niu13 16.06.17, 13:45 sytuacja taka: starszak z objawami ból brzucha i głowy, 1 epizod wymiotny, brak temperatury, stan taki sobie (osowiały). Rok temu tak samo zaczynał infekcję paciorkowcową. A w domu noworodek. Co robicie? Izolować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martishia7 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 13:48 Dobra dobra, na infekcjach się nie znam, ale po pierwsze to gratulacje Po drugie opowiadaj, czy na Żwirkach urodziłaś Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 13:49 Noworodki mają całkiem niezłą odporność po matce. Jeśli karmisz piersią, to już w ogóle. Nic się nie bój, będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 13:57 No patrz, karmiłam piersią niemowlę i dziecko ode mnie natychmiast złapało przeziębienie. Kichałam, smarkałam, młoda po 2 dniach tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:04 Kichanie to nie choroba Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:12 No dobra, ale jest skutkiem działania jakiegoś wirusa. Ja go miałam i moje kilkutygodniowe dziecko miało go natychmiast po mnie, w pakiecie z innymi objawami tzw. przeziębienia. Po co kilkutygodniowe dziecko ma mieć np. zatkany nos, katar, stan podgorączkowy i inne przeziębieniowe "przyjemności" ? Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:16 > Ja go miałam i moje kilkutygodniowe dziecko miało go natychmiast po mnie, w pakiecie z innymi objawami tzw. przeziębienia. Ale czy Twoje dziecko czasem nie miało generalnie jakiś problemów po urodzeniu? Wcześniakiem było czy jakoś? No i katar jest po to, żeby uodparniać. Jak dziecko ma zacząć wytwarzać przeciwciała, jeśli nie ma styczności z wirusami i bakteriami? Jedynie ekspozycja na zagrożenia umożliwia budowę mechanizmów obronnych, inaczej się nie da Statystyczne niemowlę przechodzi 12 infekcji w pierwszym roku życia i tak ma być. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:41 "Statystyczne niemowlę przechodzi 12 infekcji w pierwszym roku życia i tak ma być." Chyba Ci się z przedszkolakiem pomyliło. Niemowlę mogłoby tego nie przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:57 Haha. Nic mi sie nie pomyliło. Dokładnie tak nas na kursach dla młodych mam uczono 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 15:27 Pierwsze z brzegu z gugla: www.babycenter.com/0_colds-in-babies_78.bc "Most children average between six and ten colds per year. In families with children in daycare or school, the number of colds can reach 12 per year! " Czyli 6-10 u pierwszych dzieci statystycznie, a 10-12 u dzieci z rodzeństwem Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja-jadrowa Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 23:13 ? Z jakim rodzeństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
pani_libusza Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 23:19 W tekście używają baby i children, jesteś pewna ze children odnosi się do noworodków? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 17.06.17, 00:12 A skąd Ty te mądrości czerpiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 16:14 To samo mówili mojej koleżance gdy starszak złapał ospę a w domu była 2 tygodniowa córka. Kamila piersią i kuku -mała zachorowała. Mogła dać starszak do babci ale przecież karmiłam piersią. Mała ospę przechodziła koszmarnie i ma fatalna odporność Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 16:21 > Mogła dać starszak do babci ale przecież karmiłam piersią. I co, myślisz, że byś uchroniła? Zaraża się najbardziej na kilka dni przed wystąpieniem bąbli. Z bąblami to już na księżyc byś mogła starszaka wysłać, młodszej by nie pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 22:10 Może tak,może nie. Analogiczna syt. była u szwagierki- w dzień kiedy wysypało córkę, syn pojechał na obóż (czyli odizolowany) - nie zachorował. Zatem AKURAT przed wysypem krost go nie zaraziła , bo wtedy spali w jednym pokoju, siedzieli przy jednym stole. Mój syn lizał jednego lizaka (zanim zdazyłam zareagować) z sąsiadem. Dwa dni potem jego matka powiedziała że tamten ma chyba ospę (i miał)- od tego dnia się nie widzieli Syn nie zachorował wtedy. Dopiero dwa lata później złapał ospę w pkolu. Tak,, jest szansa na uchronienie. I warto skorzystać Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja-jadrowa Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 23:17 Tak, tyle że matka najpierw sama musi mieć odpowiednie przeciwciała. Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 13:58 A to izolowanie jakimś problemem jest? Mają wspólny pokój czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
niu13 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:08 Dzięki za gratulacje! Dzidziuś udany, kochany, idealny! Nie rodziłam na Żwirkach i nikomu nie polecam, bo z kręgów WUM dowiedziałam się, że kadra tam fatalna bo głodowe stawki proponowali, w skutek czego nikt z dorobkiem roboty tam nie wziął. A rozpaczam bo kp uodparnia tylko na wirusy a nie takie syfiaste bakterie! No i jak odciąć w domu rodzeństwo od siebie?? Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:13 Ale jeszcze nie wiesz co to... Może jakaś jelitówka? BTW mojego dziecka KP na wirusy też nie uodparniało, tak że tego... Odpowiedz Link Zgłoś
niu13 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:15 no to bladź pancerna. Weekend do kitu... Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:19 Odciąć calkiem sie nie da, ale spróbuj. Nie wiem jak u was wygląda uklad mieszkania, ale moze da się, by noworodek był w sypialni, a starszak u siebie, maksymalnie ile sie da. No i durzo wietrzenia, maksymalna higiena - czyliidąc od starszaka do malucha myjesz rece itp. A w ogóle to nie uchronisz. Przerabialam uklad przedszkolak i noworodek i było ciężko. Mala mimo kp wszystko łapała i o ile u starszej katar kończył sie po kilku dniach o tyle u młodszej kończylo się zapaleniem oskrzeli Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:31 Gratulacje! Nie izoluj specjalnie dzieci nie pozwól tylko na całusy i głaski dopóki starszak choruje. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:43 Jeśli zapowiada się tak jak mówisz "paciorkowiec" to izolować. Dziecko karmione piersią dostaje koktajl przeciwciał, owszem może przejść infekcję lżej ale też może sobie nie poradzić z taką infekcją. Czyli żadnego przytulania, całowania, przebywanie w drugim pokoju, wietrzenie pomieszczeń , częste mycie rąk, używanie innych sztućców, ręcznika itp itd. Az się upewnisz czy to coś innego niż zwykłe przeziębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 14:44 iziula1 napisała: Powinno być : > Az się upewnisz że to zwykłe przeziębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 15:19 Nie izoluje bo to bez sensu. Jak juz mial zarazic to zarazil. Oczywiscie w ramach rozsadku myjemy rece nie lizemy sie nawzajem etc Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 16:09 Może jednak czymś się przytruł, a tym nikogo nie zarazi. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: zarażanie/narażanie noworodka? 16.06.17, 16:22 Tak, izolować. Mam w domu niemowlaka z października, a do tego dwójkę szkolnych dzieci (10 i 7 lat), już w listopadzie średni syn przywlókł coś ze szkoły, ja złapałam natychmiast, ale myślę, że dzięki kp Mały nie. Od tego czasu było w domu kilka infekcji, zawsze izoluję tyle, ile się da (zakaz zbliżania i dotykania ). Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: zarażanie/narażanie noworodka? 17.06.17, 00:23 A w jakim wieku noworodek? Bo to też ma znaczenie. Na pewno izolować (ale tak, żeby psychicznie go to nie walnęło), czas ekspozycji na zarazki i ich ilość mają znaczenie. Kp oczywiscie chroni, więc za bardzo bym się nie martwiła. Ktoś wyżej wypisuje androny o 12 infekcjach, jakie przechodzi statystyczny niemowlak, jakieś bzdury, w dodatku u niemowląt kazda infekcja może rozwinąc się bardzo szybko, układ odpornościowy dziecka dopiero się rozwija, to po prostu niebezpieczne. Jestem zdecydowaną przeciwniczką sterylnego chowania dzieci, ale chronienie ich przed kontaktem z osobą chorą, przypuszczalnie zakaźnie, to inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś