Emamie zawdzięczam przede wszystkim świadomość, że jestem patologią. I to w tylu aspektach, że ciężko zliczyć, ale spróbujmy:
- rodzice zgotowali mi kurnik - w domu rodzinnym dzieliłam pokój z rodzeństwem,
- do 29 roku życia mieszkałam w wynajętych mieszkaniach dzieląc je z obcymi ludźmi,
- jeżdżę komunikacją miejską,
- nie mam bidetu.
Coś mi się pewnie jeszcze przypomni. Ale póki co, kto da więcej?
Pamiętajcie - w zabawie liczą się tylko ematkowe standardy patusanu, bo ma być na wesoło, a nie na smutno.