yola_d
27.06.17, 09:39
Prosze Was o opinie.
Jestem w zwiazku od 15 lat. Moj maz ma bliska kolezanke od lat 20 - nigdy nie byli para, ale on byl w niej zakochany bez wzajemnosci. Ona byla w kilku zwiazkach, ale aktualnie jest samotna od ok. 2 lat. Maz mowi, ze teraz sa po prostu dobrymi przyjaciolmi, ktorzy - prawda - czasem sobie w roznych sprawach pomagaja i generalnie moga na siebie liczyc. Ona rzeczywiscie traktuje mojego meza jak dobrego kolege.
Maz twierdzi caly czas, ze mnie kocha, jest w miare dobrym partnerem i ojcem, moge na niego liczyc i generalnie uwazam nasz zwiazek za dobry.
Ostatnio jednak "zastrzelil mnie" stwierdzeniem, ze : " Jego przyjaciolka jest dla niego TAK SAMO WAZNA jak ja".
Zrobilo mi sie ... dziwnie ; przezuwam jego slowa codziennie i ... nie wiem, co o tym myslec . Prosze,jesli macie troche czasu, popatrzcie na to z boku trzezwym okiem i napiszcie, co o tym myslicie ?