tmk123
26.06.17, 21:39
Dostałam dziwne pismo z sądu i zaczynam się bać , że będę spłacać jakieś nieswoje długi. Ktoś coś może rozjaśnić?
Były sobie trzy siostry A, B i C wszystkie nie żyją
A miała córkę to JA , B miała syna (mąż zmarł), C bezdzietna (ale mąż żyje)
No i teraz zmarł syn B, miał syna z pierwszego małżeństwa i drugą żonę. Ten syn ma takie samo imię jak jego ojciec, imion żon nie znam. Małe raczej jest prawdopodobieństwo, że wnuki maja równie tak samo na imię
A samo pismo brzmi mniej więcęj tak:
W sprawie wniosku BANKU przy udziale (imię nazwisko - chyba żona) o stwierdzenie nabycia spadku po (imię nazwisko kuzyna lub jego syna)
Podanie czy jest Pani siostrą (imię nazwisko kuzyna lub jego syna) zmarłego (konkretna data sprzed ok 2 lat) a jeśli nie to stopień pokrewieństwa
Pewnie chodziło im o siostrę ale cioteczną, pewnie zmarł mój kuzyn, a nie jego syn czy wnuki. Kontaktu z rodziną nie miałam chyba od 20 lat. Sąd jest na drugim końcu Polski
Sprawa jest o nabycie spadku, nie zrzeczenie i wniósł ją Bank. Po co u licha im JA i moje oświadczenie?