Dodaj do ulubionych

Białe małżeństwo

16.04.17, 16:29
Może w ogóle istnieć? Ona lubi (ła) seks, on doznal urazu kręgosłupa i cud, że w ogóle mają dziecko. Od 10 lat śpią razem - tylko śpią. Kobieta w kwiecie wieku...
Obserwuj wątek
    • drosetka Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 16:36
      Jak dla mnie bez bliskości fizycznej ,seksu- nie. Ona lubiła seks i nagle przestała lubić?
      • kozica111 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 16:43
        Kochała go i nagle przestała kochać?
        • ina_nova Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:05
          Co ma miłość z pożądaniem wspólnego....
      • dziennik-niecodziennik Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 16:48
        Ponoc im dluzej sie seksu nie uprawia, tym mniej sie go chce.
        Mozliwe ze kobieta sie poswieca jakos tam. Moze ma wibrator, moze sama sobie radzi, moze miewa kochankow, a moze w ogole sie 'uspila' pod tym wzgledem. Kto wie.
      • riki_i Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 16:52
        Masa kobiet po dziecku (dzieciach) "przestaje lubić". Frajer upolowany i przygwozdzony dziećmi, a jak się będzie usiłował wyrwać, to tym lepiej - oskubie się go z kasy przy korzeniu. Jedna z takich agentek powiedziała mi wprost, że seks to środek do celu i, cytuję, "każda udaje". Ta pani żyje dziś z tego, że zrobiła sobie dzieci z bogatym naiwnym fagasem. Nie pracuje i pracować nie zamierza. Ma po Panu dom, alimenty i jeszcze fikcyjne zatrudnienie w jednej z jego spółek, żeby biedactwo miało kiedyś emeryturę.
        • zgin_przepadnij Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:06
          No ale ona nadal by pewnie lubiła, tylko z własnym chłopem nie może, bo on nie może, a z obcym nie chce.
          • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 00:28
            ale ten mąż jest sparaliżowany od szyi w dół czy może jednak ma raczki i paluszki? czy tak mu wygodniej?
        • drosetka Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:11
          Moja mama uważa ,że te kobiety które nie lubią seksu mają fatalnych kochanków ,zgadzam się z nią w 100%smile


          • chocolatemonster Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:46
            Masz bardzo mądra mame.
            • triss_merigold6 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:48
              To akurat bzdura, jest całkiem sporo kobiet i nieco mniej mężczyzn, którzy mają niskie libido, niewielki popęd i niewielkie potrzeby konkretnego seksu.
              • chocolatemonster Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 12:06
                Częstotliwość i intensywność to sprawa indywidualna ale z odpowiednim partnerem nawet raz w miesiącu będzie cudownie. Panowie, którzy mają braki w tej materii tłumacza sobie, że kobiety są zimne a po dzieciach 'to już ,panie dzieju,po ptokach '.
                • riki_i Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 12:12
                  Hmm, to po co te panie robiły sobie z tymi wybrakowanymi panami dzieci?
                  • chocolatemonster Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 12:21
                    A to już ty ich pytaj bo ja wyszłam za mąż z miłośći i nie narzekam.
              • chocolatemonster Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 12:09
                Oczywiście, sa tez ludzie, którzy seksu nie lubią ale znakomita większość, która deklaruje, że seks jest przereklamowany nie miała udanego pożycia. Coś jakby spróbować 'sushi' z Biedronki i krzyczeć, że sushi jest niedobre.
        • miss_fahrenheit Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:12
          Hehe, to podobnie jak u niektórych mężczyzn. Taki dziwny tok myślenia - "zrobię jej dziecko/dzieci, to nie odejdzie". Głupota po prostu.
        • edelstein Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:12
          Kiepsko wypadles w lozku skoro musiala udawac.
          • riki_i Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:00
            Ciebie bym kijem nie dotknął, sorry.
            • edelstein Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:18
              Tak jakbym takiego starucha chcialabig_grin
        • thea19 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:27
          widac, ze zadajesz sie tylko z patologia spoleczno emocjonalna. na swiecie sa tez normalni ludzie.
        • issa-a Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:43
          >Frajer upolowany i przygwozdzony dziećmi, a jak się będzie usiłował wyrwać, to tym lepiej - oskubie się go z kasy przy >korzeniu.

          rany boskie, człowieku, a gdzie sa te tabuny bogatych facetów, ktorych można jakoby, upolować?
          Przeciętny facet w Polsce to zatyrnany mężczyzna, u progu zawału, na pewno z nadciśnieniem, ktory ciagnie ten sam wózek co żona, też najczęściej zajeżdżona (dodatkowo w domu). Często nie rozwodza sie z powodów materialnych, jak w starym skeczu kabaretowym "jesteśmy bardzo związani szczególnie przez kasę zapomogowo-pożyczkową."
          Ja wokol siebie nie widzę żadnego podlegającego pod twoje parametry, przeciwnie.
          Nie to, że chciałabym upolować bo raz, że nie jestem w wieku poborowym, mam meża ale kurka, no zejdź troche na ziemię.
          Ty mialbys z czego utrzymywać dzieci i rozwiedzioną małzonke??? nie? to dziękuję.
          Owszem, może zdarzają się pojedyńcze przypadki ale nie ta "masa" to jednak chyba troche popłynąłes.
          • obrus_w_paski Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:51
            Tez już się kiedyś o to tikiego pytałam. Duo Polaków Ok 40 maja brzuchy, są łysi, z ogromym kredytem. Wiadomo jeśli ktoś się obraca w kręgu tylko wielkich bogaczy to i obraca się w kręgu kobiet, które mogą być takimi ludźmi zainteresowane, ale jestem dziwnej pewna, ze większość par +30 maja podobny stan konta, ogromny kredyt, pozwalają sobie bez stresu na wakacje w Bieszczadach czy nad Bałtykiem i spokojnie sobie żyja, żadne tam gazele biznesu które warto by było upolować
            • bistian Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 21:35
              obrus_w_paski napisała:

              > Tez już się kiedyś o to tikiego pytałam. Duo Polaków Ok 40 maja brzuchy, są łys
              > i, z ogromym kredytem.

              Kredyt hipoteczny ma co dziesiąty Polak, jakiś kredyt ma co piąty.
              Nigdy nie miałem kredytu, znam wiele osób, które miało tak samo, jak ja.
              Nie jestem zainteresowany utrzymywaniem obcej kobiety i jej dzieci, znam bardzo wielu facetów którzy mają tak samo.
              • dziennik-niecodziennik Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 09:00
                Tu raczej mowa o utrzymywaniu SWOJEJ kobiety i SWOICH dzieci...
            • riki_i Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 21:56
              Łojezu, no co ja poradzę, że znam akurat takie historie, a nie proletariacko - robociarsko - lumpiarskie. Jestem z Warszawy, nie mieszkałem na zapizdziu, chodziłem do elitarnego (wówczas) liceum, później studiowałem - w czasach gdy studiowało 8% narodu, studia były tylko dzienne państwowe i było cholernie trudno się na nie dostać. Mam takich, a nie innych znajomych. I sorry, ale nie jestem żadnym wyjątkiem, bo Triss czy Bergamotka są dokładnie z tych samych klimatów.

              Ale tak, ja też jestem zadziwiony tym, jak jakiś ohydny świat z borsuczej nory rozpycha się dziś łokciami i głosi swoją wyższość nad "moją" normalnościa. Z litości pominę niektóre nicki, które same mi się tu nasuwają na myśl.
              • issa-a Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 22:59
                >Jestem z Warszawy, nie mieszkałem na zapizdziu, chodziłem do elitarnego (wówczas) liceum, później studiowałem - >w czasach gdy studiowało 8% narodu, studia były tylko dzienne państwowe i było cholernie trudno się na nie dostać.

                No pacz pan, w doopkę, też z Warszawy jestem, i co to zmienia??? czasy, kiedy sie Warszawą imponowało juz dawno minęły, od kiedy słoiki tłuką sie dookola i wszyscy "są" z Warszawy.
                I nie znam żadnej takiej historii.
                Elitarne liceum? no Hans, nie rozśmieszaj mnie...właściwie to nie ma się czym chwalić, tak naprawdę. Chyba, że chcesz się chwalić dyscypliną i drylem, w zamian za szkolną (elitarną) bluzę, czy co tam u was było.
                8%? to trochę chyba mało. Zresztą, w miastach ten % na pewno był większy a wtedy ludzie nie przemieszczali sie tak, jak dziś. Ale nie kłam, że były tylko studia dzienne, jak najbardziej były także wieczorowe i także zaoczne. I nie było trudniej się dostać niż dziś, nie gadaj głupot. Bylo dokladnie jak dziś, były kierunki okupowane, były z całkiem luzackimi egzaminami. Nawet powiem, że łatwiej wtedy było niż teraz bo trzeba było zdać egzamin, czyli wystarczyło się do niego przygotować, zamiast jakies punkty za to, siamto, za maturę - w razie czego w następnym roku.
                A w PRLu to wszyscy równo tyrali, ze wszystkich klas spolecznych. No, poza typową ubecją, ktora nie musiała kończyć "elitarnego" liceum oraz studiow. I badylarzami, ale ich pominę jako "wymarłą klasą".
                A poza wszystkim to nie znam żadnego faceta, dobrze ustawionego, rozrywanego, z kieszeni którego wysypuje sie waluta, jak z kantoru, ktory siedzi na ematce. Wieczorami i w święta.
                Ok, wiem, że to chamskie troche ale sorry, nie mam litosci.
                • riki_i [...] 16.04.17, 23:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • issa-a Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 02:18
                    nie jestem skończonym tłukiem a moj pierworodny ma 28 lat (czytaj; mam wystarczająco dużo lat), tak więc bądź łaskaw nie wciskać mi ciemnoty.
                    Urodziłam się w Warszawie, tu skończyłam szkoły i tu pracuje od zawsze. Wiem, jak to miasto funkcjonowało i funkcjonuje, choc dzis pewnie (wiem) mniej bo tak nie latam po miescie.
                    A ty nie tylko nie rozumiesz słowa pisanego ale także subtelnych aluzji, porównań czy lekkiego żartu.
                    od.2 kochaneczku, i co z tego, że "wielu ludzi zrobiło kariery"? po pierwsze to nie "wielu" a kilku z danej szkoly, po drugie to z innych (jakoby gorszych) szkół także robili kariery, a po trzecie wreszcie, powinienes doskonale pamiętać, że, w większości, w PRL kariera nie zależa od umiejetności ( i poziomu IQ) a od ukladow. I tyle w temacie.
                    od 3 goowno wiesz, okazuje się. Sama kiedyś skladałam papiery na zaoczne studia na Politechnice, kumpel mnie namówił. Po pierwszym semestrze wycofałam bo jednak elektronika nie była moim marzeniem. Zamiast tego jeżdziłam do Katowic bo tylko tam był kierunek tv.
                    Na studia wieczorowe i zaoczne potrzebna była zgoda pracodawcy bo on musiał dawać ci wolne na czas nauki. Studia musiały być zgodne z wykonywana pracą, czyli nie mogłeś studiować teatrologii będąc hydraulikiem.
                    od 4, nie bylo trudniej, było łatwiej a na pewno prosciej. Chocby to, że teraz, jeśli nie dostaniesz się na studia a chcesz zmienic kierunek, to musisz ponownie zdać maturę. Wtedy wystarczyło zdać egzamin na studia, nikogo matura nie obchodziła, znaczy, jej wynik. I zaprawdę powiadam ci, byly kierunki z łatwoscia zdawalne.
                    od5 no moze ty, albo twoi rodzice. Wierutne klamstwo. Takie na przyklad, że wszyscy Polacy to chamscy kierowcy, łamiący przepisy i lejący innych kierowców. Ok, zawsze trafi się jakaś gnida.
                    Tak się składa, że wtedy pracowałam. Bardzo lubilam swoja prace i NIE pracowałam tylko dla pieniędzy. W mojej "robocie" był tylko jeden taki obibok, który odpowiadał twoim wzorcom. Jest nim do dzisiaj. Na około 30 osób w zespole, którzy przykladali się i pracowali za grosze (jak to wtedy) ale z zapałem bo, uwaga! lubili swoją pracę. Czyli, była jedna gnida na 30 osób.
                    I nie znam w zasadzie nikogo, kto był takim typowym obibokiem wg ciebie, może w innych kręgach obracaliśmy się? Moi znajomi, poza tymi z pracy, to architekci, i plastycy.
                    Takze starsze pokolenie np. moja osobista matka, zawsze lubila swoja prace, dostawała nagrody. Powiem więcej, nawet bufetowa u mnie w pracy, w barku, była "oddana" temu co robila. Ile razy robila nam jajecznicę (w bufeccie!!!) na nasza prosbę. Pokaz mi bufetową, ktora usmaży ci jajecznice "na życzenie" zamiast rzucic na ladę catering.Tak, że wiesz...
                    od 6 uderz w stół a nozyce się odezwą? czyli, niczego nie zrozumiałeś. Nie miałam ŻADNYCH wątpliwości że nie jesteś rozrywany i z twojej kieszeni nie wysypuje się waluta itp itd.Także dlatego, że mialam na mysli przede wszystkim tych twoich mitycznych oskubanych "frajerów"
                    A w mediach to ja pracuję bo jestem montazystką. Od kilkudziesięciu lat. I, uwaga, moj mąz też pracuje w mediach. Znamy wielu "ustosunkowanych" ludzi, i co z tego? dla mnie to koleżanki/koledzy z pracy, nie muszę się tym podpierać. Zreszta, dzis jest ustosunkowany a jutro moze być na dnie. Nigdy w ten sposob ludzi nie klasyfikowalam.
                    W kazdym razie, kulą w plot. Ale mogę porozmawiać o mediach, dowiemy sie czy i gdzie pracowaleś.
                    Ośrodek rządowy??? hłe hłe hłe
                    Dobranoc dupie
                    • thea19 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 09:32
                      ale po co rozmawiasz ze starym mizoginem, ktorego jedyna rozrywka jest siedzenie na ematce? jest glupszy od drewna i sie tym podnieca.
                    • riki_i Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:10
                      1. A dziś kariera to od czego przemoznie zależy? Nie od układów? I może pochwal się jaka drogą trafiłaś za komuny do TVP, bo o ile pamiętam te przezacną instytucję z początku lat 90-tych, to nawet sprzątaczki były tam wsadzane po znajomości.
                      2. Wiadomo, że kariery nie robią wszyscy, nawet po Harvardzie. Ale po elitarnym liceum w PRL-u część robiła, a po zawodówce raczej nieliczni.
                      3. Możliwości studiów zaocznych i wieczorowych za PRL-u były bardzo ograniczone, o czym zresztą sama pośrednio piszesz. Dziś na studia przyjmuje się każdego kto oddycha i chyba przyznasz, że jest to ZASADNICZA różnica. Przepisy odnośnie zmiany kierunku studiów wtedy, dobrze znam, prosto nie było, ale szkoda czasu na opisywanie tego.
                      4. PRL odznaczał się kosmicznym ukrytym bezrobociem, zatrudniano wielokrotnie więcej ludzi niż było potrzeba i obijanie się w pracy było często spowodowane brakiem faktycznej roboty do wykonania.
                      5. Proszę bardzo mogę rozmawiać o mediach, choć zapewne dowiem się od Ciebie, że trawa jest czerwona, a muchomory niebieskie.

                      • triss_merigold6 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:17
                        Powiedziałabym, że przy spłaszczeniu dochodów, rozwarstwienie społeczne w PRL było znacznie większe niż obecnie, między uczniami dobrych liceów czy studentami, a uczniami OHP-ów czy zawodówek i robotnikami z fabryk była przepaść kulturowa.
                        • riki_i Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:24
                          100%. W ogóle to był czas wielkich przepaści kulturowych. Ówczesna wielkoprzemyslowa klasa robotnicza czy pracownicy pegieerow skonfrontowani ze środowiskiem takiego SPATiF-u to były inne galaktyki. Dziś to zaledwie inne planety wink
                      • obrus_w_paski Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:26
                        Jak widzę długi elaborat w punktach na emamie to wiadomo ze riki
                        • riki_i Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:28
                          No widzisz! A jak krótki jednopunktowy to Bałtycki. Jakie to życie proste i przewidywalne...
                          • pitupitt Re: Białe małżeństwo 19.04.17, 10:25
                            Tylko że Bałtyckiego to się czyta...
                    • morekac Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:48
                      > Chocby to, że teraz, jeśli nie dostaniesz się na studia a chcesz zmienic kierunek, to musisz ponownie zdać maturę.

                      Musisz zdawać tylko te przedmioty, które są ci potrzebne w nowej rekrutacji. A wiele uczelni przyjmuje z dość szerokim wachlarzem przedmiotów pokrewnych. Nie musisz zdawać przedmiotów, które nie są ci do niczego potrzebne.
                  • edelstein Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 10:05
                    No nie mega osiagniecie,znac paru majetnychbig_grin tez znambig_grin
                    Z czym do ludzi Riki?
                    O polnocy siedziales na babskim forum.Nie bylo nic ciekawszego do roboty w tym osrodku rzadowym?
                    Jestes zwyklym,starym mizoginem przecietniakiem myslacym,ze poznanie paru prominentow.W paddock club F1 bylo ich na peczki, moglam sobie z legendami tego sportu przy szampanie pogadac,a ty co?
                    • edelstein Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 10:06
                      Zjadlo.
                      Poznanie paru prominentow to takie cos niespotykanego.
                    • riki_i Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 10:42
                      Była dyskoteka z didzejem w klubie, ale musiałem siedzieć w pokoju z dzieciakiem. Niewyraźny, chyba coś złapał. Ja sobie gadałem z Helmutem Kohlem i Panią Merkel (oczywiście jak jeszcze nie była kanclerzową ) - liczy się? Edel jesteś z kategorii osób, które w realu są dla mnie przezroczyste. Nie istnieją.
                      • edelstein Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 13:43
                        Znam paru co tez rozmawialo jak juz kanclerzowa bylabig_grin
                        Riki chyba nie myslisz,ze w realu zadawalabym sie z kims starszym od wegla?
                  • szalona-matematyczka Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:25
                    A ja sie zgaszam z riki, ze w PRL-u w elitarnych liceach to bylo kucie i skonczenie takiego liceum to bylo COS. Moj starszy kuzyn, bardzo zdolny, skonczyl takie liceum w Warszawie. Chlopak zdolny i pracowity a kuc musial, ze az tynk lecial ze scian. 😁 Ukonczenie takiego liceum gwarantowall kiedys dostanie sie do elity, co nie oznaczalo milionow na koncie, bo elita kiedys to inaczej sie definiowala niz tylko przez pieniadze. Zgadzam sie z riki, ze za PRL duzo ludzi w pracy sie obijalo, teraz to naprawde sie pracuje w porownaniu do PRL-u (herbatki, kawki, ploteczki, wychodzenie wczesniej z lracy, bo fryzjer czeka i to bez potrzeby odpracowania, kradzieze mienia firmy, do tego trzynastki, mikolajki, wczasy- to byly powszechne zjawiska kiedys).
              • rosapulchra-0 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 03:48
                Jesoo, Ricki, to że uczyliście się w Batorym, nie czyni was lepszymi od innych. Naprawdę. Ja uczyłam się w Poniatowskim. Jakie to dziś ma znaczenie?
                • szalona-matematyczka Re: Białe małżeństwo 20.04.17, 12:36
                  Rosa taka sztandarowa katoliczka a imienia Jezusa nie umie napisac poprawnie. Oj, wychodzi ten Poniatowski z rosy, wychodzi...
    • kozica111 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 16:50
      Zaraz sie zacznie korowód ematek dla których tydzień bez seksu 5 x to tydzień stracony, hehehe.Tia...
      • edelstein Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:11
        Wspolczuje niskiego libido
    • kfugktru23 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:09
      Ale w czym problem? Jest masa pozycji w których facet musi jedynie leżeć i nie śmierdzieć...
      • zgin_przepadnij Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:24
        Ale facetowi hydraulika nie działa.
        • kfugktru23 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:26
          Język też mu ucięło? Paluszki połamało?
          • dziennik-niecodziennik Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:36
            To nie jest to samo.
            Aczkolwiek - czasami musi wystarczyc...
            • kfugktru23 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:39
              Wystarczy, wystarczy. Jeśli facet by się postarał to pani składałby ofiary wdzięczności z owcy lub drobiu do boga erosa.
              • cauliflowerpl Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:39
                W jalkie Wy czasem ladne bajki wierzycie big_grin
                • thea19 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:52
                  tez sie zastanawiam, nie wiem czy sie smiac czy plakac. mysla tez, ze rozmiar nie ma znaczenia, liczy sie technika big_grin
                  • cauliflowerpl Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:59
                    big_grin
                    Kiedyś na jakimś forum jeden pan uparcie twierdził, że w kobiecym seksie chodzi wyłącznie o orgazm i jak kobieta orgazm osiągnie to znaczy, że było super.
                    Niestety został uświadomiony, że sam orgazm to się załatwia jednym palcem w jakieś dwie minuty i żaden mężczyzna do tego niepotrzebny, więc jednak chyba chodzi o coś innego...
                    • thea19 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:39
                      a potem jecza po forach, ze ich kobiety staly sie ozieble.
          • zgin_przepadnij Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:38
            Nie kręci go seks. W ogóle. Bo on myśli, że ona by chciała więcej, więc niech nie ma nic, zamiast namiastek. Czułość i bliskość tak - na miarę pluszowego misia. "Niepelny" seks - nie.
            • danaide Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 09:41
              Czyli karze ją za swoje nieszczęście.
              • milka_milka Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:18
                I tu jest pies pogrzebany. Dokładnie tak. Mąż nie może, to i żona nie będzie miała nic.
                Zdrowotnie i emocjonalnie dla mężczyzny taki wypadek to koszmar, ciężko sobie poradzić psychicznie. Ale założenie, że żona też może w 100% zrezygnować świadczy o skrajnym egoizmie i ogromnych problemach z przepracowaniem sytuacji.
    • ida_listopadowa Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:40
      Seks to takie szerokie pojecie, ze napewno znajdzie sie w nim miejsce dla form, ze tak powiem "niepenetracyjnych". I rozwiazanie to chciec, a nie moc. Nie on jeden z problemem - jest wielu z problemen z erekcja chociazby (po reklamach tv wbioskujac jest to glowny problem mezczyzn...). Coraz czesciej to panom sie nie chce, tu pewnie tez. Poza tym jest bliskosc fizyczna, skora do skory, glaskanie itp. To tez nie wchodzi w rachube?
    • nenia1 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 17:55
      zgin_przepadnij napisała:

      > Może w ogóle istnieć?

      No skoro istnieje od 10 lat to widać, że może.
    • suchawloszkana3 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 18:10
      Dla mnie nie byloby problemu. Lubie seks, ale wuj to nie wszystko...
      A już w związku jako takim mam zupełnie inne priorytety. Seks jest na jakims 4-6 miejscu po innych.
    • triss_merigold6 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 18:24
      Najwyraźniej może skoro istnieje. Może pani dyskretnie znajduje alternatywne metody na zewnątrz.
    • vaikiria Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:43
      Nie zostawiłabym mężczyzny, ktorego kocham tylko dlatego, że wypadek odebrał mu sprawność seksualną. Jest jeszcze masturbacja, a bliskość i intymność mozna budować bez seksu rozumianego jako penetracja.
      • triss_merigold6 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 19:57
        Nie trzeba zaraz zostawiać, może sprawy załatwiać dyskretnie poza domem.
        • vaikiria Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:01
          Nie uznaję zdrad i oszukiwania w związku.
          • lilyrush Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:09
            To wcale nie musi być oszukiwanie i zdrada. mnóstwo jest par, w których istnieje niepisana umowa, ze te sprawy oboje załatwiają sobie na zewnątrz bo razem ich to na przykład nie interesuje. A ty jeszcze jest kwestia, że jedno nie może
            • vaikiria Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:11
              Jesli to jest ustalone to ok, ale w formie "dyskretnego załatwiania, żeby się facet nie dowiedział" to nie dla mnie.
              • rosapulchra-0 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 03:50
                tris nigdy nie była uczciwa.
                • 18lipcowa3 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 07:40
                  ty byłaś jak wziełas żonatego faceta ktory mial kobietę w ciąży, no wzór cnót rosa
            • danaide Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 09:45
              A nie ma takich, w których gdy pan nie może, pani współżyje na jego oczach? Trójkąty?
              No, ale można pójść w opcję radykalną i psa ogrodnika.

              Tu nie chodzi tylko o seks, problemy są głębsze.
    • liisa.valo Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:03
      Pewnie może, ale z frustracją.
    • kota_marcowa Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 20:53
      Cóż, małżeństwa takie istnieją i to wcale nie wśród osób niepełnosprawnych, czyli się da, ku zadowoleniu obojgu.

      U mnie, gdyby partner nie potrafił, bądź nie chciał zadowolić mnie w inny sposób, lub by mi to nie wystarczyło, a partnera nadal bym kochała, znalazłabym sobie dyskretnego kochanka. Gdybym kochać przestała, to bym odeszła.
    • princesswhitewolf Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 21:21
      sa rozni ludzie i z roznym libido. Z czasem gospodarka hormonalna sie zmienia i nie nalezy myslec ze 60 latki sa tak hutliwe jak 20 latki. Poza tym poziom libido to kwestia osobnicza i sa takowi co to uwazaja ze tydzien bez seksu to powod do depresjii a i tacy co zyja cale lata bez tego i tez im nie odbilo.
      Ludzie sa rozni. NIe na lezy mierzyc kazdego swoja miara
    • inguszetia_2006 Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 21:21
      Witam
      Nie wiem, czy może. Możesz, chcesz? O ile pewne sprawy są łatwe, tak tu, gdy chodzi o chorego partnera to sprawa jest trudna. Zostawić nieuleczalnie chorego? Nie umiałabym. Czułabym się jak świnia. Kochanek? Tak.
      Pzdr.
      Ing
    • mid.week Re: Białe małżeństwo 16.04.17, 22:01
      Ja tam widzę plusy. Nóg nie trzeba golić, wyrzucać gaci z usiepaną gumką i częste pranie pościeli odpada wink
      • aj_riszka Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 00:38
        mid.week napisała:

        > Ja tam widzę plusy. Nóg nie trzeba golić, wyrzucać gaci z usiepaną gumką i częs
        > te pranie pościeli odpada wink

        Nie rozumiem znaczenia 'usiepana gumka' (niewazne! prosze nie tlumaczyc smile ), ale podoba mi sie sposob patrzenia ' szklanka do polowy pelna '.
    • memphis90 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 00:45
      Ale jemu jezyk i rece tez odjelo...? Bo jak nie, to ja nie widze problemu.
    • anorektycznazdzira Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 08:09
      Móc- może, zwłaszcza, że istnieje.
      Istnienie bez skoków w bok pani aż do późnej starości będzie zależało od jej realnych potrzeb, pomysłowości oraz emocjonalnego związku z panem. Jeśli emocjonalnie mąż jest średnim partnerem, to trzeba byłoby na łeb upaść, żeby się nie wiadomo po co fizycznie męczyć. Jeśli jest super partnerem i przyjacielem, to kobieta może uruchomić spory wachlarz czynności zastępczych, być może zacisnąć zęby i przeczekać, aż jej z wiekiem libido spadnie. Mało jest zwiazków, w których można mieć wszystko, więc może uznac, że warto.
      • dziennik-niecodziennik Re: Białe małżeństwo 19.04.17, 19:22
        moja koleżanka ma męża. mąż ma stwardnienie rozsiane. nie współżyli juz dłuuuugie lata. że on nie moze to juz ok, ale ona moze i co? i jakos sobie radzi bez męskiego udziału. powiedziała ze dopóki mąż żyje to juz tak będzie. i co zrobisz.
    • milka_milka Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 08:51
      Istnieć może, ludzie mogą być nawet szczęśluwi, pod warunkiem, że obydwojgu to w 100% odpowiada.
      A opisana sytuacja jest bardzo trudna.
      • aqua48 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 10:01
        Facet do psychologa. A najlepiej oboje.
        • leokadia35 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 10:09
          Ja mogłabym być białym małżeństwem.. od czasu brania pigułek zero potrzeb 😕
          • riki_i Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:14
            No to natychmiast je odstaw. Truc się i nic z tego nie mieć? Po co?
            • triss_merigold6 Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:19
              To świetny pretekst, żeby się nie bzykać. "Biorę pigułki, nie mam ochoty, nie będę się zmuszać i co mi zrobisz". tongue_out
              • cauliflowerpl Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 11:32
                Właśnie przypomniał mi się raport "Seksualność Polaków" (odnalazłam artykuł) i ten punkt:
                "Blisko 1/3 kobiet i 16% mężczyzn będących obecnie w związku stałym przyznało, że współżyło seksualnie z partnerem/ką mimo, że nie miało na to ochoty.
                info.peritusnet.eu/index.php/2017/02/15/raport-zycie-seksualne-polakow-2017/

                1/3 kobiet "czasem" zmusza się do seksu z partnerem.
                To cholernie smutne i niestety wiem coś o tym.
                • konsta-is-me Re: Białe małżeństwo 17.04.17, 13:02
                  Podejrzewam że pewnie jest ich z 70% tylko się nie przyznają, bo to by znaczyło że nie mają ochoty 24/dobę (a wedlug nich powinny)wink
    • sueellen Re: Białe małżeństwo 19.04.17, 17:12
      Z seksem jest jak z cukrem. Jesli się odzwyczaisz, potrzeba zanika. Mozliwe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka