Dodaj do ulubionych

Klinika na Starynkiewicza-pytanie

IP: 194.92.199.* 22.03.02, 15:38
Witam wszystkich, przeczytałam wszystkie wątki na tym forum i musze powiedziec,
ze poczułam wielką ulgę. Może to zabrzmi okropnie, tak jakbym sie cieszyła, ze
nie jestem sama z tym problemem. Ja dopiero zaczełam robić badania i już wiem,
że bedą problemy, ale czuje sie zagubiona w tym wszystkim. Próbuję zrozumieć,
co znaczą te wszystkie groźnie brzmiące diagnozy i próbuję się jakoś odnaleźć w
publicznej służbie zdrowia. Nie jest to łatwe, bo od kilku lat co najmniej nie
korzystałam z niej w ogóle. Mój mąż uparł się na Klinikę na Starynkiewicza i w
zwiazku z tym mam prośbę do tych dziewczyn, które tam właśnie się leczą.
Napiszcie mi o swoich doświadczeniach, poradźcie co robić, zeby sie nie
wsciekac na panujący tam balagan i błagam, może jest ktoś, komu właśnie tam
pomogli. Czekam z nadzieją na odpowiedzi na forum albo na prv mysza31@gazeta.pl
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka