Dodaj do ulubionych

Bezsenność ze stresu

31.08.17, 07:16
Nie raz zdarza mi się pobudka o nienormalnej porze typu 4.30 -5.00. Sądzę, że to stres (mimo że nie czuje się zdenerwowana wieczorem). Budzę się i włącza się gonitwa myśli, typu co jest do zrobienia, co czeka w najblizszym czssie. Nic specjalnego, zycie po prostu, typu szkola, remont, praca, studia itp wink ale coś mnie budzi i spać nie daje. Zasypiam absolutnie bez problemu ok 23. 6 godzin snu to dla mnie stanowczo za mało, potem cierpię przez cały dzień... W wakacje śpię jak dziecko, teraz 4 dzień po urlopie i już zaliczyłam pobudkę o 4.30.. A długi dzień dziś przede mną....

Miewacie takie stany/okresy w swoim życiu? Jak sobie radzicie? Pomincie farmakologię wink
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 07:29
      Stres. Też tak miewam okresowo, o tej godzinie masz wyrzut kortyzolu (stres) i dlatego się budzisz. Niestety mnie pomagają tylko środki nasenne, biorę je krótko, tydzień, dwa i się wycofuję, na ogół udaje się orzełamać wzorzec i na jakiś czas mam spokój. Próbowałam różnych innych sposobów, nie działają, pomaga tylko usunięcie źródła stresu, ale to nie zawsze się da, czasem sprawa jest skomplikowana lub wielowątkowa.
    • turzyca Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 07:57
      Bullet journal, medytacje i notatnik kolo lozka.

      Medytacje, bo ogolnie pomagaja sie wyciszyc, ja robie te najprostsze typu liczenie oddechow lub po prostu zarzucam pasujaca mi medytacje z jutuba, pani mi opowiada o chmurkach i falach i w glowie powstaje miekka wata do opatulania stresu. Liczenie oddechow to z zegarkiem w reku 4 minuty, wiec da sie to zrobic nawet w ciagu najbardziej zaganianego dnia.

      Bullet journal pozwala na zapanowanie nad tysiacem roznoterminowych zadan, mam cele bardzo dlugofalowe, sredniofalowe, krotkofalowe i natychmiastowe czyli strone na przyszlosc kilkuletnia, cele na rok, rozpiske na polrocze, szczegolowa rozpiske na miesiac - dwie strony, jedna ze wszystkimi dniami (urodziny i inne przewidziane terminy), druga z czterema tygodniami oraz miejscem ogolnym, a potem smietnik w postaci list codziennych, do odhaczania (nauczylam sie tego od chlopa, to jest genialne), tam wpisuje tez wydarzenia z dnia. Wieczorem siadam i planuje nastepny dzien. Moj bullet journal nie jest taki fancy, jak to co mozna zobaczyc w sieci, jest po prostu zagryzmolonym zeszytem, ale spelnia swoje zadanie, przemyslalam wszystko, moge spokojnie spac.

      A jak sie budze o 4 rano i nadal mam gonitwe mysli, to wlaczam lampke z czerwonym swiatlem (wazne, czerwone swiatlo czyli takie jak o zachodzie slonca usypia), zapisuje w notatniku co mnie obudzilo i probuje z powrotem usnac. Zazwyczaj sie udaje, bo skoro jest zapisane, to nie musze o tym juz myslec.
      Gorzej ze czasem rano za chiny nie moge zgadnac, o co mi chodzilo, gdy o 4 rano pisalam "filizanka". big_grin
      • kotagus Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 09:02
        Twoje rady są absolutnie genialne!!!! Stosuje już oczywiscie planery, listy zakupowe itp. Planery na najwyzej 3-6miesiecy (w mysl zasady, chcesz rozsmieszyc pana boga, powiedz mu o swoich planach..), na dluzej boje sie cos planować. List codzinych mam tyle w kalendarzu, że czasem nie mogę przeczytać jaki dziś dzieńwink Jestem w ogóle osoba maniakalnie zorganizowaną i czasem mam wrażenie, że to o tym ciągle myślę, daje mi złudne wrażenie kontroli nad życiem. Przykład z wczoraj. Następny wtorek, wolne w pracy, ale milion rzeczy do załatwienia (priorytet nisko-średni, ale dla mnie istotny) I mąż mi robi woltę i zamawia na ten dzień machera od instalacji, "bo przecież masz wolne w pracy". Wiem, że to ważne i pewnie ważniejsze niż to co miałam poplanowane, ale ta zmiana wymusiła 3 telefony z przekładanie różnych wizyt i spotkań, i poczucie, że mam "niepoukladane"...Jakos nie mogę mieć na to lużnego spojrzenia..

        Ps. W notesie "Co mnie dziś obudzilo" miałabym pewnie wpisane "siku" wink)
        Ps2. A'propos filiżanki. Pamiętam taki dowcip. Studenci na LSD odkryli "prawdę zycia", cała mądrość tego świata. Stwierdzili że to bardzo ważne i że koniecznie muszą to zapisać dla potomnosci. Napisali, schowali. Rano na trzeźwo przeczytali- sąsiad jest głupi wink
        • pade Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 10:40
          Z tego co piszesz wynika, że żyjesz w napięciu, niekoniecznie stresie.
          Nie chcesz niczego zapomnieć, chcesz mieć wszystko poukładane, zaplanowane i wykonane. To jest zrozumiałe, pomaga ogarnąć dużą listę obowiązków, ale generuje napięcie.
          Ja do porad Turzycy, które sama stosuję, tylko ich nie nazwałam, dodałam zmianę podejścia, nastawienia. Tzn. wprowadziłam elastyczność i taki dialog, który uspokaja mnie w razie zmiany planów, jak również wtedy, gdy o czymś zapomnę albo czegoś nie wykonam. Czyli odpuszczanie.
          Na redukcję napięcia pomaga ciepła kąpiel z dodatkiem olejków np. z lawendy, masaż barków, joga, albo ćwiczenia rozciągające. Pomaga wygadanie się, wypłakanie jeśli jest co wypłakać i szybki marsz (najlepiej wieczorem).
      • nangaparbat3 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 17:11
        >>>zapisuje w notatniku co mnie obudzilo i probuje z powrotem usnac. Zazwyczaj sie udaje, bo skoro jest zapisane, to nie musze o tym juz myslec.
        A to genialne.Musze naszykowac notatnik smile
    • 1234wxyz Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 08:03
      Mam tak ale tylko w rzeczywiscie stresujacych sytuacjach. Radze sobie usuwajac zrodlo stresu ale nie stresuje mnie codziennosc typu remont czy studia. Za samoistne budzenie sie o 5 duzo bym dala bo wstaje wtedy do pracy big_grin
    • mamablue Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 08:23
      Też tak mam. I dobiła mnie wiadomość, że osoby z takim przerywanym snem częściej zapadają na Alzheimera sad
      • milka_milka Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 08:43
        Nie przejmowałabym się nadmiernie, ostatnio przeczytałam, że picie herbaty z cytryną też może podwyższać przwdopodobieństwo Alzheimera.
        • mamablue Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 08:49
          Ooo, to podwójnie zagrożona jestem wink
      • nangaparbat3 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 17:04
        Moja babcia tak sie budziła noc w noc, zmarla mając 94 i jedyne, co w ogóle jej nie wysiadlo do samego końca, to umysl smile W dzień przed śmiercią (uż wtedy nie wstawala, miala raka i bardzo słabe serce) przeczytała rano "Wyborczą" i obejrzala w teatrze telewizji "Do piachu" Rózewicza.
    • lauren6 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 08:57
      Mnie pomogła zmiana pracy wink
    • aagnes Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 10:47
      "szkola, remont, praca, studia "
      Dla mnie taki zestaw to sa tworki. obecnie imam prace i remont i jestem na skraju załamania nerowego, jak zaraz dojdzie szkola i remont sie nie skonczy to przenosze sie do mamusi smile idz do lekarza, nawet pierwszego kontaktu i popros o cos na sen na recepte, te suplementy, paraleki to badziewie, juz lepiej napic sie rumianku przed snem.
      • lucky80 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 15:28
        o rany. Mam podobnie. Chyba się stresuję przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego i gonitwy praca-szkoła-zajęcia dodatkowe-wizyty lekarskie-etc...
        Spróbuję z tym plannerem, moze mi to pomoże. Jak nie, chyba się udam do internisty albo psychiatry. Bo też kładę się koło 23 od ok 5 już zaczynam się wybudzać...
        • chlodne_dlonie Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 16:59
          Hmm..od 23 do 5 to jest sześć godzin..ja rozumiem, że dla kogoś, kto zwykł sypiać dłużej (i mógłby sobie na to pozwolićwink ), to może być krótko, ale w sumie, dla dorosłego człowieka, czy to aż tak mało..?
          Ja też zazwyczaj właśnie tyle sypiam - co prawda od północy (około, poślizgi się zdarzają) do ok. 6-6.30 i o ile nie zaliczę 'po drodze' jakiegoś wybudzenia (zdarza mi się w okresach jakiś większych stresów niestety), to zaliczam noc do udanych i funkcjonuję bardzo dobrze. W łatwiejszym zasypianiu (czasem wręcz 'w locie' wink ) wydatnie pomaga mi regularne pływanie i ogólnie sport - staram się ruszać min. 5-6 razy w tygodniu, latem praktycznie codziennie - wzmiankowany już basen, tenis, rower lub rolki. Bardzo polecam, zasadniczo na wszystko wink smile
          • yuka12 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 23:55
            Ja po 6 godzinach jestem mocno niewyspana. Po prostu jednym to wystarcza (mialam taka kolezanke- sypiala 5-6 godzin i swietnie funcjonowala), innym - nie. Ja musze spac PRZYNAJMNIEJ 9 godzin, porzadnie, bez pobudek. Inaczej po prostu okolo czwartku padam na twarz, nawet nie w przenosni.
    • nangaparbat3 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 17:09
      Tak miewam, jesli dopada mnie jakiś stres, zwlaszcza nieuswiadamiany. Staram sie zrozumieć, czego sie boję nazwać to, i przypominam sobie, że to samo za parę godzin nie będzie już takie straszne. czasem zasypiam prawie od razu, jesli nie udaje sie, czytam - jak ognia unikam lezenia z poczuciem, że chce zasnąć, a nie mogę. W skrajnych, zresztą bardzo rzadkich, wypadkach, wstaje i zajmuje sie czyms, zapominajac o spaniu.
    • berdebul Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 18:19
      Nie, ale od paru lat mam notesik. Notesik pozwala zorganizować życie od studiów, przez pracę, dom, gotowanie, jadłospis, zakupy itd. Wszystko mam w listach to do, rozpisane na dzień/tydzień/miesiac/rok/plany na kolejne lata. Przestałam się stresować, że zapomnę/ominę. wink
    • zuzi.1 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 23:38
      A co jest przyczyną tej tak mocno rozwiniętej chęci kontroli wszystkiego w szczegółach? O czym chcesz zapomnieć, dlaczego w taki sposob chcesz zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa? Imo terapia i poszukanie co cie w duszy uwiera. Miałaś trudne dzieciństwo czy jakies traumatyczne przeżycia w zyciu, zastanów się co cie gryzie w środku, ze próbujesz sobie zapewnić emocjonalny spokój pelna kontrola zycia? Zycie to ciag zdarzeń, nie można go tak nadmiernie kontrolować, bo popadniesz przez to w chorobę. Terapia plus nauka relaksowania sie i ograniczenie kontroli.
    • yuka12 Re: Bezsenność ze stresu 31.08.17, 23:59
      Nie wiem, jak pomoc. Sama mam powazne problemy ze spaniem juz ponad pol roku, a od 2-3 miesiecy potrafie sie budzic ok 2 w nocy i potem meczyc sie, zeby zasnac ponownie. Moge sobie caly dzien spedzic na dworze, nie pic kawy czy herbaty caly dzien i relaksowac sie, a i tak nie sypiam. U mnie skonczylo sie chwilowym odpoczynkiem od pracy i studiow i wsparciem medycznym, co bedzie dalej- zobaczymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka