Dodaj do ulubionych

Kolekcjonerki odpadów męskich

08.04.17, 13:16
A'propos sąsiedniego wątku o alimentach. Nie mogę zrozumieć skąd się biorą te wyrozumiałe, głupie, skrajnie naiwne czy mało empatyczne laski, które wchodzą w zawiązki z Panami mającymi w dupie swoje dzieci. Wyjaśnijcie mi proszę co nimi kieruje.

Taka sytuacja:

- Pan tatuś zwija się po urodzeniu trzeciego dziecka, któremu grozi niepełnosprawność. Nie jego klimaty, nie daje rady. Matka dzieci rezygnuje z pracy, żyje z zasiłku pielęgnacyjnego, dzięki temu walka o dziecko trwa, rokowania coraz lepsze.
(Wersja Pana tatusia dla nowych Pań: bo to zła kobieta była, a dziecko może i nie jego, bo poprzednie zdrowe).
- Pan tatuś ani złotówki na dzieci nie płaci. Nic. Pracuje na czarno zarabia bardzo dobrze, alimenty ma bardzo, jak na polskie warunki wysokie. (Wersja dla Pań: też musi z czegoś żyć, dzieciom krzywda się nie dzieje, rodzina byłej pomaga, on coś tam płaci przecież od czasu do czasu, potwierdzeń nie ma, bo zła kobieta pieniądze do ręki bierze i kwitków dawać nie chce. A ten najmłodszy to już właściwie zdrowy jest, po co im tyle kasy?)
- Pan tatuś z dziećmi się widuje ( jeden weekend w miesiącu), ale one małe, ruchliwe, więc szybko go męczą. Nowe partnerki wspierają, biegają z maluchami, obiadki gotują, chatę ogarną, pieluchę zmienią, a tatuś odpoczywa.

Pan już dwie nowe partnerki zaliczyć zdążył. Obie kochające, wyrozumiałe i wspierające. Ostatnia zdziwiona tylko, że sprawa karna o alimenty będzie. Za co? Przecież on dzieci tak kocha i ona go wspiera. Własne planują... Co taka laska ma w głowie?
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 13:21
      Przeważnie desperacja, tzn. strach przed samotnością, zwłaszcza przy braku powodzenia u płci odmiennej. Wtedy bierze się to, co się nawinie, i próbuje racjonalizować, proste.
      • agrypina6 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 15:19
        Uważam tak samo. Odpady biorą panie, które nie mają powodzenia.
        • kaz_nodzieja Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 15:28
          Aż "wygooglałam" obecną żonę Kijowskiego, nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że to "laska".
          No, cóż, wydawało mi się big_grin
          Żona Kijowskiego potwierdza tezę.
          • asia-loi Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 15:33
            kaz_nodzieja napisała:

            > Aż "wygooglałam" obecną żonę Kijowskiego, nie wiem czemu, ale wydawało mi się,
            > że to "laska".


            To ta?
            https://m.niezalezna.pl/uploads/still2016/145994541012275478647.jpg
            • kaz_nodzieja Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:32
              Tak smile
            • bergamotka77 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 21:09
              Wygląda jak katechetka. Też byłam w szoku że tak wygląda .
              • fifiriffi Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 10:36
                wygląda normalnie. No ale wiadomo, nie jak zayebista ematka.
                • kaz_nodzieja Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 10:40
                  Wygląda nieatrakcyjnie.
                • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 20:10
                  Przy ematce Adriana Lima ucieka popłakać do wc nad własnymi kompleksami...
                • lauren6 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 08:20
                  Wygląda normalnie, w kwestiach normalności.
                  W kwestiach atrakcyjności raczej nigdy faceci o nią nie zabiegali. Widać jeśli chciała mieć dziecko musiała sięgnąć po odpada
    • fomica Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 13:44
      Nie wierze w takie proste czarno białe historie, gdzie jedna strona to czyste zło i pobudki wszystkiego co robi można tak prosto i jasno wytłumaczyć. Po prostu nie wierzę i już. Może wbrew twoim wyobrażeniom nie wszystkie szczegóły tej sytuacji znasz.
      • pierwszykot Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:22
        Szczegóły są nieistotne. Faktem jest że "tatus" nie płaci alimentów na własne dzieci! I to go powinno dyskwalifikowac
        • fomica Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 21:17
          Autorka wie o bohaterze wątku wszystko - zna jego myśli, wie co mówi partnerkom, jakie są przyczyny i przesłanki jego decyzji, wie ile zarabia, ile wydaje i co go w życiu męczy.
          O ile autorka nie jest tym facetem i po prostu nie mówi o sobie, to ja tego nie kupuję, zbyt naciągana ta historia.
          • aurelia7736 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 21:22
            Świadkiem jestem. W sądzie. Na sprawie karnej o uporczywą nie alimentację.
    • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 13:54
      To proste jak drut - jakich mężczyzn szukacie? Lepszych od siebie. Wyższych, silniejszych, mądrzejszych, o lepszym statusie, sławniejszych itp. Facet który kreuje się na pana doskonałego jest takim w kobiecych oczach. A że miłość zaślepia...
      • cosmetic.wipes Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:03
        Ależ pier...lisz. Ten sam tekst od wieków.
        • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:08
          No tak. Aktualne gdzieś tak od wczesnego permu.
          • cosmetic.wipes Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:36
            To już wiemy, dlaczego żadna kobieta cię nie chce big_grin
      • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:06
        > jakich mężczyzn szukacie? Lepszych od siebie. Wyższych, silniejszych, mądrzejszych,
        > o lepszym statusie, sławniejszych itp.

        Dobrze się czujesz?
        • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:09
          A znasz jakąś kobietę która szuka wyłącznie niższych mężczyzn?
          • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:22
            Przede wszystkim powaliła mnie implikacja "wyższy, silniejszy, sławniejszy = lepszy" oraz pomysł, że kobiety szukają mężczyzn lepszych od siebie (cokolwiek to znaczy). Wiesz, tak się składa, że ostatnio większość kobiet ma problem, żeby znaleźć mężczyzn którzy by im dorównywali.
            • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:32
              Ale tak jest. Może to podświadomość, może to geny. Ale pierwsze zdanie w opisie idealnego mężczyzny na dowolnym serwisie randkowym to:"ma być wyższy o co najmniej 10 centymetrów". Żadna nie szuka niższego. (żeby nie było - nie mam kompleksu). Jeszcze do niedawna istniało pojęcie mezaliansu. Mezalians lepszej kobiety z gorszym mężczyzną na przykład pani profesor z robotnikiem był o wiele bardziej potępiany niż na odwrót. Ale dziś to też funkcjonuje. Starszy facet i nimfetką to powód najwyżej do podśmiewajek. Starsza kobieta młodszym partnerem będzie musiała uciekać kanałami.
              • gat45 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:36
                Bardzo mi się to nie podoba, wściekła jestem na siebie i na świat, ale... on ma rację. Marzymy o lepszych.
                • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:14
                  OJP... Wybacz, ale jak trzeba być zakompleksioną, żeby rozumować w ten sposób???
                  • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:21
                    Ale dlaczego zakompleksioną? Specjalnie użyłem słowa "lepszy". Choć nie w tym sensie że kobieta jest gorsza ale że mężczyzna ma cechy które kobietę podniecają. Tak się składa że tymi cechami są siła, wzrost, szybkość. A u płetwali błękitnych długie fiszbiny. To i tak lepiej niż u kwezali herbowych bo te mają przechlapane z tymi piórami. Czy masz kompleks na punkcie braku długiego pióra w tyłku?
                    • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:34
                      > Czy masz kompleks na punkcie braku długiego pióra w tyłku?

                      Yyyy.... Myślisz, że tego właśnie szukam u mężczyzn??? Bo nie rozumiem aluzji.

                      Zakompleksioną, jeżeli rzeczywiście szuka mężczyzny, który będzie od niej "lepszy" (cokolwiek to w jej pojęciu znaczy), a nie takiego, który będzie ją kochał, szanował, podziwiał i wspierał. Najwyraźniej sama nie czuje się dość dobra.

                      > Tak się składa że tymi cechami są siła, wzrost, szybkość.

                      A tak naprawdę to zdolność do odchowania potomstwa do samodzielności. Pewnie Cię to zmartwi, ale obecnie oznacza to możliwości zarobkowania i opiekowania się potomstwem, a
                      "siła, wzrost, szybkość" nijak się na to nie przekładają.
                      • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:39
                        No nie chciałem pisać że kobiety szukają bogatych bo byście mnie zjadły. Mężczyźni też szukają lepszych od siebie kobiet. Na przykład z lepszym biustem. Albo lepiej gotujących.
                        • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:47
                          Widzę istotną różnicę znaczeniową między pojęciami "szukam kogoś lepszego ode mnie", a "szukam kogoś, kto gotuje lepiej ode mnie". Więc albo masz poważny problem z formułowaniem myśli, albo próbujesz się teraz wycofać rakiem z tego co wcześniej napisałeś.
                          • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 18:42
                            Ale nie ma co sie upierac, ze tak nie jest. Chcialabys brzydkiego, niskiego, bezrobotnego bez zebow nawet jakby Cie wilbil jak boginie i byl najslodszym czlowiekiem swiata? Nie bo dobrze wiesz, ze oprocz tego wszystkiego czlowiekowi potrzeba jeszcze miejsca do mieszkanka, czegos co jedzenia i ubrania oraz paru innych rzeczy. Ile malzenstw sie rozpada kiedy wystepuja problemy finansowe?
                            • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:13
                              W prawdziwym życiu jest tak:
                              (na przykład)
                              ja jestem wysportowana a on gruby, ale on jest inteligentny, a ja jakoś ciągnę
                              ja jestem wykształcona a on wcale, ale on jest towarzyski i wygadany a ja mysza z kompleksem
                              on jest artystą i na wszystkich wywiera wrażenie, ale ja chodzę twardo po ziemi i kasę robię z wszystkiego
                              on ma samochód ale nie ma chałupy, ja mam chałupę ale nie mam prawa jazdy
                              itd
                              itd
                              itd

                              W prawdziwym życiu obie strony muszą mieć coś, co sobie nawzajem zaoferują i czym się przyciągną
                              związki na zasadzie on jest lepszy muszę mieć lepszego NIE MAJĄ SZANS
                              • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:17
                                Nie rozumujesz jak mężczyzna. Jeśli masz piersi, pochwę i psy nie uciekają na twój widok masz coś w czym jesteś od niego lepsza...
                                • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 06:21
                                  Super, tylko mowa była nie o tym, jak mężczyzna wybiera mnie, ale rzekomo jak ja wybieram jego.
                                  Jeśli jemu wystarcza pochwa i piersi to extra, mnie wystarcza penis i co tam sobie jeszcze wybiorę.
                                  Nie musi być lepszy.
                                  Nie: NIE MOŻE być lepszy.
                              • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 23:42
                                W prawdziwym zyciu czesto jest jednak tak:
                                - ja jestem szczupla i ladna a on jest wprawdzie gruby i brzydki ale dobrze zarabia
                                - ja jestem kelnerka a on jest profesorem
                                - ja jestem sekretarka a on jest dyrektorem
                                - ja mam dziesiecioletniego opla a on ma kawalerke

                                Mozesz tu pisac co chcesz ale poza jednym, jednym wyjatkiem, ktorego nie moge pojac, wszystkie moje kolezanki znalazly sobie facetow lepiej wyksztalconych, z lepsza praca i lepiej ustawionych zyciowo. I miej swiadomosc, ze moje kolezanki z liceum sa dzisiaj w wiekszosci lekarkami, stomatologami albo farmaceutkami. Zadna nie wyszla za maz nawet za absolwenta politechniki a przeciez wiekszosc inzynierow tez zarabia dobrze a na poczatku przewaznie duzo wiecej od przecietnego lekarza. Ale liczyl sie tez prestiz zawodu a tu inzynier stoi duuuuuzo nizej. Moje kolezanki z politechniki (bylo nas 6 sztuk) - zadna nie wyszla za faceta z po uniwersytecie. Jedna wyszla za kolege z roku, ktory dodatkowo studiowal elektronike. Druga wyszla za wlasciciela firmy meblowej. Trzecia wyszla za profesora politechniki. Czwarta wyszla za prawnika. Piata wyszla za wlasciciela firmy budowlanej. Szosta, czyli ja, wyszla za analityka danych w koncernie motoryzacyjnym. Zadna, powtarzam zadna - nie wziela sobie faceta biedniejszego, gorzej wyksztalconego czy gorzej wygladajacego.
                                • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 00:10
                                  Dodaj do tego że kobiety wolą zajętych facetów kopalniawiedzy.pl/singiel-samotna-partner-zwiazek-zonaty,8266 i to że taki facet nie musi mówić prawdy o poprzednim związku...
                                  • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 00:31
                                    Na ten temat sie nie wypowiem bo zwyczajnie od wielu juz lat jestem w zwiazku z jednym facetem. Chociaz jak tak mysle, to wydaje mi sie, ze faktycznie gdybym trafila teraz na rowiesnika (33), ktory nie jest i nigdy nie byl w zwiazku to bym miala podejrzenia pewne.
                                • claudel6 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 00:31
                                  ale to są dowody anegdotyczne. masz takie środowisko. ja mam takie, ze żadna kobieta u nas nie ma niższej pozycji zawodowej niż jej mąż/partner, a część w dodatku zarabia więcej. no i czego to dowodzi? wyłącznie tego, ze jestem w takim fajnym środowisku, gdzie nie działają już te stare mechanizmy, że kobieta jest mentalną utrzymanką.
                                  • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 00:49
                                    Ale ja nie napisalam, ze one sa utrzymankami czy ze maja nizsza pozycje zawodowa. One jak najbardziej zarabiaja podobnie duzo jak ich faceci, niektore troche mniej a inne wiecej. Ale zadna moja kolezanka nie wyszla za maz za powiedzmy pracownika budowy, ktory tez potrafi niezle zarabiac przeciez, prawda.
                                    • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 08:55
                                      > Ale zadna moja kolezanka nie wyszla za maz za powiedzmy pracownika budowy, ktory tez
                                      > potrafi niezle zarabiac przeciez, prawda.

                                      Bo w takim środowisku się obracasz: kobiet, dla których najważniejszy jest prestiż i pieniądze. Dla mnie i moich znajomych ważniejsze są i były inne rzeczy. I tak, niektóre dziewczyny ze średnim czy wyższym wykształceniem wyszły za chłopaków po zawodówkach, a bogate z domu za gołodupców z wielodzietnej rodziny. A niektóre to wyszły nawet za tych po uniwersytecie big_grin
                                • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 12:12
                                  Dziewczyno, ja nie będę analizować w jakim Ty się środowisku obracasz i jakie masz koleżanki. Wiem, że takie istnieją, czasem o nich słyszę, choć częściej w serialach, których są wdzięcznym tematem, niż w życiu. Ja lubię i cenię inne klimaty to i koleżanki mam inne. Nie rób błagam dowodów na zasadzie "ja tak mam-wszyscy tak mają".
                            • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:53
                              Nie, nie, nie. Wiadomo, że lepszy jest piękny, mądry i bogaty niż brzydki, głupi i biedny. Ale tu nie chodzi o porównywanie dwóch potencjalnych kandydatów. Kfugktru23 sugeruje, że kobieta szuka tylko takiego mężczyzny, którego sama będzie oceniać jako lepszego od niej. Nie "lepszego w czymś konkretnym", tylko ogólnie "lepszego" czyli takiego, od którego będzie się czuła gorsza. Absurd. Pomijając już na czym kfugktru23 tę lepszość zasadza (wzrost, siła fizyczna). Chyba dał się nabrać na "bo ja jestem taka mala" big_grin
                              • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 20:01
                                Ale to tłumaczy na ten przykład żony damskich bokserów - po kilku latach tłuczenia każdy czuje się gorszy od tłukącego...
                                • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 20:03
                                  I z tego wnosisz, że każda kobieta lubi czuć się gorsza?
                                  • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 20:06
                                    Nie. że każda kobieta wybiera mężczyznę który czymś jej zaimponuje...
                                    • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 06:28
                                      I usiłujemy Ci wytłumaczyć, że zaimponowanie czymś (CZYMŚ!) to NIE jest układ "on jest lepszy ode mnie". Atrakcyjny facet musi mieć 2-3 główne cechy, które przyciągną, niech to będzie nawet wzrost i kasa, ale nijak się ma do ogólnej lepszości.
                                    • cosmetic.wipes Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 10:29
                                      kfugktru23 napisał:

                                      > Nie. że każda kobieta wybiera mężczyznę który czymś jej zaimponuje...

                                      No. Mój mi zaimponował za...stym tyłkiem. Co nie znaczy, że mój tylek jest gorszy tongue_out
                            • fifiriffi Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 10:39
                              black_halo napisała:

                              > Ale nie ma co sie upierac, ze tak nie jest. Chcialabys brzydkiego, niskiego, be
                              > zrobotnego bez zebow nawet jakby Cie wilbil jak boginie i byl najslodszym czlow
                              > iekiem swiata? Nie bo dobrze wiesz, ze oprocz tego wszystkiego czlowiekowi potr
                              > zeba jeszcze miejsca do mieszkanka, czegos co jedzenia i ubrania oraz paru inny
                              > ch rzeczy. Ile malzenstw sie rozpada kiedy wystepuja problemy finansowe?

                              >
                              alez ematka bedzie zaklinac rzeczywistość.
                              • ichi51e Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 15:53
                                Chyba wszystko zalezy w sumie od tego ile sie samemu zarabia. Jak ktos jest milionerem to moze pewnie przygarnac obuleworecznego...
                              • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 16:31
                                Ciekawa sytuacja w tym watku. Przecietna ematka zarabia trzy srednie krajowe, jej maz minimum tyle lub wiecej. Ale ematka na pewno nie tym sie kierowala przy wyborze zyciowego partnera, na pewno nie tym.
                                • kaz_nodzieja Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 20:01
                                  Mąż e-matki zarabia nieznacznie więcej od nich, nigdy nie ma dużych różnic na rzecz męża.
                                  • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 22:11
                                    Maz zarabia minimum 5 srednicj jak ematka nie pracuje. Przeciez sa takie.
                                    • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 08:27
                                      Ale Was fantazja ponosi:
                                      a od kiedy to ematka nie pracuje i jest na utrzymaniu męża?!
                                      Czytacie w ogóle to forum czy już tak se chrzanicie dla samego chrzanienia?
                                      Przecież tutaj dużo kobiet napisało wprost, że zarabiają więcej od mężów, a takich, które wcale nie pracują jest jak na lekarstwo i nie wyrywają się przed szereg z tą informacją, bo to tutaj żaden zaszczyttongue_out

                                      Ale Wy sobie piszecie, co akurat do "argumentacji" w tym wątku pasuje, masakra.
                                • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 20:09
                                  Ale o alimenty walczą jak Atylla o Rzym.
                      • black_halo Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 18:33
                        > Zakompleksioną, jeżeli rzeczywiście szuka mężczyzny, który będzie od niej "leps
                        > zy" (cokolwiek to w jej pojęciu znaczy), a nie takiego, który będzie ją kochał,
                        > szanował, podziwiał i wspierał. Najwyraźniej sama nie czuje się dość dobra.

                        Kochania, podziwu i szacunku do garnka nie wsadzisz. Facet moze miec te wszystkie cechy ale jednoczesnie byc biedny jak mysz koscielna i sobie takiego przeciez nie wybierzesz, prawda? Nawet jak bierzesz nbiednego studenta to i tak oceniasz jakie sa perspektywy. Facet tez szuka sobie kobiety, ktora bedzie na podobnym do niego poziomie w sensie wyksztalcenia, zarobkow, inteligencji i urody.

                        > A tak naprawdę to zdolność do odchowania potomstwa do samodzielności. Pewnie Ci
                        > ę to zmartwi, ale obecnie oznacza to możliwości zarobkowania i opiekowania się
                        > potomstwem, a
                        > "siła, wzrost, szybkość" nijak się na to nie przekładają.

                        Wrost i szybkosc moze i nie ale jest caly szereg cech, ktore wskazuja na to czy facet bedzie sie nadawal do wychowania potomstwa. Kiedys byl to facet duzy, silny i szybki, teraz zapewne typowy nerd. Ale nigdy facet bez perspektyw.
                  • gat45 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 18:59
                    z_lasu napisała:

                    > OJP... Wybacz, ale jak trzeba być zakompleksioną, żeby rozumować w ten sposób??
                    > ?

                    Wybaczam.
                    A co do sedna : tu rozum akurat nie ma nic do roboty. Raczej jakiś atawizm jaskiniowy, który każe nam rozglądać się za najlepszym materiałem genetycznym dla naszych młodych.
                    Poza tym napisałam wyraźnie (tak mi się wydawało przynajmniej - że "marzymy o lepszych". Marzenia to nie rozumowanie, nie myl pojęć. Rozumem posługujemy się dopiero wtedy, kiedy trzeba marzenia przykroić do rzeczywistości.
                    Jak ograniczoną trzeba być jednostką, żeby każdy odmienny od swojego pogląd od razu katalogować w szufladce "kompleksy". Komentujemy "ojp" i jazda do przodu. Brawo. Nie podziwiam.
                    • echtom Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:20
                      > tu rozum akurat nie ma nic do roboty. Raczej jakiś atawizm jaskiniowy, który każe nam rozglądać się za najlepszym materiałem genetycznym dla naszych młodych.

                      No właśnie.
                    • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 20:31
                      > Raczej jakiś atawizm jaskiniowy, który każe nam rozglądać się za najlepszym materiałem
                      > genetycznym dla naszych młodych.

                      I w celu wybrania najlepszego materiału porównujemy kandydatów między sobą, a nie porównujemy ich do siebie samej. Jeśli kobieta szuka mężczyzny, od którego będzie się czuła gorsza to ewidentnie ma jakiś problem.
              • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:23
                Wyższy = lepszy. Aha. Nie, nie wszystkie szukają wyższych od siebie (choć faktycznie większość), ale jak to się ma do "lepszy"??? Mezalians z powodu wykształcenia? To są normy obyczajowe danego okresu. Kiedyś nieślubne dziecko było z definicji "gorsze". To znaczy, że faktycznie jest? Mam wrażenie, że dzisiaj większe jednak zgorszenie budzi starszy facet z dużo młodszą kobietą niż pani profesor z robotnikiem.
                • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:26
                  Bo wyższy ma większą ilość cm? A co do mezaliansów - nie zgodzę się. Nadal mezalians kobiety postrzegany jest w towarzystwie gorzej od męskiego mezaliansu. Popatrz na zwłaszcza w kwestii wieku.
                  • z_lasu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:45
                    > Bo wyższy ma większą ilość cm?

                    Grubszy też ma większą ilość cm. I co w związku z tym?

                    > Nadal mezalians kobiety postrzegany jest w towarzystwie gorzej od męskiego mezaliansu.

                    Mam inne spostrzeżenia. Zwłaszcza, że obecnie kobiety en masse są lepiej wykształcone od mężczyzn. W kwestii wieku faktycznie nadal pojęcie istnieje, ale ta kwestia jest bardziej uwarunkowana biologicznie. Zainteresowanie mężczyzny znacznie starszą kobietą jest i będzie rzadkie, dlatego będzie zawsze wzbudzać zdziwienie, a często również dezaprobatę z powodu samej tylko "inności".

                  • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:05
                    Mylisz geny z wczesnego permu z XIX literaturą.
                    Mylisz "postrzeganie społeczne" z potrzebami kobiet.
                    Niebezpiecznie jest zakładać, że kołtuńskie zakazy są przejawem potrzeb kobiecych. Jest dokładnie odwrotnie: one są po to, żeby naturalne kobiece potrzeby temperować i stłamsić.
                    • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:08
                      No nie do końca. Jak przekonać kogoś że jest się lepszym? Są dwa sposoby. Albo być lepszym, albo kogoś przekonać że on jest gorszy...
            • wielki_uscisk Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 02:17
              z_lasu napisała:

              > Wiesz, tak się składa, że ostatnio większość kobiet ma problem,
              > żeby znaleźć mężczyzn którzy by im dorównywali.

              Mi tam zaimponowała kobieta (IMHO) mądrzejsza (w sensie wiedzy) ode mnie.*
              Ale nie wiem, czy wg Niej byłem dorównujący, czy taką tylko zapchajdziurą (i nie jestem pewien, czy chcę się dowiedzieć! wink)

              Z perspektywy czasu: chyba się dobrze uzupełnia(liś)my.
              Albo tą dziurę dobrze zapycham? suspicious

              *) Pamiętam taką naszą rozmowę o ubranych na czarno facetach-cieniach (kuroko - dziś wyguglałem smile) w japońskim teatrze, i Ona rzuciła nazwą tego teatru (kabuki - też wyguglałem smile) - i to był dla mnie taki wzwód intelektualny, poczułem się zdeklasowany ale i 'wow, kogoś takiego mieć...' smile
              Jest w angielskim takie powiedzenie (o ludziach z uproszczoną percepcją): kiedy masz tylko młotek, wszystko wygląda jak gwóźdź - ja się wtedy poczułem jak taki młotek (vide moje techniczne+"teologia" smile).
      • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 18:58
        Ale serio będziesz twierdzić, że kobiety masowo są zainteresowanie związkami z panem narcyzem, który we wszystkim jest naj i to raczej we własnym mniemaniu??? Aż tak się nie znasz na kobietach?
        • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:04
          Przecież nie twierdzę że każda. Po prostu pan narcyz szuka takiej która łatwo łyka jego bajki o złej byłej żonie i o tym jaki to on opiekuńczy i bogaty...
          • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:06
            Każdy dupek znajdzie swoją idiotkę, to oczywiste, tylko zważ, że w poście miałeś "jakich mężczyzn szukacie". Czyli wszystkie.
    • aurelia7736 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:09
      Historia nie jest czarno biała, a liczą się fakty. A one są bezsprzeczne:
      - troje małych dzieci, jedno niepełnosprawne
      - dobrze zarabiający tatuś i wysokie, przyznane przez sąd alimenty
      - zerowe ich spłacanie i sprawa karna w sądzie z artykuły 209

      I Nowa Wielka Miłość która rozumie, jego dzieci kocha jak swoje, ale ewidentnie pomaga w urywaniu dochodów.

      Chyba, że właśnie dla takich Nowych Pań, nawet w obliczu faktów nic nie jest czarno-białe i jakaś wina tej byłej złej być musi, która tłumaczy fakt nie utrzymywania własnych małych dzieci.
      -
      • ida_listopadowa Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:21
        Zanam nowa partnerke, ktora te byla zone i "byle" dzieci najchetniej by zabila. Nie wiem czy tak jest czesto, ale nexie ciagna do siebie czasami, ich interes jest wazniejszy niz jakies "byle" dzieci. A ze facetom tez sie nie chce na dzieci lozyc i z nimi meczyc to razem tak to wyglada. Nexie czesto nie biora uwag bylej powaznie bo to zla kobieta byla, a ona misia nauczy.
    • mary_lu Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 14:20
      Im większy ku.wiarz i psychopata, tym większe powodzenie, proste. Taki dziad przecież ma talent do ustawiania innych: rozmnożył się i to bez ponoszenia tego kosztów - nie daje czasu ani pieniędzy, umie zarobić na siebie. Jest to specjalista w układaniu sobie wygodnego źycia.
      • raczek47 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 15:34
        Ale powiedzcie,proszę,powiedzcie,że takim osobnikom powodzi się do czasu,a potem wszystko się odwraca i są bardzo nieszczęśliwi.
        Tak bym chciała żeby tak było...
        • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 15:38
          Nie. To twój były jest po dobrej stronie mocy.
        • milka_milka Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:20
          Ja wierzę, że tak.
        • echtom Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:35
          Raczek, odpuść, bo się zadręczysz.
        • riki_i Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:40
          mary_lu napisała:

          > Im większy ku.wiarz i psychopata, tym większe powodzenie, proste. /.../ Jest to specjali
          > sta w układaniu sobie wygodnego źycia.

          raczek47 napisała:

          > Ale powiedzcie,proszę,powiedzcie,że takim osobnikom powodzi się do czasu,a pote
          > m wszystko się odwraca i są bardzo nieszczęśliwi.

          Znam jednego takiego modelowego seksoholika psychopatę i na razie jest dokładnie odwrotnie. Żyje pełnią życia robiąc wszystkich dookoła w przysłowiowego hoooja. Przewala całe tabuny młodych kobiet wciskając im masakryczne kity, a do tego w życiu zawodowym jest równie bezwzględny. Długo by opowiadać. Aha, do tego od 20 lat ma żonę.
          • kfugktru23 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:45
            czyli braciasamcy mają rację?
          • princesswhitewolf Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 22:51
            >Znam jednego takiego....

            a ile ma lat?
      • wielki_uscisk Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 02:23
        mary_lu napisała:

        > Im większy ku.wiarz i psychopata, tym większe powodzenie, proste. Taki dziad
        > przecież ma talent do ustawiania innych

        No ale właśnie o tym ten wątek - dlaczego nowe panie to łykają, dlaczego na własne oczy nie widzą (tylko naiwnie wierzą, że one Misia nauczą).
        Dlaczego kuwiarz i psychopata pociąga te czy inne panie, które ponoć są i pracowite, i niesamolubne, i tolerancyjne... czym je pociąga?
    • eliszka25 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:17
      nie mam pojecia, co kieruje takimi kobietami. dla mnie to kosmos jakis, choc tez mam meza "po przejsciach". decyzje o wspolnym zyciu i wspolnych dzieciach podjelam, gdy zobaczylam, jakie moj facet ma stosunki ze swoja byla partnerka i dzieckiem. patrzac na ich relacje widzialam, ze w razie czego nie zostane sama, a dzieci nie stana sie "byle". syn mojego meza jest czescia naszej rodziny i nie wyobrazam sobie inaczej. moze dlatego, ze znam sytuacje od drugiej strony. moja siostra ma syna, teraz juz doroslego, ktory swojego ojca wlasciwie nie zna, bo tatus nie byl zainteresowany.

      jasne, ze nasze zycie byloby czesto latwiejsze, gdyby moj maz wypial sie na swoje pierwsze dziecko i nie trzeba by bylo brac pod uwage alimentow, roznych wydatkow typu nowy komputer, wakacje itd. jednak nigdy nie zwiazalabym sie z takim facetem, bo zwyczajnie balabym sie, ze w razie czego na moje dzieci z nim tak samo sie wypnie. ciesze sie, ze moje dzieci maja starszego brata, ktory z racji wieku, jest dla nich niemalze bohaterem, ktory wszystko potrafi wink.
      • wielki_uscisk Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 02:25
        eliszka25 napisała:

        > dla mnie to kosmos jakis, choc tez mam meza "po przejsciach"

        No, no!
        Szacun dla Twojego starego wobec tego smile
        • eliszka25 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 03:47
          az taki stary, to on nie jest wink, ale masz racje, szacun to sie mu nalezy, a wlasciwie, to chyba im obojgu nawet. walki next z ex czy obecnego meza nexi z byla zona/partnerka znam tylko z opowiesci. u nas bylo kulturalnie. ja nie bylam dla ex harpia odbierajaca dziecku ojca (w sumie nie moglam byc, bo to ona go zostawila dla innego faceta), a ex dla mnie nie byla harpia probujaca wydrzec od mojego meza ostatni grosz. w sadzie spotkali sie tylko raz, kiedy ex uznala, ze chce miec alimenty zasadzone formalnie i "na papierze". wczesniej moj maz placil po prostu dobrowolnie ustalona kwote. wtedy bylo troche nerwowo przez jakis czas, bo ex nie spodobalo sie chyba, ze moj maz tez sobie kogos znalazl i troche szalala, ale moj maz nie dal sie wciagnac w zadne gierki, w sadzie nie walczyl o kase, tylko zaproponowal na tyle wysoka kwote, ze sadowi nie pozostalo nic innego, jak tylko przyklepac i dosc szybko sie uspokoilo. teraz od lat stosunki sa co najmniej poprawne i raczej juz sie nie zmienia, bo chlopak jest juz dorosly, wiec z ex meza nie musimy miec juz za wiele do czynienia. choc ona wie, ze w razie czego moze sie zwrocic o pomoc rowniez do nas.
    • magic.marker Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:37
      Na chłopski rozum, ona też ma w dupie jego dzieci.
      Bo teraz jest ona, teraz będzie inaczej big_grin
      Tych wątków to wiele było.
    • aurelia7736 Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 16:50
      Własnie o to chodzi, że patrząc z boku działanie takich pań wydaje się tak głupie, że aż nieprawdopodobne:
      - wiązać się z facetem, który ma w dupie własne małe dzieci? Ryzykując, że historia się powtórzy, gdy urodzą się nowe? Zakładając, że ktoś kto porzucił rodzinę przy pierwszych problemach niekoniecznie jest dobrym materiałem do zakładania kolejnej?
      - żyć z kimś kto przez wiele, wiele lat będzie miał długi alimentacyjne, nie podejmie legalnej pracy, nigdy nic sobie nie kupi, bo komornik, ba, nie będzie nawet mógł ponownie się ożenić, bo komornik...

      A jednak chętnych nie brakuje. I nie zgadzam się, że to wyłącznie brzydkie desperatki bez szans na związek. Często chyba to też takie raczej dobre i czułe, kochające skrzywdzone misie i gotowe do poświęceń...
      • bi_scotti Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 17:30
        Mechanizmow/powodow jest pewnie tyle ile takich par/ukladow/relationships. Nie wydaje mi sie zeby zawsze powodem byla niska atrakcyjnosc zdesperowanej kobiety. Widze/slysze, ze czesto jest jest np. zle pojeta duma takiej kobiety, ktora juz sie zaanagazowala uczuciowo i pod kazdym innym wzgledem az nagle (???) dochodzi do niej, ze wybranek jednak klamie/konfabuluje/nie mowi calej prawdy, no ogolnie nie jest tak krysztalowy jak sie na poczatku "love story" wydawalo. Ale trudno sie przed sama soba przyznac, ze sie zainwestowalo w "odpad" wiec sie probuje ratowac image i wszystko, co sie z owym image laczy. Niewiele jest kobiet, ktore zwiazawszy sie z "odpadem" gdy tylko sie zorientuja, ze to "odpad" jest koncza relationship jednym szybkim ruchem kluczy w zamku. Szczegolnie gdy dochodza powstale w miedzyczasie zawiklania finansowo-nowo-dzieciowe czy inne tego typu. To jest troche podobne do mechanizmu "battered/abused women" - wiele nie przyznaje sie do doswiadczanej przemocy przez wiele lat wlasnie z poczucia (zle pojetego, niemniej instniejacego!!!) wstydu, zazenowania, samo-oklamywania sie, ze jutro juz na pewno bedzie lepiej etc.
        BTW, ten mechaniz dziala w dwie strony. Jest cala masa facetow, ktorzy wiaza sie z kobietami, ktore ich zdradzaja, czyszcza im konta, humiliate them nonstop ... a jednak z nimi sa, bo cos tam ... najczesciej wlasnie nieumiejetnosc przyznania sie przed samym soba, ze sie zrobilo blad w wyborze. No bo to wstyd sie przyznac, eh ... I tak to sie ciagnie jak glut sad Life.
        • echtom Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:10
          > Ale trudno sie przed sama soba przyznac, ze sie zainwestowalo w "odpad" wiec sie probuje ratowac image i wszystko, co sie z owym image laczy.

          Czyli racjonalizacja.
          • wielki_uscisk Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 02:36
            echtom napisała:

            > Czyli racjonalizacja.

            Mi się to raczej kojarzy z regułą konsekwencji.

            Ot, udało mi się znaleźć u źródłosłowu (bo gdzieś tam czytałem, że za dużo tłumaczeń nasz suspicious): Robert Cialdini - Wywieranie wpływu na ludzi (eng.) - od str. 53.
    • anorektycznazdzira Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 18:52
      Wszystkie neksie takich panów dostają starannie wyselekcjonowane i podrasowane informacje, z których wynika dosyć, żeby postawa pana wydawała się nie tylko uzasadniona, ale wręcz szlachetna.
      Skąd mają otrzymać info jak sprawa wygląda z drugiej strony? Musiałyby zadzwonić do eksi i zapytać, co ma do skomentowania w temacie. Nie spotkałam ani jednej neksi, którą byłoby na to stać.
      Jeśli facet grubo przegina, to z czasem w idealnym obrazie skrzywdzonego dobrego ojca zaczynają powstawać rysy, i o ile neksia nie jest ostatnią kretynką, to całość zacznie jej wreszcie zgrzytać. Ale o wielu szczegółach nie dowie się nigdy, pan-świnia jest zwykle dość sprytny, aby przedstawić się w roli ofiary. Zresztą, co ja mówię, on sam wierzy, że jest ofiarą w swoim byłym związku.
      • echtom Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:13
        > Zresztą, co ja mówię, on sam wierzy, że jest ofiarą w swoim byłym związku.

        Więc co się dziwić, że taki przekonujący? smile
      • riki_i Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 19:19
        anorektycznazdzira napisała:

        > Skąd mają otrzymać info jak sprawa wygląda z drugiej strony? Musiałyby zadzwoni
        > ć do eksi i zapytać, co ma do skomentowania w temacie. Nie spotkałam ani jednej
        > neksi, którą byłoby na to stać.

        Hmmm, ja spotkałem. A tak szczerze mówiąc to sam poradziłem właśnie taki krok znajomej , która długo bujała się z pewnym egzemplarzem z sympatii. Pani zapamiętała sobie dane eksi, o której nawijał jej kiedyś ten facet, więc wyhaczyła ją na fejsie i zadała parę konkretnych pytań o Misia. Ta kobieta jej odpisała. Pani była wielce skwaszona i zdegustowana tym, co się dowiedziała. Sypiała jeszcze czasami rekreacyjnie z tym panem, ale związek ostatecznie się rozpadł.
      • princesswhitewolf Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 22:52
        tu sie calkowicie zgodze z toba anorektyczna...
    • muchy_w_nosie Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 21:33
      No patrz pani, a mój kolega po rozwodzie alimenty płaci, dzieckiem zajmuje sie 10 dni w miesiącu i też od 2 lat stałej partnerki nie może znaleźć? Zazwyczaj dlatego, że tyle dziecko ma przy sobie ;P i nie jest dyspozycyjny na spontany.
    • vaikiria Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 08.04.17, 22:30
      Wiesz ilu facetów od rozwodu miała już ex mojego partnera? I jakoś im nie przeszkadzało, że alkoholiczka, że na dzieci nie płaci, że alimenty musi ściągać komornik. Też niewytłumaczalne zjawisko. Widocznie po prostu niektórzy mają skłonność do toksycznych związków i lubią się ładować w coś takiego.
      • kaz_nodzieja Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 08:09
        Może jest ładna.
        • vaikiria Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 10:57
          40-letnia alkoholiczka z nadwagą i po latach palenia papierosów? Kiedyś była nawet ładna, ale musiałaby być milionerką, żeby zniwelować skutki takiego trybu życia.
          • kaz_nodzieja Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 10:59
            To cóż, zapewne owi Panowie są z podobnej półki, coś tak czuję.
            • vaikiria Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 11:05
              Najlepsze, że właśnie różnie bywa. Fakt, częśc to świry, ale trafiali się tacy wyglądający na normalnych. a poza tym jak uznać życiowe ustawienie za synonim sukcesu u faceta to bogaty alkoholik jest towarem z wyższej półki.
    • regina-phalange Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 09.04.17, 22:38
      Kobiety wiążą się z przemocowcami, nałogowcami, głąbami pospolitymi, brzydkimi i grubymi z którymi pójście do łóżka wydaje się być niemożliwe, zakompleksionymi cholerykami czy nierobotnymi, którym w życiu nie wychodzi. Nie wiem, dlaczego wiązanie się z niepłacącymi alimentów miałoby być na tym tle takie najgorsze. suspicious Natomiast zajmowanie się dziećmi faceta przez macochę i to w sytuacji, kiedy tatuś ma dzieci gdzieś, to jedno z tych kobiecych upośledzeń, których nie ogarnę.
      • vaikiria Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 11:08
        Nie mieszałabym defektów wyglądu (raczej subiektywnych) z przemocowością i nalogami, bo to zupełnie różne kwestie. Zresztą to działa w obie strony. Co z tego, że moja przyjaciółka jest gruba, jak jest rewelacyjną osobą? I jak tu porównywać jej nadwagę ze zwyczajną podłością, jaką jest okradanie własnych dzieci?
        A zajmowanie się dziećmi przez macochę wydaje Ci się dziwne zawsze, czy tylko jak tatuś ma dzieci gdzieś?
    • iwles Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 09:04

      musisz bardzo szanować tych "panów mających w d..e swoje dzieci", skoro piszesz ich wielką literą uncertain

      A w temacie: każdy kto skończył 18 lat jest dorosły i to on podejmuje pewne decyzje i kroki i jest za to odpowiedzialny, Nie zmusisz siłą. A kobieta widzi, że w stosunku do niej facet jest w porządku i to jest dla niej najważniejsze.
    • jesienna.nuta Re: Kolekcjonerki odpadów męskich 10.04.17, 10:30
      Desperatki wezmą KAŻDY odpad big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka