotem w ręku i pozostawia go w lodówce, na pralce...
      • 3fanta Re: Skarpetki 15.01.17, 21:08
        Pilot znalazłam.Kanapa się rozsunęła i wpadł do skrzyni na pościel
        • laruara Re: Skarpetki 15.01.17, 21:12
          Skarpety zostają na siłowni...
    • mamolka1 Re: Skarpetki 15.01.17, 21:12
      Ginęły i giną.. Panom, którym wszystko jedno kupiłam po 12 par takich samych - nawet jak która zginie to nie problem. Ja lubię dziwne i żeby nie ginęły pakuję do takiego worka do prania bielizny zamykanego na zamek..- giną mniej 😉
      A do poszukiwania pilota najlepszy jest najmłodszy z rodziny - dziwnym trafem zawsze znajduje ( a czasem lotnik jest w naprawdę dziwnych miejscach )
    • antypomidorowa Re: Skarpetki 15.01.17, 21:14
      Mnie częściej giną dokumenty jakieś. W sensie druczek, który mi bedzie potrzebny za x tygodni, recepta itp. Włoże do jakiejś teczki "żeby się nie zgubiło" i tyle go widziałam sad Na szczęście nie działa to dla służbowych dokumentów. Te mi jakoś nie giną, a nawet jeśli, to mam zawsze skan całej dokumentacji na chmurze.
      • lady_mary Re: Skarpetki 15.01.17, 21:36
        Jeśli schowam cos tak "żeby nie zgubić", mam 100% gwarancji, że już nigdy tego nie znajdę...
        • cosmetic.wipes Re: Skarpetki 15.01.17, 21:54
          Ja też tak mam. Jak włoże "na swoje miejsce" to momentalnie amba wcina. Jak mi się walają po samochodzie/torebce/biurku to zawsze są.
          • madame_edith Re: Skarpetki 16.01.17, 14:49
            Też tak mam, takie są widać prawa przyrody i stosuję je jako uzasadnienie bałaganu, który hoduję.
          • aamarzena Re: Skarpetki 16.01.17, 20:35
            Ototo. Ja tak dwie karty przedplacone rok temu schowałam. Do dziś ich nie ma, a po drodze miałam remont i wybebeszylam wszystkie szafki. Jestem na 100% pewna, że odnajdą się dwa dni po tym jak upłynie termin ich ważności.
    • kfugktru23 Re: Skarpetki 15.01.17, 21:15
      Wpadają za bęben pralki.
      • 3fanta Re: Skarpetki 15.01.17, 21:20
        Czasami giną mi też paragony.Jak mi jakiś przepadnie to na 90% rzecz,której dotyczy się schrzani i nie będę mogła zareklamować
      • tt-tka Re: Skarpetki 15.01.17, 21:20
        Jest teoria taka, ze w kazdej parze istnieje osobnik silniejszy i slabszy. I bywa, ze ten silniejszy po prostu zjada slabszego.
        Poszlaka - jezeli zginie mi skarpetka, to ta niezaginiona wyglada na grubsza i bardziej zadowolona niz wczesniej.
        Sama nie wiem, co o tym myslec.
        • nickbezznaczenia Re: Skarpetki 15.01.17, 21:23
          I takiej odpowiedzi się spodziewałam. big_grin
          Skarpetkowy kanibalizm!
        • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 21:29
          tt-tka napisała:

          > silniejszy po prostu zjada slabszego.
          > Poszlaka - jezeli zginie mi skarpetka, to ta niezaginiona wyglada na grubsza i
          > bardziej zadowolona niz wczesniej.

          Na to nie wpadłam, ale bardzo prawdopodobne, że tak właśnie jest.
          • tt-tka Re: Skarpetki 15.01.17, 21:34
            wolveryana napisała:

            > tt-tka napisała:
            >
            > > silniejszy po prostu zjada slabszego.

            >
            > Na to nie wpadłam, ale bardzo prawdopodobne, że tak właśnie jest.

            Ale to wcale nie wyklucza Twojej teorii o zlosliwym chowaniu sie i sklerozie ! Co najwyzej uzupelnia. Bo czasem, rzadko, bywa, ze ta zaginiona jednak znajduje sie...
            • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 21:35
              Też racja.
        • ichi51e Re: Skarpetki 16.01.17, 14:45
          Mozliwe w sumie. Stad sie bierze legenda stopozjadacza (jak nie przykryjesz nog koldra to w nocy zje ci nogi) tylko cos przkrecono. To ma sens
    • kochamruskieileniwe Re: Skarpetki 15.01.17, 21:23
      Skarpetki należy kupować i wymieniać hurtem. Np 10 par takich samych. Zawsze można sparować pojedyncze. suspicious
      U mnie, od lat się sprawdza. Fakt, przyznaję pod tym względem, męskie są łatwiejsze.
      • kochamruskieileniwe Re: Skarpetki 15.01.17, 21:25
        Aha - zaginiony młotek znalazłam przy okazji rozmrażania zamrażarki. Jak się tam znalazł - pojęcia nie mam.
        • 3fanta Re: Skarpetki 15.01.17, 21:30
          Syn notorycznie gubi narzędzia a mąż się wścieka.Zwłaszcza wiertła i śrubokręty czyli rzeczy kupowane z reguły w kompletach.Na razie doszło do tego,że każdy ma swoje i jest spokój.Mąż swoje wozi w aucie i dużym(tir) i małym(nasze).
        • tt-tka Re: Skarpetki 15.01.17, 21:31
          kochamruskieileniwe napisała:

          > Aha - zaginiony młotek znalazłam przy okazji rozmrażania zamrażarki. Jak się ta
          > m znalazł - pojęcia nie mam.

          Przy poprzednim rozmrazaniu pomagal jakis domowy chlop ? Bo byc moze postanowil poodbijac lod mlotkiem, zeby sie szybciej rozmrozilo, a potem zapomnial zabrac...
          • kochamruskieileniwe Re: Skarpetki 15.01.17, 21:35
            a nie, nie nie - to był mój służbowy młotek (czasami używam w pracy), którego nie pozwalam nikomu dotykać. I w domu o tym wiedzą.
            Chyba sam polazł do tej zamrażarki.
            • mamolka1 Re: Skarpetki 15.01.17, 21:41
              Zaginął w lecie?? Może mu było ciepło i się ochłodzić poszedł ? 🤔
        • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 21:33
          Moja mama - jeśli położy coś żeby leżało "pod ręką" to na pewno po chwili zginie. Znajdzie się gdy tylko przestaje być potrzebne.
          • 3fanta Re: Skarpetki 15.01.17, 21:38
            Tak też bywa.Kupę rzeczy znalazłam jak je już spisałam na straty
    • edelstein Re: Skarpetki 15.01.17, 22:03
      Ja mam psa skarpetowego fetyszyste.Wiem za czesc strat on jest odpowiedzialny,raz na 3miesiace wyrzucam te brakujace i automatycznie znajduja sie do pary.Najgorzej jest z dziececymi.
    • viridiana73 Re: Skarpetki 15.01.17, 22:29
      Skarpetkowym skrytozercom mowimy stanowcze: nie!!
      • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 22:35
        viridiana73 napisał(a):

        > Skarpetkowym skrytozercom mowimy stanowcze: nie!!


        Tak jest!!!
        Znaczy... ten...
        Nie jest!!!
        Tak, mówimy:nie!
        Zresztą co za różnica - big_grin big_grin big_grin
        • viridiana73 Re: Skarpetki 15.01.17, 22:38
          Jezyk polski bardzo trudnasmile
          • tt-tka Re: Skarpetki 15.01.17, 22:44
            Skrytym skarpetkozercom mowimy...moze byc ?
            • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 22:46
              Może być wink
            • tt-tka Re: Skarpetki 15.01.17, 22:46
              Nie, nie moze, sama sobie odpowiadam.
              Anonimowym pozeraczom skarpetek mowimy - jasno i bez niedopowiedzen.
              Tudziez potepiamy i odcinamy sie.
          • wolveryana Re: Skarpetki 15.01.17, 22:50
            viridiana73 napisał(a):

            > Jezyk polski bardzo trudnasmile

            Baaardzo trudna wink dobra, koniec wygłupów bo już mąż pyta "znowu jakiś pucz albo san escobar?"
            Dobranoc (wcale się nie zdziwię jeśli przyśni mi się skarpetkożerca big_grin )
            • viridiana73 Re: Skarpetki 15.01.17, 23:12
              Ja tez dobranoc, ale jeszcze przyszlo mi cos do glowy.
              Skarpetki gina, bo taka jest tradycja.
              A tradycja to jest cos ekstra!
              No.
              • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 00:11
                a najlepsza, to jest w ogole ekstradycja, bo jak ci zginie skarpetka, to ci oddadza samolot! no i skarpetke tez!
    • sueellen Re: Skarpetki 15.01.17, 23:15
      Wszystkie jestescie w bledzie. Wasze skarpetki po prostu wziely rozwod i jedna sie wyprowadzila.
      • berdebul Re: Skarpetki 16.01.17, 00:19
        To skarpetki ematki, więc żeńska wystawiła męską za drzwi.
        • tt-tka Re: Skarpetki 16.01.17, 00:27
          berdebul napisała:

          > To skarpetki ematki, więc żeńska wystawiła męską za drzwi.

          Bardzo Ci dziekuje sad
          Pan zawiadomiony, ze jest ematka i juz nie musi sie z tym kryc stracil glos. A akurat mial cos ciekawego do powiedzenia, uuu.
    • kondolyza Re: Skarpetki 15.01.17, 23:41
      znasz książki o niedoparkach? bardzo fajne,dla dzieci. wszystko to wyjasnia. czyli czarna dziura pod pralką i dezercja.

      a tak powazne to najczesciej znajduje skarpetki w poszewkach poscieli zwlaszcza tej od koldry.

      a facet kupuje takie same czarne 10 par i nie ma prolemu
      • aamarzena Re: Skarpetki 16.01.17, 20:46
        "a facet kupuje takie same czarne 10 par i nie ma prolemu"
        Mój robi to samo, ale dlaczego po miesiącu jest siedem i pół pary zamiast dziesięciu tego nie wie nikt.
    • andaba Re: Skarpetki 15.01.17, 23:41
      Mam kilka worków pojedynczych skarpetek. Niektóre z nich w rozmiarach, które może psu na nos wejdą.
      Ale nie wywalam, bo a nuż się do nich pary znajdą?

      W wakacje zalazłam skarpetkę sprzed lat u mojej matki pod dywanem. Wyprałam, przywiozłam do domu, wyjęłam tę od pary, żeby też przeprać, bo wszak kilka lat leżała i... zginęła!!!!!!!
      I nadal mam jedną. I nie mam dywanu, pod który mogłabym zajrzeć.
      • hallbera.jarlakappi Re: Skarpetki 15.01.17, 23:43
        big_grin
    • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 00:16
      to ja mam chyba inny gatunek skarpetek, bo u mnie nie gina, a jesli juz ktoras sie zapodzieje, to biore kij od miotly, przegarniam pod kanapa i znajduje skarpetki hurtowo big_grin. bezpowrotnie zginelo kilka skarpetek meza, ale mam teorie, ze zwialy mu na wyjezdzie, bo on po roznych fajnych krajach sluzbowo jezdzi i jak sie ktorejs skarpetce bardzo spodoba, to daje noge. na szczescie u nas chyba tez sie skarpetkom podoba, bo chyba tylko ze 4 sztuki mam niesparowane.
      • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 09:27
        Eliszka, to nie zabierajcie skarpet na finał eurowizji w san escobar.
        Stamtąd to już żadna nie wróci, tak im się tam spodoba big_grin
        • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 13:55
          o kurka, masz racje! ale z drugiej strony, na plazy skarpetki niepotrzebne, wiec mozna ich wcale nie pakowac, a moze nam sie tez tak spodoba, ze juz nie bedziemy chcieli wrocic wink
          • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 14:04
            A orientujesz się jak tam wygląda z cenami domów? Na stałe nie chcę tam zamieszkać, tylko wtedy gdy u nas będzie zimno.
            Taki dom pełen skarpetek może być drogi czy raczej skarpetki to wyposażenie? Tak jak np. bidet?

            O cholera, właśnie sobie wyobraziłam bidet wypełniony skarpetkami bez pary big_grin big_grin big_grin
            • tt-tka Re: Skarpetki 16.01.17, 14:06
              wolveryana napisała:

              > O cholera, właśnie sobie wyobraziłam bidet wypełniony skarpetkami bez pary big_grin
              > big_grin big_grin
              >

              Sie smiej... a jak moj znajomy znalazl sie w Paryzewie dawno temu, to pierwsze, co mu powiedziala konsjerzka, to ze bidet nie sluzy do prania skarpetek smile
              • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 14:08
                big_grin big_grin big_grin
                big_grin big_grin big_grin
            • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 14:34
              niestety, rynek nieruchomosci mamy jeszcze nieobcykany i w kwestii domow sie w ogole nie orientuje. ja bym wolala spedzac tam nasza jesien, a na zime przyjezdzac do nas na narty, wiec taki domek letniskowy, to by bylo to. nie mam pojecia, co z tymi skarpetkami, ale obecnie nie mam w domu bidetu, wiec mozemy rozwazyc tez opcje domku w san escobar bez bidetu.

              myslisz, ze skarpetki lubia sie kapac w bidecie? moze w takim razie zamontuje sobie bidet w lazience i beda sie do mnie zlazic skarpetki sasiadow, a ja nie bede musiala juz wtedy kupowac nowych big_grin
              • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 15:35
                eliszka25 napisała:

                >
                > myslisz, ze skarpetki lubia sie kapac w bidecie? moze w takim razie zamontuje s
                > obie bidet w lazience i beda sie do mnie zlazic skarpetki sasiadow, a ja nie be
                > de musiala juz wtedy kupowac nowych big_grin

                No, ale jak się pozłażą pojedynczo to co wtedy? Znowu nie będzie kompletnych par tongue_out
                • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:02
                  a najgorzej, jak sobie zrobia w tym bidecie miejsce imprez dla singli, to juz w ogole kaplica big_grin
                  • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:09
                    No, ale jak się poparują damskie z męskimi to może będą chciały mieć potomstwo. Wtedy już na pewno będzie w domu zapas.

                    P.S. Jak rozmnażają się skarpetki? I jak długo czeka się na potomstwo?
                    • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:17
                      nooo, jak by mi sie skarpetki rozmnazaly, to w ogole bylby luksus. choc w sumie, to u mnie w domu wszyscy oprocz mnie maja duze stopy, wiec skarpetkowe maluszki mi sie kompletnie nie przydadza.

                      nie mam pojecia jak sie rozmnazaja, bo ja mam w domu same pary homoseksualne i to w znacznej wiekszosci meskie big_grin
                      • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:24
                        To ja spróbuję rozmnożyć swoje. Jak będą maluchy to sprzedam komuś, kto ma małe dzieci. Za kasę ze sprzedaży kupię kilka par dorosłych, jak z każdej pary jedna zwieje, to pozostałe będą musiały sparować się między sobą, znów będą małe, które sprzedam, kupię duże itd.

                        Normalnie sama nie wierzę, że to wymyśliłam tongue_out
                        • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:26
                          swietny plan! moze nawet uda ci sie na tym zarobic nie tylko na nowe skarpetki big_grin
                          • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:30
                            Mam nadzieję smile
                        • viridiana73 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:18
                          "Za kasę ze sprzedaży kupię kilka par dorosłych, jak z każdej pary jedna zwieje, to pozostałe będą musiały sparować się między sobą, znów będą małe, które sprzedam, kupię duże itd..."

                          Ty to jestes taki Filipek z "Tolka Banana", tyle ze on to cwiczyl na chomikach syryjskichwink
                          • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 20:23
                            big_grin no big_grin
                      • mamolka1 Re: Skarpetki 16.01.17, 17:08
                        Jak wygląda skarpetka w ciąży?? I ona zawsze z bliźniakami jest? Jednojajowymi ? Bo jak się trafi chłopczyk i dziewczyno to i tak duda blada ..
                        • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 17:49
                          No właśnie nie wiem. Dopiero będę eksperymentować wink
                          • morekac Re: Skarpetki 16.01.17, 20:21
                            Ciekawe ,jakie umaszczenie skarpeciątek wychodzi z dwóch różnych skarpetek...
    • conena Re: Skarpetki 16.01.17, 09:52
      ja ciągle czegoś szukam, skarpetki ciągle nosimy nie do pary, tylko mąż się upiera i nosi sparowane. dzieci zachwycone, podoba im się taka nutka szaleństwa w ubiorze, a mi wsio ryba, kupuję najczęściej jakieś kolorowe, zwariowane i jak nie uda mi się sparować po praniu to dramatu nie ma.

      giną mi najczęściej drobne przedmioty, ostatnio szukałam karty rabatowej do apartu, okazało się że wysunęła się z portfela na karty i wpadła w szparę między szufladami, kompletny przypadek sprawił, że ją znalazłam.

      ale zgubiła się też taka fajna poduszka świąteczna dziecięca i synek był niepocieszony. jedyne rozsądne wytłumaczenie jest takie, że dostała się do wora z ciuchami i poszła na wydanie.

      zmartwiona byłam jak zgubiłam książeczkę serwisową do samochodu, a potrzebowałam przegląd i zbliżał się termin wyjazdu na wakacje. jak już wyrobiłam duplikaty papierów, samochód na gaz, więc podwójna robota, i jak już wróciliśmy z wakacji to oczywiście znalazłam oryginały.

      mam taką teorię, chyba u Chmielewskiej wyczytałam, że jak coś ginie, to diabeł to potrzebuje do swoich celów i nakrywa ogonem. wsiąkła mi karta do apartu? pewnie musiał kupić jakąś błyskotkę swojej ulubionej diablicy to nakrył mi kartę ogonem i nara. kupił, przestał potrzebować to ogon zwinął, karta odkryta i od razu cudem odnaleziona. trzy dni jej szukałam.
      • aankaa Re: Skarpetki 16.01.17, 15:22
        dlatego na początku poszukiwań należy przywiązać diabłu ogon !
    • mynia_pynia Re: Skarpetki 16.01.17, 14:18
      Nigdy mi nie zginęła żadna skarpeta. Czasami znajduję rzeczy w dziwnych miejscach, taki hicior to włożenie kabanosów do szuflady ze sztućcami - od tego czasu jestem przytomna odkładając jedzenie wink Pilot od tv w łazience albo w kuchni przy czajniku. Kubek z kawą w garderobie.
    • ichi51e Re: Skarpetki 16.01.17, 14:43
      Mamy ten sam problem - jedyne rozwiazanie (na ktore woladlam ale ktorego jeszce nie udalo sie wprowadzic w praktyce) to nauczyc sie parowac skarpetki zaraz po zdjeciu a nie puszczanie ich swobodnie i luzem. Swobodbie i luzem to natuchmiast ktoras zwiewa...
      • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:06
        a widzisz, moze w tym wlasnie tkwi tajemnica mojego sukcesu (bo u mnie skarpetki nie gina). po zdjeciu z linki wypuszczam z kosza na pranie tylko sparowane skarpetki, nie zostawiam pojedynczych sztuk i mi nie brakuje do pary. samotne sa tylko 3 czy 4 skarpetki meza, ale on je wozi po wyjazdach sluzbowych, wiec pewnie w hotelu mu zwiewaja.
        • morekac Re: Skarpetki 16.01.17, 16:11
          Hm, staram się wkładać razem do pralki, wieszać obok i parować przy zdejmowaniu. Co robie źle, że mi znikają?
          • tt-tka Re: Skarpetki 16.01.17, 16:17
            W zasadzie nalezy wiazac w pary - doslownie wiazac, na supel - zaraz po zdjeciu z nog. I tak wpuszczac do pralki, suszyc i wkladac do szuflady. Moja babcia tak robila i nigdy jej nic nie ginelo.
            Przynajmniej tak twierdzila - ja tam wiem swoje smile
          • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:18
            morekac napisała:


            > . Co robie źle, że mi znikają?
            >

            Nic. Po prostu nikt nie wygra z pralkowym potworem wink
            • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:23
              o! jest jeszcze inne rozwiazanie! robie pranie w pralni blokowej w piwnicy. moze pralkowy potwor upodobal sobie skarpetki sasiadow i dlatego nasze nie gina? chyba jakies wyjatkowo niesmaczne skarpetki kupuje big_grin
              • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:28
                eliszka25 napisała:

                > chyba jakies wyjatkowo niesmaczne skarpetki kupuje big_grin

                Tekst dnia big_grin
                • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:34
                  no co sie smiejesz, przeciez skarpetkowy potwor tez moze miec swoje ulubione smaki big_grin
                  • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:36
                    Ma na pewno ulubione smaki big_grin
          • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:20
            to ja przed praniem w ogole nie zwracam uwagi, czy sa pary, czy nie. dziele pranie kolorami i tak wrzucam do pralki. dopiero po zdjeciu z linki sortuje i od razu paruje. nie wkladam nigdzie niesparowanych, ale nie dam sobie glowy uciac, ze to jest wlasciwa metoda. moze mam po prostu jakies wyjatkowo szufladolubne skarpetki albo co?
            • morekac Re: Skarpetki 16.01.17, 17:03
              Skoro nie wkładasz nigdzie niesparowanych. to co z nimi robisz? Może po prostu nie wiesz, że ci zniknęły?
              • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 18:34
                nigdzie nie mam ponadprogramowych skarpetek bez pary, bo mi sie nie gubia. brudy laduja w zamykanym koszu na pranie, bez wzgledu na to, czy to bluzki, spodnie, majtki czy skarpetki. potem sortuje to wszystko na kolory, czyli ciemne i czarne rzeczy na jedno pranie, czerwone i temu podobne kolory - drugie, zielone i podobne kolory - trzecie, szare i jasne kolory - czwarte, biale - piate itd. sortuje wylacznie kolorami, nie zwracajac uwagi, czy to spodnie czy skarpetki. po zdjeciu z linki rzeczy trafiaja do plastikowego kosza na wysokich nogach (zebym nie musiala sie schylac, bo mam chory kregoslup) i wyjmujac z tego kosza od razu sortuje wszystko i przy okazji paruje skarpetki. zadne niesparowane mi po prostu nie zostaja, wiec z tego wniosek, ze zadne pojedyncze mi nie gina, skoro zadnej nie brakuje partnera/partnerki wink
                • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 18:46
                  Zdecydowanie wolę opcję ze skarpetami, które nie smakują pralkowemu potworowi tongue_out
                  To co teraz napisałaś jest jakieś takie...
                  • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 18:48
                    O już wiem jakie. Przyziemne tongue_out
                    • morekac Re: Skarpetki 16.01.17, 19:13
                      Też segreguję pranie kolorami, a skarpetki mam spinane i pilnuję ich niemal obsesyjnie. Z jesiennych zakupów zostały 2/3. Twoje skarpetki są po prostu niejadalne.
                      • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 19:54
                        no wlasnie to jest dziwne, bo ja nie przywiazuje specjalnej wagi do tych skarpetek, a one mi i tak nie gina. chyba faktycznie jakies toksyczne skarpetki kupuje albo skarpetki sasiadow lepiej smakuja pralkowemu potworowi smile. musze spytac sasiadki, czy im skarpetki gina
                    • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 19:56
                      ja tez sklaniam sie raczej ku opcji z niejadalnymi skarpetkami, bo faktycznie nie cackam sie z nimi za bardzo, a one i tak mi nie gina. musi byc jakas inna przyczyna niz moja metoda parowania, bo nic nadzwyczajnego przeciez nie robie. a moze mam skarpetki-supermenki, ktore nie daja sie zlapac potworowi?
                      • mamolka1 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:01
                        Albo jesteś idealną panią dla skarpetek, kochają cię i nie chcą odchodzić.... A nam się trafiają buntowniczki albo takie niezrozumiane które zerwały stosunki i udały się na terapię 😉
                        • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:08
                          ojej, mila bylaby swiadomosc, ze skarpetki mnie kochaja i dlatego sie nie gubia smile
                          • tt-tka Re: Skarpetki 16.01.17, 20:12
                            Jezeli powodem jest milosc lub niemilosc, to ja NIE CHCE wiedziec, co o mnie mysla i co do mnie czuja moje skarpetki.
                            Pranie wyciagnelam. Ani jednej kompletnej pary. W szufladzie tez. A byly.
                            • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:15
                              dlatego bezpieczniej jest trzymac sie teorii o skarpetkach-supermenkach lub skarpetkach, ktore nie smakuja pralkowemu potworowi wink
                          • mamolka1 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:15
                            Tylko pomyśl co poczuje taka kochająca ale dziurawa skarpetka jak postanowisz się z nią i jej parą rozstać... Złamiesz jej serce..💔😉
                            • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:16
                              o matko, w sobote wywalilam kilka par dziurawych skarpetek sad
                      • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 20:02
                        Skarpetki-supermenki big_grin
                        Tak, to jest wytłumaczenie big_grin
                        Dasz jedną parę do rozmnożenia? Jakby co to zysk z hodowli pół na pół big_grin
                        • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:10
                          to moze lepiej nawet dwie pary - jedna meska i jedna zenska. jak je ze soba pomieszasz, to bedzie wieksza szansa na rozmnozenie. zalozymy hodowle skarpetek-supermenek i swiat nigdy juz nie bedzie taki sam big_grin
                          • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 20:27
                            Chcę hodowlę skarpetek-supermenek.
                            Koniecznie big_grin
                            • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 20:34
                              tylko za wczasu opatentuj pomysl, bo to bedzie ewenement na skale swiatowa big_grin
                              • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 20:45
                                Racja big_grin dobrze gadasz big_grin
    • jola-kotka Re: Skarpetki 16.01.17, 14:45
      Moj maz pilot od klimy ostatnio zostawil w lodowce tez szukal,znalazlam nastepnego dnia rano,sprawdz tam.
    • agata_abbott Re: Skarpetki 16.01.17, 14:48
      Też wierzę w pralkowego potwora.
    • ap.so Re: Skarpetki 16.01.17, 16:26
      Nie czasem a zawsze smile
    • misoune Re: Skarpetki 16.01.17, 16:38
      Nie giną mi skarpety. Suszę w pralni, a nie na balkonie.
      Podejrzewam, że giną tym, co szuszą na balkonach. Spadają w otchłań.
      • tt-tka Re: Skarpetki 16.01.17, 16:46
        Susze na suszarce w lazience. Gina.
      • eliszka25 Re: Skarpetki 16.01.17, 16:53
        mi nie gina, a susze na balkonie przez spora czesc roku, bo bardzo sloneczny balkon mam.
    • jaulfa Re: Skarpetki 16.01.17, 16:50
      U nas skarpetkowy potwór czai się w pralce. Często skarpety wchodzą parami a wychodzą jako single wink
      • wolveryana Re: Skarpetki 16.01.17, 16:53
        No bo to jest właśnie pralkowy potwór, którego przysmakiem są skarpetki smile
        Eliszka kupuje takie, które mu niezbyt smakują i mało jej ginie.
        • jaulfa Re: Skarpetki 16.01.17, 17:03
          U nas te skarpety się nie znajdują. Nawet w odpływie ich nie ma. A inne ciuchy nie znikają...
    • segregatorwpaski Re: Skarpetki 16.01.17, 22:31
      Jest tylko jedna słuszna teoria na ten temat:
      - w każdej skarpetce jest jeden słabszy i jeden silniejszy osobnik i ten silniejszy w pewnym momencie pożera tego słabszego smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka