Dodaj do ulubionych

Kaski na lodowisku

05.02.17, 17:26
wczoraj w ktoryms wątku padło pytanie ale nie pamietam w którym. Dzisiaj zwóciłam uwagę i jestem pozytywnie zaskoczona. 75 procent dzieciaków miała kaski, z maluskzów takich stawiajacych pierwsze kroki na łyzwach z jakiejś 10 nie miała dwójka. Jeszce trzy-cztery lata temu moja dwójka była tymi bardzo neilicznymi w kaskach...
Obserwuj wątek
    • kandyzowana3x Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 17:42
      Na naszym lodowisku na nauce jazdy niestety 99% bez kasku sad. Niestety bo ciezko mi pozniej corke przekonac, ze ona kask miec musi. ( uk)
      • aka10 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:05
        kandyzowana3x napisała:

        > Na naszym lodowisku na nauce jazdy niestety 99% bez kasku sad. Niestety bo ciez
        > ko mi pozniej corke przekonac, ze ona kask miec musi. ( uk)

        Wg. mnie nie powinni puszczac na lod bez kasku (jesli to kryte lodowisko z obsluga. Na jeziorze trudniej tego dopilnowac).
        • kandyzowana3x Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:19
          No ale skoro u nas nawet instruktorzy na kursach nie maja z tym problemu sad
          • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 20:21
            Bo ich samych uczyli bez kasku zapewne
    • filipianka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:12
      niemała cześć tych z kaskami ma je nieprawidłowo założone
      • wioskowy_glupek Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:33
        Ja tam jestem dorosła i w kasku jeżdżę smile
        • magata.d Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:42
          wioskowy_glupek napisała:

          > Ja tam jestem dorosła i w kasku jeżdżę smile
          >
          Jakim? Narciarskim? Rowerowym? Na rolki?
          • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:59
            narciarski albo na rolki
            • wioskowy_glupek Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 15:26
              Dokładnie tak to jest chyba na rolki
      • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:59
        a to fakt
    • magata.d Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:18
      A jakie to kaski? Moje pokolenie nie jeździło w kaskach. Jeszcze parę lat temu kasków na lodowisku nie było. Można wypożyczyć dla dziecka?
      • afro.ninja Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:22
        Rowerowym.
      • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 20:01
        Mozna wypozyczyć jak najbardziej chociaż u nas od zeszlego roku dopiero i nie na każdym lodowisku. Kaski takie jak na rolki lub narty z zasloniętym tyłem głowy(bo tyłem łepetyny nalatwiej przyrżnąc jak się fiknie na plecy)-rowerowy tak sobie ale lepszy chyba rowerowy niz żaden....
        • rulsanka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 21:30
          Rowerowy się nie nadaje. Syn pierwszy raz na łyżwach był właśnie w rowerowym. Uderzył tyłem głowy przy pierwszym upadku i bardzo potem narzekał na ból głowy. Zaraz potem kupiliśmy taki na rolki. Różnica jest.
          • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 21:37
            ja wiem, ze jest róznica napsialam ze chyba lepszy rowerowy niż żaden ...uderzenia nie tylko w tył glowy sie zdarzają i przynajmniej przed skutkami tych uchroni, chcoiaż te w potylice to chyba na łyżwach rzeczywiście najczęściej...
          • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 22:36
            Logiczny bylby zakup hokejowego
      • zlababa35 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 20:06
        Można kupić np. w decathlonie, za wcale nie jakąś wielką kasę, jeśli planujesz chodzić częściej, a nie sporadycznie. Moja ma na rolki, głowa tak nie rośnie, więc służył przez 2 wiosenno-letnie sezony i pewnie jeszcze posłuży.
    • e-kasia27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:20
      Paranoja teraz z tymi kaskami zapanowała wszędzie i się coraz bardziej panoszy.
      Niedługo to z domu nie będzie można dziecka wypuścić bez kasku, bo to taaaakie niebezpieczne.
      • agus-ka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:28
        kiedyś dzieci bez fotelików jeździły samochodem, na nartach tez się jeździło bez kasków.
        Ja jeździłam na łyżwach bez kasku , ale do dziś pamiętam kilka bolesnych upadków. Dlatego moja córka jeździ w kasku narciarskim i nie ma innej opcji. Mam ją jedną i nie będę ryzykować.
        • karotka_plus Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:42
          No właśnie - kiedyś smile Było inaczej, przede wszystkim mniejsza świadomość ludzi. Z biegiem czasu wiele się pozmieniało, świadomość ludzi wzrosła. Wiedza na temat ludzkiego ciała i bezpieczeństwa także. Ale zrobiło się niebezpieczniej.
          Ja sama pamiętam po dziś dzień wypadek na rolkach gdy miałam 10 lat. Przejechałam po asfalcie kilka metrów, zakrwawiona wróciłam do domu, gdzie nie było czegoś takiego jak apteczka pierwszej pomocy. Cały dzień kręciło mi się w głowie, na drugi dzień (niedziela) cały czas wymiotowałam. W poniedziałek mama poszła ze mną do lekarza gdzie straciłam przytomność. Spędziłam tydzień na oddziale chirurgicznym dla dorosłych bo dziecięcy był przepełniony. Miałam wstrząśnienie mózgu, coś co na tamte czasy nie było oczywiste.
          Dlatego mój syn jeździ w kasku i ochraniaczach. Mimo, że często jest jedynym z grupy osiedlowych dzieci i czasami się buntuje ale wie że to dla jego bezpieczeństwa.
        • saszanasza Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 08:44
          agus-ka napisała:

          > kiedyś dzieci bez fotelików jeździły samochodem, na nartach tez się jeździło be
          > z kasków.
          > Ja jeździłam na łyżwach bez kasku , ale do dziś pamiętam kilka bolesnych upadkó
          > w. Dlatego moja córka jeździ w kasku narciarskim i nie ma innej opcji. Mam ją j
          > edną i nie będę ryzykować.

          Kiedyś nikt nie prowadził statystyk, ile dzieci umarło bądź zostało kalekami od urazu głowy, wyoadków samochodowych etc, a nawet gdyby tego typu tematy były poruszane w najbliższych kręgach, to byłyśmy na tyle smarkate, że albo nikt nas o tym nie informował, albo zupełnie nas to nie obchodziłowink
      • rulsanka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:29
        Akurat na lodowisku ucząca się jeździć osoba ma duże szanse widowiskowo huknąć potylicą w lód. Jazda na rowerze jest pod tym względem bezpieczniejsza.
        • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 20:23
          No coz to moze powinna zaczac nauke od nauki upadania prawidlowo?
          • rulsanka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 21:27
            A dlaczego ma się uczyć upadać BEZ KASKU?
          • dziennik-niecodziennik Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 08:26
            Nawet nauczona moze sie jednak wywalic nieprzepisowo.
      • aka10 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:32
        e-kasia27 napisała:

        > Paranoja teraz z tymi kaskami zapanowała wszędzie i się coraz bardziej panoszy.
        > Niedługo to z domu nie będzie można dziecka wypuścić bez kasku, bo to taaaakie
        > niebezpieczne.

        Lepiej kask niz wstrzas mozgu lub koma. Nie uwazasz?
        • wioskowy_glupek Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:35

          >
          > Lepiej kask niz wstrzas mozgu lub koma. Nie uwazasz?

          Widocznie nie ma mózgu to się nie boi...
        • e-kasia27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:42
          A wiesz, jakie niebezpieczne jest chodzenie po schodach!
          Można spaść, walnąć głową i trup na miejscu!

          Nie wypuszczaj dziecka na schody bez kasku!

          A jak tak piłka na boisku go w głowę trafi, to dopiero będzie miało wstrząs mózgu!

          Tylko w kasku do szkoły na WF, bo inaczej to zbyt niebezpiecznie.
          • antypomidorowa Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:49
            A jakie jest prawdopodobieństwo przewrócenia się na schodach, a jakie przewrócenia się na lyżwach czy rolkach, na których dopiero uczy się jeździć?
            • e-kasia27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:09
              Myślę, że praktycznie nie ma osób, które nigdy nie przewróciły się na schodach, więc skoro prawie każdy upadek na schodach zaliczył, to kask powinien być obowiązkowy.
              • 1234wxyz Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 22:55
                Mysle ze jednak latwiej znalezc osobe, ktora nie wywala sie na schodach (naprawde to takie powszechne? Nigdy mi sie nie zdarzylo) niz osobe jezdzaca na lyzwach, ktora nigdy nie zaliczyla gleby. Nie da sie nauczyc jezdzic bez wywrotki, wiec nie wiem dlaczego by sie nie zabezpieczyc, a zwlaszcza dziecka. Ale Ty przeciez nie bywasz na lodowisku wiec moze malo po prostu widzialas. Twoje wpisy o tym jak to nigdzie nie chodzisz i nie jezdzisz bo uwielbiasz tylko dom i nic poza nim byly swego czasu dosc popularne wiec chyba kazdy ogarnia skad sie biora Twoje spaczone poglady. Dziwne tylko ze zawsze piszesz jak to kochasz dzieci ale nie widzisz problemu zeby tlukly glowy na lodzie (tak, wiem ze odpiszesz ze albo nie jezdza albo nauczyly magicznie bez ani jednej wywrotki, spoko)
          • aka10 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:01
            e-kasia27 napisała:

            > A wiesz, jakie niebezpieczne jest chodzenie po schodach!
            > Można spaść, walnąć głową i trup na miejscu!
            >
            > Nie wypuszczaj dziecka na schody bez kasku!
            >
            > A jak tak piłka na boisku go w głowę trafi, to dopiero będzie miało wstrząs móz
            > gu!
            >
            > Tylko w kasku do szkoły na WF, bo inaczej to zbyt niebezpiecznie.

            Moja kolezanka upadla na lod w czasie robienia piruetu (w czasach, gdy kaskow na treningach sie nie uzywalo, bo nie bylo). TRZY miesiace lezala nieprzytomna, miala operacje glowy, po ktorej juz nigdy nie wrocila do stanu sprzed upadku. No, ale Ty posylaj swoje dziecko nawet na mecze hokeja bez kasku, woz samochodem bez pasow, bo przeciez kiedys tez pasow i fotelikow nie bylo. Twoja sprawa. Tam, gdzie wiadomo z gory, ze ryzyko wypadku jest duze, tam nalezy je eliminowac do maksimum. Moim zdaniem.
      • wioskowy_glupek Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:34
        Ale ty głupia jesteś... masakra
      • antypomidorowa Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:34
        Paranoja? Znałam w podstawówce dziewczynę po trapanacji czaszki z powodu krawiaka, który pojawił się po tym jak przewróciła się i uderzyła w głowę. Kilka lat dochodziła do pełnej sprawności intelektualnej, a zdaje się, że stanu sprzed opercji nie doszła nigdy. Gdybyś też miała takie doświadczenie, to byś się 3 razy zastanowiła przed skrytykowaniem kasku w przypadku aktywności, podczas której upadek jest bardzo prawdopodobny. Ale mimo wszystko takiego doświadczenia w najbliższym otoczeniu nie życzę.
        • e-kasia27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:02
          Upadek zawsze jest bardzo prawdopodobny.

          U nas na osiedlu kobieta szła chodnikiem, przewróciła się, walnęła głową i się zabiła.
          A z domu naprzeciwko mnie młody chłopak przechodził przez ulicę, pośliznął się, walnął głową w krawężnik i chociaż natychmiast miał pomoc, bo karetka akurat jechała, więc się zatrzymali i go ratowali, to i tak zmarł.
          Ci dwoje na pewno by żyli, gdyby mieli kaski na głowie.

          No więc, tak wychodzenie z domu jest niebezpieczne, trzeba kask zakładać, jak się gdzieś wychodzi.

          • aka10 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:06
            e-kasia27 napisała:


            > No więc, tak wychodzenie z domu jest niebezpieczne, trzeba kask zakładać, jak s
            > ię gdzieś wychodzi.

            To dlaczego sama nie zakładasz, skoro widzisz, jakie wszystko naokoło niebezpieczne?
            >
            • e-kasia27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:14
              Bo ja nie mam paranoi.
              A jak będę maiła, to sobie czołg kupię i nie będę z niego wychodzić.
              Kask to stanowczo za mało, żeby się ochronić.
              • aka10 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:18
                e-kasia27 napisała:

                > Bo ja nie mam paranoi.
                > A jak będę maiła, to sobie czołg kupię i nie będę z niego wychodzić.
                > Kask to stanowczo za mało, żeby się ochronić.
                Paranoja, to chodzenie w domu w kasku na glowie, bo mozna spasc ze schodow. Za to norma jest uzywanie kasku przy uprawianiu sportow, ktore kasku wymagaja. Inaczej by kaski nie istnialy.
                • e-kasia27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:27
                  Jeszcze w życiu nie widziałam, łyżwiarza figurowego w kasku!
                  • aka10 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:29
                    e-kasia27 napisała:

                    > Jeszcze w życiu nie widziałam, łyżwiarza figurowego w kasku!

                    Oczywiscie, ze nie. A na setkach treningow bywalas?
                    • kandyzowana3x Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:57
                      Ja przyznam, ze widzialam kilka treningow i rzeczywiscie nikt w kaskach nie cwiczyl
                      • b.bujak Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 22:23
                        też nie byłam na treningu łyżwiarza figurowego, ale wyobrażam sobie, że na takim treningu nie ma tłumu amatorów wokół - to jest chyba największe źródło potencjalnego niebezpieczeństwa na lodowisku;
                        myślę, że prawdziwy łyżwiarz sam sobie tak łatwo krzywdy nie zrobi
                        • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 22:29
                          no wlasnie, ja jeżdże dobrze na lyzwach i samej z siebie fiknąc mi się nie zdarza ale owszem zdarza się z czyjąs dużą pomocą co jakiś czas...
                          • rulsanka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 22:40
                            Dlatego staram się jeździć, gdy jest luźno na lodowisku.
                            • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 07:20
                              to u nas nie ma takich momentówwink
                    • czyscicka Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 15:10
                      >Oczywiscie, ze nie. A na setkach treningow bywalas?
                      Aka w czasach swojej młodości jeździłam na łyżwach profesjonalnie. Uczyli mnie najlepsi trenerzy w USA. Na treningach był zakaz używania kasków oraz wszelakich innych udogodnień typu nakolanniki itp. Z bardzo prostego powodu - kask zaburza orientację w przestrzeni, nie słyszysz poleceń trenera, a wierz mi co jak co ale amerykanie mają fioła na punkcie bezpieczeństwa i ochrony.
                      • aka10 Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 19:13
                        czyscicka napisała:

                        > >Oczywiscie, ze nie. A na setkach treningow bywalas?
                        > Aka w czasach swojej młodości jeździłam na łyżwach profesjonalnie. Uczyli mnie
                        > najlepsi trenerzy w USA. Na treningach był zakaz używania kasków oraz wszelakic
                        > h innych udogodnień typu nakolanniki itp. Z bardzo prostego powodu - kask zabu
                        > rza orientację w przestrzeni, nie słyszysz poleceń trenera, a wierz mi co jak c
                        > o ale amerykanie mają fioła na punkcie bezpieczeństwa i ochrony.

                        Ja tez jezdzilam profesjonalnie, tez kasku wtedy nie mialam (podobnie jak Ty, mowie o swojej mlodosci). Obecnie wiem jednak, ze na treningach, przynajmniej w -poczatkowej fazie- kaskow dzieci uzywaja.
                        • czyscicka Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 20:12
                          >Obecnie wiem jednak, ze na treningach, przynajmniej w -poczatkowej fazie- kaskow >dzieci uzywaja.

                          Na Torwarze i na Stegnach na pewno nie!Dzieci mają tzw. pingwinkismile
                          Podobnie jest w Stanach...
                          O ile dobrze pamiętam jakiś czas temu jakiś rzadowy instytut w Kanadzie i Australii przebadał ilość wypadków rowerowych z kaskiem i bez i okazało się że pomimo wprowadzenia obowiązku jazdy w tych krajach w kasku ilość wypadków śmiertelnych nie zmieniła się. Wzrosła jednak ilość niebezpiecznych sytuacji prowokowanych przez samych rowerzystów jakby wydawało im się, że z kaskiem są w 100 % bezpieczni. To jest złudne poczucie bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo daje Ci tylko i wyłącznie pilnowanie przez właściciela lodowiska odpowiedniej liczby osób, która wchodzi na lodowisko i eliminowanie kretynów bez wyobraźni. Bez tego twoje dziecko nawet w kasku nie będzie bezpiecznesad
                          • kandyzowana3x Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 20:26
                            Na naszym lodowisku w uk wszystkie treningi tez bez kaskow.
                            I o ile zgodze sie, ze dla trenujacych moga byc zbedne, jednak dla uczacych sie 2-5 latkow nie wydaja mi Sir fanaberia. Troche jednak czasu mija zanim mlody czlowiek nauczy sie juz padac zawsze slizgiem do przodu wink
                          • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 20:29
                            Badania pokazuja ze wypadkow jest mniej w krajach gdzie kultura jazdy jest wyzsza a ta surprise jet wyzsza w krajach tradyyjnie beskaskowych. Np w Holandii na kursie prawa jazdy ucza kierowce zawsze drzwi otwierac prawa reka
                            • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 20:29
                              Bezkaskowych*
                            • memphis90 Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 22:05
                              >. Np w Holandii na kursie prawa jazdy ucza kierowce zawsze drzwi otwierac prawa reka
                              Ale dlaczego?
                              • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 11:19
                                Bo zeby tak otworzyc musisz sie obrocic i przy okazji widzisz czy rower z tylu nie nadjezdza.
              • daszutka Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 15:44
                Rozumu tez nie masz za grosz.
      • fornitta69 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:49
        e-kasia27 napisała:

        > Paranoja teraz z tymi kaskami zapanowała wszędzie i się coraz bardziej panoszy.
        > Niedługo to z domu nie będzie można dziecka wypuścić bez kasku, bo to taaaakie
        Noooo... Syn mojej kolezanki niedawno posliznal sie na chodniku I tak przyfasolil tylem glowy o lod,ze mial wstrzas mozgu. Nie,nie uwazam,w zwiazku z tym,ze dziecko powinno chodzic w kasku na spacery wink Ale na lyzwach ryzyko jest duzo wieksze niz na spacerze,warto to ryzyko zminimalizowac jesli sie da. Glowa cenna rzecz,co by nie mowic smile
    • mamolka1 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 18:44
      Nie ma opcji żeby młody bez kasku na lód wszedł. Za bardzo cenię jego zdrowie i życie. Ja się jeszcze nad kevlarowymi rękawiczkami rozgladałam ale chyba nie ma takich małych ( może i chora wyobraźnia matki ale jakoś tak mnie dreszcz przechodzi na myśl, że ktoś po tej małej rączce może łyżwą przejechać )
      • kolpik124 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:11
        na podwórko też musowo w kasku, dziecko może spaśc z huśtawki albo zjeżdzalni
        • turzyca Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:49
          Na niemieckich placach zabaw są piktogramy, żeby nie wchodzić na drabinki oto w kaskach. Bo można się powiesić. Ale żeby upadki były bezpieczniejsze są przepisy dotyczące nawierzchni, nie może to być beton czy asfalt.
          • czyscicka Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 20:26
            >Na niemieckich placach zabaw są piktogramy, żeby nie wchodzić na drabinki oto w kaskach.

            W Stanach jest podobnie. Tylko że tam takie przypadki się zdarzałysad
            A tu słów kilka na co zwracać uwagę decydując się na kask.
            ibikekrakow.com/2012/01/25/rowerowe-kaski-pokryte-skora-lub-tkanina-sa-niebezpieczne/
        • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 20:04
          na podwórko to akurat nie powinno się i sa bardzo często ku temu odpowiednie oznaczenia na placach zabaw...
      • estragonka Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 20:14
        w podstawówce z koleżanką wymyśliłyśmy ćwiczenie piruetów oraz różnych takich innych - efekt był taki, że koleżanka przejechała sobie po palcach.... sama sobie... w każdym razie rozorała palce łącznie z paznokciami - także przy takich pomysłach jak my miewałyśmy to te pancerne rękawice nie byłyby takie głupie big_grin
    • mamablue Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:09
      Dla dzieci zawsze.
    • alba27 Re: Kaski na lodowisku 05.02.17, 19:32
      Raz widziałam jak dziecko się przewrocilo i ktoś za nim wjechał łyżwą w jego głowę. Kask pękł. Strach pomyśleć co by było gdyby dziecko kasku nie miało. Moje dzieci zawsze jeżdżą w kasach.
    • bei Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 02:14
      U nas nie wpuszcza bez kasku ( na wiejskim lodowisku)
    • bei Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 02:17
      Polamane rece i nogi latwiej wygoic niz polamana glowe.
    • aquella Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 08:11
      ważna przy nauce jazdy jest także nauka upadków, uderzenie głową zdarza się przy wyprężonym ciele które już pokonane siłą grawitacji "broni się" szkodząc bardziej. mój syn który uparł się że będzie bez kasku przeszedł naukę upadków w stylu " przytulania się do lodu" a i tak uważam że brak kasku to brak wyobraźni, każde początkujące dziecko powinno go mieć - rolki, rower, łyżwy
    • babsee Re: Kaski na lodowisku 06.02.17, 08:23
      Dzieci bez kasku na lód nie puszczę. A tym forumkom to tak cwaniakują, dedykuje historie kolezanki z pracy-2 lata temu, debil łyżwiarz ją podciął( ona sama jezdzi powoli i ostrożnie) i wywrocila sie własnie do tyłu, uderzyła potylicą, straciła przytomność-4 dni w spiączce...co jej rodzina przeżywala....to byla masakra. Wybudziała się ale pół roku walczyła z zanikami pamięci,miała probemy ogromne z utrzymaniem równowagi, nikt nie gwarantował jej pełnego powrotu do zdrowia. Dziś już jest ok, ale od tego czasu, ja też nie wchodze na lod bez kasku. I tak, tak oczywiscie, jako dziecko jezdzilam i na rowerze, i na łyżwach i na nartach bez kasku. Co to ma za znaczenie?
    • wilan.an Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 12:30
      Mam takie pytanie, czy któraś ma dziecko na treningach jazdy figurowej? O hokeja nie pytam, tam kask to taki sam wymóg jak łyżwy i kij.
      Pytam bo moje chodzą, ale w kaskach nikt nie trenuje, kaski i odzież jak na stok to przywilej "chodaków" jak trenerzy mówią na dzieciaki stawiające pierwsze kroki.
      Z dyskusji wynika że to zagrożenie jakbym dzieci puszczala na lekcje pływania w czasie sztormu na oceanieuncertain
      Z rozmów na lodowisku to bardziej jak nauka baletu w kasku. Zmiana środka ciężkości, ograniczenie widoczności najazdu w czasie skoku.
      Ktoś jeszcze jeździ figurowo?
      • wioskowy_glupek Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 15:36
        Czy twoje dzieci jeżdżą od pierwszego dnia figurowo, czy może najpierw jednak nauczyły się jeździć ?
        Mowa jest o amatorskim jeżdżeniu dzieci na lodowisku, nie o treningach jazdy figurowej.
        • wilan.an Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 15:57
          Zapisałam je do szkółki. Tam stawiały pierwsze kroki. Wcześniej nawet nie były ba lodowisku. Starsza miała 5 lat, młodsza dołączyła rok później. Kasków niet. Zastanawiam się po prostu.
          Też kiedyś zaczynałam trenować rozne rzeczy, wiadomo ze jazda konna w toczku, buty za kostkę, ale teraz dzieci widzę na tej samej stadninie w kamizelkach z zolwiem (jak na motor) i nakolannikach. Przez 10 lat tam jeździłam, latem mieszkałam na strychu nad stodoła. Wypadek zaliczylam dwa razy, stając na widły w sianie i drugi lecąc na ryj w akacje z kucyka.
          Ostatnio na basenie na kursie pływania jeden dzieciak był w kamizelce wypornosciowej, drugi w pasie, grupa 7latków. Woda i baseny chyba nie zmieniły swoich właściwości. Jak uczylyscie sie pływać? Glupio pewnie wyjdzie, bo ja popieram foteliki, pasy bezpieczeństwa, kaski rowerowe, stroje hokejowe itp. Po prostu szukam odpowiedzi gdzie jest granica.
          • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 16:06
            na szkółkę łyżwiarska u nas kaski są jak najbardziej zalecane-wymagać nie mogą chyba bo prawnego wymogu nie ma
            • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 16:13
              sprawdziłam inne-jednak mogą wymagać:
              uks6.elblag.pl/?page_id=19
              www.mosir.oswiecim.pl/Szkolka-lyzwiarska-228.html

              tutaj obowiązek zakładania dla dziec do 10 lat przy wejściu na lodowisko w ogole:
              www.dzienniklodzki.pl/artykul/9234622,obowiazkowe-kaski-na-lodowisku-w-zgierzu-zmiany-w-regulaminie-po-wypadku-wiceprezydenta-miasta,id,t.html
          • ichi51e Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 16:12
            Plywac akurat powinno sie uczyc bez rekawkow i pasow
            • wilan.an Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 16:25
              Też tak sądzę, ale rodzice wchodzą za dzieciakami na basen i nie ma przebacz. Trenerzy wzruszaja ramionami bo odezwanie sie spowoduje Armagedon.
          • slonko1335 Re: Kaski na lodowisku 07.02.17, 16:24
            Nie ma granicy, znaczy jest ale w sensie,ze jednej dla każdego. Dla mnie zwiększenie bezpieczeństwa dziecka przy niewielkich nakładach nie stanowi jakiegokolwiek tematu do rozważań na temat czy warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka