Dodaj do ulubionych

Chora kotka

28.02.17, 20:42
Wybrałam się ze swoją 8-letnią kotką na badania kontrolne, rutynowe qwa, a wróciłam z diagnoza FiP. Na USG widać spory guz na sledzionie, zmiany w wątrobie, niewielką ilość płynu w jamie brzusznej. RTG klatki piersiowej pokazuje płyn w oplucnej. Weterynarz nie daje żadnych szans, a ja muszę zasięgnąć drugiej opinii, zanim się pogodze z wyrokiem. Znacie dobrego weta w Warszawie? Bardzo proszę, podpowiedzcie coś, bo chodzę po ścianach i nie wiem co robić. Chyba jeszcze nie wyszłam z szoku. Nie wyobrażam sobie, że jej może nie być.
Obserwuj wątek
      • zeldaf Re: Chora kotka 28.02.17, 20:55
        Niewychodzaca. Podobno ten koronawirus jest dość powszechny, mnóstwo kotów go ma i nic im nie jest, ale u niektórych mutuje. Taka genetyczna ruletka.
        • mysiulek08 Re: Chora kotka 28.02.17, 21:08
          Jest powszechny, mozna go nawet na butach/ciuchach przyniesc, ale u zdrowego, doroslego kota rzadko spotyka zachorowanie. To chorobsko glownie kotow bezdomnych/wychodzacych/duzych skupisk kocich i kociat.

          I objawy daja sie zauwazyc.

          Konsultacja niezbedna. Coby to nie bylo, nie wyglada dobrze sad guz na sledzione, watroba, stawiam predzej na nowotwor.

          Chwala klinike z dr Neska:

          specvet.pl/zespol/

          Bolilapka?

          zapytalam na 'swoim' kocim forum:

          forum.gazeta.pl/forum/w,10264,163482875,163482875,Dobry_wet_Warszawa_pilne_kotka_podejrzenie_FIP.html?t=1488312480#p163482875

          • zeldaf Re: Chora kotka 28.02.17, 21:22
            W Boliłapce postawili tę diagnozę. No właśnie, ona teoretycznie nie jest w grupie ryzyka, ale... rok temu się dokociłam kotem ze schroniska. Gdyby to był nowotwór, walczyłabym. Wtedy wchodziłoby w grę wycięcie śledziony i chemioterapia.
            • mysiulek08 Re: Chora kotka 28.02.17, 21:27
              Gdyby kot ze schroniska byl zakazony wirusem to juz by nie zyl. Wiem z doswiadczenia, ze multum wetow widzac plyn w oplucnej mowi od razu o FIP i o formie wysiekowej, a ta dziala szybko i napewno bys zauwazyla zmiane w zachowaniu. Jadla? pila normalnie? schudla? byla osowiala?
              • zeldaf Re: Chora kotka 28.02.17, 21:36
                Zrobiła się nerwowa, potrafiła ugryźć, kiedy się nieopatrznie ruszyłam, gdy akurat leżała mi na kolanach. Przedwczoraj obudziła się w nocy z wrzaskiem. Kilka dni temu przestała się bawić. Stopniowe zmiany w zachowaniu, które przypisywałam coraz słuszniejszemu wiekowi zaczęły się ok. 3 lat temu, po śmierci starszej kotki (chłoniak). Je i pije, trochę schudła. Mnie to jednak wygląda na coś przewlekłego.
            • mysiulek08 Re: Chora kotka 28.02.17, 21:32
              forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=83129

              forum.miau.pl/viewtopic.php?t=1854

              i lista wetow, Warszawa wg dzielnic:

              forum.miau.pl/viewforum.php?f=22

              Multiwet?

          • wiesia.and.company Re: Chora kotka 28.02.17, 21:37
            O rety! Moja malutka Amelka umarła na FIPa, z tym że nieoczekiwanie, w ciągu minuty. Była za mała żeby robić badania, dopiero potem... Straszne! Ale o ile się orientuję, to lekarze robią punkcję, bo są dwie odmiany (wysiękowa, bezwysiękowa). Proponuję doktora Macieja Mikłusza, który przyjmuje choćby w Multiwecie www.multiwet.com.pl albo tu: www.bazantwet.pl/ albo tu: Kabackie Centrum Zwierząt, ul. Pod Lipą 1, Warszawa, tel. 22 648 00 55. Polecam, bo chodzę do niego od 17 lat, jest też chirurgiem, polecam bo jest po prostu świetny, kompetentny i komunikatywny. I też chciałabym powiedzieć, że w USG ważna jest umiejętność odczytu. W Multiwecie jest dr Marciński oraz dr Zlot, którzy robią USG bardzo starannie i poza tym potrafią interpretować obraz. Jeśli Twoje USG nie było przez nich robione, to po prostu umów się w rejestracji - panie to zorganizują (ja tak robię w Multiwecie) na USG i potem za jakieś 30 minut od razu na wizytę u dr. Mikłusza. Wtedy on dalej coś zaproponuje, poprowadzi. A na razie dokładnie przecież nie wiadomo, płyn w opłucnej... w płucach miewał mój Bartuś, bo był astmatykiem. Ale nie miał FIPa. Guz na śledzionie... A węzły chłonne? Na USG to widać... Ja bym proponowała zrobić USG ponownie u fachowca i potem wizytę u dr. Mikłusza. Dzwoń do Multiwetu jutro od 9.00 do 21.00 i umawiaj się na USG i potem do dr Macieja Mikłusza. Nie upadaj na razie na duchu, na razie działaj! Co oko fachowca (nawet to, czy tkanki są echogenne czy nie, co opiszą na całej 1 stronie po badaniu USG) i oko lekarza obserwującego stan kliniczny pacjenta - to przynajmniej od razu dwóch lekarzy! Trzymam kciuki!. Dzwoń jutro!
            • zeldaf Re: Chora kotka 28.02.17, 21:55
              Zadzwonię! Dziękuję jak nie wiem co. Jeśli chodzi o węzły chłonne to w opisie stoi, że te dostępne do badania są niepowiększone.
            • issa-a Re: Chora kotka 01.03.17, 22:49
              >Kabackie Centrum Zwierząt, ul. Pod Lipą 1,

              akurat co do tej lecznicy to mam jak najgorsze doświadczenia i nikomu jej nigdy nie polece.
              Tam właśnie przez 2 miesiące leczyli królika, wlaściwie króla całego, dużego, normalnego, którego syn dostał ze szkoły na przechowanie a który (chyba ze stresu) nabawił się jakichś skórnych problemów. W tej klinice nie potrafili wyleczyc krolika przez całe wakacje dopiero właśnie dr. Raczko wyleczyła, robiąc po prostu badania zeskrobin - na co jakos nie wpadł żaden wet z Kabat. Po 3 tyg, własciwego lecznia, królik wrócił do klasy.
              W tejze lecznicy nie potrafili pomóc mojej swince, która nie przeżyła nocy po wizycie tam. A chomika syna nawet nie zdążyliśmy donieśc do domu z tej lecznicy, zmarł po drodze.
              Przyrzekłam sobie, że moja noga więcej tam nie postanie i tak też jest, choc jest to najblizsza mnie lecznica.
    • aquella Re: Chora kotka 28.02.17, 21:54
      też mocno współczuję straciłam kota miesiąc temu i mimo, że mam następnego to brakuje mi bardzo tego, który odszedł.
      Masz o tyle fajnie, że duży wybór lekarzy i porządną diagnostykę. U mnie nikt nie ma usg. Jeden tylko wet jest dobry ale non stop zajęty, kolejny to pijak, następny boi się kotów a reszta.. szkoda gadać.
    • milka_milka Re: Chora kotka 01.03.17, 05:33
      Dr Ratajska albo dr Lenarcik z Podleśnej/ Różanej, lecznic Anima.
      Dr Lenarcik leczył moje koty kilkanaście lat, dr Ratajska teraz jest lekarzem mojego zwierzaka. Świetni specjaliści.
      • wiesia.and.company Re: Chora kotka 01.03.17, 19:01
        Znam dr Irenę Raczko. Dr Lenarcika też. smile Możliwości wiele. Leczenie poźniej. Najpierw dobre USG. No i ważne, że na razie węzły chłonne wyszły OK. Ważna jest diagnoza! Jak się już nazwie cholerstwo, to potem łatwiej. Kciuki!
    • arwena_11 Re: Chora kotka 01.03.17, 19:11
      Dobrzy weci są na Obrzeżnej - przychodnia "Bokserska" i w al.Niepodległości jest taki całodobowy szpital Elwed?- uratowali mi tam kota.
      Bardzo dobra przychodnia jest też na Gagarina
      • zielonazoe Re: Chora kotka 02.03.17, 14:24
        Co do Gagarina - mam złe doświadczenia. Pojechalismy tam z kotką z zapaleniem płuc, lekarz tylko spojrzał i powiedział, że nic z tego nie będzie. Zmienilismy lekarza.
        Kotka ma się dobrze, od tamtego zdarzenia minęło już kilka lat.
          • nikki30 Re: Chora kotka 02.03.17, 14:57
            Tak to zależy na kogo trafisz. Spora grupa lekarzy tam przyjmujących na dyżurach to bardzo młodzi niedoświadczeni lekarze. Doświadczeni weci dostępni po umówieniu się na wizytę na którą się zwykle czeka. Przy podejrzeniu FIP nie ma czasu na czekanie.Mojego kota tam źle zdiagnozowano i postawiono na nim krzyżyk. Trafiłam do poleconego weta, z dużym doświadczeniem, który był dla nas dostępny 24/7. Porobił badania, wdrożył leczenie i dzięki temu się udało. Kot miał początek włóknikowego zapalenia płuc i paskudną bakterię.
        • bialeem Re: Chora kotka 02.03.17, 15:52
          Ja mam dobre. Fakt, że mojej cholerze nie było nic śmiertelnie groźnego, ale przyjęcie dobre i z rana telefon z wynikami i dodatkowe zalecenia. Nie mam uwag. Szybko, sprawnie i delikatna doktorka (nie pamiętam nazwiska).
      • zielonazoe Re: Chora kotka 02.03.17, 14:27
        W Elwecie też i mojego kota uratowali, choć szanse były słabe. I moja druga kotka jest tam pod stałą obserwacją, więc ogólnie chwalimy sobie. Aczkolwiek kiedyś byłam świadkiem sytuacji, gdy facet wyszedł z psem po zastrzyku do domu i pies zmarł w samochodzie. facet przyjechał z awanturą, że lekarz nie powinien psa wypuścić, skoro stan był zły. No ale wiadomo, każdy przypadek jest inny i pewnie w każdej klinice zdarzają się takie sytuacje.
      • zeldaf Re: Chora kotka 02.03.17, 07:19
        Jest wynik analizy płynu. To przesiek zmodyfikowany, wakazana dalsza diagnostyka. Po południu jedziemy na usg do dra poleconego przez Wiesie. Wet z najblizszej calodobowej przychodni, z którym omawiałam ewentualne leczenie objawowe/paliatywne, też mi doradzil powtórzenie usg u tego konkretnego specjalisty. Konsultacja z chirurgiem, jesli będą zalecenia do operacji, umowiona na wtorek, nie dało się wcześniej. Zobaczymy.
        • alus59 Re: Chora kotka 02.03.17, 08:15
          Trzymam mocne kciuki za kiciunię. To co mogę Ci doradzic - to zapytaj dra, u którego będziesz robiła USG jakiego lekarza poleca do dalszej diagnostyki. Mnie kilka razy dzięki takiej rekomendacji udało się przyspieszyc wizytę u specjalisty.
          • zielonazoe Re: Chora kotka 02.03.17, 14:23
            Ja bym pojechała z kotem do kliniki przy SGGW, tam maja i specjalistów, i sprzet. Niestety, dwukrotnie się spotkałam z sytuacja, że taki zwykły wet postawił zła diagnozę bo wiele robił "na oko". W dużej klinice, kiedy diagnoza jest zła/trudna do postawienia, z miejsca woła się drugiego speclaistę i konsultuje.
            • lisek.chytrusek Re: Chora kotka 03.03.17, 19:21
              Po nieskutecznym leczeniu w Elwecie pojechałam z kotką na SGGW. Na dzień dobry dostałam ochrzan, że doprowadziłam kota do takiego stanu i go nie leczyłam. Potem studentka, której się bardzo trzęsły ręce złamała igłę przy robieniu zastrzyku. OK, bywa, jakoś się muszą uczyć. Następny ochrzan dostałam za to, że kotka ze strachu zrobiła kupę i pobrudziła panią dr. Diagnozy nie usłyszałam żadnej, kazano nam przyjeżdżać codziennie na zastrzyki.
              Nie przyjechałam więcej - w domu wrzuciłam nazwę "leku" w gógla i okazało się, że to preparat homeopatyczny.
              Kotce pomogli wreszcie w Marcelu na Wołoskiej, a konkretnie to dr Bogdański, który wreszcie postawił właściwą diagnozę.
    • nikki30 Re: Chora kotka 02.03.17, 14:49
      Mi kota po diagnozie FIP z Multiwetu ratował dr. Tomasz Górny z Racławickiej. Super fachowiec!
      FIP to nie był a zapalenie płuc i paskudna bakteria. Kota udało się uratować. Dostał kilka antybiotyków na raz i jakieś silne leki na odporność. Dr. przyjeżdżał kilka lat temu do naszego domu żeby kota dodatkowo nie stresować. Był dosłownie dostępny pod telefonem 24/7.
      Powodzenia!
      • zeldaf Re: Chora kotka 02.03.17, 18:17
        Doktor Górny to właśnie "nasz" wet. Bliskość jego lecznicy daje mi ogromne poczucie bezpieczeństwa, w razie bezpośredniego zagrożenia życia Maryśki zawsze mogę na niego liczyć. No ale to jest "lekarz rodzinny", a my potrzebujemy teraz diagnostów uzbrojonych w odpowiednią aparaturę.
        Dostała dziś antybiotyk. Trzeba też będzie jeszcze raz pobrać płyn z opłucnej, jak się go więcej zbierze i zbadać konkretnie pod kątem FIP, bo ta pierwsza analiza jest chyba zbyt ogólna, o ile dobrze zrozumiałam. Oprócz tego dostaliśmy zalecenie konsultacji kardiologicznej. Aha, i nie ma żadnego guza na śledzionie. Miąższ wątroby ostro zapalny, zmiany zapalne w okrężnicy (jelito ślepe), okoliczne węzły chłonne zapalne, no i płaty płucne - procesy zapalno-obrzękowe, niewielka ilość zagęszczonego płynu w opłucnej, węzły chłonne śródpiersiowe i namostkowe powiększone. Jak by nie patrzeć, nie wygląda to dobrze.
        • mysiulek08 Re: Chora kotka 02.03.17, 19:13
          Dobrze nie, ale nie jest to FIP, a to juz jakies swiatelko w tunelu.

          Nikt wczesniej niczego nie zauwazyl na kontroli? Jednak za rzadko robimy naszym kociastym pelne przeglady (to tak ogolnie).

          A jak to Maryska, to zaciskam kciuki jeszcze mocniej, nie dosc, ze tez mamy jedna Maryske (straszny zbir) to jeszcze ja tez mam tak na imie.

          Trzymajcie sie dzielnie!
          • zeldaf Re: Chora kotka 03.03.17, 16:13
            Maria Magdalena, bo przyjechała do nas w Matki Boskiej Zielnej 2009 😈 Liczyliśmy na to, że biblijne imię zlagodzi jej charakter. No i ja mam na imię Magdalena ☺ W DT wolali na nią Baśka Torpeda.
            Kojarzę Twoje wątki o Kici.Yodzie. Fajnie, że jesteście.
                • semiremida Re: Chora kotka 03.03.17, 17:14
                  Dr Barbara Wiśniewska z lecznicy Fiolka na Waszyngtona.
                  Wspaniały lekarz, nigdy nie powie, że nic nie da się zrobić, zawsze walczy i ma na swoim koncie wiele uratowanych zwierzaków.
                  • zeldaf Re: Chora kotka 09.03.17, 14:53
                    Dzięki. Walczymy. Przeszła kurację antybiotykiem (synulox), sterydami, dostała catosal na wzmocnienie i teraz płynoterapia co 3 dni. Szczerze mówiąc, nie widzę ani pogorszenia ani poprawy. Ot po prostu jakoś sobie funkcjonuje na takim bardzo podstawowym poziomie, je malutko, załatwia się normalnie, przesypia całe dnie. Nadal nie mamy diagnozy, wiadomo, że rozległy stan zapalny, ale na jakim tle? Wet prowadzący, na którego się w końcu zdecydowałam jest sceptyczny wobec podejrzenia FIP. Ale chłoniak to też wyrok sad Na szczęście nie ma pełnych objawów ani jednego ani drugiego. Pozwalamy jej teraz chwilę odetchnąć przed dalszą diagnostyką.
                    • nikki30 Re: Chora kotka 09.03.17, 15:23
                      Chłoniaka z powodzeniem u kotów można leczyćsmile Kotka znajomych walczy u dr Jagielskiego już sporo czasu, a postać tego chłoniaka całkiem paskudna. Koty to po prostu takie stworzenia, które potrafią lekarzy zaskakiwaćsmile
                      Trzymam dalej kciuki!
                    • mysiulek08 Re: Chora kotka 10.03.17, 02:11
                      Gdyby to byl FIP, to Maryski juz by nie bylo. Najwazniejsze by teraz miala komfort, spokoj i zeby wreszcie bylo wiadomo co i jak dalej leczyc.

                      Maryski trzymaja kciuki i pazury za Maryske!
                      • zeldaf Re: Chora kotka 10.03.17, 08:23
                        mysiulek08 napisała:

                        > Gdyby to byl FIP, to Maryski juz by nie bylo.

                        Wet ktory stawial pierwsza diagnoze mowil cos o 2-3 miesiacach.

                        Najwazniejsze by teraz miala komf
                        > ort, spokoj i zeby wreszcie bylo wiadomo co i jak dalej leczyc.

                        Robię co mogę, żeby zadbać o jedno i o drugie, choć te dwie rzeczy słabo idą w parze.
                        >
                        > Maryski trzymaja kciuki i pazury za Maryske!

                        Dziękujemy smile
    • anetapzn Re: Chora kotka 09.03.17, 15:30
      Bardzo ci współczuję uśpiłam łącznie 5 kotów i 4 psy w swoim życiu, w tym ostatnią kotkę właśnie z powodu FIP ze schroniska wzięta była, jak się okazało juz chorawa.
      Skonsultuj się z innym lekarzem, żeby jakos choć trochę przedłużyli jej w miarę komfortowo życie, ale przygotowuj się powoli na najgorsze. Wiem, nie można sie przygotować, ale próbuj. Ściskam i bardzo mi przykro.
    • zeldaf Re: Chora kotka 15.03.17, 22:05
      Jeszcze walczymy o Marysie. Kolejna konsultacja, poszły badania w kierunku toksoplazmozy. Mam nadzieję, że potwierdzą diagnozę. Rokowania: całkowite wyleczenie smileTrzymajcie kciuki!
        • zeldaf Re: Chora kotka 24.03.17, 11:40
          Niestety kiepsko. Po wykluczeniu chorób najczęściej mylonych z FIP, zbierając do kupy wszystkie wyniki i biorąc pod uwagę jej stan kliniczny najbardziej prawdopodobny jest FIP bezwysiekowy, czyli ten bardziej przewlekły . Od wczoraj jest na interferonie, sterydzie i unidoxie, do tego kroplowki 2 razy w tygodniu. Słabiutko z nią bardzo, wymaga dokarmiania strzykawka, siedzi tylko w pozycji chorego kota, jak sfinks ze spuszczona głową.
          • mysiulek08 Re: Chora kotka 24.03.17, 15:57
            Przykro. Tylko skad to cholerstwo? Ciagle jakos nie wierze, ale jest pod opieka dobrych wetow z wieksza wiedza ode mnie.

            Kciuki i fluidy nadal sa.

            Trzymajcie sie!
            • zeldaf Re: Chora kotka 24.03.17, 20:29
              Ona jest już tak słaba, że nie mam serca jej ciągnąć do dra Garncarza tylko po to, by potwierdzić najgorsze. Ale wylew do oczka był.
                • zeldaf Re: Chora kotka 25.03.17, 07:14
                  Jeśli nie zareaguje na to nowe leczenie, a póki co nic na to nie wskazuje, to tak - nie ma sensu jej dłużej męczyć.
                  Nie rugaj Mani, niech dziewczyna korzysta z życia tak jak uważa za stosowne.
                  • mysiulek08 Re: Chora kotka 26.03.17, 03:40
                    To zawsze jest trudna, bolesna decyzja, tym trudniejsza jak przezylo sie razem iles tam dobrych lat.

                    O, Maryska korzysta z zycia calymi lapami, szczegolnie gdy zneca sie nad siostra, inaczej tego nazwac nie moza, choc siora na szczescie dluzna nie pozostaje. A bylo to takie bidusowate, po kocim katarze, dzikus nad dzikusy.

                    Jak bedziesz potrzebowala sie wygadac i wyplakac pisz. Sciskam.
          • ardzuna Re: Chora kotka 26.03.17, 15:12
            A czy byłaś na USG u Marcińskiego? To ponoć jedyny weterynarz, który jest w stanie potwierdzić ziarniniaki, charakterystyczne dla FIP bezwysiękowego. Ma długie terminy ale może spróbuj się wbić, przyjmuje w kilku przychodniach w Warszawie (nie wiem, gdzie w poniedziałki). Jeśli diagnoza by się potwierdziła, nie warto kota męczyć leczeniem crying

            Po drugie, czy dostaje coś przeciwbólowego? Bo jeśli tak siedzi to znaczy że ją boli. O leczenie p-bólowe zadbałabym jeszcze dziś, żeby nie cierpiała.
    • zeldaf Re: Chora kotka 30.03.17, 19:55
      Bardzo dziękuję za wszystkie rady i wsparcie. Nie udało się. Leczenie objawowe i przeciwbólowe nie działało. Coraz bardziej cierpiała i była za słaba na dalszą diagnostykę. Do tego ten obrzęk płuc wykluczajacy jakiekolwiek zabiegi w sedacji. Już nie cierpi. Zgodzilam się na sekcję, może to pozwoli lekarzowi uratować innego kota, ale ja nie chcę znać odpowiedzi. Mogłabym jej nie udźwignąć, gdyby się okazało, że jeśli zrobilabym coś inaczej ona mogłaby żyć lub mniej cierpieć.
    • ardzuna Re: Chora kotka 02.04.17, 09:53
      Bardzo mi przykro [*] Zrobiłaś dla niej wszystko, co w twojej mocy. Szkoda, ze lekarze byli bezradni, 8-letni kot jest jeszcze bardzo młody sad

      Daj szansę następnemu biedakowi, którego właśnie stres zabija gdzieś w schronisku czy w zakoconym domu tymczasowym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka