kruella83
01.09.17, 21:00
Wiem , że ematka broni zaciekle alimentowanych dzieci i ich matek, ale spójrzmy na to z drugiej strony. Jest sobie córka i ojciec. Córka problemowa , nie uczy się , wagaruje, od nauki woli chłopaka i imprezy, przerywa szkołę idzie do innej również jej nie kończąc i tak sobie żyje nie ucząc się i nie pracując. Ojciec się wkurza i składa o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego. Za 2 miesiące przychodzi odpowiedź, że córka już zapisana do liceum zaocznego . Jak myślicie , czy sąd weźmie tą nagła chęć do nauki pod uwagę? Czy z góry skazany na oddalenie pozwu . Dziewczyna ma 20 lat