Dodaj do ulubionych

Wyłudzanie alimentów

01.09.17, 21:00
Wiem , że ematka broni zaciekle alimentowanych dzieci i ich matek, ale spójrzmy na to z drugiej strony. Jest sobie córka i ojciec. Córka problemowa , nie uczy się , wagaruje, od nauki woli chłopaka i imprezy, przerywa szkołę idzie do innej również jej nie kończąc i tak sobie żyje nie ucząc się i nie pracując. Ojciec się wkurza i składa o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego. Za 2 miesiące przychodzi odpowiedź, że córka już zapisana do liceum zaocznego . Jak myślicie , czy sąd weźmie tą nagła chęć do nauki pod uwagę? Czy z góry skazany na oddalenie pozwu . Dziewczyna ma 20 lat
Obserwuj wątek
    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:03
      kruella83 napisał(a):
      >
      . Ojci
      > ec się wkurza i składa o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego. Za 2 miesiące p
      > rzychodzi odpowiedź, że córka już zapisana do liceum zaocznego .

      Ucząc się w liceum zaocznym można pracować. Jest to do wygrania.

      Xsioonc
    • moni_kaw Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:05
      Zależy czy adwokat Pana się wykaże ; sprawa jest teoretycznie do wygrania ( możliwość zarobkowania przy nauce zaocznej)
    • wiosennaburza1 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:07
      Ostatnio spotkałam kumpla z dawnych lat. pożalił się, że osiemnastoletnia córka oblała maturę i podała go o alimenty. bo zamierza zaocznie. a ona go okłamała, że maturę zdała - on się dowiedział i płacić alimentów nie zamierza. bo to oszustka i matka ją buntuje.
      zakończyłam rozmowę tak szybko jak się dało. młodość jest głupia. młodość popełnia błędy. a rodzice powinni być obok i wyciągnąć pomocną dłoń. co innego czterdziestoleni wiecznie poszukujący młodzieniec/ co innego głupie dwudziestolenie wierzące, że świat jest ich. dwudziestolatek ma prawo do błędów. tak uważam.
    • zawsze-w-drodze Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:08
      A córka problematyczna bo? Nie uczy sie, wagaruje, bo? Tatuś wie cokolwiek, czy od lat robi za bankomat i córka mu kalafiorem zwisa?
      • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:36
        Nie wiem dlaczego problematyczna, chyba taki typ. Ale czy każdy dzieciak rozwiedzionych rodziców musi mieć problemy z nauką i brakiem ambicji? Jej matka ma studia jakieś kursy, myślę że ja motywowała nie raz do nauki , tak samo ojciec . Nie ma tam jakiejś patologii
        • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 22:55
          Samo rozstanie się rodzicow i to co je poprzedziło jest swego rodzaju patologią, a juz na pewno utrudnieniem rozwoju dziecka. Nic o niej nie wiesz, ale kasy byś ja chciała pozbawić. To takie sobie.
          • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 23:02
            "Samo rozstanie się rodzicow i to co je poprzedziło jest swego rodzaju patologią, "

            Dość"odważne" stwierdzenie w miejscu, w którym jakaś połowa ma za sobą rozwód. Niektóre więcej niż jeden wink
            • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 23:05
              Ja też mam za soba rozwód. Inaczej bym tego nie napisała.
              • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 23:10
                Czyli uważasz sytuację swojej rodziny za patologiczną? Hmmmm. Ok. Twoje prawo.
                • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 23:21
                  Masz z tym problem? Ja nie. Nie mam cienia wątpliwosci, ze dzieciom rozwiedzionych rodzicow jest trudniej niz rodzicow dogadujących sie z soba, szanujacych i wspierajacych sie nawzajem i zyjacych razem. Córki mające ojcow na co dzień na ogol sa pewniejsze siebie i lepiej sobie radzą (to oczywiscie tylko obserwacja, ale na naprawdę dużej próbie).
                  • satoja Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 01:06
                    najgorsza patologia to być ze sobą w złym związku i trzymać w takim syfie dzieci.
                    rozwód to często ucieczka OD patologii.
                    statystycznie tych związków "dogadujących sie z soba, szanujacych i wspierajacych sie nawzajem i zyjacych razem" rodziców wcale tak dużo nie występuje w przyrodzie.
                    • volta2 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 01:28
                      tak dużo nie występuje w przyrodzie.

                      pocieszaj sięsmile
                      • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:54
                        To nie jest pocieszenie, tylko prawda.
                    • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:18
                      Zgadzam sie z każdym Twoim slowem.
                      Jednocześnie wiem, że rozwód, nawet najlagodniejszy, nie jest dla rozwoju dziecka obojetny. w kazdym razie w naszym społeczeństwie.
                    • black.sally Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:56
                      satoja napisała:

                      > najgorsza patologia to być ze sobą w złym związku i trzymać w takim syfie dziec
                      > i.
                      > rozwód to często ucieczka OD patologii.
                      > statystycznie tych związków "dogadujących sie z soba, szanujacych i wspierajacy
                      > ch sie nawzajem i zyjacych razem" rodziców wcale tak dużo nie występuje w przyr
                      > odzie.



                      A ja mogę powiedzieć, że na odwrót.
                      Wszyscy moi znajomi tworzą udane związki.
                      Samotną matkę znam jedną i z córką ma problemy, ale nadal wmawia sobie, że nie. I dwie pary po rozwodzie tylko znam.
                    • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:07
                      Wyraz patologia pochodzi od wyrazu cierpienie, nie od wyrazu syf.
                  • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:18
                    "Masz z tym problem? "

                    Mam problem z uogólnianiem.
                    Żyję w rodzinie rekonstruowanej, dzieci, które wychowujemy są bardziej zadbane i poukładane wewnętrznie, mają większe wsparcie niż wielu ich rówieśników z tzw. "pełnych rodzin".
                    I nigdy nie myślałam o naszej rodzinie jako o dotkniętej patologią w jakimkolwiek sensie.
                    • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:56
                      OK, przesadziłam ze slowem, cokolwiek ono znaczy. Jednak jedno jest pewnie: rozwod rodziców to nie jest dla dziecka kaszka z mleczkiem. Nawet najłagodniejszy.
                      • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:24
                        "Jednak jedno jest pewnie: rozwod rodziców to nie jest dla dziecka kaszka z mleczkiem. Nawet najłagodniejszy."

                        Zgadzam się. Jednak uważam, że nie ma sensu demonizować tego wydarzenia. Bardzo często więcej szkody robi dziecku traktowanie gonie jak wiecznie pokrzywdzonego, bo "z rozbitej rodziny". Dziecko uczy się wykorzystywać ten argument i stosuje go do wyjaśnienia własnych błędów, własnego lenistwa, itd.
                        • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:32
                          Też się rozpedzasz.
                          Tu rozmawiamy o traktowaniu corki przez ojca po rozwodzie. Informacje mamy zadne - że dziewczyna sie nie uczy, wyprowadziła sie od matki, domaga się alimentów, zapisala się do zaocznej szkoly sredniej.
                          Nie wiemy nic, ale to nic o je rzeczywistej relacji z ojcem - na przyklad. Nie wiemy nic o jej relacji z matką. Nie wiemy, czy nie ma problemow zdrowotnych, też psychiatrycznych, ktore dotykaja mnostwa mlodych kobiet. Ni nie wiemy, a interpretujemy:
                          1. przyczyny niepowodzen dziewczyny to lenistwo.
                          2. zapisala sie tylko po to, by wyludzic kasę.

                          Na jakiej podstawie????
                          • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:37
                            "Też się rozpedzasz. "

                            To się nie odnosiło do tego konkretnego przypadku.
                            Nie wiemy jak tutaj wyglądają relacje dziewczyny z rodzicami, jaka jest jej sytuacja zdrowotna, stan emocjonalny, itd.
                            Niżej napisałam, że rodzice znają swoje dziecko i wiedzą skąd pomysł na liceum zaoczne.
                            • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 20:32
                              >>>Niżej napisałam, że rodzice znają swoje dziecko i wiedzą skąd pomysł na liceum zaoczne.

                              Pogubiłam się. Jacy rodzice?
                              • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 01:45
                                "Pogubiłam się. Jacy rodzice?"
                                Odnosząc się do tego konkretnego przypadku - rodzice tej dziewczyny oczywiście.
                                • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 11:30
                                  A gdzie masz jakąś informacje na ten temat? jacy rodzice? Czy tu sie wypowiada matka dziewczyny? Nawet nie ojciec, tylko jego pełna troski siostra.
                      • jolinka102 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 17:31
                        Nie przesadzilas, moze brzmi to brutalnie, ale wedlug nauk socjologicznych rozpad rodziny jest nazywany patologia. Kwestia tego, ze niektorzy jak slysza ,,patologia" to przed oczami maja zaniedbane dzieci alkoholikow.
                        • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 02:00
                          "Nie przesadzilas, moze brzmi to brutalnie, ale wedlug nauk socjologicznych rozpad rodziny jest nazywany patologia."

                          "Warto przy tym zastrzec, że w społecznym odczuciu również inne zjawiska traktowane są jako zło, np. rozwody, a tym samym niepełność rodzin, prostytucja, czy społeczne nieprzy-
                          stosowanie dzieci. Również niektórzy badacze uważają za uzasadnione włączanie
                          ich do obszaru patologii społecznej. Wydaje się jednak, że tego typu zjawiska nie są
                          stricte patologiczne, a tylko często są skutkiem nagromadzonego w rodzinie "

                          Zwracam uwagę na zwrot "niektórzy badacze" oraz ostatnie zdanie.
                          • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 11:35
                            Kak zwał tak zwał. Ponieważ jestem rozwiedziona, a oprócz tego przez 20 lat w pracy mam do czynienia z mlodziezą wychowywaną w rozbitych/rekonstruowanych rodzinach, powiem Ci jedno: dziecko wychowywane bez stalego kontaktu i pozytywnych więzi z obojgiem rodzicow i ich rodzinami (a tak, wszyscy sa wazni, babcie i dziakowie, ciotki , wujowie i kuzyni) stoja na jednej nodze (przy zalozeniu, ze z jednym z rodzicow i jego rodzina jest OK).
                • 1234wxyz Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 10:37
                  "Czyli uważasz sytuację swojej rodziny za patologiczną?"

                  To pytanie zawiera odpowiedź.
                  Sytuacja RODZINY. Jeżeli rodzina się rozpada, to oczywiście że dla RODZINY jest to sytuacja patologiczna.
            • ichi51e Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 08:44
              No ale prawdziwe. Z tym ze dzieciak ktory zyl w zwiazku rozpadajacym sie tez mial w plecy (jak juz szukamy patologii) jak nie patrzec mialo pod gorke
          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 05:49
            Hmm, a skąd wynika, że rozstanie rodziców poprzedziła jakaś sytuacja, która wpływa źle na rozwój dziecka? Nie każdy musi rozwodzić się po wielkich kłótniach. Z postu nawet nie wynika, że rozwód miał miejsce, jak ona jeszcze była dzieckiem. No i ostatnie- mnóstwo ludzi studiuje zaocznie, pracuje i kończy szkoły w terminie. Co innego dziecko szkolne, a co innego dorosła osoba, która wyraźnie nie ma pomysłu na siebie, a fakt rozpoczęcia szkoły jedynie na potrzeby toczącego się procesu raczej nie będzie działać na jej korzyść.
            • biceps_of_steel Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 09:08
              Pani Mecenas, a nie jes tak ze jak ktos sie uczy, to ma od rodzica alimenty do ukonczenia 26 lat?
              • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 09:18
                To zależy smile
                • martishia7 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:18
                  big_grin <lubię to>
                  • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 13:44
                    Martishia7, jako koleżanka po fachu wiesz, że to klasyczna odpowiedź prawnika wink
                    • martishia7 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 11:04
                      Dlatego się obśmiałam wink
              • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:07
                "a nie jes tak ze jak ktos sie uczy, to ma od rodzica alimenty do ukonczenia 26 lat?"

                Jeśli uczy się w systemie stacjonarnym - tak, o ile dziecko nie posiada źródła dochodów.
                W systemie niestacjonarnym - nie, gdyż z założenia ten system przeznaczony jest dla osób pracujących.
                • basiastel Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 13:55
                  Nawet jeśli się uczy stacjonarnie, to alimenty dostanie tylko wtedy, gdy rodzica na nie stać. Prawo już dość dawno zostało zmienione i nie ma bezwzględnego obowiązku alimentacyjnego na dzieci 18+.
            • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:13
              > Hmm, a skąd wynika, że rozstanie rodziców poprzedziła jakaś sytuacja, która wpł
              > ywa źle na rozwój dziecka? Nie każdy musi rozwodzić się po wielkich kłótniach.

              Zdrowa kłótnia często lepsza niż ciągnące się napiecie. Mysmy sie nie klócili.
              >>>fakt rozpoczęcia szkoły jedynie na potrzeby toczącego
              > się procesu
              raczej nie będzie działać na jej korzyść.

              Ale to jest interpretacja, a nie fakt.
              • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 13:49
                Kluczowe jest tu słowo zdrowa smile a jeśli z daty rozpoczęcia nauki będzie wynikać, że miało ono miejsce już po otrzymaniu pozwu, raczej nie będzie trudno powoływać się na to, że miało charakter pozorny i nastawiony na zagrywki rodzinne.
    • rysiowa85 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:17
      jeśli zaocznie to moze podjąc pracę wiec chyba wygaśnie
      Ale to żadna druga strona, dziecko nie jest wrogiem taty a tak jest przez niego traktowane (córka popełnia błędy i większosć rodziców stara sie wspierać dzieci w takiej sytuacji, ten ojciec tylko chce sie odciać od córki i jej błędów. Gdyby dziewczyna była z pełnej rodziny i mieszkała pod dachem ojca to pewnie by jej z domu nie wyrzucił i nie kazał sie samej utrzymywać. Wszyscy znani mi zaoczni studenci mieszkali u rodziców/byli utrzymywani przez nich przez pierwsze lata - ale ja tez bardzo mało znałam studentów zaocznych studiów więc może rzeczywiscie jest regułą że sami sie utrzymują w pełni)
    • baltycki Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:20
      "Sąd ocenia indywidualnie naukę i postawę każdego uprawnionego. Nie ma tu żadnych ram ani ogólnych kryteriów. Jeśli syn nie zdaje, bo nie chodzi do szkoły, każdy sąd oceni to tak samo – jako brak chęci do nauki i do osiągnięcia samodzielności."
      www.eporady24.pl/obowiazki_alimentacyjne,pytania,3,16,7093.html
    • ginger.ale Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:31
      "Ojciec się wkurza i wnosi o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego."

      Bo to zła kobieta była, ta córka, niech sobie teraz radzi wyludzaczka tatusiowych diengów! A matka córki, też pewnie zła kobieta, niech sobie radzi z córką. Ich problem, misio czysty jak łza zapewne. Przecież płacił, jak się lepiej uczyła, a jak nie chce się uczyć, to niech też nie je.
      • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:39
        Dziewczyna ma 20 lat i mieszka z chłopakiem , więc podjęła decyzję o samodzielnym życiu , niech więc to samodzielne dorosłe życie sama sobie finansuje idąc do pracy , ale to moje osobiste zdanie i jestem ciekawa opinii innych
        • wiosennaburza1 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 21:54
          a moje zdanie jest inne. dwudziestolatki są nieodpowiedzialne,piszę to z perspektywy przeżytych lat. bywają niesamowicie dzielne i karne, a na ogół potrzebują wsparcia rodziców. bo już im się wydaje, że są dorośli, a błędy popełniają typowo szczeniackie. bardzo groźny okres. bywa pięknie, bywa trudno. ale jeśli jest trudno - rodzic ma być wsparciem.
          ostatnio moja znajoma nie przeprowadziła się do stolicy. tam czekał intratny kontrakt. mieszkanie służbowe i widoki na taką przyszłość o jakiej nawet nie myślę. została, bo ma dziewiętnastoletniego syna który tu ma swoje życie.dziewczynę i szkołę. stwierdziła, że jej czas był i będzie za chwilę. teraz jest czas młodego i ona zrobi wszzystko , aby m pomóc/nie utrudniać.
          • zosia_1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 00:07
            " dwudziestolatki są nieodpowiedzialne" wypraszam sobie, miałam 19 lat i byłam odpowiedzialna, odkąd skończyłam średnią szkołę
            • wiosennaburza1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:40
              ależ ja też w wieku dziewiętnastu lat utrzymywałam się sama. co nie zmienia faktu że ten wiek ma jeszcze prawo do błędów i głupstw. tak uważam. i jeszcze w tym wieku rodzice powinni pomóc. to też tylko moje zdanie, nie musisz się zgadzać.
          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 05:59
            Ja byłam odpowiedzialna i mimo, że rodzice mnie utrzymywali, wiedziałam że kasa z nieba nie spada i jeśli zdecydowałam się na dalsza naukę, to mam się uczyć. Moj brat po skończeniu zawodowki poszedł do pracy jako 18-latek- tak zdecydował, pracuje do dziś i jest odpowiedzialny. Mój narzeczony musiał od razu po maturze iść do pracy, bo rodzice się rozwiedli i w domu się nie przelewalo. Wiele osób wyjeżdża na studia daleko od domu, nawet za granicę i nie oglądają się na kasę od rodziców. Nie rób z 20-latków jakichś dziubdziusiow, które ledwie są w stanie same jeździć autobusem. Postawa twojej koleżanki dla mnie niezrozumiała. Kluczowe jest stwierdzenie: on ma tu swoje życie. Swoje, nie jej. Dla mnie układanie sobie życia pod 19-latka nie jest zdrowe. Mam nadzieję, że mu do garnków nie zagląda.
            • wiosennaburza1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:43
              nie musisz mieć nadziei, to wyjąkyowo samodzielny dziewiętnastolatek. a koleżankę szczerze podziwiam: zdecydowała się chwilę poczekać i nie burzyć nieledwie dorosłemu synowi poukładanego życia. mam nadzieję, że w podobnej sytuacji schowam w kieszeń swoją wygodę i postąpię podobnie, jeśli sytuacja będzie tego wymagać.
              • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:02
                Skoro jest wyjątkowo samodzielny, to dlaczego wyjazd matki miałby mu burzyć życie? Coś mi się wydaje, że tylko w głowie twojej koleżanki sytuacja wymagała jej obecności. Oby jej "za chwilę" nie doskwierał syndrom pustego gniazda...
          • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:33
            Jako 20-latka sama się utrzymywałam i do głowy nie przychodziło mi życie na koszt rodziców, bo to oznaczało dla mnie podporządkowanie się ich zasadom. A ja chciałam być wolna.
            • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:59
              No tak, niektorzy rodzice uwazają, że utrzymywanie dzieci daje im prawo do pozbawiania ich osobistej niezalezności. W Polsce to nawet powszechne.
              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:05
                nangaparbat3 napisała:

                > No tak, niektorzy rodzice uwazają, że utrzymywanie dzieci daje im prawo do pozb
                > awiania ich osobistej niezalezności. W Polsce to nawet powszechne.
                >

                Fakt ale z drugiej strony polskie prawo zmuszajace rodzicow do utrzymywania doroslych (czesto bardzo mocno) dzieci przyklad do tego reke. Trudno podejmowac niezalezne decyzje nie majac niezaleznosci finasowej. Trudno tez dawac taka niezaleznosc finansujac druga osobe zarobionymi czesto ciezko pieniedzmi.
                • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:16
                  Czasem trudno, czasem nie. Zalezy jak sie wychowywało wczesniej.
                  • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:22
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Czasem trudno, czasem nie. Zalezy jak sie wychowywało wczesniej.
                    >
                    Nie wszystko zalezy od wychowania, a takie myslenie i zazwyczaj mowienie to tez forma presji. Wiesz, my cie wychowalismy tak i tak a ty teraz podejmujesz decyzje nie po nasze mysli, no ale ok i to nastepuje jednak niezadowolenie, ktore sie czuje.
                    Doroslosc to prawa i obowiazki, dorosly czkowiek uczacy sie powienien miec pomoc ale uwarunkowana i nie calkowicie pokrywajaca wszystkie potrzeby. Najlepszy jest chyba mix - czesc rodzice, czesc panstwo i czesc (ta wieksza) samodzielnie.
                • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:18
                  "Trudno podejmowac niezalezne decyzje nie majac niezaleznosci finasowej. Trudno tez dawac taka niezaleznosc finansujac druga osobe zarobionymi czesto ciezko pieniedzmi."

                  Dokładnie. Mohe pieniądze - moje zasady. To raczej logiczne. Nie wyobrażam sobie dawania zarabianych przeze mnie z jakimiś wysiłkiem pieniędzy osobie, która za te pieniądze kupuje np. alkohol czy papierosy albo inne rzeczy, które są doskonale zbędne. Zwłaszcza jeśli to osoba pełnoletnia i może sama na to zarobić.
                  I nie rozumiem jak można czuć się komfortowo wisząc finansowo na innych.
        • ginger.ale Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 22:01
          Jakoś w pierwszym poście tego nie było. Może odpowiedzi nie po linii.
          Nie ma nic na temat tego czy i jak tata rozmawiał z córką, co jej radził, tylko "wkurzyl się i chce odciąć kasę, bo po co toto ma mieć jakąś pomoc".
          • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 22:12
            Rodzice rozmawiali z dzieckiem zapewne tak samo jak każdy z nas w takiej sytuacji. To jest chyba logiczne , że żaden rodzic nie chce żeby jego dziecko zakończyło edukację na gimnazjum. No ale cierpliwość się chyba kiedyś kończy, nie można wszystkich błędów tłumaczyć młodym wiekiem , są pewne granice , 20 lat to już nie dziecko które można usprawiedliwiać dojrzewaniem ,młodzieńczym buntem . 20 lat to wiek kiedy idziemy na studia , wyprowadzamy się do innego miasta, idziemy do pracy . Rodzice mogą pomóc owszem , ale czy muszą?
            • miss_fahrenheit Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 22:23
              kruella83 napisał(a):

              > Rodzice mogą pomóc owszem , ale czy muszą?

              Nie muszą. Nie ma prawnego wymogu bycia dobrym rodzicem.
              • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 06:03
                Dobry rodzic może pomagać na różne sposoby, nie tylko poprzez sponsorowanie dziecka. Zresztą każdy ma swoje granice pomocy. Jak by laska po pijaku sobie dziecko zrobiła, to ma do ojca na utrzymanie trafić, żeby nie okazał się tym złym?
                • asia_i_p Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 07:10
                  A gdyby twoja córka zjawiła się w ciąży i bez pracy, a ty machnęłabyś jej Kodeksem Rodzinnym i gadką o odpowiedzialności, to czułabyś się dobrą matką? Ja nie.
                  • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 07:37
                    Pomiędzy wzięciem dorosłej osoby na utrzymanie a machnieciem krio i zatrzasnieciem drzwi przed nosem nie ma już żadnych innych opcji? A gdyby przyjąć, że ta córka wcześniej przez pewien czas nie miała kontaktu ze mną i dopiero w ciąży sobie przypomniała o mnie jako źródle dochodu? Nie zgadzam się, że rodzic zawsze musi być idealny i przymykac oko na kazda głupotę dziecka, nawet wtedy gdy tak naprawdę nie ma na to wpływu ze względu na to, że dziecko jest dorosłe- bo inaczej zostanie okrzyknięty złym rodzicem.
                    • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:22
                      nie chodzi o okrzyknięcie, tylko o miłość - jeśli nawet nie do dziecka, to do wnuczęcia
                      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 13:58
                        Miłość do dziecka powinna być mądra, a nie ograniczać się do dawania kasy bez refleksji. Rodzic to nie bankomat. Matka, która synowi narkomanowi nie daje na dragi, też jest złą matką? Jak ktoś napisał powyżej- dorośli ludzie sami sobie finansuja imprezy, picie i fajki.
                        • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 20:38
                          Hola hola, Asia nie pisala o synu-narkomanie, tylko o corce w ciąży.
                          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:04
                            Mogą być różne sytuacje, wymagające sponsorowania przez rodziców. Poniżej ktoś napisał, że powinno się zawsze wspierać dzieci, bez względu na wszystko, zwłaszcza te trudne z problemami. Już widzę te dzielne matki wspierające synka, który np. je bije po pijaku.
                          • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:08
                            Ale córka w ciąży obecnie całkiem niezły start ma. Kosiniakowe, becikowe, 500+, alimenty. To całkiem sporo na ułożenie sobie życia. Można pomóc ale nie utrzymywać. Bo zakładam, że mówimy o 20 latce a nie 15-18 latce?
                            20 latka powinna mieć już zdaną maturę i być na studiach. A skoro uznała, że jest na tyle dorosła, żeby uprawiać seks - to powinna być na tyle dorosła aby ponieść konsekwencje. Pomoc to nie wyręczenie.
                            • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 08:04
                              >>20 latka powinna mieć już zdaną maturę i być na studiach.

                              A my powinnysmy zajmowac sie czymś pozytecznym, a nie siedzeniem na forum.
                          • peonka Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 10:59
                            Nanga, a córka w ciąży zawsze jest fajna i trzeba ją wspierać bez względu na wszystko? Kochac można, jasne, ale finansować jej wybory życiowe?
                            Mam na FB lokalną grupę oddam-przyjmę (mieszkam w UK). Dziewczyna pisze tu ostatnio: mama dała mi ultimatum, że jeśli do 9 września nie znajdę pracy, wyrzuci mnie z domu i zawiadomi opiekę społeczną.
                            Dziewczyna ma 22 lata, trojkę dzieci. Na zdjęciach tatuaże, pełno wyjść na miasto, imprezy w stylu emo, alkohol i fajki. Serio dziwisz się matce, że nie ma ochoty finansować życia towarzyskiego córki i jej trójki dzieci?
                            Pracę tutaj można znależć w 2 dzień, a dziewczyna od tygodnia kręci nosem, żadna się nie nadaje... co zrobić? Bezwarunkowo kochać i wspierać?
                • miss_fahrenheit Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 11:25
                  sundry napisała:

                  > Dobry rodzic może pomagać na różne sposoby, nie tylko poprzez sponsorowanie dziecka.

                  Owszem, choć jak na razie widać, że rodzice nawalili w kwestii wychowania.
                  • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 11:34
                    Jak ja kocham te forumowe wyroki- znamy jedynie wycinek sytuacji, a już wiesz, że rodzice nawalili. Może wyślę ci opis jakichś swoich dolegliwości, a ty stwierdzisz, na co jestem chora- bo jasnowidzenie masz opanowane.
                    • miss_fahrenheit Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 12:00
                      Przecież jasno jest napisane, że "córka jest problemowa (...)" itd. Sądzisz, że rodzice nie mieli na to wpływu? Oczywiście, istnieje możliwość, że autorka mija się z prawdą w ocenie córki, ale wtedy wątek już zupełnie traci sens.
                      Do wyciągnięcia wniosków z przesłanek wystarczy logiczne myślenie. Do diagnozowania twoich dolegliwości potrzebna byłaby wiedza medyczna, której nie posiadam. Daru jasnowidzenia też nie, czego akurat żałuję, przydałby się.
        • super_hetero_dyna Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 07:43
          kruella83 napisał(a):

          > Dziewczyna ma 20 lat i mieszka z chłopakiem , więc podjęła decyzję o samodzielnym życiu ,
          > niech więc to samodzielne dorosłe życie sama sobie finansuje idąc do pracy , ale to moje
          > osobiste zdanie i jestem ciekawa opinii innych.

          Dokładnie tak. W wieku 20 lat mijają 2 lata, odkąd ma się prawo do zawarcia małżeństwa i głosowania w wyborach. To oznacza, że jest to wiek aż nadto wystarczający do podejmowania odpowiedzialnych decyzji. Byłbym zdumiony, gdyby sąd wydał inny werdykt. Moim zdaniem sąd uzna 20-latkę za dorosłą i uszanuje jej decyzję o samodzielnym życiu.

      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 22:22
        ginger.ale napisała:


        > a, a jak nie chce się uczyć, to niech też nie je.
        >
        Niech ma jedzenie zarobi, to jakies dziwne jest?
    • livia.kalina Trochę obok tematu 01.09.17, 22:14
      Ale mnie się wydaje w tej sytuacji bardzo pozytywnym fakt, że ojciec miał jakikolwiek wpływ na córkę, i że chociażby alimentami zachęcił ja do kontynuacji nauki.
      • baltycki Re: Trochę obok tematu 01.09.17, 22:23
        FA mialby podobny wplyw.
        • livia.kalina Re: Trochę obok tematu 01.09.17, 22:35
          >FA mialby podobny wplyw.
          Oczywiście. Tylko wtedy alimenty płaciliby podatnicy a tak płaci ojciec dziewczyny. To rodzice powinni być odpowiedzialni za swoje dzieci i na nie pozytywnie wpływać. Reszta podatników tylko w szczególnych sytuacjach, jak np rodzice umrą.
          • leyre1 Re: Trochę obok tematu 01.09.17, 22:47
            Nie zawsze niestety sa w stanie przekonac swoje dorosle dzieci do sensownych dzialan, nie sa tez odpowiedzialni za dorosle dzieci.
            • livia.kalina Re: Trochę obok tematu 01.09.17, 23:04
              O tym właśnie napisałam. Jeśli dorosła córka nie chce się uczyć (a powinna bo nie ma nawet szkoły średniej) to przekonać ją do tego jest przecież bardzo trudno. W tym wypadku alimenty pomogły.
              • leyre1 Re: Trochę obok tematu 01.09.17, 23:08
                Raczej nie pomogly, szkola jest zaoczna i zadna to bedzie nauka, chodzi o wyciagniecie kasy w tym przypadku. Tak tez bywa, nie zawsze ojciec jest a bad guy
                • livia.kalina Re: Trochę obok tematu 01.09.17, 23:10
                  Jakby do żadnej szkoły nie poszła to z pewnością by się nic nie nauczyła. A tak jest chociaż jakaś szansa.

                  >nie zawsze ojciec jest a bad guy

                  A to dla mnie oczywiste.
                  • leyre1 Re: Trochę obok tematu 02.09.17, 08:33
                    livia.kalina napisała:

                    > Jakby do żadnej szkoły nie poszła to z pewnością by się nic nie nauczyła. A ta
                    > k jest chociaż jakaś szansa.
                    >
                    Jednak dokonala wyboru a wiec skoro to szkola zaoczna to ma czas pracowac, wiec niech to robi i utrzymuje sie samodzielnie. Mnostwo ludzi uczacych sie dziennie pracuje a nie ciagnie pieniadze od rodzicow.
                    • nangaparbat3 Re: Trochę obok tematu 02.09.17, 11:02
                      Z tego co obserwuje, najczęściej pieniądze ciągną (albo na odwrót - nie biorą grosza) te osoby, ktorych rodzice uczynili z pieniędzy narzedzie wywierania wplywu na dziecko, a więź poza tym byla kiepsciutka.
                      • leyre1 Re: Trochę obok tematu 02.09.17, 11:06
                        nangaparbat3 napisała:

                        > Z tego co obserwuje, najczęściej pieniądze ciągną (albo na odwrót - nie biorą g
                        > rosza) te osoby, ktorych rodzice uczynili z pieniędzy narzedzie wywierania wply
                        > wu na dziecko, a więź poza tym byla kiepsciutka.
                        >

                        Napisalam wyzej odpowiedz na twoj post dotyczace niezaleznosci
                        • nangaparbat3 Re: Trochę obok tematu 02.09.17, 11:16
                          odpowiedzialam.
              • sundry Re: Trochę obok tematu 02.09.17, 06:05
                Pomogły w zapisaniu do szkoły- niekoniecznie musi to oznaczać, że się zaczęła uczyć. Mój brat pozaczynal kilka średnich szkół, żadnej nie skończył i przestawał chodzić najwyżej po miesiącu. Nadal ma wykształcenie podstawowe.
    • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 23:04
      Zaoczne liceum latwiej zaliczyc niz dzienne, dziewczyna ma szansę naprawde sie uniezależnic. Czy tatuś rozmawiał z nia o jej planach, trudnościach, marzeniach? Czy wylącznie szkoła i kasa się liczą?
      I bedę wredna i zapytam - kim Ty jesteś w tej ukladance?
    • satoja Re: Wyłudzanie alimentów 01.09.17, 23:42
      Koleżanka po rozwodzie, ledwo wiązała kilka lat koniec z końcem bo exmąż alimenty płacił marne i zawsze z opóźnieniem a w ogóle to obraził się na dzieci, że przy rozwodzie nie potępiły matki, a później się na nie obraził że nie chcą go słuchać, więc się przestał chcieć z nimi widywać. Dzieci poharatane emocjonalnie po popieprzonym związku rodziców, jakoś próbowały sobie radzić z życiem same pomimo tych rodziców. Ale ciągle problemy z kasą, z pomysłem na życie, z swoimi emocjami. Najstarszy rzutem na taśmę zdał maturę choć w szkole szło mu niezbyt, dostał się na studia, ale czuł się za słaby bez żadnego wsparcia od dorosłych, nie radził sobie z nauką, w domu nie miał spokoju, znerwicowany, stany depresyjne, studia rzucił, po jakimś czasie znalazł dorywczą pracę. I co robi kochający tatuś? Dowiedział się, że syn już nie studiuje więc szybciutko się przyszedł z nim zobaczyć, pod pozorem chęci dowiedzenia się co u syna słychać wypytał o szczegóły. Syn myślał, że tata go przyszedł wesprzeć i coś doradzić co ma dalej w życiu robić, więc wylewnie opowiadał o rezygnacji ze studiów i pracy którą podjął tydzień wcześniej. Ojciec wysłuchał a potem powiedział exżonie że on już alimentów jej dawał nie będzie na syna. I tyle ojca syn widział. A syn pracę stracił dwa miesiące później, miał wiele problemów z sobą samym oraz z sytuacją w domu (młodszy brat się uzależnił od dopalaczy i atmosfera była straszna) i tułał się chłopak zabiedzony po wynajętych tanich norach za pieniądze od matki, babci, lub okazyjnie zarobione. Ale ojciec alimentów nie musiał już płacić, a jakże. I też ojciec mógł powiedzieć "idż do pracy, pewnie leniwy jesteś a ja na wykolejeńca nie będę płacił" .

      Jeśli z dzieckiem są problemy, to nie dlatego, że miało fajnych rodziców i fajną atmosferę w domu... oj nie...
      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 06:09
        Ale wiesz, że mogą też być problemy z dzieckiem z pełnej rodziny, zadbanym pod każdym względem, z fajnymi rodzicami i fajną atmosferą?
        • aguar Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 08:25
          Ale to są raczej wyjątki tak rzadkie, że nieistotne.
      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 08:41
        A ojciec mial te alimenty placic dalej zeby syn na dopalacze mial? A starszy alimenty mial od ojca na studiach, matka tez mogla pomoc, a chlopak mogl dorywcza prace znalezc. Wlasnego pokoju wielu ludzi nie ma i wyksztalcenie zdobywaja. Niektorzy jednak szukaja winnych n.a. sile.
        • rosapulchra-0 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:33
          Może przeczytaj jeszcze raz, co napisała satoya. Ze zrozumieniem, najma.
    • pani_libusza Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 00:00
      Jeśli dziecko jest "problematyczne" nie uczy się, wagaruje i imprezuje to kwestia danych alimentów jest najmniejszym z problemów rodzica.
      • ginger.ale Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 07:34
        Tu jedynym problem papy jest "wyłudzanie alimentów", jak sam tytuł wątku wskazuje, reszta to pewnie nie jego sprawa, a nawet dobrze, że się pretekst do zakończenia więzi ekonomicznej znalazł, bo emocjonalnej raczej brak.
      • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 20:39
        pani_libusza napisał(a):

        > Jeśli dziecko jest "problematyczne" nie uczy się, wagaruje i imprezuje to kwest
        > ia alimentów jest najmniejszym z problemów rodzica.

        Amen.
      • super_hetero_dyna Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 07:51
        Małe problemy także się rozwiązuje.
    • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 00:34
      Córka problemowa (znikąd się jej to nie wzięło i raczej nie od wczoraj) a jedyne co papę interesuje to jak jej obciąć finanse? Gdzie?papa był gdy należało się zająć wychowaniem córki?
    • piepe Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 01:41
      Z jakiej drugiej strony mam na to spojrzeć - jest tylko jedna strona - dziecka.
      A dziecko jest wychowane źle, skoro nie uczy się, wagaruje i od nauki woli chłopaka i imprezy. Jeśli matka źle wychowała, to gdzie był ojciec, który teraz kombinuje, jakby tu na dziecko mniej płacić?
      Pytasz co zrobi sąd - jeśli chodzi o KRiO może zrobić dowolnie wszystko. Jeśli chcesz wygrać sprawę w sądzie rodzinnym zwykle wystarczy mieć dowody i zwięźle napisane pismo procesowe - sądy rodzinne działają taśmowo i rutynowo, lubią mieć wiele podane na tacy. Nie ma to oczywiście nic wspólnego ze sprawiedliwością.
      Matka i ojciec nie mogą oboje doczekać się, kiedy córka się usamodzielni, ale żadne z nich nie bierze odpowiedzialności za to, aby wychowaniem do tego doprowadzić. Dlatego dziewczyna się nie uczy i wagaruje. Żaden sąd nie zmusi rodziców do wychowania.
      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 08:47
        20-latka jest juz wychowana, teraz podejmuje wlasne decyzje. Dodam ze takie decyzje podejmuja tez ludzie calkiem dobrze wychowani, z pelnych rodzin. Naprawde one ma obowiazku edukacji po 18-tym roku zycia i niektorzy go nie kontynuja. Natomiast czepiaja sie byle szkoly zeby wyludzac alimenty itakie zachowanie jest faktycznie wynikiem bledow wychowawczych, ktore odmowa alimentowania moze skorygowac.
        • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:19
          No owszem, jest już wychowana, natomiast brak info na temat tego gdzie był papa gdy był czas na wychowywanie i jak się spisywał. Bo wygląda na to że wyszło mu tak sobie.
          • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:33
            Uzywasz celowo slowa 'papa' bo domyslnie uznalas go za winnego, jakies takie plytkie to. A skad wiesz jaka jest 'mami'? W koncu zwyczajowo dzieci z matkami zostaja a ojcow traktuje sie glownie jak bankomaty, a gdy cos idzie nie tak to ojcow obwinia sie o zle wychowanie, ciekawe. To w koncu moze sie zdecydowac i albo wchowuje sie dzieci 50/50 i nikt nie placi alimemtow albo wychowuje dziecko glownie jeden z rodzicow a drugi zarabia na alimenty ale sie go nie obwinia w razie porazki.
            • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:50
              Nie wiem jaka jest nami, wiem, że za wychowanie odpowiadają oboje. Ty też nie masz pojęcia jak tam było ale zakładasz, że "zwyczajowo" (WTF? Jest taki zwyczaj?) mami pozbawila papę wpływu na wychowanie i tylko ciągnęła kasę.. Zapomniałaś dodać, że "zwyczajowo" całe alimenty szły na spa i manicure dla mamusi. FYI, nikt ojcu nie zabrania wnioskowania o to by dziecko zostało przy nim i wtedy mami by płaciła alimenty.
              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:56
                Ja niczego nie zakladam w przeciwienstwie do ciebie. Dorosla osoba w wieku lat 20, zakladajac ze jest sprawna fizycznie i psychicznie , ktora podjela decyzje o edukacji zaocznej moze pracowac i sie utrzymac wiec ewentualne alimenty moga ale nie musza byc zasadzone od obojga rodzicow.
                A ojcowie oczywiscie moga wnioskowac zeby dzieci zostaly z nimi, ale jest to rzadko bo sady z zasady sie my temu nie sklaniaja i nie jest to latwe, nawet opieka naprzemienna nie jest prosta do osiagniecia. W pl oczywiscie.
                • princess_yo_yo Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:18
                  oczywiscie masz racje! ojcowie nie wnioskuja przez sady LOL gdyby nie te straszne sady to kazdy tatus jak jeden maz przebieralby nogami zeby zostac samotnym ojcem i uzerac sie z matkami o alimenty smile
                  • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:34
                    Zapewne nie kazdy, ani nawet nie wiekszosc ale przyjmowanie z automatu ze kazdy ojciec to wstretny, pozbawiony uczuc do dziecka dusigrosz jest przesada.
                    Oczywiscie wszystkie matki sa prawe, pelne wznioslych uczuc cudowne kobiety ktore to wychowuja dzieci jak najlepiej ale czasem nie wychodzi a wtedy to wina 'papy'.
                    • princess_yo_yo Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:58
                      a cos takiego jest tutaj postulowane? natomiast co do winy to i papa i mama maja obowiazki wychowawcze i rezultat tutaj opisany mowi sam za siebie. ogolnie nie ma sie specjalnie czym chwalic a skupianie sie tylko i wylacznie na obowiazku alimentacyjnym tudziez tym jak sie tego obowiazku pozbyc pozwala wysnuc przypuszczenie ze jak sie wychowalo (albo i nie w tym konkretnym przypadku) to tak sie ma.
                      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:27
                        princess_yo_yo napisała:

                        natomiast co do winy to i papa i mama maj
                        > a obowiazki wychowawcze i rezultat tutaj opisany mowi sam za siebie.

                        Jakos nikt nie twierdzi (albo ktos twierdzi) ze tylko jedno ma obowiazki wychowawcze tyle ze nie wiadomo jak sie angazowali ale ktos tu twierdzi ze napewno 'papa' zawinil piszac wkolko o tym gdzie papa byl itd. A moze mami tez wcale taka fantustaczna wychowawczo nie byla?
                        Zreszta nieistotne, bo 20-latka jest juz wychowana wiec nie o to tu chodzi, a o ewentualne alimentowanie, ktore jest obowiazkiem matki i ojca.
                        • rosapulchra-0 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:42
                          Na to się zastanawiam, czy jak twoja córka lub syn zrobi ci podobny numer, jak opisywana 20-latka, to czy też będziesz taka zasadnicza, jak w tym wątku?
                          • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 19:49
                            Jeżeli moja córka w wieku 20 lat wyprowadzi sie do chłopaka i przestanie uczyć - to nie będzie finansowana. Skoro jest dorosła - niech zacznie żyć jak dorosła. To samo dotyczy syna oczywiście.
                • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:56
                  Paradne smile nie wnoszą bo im rzadko przyznają? to co konkretnie taki ojciec ma do stracenia, wnioskując o opiekę? Najwyżej mu odmówią. A nie, czekaj, jest ryzyko że mu jednak przyznają!
                  • ichi51e Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 17:01
                    No co ty przeciez on "nie moze tego bylej zonie zrobic"
                  • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 02:05
                    "nie wnoszą bo im rzadko przyznają?"

                    Gwoli ścisłości - nie ma absolutnie żadnych danych mówiących o tym, jakie były wnioski.
                    Są wyłącznie dane mówiące o rozstrzygnięciu sprawy.
                    Zatem nie wiemy jaki procent ojców faktycznie wnioskuje o opiekę, ilu z mich wnioskuje o wyłączną, ilu o wspólną. Nie ma takich statystyk, więc takie argumenty nie powinny się pojawiać.
                    • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 09:26
                      miniulowa napisała:


                      > Zatem nie wiemy jaki procent ojców faktycznie wnioskuje o opiekę, ilu z mich wn
                      > ioskuje o wyłączną, ilu o wspólną. Nie ma takich statystyk, więc takie argument
                      > y nie powinny się pojawiać.

                      Takie statystyki sa robione. Nie wiem, czy w sieci znajdziesz, ale robi je Instytut Wymiaru Sprawiedliwosci. Byc moze inne podmioty tez.
                      • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 09:45
                        "Takie statystyki sa robione. Nie wiem, czy w sieci znajdziesz, ale robi je Instytut Wymiaru Sprawiedliwosci. Byc moze inne podmioty tez."

                        Jeśli są robione, powinny być dostępne na stronie i ujęte w statystykach GUS.
                        Jeśli są robione, czy ktokolwiek ma do nich dostęp?
                        • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 10:04
                          Szukałam na stronie Instytutu. Są opracowania, natomiast podają nadal wyłącznie liczbę rozstrzygnięć o opiece oraz wniosków o uznaniu winy.
                        • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 10:26
                          Mialam, kilka lat temu, bo mi to wtedy bylo potrzebne. Na miejscu, w bibliotece instytutu.
                          Sadze, ze w stytystykach tez sa, tylko trzeba umiejetnie zadac pytanie - pamietam, ze strasznie sie meczylam i bardzo mi pomogla urocza pani bibliotekarka przekopywac sie przez te papierzydla, bo na proste pytanie "jaki procent rodzicow po rozwodzie wystepuje o przyznanie opieki ojcu" prostej odpowiedzi nie znalazlam. To byly podslupki w podslupkach, ile w ogole malzenstw sie rozwodzi, w jakim przedziale wiekowym, staz malzenski, miejsce zamieszkania, liczba potomstwa, wyksztalcenie itd, dalej dopiero dzieci - wiek, liczba; i dopiero w tych pod-podslupkach doszukalam sie, ile bylo wnioskow o przyznanie opieki ojcu. Nie pamietam, ale liczba jednocyfrowa. Nawet tam, gdzie pan ocenial pania jak najgorzej, o powierzenie dziecka jemu, nie jej wystepowal bardzo z rzadka.
                          Przy czym, od razu wyznaje, bardziej mnie interesowaly argumenty panow za takim rozwiazaniem i kontrargumenty pan przeciw, niz czysta statystyka. Niemniej wnioskow bylo malo, a orzeczen na tak sila rzeczy jeszcze mniej.
                          • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 19:43
                            Gdzieś przeczytałam argumentację, że tak jak kobiety mają problemy z podwyżkami i awansami, bo o nie nie proszą przekonane, że i tak nie dostaną (faktem jest, że aplikując na to samo stanowisko facet zawsze zażąda więcej niż kobieta), tak mężczyźni mają przekonanie, że w sądzie rodzinnym nic nie ugrają, więc nawet nie składają wniosków.
                            Nie bronię facetów, bo nie potrafię zrozumieć jak ojciec może nie chcieć swojego dziecka wychowywać (a wychowywać, to mieszkać z nim, choćby pół miesiąca, a nie odwiedzać), ale pamiętam naszą drogę, wszystkich adwokatów, którzy doradzali wnioskować o szerokie kontakty i odpuścić sprawowanie opieki, a tym bardziej naprzemienną oraz totalne oburzenie wszystkich dookoła, kiedy mój mąż stał się głównym opiekunem, jakim prawem odebrał dzieci matce.
                            Więc może coś w tym jest chyba. No i z tego, co słyszałam, mężczyźni częściej występują o opiekę wspólną.
                            Jak jest, nie wiem. Mam tylko doświadczenie z moim mężem w tym zakresie, a dzieci są z nami.
            • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:13
              leyre1 napisał(a):


              > albo wchowuje sie dzieci 50/50 i nikt nie placi alimemtow albo wychowuje dzieck
              > o glownie jeden z rodzicow a drugi zarabia na alimenty ale sie go nie obwinia w
              > razie porazki.

              Drugi rodzic zarabia na alimenty, bo ten pierwszy, wychowujacy, oczywiscie zadnych kosztow nie ponosi i zarobic na dziecko (i siebie) nie musi, tak ? Moze sie poswiecic wylacznie wychowywaniu, tak ?
              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:36
                Zawsze moze wyjsc z propozycja opieki naprzemiennej prawda?
                • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:08
                  leyre1 napisał(a):

                  > Zawsze moze wyjsc z propozycja opieki naprzemiennej prawda?

                  Kto, zechcesz sprecyzowac ? Omawiany tu tatus z taka propozycja wystapil i zostala ona odrzucona ? Ile czasu poswiecal corce po rozwodzie, a i wczesniej ? Jakie mieli ze soba kontakty ?

                  Normalnie kocham takie sytuacje "ja daje tysiac, jej matka powinna dolozyc drugi, za dwa tysiace da sie przyzwoicie utrzymac dziecko". Oczywiscie, bo czas poswiecony na sprawdzanie zeszytow, chodzenie z dzieckiem do lekarza, gotowanie mu i cala reszte nijak sie na mozliwosci zarobkowe nie przeklada, no skad. A ojcowie, a zwlaszcza ich nowe rodziny rwa sie do opieki i kontaktow z dzieckiem jak szaleni. Nawet tu na forum niemalo dalo sie poczytac i nie mam na mysli watkow o pasierbicy caalanthe.
                  • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:29
                    Nie wiem kto, to zalezy od konkretnego przypadku i do tego sie odnosilam.
                    • rosapulchra-0 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:44
                      Do którego konkretnego?
                • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 22:04
                  Jasne. Pod warunkiem, że mieszkanie będzie dziecka, a rodzice będą się przeprowadzać co tydzien, to jest to super pomysl.
                  • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 09:17
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Jasne. Pod warunkiem, że mieszkanie będzie dziecka, a rodzice będą się przeprow
                    > adzać co tydzien, to jest to super pomysl.
                    >
                    O prosze I juz pierwszy argument przeciw.
                    • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 11:45
                      oczywiscie. dziecko nie walizka.
                      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 12:04
                        nangaparbat3 napisała:

                        > oczywiscie. dziecko nie walizka.
                        >
                        Sama napisalas ze dziscko powinno byc wychowywane przez matke i ojca I miec kontakt z ich rodzinami. Jak mozna wychowywac dziecko nie mieszkajac z nim? Dziecko nie musi miec wlasnego mieszkania zeby rodzice sie zmieniali, skad w ogole taki absurdalny pomysl, dziecko/i moga mieszkac troche u jednego rodzica, troche u drugiego, oczywiscie jesli to mozliwe, a rodzice powinni dolozyc wszelkich staran zeby tak bylo.
                        Moja kolezanka tak robi, rozstali sie gdy dziecko mialo 2 lata, po kilku latach sie rozwiedli, syn ma 10 lat obecnie. Ona ma swoje miejsce on swoje. Nie miszkaja n.a. jednej ulicy ani na jednym osiedlu ale w jednym miescie, duzym. Chlopiec w zaleznksci od sytuacji spedza kilka dni u matki, kilka u ojca. Czesc wakacji z ojcem , czesc z matka. Zna i spotyka sie z rodzinami z obu stron. Kiedys mial wysoka goraczke i nie mogl chodzic, musiala go w nocy zawiezc do szpitala ale nie mogla go niesc bo za m albo osobno chodza na spotkania do szkoly itp. Da sie, ale trzeba chciec. Znam kilka takich ukladow i uwazam ze to jest najlepsze dla dzieci. Dziecko potrzebuje rodzicow i czestego kontaktu z nimi i to jest najwazniejsze a nie wlasne lozko w jednym mieszkaniu.
                        To taki dziwny argument, kompletnie irracjonalny wlasnie po to zeby storpedowac pomysl wychowania w formie naprzwmiennej.
            • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 22:01
              dzieci się nie da wychować 50/50, nawet po rozwodzie rodzice powinni w sprawach wychowania wspołpracować. Ale u nas to sie prawie nie zdarza.
              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 09:21
                Da sie, da sie I tak robi sporo rodzicow, ale ja wiem ze w pl to sie prawie nie zdarza, tak jak rzadkie sa przypadki ze to ojcu przyznaje sie dziecko. Wiadomo ze z automatu dostaje matka, jesli jest inaczej to zdziwienie spoleczna ogromne.
                • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 21:27
                  leyre1 napisał(a):
                  rzadkie sa przypadki ze to ojcu przyznaje sie dziecko. Wiadomo
                  > ze z automatu dostaje matka, jesli jest inaczej to zdziwienie spoleczna ogromn
                  > e.

                  Nie "z automatu", tylko z reguly na zgodny wniosek stron. Naprawde bardzo znikomy procent ojcow wnioskuje o przyznanie opieki nad dzieckiem im wlasnie.
      • super_hetero_dyna Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 07:54
        piepe napisał(a):

        > A dziecko jest wychowane źle, skoro nie uczy się, wagaruje i od nauki woli chłopaka i
        > imprezy. Jeśli matka źle wychowała, to gdzie był ojciec, który teraz kombinuje, jakby tu na
        > dziecko mniej płacić?

        Twoim zdaniem, jeśli rodzice źle wychowali dziecko, to nabywają obowiązek utrzymania go do spokojnej emerytury? Czy także do więzienia mają iść za nie, jeśli popełni przestępstwo?


    • asia_i_p Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 07:04
      Nie wiem, jak to wygląda prawnie, ale jeżeli ojciec nie miał zabranych praw rodzicielskich, to wychowywać powinni obydwoje i koszty porażki wychowawczej ponosić obydwoje. Czy można powiedzieć, że problemowa 20-latka wyłudza utrzymanie od matki? Czy to jest ten moment, w którym pełna rodzina uznałaby, że dziecko wyłudza od nich utrzymanie i wystawiła mu walizki za drzwi? Cały rok tak od ojca wyłudziłam, zmieniając kierunek studiów, dobrze, że do sądu nie poszedł.

      Nie podoba mi się w większości myślenie alimentujących ojców i myślenie o alimentujących ojcach - że ich obowiązki względem własnego dziecka zamykają się w wysokości alimentów wyznaczonych przez sąd, z resztą ma sobie poradzić matka, niezależnie jaka ta reszta jest. A wszystko, co powyżej ścisłego obowiązku prawnego, to wyłudzenie.

      Jeżeli ojciec chce cofnięciem alimentów otrzeźwić dziewczynę, to popieram, o ile nie jest to jego jedyna akcja wychowawcza w tej sprawie. Chociaż dalej uważam, że nie wypada drugiego rodzica zostawiać samego z kosztami wspólnej porażki, więc wtedy wypadałoby te pieniądze na część utrzymania panny dawać matce, dopóki wspólnie nie zadecydują, że czas na ostateczny pokaz dorosłego życia i wyprawienie dziewczyny z domu.
      • rosapulchra-0 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:47
        Zgadzam się.
    • lauren6 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 07:57
      Myślę, że straszak ojca "przestanę płacić alimenty" podziałał na dziewczynę i tym razem może potraktować na serio zaoczne liceum. Młody człowiek ma prawo popełniać błędy, ale jeśli chce się uczyć to potrzebuje ku temu odpowiednich warunków, również finansowych.
      • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:23
        No to jakoś bez sensu podziałał skoro laska wróciła do szkoły a on i tak chce alimenty zabrać. W takim układzie laska dostaje sygnał że na ch... jej ta szkoła.
        • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:26
          Ja zrozumiałam z posta, że ona najpierw przestała się uczyć, ojciec złożył pozew o stwierdzenie wygaśnięcia obowiązku, a ona żeby ratować tyłek szybko się zapisała do innej szkoły.
          • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:50
            Owszem, ale ojciec i tak chce te alimenty zabrać mimo szkoły. Jaki to sygnał i jaką motywację do nauki dostaje dziewczyna w takiej sytuacji?
            • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 17:13
              Szkoly zaocznej, po tym gdy juz wniosl o wygasniecie obowiazku. Jesli ta mloda kobieta faktycznie chce sie uczyc to ma okazje to udowodnic,taka forma nauki bez problemu umozliwia prace, a 20 lat to czas najwyzszy n.a. jej rozpoczecie.
              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 17:13
                Nic zreszta lepiej nie dziala niz wlasna motywacja.
                • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 18:48
                  O, to tatusiowi zalezy na tym, zeby corke zmotywowac ??? Bo z twojego tekstu wynika, ze zalezy mu na pieniadzach raczej. A konkretnie na nieplaceniu.
    • ichi51e Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 08:42
      Jestem zaskoczona jak rodzic w ogole moze przed martwieniem sie o dziecko myslec tylko o pieniadzach. Brzydzilabym sie dotknac takiego dlugim kijem - co to za czlowiek?
      • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 08:59
        I co będziesz tak pomagać i pomagać do 40 setki? Bo każdy ma prawo do błędów? Owszem ,ma prawo. Ale chyba jest jakiś limit prawda? Gdyby ojciec był taki zły i patrzący na kasę to by pozew złożył od razu jak rzuciła pierwszą szkołę . Nie zrobił tego , dziewczyna siedzi na tyłku i nic nie robi, wytłumacz mi z jakiej racji ma pobierać alimenty?
        • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 09:06
          W tym przypadku ojciec powienien uzaleznic swoja ewentualna pomoc od podjecia przez corke pracy i wynikow w nauce. Porozmawiac z nia i jasno wyklarowac swoje stanowisko. W takim przypadku pomoc rodzica powinna byc juz tylko jego decyzja, opcja a nie obowiazkiem i to sad tej mlodej kobiecie powinien przekazac. Doroslosc niesie prawa ale i obowiazki.
        • ichi51e Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:37
          Trzeba bylo lepiej wychowywac moze?
        • rosapulchra-0 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:52
          A rzuciła pierwszą szkołę jako pełnoletnia? Bo jeśli nie, to nadal ojciec miał obowiązek płacić.
          A ty, rozumiem, neksia jesteś, że tak cię ta sprawa interesuje?
          BTW, dlaczego nie odpowiesz na pytania dziewczyn w tym wątku? Zbyt niewygodne?
          • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 20:44
            Jakie to ma znaczenie kim ja jestem w tej sytuacji , coś to zmieni? Nie, nie jestem neksia skoro tak was to nurtuje. Ja się tylko zapytałam o opinie . Czytuję ematke dość często i wiem że tematy alimentacyjne zawsze wywołują żarliwą dyskusje,90% ematek obwinia ojca za całe zło a matka z dzieckiem to nietykalna świętość nie do ruszenia. Nie jestem po rozwodzie ( jeszcze 🙂) ale mam mnóstwo rozwiedzionych par wokół siebie , wina za rozwód zawsze leży po obu stronach , koniec kropka
            • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 20:54
              kruella83 napisał(a):

              wina za rozwód zawsze leży po obu stronach , kon
              > iec kropka


              Nie zgadzam sie, ale zostanmy przy tej perspektywie - konsekwencje rozwodu takze dotycza obu stron, a dziecko pozostaje wspolnym dzieckiem i obowiazki wobec niego/klopoty zwiazane z nim nie dadza sie ograniczyc do finansow. A do tego - pieniadze - sprowadzil je opisywany przez ciebie pan.
              • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 21:11
                No dobra niech będzie, mój brat to taka trochę miękka dupa , i tak, sam sobie dał z siebie zrobić bankomat . Jego była żona ułożyła sobie życie po rozwodzie bardzo szybko , on do tej pory jest sam. I zawsze kiedy młoda chciała kasy to było klasyczne ,, idź do ojca,, Kiedy rzucała szkołę miała równo 18 lat , chyba tylko czekała na ten moment , prawdopodobnie matka ja szantażowała że pieniędzy nie dostanie, po 18 stce , mogła jej naskoczyć , bo alimenty zaczęły wpływać na dziewczyny konto. W tym momencie oboje rodziców tracą całkowitą kontrolę nad dzieckiem , zakochana wyprowadza się do chłopaka. I co myślicie że wystarczy porozmawiać z córką i wszystko się ułoży? Nie sądzę , tego wszystkiego już jest za dużo
                • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 21:58
                  Oczywiscie, ze nie wystarczy porozmawiac. Tego, co psulo sie latami, jedna rozmowa sie nie naprawi. Ale odciecie od alimentow - sterowanie pieniedzmi "dostaniesz, jak bedziesz grzeczna, a jak nie, to nie" - to tez zadna metoda. A juz na pewno dawanie i niedawanie nie skloni corki do myslenia. Rzecz ciezka i do przepracowania dla wszystkich trojga.
                  PS Jak najbardziej jestem za tym, zeby mlodziez z aspiracjami do samodzielnosci pracowala. W celach wychowawczych. Niech zobaczy i odczuje, jak trudno zarobic (lekko zapewne wydawane) szescset zlotych, zwlaszcza gdy ma sie tylko gimnazjum i zadnego fachu w reku. Ale jej zarobki nie moga byc podstawa jej utrzymania, na razie przynajmniej.
                • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 22:27
                  kruella83 napisał(a):

                  > No dobra niech będzie, mój brat to taka trochę miękka dupa , i tak, sam sobie d
                  > ał z siebie zrobić bankomat .
                  Ciekawe, że nie jesteś pierwsza siostrą zakladającą post na temat alimentów brata-bidaka.

                  Jego była żona ułożyła sobie życie po rozwodzie b
                  > ardzo szybko , on do tej pory jest sam. I zawsze kiedy młoda chciała kasy to by
                  > ło klasyczne ,, idź do ojca,,
                  Skąd wiesz?

                  Kiedy rzucała szkołę miała równo 18 lat , chyba
                  > tylko czekała na ten moment , prawdopodobnie matka ja szantażowała że pieniędzy
                  > nie dostanie, po 18 stce , mogła jej naskoczyć , bo alimenty zaczęły wpływać n
                  > a dziewczyny konto. W tym momencie oboje rodziców tracą całkowitą kontrolę nad
                  > dzieckiem , zakochana wyprowadza się do chłopaka.

                  Może by nie stracili, gdyby sie kontaktowali i rozmawiali o wychowaniu corki.


                  I co myślicie że wystarczy po
                  > rozmawiać z córką i wszystko się ułoży?

                  Nie, sądzimy, ze rozmawiać trzeba regularnie, spotykac się, interesować, znosic fochy nastolatek też. Przez lata, a nie jak alimenty zaczynaja ciążyć.

                  A tak nawiasem - co z Ciebie za ciotka, skoro nic o dziewczynie nie potrafisz powiedzieć.
                  • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 10:43
                    A co ja mogę o niej powiedzieć, normalna przeciętna dziewczyna, lubiąca chodzić po galeriach, spotkać się z koleżankami. Charakter bardzo skryty, nieśmiały, między rówieśnikami jest całkowicie inna.
                    • nangaparbat3 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 11:41
                      Jeśli wśród krewnych jest nieśmiała i skryta, a wśród rowiesnikow "zupelnie inna", to dobrze zrobiła, że sie wyprowadzila do chlopaka.
                      Jeśli w kontakcie z doroslymi w ogole jest "niesmiala i skryta", to może dlatego miała problemy w szkole. Nastoletnie dziewczyny z zaburzeniami lękowymi liczymy na peczki. Ktos diagnozowal przyczyny jej niepowodzeń szkolnych? Czy może od razu przyczepiono jej etykietkę: leniwa?
                      • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 11:58
                        A co tu jest do diagnozowania, weszła w wiek dojrzewania , poznała nieodpowiednie towarzystwo i tak to się skończyło. Jakby tak poradnie miały diagnozować każdego nastolatka z powodu złych ocen to by musieli budować dodatkowe ośrodki . Ja np. również miałam podobne epizody w życiu, zmieniałam szkołe , wagarowałam , egzaminy komisyjne itd. Rodzina normalna , pełna. Po prostu taki był ze mnie typ, nauka była na ostatnim miejscu , nie chciało mi się i tyle. Czego się tu doszukiwać
                        • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 12:05
                          kruella83 napisał(a):

                          > A co tu jest do diagnozowania, weszła w wiek dojrzewania , poznała nieodpowiedn
                          > ie towarzystwo i tak to się skończyło.

                          No jasne. A jak tatus cofnie alimenty, to dziewczyna wyjdzie z wieku dojrzewania i towarzystwa poszuka odpowiedniego. Tak sama z siebie. Jakie to urzekajaco proste.
                        • minor.revisions Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 15:59
                          > A co tu jest do diagnozowania, weszła w wiek dojrzewania

                          No i sporo zaburzeń np. bipolar może się ujawnić właśnie w okresie dojrzewania. Nastolatki mające oparcie w rodzinie i bez problemów psychicznych wchodzą, owszem, w tym wieku w źle towarzystwo ale poeksperymentują i wracają do normalnego życia.
                        • satoja Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 16:06
                          "A co tu jest do diagnozowania, weszła w wiek dojrzewania , poznała nieodpowiednie towarzystwo i tak to się skończyło. Jakby tak poradnie miały diagnozować każdego nastolatka z powodu złych ocen to by musieli budować dodatkowe ośrodki . Ja np. również miałam podobne epizody w życiu, zmieniałam szkołe , wagarowałam , egzaminy komisyjne itd. Rodzina normalna , pełna. Po prostu taki był ze mnie typ, nauka była na ostatnim miejscu , nie chciało mi się i tyle. Czego się tu doszukiwać "

                          aha, i rodzice w związku ze złym zachowaniem przestali ci dawać kasę na jedzenie ? big_grin czy jedank nie przestali?
                          A jak miałaś tak popaprane dzieciństwo że komisy musiałałś zdawać to widać dziewczyna po twojej rodzinie charakter odziedziczyła - wszak to córka "brata" czyli ta sama krew big_grin
                        • morekac Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 17:43
                          A, w ciocię się wdała?
                          I co, starzy ci odcięli finansowanie?
                          • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 19:53
                            Nie, poszłam do pracy i zrobilam zaoczne liceum za swoje pieniądze , to były czasy kiedy trzeba było płacić za taką naukę , taka szkoła życia,ale nie ma tego złego , wyszłam na ludzi w rynsztoku nie skończyłam🙂
                            • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:55
                              kruella83 napisał(a):

                              > Nie, poszłam do pracy i zrobilam zaoczne liceum za swoje pieniądze , to były cz
                              > asy kiedy trzeba było płacić za taką naukę ,

                              Ale pytanie brzmialo, czy rodzice przestali ci dawac na jedzenie ? Przeszlas calkowicie na wlasne utrzymanie ? Oplacalas lokum, zywilas sie, ubieralas, mylas i tak dalej wylacznie za swoje zarobione ?
                              • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 21:43
                                Wyprowadziłam się do dużego miasta 400 km dalej, poszłam do pracy , sama nie mieszkałam bo z partnerem i opłaty były wspólne , choć on dawał więcej bo więcej zarabiał , ja musiałam sobie opłacić szkołę, to były czasy kiedy zaoczne ogólniaki dla dorosłych dopiero zaczynały raczkować i trochę się wykosztowałam. Rodzice mi pieniędzy nie dawali bo z jakiej paki
                                • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 22:00
                                  kruella83 napisał(a):

                                  on dawał więcej bo więcej
                                  > zarabiał

                                  Czyli na wylacznie wlasnym utrzymaniu nie bylas.
                                  Tak, wiem, twoja siostrzenica wyniosla sie do chlopaka, a przynajmniej tak to sformulowalas. Choc rownie dobrze mogla zamieszkac z chlopakiem, a nie u niego, co stwarza sytuacje troszku inna.
                                  A co wiesz o niej ponadto, a zwlaszcza co wie o niej jej ojciec ? O jej planach, zamierzeniach, czy podejmowala jakies proby pracy, czy szukala zajecia ? Co wlasciwie ona robi calymi dniami, jezeli przyjac, ze nie uczy sie i nie pracuje ? Wiecie ?
                                  • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 08:07
                                    tt-tka napisała:

                                    > kruella83 napisał(a):
                                    >
                                    > Czyli na wylacznie wlasnym utrzymaniu nie bylas.

                                    Ale to byl ich uklad, natomiast nie ciagnela od rodzicow. Wiele bardzo doroslych ematek majacych nie 20 a 40 lat jest na calkowitym lub czrsciowym utrzymaniu mezow/partnerow, prawda?

                                    > A co wiesz o niej ponadto, a zwlaszcza co wie o niej jej ojciec ? O jej planach
                                    > , zamierzeniach, czy podejmowala jakies proby pracy, czy szukala zajecia ? Co w
                                    > lasciwie ona robi calymi dniami, jezeli przyjac, ze nie uczy sie i nie pracuje
                                    > ? Wiecie ?

                                    A musza wiedziec? Ona ma 20 lat a nie 12.
                                  • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:08
                                    Pracowała miesiąc , zrezygnowała bo jej się nie podobało. Nie wiem co robi całymi dniami , pewnie siedzi w domu i czeka z obiadem na wracającego z pracy chłopaka. Z jej planów jak napisałam wcześniej złożyła podanie do szkoły średniej zaocznej , a później , kto to wie
                • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 09:26
                  Kruella ale jesli corka sie wyprowadzila, uczyc chce sie zacznie to sad moze zasadzic jesli alimenty ale nie musi, jesli nawet zasadzi to od matki i ojca w tym przypadku.
            • wiosennaburza1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 21:05
              przepraszam, ale ośmielę się nie zgodzić. dwa miesiące temu rozwiodła się bliska mi para. dwa lata temu pan poszedł w długą z koleżanką z pracy. tak im się to spodobało, że powtarzali rozrywki. Pan bez żalu oszukiwał swoją żonę, sypiając z nią i planując dalsze życie. sprawa się wydała przypadkiem nieco ponad rok temu. Pan do końca usiłował łgać pomimo oczywistych dowodów zdrady. winy pani nikt, absolutnie nikt ( oprócz pana i jego flamy) nie widzi.
              druga sytuacja sprzed dziesięciu lat. pan wyjazdowy, pani niepracująca zawodowo. dzieci sztuk trzy. pan ciężko pracował na dom , pani w domu zajmowała się domem i dziećmi. tak się umówili, tak im pasowało. ale pani znalazała sobie gacha w sąsiedztwie. ciągnęła to trzy lata. winy pana też nikt nie widział i nie widzi do tej pory. koniec kropka.
              albowiem zdarza się, że jedna strona jest łajdaczyną. tylko i wyłącznie jedna strona. i łajdaczyna wybiela się jak umie, oczerniając współmałżonka. ale to nie zmienia faktu; wina była tylko po jednej stronie.
              • wiosennaburza1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 21:06
                widział - winił. winił. nikt ich nie winił - nie widział.
                • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 09:24
                  I ta jedna strona ktora zawinila to zawsze mezczyzna.😕
                  • rosapulchra-0 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 16:25
                    Naucz się w końcu czytać.
    • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:46
      Jest taki system, że ludzie zaczynają semestr studiów żeby mieć status studenta. Nie chodzą na zajęcia, nie zaliczają przedmiotów. Na kolejny semestr zapisują się na kolejny kierunek. I tak do oporu. Żyją na koszt rodziców, państwa (zniżki, ubezpieczenie zdrowotne) i mają wywalone na wszystko.
      W liceum zaocznym pracuje moja koleżanka. Pic na wodę, fotomontaż nie nauka.
      Ale ostatecznie to rodzic zna swoje dziecko i wiw czy to chęć nauki i zmiany życia, czy zwykły pomysł na życie na koszt innych.
      • ravny Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:55
        A może to rodzice tam dzieciaki zapisują, żeby sobie ulgę w pit odliczyć?
        • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:13
          Rodzice nie zapisują dziecka na studia wink
    • konsta-is-me Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:47
      Z jakiej racji sad mialby nie brac pod uwage, tego ze dziewczyna sie uczy ???
      Jakie wyludzanie alimentow???
      Do 26r.z o Ile mi wiadomo, jesli osoba sie uczy, rodzice musza utrzymywac.
      Motywacje sa nieistotne-uczy sie-alimenty sie naleza.
      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:54
        Nie musza jesli to nauka w systemie zaocznym. I tak, wiele osob wyludza (zapisujac sie na dziennie studia, studium itp) nie tylko alimenty ale i znizki i ubezpieczenie zdrowotne a jesli rodzic nie placi albo nie zyje to takze ta pomoc ktora oferuje panstwo.
        • konsta-is-me Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:07
          Nie ogarniam w jaki sposob mozna "wyludzic" alimenty albo ubezpieczenie, zapisujac sie na dzienne studia.
          • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:11
            Prosto, jesli nie zalezy ci na nauce a na pieniadzach z alimentow plus ubezpieczeniu to tak robisz, przez semsestr masz spokoj, potem nie zdajesz egzaminow ale zapisujesz sie na inny kierunek albo jakies dwuletnie studium itd. Mozna przeciagnac do tych 26 lat a nawet i dluzej.
            • konsta-is-me Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:19
              Rozumiesz znaczenie slowa "wyludzic"?
              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:24
                Tak, ja rozumiem ale ty chyba nie.
                • konsta-is-me Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:49
                  Ty mowisz o osobistych motywacjach, ktore w takich przypadkach nie maja znaczenia.
                  • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:57
                    Oczywiscie ze maja, wyludzenie scisle wiaze sie z osobiste motywacja przeciez.
                    • konsta-is-me Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:20
                      A w jaki sposob udowodnisz komus "nieczyste" intencje?
                      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:30
                        Jeśli przyjąć, że się tego nie da udowodnić, to jakim cudem udaje się skazywac przestępców?
                        • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:35
                          sundry napisała:
                          jakim cudem udaje się skazywac
                          > przestępców?
                          >

                          Przestepcow skazuje sie za dokonania, a nie za intencje.
                          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:10
                            Usiłowanie i przygotowanie przy niektórych przestępstwach jest karalne. I jak najbardziej ocenia się przy tym zamiar, np. dlatego rozróżnia się zabójstwo i nieumyślne spowodowanie śmierci, są też przestępstwa "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" itd.
                            • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:49
                              sundry napisała:

                              > Usiłowanie i przygotowanie przy niektórych przestępstwach jest karalne.

                              Usilowania i przygotowania to sa wlasnie dokonania. Nie intencje.

                              I jak n
                              > ajbardziej ocenia się przy tym zamiar, np. dlatego rozróżnia się zabójstwo i ni
                              > eumyślne spowodowanie śmierci, są też przestępstwa "w celu osiągnięcia korzyści
                              > majątkowej" itd.

                              Nadal mowa o dokonaniach.
                              Jezeli, dajmy na to, leci na mnie bandzior z bejbolem i nawet wymachuje nim, ale mnie nie uderzyl, nie zostanie skazany za usilowanie pobicia/zabicia. Nawet jesli ryczal przy tym na pol osiedla, ze mnie zatlucze, moze zostac skazany co najwyzej za grozby karalne. Ale nadal za nic wiecej, nawet jesli intencje mial szczere i nieukrywane.
                              • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 21:16
                                Ciekawe koncepcje, jednak niewiele mają wspólnego z zasadami prawa. Usiłowanie i przygotowanie nie są dokonaniami. Inaczej ocenia się kogoś, kto tłucze drugiego po glowie, czyli działa z zamiarem pozbawienia życia, a inaczej kogoś kto przypadkowo kogoś potrącił autem i zabił.
                                • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 21:36
                                  Boru, ale to nadal jest cos, co ZOSTALO ZROBIONE, a nie cos, co ktos mial intencje zrobic !
                                  Jezeli najade na ciebie przypadkiem, bede odpowiadac, jezeli potrace cie niechcacy, tez bede odpowiadc, jezeli wsiade do samochodu Z ZAMIAREM rozjechania cie na miazge, odpowiadac nie bede.
                      • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 15:41
                        konsta-is-me napisała:

                        > A w jaki sposob udowodnisz komus "nieczyste" intencje?

                        Nie udowadnia sie intencji, mozna domniemywac, sadzi sie po czymach. Jesli osoba ktora zapisuje sie na studia nie doklada staran i w wywniku tego nie zdaje egzaminow po czym rezygnuje i robi to samo uznaje sie ze jej nie zalezy na edukacji. Na takiej podstawie sad moze zwolnic rodzica z obowiazku alimentowania
                        • konsta-is-me Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:16
                          Uznaje sie?
                          Co jesli ktos nie byl w stanie zdac egzaminow/stwierdzil ze to nie ten kierunek/mialby inne powody?
                          Moze byl chory?
                          Moze kierunek za trudny?
                          • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:32
                            Tak, uznaje sie, po jakims czasie, po ilus tam nie zdanych egzaminach i zmianach kierunkow. Nie mozna tak w nieskonczonosc, dlatego tak wlasnie to sa konkretne powody dla ktorych sad moze zwolnic rodzicow z obowiazku alimentowania. Poszukaj sobie zrodel, ja zaliknowalam jedno nizej.
                            • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:36
                              Jeśli dziecko zaniedbuje naukę i nie podejmuje pracy...

                              Jeżeli jednak dziecko pełnoletnie, już przygotowane do pracy, zaniedbuje studia, z własnej winy nie zdaje w terminie właściwym egzaminów, powtarza lata studiów i nie podejmuje starań o znalezienie pracy, to obowiązek rodziców dalszego dostarczania środków utrzymania i wychowania ustaje.

                              • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 16:38
                                m.e-prawnik.pl/artykuly/obowiazek-alimentacyjny-rodzicow-wzgledem-dzieci-od-a-do-z.html
                              • princesswhitewolf Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 22:52
                                to juz prawnik orzeka na podst konkretnego przypadku i sytuacji.

                                Ja nie rozumiem ojcow cwaniakow ktorzy zamiast cieszyc sie ze corka chce sie ustatkowac i zdobyc jakies wyksztalcenie caly czas kombinuja jak sie uchylic od odpowiedzialnosci.
                                • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 08:11
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  > to juz prawnik orzeka na podst konkretnego przypadku i sytuacji.

                                  Prawnik nie przeka, prawnik informuje i to jest informacja.

                                  > Ja nie rozumiem ojcow cwaniakow ktorzy zamiast cieszyc sie ze corka chce sie us
                                  > tatkowac i zdobyc jakies wyksztalcenie caly czas kombinuja jak sie uchylic od o
                                  > dpowiedzialnosci.

                                  Jesli ta mloda kobieta bedzie chciala alimenty to od matki takze, zwlaszcza w ukladzie w ktorym nie mieszka z matka.
                                  Poza tym 20 latka to dorosla osoba i moze podjac prace.
                                • kruella83 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:11
                                  A dziecko cwaniak już nie może być? Zawsze ten ojciec jest zły? Dlaczego nie zapisała się do szkoły wcześniej tylko dopiero jak otrzymała pismo z sądu? Kiedy brat pokazał jej odpowiedz na pismo prawnikowi to się tylko zaśmiał i powiedział ,,klasyka gatunku,,
                                  • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:37
                                    "A dziecko cwaniak już nie może być? Zawsze ten ojciec jest zły? "
                                    Po pierwsze to już nie jest dziecko tylko dorosła kobieta wink
                                    A po drugie "facet to świnia", więc zawsze jest winny wink
                          • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 18:43
                            Miałam kolegów, którzy tak unikali wojska. Zapisywali sie, płacili jakieś grosze ( powstay już szkoły prywatne wtedy ), nawet na zajęciach się nie pojawiali, wylatywali i szli do innej szkoły/na inny kierunek.
                            Było to tańsze niż danie w łapę za odroczenie i łatwiejsze od szukania kontaktów, żeby mieć komu "w łapę dać".
    • ravny Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:52
      Leokadio35, czyżby twój uroczy mężuś z twoją pomocą dopiął swego i pozbył się córki którą zawsze miał w nosie?
      • ravny Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 10:53
        Ciekawe jak będziesz śpiewać jak podobnie porzuci twoje dziecko.
    • aagnes Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 11:51
      Rodzice od tego są, powinni ZAWSZE wspierać swoje dzieci, szczegolnie te trudne i z problemami.ten pan powinien sie ogarnąć, dorosnąć i natychmiast walnąć się w swój glupi, zakuty łeb. być może to wlasnie on jest powodem problemó dziecka. kazde inne postepowanie i wyliczanie pieniedzy na dzieci to obrzydliwy proceder przez smiecia zwanego (najczesciej) tatusiem.
      dlatego zawsze ale to zawsze przestrzegam przed wiązaniem sie z misiaczkiem z przychówkiem i byłymi żonami, a juz szczegolnie z takimi, ktorzy zle wypowiadaja sie o swoich dzieciach i żałują czasu i pieniedzy na nie.
      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:03
        Obyś nigdy nie miała trudnego dziecka z problemami, bo jak na razie myślę, że wizję masz jak z idealnego utopijnego świata...
        • princesswhitewolf Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 22:48
          tak tak bo na trudne dziecko z problemami to sie nie lozy finansowo. Taa... malo to dziadow ucieklo jak okazalo sie ze dzieciak ma zespol Downa czy Autyzm.

          Nawet jesli mialo dluzszy okres dojrzewania i pozniej chce zaczac szkole to taki tatus "trudnej i z problemami nie bedzie finansowal" Ma byc milo latwo i przyjemnie. Wspolczuje corce miec takiego niedojrzalego kmiota za ojca. Facet co ma jaja nie rozwodzi sie z corka. Jest z nia dobre i na zle.
          Dla tatusia ewidentnie corka to gadzet pokazowy: Jest sie czym pochwalic nawet jesli palca do wychowania nie dolozyl to bedzie sie chwalil na prawo i lewo. Dziewczyna trudna z problemami ( bo do ch... ojca w domu nie miala bo tatus mial ja gdzies i nadal ewidentnie ma) to unika placenia nawet jesli dziewczyna chce isc do szkoly

          Tatus nie ma lustra. Niech sobie kupi i gleboko w nie patrzy. Moze cos dojrzy
          I dobrze ze nie ma latwej corki. Gnojkom i leniom nie powinno byc za latwo w zyciu.
          • super_hetero_dyna Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:55
            > Gnojkom i leniom nie powinno byc za latwo w zyciu.

            Święte słowa. Gnojki i lenie nie zasługują na alimenty.
          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 10:07
            Najlepiej łożyć na pijaka, utracjusza, albo narkomana. Żeby czasem biedaczek na głodzie nie był zbyt długo.
        • super_hetero_dyna Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:56
          > myślę, że wizję masz jak z idealnego utopijnego świata...

          Albo po prostu ma wspólny punkt siedzenia z tą 20-latką.
    • vivaluna Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:11
      Jak najbardziej weźmie pod uwagę. Obowiązek alimentacyjny nie wygasa nawet po przerwaniu nauki. Rodzice mają obowiązek alimentacyjny aż do 26 roku życia dziecka, jeśli to dziecko nie usamodzielniło się.
      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:16
        Co wy wszystkie macie z tym 26 rokiem życia? Żaden przepis takiej granicy nie reguluje. Od obowiązku alimentacyjnego na dorosłe dziecko rodzic może się uchylić, jeśli nie dokłada ono starań w celu usamodzielnienia się albo jesli rodzica na to nie stać.
        • bistian Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:26
          sundry napisała:

          > Co wy wszystkie macie z tym 26 rokiem życia? Żaden przepis takiej granicy nie r
          > eguluje. Od obowiązku alimentacyjnego na dorosłe dziecko rodzic może się uchyli
          > ć, jeśli nie dokłada ono starań w celu usamodzielnienia się albo jesli rodzica
          > na to nie stać.

          I to jest jedyna poprawna odpowiedź! smile
          Wiek 26 lat jest związany z FA, do tego wieku Fundusz płaci alimenty za rodzica. Podobnie sąd, stwierdza, że w pewnym wieku można już zdobyć wykształcenie, o ile jest się zdrowym i dopełniło starań, ale granica wieku, według sądu, nie jest aż tak kategoryczna i jest zdroworozsądkowo uznaniowa. Oczywiście, sąd bierze pod uwagę możliwości rodziców.
          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:28
            A widzisz, o tym FA nie wiedziałam. Widocznie stąd się wzięła ta popularna teoria.
          • vivaluna Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:31
            To jest górna granica wiekowa brana pod uwagę przez sąd, bo takie było pytanie
          • basiastel Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:40
            Kiepsko się znasz. Sąd może orzec płacenie alimentów na dziecko tylko do 26 roku życia, o ile dziecko jest wtedy na ostatnim roku studiów.
            • vivaluna Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:43
              Sądy orzekają w różny sposób. Nie ma takiego przepisu, o którym piszesz
            • leyre1 Re: Wyłudzanie alimentów 02.09.17, 14:49
              To ty sie kiepsko znasz. Wg polskiego prawa nie przewiduje sie limitu wieku.
              prawnik.pl/artykuly/obowiazek-alimentacyjny-rodzicow-wzgledem-dzieci-od-a-do-z.html
    • princesswhitewolf Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 18:27
      Ojciec powinien sie cieszyc ze corka wraca do rozumu i nauki a nie kombinowac jak w sadzie wygrac.

      Przypadek obrzydliwego egoistycznego tatusia. Mam nadzieje ze sprawe w sadzie sromotnie przegra.


      I a propos gdyby sytuacja byla odwrotna i byla to wredna mamusia co unika odpowiedzialnosci tez bym trzymala kciuki za przegrana w sadzie
      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 20:11
        Gdyby od siedzenia w szkolnej ławce/ zapisania się do szkoły rozumu przybywało, to by nie było tylu głupich ludzi smile
        • princesswhitewolf Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 21:43
          to lepiej by zostala nie wyksztalcona i bez szans na lepsza prace?

          tatus dba tylko o swoje interesy a dzieciaki dla niego to tylko zbedny balast.
          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 22:27
            Zaoczne liceum raczej nie poprawi specjalnie jej szans na rynku pracy, raczej szkoła zawodowa czy jakiś kurs. Poza tym szkołę trzeba jeszcze skończyć, a z wątku nie wynika, by dziewczyna się do nauki garnela. Zazwyczaj 20-latki są już po maturze, a nie zaczynają liceum dopiero. I na litość- o jakich dzieciakach piszesz? Ona ma 20 lat przecież. Jeśli jest zdrowa, to spokojnie może zarobić na swoje utrzymanie.
            • princesswhitewolf Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 22:41
              moja kolezanka nr 1 po zaoczym liceum ( po zawodowce bo najpierw zostala ogrodnikiem) skonczyla psychologie i nawet po psychologii robote znalazla prace w wojsku. Druga z jej lawki skonczyla potem historie a potem doktorat napisala z mitologi skandynawskiej i teraz pracuje na Wolinie w tamtejszym skansenie. Kolejna z tej samej klasy skonczyla liceum i skonczyla ekonomie pracuje na jako biurwa w WBK banku.

              Moja inna znajoma skonczyla zawodowke, potem liceum wieczorowe, pedagogike a aktualnie pracuje jako dyrektorka zawodowki i technikum odziezowego ( jakis zespol szkol)

              Dodam jeszcze o jednym z ktorym chodzilam do postawowki. Zaczal od tokarki bo ojciec byl jego tokarzem ale uparl sie na liceum wieczorowe. Potem zostal inzynierem

              Tak wszyscy mieli ok 20 lat zaczynajac ten ogolniak

              >a z wątku nie wynika, by dziewczyna się do nauki garnela.

              jest po angielski ladne powiedzenie: every saint has a past, every sinner has a future

              > Ona ma 20 lat przecież. Jeśli jest zdrowa, to spokojnie może zarobić na swoje utrzymanie.

              Nie musi. Ojciec ma zasrany obowiazek utrzymywac dziecko do 25 roku zycia jesli nie pracuje. Tym bardziej w trakcie ksztalcenia. NIe, ona NIE MUSI pracowac i moze ksztalcic sie. MOZE i ojciec moze sobie podskoczyc i bedzie musial placic co wyraznie wyzej juz wyjasniono

              To taki padalec co to ani wychowywac mu sie dzieciaka nie chcialo bo jak widac motywowac do nauki tez nie, a jak ma dalej placic to zamiast zachecac do dalszej nauki dzieciaka i motywowac ta kanalia robi wszystko by sie wymigac od placenia. A fuj,.

              Mam nadzieje ze wszelakich alimenciarzy i alimenciary polski rzad w koncu za pysk porzadnie scisnie.

              • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 22:54
                A zauważyłaś jedną wspólną cechę? SKOŃCZYLI ZAWODÓWKI i poszli do liceów wieczorowych -BO CHCIELI się uczyć.
                Znam wiele osób po zawodówkach, potem technikach które potem pokończyły studia.

                A to dziewczę nie skończyło do tej pory ŻADNEJ szkoły.

                I ojciec nie ma obowiązku jej utrzymywać - takiego przepisu już nie ma. Za to jest przepis, że jak się ktoś nie przykłada i nie stara usamodzielnić - można wystąpić o zniesienie obowiązku alimentacyjnego. A jak niunia w wieku 25 lat dalej będzie w wykształceniem podstawowym? To co wtedy?
                • princesswhitewolf Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 23:18
                  ta niniunia nie jest obca osoba ale corka tego starego cwaniaka ktory tylko kase liczy. Jakby facet mial jaja, honor i mniejsza zdolnosc do wypierania wlasnych bledow to by pomyslal odrobine i stwierdzil ze najprawdopodobniej to ze z jej edukacja jak jest wlasnie w wyniku tego ze ojca nie miala w domu. Gdyby bylo z tego faceta co dobrego powinien tak dzialac by ona ta szkole skonczyla ktora podjela. To jej ojciec w koncu a nie dwoje obcych ludzi.

                  >A jak niunia w wieku 25 lat dalej będzie w wykształceniem podstawowym? To co wtedy?

                  to powinien to uznac za swoja zyciowa porazke, ze nie spedzal dostatecznie duzo czasu z corka i nie dal jej prawidlowych wzorcow, a jedyne co robil to liczyl kase i dni aby sie uwolnic od niej finansowo.

                  • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 23:35
                    Jest taka swietnie napisana scena w "Paladynach", gdy matka mowi corce studentce, ze umowily sie na tyle a tyle miesiecznie (przy czym corka czasem zarobkuje sama) i matka dotrzyma, corka ma sie nie bac niezdanego egzaminu czy zawalenia terminu. Z tym ze czas jest okreslony - piec lat (studia byly czteroletnie), bo to dosc, by zrobic dyplom. Pozniej matka pomagac finansowo nie bedzie, nie dlatego, ze nie bedzie mogla, tylko ze nie bedzie chciala. I taka umowe uwazam za uczciwa - okresl, co chcesz robic, a ja okresle, w jakim zakresie i jak dlugo bede ci pomagac. Z tym, ze pomysl na siebie masz miec ty, a ja daje ci tyle a tyle czasu na bledy i wypaczenia. Nie wiecej, ale i nie mniej.
                  • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 23:36
                    A co z mamusią? W końcu miała pewnie większy wpływ na jej wychowanie?
                    Żeby powiedzieć, że ojciec miał wpływ na dziecko - powinna być opieka naprzemienna. Czy może sugerujesz, że nie powinno być rozwodów? Bo tu chyba nigdzie nie było powiedziane kto był winien rozstania? A ty od razu założyłaś, że ojciec?
                    I tak uważam, że matka też powinna odciąć ją od finansów. Może to sprawi, że otrzeźwieje i zastanowi się nad własnym życiem.
                    Jednego mojego kolegi rodzice tak zrobili. Nie chciał się uczyć - musiał iść do pracy. Chłopak z pełnej rodziny. Po paru latach jak zobaczył, że wszyscy poszli do przodu, zdobyli wykształcenie i nie ma już kumpli z podwórka - bo on już nie był dla nich atrakcyjnym towarzystwem ocknął się. Wtedy rodzice mu pomogli. Było mu trudno - bo i praca i nauka. Dopiero ostatni rok wieczorówki, jak rodzice zobaczyli, że naprawdę mu zależy - mógł tylko uczyć się i zdawać maturę. Studia skończył zaoczne, bo z małolatami nie chciał iść na zajęcia. I taką pomoc rozumiem. Ale utrzymywanie panny 20 letniej, która nie mieszka w domu i się nie uczy - opcja po moim trupie.
                    • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 03.09.17, 23:47
                      Pytanie, na ktore nie dostalam odpowiedzi, brzmialo - co dziewczyna robi calymi dniami. I czy rodzice to wiedza.
                      Rozwod od wychowywania dziecka nie zwalnia, nie z dzieckiem sie ojciec rozwodzil.
                  • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 07:24
                    Ojciec powinien działać, żeby 20-tka szkołę skończyła? Chyba żartujesz. Wiem, ze na tym forum wszyscy się trzesa nad niuniusiami, które bez rodziców nawet 1 przystanku autobusem nie przejadą, ale to już jest gruba przesada. Na zajęcia też ma ją odprowadzać, lekcje z nią odrabiać? I nie, nie ma żadnego obowiązku alimentacji do 25 roku życia.
                    • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 07:34
                      O obowiazku alimentacji decyduje sad, nie forum. A jesli dziewczyna przedstawi zaswiadczenie lekarskie o dlugotrwalym schorzeniu, dowolnym, rodzice beda musieli ja alimentowac, nawet dluzej niz do 25 roku zycia. My przeciez nic kompletnie nie wiemy poza tym, co napisala watkodajka, ktora tez niewiele wie albo nie chce powiedziec.
                      • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 08:12
                        Zakładam, że o długotrwałym schorzeniu - rodzice by wiedzieli. I do tego to długotrwałe schorzenie musiałoby uniemożliwiać pracę ( a mało jest takich schorzeń według orzeczników ZUS ). Czyli w gruncie rzeczy mówimy o ciężkim upośledzeniu i rencie. Myślisz, że rodzice by nie zauważyli przez 20 lat, że mają dziecko upośledzone?
                      • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:20
                        Ja się odnosiłam do tego zdania z posta Princess: "Ojciec ma zasrany obowiazek utrzymywac dziecko do 25 roku zycia jesli nie pracuje." odpisałam zatem, że to nie żaden obowiązek- co do zasady. Ja wiem, że na forum typowe jest dopowiadanie sobie całych historii, ale jakoś mi to hipotetyczne długotrwałe schorzenie, uniemożliwiające samodzielne utrzymanie, nie pasuje do imprezującej dziewczyny. Jest w stanie imprezować, a nie jest w stanie pracować?
                        • tt-tka Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:34
                          sundry napisała:

                          jakoś mi to hipotetyczne długotrwałe schorzenie, u
                          > niemożliwiające samodzielne utrzymanie, nie pasuje do imprezującej dziewczyny.
                          > Jest w stanie imprezować, a nie jest w stanie pracować?
                          >

                          Po pierwsze - czy to imprezowanie nie zostalo przypadkiem dopowiedziane przez watkodajke ? Nie wiemy.
                          Po drugie - bez trudu. Zaburzenia psycho- czy emocjonalne, albo i intelektualne utrudniajace/uniemozliwiajace podjecie czy utrzymanie pracy, regularna nauke... jest tego a jest. A gdyby sie okazalo, ze zaburzona jest od dawna - przypuszczenie wobec 20-letniej gimnazjalistki zasadne - i zaczelo sie to jeszcze, gdy byla nieletnia...
                          UWAGA - nie twierdze, ze tak jest ! Brak danych. Ale mozliwosc jest, i to niejedna. I wcale nie musi byc wynikiem zlej woli/zlego charakteru, tylko niestety zaniedban.
                          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 10:14
                            No, zakładam, że ojciec nie wzbraniałby się przed alimentami, gdyby córka grzecznie się uczyła, więc wzmianka o imprezowaniu, wagarach wpisuje się w całokształt historii. Jak napisano powyżej- w ocenie naszego ZUS nawet przy braku kończyny czasem trudno dostać orzeczenie o niezdolności do pracy, a co dopiero przy jakichś zaburzeniach intelektualnych. Zauważ, że nawet ludzie z niepełnosprawnością umysłową mogą wykonywać proste prace, a gdyby zaburzenia były na tyle poważne, że laska nie byłaby w stanie normalnie funkcjonować, to nie skończyłaby gimnazjum dla zdrowych, nie byłaby też pewnie zdolna do osobnego zamieszkania z chłopakiem, a rodzice już dawno by o tych zaburzeniach wiedzieli.
                    • miniulowa Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:03
                      "I nie, nie ma żadnego obowiązku alimentacji do 25 roku życia."
                      Górna granica wiekowa alimentacji nie jest określina.
                      18 lat to wiek, do którego pieniądze dostaje opiekun. Od 18-go roku życia pieniądze dostaje uprawniony. Dostaje tak długo, jak zdecyduje sąd, zwyczajowo do momentu usamodzielnienia się, przy czym sąd bada, a przynajmniej powinien, czy uprawniony wykazuje wolę i starania, by się usamodzielnić. Jeśli sad ustali, że uprawniony ma w poważaniu naukę i pracę, może znieść obowiązek alimentacyjny. I często tak robi.
    • lot.ti Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 07:40
      Jeśli osoba niezaburzona, w normie intelektualnej, kończy edukację na szkole podstawowej to zawsze to jest wina rodziców. Rozumiem, że można sobie nie radzić z wychowaniem dziecka z ADHD lub innymi problemami psychologicznymi, uwarunkowanymi biologicznie, gdy jednak normalne dziecko nie ma żadnego zawodu to jest porażka wychowawcza rodziców.
      • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 08:16
        Nie to też kwestia charakteru. Znam kilka przypadków, gdzie jedno z dzieci okazało się "czarną owcą". Nie skończyło żadnej szkoły, niektórzy zbierali złom inni pracowali przy najprostszych pracach czy lądowali w więzieniu. Reszta rodzeństwa pokończyła studia ( niektórzy z doktoratami ). Wychowywani tak samo, te same geny, ci sami rodzice, te same warunki.

        W pewnym momencie rodzic ma mało do powiedzenia. Siłą do szkoły nie zaciągniesz i nie będziesz siedziała w ławce z dzieckiem.
        • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 09:23
          Zgadzam się i też mam w bliskiej rodzinie taki przypadek. Dwoje rodzeństwa skończyło szkoły, pracuje, żyje samodzielnie, a trzeci skończył edukację na gimnazjum i tak sobie lawiruje od lat, miejsca w żadnej szkole ani pracy zagrzać nie może. Cała trójka była od dziecka zadbana, dopilnowana i niczego im nie brakowało, jeśli chodzi o troskę ze strony rodziców. Dwoje się "dobrze wychowało", a jeden źle?
        • lot.ti Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 10:13
          >te same geny,

          te same geny to mają klony

          na charakter to akurat rodzice mają wpływ.
          znam lepsze historie od waszych - bliźniczki z dobrego domu jedna kariera, poukładane życia, druga w więzieniu. drugiej nie udało się uratować przed nią samą, bo miała wyraźne cechy psychopatyczne. rodzice nie są oczywiście odpowiedzialni za jej konflikty z prawem. tylko, że to o niczym nie świadczy w kontekście odpowiedzialności za doprowadzenie do tego żeby dziecko miało przynajmniej jakiś zawód. ludzie mają różne zdolności, nie każdy musi kończyć studia, jednak skończenie szkoły podstawowej i zawodowej rodzice są w stanie wyegzekwować. nawet jeśli później potomek podejmie własne decyzje, to ukończenie szkoły zawodowej to jest minimum jakie powinien z domu wynieść.
          • sundry Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 10:26
            Szkołę zawodową chyba kończy się mając 17 lat- jak sobie wyobrażasz egzekwowanie przez rodziców choćby chodzenia do szkoły, nie mówiąc już o jej skończeniu?
          • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 11:53
            Jak sobie to wyobrażasz? 16-17 latka za łapkę i do szkoły? I co dalej? Siedzisz z nim w ławce czy stołeczek stawiasz pod klasą? Bo dziecko można odwieźć do szkoły - a ono jak będzie chciało to z niej wyjdzie drugim wyjściem.
            Rzucasz pracę żeby pilnować niuniusia? A jak zmusisz w domu do nauki?
            • lot.ti Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 13:14
              są bardziej wyszukane metody wychowawcze. macie wpływ na mężów, a na dzieci nie tongue_out
              • arwena_11 Re: Wyłudzanie alimentów 04.09.17, 13:19
                Podaj jakie? Bo znałam dzieciaki wagarujące, sama też bywałam na wagarach i zapewniam cię, że tylko posiadanie obok cerbera sprawiłoby aby osoba chcąca zwiać ze szkoły - tego by nie zrobiła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka