Dziewczyny,chcialam sie poradzic ,bo nie wiem co robic. Mam corke - 6 lat - otwarta,sympatyczna,kontaktowa...Zawsze w przedszkolu byla bardzo lubiana. Miala pelno kolezanek i 3 najblizsze przyjaciolki.Po przedszkolu te dziewczynki poszly do pierwszej klasy w szkole obok przedszkola, a my ze wzgledu na to,ze mieszkamy blizej innej szkoly podstawowej i mamy tam drugie dziecko w 4 klasie poslalismy ja wlasnie do innej.Corka poszla do zerowki szkolnej z jedna dziewczynka ze swojej przedszkolnej grupy. Na zebraniu styczniowym uslyszalam od pani ,ze corka jest bardzo lubiana,bawi sie ze wszystkimi itd...Ale ja widze ,ze dzieje sie cos zlego. Ta jej kolezanka zaprzyjaznila sie teraz z kims innym.Dziewcyznką ,ktora jak widze po innych bardzo manipuluje grupa.Zarzadza kto jest wykluczony z zabawy,kto moze sie bawic itd..Corka przychodzi coraz bardziej smutna ze szkoly.Mowi,ze pozostale dziewczynki maja juz inne przyjaciolki tylko ona nie ma zadnej. Ta jej do tej pory bliska kolezanka wg mnie "dziwnie" sie zachowuje. Spedzilam ostanio z nia i jej mama prawie caly weekend. Dziewczynki super sie bawily, tamta nie chciala od nas wychodzic itd..A w poniedzialek w szkole moja powiedziala,ze ta w ogole nie zwracala na nia uwagi a nawet powiedziala,ze jej nie lubi...Mialy razem robic w duecie robic pewiem projekt artystyczny, cwiczyly caly weekend ,po czym ta dziewczynka w poniedzialek powiedziala,ze nie ebdzie robic tego z moja corka. Nie wiem czy porozmawiac z jej mama ??czy sie jednak nie wtracac.. Corka twierdzi,ze nie ma sie z kim bawic..Z fajnej,radosnej dziewczynki robi sie coraz smutniejsza..Mowi,ze chce chodzi do tej szkoly od pierwszej klasy gdzie sa tamte jej przyjaciolki. Ale one juz beda w drugiej jak ona by tam poszla od wrzesnia,wiec nie wiem czy to ma sens.Do tamtej szkoly corka dodatkowo chodzi na zajecia sportowe ,wiec to jedyne co do mnie rpzemawia by ja tam poslac..A takto wolalbym by rodzenstwo bylo w jedej szkole.Ale z drugiej strony jak jeszcze 8 lat ma to tak wygladac,ze na starcie w zerowce ona nie chce tam chodzic przez te relacje z kolezankami to sama nie wiem co robic