banksia
25.06.17, 12:39
...dalszej, oczywiscie. ciekawa jestem waszych doswiadczen - pytanie do mam mieszkajacych w innym niz rodzina pochodzenia miescie czy kraju.
Jak wspominacie narodziny i pierwsze tygodnie z dzieckiem bez pomocy mam/tesciowych/siostr/szwageierk itd?
U mnie wlasnie tak bedzie - tylko ja, partner i polozna. Jak dotad chwale sobie przezywanie ciazy z dala od dobrych rad, opowiesci, przestrog, tradydycjnych praktyk itd. Wyobrazam sobie, jak by mnie to stresowalo.
Potrzebna wiedze czerpalismy ze szkoly rodzenia - fachowe, obiektywne, nienaladowane emocjonalnie ani ideologicznie informacje i zalecienia. Polozna przychodzi przez pierwsze kilka tygodni na wizyty i sluzy praktycznymi wskazowkami i pomoca - nie jest wiec tak ze jest sie po porodzie pozostawionym samemu sobie. chlop bedzie w domu przez pierwsze pare tygodni, poza tym na szczescie prace ma taka ze wzglednie wczesnie wraca do domu.
moja mama oczywiscie gotowa pojawic sie w kazdej chwili na kiwniecie palcem, ale poki co planujemy ogarnac to sami.
Jak myslicie, wymiekne...?