Dodaj do ulubionych

Wielki problem: alergia i pies

24.07.17, 17:58
Dziewczyny poradźcie coś, bo osiwieję. Najmłodsza córka (4 i pół roku) ma alergię na skórę psa (5 stopień w sześciostopniowej skali). Objawia się to różnie. Czasem żadnych objawów, były kilkukrotne zapalenia oskrzeli, jedno zapalenie płuc, kilkukrotne zapalenia spojówek, jedno, koszmarne, spastyczne zapalenie oskrzeli, czasem "wewnętrzny" katar , nie do wysmarkania. Widać ewidentnie, że tylko w okresach ciepłych dziecko jest prawie zdrowe (nie licząc zapaleń spojówek). Lekarze zgodnym chórem każą psa (i dwóch kotów) się pozbyć. I teraz pytanie: czy sześcioletni pies jest w stanie się zaaklimatyzować w innym domu? Jak znaleźć mu ten dom? I jak wytłumaczyć dziecku, że zwierzaki trzeba oddać?
Póki co tłumaczymy, że zwierzaki wypożyczymy innym ludziom dopóki nie minie alergia (ale przecież ona nigdy nie minie i źle się czuję wciskając kit dzieciakowi), że zaraz kupimy rybki- nemo zrobił dobrą robotęsmile, ale najbardziej chcielibyśmy te zwierzęta zostawić u nas. Czy istnieją ludzie, którzy pomimo bardzo silnej alergii na zwierzęta żyją w ich otoczeniu i mają się dobrze? Sama już nie wiem, co robić. Dodatkowo zwierzaki były pierwotnie starszej córki, choć to teraz młodsza kocha je niesamowicie i o nie "dba". Sama nie wiem co robić... Zdrowie dziecka jest dla mnie najważniejsze, ale ciężko rozstać się z sześcioletnim psem, dziewięcioletnim i siedmioletnim kotem.
Obserwuj wątek
    • kira02 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:03
      Ide po popcorn, węsze niezłą jatkę smile
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:05
        Idź, ja poczekam jeszczesmile
    • przystanek_tramwajowy Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:06
      Proponuję oddać dziecko. Jak ładne, to chętni na pewno się znajdą. smile
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:09
        No to właśnie mi zaproponowała koleżanka, ale ie chcę jej słuchaćsmile
        A z drugiej strony też mi poradzono, aby uśpić zwierzaki, bo nigdzie już się nie przyzwyczają i będą się męczyły do końca życia. Także różne szkoły są. Chętnie posłucham kolejnych poradsmile
        • przystanek_tramwajowy Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:11
          Jak uczula skóra, to można obedrzeć psa ze skóry i pokryć jakimś materiałem hipoalergicznym. smile
          • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:22
            Świetny pomysł, tylko skąd wziąć taki materiał?
            • przystanek_tramwajowy Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:26
              Kupić! Na przykład włókno bambusowe podobno jest w 100% bezpieczne dla alergików. Jak nie dostaniesz w jednym kawałku, to kup kilkanaście par bambusowych majtek albo skarpet i zrób patchwork.
              • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:30
                Albo zlecę jakiejś rodzinie patchworkowej- mają wprawę (przepraszam, nie mogłam się powstrzymaćsmile)
        • alpepe Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:16
          Ja bym szukała im domu. Mój brat miał alergię na naszą kotkę, ale głównie objawiającą się wysypką na przedramionach i kichaniem, kiedy jednak dłużej przebywał w domu, alergia znikała, wyjeżdżał na tydzień, po powrocie wysypka i katar/kaszel. Pobył dłużej, objawy znikały. Obecnie ma kotkę swojej żony w domu, nic nie wiem o alergii. Ale to dorosły człowiek, nie dziecko.
    • muchy_w_nosie Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:14
      A na pewno na zwierzaki? Oddaj na 2-tygodnie celem sprawdzenia.
      Dziecko ważniejsze, co zrobisz.
      Natomiast ja miałam alergię na mojego mopsa i mi po pół roku przeszła, teraz tłuścioch może mnie lizać nawet po twarzy i nie mam pokrzywki, kaszel też mi przeszedł.
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:21
        No tu właśnie cholera nie ma zmian skórnych (były wcześniej, ale zniknęły), są tylko problemy oddechowe i spojówki. To już jakiś pomysł oddać na 2 tygodnie. Tylko kto to towarzystwo przygarnie? No nic będę myśleć.
        • slonko1335 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:02
          dwa tygodnie to sobie daruj alergeny zwierzęce się utrzymują latami w mieszkaniu, w dwa tygdonie to nic się nie zmieni bo i tak wszędzie pełno ich sierści, naskórka i innych pozostałości...
          • muchy_w_nosie Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 00:22
            W takim razie po co oddawać zwierzęta wszak dzieć da rade do 18 przetrwać. To jest ewidentna bzdura, oddać zwierzynę na 2-tygodnie, posprzątać dom środkiem ekosreko. Wyprać pościel, wyprasować nową i czekać te 2 tygodnie bo po takim czasie powinna być poprawa.
            • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 07:42
              Oczywiście, że bzdura ja po oddaniu kota (wzięłam na próbę) i posprzątaniu natychmiast poczułam się lepiej. Ba, nawet kiedy czasem nocuję u ludzi, którzy mają zwierzęta a odkurzę w swoim pokoju i umyję, i zamknę drzwi, to mi przechodzi.
            • slonko1335 Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 09:41
              taa bzdura..i lekarze zgodnym chórem te bzdury rozpowszechniają....dwa godnie g..dadzą po latach przebywania zwierzat...

              alergie.mp.pl/chorobyalergiczne/alergeny/wziewne/57750,alergia-na-wlos-kota
              www.allum.pl/zagrozenia-i-alergeny/koty
              • slonko1335 Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 09:50
                lepiej pojechać z dzieciakiem na jakieś wczasy w miejsce gdzie nie ma zwierzat i zobaczyć czy objawy miną...
              • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 10:07
                Cytaty z twoich linków:
                "po usunięciu zwierzęcia z domu jego antygeny utrzymują się bardzo długo, pomimo bardzo starannego sprzątania"
                Jak długo? Aż do naturalnego rozłożenia się białka? Ile to trwa?

                "Można je znaleźć jeszcze wiele lat po usunięciu kota z mieszkania."
                Ale jakie ilości? Śladowe? Bez znaczenia dla danego alergika?

                "Niektórym mniej wrażliwym alergikom wystarcza, jeżeli kot wyprowadzi się z mieszkania na zewnątrz."
                Otóż to, a jeszcze lepszy efekt uzyskamy pozbywając się zwierzęcia i czyszcząc mieszkanie.
                • slonko1335 Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 10:12
                  taaa ale ona chce potwierdzenia a usunięcie zwierzęcia na dwa tygodnie żadnym potwierdzeniem/zaprzeczeniem nie będzie.... To alergika trzeba wyprowadzić w warunki bez zwierząt a po jakimś czasie mocno je skontaktować jak pisze ktoś niżej żeby mieć potwierdzenie...
        • mama303 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:23
          ziazia17 napisała:

          > No tu właśnie cholera nie ma zmian skórnych (były wcześniej, ale zniknęły), są
          > tylko problemy oddechowe i spojówki. To już jakiś pomysł oddać na 2 tygodnie. T
          > ylko kto to towarzystwo przygarnie? No nic będę myśleć.

          jeśli dziecko rzeczywiście ma alergię to tak szybko nie przejdzie, nawet jak oddasz zwierzaki. Raczej jest to alergia na sierść /nie skórę/ i raczej na koty niż psa.
          • nickbezznaczenia Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:50
            ziazia17 napisała:Najmłodsza córka (4 i pół roku) ma alergię na skórę psa (5 stopień w sześciostopniowej skali).
      • niutaki Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:23
        A mieszkania zgodnym chorem nie kaza zmieniac? To papraki nie lekarze big_grin alergeny utrzymuja sie w pomieszczeniach nawet kilka lat. Na alergii sie nie znam, duzo zdrowia zycze smile
      • klamkas Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:32
        Chyba dziecko? Bo oddanie zwierzaków na dwa tygodnie nic nie pomoże wink.
    • tsaria Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:26
      Zdrowie dziecka ważniejsze, co zrobisz. Zwierzętom szukaj domu, a nóż znajdziesz, choć jeśli nie rasowe i już swoje lata mają to może być problem.
      • tsaria Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:30
        Pies 6 letni może się zaklimatyzować w nowym domu. Moi rodzice rok temu wzięli 8 letnią sunię, psica jest całym sercem za rodzicami, choć początkowo bardzo tęskniła. Trzy razy byli starzy właściciele w odwiedzinach, dwa pierwsze pchała im się do samochodu, za trzecim razem siadła przy nodze taty.
        • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:32
          O to dla mnie światło w tunelu, dziękuję Ci za ten wpis
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:31
        pies rasowy- śliczny pinczer średni, choć lekko pieprznięty, koty dachowcesad
        • konsta-is-me Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:00
          Z pinczerem moze byc problemsad
          To psy jednego wlasciciela .
          No ale trudno, moze ktos sir zgodzi zebyscie go odwiedzali czasem?
    • przystanek_tramwajowy Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:33
      Przebierz psa za kota. Alergia, jak zobaczy, że psa nie ma to, to też się wyniesie.
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:45
        Ale na koty jest trójkasmile
        Przebiorę za konia- jest zero!
        • przystanek_tramwajowy Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:54
          Alergia jest cwana i w takiego małego konia nigdy nie uwierzy. Może lepiej przebrać psa za świnię miniaturową - wystarczy dokleić uszy i ryj z papieru i machnąć po całości różową farbą.
          • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:48
            A może przyjedź i mi pomóż. Bo u mnie ze zdolnościami plastycznymi słabosmile
          • bergamotka77 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:23
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Alergia jest cwana i w takiego małego konia nigdy nie uwierzy. Może lepiej prze
            > brać psa za świnię miniaturową - wystarczy dokleić uszy i ryj z papieru i machn
            > ąć po całości różową farbą.
            >

            Omg przystanek umieram ze śmiechu! 😅😅😅
    • bialeem Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 18:57
      Ale jak się ma ciepły okres do alergii na zwierzę? Taka korelacja nie wskazuje bardziej na alergię na roztocza/kurz?
      Nie kłamiesz z tym mijaniem. Można
      a - odczulić
      b - może przejść lub się zmniejszyć w okresie dojrzewania
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:46
        Ale co to znaczy kłamię z mijaniem? Coś jest cały czas, w okresach chłodniejszych- długotrwałe infekcje oskrzelowo-płucne, w okresach upalnych- zapalenia spojówek, wewnętrzny katar. Gdy wyjeżdżamy z domu na tydzień, dwa wszystko ustępuje. A roztocza chyba są wszędzie, psy nie
        • majenkir Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:57
          Ja bym sprobowala odczulac, a w miedzyczasie dawala zytrec.
          • nickbezznaczenia Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:58
            Ja też. smile
          • zle_emocje Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:11
            > Ja bym sprobowala odczulac, a w miedzyczasie dawala zytrec.

            Przy tak silnej alergii lekarz może nie zgodzić się na odczulanie, jeśli zwierzęta wciąż będą pozostawać w domu.
            • majenkir Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:13
              Ja mam silna alergie, astme, od zawsze zwierzaki w domu i jestem na odczulaniu smile.
              Naprawde minely czasy kiedy jedynym "leczeniem" alergika bylo pozbywanie sie zwierzat i dywanow wink.
              A jak sie jeden lekarz nie zgodzi, to sie idzie do drugiego.
              • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 21:09
                Widać uwielbiasz cierpieć i się umartwiać. Po prostu kaszel, duszności, wysypki, pokrzywki, rozwolnienia, gazy, mdłości i permanentne wkurzenie uważasz za swój normalny stan, innego wytłumaczenia dla takiego zachowania nie widzę...
                • majenkir Re: 24.07.17, 21:49
                  1matka-polka napisała:
                  > Widać uwielbiasz cierpieć i się umartwiać. Po prostu kaszel, duszności, wysypki
                  > , pokrzywki, rozwolnienia, gazy, mdłości i permanentne wkurzenie uważasz za swó
                  > j normalny stan



                  A ktos tu pisal o wysypkach, pokrzywkach, rozwolnieniach, gazach, mdlosciach i permanentym wkurzeniu??? big_grinbig_grin
                  • 1matka-polka Re: 24.07.17, 22:38
                    To jak u ciebie się objawia ta silna alergia i astma?
                    • majenkir Re: 24.07.17, 23:35
                      Na pewno nie gazami tongue_out
                      • 1matka-polka Re: 25.07.17, 00:16
                        Hehehe...
        • bialeem Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:03
          Nie kłamiesz dziecku, że alergia może minąć, bo może. Może też się osłabić. Zwykle się to dzieje właśnie w okresie dojrzewania.
          Roztocza nie są wszędzie. Można zresztą zminimalizować je w domu (tak jak powierzchnie, których czepiają się alergeny). Mój brat jest uczulony na prawie wszystko w tym koty i kurz i w domu nie ma zasłon, firan i dywanów. Nie ma kołder innych niż antyalergiczne i kanap z poszyciem włókiennym. Z kolei małż ma alergie na koty, psy pyłki i jedzenie. Tu z kolei pomagają filtry powietrza od wiosny do jesieni. Wiosenne zapalenie spojówek, to norma. Dziwię się, bo takie zależne od pory roku alergie zwykle albo łączą się z pyleniem albo z kurzem (jeżeli nasilają się w zimie).
          Robiłaś panel? Córka jest uczulona tylko na psy?
          • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:16
            Robiłam panel- uczulona na psa- najbardziej, na drugim miejscu kot, i pierwszy stopień- roztocza kurzu.
            Wyjeżdżamy rokrocznie do Włoch- jest ciepło, kurz jest, zwierząt brak. Wszystkie objawy mijają po tygodniu. Po powrocie po trzech dniach zabawa się zaczyna. Stąd obstawiam jednak psa.
            Zyrtec nie działa. Podaję Aerius i Nasonex oraz singulair. Ale naprawdę nie chcę tak małego dziecka codziennie szprycować lekami.
            • bialeem Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:33
              Dla roztoczy musi być ciepło i wilgotno (dlatego zima i duszne, zamknięte pomieszczenia). Ciepło i sucho we Włoszech właśnie może pomóc. Istnieją jeszcze alergie krzyżowe. Jedna alergia trigeruje drugą. Spróbuj pozbyć się kurzowych, oddaj na chwilę kota (koty mają zwykle w zadzie - mówię to jako kociara) i zostaw samego psa. Jak zmniejszy reakcję, to ja bym odczulała. O ile nie jestem psiarą, to wiem, że psy reagują na rozstanie gorzej niż koty. Może nie tragicznie, ale gorzej.
    • berdebul Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 19:54
      Jestes pewna, że na zwierzaki? Czy na wyjezdzie bez kontaktu ze zwierzętami nie ma żadnych objawów?
    • wiosennaburza1 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:18
      dziecko najważniejsze. nie ma takiego zwierzaka dla którego poświęciłabym zdrowie dziecka.
      ale. siostrze ciotecznej też tak wyszło. tzn. jej syn miał uczulenie na psa i kota. też wysoko. rozważali pozbycie się zwierząt. ale jakoś tak przypadkiem się odrobaczywili i przeprowadzili. tak im w życiu wyszło. pies i koty wciąż mieszakają z nimi, syn żadnym obajwów już nie ma. taki cud. i jak to ugryźć...
    • 3-mamuska Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 20:36
      Pozbycie sie nic nie da alergeny w mieszkaniu utrzymują sie do 5 lat.
      Żnin lekarza i znajdź leki.
      Zapalenie spojówkę od alergii? ja słyszałam ze to wirus zaraźliwy.
      • 1234wxyz Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 21:51
        Alergiczne zapalenie spojówek.
    • dziki-imbir Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 21:41
      Córka w dzieciństwie miała częste zapalenia oskrzeli, lekarka zleciła testy, wyszła alergia na koty. Problem polegał na tym, że były (i są) trzy koty w mieszkaniu. Zalecenia: szczepionka doustna uodparniająca, niewpuszczanie kotów do pokoju córki, mycie rąk po każdorazowym głaskaniu kota, absolutny zakaz zbliżania się kotów do twarzy córki i zakaz dotykania twarzy ręką, którą chwilę temu głaskała kota, a nie zdążyła jeszcze umyć.
      Efekty: od siedmiu lat żadnego zapalenia oskrzeli, żadnych antybiotyków. Jeżeli córka choruje, to są to przeziębienia, mijające praktycznie bez leków. Gdy córka się zapomni i nie umyje rąk po głaskaniu kota, pojawia się dość silny katar, który trwa jeden dzień i mija.
      • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 22:41
        Takie cuda tylko w internecie...
    • majenkir Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 21:50
      ziazia17 napisała:
      > czasem "wewnętrzny" katar , nie do wysmarkania.


      A badal ja laryngolog? Nie ma przypadkiem polipow w nosie?
    • ekasia27 Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 23:36
      A robiłaś testy pokarmowe?
      Dietę jakąś dziecko ma? Wykluczyłaś mleczne wyroby z diety?
      Zapalenia oskrzeli i płuc, to raczej nie pies i nie kot.
      Poza tym po wykluczeniu alergenów pokarmowych może się okazać, że pies i kot wcale nie takie straszne.
      Najpierw pozbądź się psa. Pies znacznie częściej powoduje problemy niż kot, albo najpierw sprawdź, czy one rzeczywiście uczulają i który zwierzak uczula. Wyprowadź dziecko gdzieś na co najmniej dwa tygodnie, tam gdzie nie ma psów i kotów, a potem psa do niej doprowadź, niech się do niego przytula, śpi z nim, i zobacz co się stanie. Zrób to w czasie, gdy jest zdrowa i gdy nie ma szans na chorobę, żeby reakcja była tylko na psa.
      Kot, nawet przy dodatnich testach wcale nie musi uczulać, a na układ oddechowy wpływa bardzo rzadko.
      Od zwierzaków to raczej wysypki, egzema, pokrzywka, duszności, puchnięcie, swędzenia skóry i spojówek, katar, kichanie, łzawienie oczu, a nie zapalenia oskrzeli i płuc, ale też mogą się zdarzyć niestety.
      Zapalenia oskrzeli i płuc to przede wszystkim mleko krowie powoduje.
      Kupowanie rybek, do dopiero kiepski pomysł. Suchy pokarm dla rybek może bardzo uczulać, na dodatek to właśnie alergen źle wpływający na układ oddechowy, może wywołać astmę.
      Żeby zmniejszyć alergiczność psa, trzeba go często kąpać. Koty też, ale nie wiem, czy ci się ta sztuka uda.
      Koty, jeśli nawet oddasz, to i tak w domu przez kolejne lata będą kocie alergeny. Alergeny kocie utrzymują się w domu do trzech lat po wyprowadzce kota, nawet po bardzo sumiennym sprzątaniu. Musiałabyś wyrzucić wszystkie meble, szczególnie tapicerowane i zrobić generalny remont i pranie/mycie. Psie alergeny znikają znacznie szybciej, ale też przez jakiś czas będą obecne, a jeśli masz w domu dywany, czy tapicerowane kanapy, na których pies spał, to też łatwo się z tego alergenów nie pozbędziesz.


      • berdebul Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 10:24
        Żaden pies nie uczula mnie jak kot. wink Warto sprawdzić zanim "pozbędzie" się czującej istoty.
    • break_my_fall Re: Wielki problem: alergia i pies 24.07.17, 23:46
      Jest coś takiego, jak odczulanie na konkretne zwierzę - na pierwszej lepszej stronie od alergii znalazłam to: "W ramach wykonywanej diagnostyki alergii możliwe jest przetestowanie przyniesionych z domu próbek własnych sierści zwierząt funkcjonujących w otoczeniu danej osoby." Potem można zrobić odczulanie na te konkretne zwierzaki. Skoro wam zależy, to może warto?
    • dusia_dusia Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 05:23
      Ja mam 5 stopień alergii na psa, a mimo to nie oddaliśmy naszego, i z czasem objawy ustąpiły. Z tym że zaczęłam też odczulanie na trawy (inny "mój" alergen) i to chyba zmniejszyło ogólny stan "naalergizowania".
      Generalnie co mogę poradzić? Unikanie właśnie wszystkich innych alergenów i potencjalnych alergenów, bo im bardziej się kumulują, tym większe szanse, że dziecko będzie mieć objawy. I jeszcze pani alergolog zaleciła mycie psa (samą wodą) raz na dwa tygodnie, żeby spłukać z niego sierść i naskórek, bo to on zdaje się głównie odpowiada za alergię. No i, jasna sprawa, niezbyt często głaskać psa, a po pogłaskaniu umyć ręce.
      Trzymam kciuki!
      • dusia_dusia Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 05:28
        Aha, i często sprzątać, ale to oczywiste smile
    • lauren6 Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 08:00
      Troll
      • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 09:31
        Ale kto jest trollem? Ty?
        Wybacz, że nie siedzę 24h/dobę przy kompie.
        Bardzo wszystkim dziękuję za rady. Tu też jak widzę zdania podzielone. Nic, będziemy się zastanawiać. Do końca wakacji chcemy już podjąć ostateczną decyzję. Teraz zrobimy generalne sprzątanie, spróbujemy wprowadzić zasady dotyczące psa, choć to pewnie będzie niemożliwe- dzień zaczynamy od wyściskania zwierzaka, poczytania mu bajek i wyjścia na podwórko. Ręce córka myje dość często, ale na pewno nie po każdym dotknięciu psa (musiałaby nie wychodzić z łazienki).
        Moja ciotka, która mieszka za granicą i jest tam lekarzem pediatrą i alergologiem stwierdziła, że gdybyśmy mieszkali w jej kraju już toczyłaby się na wniosek prokuratury przeciw nam sprawa dotycząca nienależytej opieki nad dzieckiemsad
        Także tu w Polsce i tak jest nieźle, że sobie można wybrać, co się zrobi w takim wypadku. Tam nie ma zmiłuj- alergia na zwierzęta= zakaz posiadania zwierząt.
        Dzięki Wam dziewczyny, lecę sprzątać, miłego dnia, choć u nas syf za oknem.
        • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 09:37
          "Moja ciotka, która mieszka za granicą i jest tam lekarzem pediatrą i alergologiem stwierdziła, że gdybyśmy mieszkali w jej kraju już toczyłaby się na wniosek prokuratury przeciw nam sprawa dotycząca nienależytej opieki nad dzieckiem"
          big_grinbig_grinbig_grin
          • ziazia17 Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 09:54
            Też się uśmiałam na początku, ale potem pogrzebałam w przepisach i niestety takie mają prawo (kraje skandynawskie). Dla mnie szok!
            • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 10:11
              Sądzę, że przepis tego rodzaju istnieje w każdym rozwiniętym kraju. Coś w ten deseń: "...kto świadomie naraża dziecko na działanie szkodliwych czynników, podlega karze takiej i takiej..." wink
        • wilan.an Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 09:58
          Miałam psy i koty przez 22 lata non stop, a potem coś się popsułam i na niektóre reaguję widowiskowo. Przekonałam się po tym jak na 2 tygodnie przygarnęłam koty przyjaciółki. Ona na wakacjach ja na L4. Nie skojarzyłam od razu w końcu zawsze miałam koty! Powiem tylko że mi posprzątanie pomogło, nie musiałam sprzedawać domu. Co więcej odwiedzam przyjaciółkę, chociaż po kilku godzinach gorzej mi, ale już umiem się ratować. Przede wszystkim leki doraźnie, szybki prysznic, pranie wszystkiego. Moja druga koleżanka ma psa i kota na którego nie reaguję. Marzę o psie, ale mam atopowe dzieci i mocno mnie to ogranicza w marzeniach. Zarówno lekarz alergolog jak i pulmonolog powiedzieli że odczulanie w mojej sytuacji to pomyłka i ze względów zdrowotnych może przynieść więcej szkody niż pożytku.
          • 1matka-polka Re: Wielki problem: alergia i pies 25.07.17, 10:12
            Na psa reaguję po paru godzinach przebywania, na kota po paru dniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka