Dodaj do ulubionych

Zdolny leniuch

05.04.17, 14:46
Czy ktomus z was udalo sie wypedzic lenia z takiego potomka?
Zorietowalam sie dosc wczenie, ze z synem bede miala tego typu problem i wydawolo mi sie , ze sobie niezle radze. Lenia manipulowalam i wygrywalam z nim, jednak powoli zaczyna mi brakowac checi. Tak mi sie marzy, zeby syn ktoregos dnia wstal i dzialal sam bez mojego nakrecania mechanizmu. Wiem, ze kazdy czlowiek jest inny i inne rzeczy dzialaja, motywuja, nakrecaja, ale moze jest cos co dziala na nich wszystkich, a co nie jest doslownym kopniakiem w czterylitery.
"Ignora" stosowalam, jest on idealna pozywka dla lenia.
Obserwuj wątek
    • wilan.an Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 14:52
      A jest coś co młody robi z sam siebie, lubi i musisz go nakręcac?
      • srubokretka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:04
        Lubi budowac proste maszyny, ale ostatnio i tego mu sie nie chce robic tylko woli lezec na podlodze i patrzec w sufit. Nie znudzilo mu sie to jeszcze, bo jak zobaczy np reklame, to idzie i buduje godzinami.
    • pade Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 14:53
      Brakuje Ci chęci...hmm, jemu pewnie też brakujesmile
      Sterowanie zewnętrzne zawsze kiedyś zawodzi. Albo ten co steruje w końcu się wyczerpuje, albo sterowników zaczyna brakować. Może poszukajcie chęci wewnątrz "lenia"? Czyli: co go mobilizuje, co sprawia, że podejmuje dane działanie z energią? Co go zniechęca czyli czego unika nie podejmując działania?
    • tt-tka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 14:57
      A czego ten wewnetrzny len dotyczy ? Prac domowych, nauki, inne ?
      Bo ja wiem, moze pozwol mu ponosic konsekwencje lenistwa ? Nie na zasadzie ignora, tylko zwyczajnie - nie nauczy sie, to beda kloppoty w szkole, nie posklada brudow, to zostanie bez czystych skarpetek...
      • aqua48 Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 15:14
        Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja w działaniu. Oraz przerzucanie całkowitej odpowiedzialności za lenistwo na dziecko. Nie uleganie jękom, brak wyręczania choćby się serce kroiło. Zawaliłeś, nie zrobiłeś, zapomniałeś, nie chciało Ci się, trudno masz za to teraz sam osobiście odpowiadać.
        Koleżanka ma takie dziecko i popełnia błąd za błędem usiłując przeżyć życie za niego, ochronić go przed odpowiedzialnością i wytłumaczyć z każdej afery w jaką ten się wpakuje.
        • verdana Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 15:21
          Miedzy chronieniem przed odpowiedzialnością, a wychowaniem z zerową empatią - nie wyręczę, choćby dziecko było naprawdę wykończone, nie odpuszczę, choćby skarżyło sie nie bez powodu - jest jeszcze bardzo duża przestrzeń do normalnego wychowania.
          Wyobraźmy sobie, ze wracamy wykończone z pracy i wobec tego, że robienie obiadu jest naszym obowiązkiem, rodzina nie wyręczy - bo lenistwo jest złem. Jest obowiązek - to nie ma zmiłuj. Wychowanie dziecka w takiej "konsekwencji" jest mieczem obosiecznym - bo uczymy, że nikt mu nie pomoże, niezależnie od gorszego dnia i niechcący przy okazji uczymy, ze i dziecko nikomu w jego obowiązkach pomagać nie powinno i jeśli widzi, zę ktoś sobie nie radzi, albo jest zmęczony, albo - tak, bywa- okropnie mu sie nie chce, to powinien czekać, aż ta osoba będzie miała kłopoty, a palcem nie ruszyć.
          To ja juz wolę lenia.
          Oczywiście w zasadzie samo założenie - jak nie zrobisz, to odpowiadasz, jest OK. Pod warunkiem jednak własnie braku żelaznej konsekwencji.
      • srubokretka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:21
        >A czego ten wewnetrzny len dotyczy ? Prac domowych, nauki, inne ?

        Moglabym wyliczac, ale to raczej o charakter chodzi niz o konkrety. To typ , ktory z mamusia do 40 bedzie mieszkac, bo mu tak wygodnie.
        • tt-tka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 20:20
          srubokretka napisał:

          > >A czego ten wewnetrzny len dotyczy ? Prac domowych, nauki, inne ?
          >
          > Moglabym wyliczac, ale to raczej o charakter chodzi niz o konkrety. To typ , kt
          > ory z mamusia do 40 bedzie mieszkac, bo mu tak wygodnie.

          No to musi mu przestac byc wygodnie smile
          Jak nie zmieni poscieli, to bedzie spal w nieswiezej, jak nie umyje patelni, nie bedzie nic smazonego do jedzenia i tak dalej. Charakteru mu w ten sposob nie zmienisz, zeby bylo jasne, ale zacznij go JUZ TERAZ przyzwyczajac do mysli, ze mieszkanie z mamusia do 40-tki to nienajlepszy pomysl.
          Co do reszty - trudno, kiedys dorosnie. Albo mu sie zechce, albo bedzie zyc za najnizsza.
          • srubokretka Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 16:26
            >No to musi mu przestac byc wygodnie smile


            Zgadza sie. To wlasnie byla moja pierwsza metoda. Tylko moj dziec , jak mu cos przeszkadza to ma pretensje do tej rzeczy, a sam nie wpadnie na pomysl , zeby cos z tym zrobic smile
            Wczoraj na przyklad uparcie pchala sie na niego gitara. Syn nie mogl sie nadziwic, o co jej chodzi.
            • szarsz Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 22:39
              O, to tak jak mój. I pretensje ma do całego świata, że COŚ trzeba w życiu robić. Coś, na co on przecież nie ma ochoty. A skoro nie ma ochoty, to jest zwolniony, nieprawdaż?
    • milamala Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 15:42
      Za czasow dziecinstwa pamietam jak niektore dzieci tak wlasnie okreslano, brzamialo to troche nawet jak komplement. Nie wiem czy jakos tego dzieci mobilizowano, ale z tych co znam, zaden nie osiagnal zadnych sukcesow.
      Praca chyba ma jednak znaczenie. To nie pedagogizne, ale mozesz mu obiecywac jakies nagrody za osiagniecia. Na moja to dziala. Moja co prawda jest jeszcze malutka, ale jak mi tlumaczylam, ze literka J jest za trudna do napisania i nie bedzie nawet probowac, ale jak jej powiedzialam, ze ciasteczko bedzie, to jakims cudem literka nie okazala sie byc az taka trudna. Nie znam narazie bardziej skutecznych i zarazem pedagogicznych metod.
      • srubokretka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:10
        Tez znam ta medote, ale jej nie stosuje, bo widze po znajomych , ze skutkiem jest uzaleznianie sie. Najpierw od czegos blachego , a pozniej ... Prosta metoda, ale ma szkodliwe skutki uboczne sad
    • chyba.ze Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 15:49
      Nie ma kogoś takiego jak "zdolny leń"- może być mało ambitny przeciętniak.
      • srubokretka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:18
        Mam w pracy kolege, ktory np: mnozy w pamieci kilkucyfrowe liczby szybciej niz ja je wystukam na kalkulatorze, kostka rubika rozpracowana w kilka minut, zna duzo programow komp., ale dopoki szef nie nakaze, nie opitoli to palcem nie ruszy. Z takimi umiejtnosciami moglby naprawde duzo osiagnac, a on jedzie na totalnym luzie.
        Jest taki zdolny , ze i pod gorke na luzie wjedzie wink i ma wywalone, ze bedzie ostani. Dodam, ze nie ma zadnych dysfunkcji, aspergera itp.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:33
          No to czym sie przejmujesz? Zaloz ze syn tez taki bedzie. smile zycie na luzie jest lepsze.
          • srubokretka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:55
            > zycie na luzie jest lepsze.

            Zalezy dla kogo. Powiedz to zone takiego delkwenta, ktora musi ciagnac 2 etaty, bo pojawily sie dzieci, a tatusiowi wystarcza najnizsza krajowa.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 22:13
              No coz..widzialy galy co braly...taka prawda.

    • solejrolia Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:17
      Moim zdaniem jedynie konsekwencja i jasno ustalone zasady. Inaczej polegniesz a własciwie to on polegnie na własnym lenistwie- najgorsze co możesz zrobic to odpuścić i pozwolić ponieść konsekwencje, on po prostu przestanie starać się a potem dojdziecie do tego, że przestanie robić cokolwiek.
      • solejrolia Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:20
        acha, pytanie brzmiało, czy udalo się wypedzić lenia, mnie się nie udało, za to doszłam z córką do tego magicznego momentu, że przestała robić cokolwiek (i w dupie miała konsekwencje), zrobiłam więc terapię szokową, i zaczyna "jakoś" być.
        • srubokretka Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:29
          >mnie się nie udało

          ehh sad wlasnie obserwacja doroslych sklonila mnie do zadania tutaj pytania. Niestety wsrod znajomych nie znalazlam kogos kto wyrosl z lenia.

          >najgorsze co możesz zrobic to odpuścić

          Tylko na ile mi sil straczy. Tym bardziej , ze srodowisko (szkola, koledzy) ciagna w stone leniwych rozrywek. Cos na zasadzie 'robta co chceta", "mozesz ale nie musisz" (z akcentem na "nie musisz")
          • verdana Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 20:09
            Mój leniwy syn powoli wpada w pracoholizmsmile Podobnie jak jego dziadek wiele lat temu.
            Z tym, że w obu wypadkach leń dotyczył tylko szkoły, niczego więcej.
        • pade Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 19:08
          Co to za terapia szokowa? Mówisz o nastolatce?
    • paloma_blauwinder Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 18:37
      Posługujesz się kliszami i szufladkami ("zdolny leń", "kopniak w 4 litery"), to nie zadziała. Nikt ci nie poda skutecznych trików motywacyjnych, bo nikt za ciebie nie przeanalizuje mocnych i słabych stron dziecka, jego faktycznych zdolności, realnych możliwości waszej rodziny w zakresie wspierania zainteresowań itd. itp.
      Znam dziecko, które jest bardzo zainteresowane konkretną dziedziną sportu, od wielu lat tą samą, ale ma szansę ją uprawiać tylko w wersji podwórkowej, choć jego największym marzeniem są treningi w porządnym klubie. Rodzice mu ciągle bręczą "musisz się uczyć". Uczeń czwórkowo-piątkowy. Poza tym jego zainteresowaniem jest patrzenie w smartfona i to jest jego nagroda, jak już się "pouczy". To tak ku przestrodze.
    • anamatopeja Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 22:19
      A po kim to ma? Po mamusi czy po tatusiu? Co u dorosłych zadziałało?
      • anamatopeja Re: Zdolny leniuch 05.04.17, 22:19
        ....chyba, że nie zadziałało do tej pory tongue_out
      • szarsz Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 09:05
        Co działało u rodziców, nie musi zadziałać u dzieci. To nie jesteśmy w końcu my.
        • srubokretka Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 16:21
          Dodatkowo inne sa czasy, inne pokusy. Kiedys z nudow len zaczynal cos robic, a teraz przy tak latwym dostepie rozrywek nie ma co liczyc, ze w koncu go najdzie i wezmie sie do pracy.
    • gama2003 Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 10:11
      W okolicznościach szkolnych obserwowałam i obserwuję takie zjawisko - zdolny leń bimbający, do czasu. Kiedy podpali mu się pod tyłkiem błyskawicznie staje się liderem i szóstki sypią się z rękawa. I obok pracowita mrówka, wyciskająca te szóstki sytematycznie i dużym wysiłkiem. Scenariusze dalej mogą być różne, bo leń może dostać skrzydeł, wziąć się w dorosłym życiu do roboty i zalecieć daleko. Może też zmarnować potencjał i klepać biedę.
      Ten pracowity systematyczny też może osiągnąć wiele, będzie dziubał, piłowała, ale lata treningu mogą zaprocentować. Może też się wypalić i zatrzymać, bo ileć można próbować siebie przeskakiwać.
      Różnie to bywa. Niby lepiej być tym zdolnym leniem, bo zawsze jest ten ,, potencjał,, w zapasie. Tylko odpalenie tej energii jest najtrudniejsze. Bo jak motywować ?
      Chyba po prostu trzeba samemu dostać od życia po łapach ? Historii jest wiele.
      • srubokretka Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 16:32
        >Historii jest wiele.

        Wczoraj sobie pogrzebalam w necie na ten temat i mam metlik w glowie od tego. Z jednej strony , tak jak piszesz "trzeba samemu dostać od życia po łapach ", a z drugiej : jestem matka i wiem , ze to ja bede sie czula odpowiedzialna i miala wyrzuty sumienia, bo tak teraz ocenia matki, ktore tyraja na kilkudziesiecioletnich synkow.
    • esme83 Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 11:00
      To ja i zostało mi do dzisiaj. Tzn. nie, że nic nie robię, ale ciągle kombinuję, jak zrobić najmniejszym nakładem sił. W dodatku jestem kompletnie nieambitna. Obiektywnie stwierdzam, że to paskudny zestaw cech.

      Ale, ale: potrafię i lubię pracować, kiedy coś mnie interesuje, szczególnie jeśli to się wiąże z obmyślaniem czegoś od nowa, ogólnie działaniami kreatywnymi. Gorzej z wdrożeniem, szczególnie jeśli jest nudne.

      Z lenia raczej nie zrobisz osoby pracowitej, ale wydaje mi się, że da się tak pokierować jego nauką i rozwojem, żeby zdobył przydatne umiejętności, zobaczył, co lubi i w czym jest dobry.

      Acha, ja też lubię, kiedy ktoś mi stawia wysoko poprzeczkę. Nie lubię prostych zadań.
      • srubokretka Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 16:39
        >To ja i zostało mi do dzisiaj.

        Probowalas to zmienic, zrozumiec? Ja miewam czasami napady lenistwa (Ja i corka raczej w strone pracoholizmu ciagniemy) i powoduje to u mnie jakby depresje wrecz. Oczywiscie krotkotrwala , ale jednak. Moj brat mial podobnie i tak sie zastanawiam , czy to idzie w parze: lenistwo i depresja.
        • morekac Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 22:12
          Może to depresja powoduje, że nic ci się nie chce?
    • butch_cassidy Re: Zdolny leniuch 06.04.17, 11:16
      Nie wiem, na ile sytuacja mogłaby być podobna. Pewnie nie, ale mimo to napiszę smile

      Też miałam etykietkę "zdolnego lenia".
      A tak naprawdę owszem jestem i byłam ponadprzeciętnie inteligentna, ale miałam i mam inny problem, czyli dysleksję ze wszystkimi konsekwencjami, co musiało mieć wpływ na oceny. Tyle że wówczas mało kto się przejmował, mało kto zauważał. Z perspektywy czasu wiem, że jedna nauczycielka się zorientowała, co wnoszę po sposobie, w jaki mnie traktowała. Ponadto nie mam najlepszej pamięci, co też ma swoje przyczyny. Jednak już nie będę się rozwodzić.
      Dla mnie wniosek z tego jest taki, że etykietę "zdolnego lenia" trzeba traktować bardzo ostrożnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka