Dodaj do ulubionych

A taka sytuacja ze spadkiem

08.02.17, 11:59
Niedawno zmarła moja babcia (95 lat). Mieszkała z młodszym bratem mojej mamy w trzypokojowym mieszkaniu w dużym mieście. Brat mamy został w tym mieszkaniu. Spotyka się z pewną kobietą od pewnego czasu i wkrótce chce z nią tam zamieszkać. Moja mama jest już na emeryturze i do ostatnich chwil opiekowała się babcią (brat pracuje, w wolnych chwilach był na wyjazdach ze swoją kobietą). Jeździła do niej praktycznie codziennie, kiedy brat był w pracy, albo mieszkała u babci gdy on wyjeżdżał. Babcia nie zostawiła testamentu. Brat nie poczuwa się żeby jakoś spłacić moją mamę, a moja mama jest bardzo uległa, zawsze "urobiona po pachy" pomocą innym, od lat mieszka z alkoholikiem i to wywarło już trwały ślad na jej psychice. Ona tylko wiecznie "poświęca się" dla innych, nie oczekując nic w zmian. A mnie trochę razi taka niesprawiedliwość - no bo dlaczego młodszy brat mamy, który całe życie miał dobrą pracę, nie ma dzieci, żadnych obciążeń ma dostać w spadku teraz całe mieszkanie, a moja mama ma ledwo wiązać koniec z końcem na skromnej emeryturze w malutki mieszkanku na starym blokowisku? Mama oczywiście swoim zwyczajem nic o spadku nie wspomina i nie chce o nic walczyć u brata, a on udaje że nie ma problemu.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:01
      Tu nie ma co walczyć, tylko zrobić postępowanie spadkowe i tyle.
      • kondolyza Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:14
        dokladnie. trzeba przeprowadzic postepowanie spadkowe-tzn brat mamy musi to zrobic jesli chce byc zapisanym wlascicielem mieszkania,jesli chce przyszla malzonke zameldowac itp. no chyba ze babcia za zycia na niego przepisala...?
    • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:03
      nie moze dostac calego spadku ot tak sobie. trzeba isc do notariusza i zrobic podzial spadku. macie na to 6mcy od smierci babci zeby nie placic podatku. po podziale spadku mama i jej brat musza sie dogadac co z mieszkaniem. jesli sie nie dogadaja, sprawe zalatwia sad. mama oczywiscie moze z dobrej woli zrzec sie swojej polowy na rzecz brata.
      • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:10
        >mama oczywiscie moze z dobrej woli zrzec sie swojej polowy na rzecz brata.

        No i oczywiście obawiam się, że tak zrobi sad Taka już jest - całe życie pomagająca innym "cierpiętnica". Tylko że jak mama przestanie być taka samodzielna, będzie potrzebować droższych leków czy opiekunki, to ciekawe czy brat się poczuje do sfinansowania jej. Jak znam życie, to pewnie nie - ew. do mnie po to przyjdzie
        • edelstein Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:15
          A jak ty jej pomoglas?dlaczego ona mieszka z alkoholikiem?skoro twoja matka jest jaka jest to nawet gdyby brat ja splacil to pewnie odda kase alkoholikowi na przepicie.
          • beverly1985 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 20:30
            Bzdura, nie mozna zmusic doroslej wspoluzaleznionej osoby do jakiegos dzialania, ktorego sama nie chce. Moja mama ma tak samo- ojciec jest przemocowcem, ona nigdy sie nie rozwiedzie. Wspolnego majatku nie podzieli, o alimenty nigdy nie wystapila. W pewnym momencie po prostu zamieszkala u rodziny- zostawiajac dotychczasowy dom na zmarnowanie. Nie chce o tym w ogole rozmawiac.
        • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:21
          skoro troszczysz sie o matke, to moze zacznij cos robic by jej pomoc a nie tylko sie martwic mieszkaniem po babci? po co jej alkoholik w domu?
          • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:26
            a znasz sposób żeby zmusić 62 letnią kobietę do wyprowadzki od alkoholika - ona go kocha, a alkoholizm to choroba i ona musi mu pomóc, a nie go zostawiać - poza tym on też jest dla niej czasem dobry - zakupy przyniesie, na działce pomoże...- to jej słowa.
            Od 16 roku życia błagałam ją żeby się rozwiodła - nie bo mieszkanie, bo skąd pieniądze żeby go spłacić, bo to, bo sramto. W końcu w wieku 22 lat się wyprowadziłam z domu a w wieku 29 do innego miasta. Od tamtej pory sytuację obserwuję z boku i przestało mnie to obchodzić co robi ze swoim "związkiem". Ale nie podoba mi się rażąca niesprawiedliwość - bo wiem że z kasą nigdy jej się nie przelewało - w przeciwieństwie do brata który całe życie jest synusiem mamusi, całą zarobioną kasę wydaje tylko na siebie, mieszkał z mamą do 50 roku życia i pewnie dalej by mieszkał gdyby nie zmarła, a mieszkanie utrzymywał z jej emerytury
            • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:29
              ponoc teraz mozna alkoholika wywalic nawet jesli mieszkanie jest w polowie jego. nie chodzi o to by zmuszac, matke trzeba na terapie poslac. gdyby musiala splacic, to by forse miala po sprzedazy polowy meiszkania po matce. proste i logiczne a nie utrzymywanie pijaka, darmozjada i pasozyta.
              • kawka74 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:32
                Jak posłać na terapię kogoś, kto tego nie chce?
                • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:34
                  skoro jest ulegla, to latwiej ja przekonac a nie plakac na forum i nie robic nic.
                  • kawka74 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:36
                    Uległa wobec kogo?
                    • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:40
                      przeczytaj post startowy
                      • kawka74 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:54
                        Czytałam. 'Uległa' w tym wypadku oznacza 'współuzależniona' - unikająca zmian, konfrontacji i trzęsień ziemi. Może ulegać innym w sprawach spoza własnego podwórka, oddać bratu spadek po matce, ale nie zrezygnuje ze swojego bezpiecznego (paradoksalnie) świata, nad którym ma kontrolę, który dobrze zna.
                        Równie dobrze można żądać od wątkodajki, żeby zmusiła ojca do zaprzestania picia.
                  • olikol Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:47
                    W takich rodzinach matki są uległe wobec pijaków i wobec synów/braci/mężów. A nie trzeźwej córki.
                • edelstein Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:37
                  Podobno matka jest ulegla i robi co chca inni.
                  • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:39
                    Taak uległa - w pierwszej kolejności wobec swojego męża - od wielu, wielu lat
                • capa_negra Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 20:50
                  Jak posłać na terapię kogoś, kto tego nie chce?

                  Przez sąd??? - znajoma miała problem w domu, zgłosiła sprawę do UM, odbyła się rozprawa sądowa i pan wylądował na odwyku
                  • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 21:08
                    Ale chodziło o mamę... To mama nie chce nic ze swoim życiem zrobić. Żaden sąd nie zmusi zdrowej na umyśle kobiety żeby poszła na terapię
              • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:36
                Taaa - gdyby to było takie proste... Tylko że ONA musiałaby chcieć cokolwiek zrobić w tym kierunku, zamiast gadać, że ona woli być z nim do końca swoich dni bo ma przynajmniej z kim pogadać, a ojciec jej zakupy zrobi itd.
                Jak się wyprowadzałam z domu, to powiedziałam, że ja już tam więcej nie przyjdę, tym bardziej ze swoim dzieckiem. Myślisz że się przejęła że wnuk jej w domu nie odwiedzi? Sama się wymykała jak ojca nie było żeby zobaczyć wnuka, a i to nie za często. Odkąd mieszkam w innym mieście nie byłam w moim rodzinnym mieście już 5 lat, przede wszystkim dlatego, że nie chcę ich odwiedzać. Jak myślisz czy spowodowało to zmianę myślenia u mamy?
                • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:38
                  to daj sobie spokoj i sytuacja sama sie rozwiaze predzej czy pozniej.
            • edelstein Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:36
              Ciekawe,ze sie zainteresowalas dopiero gdy na horyzoncie pojawila sie wizja kasy.Nie masz pojecia jakie byly ustalenia miedzy rodzenstwem,a rodzicami.Rodzice mogli sobie zyczyc by brat otrzymal mieszkanie.
              • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:38
                Jakbym nie miała, to bym nie pisała. Jaka wizja kasy? Dla kogo? Mamie kasa się przyda na stare lata - nie widzę w tym nic złego.
                Dziadek zmarł bardzo wcześnie i nagle, a babcia z kolei była już bardzo schorowana - żadne nie wyraziło żadnej woli. Spadek powinien iść normalnie na pół - tylko że mama w swojej "dobroci" prawdopodobnie się go zrzeknie na rzecz brata.
                • edelstein Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:43
                  Skad ty wiesz jakie byly ustalenia?Nie,spadek nie idzie na pol tylko tak jak ustala zainteresowani. U nas kazdy wie co dostanie i nie jest po rowno,bo sie nie da.
                  • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:45
                    jak nie ma testamentu to idzie wg prawa i tu bedzie na pol. zadne ustalanie na gebe nie ma mocy prawnej.
                    • edelstein Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:49
                      No coz jesli ktos nie szanuje woli zmarlego to bedzie sie klocil w sadzie.
                      • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:01
                        ale jakie klocil? tu prawo dziala tak a nie inaczej. musisz przeprowadzic normalne postepowanie spadkowe a potem zrzec sie na kogo tam chcesz. inaczej sie nie da. jeszce notariusz 100 razy zapyta czy jest sie pewnym, ze chce sie oddac nieruchomosc czy inny majatek.
                        ja sie z rodzenstwem zrzekalam na rzecz matki spadku po ojcu. nie wystarczyli swiadkowie ani forma pisemna. musielismy isc do sadu, sad nie uznal naszej woli i spadek podzielil wg prawa. potem poszlismy do notariusza i oddalismy matce formalnie to, co nam sad zaklepal (wbrew naszej woli).
                        • baltycki Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:05
                          Mialem identycznie, sad zignorowal moja wole.
                          • yotsukaido Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 17:22
                            Ale to nie jest kwestia ignorowania czy też nie Twojej woli. Spadek należy się spadkobiercom czyli np. po zmarłych rodzicach - córce i synowi. Jeżeli syn zrzeka sie spadku - to przechodzi on na kolejnych spadkobierców np. dzieci syna - wnuczęta zmarłych itd. Ale można przyjać spadek i wtedy go 'podarować' dowolnej osobie.
                      • babcia.stefa Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 14:28
                        Ale nie mamy pojęcia, jaka była wola zmarłej.

                        Poza tym wyrażeniem woli zmarłej jest prawidłowo sporządzony testament i jak komuś zależy, to taki spisuje. Wszelkie rzucane między zupą a drugim daniem "a ja bym chciała, żeby to było na Zdziśka, a tamto na Józka" można sobie w buty wsadzić.
                • avocado6 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:54
                  A jesteś pewna że mama nie spożytkuje kasy na alkoholika?
                • olikol Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:11
                  Mamie kasa się przyda (bo jak jej nie będzie miała to ty osobiście będziesz musiała swoją kasę wydać by matkę do starości opiekować)
                  ale matka z taką osobowością prędzej się zrzeknie udziału w mieszkaniu po babci niż odważy się wystąpić do brata o spłatę połowy.
                  Matka nie zastanowi się, że tobie i wnukom kasa się kiedyś przyda, że jej kasa się przyda bo ma przed sobą kawał życia, i że ona ma do tego majątku prawo. Odda wszystko facetom rodzinnym, nałogowcom, jeszcze od ciebie będzie wymagać, żebyś robiła to samo.
                  • olikol Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:15
                    Mam pomysł. Jak jesteś jedynaczką, to powiedz mamie, że jak nie chce się w to bawić i twierdzi, że nie potrzebuje yego majątku, to żeby przepisała udział w spadku na ciebie bo wnukom się przyda.
            • marusia.00 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 21:32
              Nastrasz mamę, ze jeśli brat z nową kobietą zadłużą mieszkanie, to matka jako spadkobierczyni również będzie odpowiedzialna za ten dług. Komornika nie będą obchodziły relacje rodzinne, tylko wejdzie jej na emeryturę. Namów ją na złożenie wniosku o postępowanie spadkowe (przygotuj papiery, mama niech tylko podpisze). Ja na Twoim miejscu za matkę zadzwoniłabym do jej brata i grzecznie poinformowała że taki wniosek jest złożony i odbędzie się sprawa. Powiedziałabym również że jak się pewnie orientuje, pieniądze za połowę mieszkania matce się należą ale przede wszystkim są jej potrzebne. Weź sprawy w swoje ręce, to nie jest 10 zł wink
        • ginger.ale Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:23
          To sama sporzadz jej wniosek do sadu i umów się kiedy idziecie go złożyć, naawet jak mama się zrzeknie, to prawo do nabyciia tej części spadku przejdzie na Ciebie, więc możesz Ty nabyć spadek i kasę zachować dla mamy na stare lata, bo może się przydać.
          Wujka poinformujcie, że trzeba to załatwić, bo jest termin pól roku i tyle.

          papug.pl/postepowanie-spadkowe-krok-po-kroku/
          • turzyca Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:39
            Postraszylabym, ze jak sie tego nie zalatwi zawczasu, to trzeba bedzie podatek placic jak od obcego. Teraz wladza potrzebuje kasy, to tylko patrza, kto nie dopilnuje przepisow, zeby mu podatek przywalic.
            • pelissa81 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 20:41
              Dobresmile Dokladnie, trochę podejść.
        • kondolyza Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:16
          nie hdprzedadzą to mieszkanie i podzielà sie po rowno. chyba ze brat ma oszczednosci/wezmie kredyt i mame splaci.

          a skoro twoja mama jest taka ulegla to niech w tej uległości da Ci pelnomocnictwo i wtedy ona bedzie miala swiety spokojna Ty zalatwisz te sprawe spadkową w jej imieniu sprawiedliwie
          • pelissa81 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 20:42
            z tym pełnomocnictwem to bardzo dobry pomysł!
            Ja bym poszła tym tropem "mamo, ja to załatwię sprawiedliwie i uczciwie!"
        • koronka2012 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 21:32
          Nie może się zrzec na korzyść brata, jak się zrzeknie (czy raczej odrzuci spadek) to przejdzie on na jej dzieci, nie na brata.
    • ginger.ale Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:19
      Brat może udawać, że nie wie o co chodzi, ale mieszkanie należy się w 50% Twojej mamie (rozumiem, że oboje dziadkowie nie żyją i został brat i Twoja mama).

      Są dwie drogi:
      Nabycie spadku u notariusza wymaga stawiennictwa wszystkich zainteresowanych, czyli brat musialby się zgodzić.
      Sprawa w sądzie - wystarczy, że jeden ze spadkobierców złoży wniosek, występuje jako wnioskodawca, reszta bierze udział jako strona zainteresowana.

      Ja bym mamie napisała pismo do sądu i powiedziała, żeby myślała o swojej przyszłości na emeryturze. Zwłaszcza, jeśli babcia nie wyraziła woli (nawet ustnej), że mieszkanie ma być dla syna.
      • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:30
        Problem w tym, że mama jest jakby pogodzona z tym że mieszkanie przejmie brat i nie chce nic ze swojej części - jeśli będzie trzeba, to prawdopodobnie zrzeknie się swojej części spadku
        • avocado6 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:39
          Jeśli matka odrzuci spadek to dziedziczenie będzie przebiegało tak, jakby ona nie dożyła śmierci babci. A więc dziedziczyć będziesz ty (i twoje rodzeństwo). W czym widzisz problem?
          • thea19 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:41
            bo matka moze isc z bratem do notariusza i zrzec sie spadku na jego rzecz. zeby spadek odrzucic, to trzeba to tez zrobic formalnie.
            • ginger.ale Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:54
              Do notariusza muszą iść razem, do sądu wystarczy wniosek od JEDNEJ ze stron postępowania. Brat zbędny.
            • avocado6 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:14
              Może. Może też przyjąć spadek i przekazać bratu w darowiźnie. Tylko to trzeba jakoś przed sobą i córką uzasadnić. Ciekawe czy autorka pytała mamę dlaczego chce przekazać bratu mieszkanie. Może jest jakiś powód, może ona dostała coś wcześniej, może mieszkanie z 95 latką to nie było takie hop siup. Przyczyn jest wiele. Oczywiście autorka może mieć rację, że matka to zahukana uległa kobieta, ale może być też tak że to autorka ma przerost odpowiedzialności i tak ogólnie jest zła na matkę o to że jej ojciec jest alkoholikiem. Jakaś terapia DDA była?
              • olikol Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:18
                Może zwyczajnie chce przekazać bratu bo on tam już mieszka i jak to brata z mieszkania "wyrzucać" i coś od niego chcieć by musiał zmieniać i dać, a z tym jej się kojarzy upomnienie się o spłatę swojej części.
                • ichi51e Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:11
                  Ona ma gdzie mieszkac brat raczej za polowe sobie mieszkania nie kupi... jakby to byl moj brat tez bym machnela reka.
                  • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:22
                    To moze wziac kredyt. Nie oszukujmy sie, syn 95latki sam jest pewnie po 50, wiec raczej dzieci miec juz nie bedzie. Autorka watku pisala, ze zaczal sie spotykac z jakas pania, w rezultacie dorobek zycia dziadkow autorki watku przypadnie obcej osobie zamiast poprawic poziom zycia corki i wnuczki
                    • ichi51e Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:30
                      Dla niej to obca osoba dla pana byc moze ukochana zona i podpora w starosci.
                      • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:38
                        Ale mieszkanie jest po rodzicach mamy autorki watku i jej brata. Mysle ze dla nich jednak wazniejsza byalby corka i jej dzieci i wnuki.
                        Przeciez nie mowimy tutaj o pozbawieniu pana czegokolwiek, a jedynie o tym aby nie pozbawiac naleznej czesci jego siostry
                • sagania Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 18:23
                  Myślę że dokładnie tak jest - jej brat przez całe życie mieszkał z matką - nie musiał w przeciwieństwie do mojej mamy odkładać kasy na mieszkanie, nie musiał w przeciwieństwie np. do mnie brać wysokiego kredytu hipotecznego. No i podejrzewam że ta "zmiana" jest mu bardzo nie w smak - no bo jak to, nagle po 50 latach życia w tym mieszkaniu ma zaciągnąć kredyt żeby spłacić jego połowę? No więc podejrzewam że mama w związku z tym nie upomni się o swoją część - która jej się należy, a przynajmniej jakakolwiek część z tych pieniędzy - bo chociażby codziennie jeździła do babci i opiekowała się nią do ostatnich chwil (łatwo sobie wyobrazić, że opieka nad 95-letnią staruszką do łatwych nie należy). Mama miałaby jakieś pieniądze dla siebie - na zabezpieczenie swojej starości, zapewnienie sobie opieki - szczególnie że nie ma już więcej nikogo w rodzinie, a ja mieszkam 400km od jej domu. Ciekawe czy brat po tak wspaniałomyślnym geście z jej strony zadbałby o opiekę nad nią w razie potrzeby?
            • annajustyna Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:07
              Nie mozna zrzec sie na czyjas rzecz. Mozna jedynie odrzucic...
          • olikol Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:44
            Przecież nie chodzi o odrzucenie, tylko prawdopodobnie matka swoją część przekaże darowizną bratu i autorka do niczego nie będzie miała prawa.
            • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:49
              To w takiej sytuacji trzeba z mama pogadac i wyjasnic jej ze takim postepowaniem okrada siebie, Ciebie i Twoje dzieci
        • leokadia35 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:41
          Jakby brat ja spłacił mogłaby się rozwieść i kupić kawalerkę
        • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 12:47
          Ale z tego co wiem, a ja prawnikiem nie jestem, tylko mama i brat, nie jest mozliwe zrzeczenie sie spadku po smierci spadkodawcy, mozna to zrobic tylko przed jego smiercia, stosowna umowa.
          Twoja mama musialaby spadek odrzucic, a wtedy to bedzie traktowane jakby nie dozyla smierci matki, wtedy dziedzieczenie po niej jest ustawowe, czyli dziedziczysz Ty i Twoje rodzenstwo ewentualnie.
          Ale sparawdz to jeszcze dokladnie, wizyta u prawnika nie kosztuje tak duzo, a ja od ladnych paru lat z rodzicami nie mieszkam, wiec wiedzy nie aktualizuje smile
          • mozambique Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 14:48
            bzdura - oczywiscie ZE MOŻNA odrzucic spadek po smierci spadkodawcy.
            • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 14:49
              Odrzucenie, a zrzeczenie sie to co innego
              • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:09
                Spadek odrzuca się po otwarciu spadku, czyli po śmierci spadkodawcy. Nie wiem o czym ty piszesz? Skąd czerpiesz swoją wiedzę? Jak można decydować o spadku za życia spadkobiercy? On może pozbawić spadku poprzez testament nie powołując do spadku dziedziczacych z ustawy. Wtedy należy im się zachować. Chyba że ich wydziedziczy z powodu rażącej niewdzięcznosci.
                • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:10
                  Zachowek miało być.
                • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:15
                  Jeszcze raz, zrzeczenie sie spadku, a odrzucenie go to dwie rozne kwestie
                  • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:18
                    Jeszcze raz, nie możesz zrzec się spadku przed jego otwarciem. Ponawiam pytania skąd czerpiesz swoją pseudowiedzę?
                    • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:27
                      Z Kodeksu Cywilnego smile
                      Istnieje cos takiego jak zrzeczenie sie spadku przez spadkowbierce ustawowego za zycia spadkowdawcy w formie aktu notarialnego.
                      • avocado6 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:32
                        Caalanthe, ty się tu spadkami nie zajmuj tylko pisz scenariusz dalej, termin pasierbicy minął a ty nic jeszcze nie wymyslilaś smile
                        • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:37
                          Chyba jeszcze nie minal. Przeciez nie przyspiesze jej porodu smile
                          • avocado6 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:55
                            Dobra, dobra, licencja poetica ci pozwala przyspieszać każdy poród w tej opowieści smile
                      • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:39
                        Czyli wiesz, że dzwoni tylko nie wiesz w którym kościele. Takie zrzeszenie to umowa ze spadkobiercą w formie aktu notarialnego-art. 1048 k.c. Do umowy trzeba dwojga, nie jest to jednostronne oświadczenie. To w ogóle nie dotyczy opisywanej sytuacji. Matka autorki po stwierdzeniu nabycia spadku może przy dziale spadku zrzec się udziału w mieszkaniu nieodpłatnie.
                        • koronka2012 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 21:40
                          bassino73 napisała:

                          > Czyli wiesz, że dzwoni tylko nie wiesz w którym kościele. Takie zrzeszenie to u
                          > mowa ze spadkobiercą w formie aktu notarialnego-art. 1048 k.c. Do umowy trzeba
                          > dwojga, nie jest to jednostronne oświadczenie. To w ogóle nie dotyczy opisywan
                          > ej sytuacji.

                          Toż to właśnie było napisane wyżej, tylko w skrócie.

                          Matka autorki po stwierdzeniu nabycia spadku może przy dziale spad
                          > ku zrzec się udziału w mieszkaniu nieodpłatnie.

                          Teraz to może ODRZUCIĆ spadek albo po stwierdzeniu nabycia spadku może znieść nieodpłatnie współwłasność/podarować bratu swoją część. O to ci chodziło?
                    • mozambique Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:27
                      no napisala, od mamy i brata których widziała pare lat temu
                    • sundry Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:28
                      Może.
                      www.infor.pl/prawo/spadki/zasady-dziedziczenia/218495,Zrzeczenie-sie-dziedziczenia.html
                      • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:36
                        Dlatego napisalam aby sparwdzila to dokladnie, ja prawnikiem nie jestem, wiem tylko to co przypadkiem w domu slyszlam.
                        Ale mysle ze w sytuacji autorki watki najlepiej wybrac sie do prawnika i porozmawiac z nim, co mozna w tej sytuacji zrobic.
                        Pieniadze zawsze sie przydadza, chocby w momencie gdy rodzice autorki watku beda potrzebowac pomocy na leczenie na starosc
                        • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:40
                          To nie pisz jakbyś wiedziała.
                    • avocado6 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:29
                      Oczywiście że można się zrzec dziedziczenia (fakt, nie spadku a dziedziczenia) i to się robi u notariusza przed otwarciem spadku. To nie to samo co odrzucenie spadku, którego dokonuje się po otwarciu spadku.
                    • kawka74 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:35
                      Oczywiście, że można. Sęk w tym, że pojęcia, których w poście niżej używasz zamiennie - odrzucenie i zrzeczenie się, oznaczają dwie różne sprawy. Tyle razy notariusz mnie poprawiał: 'Pani się nie zrzeka, pani odrzuca', że zapamiętałam ;p
                    • fugitive Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:41
                      Strasznie jesteś napastliwa, a nie masz racji, art. 1048 kodeksu cywilnego reguluje kwestie zrzeczenia się spadku - jest to instytucja polegająca na zawarciu umowy z przyszłym spadkodawcą za jego życia, i jest to coś innego niż odrzucenie spadku
                      • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:51
                        Jeśli to do mnie to przywołany przez ciebie art. już wcześniej podałam. caalanthe myli jednostronne oświadczenia od umów, zrzeszenie od odrzucenia, stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku, a udziela rad. Uważam że nie powinna.
                        • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 15:59
                          Jedyna rada jakiej udzielilam byla ta o koniecznosci skonsultowania sie z prawnikiem aby sprobowac zawalczyc o czesc spadku matki, chocby dla dobra matki
                          • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:38
                            Masz rację. Przeczytałam jeszcze raz swoje i Twoje posty. I moje były jednak napastliwe. Jedyna słuszna rada to udać się do prawnika, nie znamy sytuacji prawnej nieruchomości itp. Można tylko wskazać, że istnieją prawne możliwości by przy dziale spadku przyznać nieruchomość na rzecz jednego spadkobiercy bez obowiązku spłaty. Czyli że może tak być, że mama autorki wątku ostatecznie zgodzi się by mieszkanie przypadło jej bratu nieodpłatnie.
                            • caalanthe Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 16:41
                              smile dokladnie. Stad moja rada, aby udac sie do prawnika, moze on cos doradzi jak temu przeciwdzialac.
                              Szkoda by bylo jakby mama autorki watku stracila szansa na normalne zycie jesli kiedys go jednak zapragnie
    • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:21
      Odrzucić spadek może Twoja mama 6 miesięcy od śmierci swej matki, ale wówczas dziedziczą jej udział jej spadkobiercy, czyli Ty ewentualnie rodzeństwo. Twoja mama natomiast może zrzec się swojego udziału przy dziale spadku. Najpierw musi być stwierdzenie nabycia spadku po 1/2 na rzecz Twojej mamy i jej brata. W terminie 6 m od postanowienia sądu od stwierdzenia nabycia spadku lub aktu notarialnego trzeba to zgłosić do urzędu skarbowego, bo w przeciwnym razie traci się uprawnienia do zwolnienia od podatku od spadku. Potem przeprowadza się dział spadku w sądzie lub u notariusza. I wtedy Twoja mama może zrzec się udziału w mieszkaniu nawet bez spłaty.
      • bassino73 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 13:25
        Sąd jest tańszy i od razu można złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku. Po uprawocnieniu się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku przeprowadzany jest dział spadku. Jeśli rodzeństwo jest zgodne cała procedura od złożenia wniosku może trwać 3 m.
    • bei Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 17:50
      Najlepiej, gdyby rodzenstwo dogadalo sie, a do sadu poszlo juz tylko sformalizowac umowe.
      Tak jest najkorzystniej z kosztami podzialu.
      • marusia.00 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 23:15
        Ale tu nie będzie żadnych kosztów, to byłoby zwykłe postępowanie spadkowe. Sąd na 1 sprawie rozstrzyga po 50% w przypadku dwojga rodzeństwa i braku testamentu. Nie pamiętam już , chyba z 50 zł to kosztowało 2 lata temu.
    • beverly1985 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 20:33
      A mozesz zalozyc sprawe spadkowa za mame? Ona sama z siebie nic nie zrobi, to na pewno, ale moze jak jej podstawisz pod nos tylko do podpisania to bedzie latwiej...
    • pelissa81 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 20:38
      Uwielbiam takich
      "nie poczuwa się"...Jak może rodzeństwo chcieć wysiudać z majątku swoją siostrę. crying
      Ale dobrze, że babcia nie zostawila testamentu bo sprawa jest prosta - dziedziczą po połowie, więc jeśli brat nie chce spłacić - nie musi, mieszkanie trzeba sprzedać, podzielić i na kawalerkę mu styknie.
    • koronka2012 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 08.02.17, 21:43
      Radziłabym jednak namówić mamę na przeprowadzenie sprawy spadkowej, choćby dlatego, żeby w terminie złożyć papiery w US. Niby termin jest od dnia uprawomocnienia się orzeczenia stwierdzającego nabycie spadku, ale z US lepiej nie wdawać się w sporne dyskusje.
    • volta2 Re: A taka sytuacja ze spadkiem 09.02.17, 01:31
      a czy mama jest pewna, że nie było żadnych ruchów na mieszkaniu?

      może brat z niczym nie występuje, niczego nie proponuje bo stosowne papiery na własność mieszkania już od dawna posiada?

      jakoś by to dziwne było, by ogarnięty chłop w 50 roku życia nie dopilnował tak podstawowej dla siebie sprawy?\

      i od razu przytoczę anegdotkę, jak znajoma zmusiła swego drugiego męża do adopcji/przysposobienia 17 latka. pan bezdzietnie biologicznie zmarł, cala rodzina pana stawiła się do dziedziczenia - a tu wystąpił syn adopcyjny jako pełnoprawny spadkobierca do podziału majątku wraz z żoną pana.

      (pan nie pracował, był na utrzymaniu operatywnej żony i służył do celów reprezentacyjno-organizacyjnych, stąd niechęć do dzielenia się z rodziną męża)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka