whitney85
06.04.17, 21:23
Powiedzcie jak to jest.
Mam troje małych dzieci, w tym niemowlę. Większość dnia jestem z nimi sama, mąż pracuje po południu także szkoła i przedszkole zwalnia jego z obsługi przychowku a nie mnie.
Wszystko, co robię, kręci się wokół dzieci. Nic wokół mnie. Nawet prysznic biorę rano, jak jest mąż, ponieważ wieczorem się nie da (a tak wolę).
Ale nie o to chodzi, wiedziałam że lekko nie będzie i to minie kiedyś, chyba.
Natomiast co mnie wkurza to fakt, że moja waga nie spada. Wciąż na nogach, w nocy nie dosypiam, w ciągu dnia milion rzeczy do zrobienia. Ale waga ani drgnie. Wtf. Byłam młodsza, dzieci nie miałam, po pracy rozwalalam się na kanapie z komputerem, jadłam co chciałam i byłam szczupła.
Podobnie zresztą jest w przypadku ludzi pracujących fizycznie, wystarczy obejrzeć choćby damy i wiesniaczki. Damy to zazwyczaj bezdzietne chude panny, wiesniaczki natomiast mają dzieci i mnóstwo pracy na gospodarce oraz nadwagę.
No więc o co chodzi, ciężka praca tuczy? Niech mi ktoś powie, że nadwaga bierze się z lenistwa to udusze.