Dodaj do ulubionych

aborcja a 11 latek

24.08.17, 14:15
wczoraj w lidlu spotkaliśmy (ja i 11latek i 8latka) chłopca bez rąk.
i córka jakoś mało dyskretnie spytała, co temu chłopcu jest. spytałam ile ma lat i że dokończymy rozmowę później.
już w aucie wytłumaczyłam, że przecież znają wiele upośledzonych fizycznie i psychicznie dzieci - chodzą do szkoły może nie integracyjnej, ale przyjmującej dzieci na wózkach, o kulach, z różnymi fizycznymi niedowładami itd.
są też dzieci z autyzmem, z adhd i takimi tam.
szkoła jest normalna smile publiczna, tyle że otwarta

w każdym razie mój aspergerowy syn pociągnął temat, spytał jak to się dzieje, że takie dzieci się rodzą. mówię więc, że część takich wad typu brak kończyn powodują różne leki stosowane w czasie ciąży, kiedy się jeszcze o niej nie wie, czasem przypadek, czasem geny, czasem poprostu tak jest i już.
i że medycyna idzie do przodu, za jakiś czas dziecko będzie mieć protezę, albo przeszczep itd.

no i tak mnie coś tknęło i pytam go co w takim razie by zrobił, gdyby się dowiedział, że będzie mieć takie dziecko.
a on, że to zależy jakiej kończyny by miało nie mieć. zaciekawił mnie. i poprosiłam o rozwinięcie.
no bo jakby nie miał nóg, to luz, bo są wózki inwalidzkie, ale tak bez rąk, to chyba by wolał , żeby dziecko się nie urodziło, bo to ciężko bez rąk.

więc mu się pytam, czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić, czy urodzić i mieć protezy, przeszczep, ale ŻYĆ.

I to go ruszyło.

Wbrew pozorom takie sytuacje są świetną okazją do budowania jakiegoś światopoglądu u dzieci.

Obserwuj wątek
    • semihora Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 14:36
      >>>więc mu się pytam, czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić, czy urodzić i mieć protezy, przeszczep, ale ŻYĆ.

      Wbrew pozorom to pytanie nie jest mądre, bo woleć sobie można wszystko, ale jak się ktoś nie urodził, to go nie ma i cała rozkmina jest o kant pupy potłuc. A jakość życia też jest ważna, za to zupełnie nie ma ona znaczenia dla tych, którzy się nie urodzili.
      • beataj1 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 14:47
        No własnie. O tym samym pomyślałam. Ja bym wolała się urodzić w rodzinie milionerów mieszkających w Kalifornii. A dzieciak z Namibii pewnie wolałby się urodzić w Polsce.
        • princesswhitewolf Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:14
          >ale jak się ktoś nie urodził, to go nie ma i cała rozkmina jest o kant pupy potłuc

          dokladnie. Rozwazania abstrakcyjno spiritualne o tym co mysla ci co sie maja narodzic ...nie maja sensu
    • stacie_o Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 14:37
      Aha. Kiedy będziecie dyskutować o twojej aborcji?
      • edelstein [...] 24.08.17, 15:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • la_mujer75 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:00
          Edel, to już było tyle razy, że ZA nie jest "widoczny" tuż po urodzeniu. Kiedy to sobie przyswoisz ? Najczęściej diagnozuje się około 6-7 roku życia, to tego czasu to sobie można kilkoro dzieci fundnąć.
          • 1st.world.problems Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:06
            Edelstein to swoisty folklor tego forum, jesli chodzi o osobiste przytyki na konkretne tematy. I zdecydowanie nikomu nie o ZA chodzi, ani watkodajce, ani stacie, ani edel.
            • la_mujer75 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:10
              Sorry, nie zauważyłam do kogo pisała edel. A co stacie ma drugie dziecko z problemami ?
              • stacie_o Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:18
                Esek szaleje? Mam ją wygaszoną. Niech zgadnę, wyzywa moje dzieci od upośledzonych, tak?
                • stacie_o Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:19
                  *edel
              • 1st.world.problems Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:21
                To raczej osobista sprawa stacie ale w kontekście aborcji problemy zdrowotne dziecka wynikle z komplikacji okoloporodowych są cokolwiek czym innym niż wady genetyczne/rozwojowe możliwe do wykrycia przy dostepnej (za free lub za odplatnoscia) diagnostyce prenatalnej. Edel nawet jak się po raz kolejny samozaora tą swoją rzekomą blyskotliwoscią i ciętym dowcipem to nawet tego nie zauważy, ważne że wzbudzi kontrowersje co już w tym watku osiagnela.
              • edelstein Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:28
                Oczywiscie,ze ma drugie dziecko z problemami,z takimi,ze opiekunki uciekaly po paru dniach.
          • princesswhitewolf Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:15
            ZA Jako Zespol Autystyczny czy Zespol Aspergera? Aspergerycy to nie sa uposledzeni ludzie. Lekka dysfunkcja.
            • la_mujer75 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:22
              Przyjęte jest ,że ZA to skrót od osób z Zespołem Aspergera.
          • edelstein Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:27
            Gdzie ja pisalam o ZA?
      • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:20
        jak do tego dorosną.
        • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:22
          Po co?
          • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:27
            bo teraz nie widzę sensu?
            • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:12
              Po co w ogóle? Dla mnie to jest czyste przelewanie swoich traum na dzieci, w dodatku można by postawić pytanie o zasadność tej akurat traumy, w tej akurat sytuacji.
              • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:31
                Nie twierdzę, ze taka rozmowa będzie miala miejsce. Natomiast zycie nauczylo mnie, ze lepiej wyjasnic pewne sprawy, zanim zrobia to za nas inni vide wujek z watku obok.
    • stacie_o Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 14:44
      To tak ci powiem, może ci da do myślenia i twojemu synowi. Mój syn ma ręce i nogi, nie nosi protez. Ale ma jedną stronę bardziej i upośledzenie widzenia w znacznym stopniu (nie będę pisać szczegółów). Generalnie jest bardzo optymistycznym i wesołym i myślę że szczęśliwym dzieckiem. Jednak gdy dowiedział się, że nie będzie mógł uprawiać ukochanego sportu zawodowo, gdy musiał się uczyć czytać metodą dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo i pokazywano ją nam w specjalnym ośrodku, gdy nie może iść na film 3D bo nie widzi, gdy nosi ortezy, które mimo wykonania z super-wypaśnego kosmicznego materiału ocierają i bolą, bo mają takie zadanie, to zdarza mu się pytać "dlaczego się taki urodziłem", albo co gorsza "dlaczego mnie takiego urodziłaś".
      Goonwo za przeproszeniem wiesz o komforcie ludzi niepełnosprawnych.
      • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:03
        Nie, w tym przypadku była to okazja do bardzo infantylnego spłycenia problemu.
        • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:04
          Eee. To do shellerki było, nie wiem, czemu podpięło się pod post stacie.
          • stacie_o Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:05
            może chodziło ci o ładne nazwanie tego, co ja nazwałam goonwem
            • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:15
              Też wink. Czasem, jak coś się ładnie nazwie, to lepiej dociera wink.
          • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:19
            no popatrz, a ja powstrzymałam się przed napisaniem, że to było tuż po wyjściu z przychodni, gdzie po raz kolejny czytał sobie epikryzę ze swojego porodu.....
            i po raz kolejny przerabialiśmy temat jego rehabilitacji przez dobre 3 lata i walki o życie przez kilka tygodni po urodzeniu.
            (podejrzenie dziecięcego porażenia mózgowego, padaczki i takich tam - no wypisz wymaluj historia Moniki R.)
            co więcej, w epikryzie widział: ciąża 3, poród 1.
            i wie, że pierwsze dwie poroniłam - i wie, że z tego powodu mi bardzo przykro - i być może dlatego tak zależy mi na docenieniu przez niego daru życia.


            ale taaaak... to było spłycenie...
            • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:24
              Ale zdrowy jest i ręce ma, czyż nie? Moja córka też po rehabilitacji problemów wcześniaczych. Obecnie wielka pannica. Nadal sądzę, że nic nie wiesz o takiej niepełnosprawności, która zostaje na zawsze i trzeba się z nią borykać do końca życia.
            • leyre1 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:35
              OJP on ma docenic dar zycia bo matka miala 2 poronienia 🤤
              To ty twoje emocje bo on w koncu przezyl choc po opisie widac ze byly problemy. To ty doceniasz bo twoim pragnieniem bylo miec dziecko a nie jego sie urodzic i zyc.
              • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:45
                OJP - nie, moim celem było uświadomienie mu / im, że spotkany w sklepie chłopiec zapewne cieszy się życiem i czeka na protezę / przeszczep i nie żałuje że żyje.
                jak widać łatwiejsze do zrozumienia przez dzieci , które to załapały, niż przez stare mundre inaczej.
                • leyre1 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:04
                  więc mu się pytam, czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić, czy urodzić i mieć protezy, przeszczep, ale ŻYĆ

                  zadalas pokretne i bardzo nielogiczne pytanie kierujac sie wlasnymi pogladami podszytymi emocjami z powodu poronien. Jak ktos kto nie urodzil sie bez rak moze wiedziec co czuje osoba ktora tych ram nie ma? Jak mozna wolec sie nie urodzic skoro sie nie zyje albo jesli jest sie plodem nie ma sie swiadomosci?
                • elf1977 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 18:01
                  A skąd wiesz, czy ten chłopiec cieszy się życiem? Na jednego cieszącego się może przypadać 10 nienawidzących życia.
                • sundry Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 18:07
                  " zapewne cieszy się życiem"- skąd wiesz? Moim zdaniem powody do radosnego życia ma marne.
            • elf1977 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 18:00
              Naprawdę, to co napisałaś brzmi dziwnie. Daj dziecku urosnąć i nie obciążaj go swoimi traumami.
    • triss_merigold6 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 14:45
      Jasne. Dążysz do tego, żeby koniecznie opowiedzieć dzieciom jaka ich babcia była okrutna i małolatę z problemem umówiła do życzliwego lekarza, żeby posprzątać po jej bezmyślności?
      • edelstein [...] 24.08.17, 15:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • triss_merigold6 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:24
          Jakich problemach?
          Przecież mają normalny dom.
          Alkoholizm? Jaki alkoholizm, ja korzystam z alkoholu okazjonalnie, a mój facet wcale - skoro taka sytuacja istnieje od lat, to nie ma potrzeby opowiadać o niej dzieciom, przecież koń jaki jest każdy widzi.
          • edelstein Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:33
            Hehehe
      • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:22
        Nigdy.
        Jeśli już kiedykolwiek będę z nimi o tym mówić, to nie będę uciekać od odpowiedzialnosci.
    • vinca Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:25
      Kazesz 11 latkowi wyobrażać sobie co by było gdyby miał dziecko??? Myślisz, że jest to sobie w stanie wyobrazić? Serio serio??
      • cosmetic.wipes Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:30
        Jeszcze gorzej - ona każe 11-latkowi sobie wyobrazić, co było, gdyby go nie było. To dopiero hardkor.
      • triss_merigold6 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:31
        Shellerka chce mu sprzedać swoje antyaborcyjne schizy, tylko temu służyło takie poprowadzenie rozmowy.
        • sundry Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:42
          I jeszcze ładnie to nazywa "budowaniem światopoglądu". Ciekawe, czy dziecko z zespołem Edwardsa czy Patau by też tak w podskokach rodziła sad
        • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:25
          jasne... powinnam wg ciebie pozwolić na traktowanie dzieci bez kończyn jako gorszych i do odstrzału?
          • makurokurosek Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:12
            Czym innym jest szacunek do dzieci niepełnosprawnych, czym innym wciskanie dziecku swoich poglądów antyaborcyjnych, wciskanie ciemnoty że niezależnie jak bardzo dziecko jest chore, jest mu lepiej bo żyje. Dziecku którego schlani rodzice przez lata traktowali jak worek treningowy, rzucał po ścianach łamiąc mu kości, też radośnie zakomunikujesz, ależ przecież lepie że żyłeś i tego doświadczyłeś niż gdyby matka cie miała nigdy nie urodzić. Dzieciom z sierocińca sprzedawanych przez siostrę Bernadettę największym zwyrodnialcom też to zakomunikujesz. Może zabierz syna i pokaż mu jak wygląda życie takich dzieci przez lata gwałconych i bitych i wtedy wciskaj mu ciemnotę o tym jak one skaczą z radości, że matka je urodziła. Świat nie jest czarno-biały i nie każdy powinien mieć dzieci.
            • sundry Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:23
              10/10. Ciekawe, kto normalny wolałby żyć np. jako "warzywo", sztucznie utrzymywany przy życiu, no ale przecież żyję uncertain tylko co to za życie. Zupełnie bez godności, być uzależnionym od ludzi i aparatury. Nigdy bym tego nie chciała, ani dla siebie, ani dla nikogo bliskiego
              • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:33
                Faktycznie - swietne porównania
                • sundry Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 18:03
                  Masz ręce? Jeśli masz, to nie masz pojęcia, co czują ludzie bez nich i czy woleliby żyć, czy nie. Tak samo z wszelkimi innymi niepełnosprawnosciami. Niestety ideologia przysłania czasem zdrowy rozsądek. Mam nadzieję, że jednak na dziecko nie przeniesiesz swoich złych przeżyć. Niech każdy ocenia w swoim sumieniu i decyduje w swojej sprawie.
                • makurokurosek Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 19:11
                  Przedstawiłaś swojemu synowi sytuacje podopiecznych siostry Bernadetty i zapytałaś się go czy cieszyłby sie z życia będąc na ich miejscu, co noc zastawiając się czy zostanie kolejny raz zgwałcony przez grupę zwyrodnialców czy tylko pobity przez siostrzyczkę miłosierdzia. Może uświadom mnie z czego te dzieci mają się cieszyć, ach rozumiem zapewne z tego że sprawiły przyjemność pedofilowi który je gwałcił. Skoro tak cię to rajcuje i uważasz, to za raj dla dzieci to może sama poszukaj pedofila dla swojego syna i ofiaruj mu jego usługi przecież to taka radość i przyjemność.
          • elf1977 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 18:03
            Ty traktuj jak chcesz, dziecku pozwól dorosnąć i samemu znaleźć odpwiedzi na pewne problemy.
    • sundry Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:28
      Zupełnie z kosmosu jest to, co go ruszyło. Jeśli kogoś nie ma, to jest mu doskonale wszystko jedno. Ja bym bez dwóch zdań wolała się nie urodzić niż nie mieć rąk, nóg czy nie widzieć.
    • agnieszka_kak Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:32
      Durne takie gdynianie i przekonywania, że lepiej żyć źle, ale być żywym. Mnie tak tatuś próbował szantazowac "beze mnie to by cie na świecie nie było!". Już w wieku 12-13lat odpowiadała "to by mnie nie nie było, i co z tego? Nie zalowalabym, bo bym nie istniala". Tak samo nie miałabym traumy gdybym była abortowana albo poronienia wink.

      Sama wolałabym się nie urodzić niż nie mieć rąk.
      • nangaparbat3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:51
        > Durne takie gdynianie i przekonywania, że lepiej żyć źle, ale być żywym.

        A jednak wiekszość ludzi zyje źle, a większość żyjących źle woli żyć źle niż nie życ, ba, często walczy o życie jak tylko moze.

        Przecież wciąż nie wiemy, czym jest zycie. Nie jestem prolajferką, ale upraszczanie spraw zycia, smierci, aborcji i eutanazji, wydaje mi sie niewlasciwe.
        • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:11
          No i właśnie shellerka dokładnie to zrobiła.
          • nangaparbat3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:16
            Reszta też to robi, tylko w drugą stronę.
            • zlababa35 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:19
              Ale przynajmniej nie zakłada infantylnego wątku wink.
        • cosmetic.wipes Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:16
          nangaparbat3 napisała:

          > A jednak wiekszość ludzi zyje źle, a większość żyjących źle woli żyć źle niż ni
          > e życ,

          A pytałaś nieżyjących co wolą?
        • leyre1 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:28
          nangaparbat3 napisała:


          > A jednak wiekszość ludzi zyje źle, a większość żyjących źle woli żyć źle niż nie życ, ba, często walczy o życie jak tylko moze.
          >

          >
          A to jednak nie do konca tak jest, ludzie czesto nie maja wyboru, nie maja opcji zyc lub nie zyc, a nie maja bo inni zyjacy wiedza lepiej. Zakaz aborcji, 'ratowanie skarajnych' wczesniakow, zakaz eutanzji czy niegodzenie sie rodziny/rodzicow na odlaczenie maszyn podtrzymujacych przy zyciu.
        • z_lasu Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:40
          > większość żyjących źle woli żyć źle niż nie życ,

          Wolą, bo żyją, więc mają możność coś woleć. Rozprawianie na temat "co by wolał ktoś, kogo nigdy nie było" mało sensowne jest, nie uważasz?

          A to jak ktoś żyje w ogóle nie ma związku z wolą życia. Można mieć zdrowie, kasę, bliskich i nie chcieć żyć, a można być w obiektywnie koszmarnej sytuacji i walczyć pazurami. Nie ma reguły.
    • szarsz Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 15:45
      > czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić

      No. A jak płacze ze czterdzieści milionów potencjalnych dzieci, które nie urodziny się przez Twojego syna. Bo jego plemnik wygrał.
    • makurokurosek Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:02
      "więc mu się pytam, czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić, czy urodzić i mieć protezy, przeszczep, ale ŻYĆ.

      I to go ruszyło.
      Wbrew pozorom takie sytuacje są świetną okazją do budowania jakiegoś światopoglądu u dzieci. "

      Może w celu pociągnięcia tej dyskusji i faktycznego budowania dziecku światopoglądu przejdź się z synem do domu małego dziecka, po slamsach, w pobliżu ośrodków rehabilitacyjnych. Jednym słowem pokazać mu cały dobrostan, z bólem, cierpieniem, samotnością, odtrąceniem a nie tylko jego z jego kochającą mamusią. To co zrobiłaś to spłycenie tematu i usilne wciśnięcie dziecku swojego światopoglądu.
    • miss_fahrenheit Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:22
      suchawloszkana3 napisała:

      > mój aspergerowy syn

      Twój syn ma ZA? Takie dzieci są często bardzo logiczne.

      > więc mu się pytam, czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić, czy urodzić i mieć protezy, przeszczep, ale ŻYĆ.
      >
      > I to go ruszyło.

      A powinien go ruszyć (zwłaszcza w przypadku dziecka z ZA) brak logiki - bez świadomości nie można podejmować żadnych decyzji, to fizycznie niemożliwe. Tak skonstruowane pytanie jest nadużyciem.

      > Wbrew pozorom takie sytuacje są świetną okazją do budowania jakiegoś światopoglądu u dzieci.

      Owszem, ale budowanie światopoglądu w oparciu o emocje (bez odwołań do logiki, zwłaszcza jeśli twoje dziecko faktycznie ma ZA) jest bezsensowne, a bywa i szkodliwe.
      • suchawloszkana3 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:26
        pozwolisz, że będę mieć odmienne zdanie
        • miss_fahrenheit Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 16:31
          suchawloszkana3 napisała:

          > pozwolisz, że będę mieć odmienne zdanie

          Nie ma problemu. Nie mogę i nie chcę nikomu narzucać logicznego podejścia, ani też korzystania z niego.
    • edelstein Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:45
      Akirat w temacie aborcji kazdy sam powinien sobie poglad wyrobic.
    • elf1977 Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 17:58
      Myślę, że taka sytuacja jest abstrakcją dla jedenastolatka. A dyskusja tego typu na tym etapie życia jest bezsensowna.
    • blue_meerkat Re: aborcja a 11 latek 24.08.17, 23:16
      "więc mu się pytam, czy jakby się urodził bez rąk, to wolałby się nie urodzić, czy urodzić i mieć protezy, przeszczep, ale ŻYĆ."

      Blad logiczny i manipulacja w jednym, a do tego szkoda ze na dziecku i w imie budowania swiatopogladu. Nie mozna sie nie urodzic i tego zalowac, bo cie nie ma, wiec nie ma kto i czego zalowac. Nie ma cie i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka