Dodaj do ulubionych

Jestem gruba:(

09.07.17, 20:49
Jak w temaciesad jestem podczytywaczem, ale zdałam siebie sprawę ze jestescie moja ostatnia nadziejasad dzisiaj sie dowiedziałam ze na koniec października mam wesele bratasad wiem, ze powinnam sie wziac za siebie nie na wesele, ale w ogóle, ale niestety to nie działasad podpowiedzcie cos prosze, ponad 100 dni mi zostało. Mam 80 kg, 172 cm, okropny brzuch po 2 cesarkach - z przyczyn medycznych. Za sobą wszelakie próby schudnięcia- dietetyk, trener personalny, 42 dniowy post. Nie wiem jak sie teraz zabrać najlepiejsad dzisiaj dowiedziałam sie o impreziewink i kończę wlasnie wczasy all inclusivesmile
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 20:58
      A chcesz schudnąć czy chcesz dobrze wyglądać na weselu brata? Jeśli to pierwsze to zdrowa, zbilansowana dieta, dużo ruchu, mało alkoholu i słodyczy, zero fast food. Jeśli to drugie kup sukienkę, w której będziesz dobrze wyglądać. Na fatalny brzuch po ciążach to czasem tylko plastyka może pomóc.
      • niutaki Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:11
        Ja sie nie znam, ale na mnie zawsze dzialala tylko dieta Zryj Polowe, wtedy naprawde chudlam. No i jeszcze duzy stres... zrobil sie ze mnie suchy patyk. Na brzuch to moze jakas bielizna korygujaca?
      • ona-26 Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:20
        Jedno i drugiewink sukienka na razie odpada- zakup znaczy. Najpierw rozmiar mniej conajmniej. Dieta i cwiczenia na pewno. Ale moze jakies konkretne podpowiedzi. Mam rozpisana przez dietetyczke sprzed 1,5 roku. 1577 kcalwink do tego jakie cwiczenia? Mam fitness pod blokiem, lepiej cwiczenia grupowe typu aerobik czy lepiej orbitrek? Biegać nie umiem, ale moze lepiej sie przemoc? Mam kółko dookoła osiedla 4,6 km. Praca biurowa7-15 wiec rano słabo.
        • mary_lu Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:30
          O, już się bałam, źe nie ma co Tobie doradzić. A miałaś dietetyczkę z poprzedniej epoki, która dodatkowo rozwalała Ci metabolizm. 1577 kcal big_grin a dlaczego nie 1499, albo 1588 big_grin

          Zacznij jeść dużo zdrowego jedzenia o niskim ig, bezwartościowe wysokie ig ogranicz do zera (biała mąka, cukier, kukurydza), godzina truchtu albo kijków co drugi dzień i powinnaś na wesele się wylaszczyć.
        • bebi_nowa Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 08:57
          ćwiczenia takie aby sprawiały Ci przyjemność (albo jak najmniej przykrości). zależy co wolisz, ćwiczyć w samotności czy grupowo. mnie lepiej motywują grupowe. dieta prawie 1600kcal wydaje się sensowna.
        • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:06
          Bieganie zapomnij. Spacery i basen. Byle regularnie
          • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:07
            Najlepiej rano przed praca - daloby sie? Sek w tym ze jak juz wstaniesz i dobrze zaczniesz dzien to latwiej potem caly dzien wytrzymac bo dostajesz zastrzyk optymizmu
    • lidek0 Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:23
      172 cm i waga 80 kg to rozmiar 42, nie ma tragedii ale warto jeszcze schudnąć, ćwiczenia aerobowe są do tego najlepsze, czyli średnio intensywny wydatek energetyczny w dłuższym okresie czasu np.marszo biegi /same biegi niezdrowe dla kręgosłupa i możesz rozwalić sobie stawy kolanowe/ dieta o ile Cię stać pudełkowa ale dobrana przez dietetyka i spokojnie do ślubu brata schudniesz jeden rozmiar /bezpiecznie/ a potem możesz jeszcze trochę powalczyć. Ja aktualnie mam Twoje wymiary /schudłam 20 kg/ i dalej walczę smile, jak masz szansę dobierz sobie kogoś do ćwiczeń, to zawsze mobilizuje, powodzenia smile A post 42 dniowy to dla mnie czysta bezmyślność sad , trener personalny do ćwiczeń aerobowych raczej zbędny, zainwestowałabym w dietę, pora zmienić nawyki żywieniowe, zwiększyć ruch smile
      • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:37
        lidek0 napisała:

        > 172 cm i waga 80 kg to rozmiar 42,

        Rozmiar zależy od wzrostu i wymiarów, a nie wagi.
      • 1st.world.problems Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 07:23
        Ja przy 172 i 61kg miałam rozmiar 40. Jak to wyjaśnisz?
      • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:08
        Na jakim swiecie? Ja mam 172 waze 76 i mam 46...
        • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 13:29
          Ja mam 166 i waze 68kg i mam 38 rozmiar. Ichie - chyba przesadzasz ze swoim rozmiarem smile
          • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 14:11
            Dlatego to nie kwestia wagi. Mam wzrost autorki i 64 kg, rozmiar 40 (a bywa, że i 42).
            • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 19:39
              No dokładnie. Moim zdaniem nawet obwód uda nic nie pomoże. Fajnie rozbudowane, umięśnione udo nie będzie mialo 45cm w obwodzie smile
            • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 19:44
              O to pewnie masz taki typ budowy jak ja - jak wazylam 64 mialam 40/42 do 38 udalo mi sie zejsc przy 57
        • magata.d Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:35
          ichi51e napisała:

          > Na jakim swiecie? Ja mam 172 waze 76 i mam 46...
          >
          Jestem niższa od ciebie, wagę mam podobną i mam rozmiar 40-42.
        • emka_uk Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 23:19
          Ja mam 176 cm, 72 kg i 44 w porywach do 46- w zależności od tego jak długie są nogawki i rękawy- z tym mam zawsze problem.
      • anorektycznazdzira Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 22:07
        > 172 cm i waga 80 kg to rozmiar 42
        Nie ma takiej opcji.
        Szkoda mi Autorki, nie zamierzam jej dowalać, ale nie uda mi się milczeć takiej konfabulacji. To jest znacznie wyższy rozmiar.
        • minor.revisions Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:07
          Przecież ona chyba wie jaki ma rozmiar, nie musi się od ematki dowiadywać
        • magata.d Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:38
          anorektycznazdzira napisała:

          > > 172 cm i waga 80 kg to rozmiar 42
          > Nie ma takiej opcji.
          > Szkoda mi Autorki, nie zamierzam jej dowalać, ale nie uda mi się milczeć takiej
          > konfabulacji. To jest znacznie wyższy rozmiar.
          >
          >
          Jest taka opcja. Mylisz się.
          • sasanka4321 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:48
            magata.d, jak wybierasz luzne kroje, oversize, to i 36 ubierzesz. Ale przeciez nie o to chodzi. Dziewczyny maja racje, ta waga i ten wzrost i ten rozmiar - zapomnij.
            • magata.d Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:45
              Proszę cię. Wiem co kupuję. Na początku tego sezonu letniego kupiłam sobie np. Taką kurtkę w rozmiarze 40
              www2.hm.com/pl_pl/productpage.0498044001.html#Niebieski denim
              Fakt, że chyba częściej kupuję 42, ale różnie bywa.
              • phantomka Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 07:31
                Niesmialo zauwaze ze w tym roku hm w bonusie zawyzyl rozmiarowke😀 jak zawsze nosilam M, tak w tym roku wszystko bylo za duze, a nie schudlam. Pytam babki przy kasie, a ona mowi ze tez to zauwazyla. Moze chcieli kobietom poprawic nastroj?😀
                • magata.d Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 12:07
                  Nawet jak zawyżył to o rozmiar a nie dwa. Napisałam wyżej, że noszę 40-42. Nawet jakbym kupiła 42 to nadal nie 44-46.
        • pruszynkaaa Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 02:43
          Mam dokładnie 172 i przy wadze 83kg miałam 42/44 zależy co to było. Dół miałam 44 bo mam spore biodra, także wierzę autorce że ma taki rozmiar.
        • tt-tka Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 12:51
          anorektycznazdzira napisała:

          > > 172 cm i waga 80 kg to rozmiar 42
          > Nie ma takiej opcji.
          > Szkoda mi Autorki, nie zamierzam jej dowalać, ale nie uda mi się milczeć takiej
          > konfabulacji. To jest znacznie wyższy rozmiar.

          Wcale nie. W czasie, gdy wazylam 83 kg przy wzroscie 162 nosilam 46. Po zrzuceniu pieciu kg juz miescilam sie (na lekkim wdechu) w 44.
    • princesswhitewolf Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:25
      Wazne bys byla sprawna i zdrowa. Reszte olac cieplutkim moczem.Zyj dla siebie a nie dla innych.
      Przyjaznie sie z ludzmi nie ze wzgledu na to jak wygladaja, ale jacy sa.
      • ona-26 Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:33
        Jestem sprawna, z chora tarczyca, o ironiowink 0,37 euthyroxu. Mam przyjaciół, co zmienia faktu, ze chciałbym dobrze wyglądać na spotkaniu rodzinysad musze metodycznie wziac sie za sobie. Myślałam ze cos konkretnego podpowiecie, jak lidek o aerobach. Mam nadziejeę ze niedługo wrócę z Wątkiem o sukience w rozm 40 lub 38🙏
        • mary_lu Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:52
          Idź na forum tarczycowe, bo chyba mikroskopijną dawkę euthyroxu bierzesz? Też miałam kiedyś lekarza, który mi takie dawki przepisywał, teraz się śmieję, że to był endokrynolog - homeopata big_grin W największej niedoczynności tak błyskawicznie nie tyłam, jak na ciut lepszych wynikach i takich śmiesznych daweczkach hormonu.
        • princesswhitewolf Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 08:24
          nie slyszalam o dawce 0.37. cos dziwnego opowiadasz. Euthyrox jest podawany w wielokrotnosci 25
          • ona-26 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 08:41
            0,75 pol tabletki
            • princesswhitewolf Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 09:23
              mowisz o Euthyrox N150? A czemu ci po prostu nie kaza wykupic N75 i zadnych tabletek nie bedziesz lamac ? albo 3 tabletki po 25mcg i tez nic nie bedziesz kruszyc.
              • ona-26 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 10:11
                Pol tabletki 0,75 czyli dawka 0,37. Tabletki 0,25 dzielą sie jeszcze gorzejwink
      • jola-kotka Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 00:07
        To nie jest takie proste niestety.
    • zonda-m Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:34
      Szybkie efekty bez głosowania daje low carb. Ale czy Ty na pewno jesteś zdrowa, skoro dotychczasowe próby niezadowalaja?
      • zonda-m Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 21:35
        * głodowania
    • biankao Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 22:24
      Ja nie wierze w żadne diety cud. Dieta musi być realna, żebyś mogła zawsze tak się odrzywiwc a nie tylko przez określona ilość dni. Gdy chce schudnąć jem 4-5 posiłków dziennie. Staram się, żeby porcje nie były duże, np. Robię dobie dwie kanapki i tyle, nie dorabiam potem trzeciej (jak to często mam w zwyczajuwink) Coś małego słodkiego tylko rano do kawy (której nie słodzę oczywiście). Nie pije gazowanych, jak najmniej pszennych produktów, sporo wody, nie jem tuż przed spaniem, nie kupuje słodyczy do domu bo jak są to zjemwink Gdy najdzie mnie ochota na coś słodkiego chwytam suszony owoc lub zwykły owoc. Najtrudniej jest przez pierwszy tydzień, potem człowiek się przyzwyczaja do nowego trybu.
    • anka_z_lasu Re: Jestem gruba:( 09.07.17, 22:43
      A czy ta dietetyczka kazała Ci zrobić badania? Bo moja tak, żeby sprawdzić tarczycę właśnie, wykluczyć insulinooporność, sprawdzić poziom cholesterolu, itp. Bez ustalenia, czy są jakieś czynniki uniemożliwiające/utrudniające Ci schudnięcie albo mogące źle wpłynąć na Twoje zdrowie na diecie to można się odchudzać na marne, więc może warto.
      • lidek0 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 06:25
        Nie wiem do kog to pytanie, ale ja przed kontaktem z dietetyczką miałam zrobiony komplet badań i ona prosiła o wyniki bo często "dietę o kant stołu potłuc" jak coś ze zdrowiem jest nie tak.
      • ona-26 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 08:42
        Tak, wiedziałam ze od ciąży mam problemy z tarczyca. Oczywiście dieta z kompletem badań wczesniej
    • jola-kotka Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 00:05
      Przejdz na post Dabrowskiej 42 dni wystarczy.
      • lidek0 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 06:21
        Proszę Cię, nie wypisuj bzdur, dziewczyna musi zmienić nawyki na stałe a nie stosować jakieś głupoty,
        • miruka Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 06:45
          nawyki zmień na stałe, kilka moich trików:
          nie zajmować się dużo jedzeniem, od przyrządzania zdrowych wymyślnych dań głodnieję, a gotując próbuję, zatem obiady najlepiej gdy gotuje mąż,
          pozostałe posiłki to tak jakbyś zjadała górę kanapki z jedną kromeczką chleba - dla mnie to hit: przykładowo rukola z pomidorkami i oliwą z oliwek, jajko, mała kromka; ogórek kiszony, kilka kabanosków, mała kromka itd.
          zamiast uwielbianej szarlotki kasza jaglana z jabłkiem i żurawiną
          głód na słodycze zaspokaja musli z jogurtem naturalnym
          efekt: z 66 kg (160 cm wzrostu) zeszłam na 59 kg póki co w 3 miesiace, powoli ale się nie głodzę
          nie słodzę niczego, ale to akurat od lat
          nie piję coli (uwielbiałam)
          nie jem słodyczy, w tym czasie w drodze wyjątku zjadłam kilanaście razy domowy deser i kilka razy lody
          jem 5 razy dziennie w tym np banan jako jeden z posiłków
    • best_bej Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 08:17
      Zacznij dojezdzac rowerem do pracy. Ja mam 11 km w jedna stronę, tez praca biurowa. Rower plus dieta, ale nie jakaś ścisła dało mi efekt 8 kg.
      Od kwietnia to połowy maja bez roweru 2 kg, a od połowy mają do lipca jak jeżdżę rowerem to 6,5 poleciało.
      Z dietą nie poradzę, bo jem bardzo dużo, tyle co mój facet. Ale mam kilka zasad- chleb wyłącznie ciemny i tylko rano, do obiadu kasze lub straczki. Wykluczyłam makaron, mączne potrawy. Kolacja najlepiej białka, omlet z warzywami, biały ser,ryba ewentualnie sałatka z serem. Ostatni posiłek zależy od dnia ale staram się jeść do 21.
      Nie pije słodkich napojów, nie slodze kawy. Nie jem mięsa.
      • k1234561 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 08:56
        Odstaw chleb,bułki,makarony,ryż,ziemniaki i słodycze.Jedz 2 razy dziennie.Zero jedzenia po 18:00.Wyklucz tez niektóre owoce:banany,winogrona,czereśnie.I niestety tylko silna wola i prawdziwa chęć schudnięcia,pomoże osiąnąć zamierzony efekt.Ja w ten sposób w ciągu kilku miesięcy schudłam 13 kg.To było 2 lata temu.Od tej pory nie przybrałam na wadze.Jedyne ustępstwa robię jeśli jestem zaproszona gdzieś na imieniny i urodziny,wtedy się pilnuję z jedzeniem ale kawałek tortu czy innego ciasta zjem bo nie wypada odmówić w takim momencie to samo na innych imprezach rodzinnych (chrzciny,komunie,wesela).Jem ale nie obżeram się.
        • black.sally Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:05
          k1234561 napisała:

          > Odstaw chleb,bułki,makarony,ryż,ziemniaki i słodycze.Jedz 2 razy dziennie.Zero
          > jedzenia po 18:00.Wyklucz tez niektóre owoce:banany,winogrona,czereśnie.I niest
          > ety tylko silna wola i prawdziwa chęć schudnięcia,pomoże osiąnąć zamierzony efe
          > kt
          .Ja w ten sposób w ciągu kilku miesięcy schudłam 13 kg.To było 2 lata temu.Od


          tak da sie żyć???
          z jedzeniem po 18tej to totalna bzdura.
          • aankaa Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 13:26
            da się
            • 1st.world.problems Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 21:43
              Dwa razy dziennie? Metabolizm sobie rozwali
              • ira_08 Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 13:19
                Czyli ludzkość przez wieki żyła z rozwalonym metabolizmem.
          • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 15:40
            Oczywiście, że tak się da żyć big_grin Ja tak żyję i po raz pierwszy zaczynam chudnąć big_grin
            Mam IO. Żadne diety cud nie pomagały.
        • iza232 Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 19:48
          k1234561 napisała:

          Jedz 2 razy dziennie.Zero jedzenia po 18:00.

          Większych głupot nie czytałam jak żyję. Jak chce się schudnąć to trzeba jeść CO NAJMNIEJ 3 razy dziennie.
          A jak idę spać o 23.00 to mam umrzeć z głodu przez 5 godzin? Ostatni LEKKI posiłek najpóźniej 3 godziny przed snem.
          • k1234561 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 14:15
            iza232 napisała:

            > k1234561 napisała:
            >
            > Jedz 2 razy dziennie.Zero jedzenia po 18:00.
            >
            > Większych głupot nie czytałam jak żyję. Jak chce się schudnąć to trzeba jeść CO
            > NAJMNIEJ 3 razy dziennie.
            > A jak idę spać o 23.00 to mam umrzeć z głodu przez 5 godzin? Ostatni LEKKI posi
            > łek najpóźniej 3 godziny przed snem.


            Nie da się żreć co 3 godziny,kiedy się chce radykalnie schudnąć.Sorry nie ma zmiłuj.Albo jesz mniej i to duuużo mniej,albo udajesz,że jesteś na diecie i jesz co 3 godziny,bo metabolizm i inne pierdoły.Trzeba sobie jakiś reżim narzucić,postawić cel i czas do jakiego ma schudnąć i się tego konsekwentnie trzymać.A jak już cel zostanie osiągnięty,to można na drobne ustępstwa iść w ramach uroczystości rodzinnych,ale wtedy i tylko wtedy.Po imprezie,znowu reżim.No niestety jak ktoś ma tendencję to tycia i nie chce wyglądać jak prosię to trzeba się pilnować i narzucić sobie ramy.Trudne to ale wykonalne.
            • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 14:52
              Owszem, trzeba jeść mniej. Znacznie mniej, ale rozłożyć to po prostu na większą liczbę posiłków.
              • madami Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 16:31
                Zbyt duża liczba posiłków spowoduje, że trzustka będzie non stop pracować i wyrzucac insulinę.
            • anka_z_lasu Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 15:00
              Nie rób sobie jaj. Moja dietetyczka kazała mi jeść co 3 godziny. Bo w biodrach odkłada się i wtedy kiedy jesz za często, i wtedy, kiedy jesz za rzadko. Tylko trzeba dostosować porcje i zapotrzebowanie kaloryczne.
              No i chodzi o nawyki, które będziesz stosować stale, a nie rygorystyczną cud dietę, którą dasz radę pociągnąć miesiąc.
              Od miesiąca schudłam 6 kg (ok, 2 to pewnie woda), więc działa.
            • iza232 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 19:23
              k1234561 napisała:

              Odbiło ci? A gdzie ja napisałam, że masz żreć co 3 godziny? Jeść trzeba co najmniej 3 razy dziennie a nie co 3 godziny. I najpóźniej 3 godziny przed snem. Weź się naucz czytać ze zrozumieniem, bo się niepotrzebnie podniecasz.
      • black.sally Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:04
        rower plus dieta przez uuuuu, kilka dobrych lat nie dała mi zupełnie nic, oprócz dobrej kondycji.
        Ona 26 sama musisz znależź złoty środek, ale i tak uważam,że twoja waga i rozmiar jest w porządku. Daj spokój.
    • zabka141 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 09:13
      Wesele brata to cel bez sensu ale jesli to cie motywuje to sprpbuj zero slodyczy i zrezygnowac z ziemniakow, ryzu i makaronu i ciast. Za to wieksza porcja salat i warzyw. I koniecznie 3 razy w tygodniu cwiczenia i wiecej ruchu na codzien.

    • bei Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 09:13
      5-6 razy w tygodniu porcja ruchu- np szybki marsz. Najlepiej godzinny
      5 posiłków po 300 kcal, regularne godziny. Posiłkiem może być jabłko lub szklanka soku- ale takie menu to tylko w ramach drugiego śniadania i podwieczorku.
      Warzywa, warzywa, warzywa - to doskonale zapychacze.
      Do października jest dużo czasu, dasz radę.
      Gdybys chciała dokładać ćwiczenia- to świetne są te, gdzie pokonujemy grawitację- skakanka, trampolina.
      Moja koleżanka straciła 15 kg w baaardzo krótkim czasie na diecie 1500 kcal i skakała na skakance- 2 tys podskoków dziennie. Musiałabyś mieć idealnie amortyzujące buty - np asicsa- jakaś stara kolekcje by dużo nie wydać. Np Hel nimbu niski nr kolekcji, albo boosty adnidasa.
      Tata koleżanki zrzucał duża ilość kg przed operacja- jeździł na rowerzy i zajadał się kapusta kiszona 😄
      • lidek0 Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 06:22
        Skoki są zabójstwem dla kręgosłupa sad, wiesz, że ona-26 ma zdrowy? Rower owszem, marsze, pływanie. Za reklamę butów dziękujemy smile A utrata dużej ilości kilogramów w krótkim czasie zdrowa tez nie jest sad
      • kaha_org Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 14:04
        2tys podskoków dziennie czy trampolina - można sobie małe kuku zrobić jeśli chodzi o mięśnie dna miednicy. Szkoda jeden problem zamienić na drugi wink
    • vinotinto29 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 09:20
      Zbadaj poziom cukru i insuliny, zrób cały profil lipidowy, no i czy niedoczynnosc wraz z hashimoto, czy sama? Dawka hormonu malutka.
      • ona-26 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 10:14
        Cukier w normie. Tarczyca lekka niedoczynnosc, bez hashimoto
        • vinotinto29 Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 10:40
          To jeszcze insulina. Bo to może być clou problemu.
          Poczytaj o insulinooporności.
        • saszanasza Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 11:18
          ona-26 napisała:

          > Cukier w normie. Tarczyca lekka niedoczynnosc, bez hashimoto


          No to ja mam dla ciebie prostrzą "dietę". Odstaw słodycze i żywność przetworzoną. Podiłki komponuj tak, żeby nie opływały w tłuszcz. Jeżeli masz ochotę na schabowego, to go zjedz, ale nie jedz go codziennie. Bilansuj posiłki tak, by ograniczyć niezdrowy tłuszcz. Czytaj skład produktów, w popularnym ketchupie cukru jest tyle, co w niejednym słodyczu. Jedz porcje mieszczące się na małym talerzyku.
          Koniec "diety".
        • mozambique Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 13:34
          nie sam cukeir tyko krzywa cukrowa i insulinowa
        • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 15:44
          Mam cukier w normie, nie mam hashi, trochę na bakier z tarczycą. Nie mogłam schudnąć. Zaczęłam robić badania i wyszła insulinooporność. Po wprowadzeniu sporych obostrzeń chudnę bez problemu. I nawet specjalnie ruszać się nie muszę wink Waga idzie w dół. Z BMI prawie 27 zeszłam do 24.
          Tylko trzeba uczciwie parę rzeczy wyeliminować, nie tylko gadać.
          • mozambique Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 09:56
            przy IO ruch tzrea dobrac bardzie indywidualnie i rozsdądnei , zwykle aeroby bardzeij szkodzą niz pomogaja
            • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:57
              Dokładnie tak, jak piszesz. Komu każdy ruch służy, temu służy.
              • mozambique Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 10:32
                sluy na ogól kazdemu - z tym ze nie kazdemu sluzy czesto polecane - bieganie, interwały , zumba, fitcross ( łomatko), jakies tam pumpit, i temu podobne modne zajecia smile
                ja mam IO i dopero po rzuceniu w diably morderczego biegania i przejsciu na cwiczenia siłowe ( dla kobiet , z hantelkami max 2,5kg ) i na jogę , stretching itp zaczealm widiziec poprawe figury . Przede wszytskim przy IO zakazane sa cwiczenia przy których pot zalewa oczy , jęzor wisi do ziemi i ratuje cie tylko głowa między kolana smile czyli te na ogól polecane wszystkim , którzy chcą schudnąć
                • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 12:57
                  Dlatego właśnie napisałam, że nie każdemu każdy ruch służy. Tyle mówi się, ze ruch pomaga. Ano właśnie nie każdemu. Ruch kojarzy nam się z reguły z intensywnym wysiłkiem a przy IO nie o to chodzi.
          • huexido Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 09:59
            Pls pitahaya1 napisz coś więcej, jakie obostrzenia, może być na prv gazetowy jeśli nie chcesz na forum. Ja od jakiegoś czasu kręcę się wokół ogona, dieta jest, ruch jest, niestety insulionooporność, Hashimoto i niedoczynność też w tym pakiecie jest... Dużo już zrzuciłam, ale chciałbym więcej, a na razie utknęłam...
            • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:09
              A dostałaś leki, czy samą dietą masz zrzucić?
              Co wyrzuciłam: słodycze (tego akurat i tak nie lubiłam), białe pieczywo (ciemne też mocno ograniczyłam), biały ryż (ciemny ograniczyłam), większość mąk, ziemniaki. To tak w skrócie, bo tego nie da się tak jednym rzutem wypunktować. Wyrzuciłam wiele dodatków typu majonezy, ketchupy (nawet, jeśli wcześniej jadłam ich mało), wszelkie słodkie napoje i niby soki (też z cukrem były), niektóre owoce i warzywa (np. gotowana marchewka).
              Poza tym zmniejszyłam objętościowo posiłki, na obiad jem mięso z warzywami, bez dodatków, w dodatku małą pocję.
              Ograniczam węgle do tego co jest przemycone w innych potrawach lub co zjeść muszę, bo wszystkiego nie da się wyeliminować.
              Dużo nabiału i ryb. Prawie wcale nie jem wędlin przetworzonych, jeśli już to z dobrego źródła, częściej jednak piekę sama.
              Nie słodzę, ograniczam sól (i tak jest w wielu miejscach).

              Niestety, zdarza mi się zjeść coś spoza listy (wakacje, święta, jakaś uroczystość), więc po prostu muszę się pilnować z resztą.

              Z tym, że ja mam bliżej na razie nie zdiagnozowany problem z tarczycą. Niby nie hashi i nie niedoczynność, ale jednak coś tam pewnie znajdą. Mam tylko IO.

              I niby wagowo nie schudła jakoś bardzo dużo, ale przestałam puchnąć, zbierać wodę, wagę wrzuciłam równomiernie (nogi, ręce, biodra, brzuch i reszta, w tym twarz, szyja).
        • madami Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 16:33
          To przede wszystkim wyjdź z niedoczynności, dobierz właściwą dawkę hormonu. To pierwszy krok wink
    • jesienna.nuta Re: Jestem gruba:( 10.07.17, 12:03
      80 kg przy wzroście 172 to WCALE nie jest dużo. Nie jesteś gruba, tylko zakompleksiona. A brzucha po cesarkach widać przez fajną sukienkę nie będzie. Nie wariuj i uwierz w siebie. A przede wszystkim - polub samą siebie taką, jaką jesteś.
      • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 09:23
        Alez to jest duzo, po co takie bzdury pisac?
        • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:37
          No dokladnie. Kazdy ma w domu lustro chyba widzi jak jest. To jest ten moment kiedy konczy sie rozmiarowka sklepowa i zaczynasz szukac ubran plus size
          • mozambique Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 13:24
            plus size to czasami juz jest rozm. 40 - czyli okolo polowa POlek w srednim wieku
            • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 19:06
              Plus size w sensie zaopatrujesz sie w sklepach plus size - a te zaczynaja od 44 (czasem 42 ktore jest jak 44)
        • jesienna.nuta Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 11:02
          "Alez to jest duzo, po co takie bzdury pisac? "

          Dużo dla ciebie, to idź na swoją sałatę.
          Sama piszesz piramidalne bzdury.
          • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 11:08
            Autorka watku ma nadwage. Nie "dla mnie", tylko wg medycznych norm. Nadwaga nie jest zdrowa (czy estetyczna, to juz rzecz gustu). Po uj jej pisac "wcale nie wazysz duzo"? Palaczowi tez powiesz: nie rzucaj, wcale sobie nie szkodzisz palac?
            • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 11:15
              Albo "ile ty palisz?"
            • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 09:22
              Pytanie, jak definiujemy zdrowie. Jeśli np. jako możliwie długie życie to nadwaga jest zdrowsza niż niedowaga a nawet niż tzw. prawidłowa waga. Szczególnie jeśli utrzymywane są głównie redukcją kalorii. M.in. dlatego współcześnie lekarze zwracają większą uwagę na tryb życia - odpowiednia dieta i regularny ruch - niż na wagę.
              • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 10:31
                Nadwaga jest zdrowsza od prawidlowej wagi? A nie jest przypadkiem tak (nie wiem,strzelam), ze mylicie skutek z przyczyna? I dluzsze zycie to efekt wolniejszego metabolizmu,ktorego skutkiem ubocznym jest rowniez wyzsza waga? Troche glupio sie zapasac bo naukowcy dowiedli,ze grubi zyja dluzej wink Jakos nie wydaje mi sie zeby dzwiganie nadprogramowego sadla bylo takie zdrowe, nie mowiac juz o tym,ze nie jest przyjemne...
                • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 16:44
                  Nie, prosze pani, nie mylimy. Te zdrowa wage ktos kiedys zdefiniowal i ta definicja sie w popularnej mitologii utrzymuje, bo przynosi kase - diety, suplementy, czasopisma i co tam jeszcze. Tyle ze obecnie mamy fajne mozliwosci analizowania danych o duzych grupach populacji np. na podstawie ubezpieczen zdrowotnych (w niektorych panstwach z automatu dane z ubezpieczenia sa dostepne do analiz naukowych) i okazalo sie, ze to wcale nie jest tak, ze jak ktos ma BMI ponizej 25 to jest zdrowszy niz osoba z BMI powyzej 25, szczegolnie wlasnie jesli uwzgledniamy dlugosc zycia, ale tez jego jakosc bo np. lekka nadwaga to mniejsze ryzyko demencji lub reumatyzmu. Ale tez np. szybszy powrot do zdrowia po operacjach. I jak zaczeto to rozgryzac, to sie okazalo, ze to wszystko jest duzo bardziej skomplikowane, odpowiedzi na wiele pytan zostaly znalezione, ale... no wlasnie, nie sa proste, a ludzie lubia, zeby bylo prosto, jak z tym BMI. A tu nie ma czegos takiego jak zdrowa waga, tak po prostu.
                  Choc zalecenia w sumie sa proste: ruszaj sie regularnie, najlepiej przy tym jak najwiecej mimochodem (czytaj zostaw ten samochod na parkingu i idz na piechote albo przejedz sie rowerem), wysypiaj sie i jedz zdrowo (bez ekstremow, pare podstawowych zasad typu piec porcji warzyw). I tyle. Liczy sie bycie fit, waga czy centrymetr sa mniej wazne, jesli juz sprawdzac cyferki to na wynikach badan krwi.

                  A szczegolowo to wiemy, ze:
                  - bardzo wazny jest sposob rozlozenia tluszczu, lepiej miec duzo na udach i biodrach niz na organach wewnetrznych. Stopien otluszczenia trzeba mierzyc za pomoca urzadzen, bo tluszczu na organach wewnetrznych nie widac, a mozna go miec potezny odsetek nawet przy BMI 20.
                  - lepiej miec stabilna wage nawet jesli jest dosc wysoka niz zaliczyc kilka jojo. Jojo samo w sobie jest szkodliwe, nie tylko dlatego ze konczy sie zazwyczaj wyzsza waga.
                  - utrzymywanie niskiej wagi tylko redukcja kalorii to ryzyko dlugofalowego niedozywienia organizmu i problemow z tego wynikajacych.

                  Dalsze badania wykazaly, ze fat shaming i body shaming zasadniczo pogarszaja stan zdrowia osob, do ktorych sa zwrocone. Czyli mowienie o czyims sadle i zalamywanie rak nad jego otyloscia raczej dlugofalowo sprawi, ze ta osoba bedzie tylko grubsza i to raczej w ten szkodliwy sposob, pozbawiony ruchu.
                  • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:19
                    Dzizas,jaki fat shaming? Autorka sama wie,ze jest gruba, bo to napisala. Lekarze, ktorych znam mowia, ze bycie grubym zdrowe nie jest- ale widac nie znaja najnowszych badan wink i nie wiedza,ze mowienie oczywistych oczywistosci to body shaming tongue_out Nikt autorki nie namawia ani do glodzenia sie,ani do wpadniecia w jojo, wiec przywolane badania do tematu srednio sie odnosza. Chce dziewczyna schudnac i bardzo dobrze, nie wmawiajcie jej,ze jest szczupla/jest gruba,ale bycie grubym jest cool- bo to niedzwiedzia przysluga.
                    • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:36
                      A czy ja pisze, ze ktos tu uprawia fat shaming? Ja pisze, ze przy okazji badan wyszlo, ze body shaming jest szkodliwy, bo zwieksza odsetek zachowan antyzdrowotnych.
                      Poza tym zwroc uwage, ze ja mowie o nadwadze, nie o otylosci, to wazna roznica.
                      I jakos nie dziwi mnie fakt, ze znani Ci lekarze nie znaja najnowszych badan czy zgola nawet nowszych standardow. To nie jest to rzadkoscia, dla niektorych obszarow wiedzy jest nawet bardzo dobrze zbadane (. Niestety znajomosc z Toba nie gwarantuje checi doszkalania sie.

                      Dlaczego powiedzenie komus, ze bycie gruba jest ok jest niedzwiedzia przysluga?
                      • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:02
                        Bo bycie grubym nie jest ok. I caly czas udowadniasz, ze lepiej byc grubym niz odchudzac sie glupio (jojo, glodzenie sie), wywazajac otwarte drzwi. Ale jest jeszcze trzecie wyjscie- utrzymywac prawidlowa wage, prowadzac zdrowy tryb zycia. Sa cale masy badan dotyczacych negatywnego wplywu nadwagi na zdrowie- jezeli Cie to interesuje, to je znajdziesz. Chyba,ze prowadzisz krucjate "grube jest piekne i zdrowe" i widzisz tylko te badania,ktore Ci do tezy pasuja
                        • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:43
                          Czytalam te badania, prowadzone byly przez dziesieciolecia. A potem czytalam krytyke tych badan w swietle nowszych ustalen. I powtorke tych badan ze staranniejszym podzialem na grupy w zaleznosci od dalszych czynnikow. I z tego wynika wprost, ze wazniejsze niz waga czy BMI jest procentowy udzial tluszczu oraz rozlozenie tluszczu. A FBP tylko do pewnego stopnia koreluje z waga.
                          I szczegolnie uwzgledniajac fakt, ze polityka chudosci zawiodla jesli chodzi o zapobieganie chorobom ukladu krazenia, bo odsetek tych chorob jest w spoleczenstwie znacznie wyzszy niz by to wynikalo ze starych badan, uznano, ze lepiej skupic sie na dbaniu o wlasciwy FBP i zachecac ludzi, zeby zwiekszyli codzienna dawke ruchu, lepiej sie zywili i ogolnie dbali o swoje ciala w pozytywny sposob niz zeby skupiali sie na cyferkach na wadze.
                          I o tym wlasnie pisze. I oczywiscie najlepiej byloby utrzymywac sensowna wage przez cale zycie. Ale pytanie brzmi, co jesli sie nie uda? Jesli ktos z jakich wzgledow przytyje? Czy nalezy kazac temu komus osiagnac jak najszybciej okreslona wage, czy powiedziec "nie przejmuj sie cyferkami, badz dobra dla siebie, dbaj o prawidlowe odzywianie, uprawiaj sport jak najczesciej, staraj sie jezdzic mniej samochodem, wysypiaj sie"?
                          • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:51
                            Powiedziec komus kto przytyl "badz dla siebie dobra, jedz zdrowo,ruszaj sie i wysypiaj" to poppsychologiczny banal. W wieeeelu przypadkach niezbyt pomocny. Lepsze sa bardzo konkretne rady "co i jak", zamiast glaskania po glowce i ogolnikow. "Dbaj o prawidlowe odzywianie"- no odkrycie Ameryki normalnie. A co to znaczy dokladnie? Zapytaj ematek, to szczeka Ci opadnie do podlogi, jak roznie mozna te slowa rozumiec big_grin
                            • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:24
                              poppsychologiczny banal... mamusiu, to Ty?

                              Uwielbiam obserwowac jak moja matka uzywajac tego hasla, wkopuje sie w problemy. Ja zdecydowanie wole zastosowac nawet ograna psychologiczna sztuczke, jesli jest skuteczna, czesto czlowiek daje sie manipulowac, nawet jesli wie, ze wlasnie jest manipulowany. Takze przez samego siebie.


                              Jedz zdrowo:
                              www.nhs.uk/Livewell/Goodfood/Pages/the-eatwell-guide.aspx
                              Uprawiaj sport:
                              www.nhs.uk/Livewell/fitness/pages/physical-activity-guidelines-for-adults.aspx

                              Jeszcze jakiejs konkretnej wskazowki potrzebujesz?
                              • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:50
                                Ze banal to pol biedy. Ze totalny ogolnik- to gorzej. Bo o ile jeszcze "wysypiaj sie" jest dosyc jednoznaczne wink, o tyle "zdrowo sie odzywiaj" moze znaczyc tak wiele,ze nie znaczy nic.
                                • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:17
                                  Do zdrowo sie odzywiaj dostalas link. Czegos w nim nie rozumiesz? Specjalnie szukalam czegos w bardziej popularnym jezyku i z wyraznymi obrazkami.

                                  A w tym banale jest najwazniejsze, ze zdrowy tryb zycia jest wazniejszy niz piec kilo na wadze, ze zdrowy tryb zycia jest celem samym w sobie a nie srodkiem do uzyskania nizszej wagi.
                                  • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:25
                                    Nie rozumiesz. Napisalas,ze osobie,ktora przytyla nalezy rzucic slogan "zdrowo sie odzywiaj". Nie napisalas,ze ja zasypiesz linkami do stron o zdrowym odzywianiu. Sam taki tekst, bez konkretow, nie jest specjalnie pomocny. Troche mi to pachnie traktowaniem "utytej" osoby jak idioty- jedz zdrowo a wszystko bedzie ok. Gdyby to bylo takie proste, to by grubych ludzi na swiecie nie bylo. To tak jak powiedziec anorektyczce "polub siebie i jedz zdrowo"- moze to i mile (wg mnie wcale), ale guzik pomoze. Przyczyny tycia sa rozne, rozne sa wiec sposoby powstrzymania tego procesu- jak juz z kims rozmawiac o jego problemie, to na serio a nie zbyc temat gladkim zdankiem. I czesc forumek w watku tak wlasnie zrobila, za co autorka watku jest im wdzieczna.
                                    • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:43
                                      >Troche mi to pachnie traktowaniem "utytej" osoby jak idioty- jedz zdrowo a wszystko bedzie ok. >Gdyby to bylo takie proste, to by grubych ludzi na swiecie nie bylo.

                                      No i znowu wracamy do poczatku - Tobie zalezy, zeby nie bylo grubych ludzi, mnie, zeby nie bylo chorych. I dopoki nie zauwazysz tej roznicy w podejsciu, dopoty sie nie dogadamy.
                                      • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:51
                                        Mnie na ludziach generalnie wcale nie zalezy wink Ale upraszczajac: mniej grubych=mniej chorych. Nadwaga i otylosc to nie sa problemy estetyczne, tylko zdrowotne. I mowienie "jestes gruba i co z tego, czemu chcesz rezygnowac z grubosci" jest absurdalne i szkodliwe. Poznaj troche grubych ludzi, to sie dowiesz jakie choroby sa wynikiem nadmiaru kilogramow. Pogadaj z ich lekarzami i poucz ich,ze nie powinni sugerowac pacjentom schudniecia. Zrobisz w medycynie kariere jako rewolujcjonistka wink
                                        • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 21:16
                                          No wlasnie do jasnej anielci "poteznie upraszczajac". A ja nie widze sensu w upraszczaniu, bo to wlasnie wypacza obraz i prowadzi do bezsensownych wnioskow. I sorry, ale to nie jest tak prosto. To nie jest tak, ze gruby=chory i co wazniejsze, ze szczuply=zdrowy. To nie jest tak, ze wylacznie nadwaga jest przyczyna chorob, znacznie czesciej to co wywoluje chorobe jest rowniez przyczyna nadwagi. Jesli tyjesz, bo sie nie ruszasz, to bedziesz miec problemy wynikajace z braku ruchu typu wieksze ryzyko cukrzycy czy chorob serca. Jesli tyjesz, bo jesz smieciowe zarcie, to tak samo. Ale jesli sie nie ruszasz i jesz smieciowe zarcie, ale nie tyjesz, to wcale nie znaczy, ze nie zwieksza sie Twoje ryzyko cukrzycy czy chorob serca. Nadal sie zwieksza. Szczupli otyli maja czterokrotnie wyzsze ryzyko chorob serca niz szczuply i fit, a fit z nadwaga ma minimalnie mniejsze ryzyko serca niz fit i szczuply.

                                          Z miejscowymi lekarzami gadac nie musze, przeciez to od mojej wlasnej lekarki rodzinnej uslyszalam kiedys wlasnie to, co napisalam tutaj "prosze pani, niech sie pani skupi na zwiekszeniu ilosci ruchu i zdrowej diecie (tu uloteczka), badania sa wzorcowe, a waga niech sie pani nie przejmuje, pewnie zleci, a jak nie zleci, to i tak wazniejsze, zeby pani byla zdrowa, niech sie pani na tym skupi". I tak, zaliczylam wtedy opad szczeki i zastanawialam sie, czy nie zmienic lekarki, skoro taka niedouczona. A potem sprawdzilam, ze to sa wlasnie wspolczesne zalecenia. I co wazniejsze - one dzialaja. W przeciwienstwie do zalecenia schudniecia.
                                          • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 21:29
                                            turzyca napisała:

                                            > To nie jest tak, ze wylacznie nadwaga jest przyczyna
                                            > chorob
                                            Nie "wylacznie"- ale "takze". I sorrrrry- to nie jest tak,ze nadwage ma sie tylko od smieciowego zarcia i/albo braku ruchu. Jesz zdrowe produkty,ale za duzo- wazysz za duzo. I organizm wcale nie jest z tego powodu happy. Ani serduszko,ani kregoslup... I jaaasne,ze lepiej miec nadwage przy zdrowym trybie zycia niz byc jedzacym syf chudym nieruchawcem- nigdzie nie napisalam,ze jest inaczej,nie wiem wiec czemu to powtarzasz z uporem maniaka. Ja nie mowie,ze sama waga jest wazniejsza niz tryb zycia- mowie,ze waga ROWNIEZ MA znaczenie dla zdrowia. I w tej kwestii wole wierzyc "moim" lekarzom, niz "Twojej" lekarce. Bo mi sie to na moj chlopski laicki rozum wydaje logiczne,ze co za duzo to niezdrowo.
                                            • turzyca Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 04:20
                                              Wiesz, ja nie musze wierzyc mojej lekarce. Ja moge wierzyc mojemu corocznemu czekowi z kasy chorych, ktory dostaje nie za utrzymywanie prawidlowej wagi, ale za branie udzialu w co najmniej dwoch aktywnosciach wspierajacych zdrowy tryb zycia. Czyli np. dwa rozne rodzaje fitnessu albo wziecie udzialu w kursie o zdrowym zywieniu, rzucenie palenia. Za spadek BMI nikt nie placi.
                      • sasanka4321 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:19
                        Z mojego punktu widzenia, to bardzo szkodliwe sa takie posty jak Twoje. Tak samo jak body shaming. Pomocne sa te, w ktorych dziewczyny mowia: Dasz rade, da sie zrzucic te kilogramy jedzac zdrowo, smacznie i nie bedac glodnym, ja to zrobilam tak a tak, tu sa takie a takie pomysly...
                  • lusitania2 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:24
                    tak, tak, szczególnie układ kostno-stawowy i krążeniowy są grubasom przewdzięczne, za utrzymywanie nadwagi, zamiast prawidłową wagę.
                    • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:45
                      Akurat obydwa uklady zdecydowanie wola jak ktos sie regularnie rusza i porzadnie odzywia, piec kilo w jedna czy druga strone ma znacznie mniejsze znaczenie. Za to BMI rzedu 20 utrzymywane tylko za pomoca malej podazy kalorii jest swietna metoda, zeby narobic szkod, bo udowodnilismy juz, ze bardziej liczy sie JAK utrzymujemy wage niz JAKA wage. Dlatego w miedzyczasie powstalo okreslenie Normal Weight Obesity i osoby z NWO maja np. czterokrotnie wieksza zapadalnosc na schorzenia kardiologiczne.
                      • ichi51e Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:27
                        No ale sek w tym ze trudno sie ruszac jak dostajesz zadyszki bola cie stawy i masz inne dolegliwosci
                        • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:36
                          Ale zadyszke czy problem z kregoslupem mozesz miec tez majac BMI 19 - jesli nie cwiczysz. I to nawet majac jakies 25 lat.
                          I to nie jest teoria, znowu spedzilam czesc wyjazdu wspierajac naszego szczypiora, ktory wazy dokladnie tyle samo co ja, majac 20 cm wiecej wzrostu (tak, ma BMI 19) i ktory wyraznie odstaje kondycyjnie od grupy.
                          Kondycja jest powiazana z waga tylko do pewnego stopnia, bycie szczuplym nie oznacza od razu bycia sprawnym czy zdrowym.


                          I doswiadczenia prowadzone w dziesiatkach krajow dowodza, ze skupienie sie na tym, zeby ludzie byli fit niz szczupli prowadzi do tego, ze ogolnie sa zdrowsi.
                      • princess_yo_yo Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 10:43
                        ale to nie jest prawda, ograniczenie kaloryczne jak najbardziej ma efekt jesli chodzi o dlugosc i jakosc zycia. poczytaj sobie o efektach czynnika wzrostu insuliny.
                        tak, lepiej byc rozruszanym lekkim pulpetem o bmi 25 niz sedentary skinny fat o bmi 21 - tylko ze statystycznie nadwaga koreluje z nizsza wydolnoscia kardio i wiekszym ryzykiem jesli chodzi choroby wplywajace na jakosc zycia. i ci sprawni fat and fit to outliers, a prezentowanie jekkiej nadwagi jako benefitu to jest akurat misreprezentacja wynikow badan. chociaz ja akurat zawsze jestem pod wrazeniem jak widze facetow z ciaza spozywcza dajacych rade na korcie do squasha, nie zmienia to faktu ze ci bez ciazy spozywczej daja rade lepiej big_grin
      • saszanasza Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 09:20
        jesienna.nuta napisała:

        > 80 kg przy wzroście 172 to WCALE nie jest dużo. Nie jesteś gruba, tylko zakompl
        > eksiona. A brzucha po cesarkach widać przez fajną sukienkę nie będzie. Nie wari
        > uj i uwierz w siebie. A przede wszystkim - polub samą siebie taką, jaką jesteś.
        >
        Ale waga o niczym nie świadczy a BMI już od dawna nie jest miarodajne (zbyt duży zakres). Ja ważąc 61 kg/164 wyglądałam zwyczajnie grubo (miałam prawie, że otyłość brzuszną) moja kolażanka przy wadze większej i takim samym wzroście wygląda rewelacyjnie.
        • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 11:07
          BMI jest miarodajne - pozwala określić (poza szczególnymi przypadkami) prawidłową wagę. BMI nie służy do określania: zgrabności, rozmiaru ubrań, ładnego wyglądu, proporcji mięśni do tłuszczu itd.

          Oczywiście, że można wyglądać źle mając BMI 20 i świetnie z BMI 25. Ten wskaźnik nie służy do określenia świetności wyglądu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 15.07.17, 22:48
            Nie jest miarodajne. Wystarczy, że uprawiasz sport i bmi już nie ma racji bytu.
            • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 15.07.17, 23:29
              Tylko wtedy, gdy jest to sport uprawiany zawodowo lub/i wyczynowo (to m.in. miałam na myśli pisząc "poza szczególnymi przypadkami"). Większość ludzi nie uprawia sportu w ten sposób, dlatego BMI w zupełności wystarcza.
              • saszanasza Re: Jestem gruba:( 19.07.17, 21:11
                miss_fahrenheit napisała:

                > Tylko wtedy, gdy jest to sport uprawiany zawodowo lub/i wyczynowo (to m.in. mia
                > łam na myśli pisząc "poza szczególnymi przypadkami"). Większość ludzi nie upraw
                > ia sportu w ten sposób, dlatego BMI w zupełności wystarcza.

                No to js miałam BMI w normie (w połowie normy nawet) i otyłość brzuszną. Jak to wytłumaczysz?
                • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 19.07.17, 23:05
                  Lekarz stwierdził u ciebie otyłość brzuszną? Nie da się nie być otyłym i być otyłym jednocześnie (brak wcięcia w talii, czy brzuch pociążowy nie oznaczają bycia otyłym). To, jak się czujesz z daną wagą, czy jak wyglądasz we własnych/cudzych oczach to jeszcze inna kwestia.
      • emka_uk Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 23:24
        Sorry ale to dużo.
    • beverly1985 Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 08:41
      Odstawilabym cukier i oczywiste kalorie typu majonez, ketchup, chipsy (jesli w ogle siegasz po takie produkty), do tego mniejsze porcje posilkow i niepodlewane tluszczem. Znalazlabym hobby, ktore zajeloby czas wieczorem, aby nie bylo czasu na jedzenie. No i ja troche bym pobiegala, ale jesli bardziej motywuja cie cwiczenia grupowe to idz chocby na zumbe smile.
    • black.sally Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:01
      yyy 80kg i 172 i jesteś gruba??? ok....
      • edelstein Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:14
        Twoim zdaniem szczupla?
      • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:58
        Ma nadwagę. Przy tym wzroście norma to przedział ok. 55 - 74 kg. To dobrze, że autorka chce coś z tym zrobić, zwłaszcza jeśli sama się z taką wagą czuje źle.
        • black.sally Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 13:14
          to też napisałam, że te 5kg może schudnąć.
      • regina-phalange Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 17:59
        Tak, jest. Chociaż widzę, ze fat propaganda ma się dobrze w tym wątku.
        O ile jakoś tam rozumiem, że ktoś na własną odpowiedzialność może godzić się na bycie grubym, to absurdalne dziwienie się, co w tym złego i "co bycie grubym odbiera", to już dla mnie za wiele.
        • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 19:38
          Ja nie rozumiem tej jak to nazwalas "fat propagandy". Nikt nie jest idealny, ludzie maja slabosci,jeden pali,drugi jest gruby,trzeci jest nieruchawy itd. Po co dorabiac ideologie do swoich slabosci i slabostek? Bo wszystko co nas dotyczy musi byc super-hiper? Nawet pryszcze czy rozstepy? wink Jakos sobie nie wyobrazam zeby np Wojciech Mann czul potrzebe przekonywania swiata,ze otylosc jest cool. On zna swoja wartosc,wiec nie musi sobie poprawiac samopoczucia udajac,ze jego wady to zalety.
          • regina-phalange Re: Jestem gruba:( 18.07.17, 17:29
            Pewnie sporo wśród takich osób pań, które są grube. Stąd zaklinanie rzeczywistości i pisanie o "patykach" ważących 64 kg. Sama mam taką znajomą, która nosi rozmiar 46, wszystko poniżej swojego rozmiaru określa mianem chudzielców i anorektyczek. A z drugiej strony ciągle gada jak to niby schudła, czego nikt oprócz niej nie widzi. I obraża się kiedy na pytanie, czy widać że schudła, odpowiada się jej, że nie bardzo.
            • black.sally Re: Jestem gruba:( 19.07.17, 09:54
              aha. Czyli,że jak napisałam,że "patyk" to ważąca 64 kg osoba to zakłądasz z góry,że jestem tą grubą. No sorry, ale nie.
              • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 20.07.17, 09:15
                Nie zaklada. Napisala "pewnie sporo wsrod takich osob pan ktore sa grube". Sporo- nie znaczy: wszystkie. Mozesz nie byc gruba, ale jesli dla Ciebie osoba o normalnej wadze to patyk, to masz zaburzone postrzeganie rzeczywistosci/zamilowanie do rubensowskich ksztaltow/jakies skrzywienie. Tak samo jak ktos, kto nazwie osobe z normalnym BMI "grubasem"- to jest dziwaczne i juz...
    • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:05
      Baby stepa. Zrob sobie postanowienie 45 min spaceru (od 3 razy na tydzien do codziennie) dwa - codziennie jedz regularne 3 smaczne posilki waz sie codziennie i nie spi aj sie. Dzien po dniu.
      • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:38
        Baby steps mialo byc big_grin
    • black.sally Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:07
      przy Twojej wadze, którą uważam za normalną... max to mniej do 5kg powinnaś albo pobiegać, albo stepper, albo kijki.... Rower też może być, ale jeżdzenie rekreacyjne to doopa, nic nie daje.
      • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:38
        Powinna wazyc 64 kg nie wmawiaj jej ze jest ok gdy nie jest
        • black.sally Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 13:12
          poiwinna, powinna.... 64kg??? toż to patyk.
          • miss_fahrenheit Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 14:07
            To środek normy dla wzrostu autorki. Kwestia własnego postrzegania wagi to jeszcze inna rzecz.
          • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 19:05
            Zaden patyk niestety to wlasnie bedzie rozmiar 40.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 23:09
              Zależy jaką ma budowę...naprawdę głosisz zadziwiające tezy.
            • black.sally Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 08:51
              no ok...Mam dwie osoby przed sobą. Jedna właśnie ma 77kg i 172cm wzrostu (schudła) i wygląda super... każdy mówi,że zrobiła sie zgrabna itp. Co zresztą widać. Inna , którą mam też przed sobą, zjechała z 80ciu kg do 65kg i wygląda masakrycznie, co sama stwierdziła. ten sam wzrost mają obie, ale figurami baardzo różnią sie od siebie i ta co ma 65kg wygląda własnie jak patyk.Zero ciała, zero zgrabności.Patyk, chudzielec...
              • regina-phalange Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 17:55
                A ja mam koleżankę, która ma parametry 53-55 kg/170 cm i jest najzgrabniejszą kobietą, jaka znam. W wyglądanie super osoby, która waży 77 kg przy niewiele wyższym wzroście, ciężko mi uwierzyć. Nawet biorąc pod uwagę, że są różne cuda, dziwy i budowy ciała. No chyba, że wcześniej ważyła 100 kg, więc przez porównanie ze stanem jeszcze gorszym, teraz jest super.
    • mozambique Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:22
      pierwsze - zbadac tarczyce - hormony i przeciwciała
      drugie - zrobic krzywą cukrową i insulinową

      opis wskazuje na problemu z IO lub HAshimoto, czesto kobiety zapadają na to po ciąży a przy np Hashi absoluntnie NIEWSKAZANE są cwiczednia aerobowe, moze sobie zalatwic tarczyce i nadnercza na amen . Wiec badanie i endokrynolog najpierw. Dopiero potem to co on zaleci ( diety tez moga byc rózne- moze by AIP , moze byc byc "tylko" niskoglikemiczna itp )
    • jeste_m_sobie Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 10:59
      Znajdź sobie taką formę ruchu, która Ci odpowiada i nie szkodzi Twojemu zdrowiu. Mnie akurat motywują ćwiczenia w grupach, w ładnie urządzonym fitness klubie i w nowych butach, a biegania tak nie cierpię, że zamiast tego wolałabym sprzątać kible, ale to ja.
      Ważenie się codziennie nie ma sensu - przy zwiększeniu masy mięśniowej waży się więcej, mając mniejsze wymiary. Warto więc ważyć się np. raz, dwa razy w tygodniu, a zwracać uwagę także na wymiary ciała.
      • ichi51e Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 11:03
        Gadanie ze wazenie sie codziennie nie ma sensu - oczywiscie ze ma nim sie te miesnie zbuduja tez trwa. Na poczatku kazdy traci wode i waga leci na lwb na szyje co jest bardzo motywujace. Potem sie zatrzymuje spadek i juz nie ma sie co tak wazyc (chyba ze ktos robi wykres wtedy ma sens bo widzisz w jakiej fazie jestes)
        • miruka Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 18:16
          ja tam wierzę w stare, bo z młodości mojej mamy, przeliczenie wzrost-110 i tyle ma być kilo żeby było szczupło, i ja też się najzgrabniej czułam mając 50 kg przy moich marnych 160 cm, ale to były zamierzchłe czasy i już nie wrócą wink
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 19:38
            No to ja wg tej mądrości bym wyglądała jak niedożywione dziecko z Ugandy. Z moją budową.
            • beverlyja90210 Re: Jestem gruba:( 11.07.17, 22:51
              W miniony weekend widziałam się z osoba która widziałam na Wielkanoc,była przy kości na oko rozmiar 44-46 a teraz wow na serio byłam pełna podziwu myśle ze do rozmiaru 38 zeszła,schudła na diecie Moniki Kronory Mornory?czy jakoś tak,dieta na której je się zupy.Nie wiem czy tylko zupy czy na obiad zupa ale dieta dziala
    • piau.u11 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 12:44
      Dobry moment na rozpoczęcie diety smile pytanie czy masz opanowaną sprawę z tą tarczycą i dużo silnej woli.
      Próbowałas diety typu vitalia.pl?
      Oprócz wyliczonych posiłków mają też treningi wiec nie musialabys zastanawiać się co ćwiczyć i ile.
      Masz 3,5 miesiąca, to sporo czasu, dałoby radę zrzucić 10 kg jak nie więcej.
      A tłumaczenie ze cesarki były z powodów medycznych, jest trochę dziwne, po co ?wink

      • ona-26 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 14:53
        Wiadomo jak jestwink zaraz dostałabym serie informacji, ze obwisły brzuch to kara za lenistwowink a serio nie umiałam urodzićwink kupiłam zegarek garmin cos tamwink i te książkę o zupach Moniki honory. Tak na początek. Dziekuje bardzo za wsz odpowiedzi. Postaram sie na bieżąco informować, jesli Was to interesuje. Oczywiście rady, ze nie jestem gruba biore z przymrużeniem okawink wiem jął wyglądam, i nie jest to subiektywna ocenasad jak ktoś napisał, bmi nie kłamiesad
        • piau.u11 Re: Jestem gruba:( 12.07.17, 16:29
          Heh, wiadomo, alę i tak to zabawne smile
          Tez lubię czytać książki o gotowaniu, ale nie pomaga to w diecie, liczy się bilans kalorii dostosowany do Twojego BMI i stylu życia.
          Dlatego polecam dietę, tak to tylko stracisz czas.
        • lidek0 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 06:42
          Mnie zawsze fascynuje kupowanie takich gadżetów. Teraz w każdym telefonie masz aplikacje do uprawiania sportu jak już musisz ja mieć, poza tym do godzinnego marszu żaden gadżet nie potrzebny, przepisy to już co innego smile
        • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:03
          >Oczywiście rady, ze nie jestem gruba biore z przymrużeniem oka wiem jął wyglądam, i nie jest to subiektywna ocena jak ktoś napisał, bmi nie kłamie

          Wiesz, ilekroc widze ten watek na forum, to mam ochote Ci odpisac "i co z tego?" Serio. Co z tego ze jestes gruba? Dlaczego chcesz zrezygnowac akurat z bycia gruba? Co Ci bycie gruba odbiera?
          • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:31
            Duzo odbiera. Najczesciej: zdrowie i urode. Czasem tez radosc z jedzenia, sportu,seksu. Czesto pewnosc siebie. Znam niejedna gruba osobe, kazda z nich narzeka na jakies niedogodnosci zwiazane z waga.
            • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:00
              Pytanie brzmi nie co grubosc moze odbierac, ale co zdaniem autorki jej odbiera. Szczegolnie ze autorka ma niewielka nadwage, a nie duza otylosc. A kolejnym pytaniem mialo byc, czy jest pewna, ze nie moze tego uzyskac/odzyskac niezaleznie od wagi.
              Zdrowie odbiera brak ruchu i zle odzywianie, nie nadwaga jako taka.
              Radosc z jedzenie odbiera zazwyczaj strach przed tyciem. Znam wystarczajaco duzo chudych osob, ktore licza kazda kalorie i nie sa w stanie zjesc galki lodow cieszac sie smakiem tych lodow, bo maja w tyle glowy, ze to trzeba bedzie spalic albo z czegos zrezygnowac. Grubych osob tez to dotyka, oczywiscie. Ale zasadniczo powiedzenie sobie "chrzanie te pol kilograma, lody sa pyszne" daje rezultat taki, ze te pol kilograma znika w trakcie spontanicznej wycieczki rowerowej i jeszcze bardziej spontanicznego seksu.
              Brak radosci z seksu zazwyczaj jest albo pochodna braku wydolnosci fizycznej czyli braku sportu albo braku zadowolenia z wlasnego ciala.
              Brak radosci ze sportu - znowu albo za malo sportu na co dzien (tak, trudno isc w gory prosto zza biurka) albo brak zadowolenia ze swojego ciala.
              Brak pewnosci siebie i brak urody znowu nie sa funkcja wagi ciala, ale naszego postrzegania sie.

              A postrzeganie sie jest w glowie, nie w ciele. Mozna miec nadwage i byc zadowolonym z kazdego centymetra, mozna miec cialo idealne i miec mnostwo zastrzezen.



              Jak ktos ma watpliwosci, ze mozna byc grubym, ale zdrowym i szczesliwym, to niech popatrzy na Adele.
              www.telegraph.co.uk/news/health/news/10275438/Adele-proved-right-it-is-possible-to-be-large-and-fit-say-scientists.html
              • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:06
                Tak- powiedz to mojej kolezance, ktora biega i z dodatkowymi kg jest jej zwyczajnie ciezko. Powiedz jej,ze ma za malo sportu- a ma go dokladnie tyle samo co przed przytyciem...
              • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:19
                A to wszystko na forum, które skrupulatnie liczy każdy nadprogramowy kilogram. To wszystko między znajomymi, którzy przypomną o każdym kilogramie ponad limit wink
                Owszem, można wszystkich dookoła zignorować, ale jak długo będziesz chodziła z uśmiechem na twarzy, gdy Ci co druga osoba będzie o tym przypominała?
                Mamy kult szczupłej sylwetki. Tak jest.

                Piszesz o zadowoleniu z własnego ciała. Dla wielu osób to jest pewna bariera do kolejnych rzeczy.
                • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:55
                  I dlatego ze istnieje dosc idiotyczny kult szczuplosci za kazda cene lacznie z cena zdrowia, to nie nalezy mowic, ze to bzdura? Ze mozna byc jak Adele? Gruba, zdrowa i szczesliwa? I ze warto sie skupic wlasnie na tym, zeby uprawiac sport, ruszac sie, jesc zdrowo, wysypiac sie i byc zadowolona z siebie, a nie na pogoni za cyferkami?

                  I moje doswiadczenie mowi, ze jak czlowiek sie uzna za atrakcyjnego, to to po nim widac do tego stopnia, ze ludzie rezygnuja z uwag, bo wiedza, ze i tak te uwagi nic nie przyniosa. To na pochyle drzewo wszystkie kozy skacza, jak czlowiek sie zastanawia, czy nie ma pol kilograma za duzo, to uslyszy przycinki, niezaleznie od tego czy to bedzie pol kilo ponizej nadwagi czy pol kilo w kierunku niedowagi.
                  • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 13:06
                    Trzeba mieć mocny kręgosłup, żeby się nie pochylić. A po lekturze forum widać, że nie jest to łatwe. W życiu też bywa różnie wink
                    Adele? A ile osób ma taką możliwość, żeby się na cały świat wypiąć?
                    • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 16:22
                      pitahaya1
                      > Adele? A ile osób ma taką możliwość, żeby się na cały świat wypiąć?
                      A skad wiecie,ze sie wypiela i jest szczesliwa (a tymbardziej- zdrowa)? Znacie ja osobiscie? tongue_out
                      • pitahaya1 Re: Jestem gruba:( 18.07.17, 10:38
                        Tego nikt nie wie. To nie ja napisałam, że jest gruba i szczęśliwa. Napisałam jedynie, że mogła się na wszystkich wypiąć. Na komentarze, na opinie. Mogła, bo nie jest w zasadzie od nikogo zależna. A to jednak sporo daje wink Patrz: niektóre nasze celebrytki z nadwagą smile
                        A teraz spójrz na panią Wiesię z Lidla. Czy ona może sobie pozwolić na wypięcie się na otoczenie i rodzinę, która kołki na je głowie ciosa?
                        • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 18.07.17, 15:36
                          Oj nie wiem wink Pani Wiesi z Lidla nie robia ukradkiem zdjec na plazy i caly swiat nie komentuje jej figury. Poza tym w show biznesie panuje chyba wiekszy kult szczuplosci niz w "realu"...
                    • turzyca Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 02:36
                      >Adele? A ile osób ma taką możliwość, żeby się na cały świat wypiąć?

                      Wiesz, mysle, ze wiekszosci osob wypiecie przynajmniej na pol swiata dobrze zrobi. Jak przestajesz sie przejmowac, co ludzie powiedza i wycwiczysz to tak dalece, ze masz to wypisane na twarzy, to ludzie przestaja strzepic jezyk, bo wiedza, ze i tak nic nie uzyskaja.
                      Jak juz sie nie dzwiga bezsensownie tych wszystkich koz, to latwiej byc prostym.
              • princess_yo_yo Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 10:50
                Zdrowie odbiera brak ruchu i zle odzywianie, nie nadwaga jako taka.

                nadwaga jest konsekwencja zlego odzywiania (za duze porcje to tez jest zle odzywiania) i braku ruchu. z reszta sie zgadzam jak najbardziej mozna sie czuc swietnie w swoim ciele przy bmi 30 jak i 19 bo to jest w glowie, dokladnie tak jak napisalas. jednak nadwaga ma swoje konsekwencje i tyle. tak samo jak palenie, niewielki procent palaczy dozywa sedziwego wieku w zdrowiu i sprawnosci fizycznej ale to sie jak najbardziej zdarza.
                • black_halo Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 13:11
                  rincess_yo_yo napisała:

                  > Zdrowie odbiera brak ruchu i zle odzywianie, nie nadwaga jako taka.
                  >
                  > nadwaga jest konsekwencja zlego odzywiania (za duze porcje to tez jest zle odzy
                  > wiania) i braku ruchu. z reszta sie zgadzam jak najbardziej mozna sie czuc swie
                  > tnie w swoim ciele przy bmi 30 jak i 19 bo to jest w glowie, dokladnie tak jak
                  > napisalas. jednak nadwaga ma swoje konsekwencje i tyle. tak samo jak palenie, n
                  > iewielki procent palaczy dozywa sedziwego wieku w zdrowiu i sprawnosci fizyczne
                  > j ale to sie jak najbardziej zdarza.
                  Sama nie pale ale statystyki jakos temu przecza. Palaczy w Polsce jest chyba 8 mln, na nowotwory pluc rocznie choruje jakies 20 tysiecy i drugie tyle na rozne inne, zwiazane z paleniem. Nie kazdy zaraz umiera, wiekszosc choruje po 65 roku zycia czyli wlasnie w sedziwm wieku. Srednia wieku to ile? 77-80 lat?

                  Wiec nie ma tragedii.

                  Wplywy z akcyzy na alkohol i fajki to ponad 30 miliardow rocznie. Ledwo 2.5 mld idzie na leczenie pacjentow z rakiem pluc, niech bedzie, ze drugie tyle to pacjenci z problemami po alkoholu. Zostaje nadal 25 mld, ktore nigdy by nie trafiy do budzetu. A dzieki temu jest forsa na leczenie np. zlaman u dzieci, ktorym sie zachcialo wyczynowego sportu. A jak mi napiszesz, ze rodzice takich dzieci placa przeciez skladki to ja Ci odpisze, ze palacze tez placa skladki a grube osoby placa vat od kazdego batonika i kebaba.
                  • princess_yo_yo Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 18:47
                    rak pluc to tylko jeden z efektow palenia jak sama piszesz nie najbardziej obciazajacy a 65 lat to nie jest sedziwy wiek. jak najbardziej uwazam ze kazdy ma prawo wyboru jak przezyc swoje zycie i jak sobie zdefiniowac jakosc tego zycia, jak najbardziej mozna byc szczesliwym bedac otylym jak i korzystajac z butli z tlenem. nie zmienia to faktu ze ani nadwaga ani palenie nie zmniejszaja ryzyka jesli chodzi o obnizenie jakosci nawet jesli nie dlugosci zycia a nie odwrotnie.
                    badania ktore jakoby wskazywalyby na to ze nadwaga daje benefit jesli chodzi o przezywalnosc pokazuja jak najbardziej ze lekka nadwaga nie jest az tak ryzykowna jak bycie blisko otylosci i wyzej i tyle. sredni benefit jak dla mnie.
                    • black_halo Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 13:57
                      65 lat to jest wiek w ktorym wiekszosc ludzi ma jakies problemy ze zdrowiem, wieksze czy mniejsze. Znam mnostwo osob w tym wieku i jak patrze to kazdy cos ma a wiele z tych osob nie pali, jest szczupla i unika alkoholu.

                      Z ta butla z tlenem to troche przesadzilas ,po ulicach chodzi mnostwo grubych osob i jakos nie widze, zeby masowo ciagaly za soba butle z tlenem.
                      • tt-tka Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 16:09
                        black_halo napisała:


                        > Z ta butla z tlenem to troche przesadzilas ,po ulicach chodzi mnostwo grubych
                        > osob i jakos nie widze, zeby masowo ciagaly za soba butle z tlenem.

                        Black, butla z tlenem to dla palaczy, a nie grubasow big_grin
                        Jestem gruba i palaca, butli nie uzywam. Babcia tez nie uzywala, byc moze przekazala mi odpowiednie geny. Mam nadzieje smile
          • ichi51e Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 17:54
            Np nie moze sobie kupowac fajnych ubran ma mniejsza pewnosc siebie nie moze pojechac ze znajomymi na rowery bo boi sie ze tempa nie wytrzyma jak ma male dziecko to nie pobiega z nim i nie poskacze bo nie chce zostac kaleka. To tak na szybko i po sobie (jestem w tym samym zakresie wagowym)
            • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:12
              Znam dokladnie dwie osoby, ktore moga kupowac ubrania metoda wejscia do prawie dowolnej sieciowki i kupienia, co im w oko wpadnie, wiekszosc - niezaleznie od rozmiaru - ma problemy. Bo ma za duzy biust, za maly biust, za szerokie ramiona, za waskie ramiona, za waska talie, za szeroka talie, za waskie uda, za szerokie uda.
              Ja sama nauczylam sie juz, ze jak cos mi zupelnie nie lezy, szczegolnie w obszarach od pasa w dol, to na pewno bedzie lezec na autorce Stanikomanii, sprawdza sie za kazdym razem, np. nigdy nie kupuje majtek, ktore ona poleca, bo mi sie beda koszmarnie wrzynac.

              Jezdzenie na rowerze to jest kwestia wycwiczenia, nie wagi, jezdze na wyjazdy z duzym zespolem i najlepiej na rowerze wyciaga dziewczyna, ktora ma BMI 27. Tak, to jej hobby, w sezonie jezdzi ponad 1,5 tys. km na miesiac. A ostatni w zespole jest chlopak, ktory ma BMI 19, skora na kosciach. I zero ruchu na co dzien.

              Bieganie za dzieckiem - znowu kwestia wycwiczenia.


              Nie sama nadwaga jest problemem, ale tryb zycia. Jesli prowadzisz ruchliwy tryb zycia, cwiczysz regularnie, ruszasz sie mimochodem, to nie bedziesz miala problemu z ruchem, jesli sie zasiedzisz, to nawet z BMI 20 okaze sie, ze nie dajesz rady.
              • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:17
                Jasne,jasne. Mozna miec sto kilo i byc baletnica. Tluszcz w ogole w ruchu nie przeszkadza. Nic a nic.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:31
                  Wiesz co, czytając Twoje posty to się zachciewa zjeść 2 paczki czipsów i popić piwem. big_grin Taki z Ciebe motywator, że hej.
                • sasanka4321 Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:44
                  Najciekawsze wydaje mi sie to, ze w watkach, w ktorych jest mowa o zwierzetach, ktore maja znaczna nadwage, to nikt ale nikt nie mowi, ze ta nadwaga jest o.k. i gruby kot czy pies to okaz zdrowia. Wczoraj nawet o otylym chomiku byl watek, i wszyscy jednoglosnie: nie dawac ziaren jakis czas, wiekszy kolowrotek, etc. Dla dobra chomika, jego zdrowia i sprawnosci, bo nad swoja uroda to sie chomik raczej nie zastanawia. Ale jesli dotyczy to ludzi to nie nie, ziarna maja zostac a dodatkowe 20 kg tluszczu w niczym nie przeszkadza big_grin
                • tereska.z.bombaju Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 09:20
                  fornitta69 napisała:

                  > Jasne,jasne. Mozna miec sto kilo i byc baletnica. Tluszcz w ogole w ruchu nie p
                  > rzeszkadza. Nic a nic.


                  Mam 173 cm wzrostu i ważę 90 kg. Jestem gruba, nie da się ukryć. Mimo to jestem sprawna i bez większego problemu robię jednorazowo na rowerze 90 km, wchodzę na 8 piętro i przemieszcza się wszędzie na piechotę.
                  Mam też szczupłe i kompletnie pozbawione sprawności koleżanki, których jedyna aktywność fizyczna to przejście z domu na przystanek autobusowy..
                  • black_halo Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 13:26
                    Bo to jest taki dysonans poznawczy. Fornitta zapewne musi wlozyc sporo wysilku w bycie szczupla. To tez nadgorliwosc neofity. Sa ludzie co taka maja w weganizmem, wegetarianizmem czy glutenofreezmem, neofici biegania i popijania mlodych listkow jeczmienia sokiem z jagod goji, wyznawcy jogi itd. I tym wszystkim ludziom w glowie sie nie miesci, ze ktos moze tego nie robic. Wiec musza sobie to zracjonalizowac.

                    10 lat temu ludzie na potege brali kredyty w franku na 30-40-50 lat i zeby sobie te decyzje o byciu niewolnikiem banku przez wiekszosc doroslego zycia zracjonalizowac to krzyczeli "kto nie kupil, przegral zycie". A teraz jest "kto nie schudl, przegral zycie". Bo do niektorych gdzies tam dociera, ze mozna spedzic zycie na walczeniu z kazdym nadprogramowym gramem tluszczu ale w gruncie reczy w wieku 50 lat wszystkie robimy sie rownie nieatrakcyjne. Faceci tez.
                    • sasanka4321 Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 13:51
                      Co fornitta takiego powiedziala, co Cie urazilo? Dlaczego uwazasz, ze musi wkladac wysilek w to, zeby nie miec nadwagi?
                      • black_halo Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 14:05
                        Nic mnie nie urazilo, po prostu probuje znalezc wytlumaczenie dla jej krucjaty na forum. Ludzie z natury szczupli zazwyczaj nie maja takich zapedow, zeby siedziec pol dnia na forum i przekonywac innych o szkodliwosci nadwagi. Podobnie o szkodliwosci jedzenia stekow zazwyczaj przekonuja wegetarianie, ktorzy przy pierwszej popijawie pedza do najblizszego kebaba.
                        • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 17:42
                          Ja nie prowadze krucjaty, tylko pisze,ze bycie grubym nie jest fajne- dla mnie oczywistosc. Gruba nigdy nie bylam, utrzymywanie figury jest dla mnie przyjemnoscia, bo lubie sport. Wiec zupelnie nie trafilas. Swira na punckcie zdrowia i ekologii troche mam,ale wg znajomych nie kwalifikuje sie do leczenia wink
                          • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 16:27
                            (To bylo do Tereski)
                  • fornitta69 Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 16:25
                    I uwazasz,ze to swiadczy o tym,ze nadwaga jest zdrowsza od normalnej wagi? Czy tak jak Turzyca wywazasz otwarte drzwi udowadniajac cos czego nikt nie kwestionuje? tongue_out
              • ichi51e Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 18:51
                Wiesz tez tak myslalam jak bylam aktywna i szczupla. Tyle ze okazalo sie ze moje wycwiczenie o kant d potluc gdy musze to zrobic z 15kg ekstra. Troszke podbiegne - bola mnie stawy. Na rower wsiade - kregoslup pobolewa. Poskacze - dostaje fobii ze mi macica wypada. I jak ja mam wycwiczyc jak tak ciezko i boli?
                • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 19:04
                  To jest dobre pytanie do fizjoterapeuty i moze trenera osobistego. Bo ja po eksperymentach z waga w roznych obszarach ustatkowalam sie w gornej czesci normy wagowej, ale jednoczesnie znacznie zwiekszylam ilosc ruchu i jestem sprawniejsza niz 15 kilo temu, wiec nie odczuwam sie jako ciezszej i zdecydowanie mniej mnie boli podczas cwiczen. A wypad typu 500 km w tydzien na rowerze robie praktycznie z marszu, bez jakiejs dodatkowej zaprawy.

                  Przy strachu przed wypadnieciem macicy, to chyba bym jednak zdecydowala sie na cwiczenia dna miednicy.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:37
                    Albo plastykę niech sobie zrobi.
                  • ichi51e Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:41
                    Dzieki za rade cwicze no j jakos terapeuta mowi ze schudniecie pomoze uncertain
                    • turzyca Re: Jestem gruba:( 13.07.17, 20:55
                      Wiesz, ja nie chce Ci robic wiwisekcji na forum, bo uwazam, ze to nie miejsce na to. A skoro nie wiem, dlaczego przytylas, nie wiem, w jakim tempie, to nie bede sie madrzyc, jak powinnas sobie z ta nadwaga radzic. Dlatego jedyna rada, na ktora sie odwazylam, to te miesnie dna macicy, bo wiem, ze w Polsce rzadko sie uprawia ich rehabilitacje, a wiem, ile daje dobrze wytrenowane dno macicy. Takze w lozku... tongue_out

                      Wiem tylko, ze sama nadwaga (nie otylosc, zeby bylo jasne) nie jest przeszkoda w uprawianiu sportu, mam wsrod znajomych ekstrema typu triatlonistke, maratonke i babki, ktore biegaja (i wygrywaja) biegi na orientacje, ale tez pingpongistke, tenisistke, tancerki, plywaczki, biegaczki, rowerzystki, wedrowniczki (typu przemaszerowac caly weekend z plecakiem), po prostu ludzi, ktorzy normalnie sa w ruchu i nie uskarzaja sie na zadne dolegliwosci typu brak kondycji czy problemy z kregoslupem. A przynajmniej nie czesciej niz chudzi faceci, powiedzialabym wrecz, ze rzadziej.
                      • lidek0 Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 06:18
                        Nadwaga /zależy jeszcze ile jej jest/ jest przeszkodą w uprawianiu niektórych sportów, co nie znaczy, że ludzie z nadwagą nie porywają się na dyscypliny dla nich nie wskazane, póki co nie uskarżają się na problemy zdrowotne ale one wyjdą, wszystko kwestią czasu
                        • black.sally Re: Jestem gruba:( 19.07.17, 10:04
                          lidek0 napisała:

                          > Nadwaga /zależy jeszcze ile jej jest/ jest przeszkodą w uprawianiu niektórych s
                          > portów, co nie znaczy, że ludzie z nadwagą nie porywają się na dyscypliny dla n
                          > ich nie wskazane, póki co nie uskarżają się na problemy zdrowotne ale one wyjdą
                          > , wszystko kwestią czasu
                          >
                          od 8lat ciągle (prawie codziennie) jeżdżę rowerem, chodzę o kijkach, chodze po górach, wszędzie pieszo i nie narzekałam nigdy na żadne bóle i nigdy nie miałam problemów- żadnych. Miałam 90kg i 85kg i nigdy nie było dla mnie problemów przejście np szlakiem górskim 23km.Nie było problemem dla mnie przejechanie 50km rowerem z tą wagą.
                      • ichi51e Re: Jestem gruba:( 14.07.17, 15:08
                        I one wszystkie maja nadwage? Czy moze po prostu sa samymi miesniami i waza wiecej? Pamietajmy ze bmi nie dotyczy sportowcow...
                        • turzyca Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 02:46
                          Znam tez takie bez nadwagi. smile Ale owszem, te wszystkie maja mniejsza lub wieksza nadwage i sa normalnymi kobietami, z tluszczem tu i owdzie, czasem raczej na pupie i udach, czasem raczej na brzuchu i biodrach, ktore po prostu od lat uprawiaja jakis tam sport i ogolnie dbaja o styl zycia.
                          Mozliwe, ze kiedys im, jak to Lidek0 wrozy, wyjda problemy zdrowotne, ale najstarsza, ktora znam przez sekcje plywacka, dobija do 80-tki, wiec to ujawnianie jest jakies opoznione w stosunku do np. mojego chudego kolegi z pracy (tak, ten z BMI 19), ktoremu problemy z kregoslupem ujawnily sie przed 27 rokiem zycia.
                          Bo zakladam, ze fakt, ze jedna przestala biegac maratony w wyniku problemow zdrowotnych sie nie liczy, skoro problemy zdrowotne byly skomplikowanym zlamaniem kostki spowodowanym wpadnieciem w dziure krolicza podczas proby sfotografowania ciezarnego brzucha wlasnej corki pod slonce. tongue_out



                          PS Ja caly czas mowie o nadwadze, nie otylosci. Otylosc, szczegolnie 2 czy wyzszego stopnia, to jednak inna para kaloszy.
                          • sasanka4321 Re: Jestem gruba:( 16.07.17, 12:28
                            Turzyca, Ty ciagle wywazasz otwarte drzwi. Nikt tutaj nie twierdzi, ze lepiej sie nie ruszac niz sie ruszac. Natomiast wszyscy twierdza, ze lepiej i zdrowiej jest miec wage w normie, niz nadwage. Nadwaga jest niezdrowa i obciazajaca dla organizmu i tyle. Moze wrzuc palenie w swoja argumentacje. To tak, jakby twierdzic, ze palenie, poki nie sa to trzy paczki dziennie, ale pol paczki, w niczym nie szkodzi, jesli uprawia sie sport i zdrowo odzywia. I ja znam 10 osob, ktore pala pol paczki dziennie i maja dobre wyniki. I jezdza 20 km dziennie rowerem i plywaja. I dostaja doplate z kasy chorych za uprawianie sportu. Wiec po co, na boga, maja rzucac, pala na bakonie wiec nikomu nie przeszkadzaja, uprawiaja sport, sa zdrowi i dobrze sie czuja. No po co? Wujek Kazik dozyl 100 lat palac... Przeciez nikt nikogo nie zmusza, ani do odchudzenia sie, ani do rzucenia palenia. Ale jesli ktos chce i prosi o rady, to ja sie go staram wspierac a nie wychodzic z krucjata, ze palenie w niczym nie przeszkadza i w sumie jest calkiem w porzadku i neutralne dla organizmu.
                            • regina-phalange Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 18:09
                              Poza tym naprawdę można chcieć wyglądać ładnie, zgrabnie i nie musieć się z tego tłumaczyć, bo to takie płytkie i trzeba przykrywać dbałością jedynie o zdrowie.
                • black.sally Re: Jestem gruba:( 19.07.17, 10:00
                  ichi51e napisała:

                  > Wiesz tez tak myslalam jak bylam aktywna i szczupla. Tyle ze okazalo sie ze moj
                  > e wycwiczenie o kant d potluc gdy musze to zrobic z 15kg ekstra. Troszke podbie
                  > gne - bola mnie stawy. Na rower wsiade - kregoslup pobolewa. Poskacze - dostaje
                  > fobii ze mi macica wypada. I jak ja mam wycwiczyc jak tak ciezko i boli?
                  >
                  mając kiedyś 88kg nigdy!!!! nie miałam problemów,żeby popływać, pojeżdzić rowerem, a jeżdżę kilka lat codziennie, stawy mnie nigdy nie bolały!nigdy!.Macica też mi nie wypada.
                  I z tymi kilogramami zaczęłam biegać.I jakoś nadal nic mnie nie bolało. Więc jak to?
      • agisita Re: Jestem gruba:( 17.07.17, 16:00
        ja próbowałam i nic teraz sprawdzam Spirolife i mam tak jakby połączone bo i od razu rzucam palenie. Pracuję już nad tym od miesiąca i nawet nieźle mi idzie. Mam lepsze o gorsze dni ale oni tam do ciebie dzwonią i zawsze mogę przegadać co się dzieje i czemu np. sobie zapaliłam, nie to że tak pobłażają ale mi pomaga jak przegadam co się działo że akurat musiałam sięgnąć po fajkę. Z treningami jest tak samo, cisną żeby ćwiczyć ale i tłumaczą po co hehehe wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka