Dodaj do ulubionych

Po co chodzi się na randki?

01.03.17, 16:53
Pytanie głównie do kobiet mężatych i dzieciatych - czy chodziłyście na randki po to, żeby efektem końcowym był ślub i dzieci? Czy dla fajnego spędzenia czasu, przyjemności, żeby było miło, żeby fajnie spędzić czas lub bo dany koleś kręcił tak, że myślało się tylko o tym, jak randka sie skończy?
Inspiracją niezawodny Jacuś K. i moja koleżanka*, ale frapuje mnie, czy polskie kobiety są tak zaprogramowane na małżeństwo i założenie rodziny, że działania, które mogą prowadzić do tego celu, muszą do niego prowadzić, bo inaczej jest bez sensu?

*Koleżance rozeszły się drogi z facetem, z którym jest w długoletnim związku. Raczej nie ma czego ratować, ale sama zainteresowana próbuje reanimować związek, bo "są ze sobą 10 lat, szkoda żeby się zmarnowało". Co tam wspólnie spędzony czas, doświadczenia, emocje, seks - to, co się przeżyło wspólnie. Ważne, żeby doklepać do końca.
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 16:58
      Dalej chodze na randki.Slubu nie chce,dziecko mam
      • kolpik124 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:50
        Poprawka, on nie chce big_grin


        edelstein napisała:

        > Dalej chodze na randki.Slubu nie chce,dziecko mam
        >
        • semihora Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:55
          Wiesz lepiej niż edel?
        • edelstein Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 19:23
          Udowodnij?big_grin
    • gulcia77 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:07
      Po dłuższym zastanowieniu się stwierdzam, że z moim partnerem ANI RAZU nie byłam na randce, przed decyzją o wspólnym zamieszkaniu, a potem to już poszło. Przyjemność randkowania odkryliśmy jakieś 6/7 lat później. Wcześniej na randki chodziłam dla rozrywki. Ale ja to jestem "gorszy sort" pod tyloma względami, że nawet na randki chodziłam "niezgodnie z Konstytucją" big_grin
      • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:12
        Ani do kina, ani na spacer, ani na rowery, ani do pubu, ani na wspólne malowanie ceramiki? smile Nie traktując randki restrykcyjnie, jako wyjście na kolacje.
        • gulcia77 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:20
          Eeee, do teatru. Ale ja siedziałam na widowni, a on był na scenie big_grin
          Naprawdę nie mieliśmy na to czasu. Do pubu zawsze w większym gronie, więc też nie randka big_grin
    • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:10
      Przyznam, że zawsze chodziłam na randki wyłącznie z facetami, z którymi miałam nadzieję na związek (niekoniecznie na ślub, a już w ogóle nie na dzieci).
      Randka z kimś, kto mnie w tym kontekście nie interesuje to strata czasu. Najbardziej zniechęca mnie konieczność późniejszego wymiksowywania się z niewygodnego układu, gdzie facet sobie robi jakieś nadzieje a ja nic.
      Jeśli chodzi zaś o "trzecią randkę" to nie mam takich potrzeb, żeby się bzykać z tak zwanym "byle kim". Jakbym miała to też wolałabym z kimś, kogo już znam, krótka piłka, idziemy do łóżka zaspokoić chuć i tyle.

      Ale to ja. generalnie lubię spędzać czas z samą sobą i zawsze przedłożę książkę nad randkę bez wzajemności z kimś, kto czegoś więcej ode mnie oczekuje.
      • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:12
        *nad randkę z kimś, kto czegoś więcej ode mnie oczekuje, bez wzajemności - tak lepiej.
      • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:17
        Chyba większość kobiet nie ma takich potrzeb, w przeciwieństwie do większości mężczyzn, ale to już temat na inny wątek.
        Ale mamy pierwszy głos za celem, a nie droga która może do niego prowadzić.
      • jolie Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 19:09
        Miałam podobnie jak Cauliflowerpl. Lubiłam (i lubię do dziś) być sama ze sobą i na randkę po rożnych dziwnych doświadczeniach wolałam iść z kimś rokującym, od młodości byłam chyba pragmatyczna. Ten etap całowania rożnych żab, zanim poznało się księcia uważam za bolesny momentami😉. Absolutnie nie nadawałam się również do randkowania z facetami poznanymi w necie, było to jakieś takie sztuczne i....desperackie.
        • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:08
          > Lubiłam (i lubię do dziś) być sama ze sobą

          To tak jak ja, dlatego postrzegam randki jako coś, co się robi dla rozrywki, przyjemności, fajnego spędzenia czasu, a nie po to, żeby znaleźć męża. wink
          • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:26
            O widzisz, a ja trochę inaczej.
            Sprawdzone towarzystwo - gwarantowana rozrywka.
            Nowy, nieznany facet - ryzyko straty czasu.

            Zdecydowanie wolę poznawać nowych ludzi (obojga płci) w większym gronie a na randki we dwoje umawiać się jak już widzę, że zaiskrzyło.
            Chociaż i tak raz miałam taki przypadek, że całkiem dobrze zapowiadający się na imprezie chłopak, na randce na drugi dzień okazał się beznadziejny. Wytrzeźwiałam, spadły różowe okulary big_grin Wytrzymałam 3 spotkania, z pierwszym włącznie. Po ostatnim się popłakałam (serio! Teraz widzę, że naprawdę mam obsesję straconego czasu), bo straciłam 3 godziny życia na nudnego typa. Niestety, z racji deszczu poszliśmy do mnie (dzieliłam mieszkanie z 2 innymi studentkami) i nijak nie umiałam go wyprosić. Trzy godziny...
            • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:33
              Hehe, jak wyszłam z pokoju to dziewczyny się przeraziły, że mi coś zrobił.
              - jak tam randka?
              - pffff, a dajcie spokój (i zaczynają lecieć łzy)
              - CO SIĘ STAŁO???
              - zmarnowałam z tym nudziarzem 3 godziny życia!!!!

              Podobnie zareagowałam na kurs językowy, gdzie źle mi przydzielili poziom a nie miałam jaj wyjść w trakcie, bo był darmowy big_grin Pierwsza lekcja była ostatnią.
            • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:38
              Ale ja nie pisałam o randkach w ciemno, randka to pojemne pojęcie. smile
              • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:46
                Aaach, OK.
                W moim pojęciu "randka" jest wtedy, gdy przynajmniej jedna strona nastawia się na związek. Dlatego jak nierokujący facet mnie zaprasza na randkę, to wolę od razu spławić, niż potem mówić, że już więcej się z nim nie spotkam.

                Cała reszta spotkań to "wyjście ze znajomym".

                Boże, ale pierniczę. Niby jak w takim razie rozróżniam, czy zaprasza mnie facet z zamiarami* czy po prostu chce iść na browara? Lata mieszkania w męskim akademiku spaczyły mi rozeznanie big_grin I z iloma teoretycznie NIEnastawionymi byłam na randce myśląc, że idę po prostu na piwo ze znajomym? Liczyć tylko tych, co chcieli całować na pożegnanie?


                *pomijając sytuacje oczywiste typu wiadomość przez FB "cześć, widziałem Twój wpis w grupie X, spodobałaś mi się, może byśmy się spotkali"


                Swoją drogą, w hiszpańskim First Dates geje to jedyne osoby, które wprowadzają odrobinę rozrywki do tego programu, zwykle podchodzą do całej sytuacji z humorem i na luzie, w przeciwieństwie do par hetero. Jacuś strzela w stopę oglądalności.
                • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:48
                  > W moim pojęciu "randka" jest wtedy, gdy przynajmniej jedna strona nastawia się na związek.

                  Nie chcę Cie martwić, ale poniekąd zgodziłaś się z Jacusiem. wink
                  • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:54
                    No, w tym niewielkim stopniu smile Tyle, że to ja, a inni niech sobie randkują ile wlezie i z dowolnymi intencjami. A Jacuś gejom chce zabronić udziału w programie.

                    A jako, że nie jestem zwolenniczką małżeństwa, a ostatnio doszłam do wniosku, że w ogóle nie jestem w stanie z nikim być "na zawsze" i każdy mój związek będzie już "na jakiś czas, a potem się rozleci", dzieci w ogóle mieć nie chcę, a jednak na randki chodzę, to tu by mi Jacuś już zupełnie drzwiami do studia w nos przyłożył.
                    • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:56
                      Gorszy sort, nie ma co się oszukiwać. wink
                      • cauliflowerpl Re: Po co chodzi się na randki? 03.03.17, 16:51
                        No ba, do tego cyklistka...
    • maadzik3 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:10
      Jacuś K. (jak słusznie ujął to ktoś w komentarzu) na randki chadzał żeby rodzinę rozbić wink
      A poważnie - no chyba żartujesz że na randki chodziłam dla założenia rodziny big_grin w końcu założyłam, i nawet po fajnych randkach z (wtedy jeszcze) niemężem, ale raczej nie przyświecała nam szczotka do podłogi i kołyska big_grin
      • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:18
        Specjalnie nie odnoszę się do typowo partyjnej hipokryzji Jacusia, bo na ten temat wiele już powiedziano, napisano i wiele się jeszcze powie oraz napisze. wink
    • mikams75 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:17
      chodzilam na randki, zeby milo spedzic czas i poznac lepiej faceta. Nie mialam dlugoterminowych celow na randkach.
    • hallbera.jarlakappi Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:18
      nienawidzę randek
      • kolpik124 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:49
        Od razu kopulujesz?



        hallbera.jarlakappi napisała:

        > nienawidzę randek
        >
        • hallbera.jarlakappi Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 20:09
          zapytaj mamy
          • kolpik124 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 21:05
            a nie kierowniczki domku dla lalek? big_grin

            hallbera.jarlakappi napisała:

            > zapytaj mamy
            >
    • tol8 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:23
      Bo łechtają kobiecą próżność
    • sumire Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:27
      Nie, nadal zresztą jestem niezamężna i już tak raczej pozostanie, chyba że nam się coś odwidzi na stare lata wink
      Natomiast jeszcze 10-12 lat temu randkowałam bardzo dużo i intensywnie, przy czym również bez wielkich planów - chodziło raczej o to, żeby miło spędzić czas, kolację zjeść... znaczki pooglądać... Nie byłam szczególnie zainteresowana stałym związkiem jako dwudziestokilkulatka i jakoś tak samo wyszło.
    • sueellen Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 17:30
      Randki są super. Miło wspominam grudniowy dzień w ubieglym roku, jakoś dwa tygodnie przed świętami. Poszliśmy na śniadanie do Harrodsa, potem na długi londyński spacer. Wylądowaliśmy na Notting Hill w Electric Cinema gdzie obejrzeliśmy Światło między oceanami. To kino to prawdziwa perełka. Wygodne sofy z podnóżkami, eleganckimi stolikami, bocznymi lampkami. Kelner serwujący wino i kaszmirowe koce do otulenia podczas seansu. Żadnych reklam, żadnego popcornu. Na koniec spacer po portobello Market i kolacja w bardzo przytulnej włoskiej restauracji. Powrót do domu metrem i hop do wanny.
      Innym razem, zeszłego lata wybraliśmy się na przejażdżkę landroverem po wertepach. Samochod się zepsuł i ze 4 godziny czekaliśmy na pomoc drogową. To były najfajniejsze 4 godziny tamtego lata. Na kompletnym zadupiu - tylko nas dwoje, słońce i zielone pola.
    • mae224 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:02
      Wyłącznie dla przyjemności.
    • 18lipcowa3 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:09
      po to
      'dla fajnego spędzenia czasu, przyjemności, żeby było miło, żeby fajnie spędzić czas lub bo dany koleś kręcił tak, że myślało się tylko o tym, jak randka sie skończy? '
    • magic.marker Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:10
      >>czy chodziłyście na randki po to, żeby efektem końcowym był ślub i dzieci?
      A w życiu, wręcz przeciwnie. Miło miało tu i teraz. Możliwie bez zobowiązań.
    • jak_matrioszka Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:12
      Ja chodzilam z ciekawosci (jak nieznajomy/nowy osobnik zapraszal), albo dlatego ze lubilam z tym kims spedzac czas.
      Z malzonkiem grywalam w brydza, ale za randkowanie tego nie bralam. On pewnie po ematkowemu uwaza, ze turniej to jak randka, co tlumaczy dlaczego on wciaz mowi, ze ja flirtuje albo mnie podrywaja (czyli gram z kims lub jestem zapraszana do gry).
    • triss_merigold6 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:15
      W zasadzie nie chodziłam na randki z facetami, którzy choćby wstępnie nie zostali zakwalifikowani jako potencjalni kandydaci na związek.
      One night stand czy umówienie się na kawę ze znajomym to IMO nie randka, aczkolwiek z tego etapu można przejść do randek.
      • iwoniaw Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:32
        triss_merigold6 napisała:

        > W zasadzie nie chodziłam na randki z facetami, którzy choćby wstępnie nie zosta
        > li zakwalifikowani jako potencjalni kandydaci na związek.


        Miałam/mam tak samo. Niekoniecznie od razu wizja ślubu i gromady dzieci, ale przynajmniej oczekiwanie/nadzieja, że sytuacja będzie się rozwijać w jakimś interesującym kierunku. Bez tego w ogóle nie zawracałabym sobie głowy.
        • triss_merigold6 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:39
          Szczerze mówiąc, nie lubiłam etapu randek. Tego poznawania się, obwąchiwania, przekazywania pakietu podstawowych informacji na swój temat, niepewności, badania swoich mocnych i słabych stron, oceniania etc. Najlepiej się czuję będąc na etapie zażyłości połączonej z zauroczeniem.
          • regina-phalange Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 17:10
            Jeśli ktoś podchodzi do randek jak do rozmów kwalifikacyjnych, to rzeczywiście mogą one nie sprawiać przyjemności.
      • kolpik124 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:48
        Ale belkot angielskojezyczny biurewny big_grin
        • triss_merigold6 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:52
          Zaznaczyłam, że nie umawiałam się z panami, którzy mieli na czole napis "frajer walikonik"? A, to zaznaczam.
          • ida_listopadowa Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 23:05
            Triss, a jacy to faceci? kto to jest frajer walikonik i jak sie go rozpoznaje? serio pytam!
    • beataj1 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:22
      Na randki chodziłam straszliwie dawno temu ale już wtedy chodziłam na nie z miliona różnych powodów (od romantycznych przez seksualne a kończąc na materialnych) ale na pewno nie z intencją zakładania rodziny.
      Rodzina/związek założyła się przy okazji.
    • baltycki Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:38
      Bo z niektorymi "najpierw trzeba pochodzic".
    • redheadfreaq Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:42
      Z mężem byłam na słownie jednej randce, w dodatku on utrzymuje, że nie wiedział, że to randka, ot wyciągnęła go nowa znajoma na piwo... notabene po tej "randce" byłam w 100% pewna, że nic z tego i nigdy więcej big_grin

      Byłam na dziesiątkach randek, które miały kontynuację lub nie. Traktowałam temat jako otwarty, ale fakt - jeżeli facet mi się podobał, była jakaś iskra, to miałam nadzieję na kontynuację znajomości (w tej, czy innej formie, może niekoniecznie od razu widziałam siebie w białej sukni wink).
      • triss_merigold6 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 18:48
        Ha, ja do dziś staremu wypominam, że pierwszy raz wyszliśmy z domu do ludzi po półtora roku intensywnego... spotykania się.
        • redheadfreaq Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 19:58
          No cóż, już nie chciałam się rozwodzić, ale tak też mniej więcej to i u nas wyglądało wink I żadne z nas nie brało pod uwagę tego, jak to się skończy big_grin
    • koronka2012 Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 19:02
      Bez ślubu i dzieci w tle.
      Celem randki może być miłe spędzenie czasu wolnego albo dokładniejsze rozpoznanie przed bzykaniem.
      • jj0909 Re: Po co chodzi się na randki? 03.03.17, 10:04
        dobre wink
    • mid.week Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 20:00
      Nigdy nie chodziłam na randki dla zabawy, bo mnie generalnie w nich nic nie bawiło. Nienawidziłam poznawania nowych kolesi i pierwszych spotkań. Zdecydowanie wolałam spędzać czas z kimś kogo już dobrze znam, fajnie się z tym kimś czuję, podzielam zainteresowania. Wolałam wspólnie np łazić po gorach albo remontowac łazienkę, niż siedzieć nad smętną lampkąwina i pierniczyc 3po3. Zainteresowanie płcią przeciwna przeszło mi wraz z rozmnożeniem. Spełniłam obowiązek względem biologii, nic mi nie cyka i mam randki w głebokim poważaniu.
    • andaba Re: Po co chodzi się na randki? 01.03.17, 22:02
      W podstawówce dla przyjemności i po to, żeby koleżanki zazdrościły, potem po to, żeby znaleźć męża.
    • morgen_stern Re: Po co chodzi się na randki? 02.03.17, 18:11
      Miałam nadzieję na seks smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka