Dodaj do ulubionych

Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o radę

23.09.17, 00:19
Witam; pozwolę sobie skorzystać z Waszych rad (jak to mówią, dwie głowy to nie jedna, a jeśli tych głów jest kilkadziesiat do pomocy... smile ). Otóż mam piętnastoletniego syna... i wolne jednopokojowe mieszkanie odziedziczone po tesciach, które jeszcze przed wakacjami było wynajmowane parze studentek, które teraz skończyły studia. Syn prosi żeby mu pozwolić w nim zamieszkać - mieszkanie jest dwa bloki dalej, tak więc by wpadał do nas coś zjeść, moglibyśmy go kontrolować etc. Jego argumentem jest to, że dzieli pokój z bardzo żywa, hałaśliwą pięciolatką - swą małą siostrzyczką, która przeszkadza mu w nauce i sprawia, ze nie moze się skoncentrować. Muszę przyznać, ze jest to dobry uczeń i spokojny, nad wiek dojrzały młodzieniec... ale te 15 lat? Nie za wczesnie? Gdyby miał choćby te 17, ostatecznie byłby to niejako taki prolog do dorosłości, ale jednak do pełnoletności (choć wiem, że 18 to umowna granica) to mu brakuje tych paru lat, tak więc jestem w rozterce.

Jego argumenty:
1. "Skoro proszę to znaczy, że jestem wystarczajaco dorosły; gdybym był dzieckiem to bym nie prosił by mieszkać sam bo bym sobie nie dał rady, a tak to mam umysł tak samo sprawny jak dorosli, jestem w stanie robić to samo co wy; nie sadzicie chyba, że po osiemnastce wyrośnie mi nowy inny mózg i będę myślał inaczej niż teraz".
2. "X (imię kuzyna) to mieszkał sam jak miał 18 lat i wyjechał na studia; nie był wiele ode mnie starszy".
3. Wprawię sie w dbaniu o siebie".
4. "Z X (siostra) w pokoju nie mogę sie skoncentrować na nauce".
5. "Dawniej to chłopaki w moim wieku rzadzili państwami jako królowie i sobie radzili, a ja sobie nie poradzę z samodzielnym mieszkaniem?"
6. "Jestem spokojny, poważny, nie robie głupot".

Moje argumenty:
1. Za młody (może by zaczekał do swoich 16 urodzin w lutym, ostatecznie 16 brzmi lepiej niż 15, ten rok różnicy).
2. Co jak coś się stanie?
3. Ma dziewczynę, co jak zajdzie w ciążę? Lepiej nie kusic losu, lepiej im nie umozliwiać bycia sam na sam.

Co sadzicie? I jeszcze jedno: czy piętnastoletni człowiek jest wg. Was dorosła osobą? Tzn. tak teoretycznie, w sensie dysponowania przymiotami umysłu osoby dorosłej, która moze np. sama mieszkać. Ostatecznie osiemnastka to tylko umowna granica, a w niektórych krajach tą granicą jest 16 rok życia, ba, nawet znalazłam informację, ze w Uzbekistanie i na Amerykańskich wyspach Samoa granicą pełnoletnosci jest 14 rok życia. Tak więc jak: pozwoliłybyście? smile
Obserwuj wątek
    • rannala Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:27
      A w życiu!
      Za mlody!
      • 3-mamuska Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:25
        rannala napisała:

        > A w życiu!
        > Za mlody!

        Za młody a musi mieszkać z siostrą.
        Ja bym zrobiła mu pokój spała tam razem z nim zamiennie ojciec/matka. Całość życia miałby w domu.
        Albo skoro musi mieszkać z siostra sprztac dwa goownianie mieszkania i kupic większe takie aby starczyło dla każdego.
        • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:29
          Jasne, rodzice mają sobie dowalać obowiązków, bo małolatowi się uroiło, że niegdyś jego rówieśnicy bywali królami i prowadzili armie.
          Oba mieszkania sprzedać/wynająć i kupić lub wynająć większe zamiast w ogóle rozważać samodzielne zamieszkanie 15-latka.
          • kropkaa Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:00
            ☺🤗🤗🤗
    • obrus_w_paski Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:28
      Za młody
    • kafana Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:40
      Absolutnie nie zgodziłabym się na samodzielne mieszkanie. Wyjścia widzę 2:
      1) sprzedajecie oba mieszkania i kupujecie większe gdzie każdy ma swój pokój
      2) mieszkanie po teściach służy mu w ciągu dnia jako " świetlica do nauki" tj może tam sam przebywać ale w ustalonych godzinach i wraca na noc do domu
      • tt-tka Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:45
        I ten drugi pomysl jest chyba najlepszy. Chlopak bedzie sie mogl wykazac samodzielnoscia, np. utrzymujac mieszkanie w porzadku, odbierajac korespondencje itp.
        A dziewczyna ? Nie upilnujesz, lepiej zrob mu szkolenie ze swiadomego rodzicielstwa smile
      • 1garfield Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:47
        I to właśnie drugie wyjście jest najlepsze - bo na samodzielne nocowanie w życiu się nie zgodzę, choćby dlatego, ze mógłby sie spóźniać do szkoły, jak również z tego powodu, że boję sie, że mógłby tam wspólżyć ze swoją dziewczyną - a co jak z tego by wyszła ciąża? Zresztą syn i tak spędza tam czas jak w swietlicy do nauki jak powiedziałas, ale chce tam zamieszkac, tzn. nocować.
        • minor.revisions Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 02:32
          Technicznie rzecz biorąc mocno wątpię żeby pannie rodzice pozwolili nocować u niego
          • lady-z-gaga Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:06
            uff... to całe szczęście
            na pewnie nie wpadną na pomysł, że seks można uprawiać kiedy indziej, niż w nocy big_grin
        • milka_milka Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:05
          W dzień też może.
        • zosia_1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:09
          W ciążę można zajść również w dzień 😉
        • memphis90 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:14
          >jak również z tego powodu, że boję sie, że mógłby >tam wspólżyć ze swoją dziewczyną
          Naprawdę uważasz, że do współżycia potrzeba nocy..? Przecież to oczywiste, że seks będzie się tam odbywał tymi popołudniami...
        • aqua48 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:03
          1garfield napisał(a):

          > na samodzielne nocowanie w życi
          > u się nie zgodzę, choćby dlatego, ze mógłby sie spóźniać do szkoły, jak również
          > z tego powodu, że boję sie, że mógłby tam wspólżyć ze swoją dziewczyną

          A to współżyć już nie można w dzień? no coś podobnego...
        • 3-mamuska Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:27
          1garfield napisał(a):

          > I to właśnie drugie wyjście jest najlepsze - bo na samodzielne nocowanie w życi
          > u się nie zgodzę, choćby dlatego, ze mógłby sie spóźniać do szkoły, jak również
          > z tego powodu, że boję sie, że mógłby tam wspólżyć ze swoją dziewczyną - a co
          > jak z tego by wyszła ciąża? Zresztą syn i tak spędza tam czas jak w swietlicy d
          > o nauki jak powiedziałas, ale chce tam zamieszkac, tzn. nocować.


          Dziwisz mu sie? Skoro musi spac w pokoju z 5-latka , zabierz młoda do swojej sypialni nie zmuszaj go do dzielenia pokoju z młodsza siostra.
        • issa-a Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 15:48
          > jak również z tego powodu, że boję sie, że mógłby tam wspólżyć ze swoją dziewczyną -


          no jasne...bo mlodzi potrzebuja mieszkania żeby współzyc. Tak, jakby jakies odludne krzaczory nie wystarczyly. Albo prywatka u kumpla.
          Co ty? nigdy 15, 16, 17 lat nie mialas?
          • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 16:07
            A w ogole to co z tego ze by wspolzyl?
        • a.nancy Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 16:14
          Serio myślisz, że nastolatki rozpoczynają współżycie dopiero kiedy wyprowadzą się od rodziców? Czy może samodzielne mieszkanie jakoś korzystnie wpływa na płodność?
        • ponis1990 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 08:57
          Ta, a to ty myślisz że seksu się w dzień nie uprawia?tongue_out Uświadom i tyle, bo to nieuniknione
        • kornelia_sowa Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 21:32
          Ale wiesz ze współżyć można też np o 14.00?
          Wiesz, prawda.
          Jest za młody na bycie tatuskiem
    • 1garfield Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:44
      Też tak uważam. Niemniej jednak, w jakim wieku nastolatka mozna by było zaczac powolutku myśleć o poważnym rozpatrzeniu takiej prośby? Może od drugiego semestru by mu już pozwolić? W końcu 16 lat... jakby nie było to już wstęp do dorosłosci - osoba taka ma pewne prawa dorosłego, w takiej np. Anglii małolaty w tym wieku czesto- gesto sie wyprowadzaja z domu. Też uważam, że za młody, ale z drugiej strony jednak sama byłam bardzo dojrzałą czternasto-piętnastolatką, wcale nie mniej dorosła niż teraz, po prostu znacznie młodszą i mniej doświadczoną - sposób myślenia i wymagania i oczekiwania wobec świata miałam już takie jak teraz, jedyne różnice to tylko te jakie stanowia zwyczajny rezultat naturalnego procesu ewolucji mej osobowości na przestrzeni lat - gdybym wówczas dostała dowód osobisty i wszelkie prawa dorosłości, poradziłabym sobie bez problemu z samodzielnym zarządzaniem własnym życiem. No, może nie miałamwtedy wiedzy jak zajmowac sie domem, ale umysł tak samo sprawny jak teraz. Syn tez jest taki nad wiek dojrzały. Dodam, że w tym bloku mieszka przyjaciel rodziny, który jest dla mojego syna jak ulubiony wujek, tak więc mógłby do niego wpadac raz na jakiś czas - mówię tu o tym jakby to było gdybyśmy mu pozwolili po szesnastym ewentualnie roku życia (jeśli do tego czasu nikt nie wynajmie mieszkania).
      • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:44
        Przykład Anglii to przykład rzucających szkołę w wieku 16 lat patoli.
        • kaka-llina Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:56
          W Anglii w wieku 16 lat kończy się szkołę średnią i sporo dzieciaków (niekoniecznie patoli) idzie po prostu do pracy.
          • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:02
            Dramat.
            • kaka-llina Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:19
              Albo wyjeżdżają do collegu gdzieś dalej i wynajmują mieszkania, ale zgadzam się, kończyć edukacje w wieku 16 lat to bardzo wcześnie ale zauważ, że oni wcześniej zaczynają... W wieku 16 lat zdają egzaminy i mogą na tym zakończyć, Mogą robić później jakieś przyuczenie do zawodu itd... Nie każdy musi, chce albo ma możliwość iść na studia.
              • bovirag Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:50
                Juz nie moga.
                Obowiazek szkolny do 18 roku zycia.
          • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 10:55
            kaka-llina napisała:

            > W Anglii w wieku 16 lat kończy się szkołę średnią i sporo dzieciaków (niekoniec
            > znie patoli) idzie po prostu do pracy.

            Nauki nie kontynuja po GCSE czyli w wieku 16 lat glownie osoby ze srodowisk patologicznych/disadvantaged.
            Natomiast wielu racuje w tym wieku i sie uczy. Obecnie zreszta trzeba kontynuowac edukacje w jakiejs formie do 18 roku zycia. Moze to byc np apprenticeship czyli nauka zawodu, firma placi ale mniej. Jednak zalezy tez jaki zawod bo niektore wymagaja konkretnych grades z konkretnych przedmiotow. Wiekszosc wybiera kursy w colleges czy 6th forms.
            • kaka-llina Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:20
              Wiem nie chciało mi się w szczegóły wchodzić (chociaż nie wiedziałam, że obowiązek jest już do 18, wiem, ze na 100% nie jest porządnie przestrzegany)... Nie zmienia to faktu, ze wielu 16 latków mieszka samodzielnie, ucząc się, czy pracując.. To Tris napisała , że wyprowadzają się od rodziców tylko patole co rzucają szkołę.
              • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:50
                Niewielu 16-latkow mieszka samodzielnie, bo w tym wieku zazwyczaj sie dorabia a nie calkowicie utrzymuje, dochodzi tez problem wynajecia mieszkania - kto wynajmie 16-latkowi/ce?
                Bardziej popularne w srodowiskach patologicznych, ciaza, dziecko, zasilki.
                Wsrod 18-latkow to jest bardziej popularne, czesto wyprowadzaja sie gdy ida na studia, ci ktorzy nie ida chca sie czesto usamodzielnic. Oczywiscie jest tez grupa zostajacych z rodzicami ile sie da, ale dla mnie to takie cieple kluchy, zyciowe niedojdy.
                • kaka-llina Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 08:52
                  Częściej zasiłki i ciąża , ale nie zawsze... Teraz już nie ale kiedyś znałam osoby, które wcześnie się wyprowadziły np. rodzice bogaci kupowali mieszkanie, albo dzieciaki wynajmowały pokoje (mieszkałam z takimi na samym początku, kiedy tez pokój wynajmowałam) ogarnięci ludzie. Teraz to już chyba rzadsze ale jakieś 12 lat temu było tego sporo.
                  • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:03
                    Jesli rodzice sa bogaci i kupuja mieszkanie to nie jest to samodzielne utrzymywanie sie. W kazdym razie 16-latkowie musza miec pomoc, czesciowa ale jednak.
                    Samodzielne utrzymywanie od 18-tego roku zycia jest juz mozliwe, takze uczac sie.
                    Osobiscie uwazam ze 16 lat to za wczesnie. Moja corka ma prawie 15 i za rok zamierza zaczac prace. Oczywiscie dodatkowa, a nie w celu samodzielnego utrzymania sie.
                    Moje kolezanki corka studiuje farmacje (ostatni rok wlasnie zaczela), mieszka w innym miescie, utrzymuje sie od poczatku sama.
                    No ale miala 18 lat a nie 16.
                    • kaka-llina Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:05
                      Ale ten watek nie jest o pełnej samodzielności, tylko o tym, ze 15-16 latek ma mieszkać sam. Z resztą generalnie się zgadzam, zwróciłam tylko uwagę Triss, która ma zwyczaj wrzucać wszystkich do jednego worka z napisem "patologia".
                      • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:17
                        Ten watek nie jest ale ta czesc dyskusji jest. Triss jest jaka jest, wiekszosc jej mundrosci ignoruje.
                        15-latek z tego watku ma widocznie dosc duza potrzebe przestrzeni a tego nie ma w domu bo mieszkaja 2+2 w mieszkaniu z jedna sypialnia. Mysle ze jesli jest w miare ogarniety to pod kontrola mozna sprobowac zeby mieszkal oddzielnie co nie oznacza samodzielnie.
    • czarniejszaalineczka Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:44
      a może na razie niech po szkole tam idzie się uczyc i wraca do domu na noc ?
      potem może raz w tyg nocować itd. i zobaczycie
      • 1garfield Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:52
        On juz tam chodzi sie uczyć - ale koniecznie chce tam też zamieszkać w sensie nocowania. Moze pozwolimy mu na samodzielne nocowanie w weekendy bo wtedy sie nie spóźni do szkoły, a o to też sie martwie.
        • bergamotka77 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:54
          Jesteś trollem?
          • 1garfield Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:54
            Skad ten pomysł? Normalnie pytam.
      • bi_scotti Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:55
        Polityka malych krokow. Niech do konca roku spedza w mieszkaniu 1 weekend w miesiacu (1 w pazdzierniku, 1 w listopadzie, 1 w grudniu) a w miedzyczasie idzie tam whenever chce sie uczyc z zalozeniem, ze do domu wraca na noc nie pozniej niz ... tu rodzice ustalaja godzine curfew. Od stycznia do konca roku szkolnego niech to bedzie kazdy weekend noclegu w tym mieszkaniu. A potem pogadacie. Reguly musza byc: sam sprzata, pilnuje wylaczania wszystkiego przed wyjsciem i inne takie tam oczywistosci. Jesli girlfriend ma go odwiedzic, rodzice maja byc o tym poinformowani, podobnie zreszta gdy maja to byc koledzy "do wspolnej nauki" etc. Domyslam sie, ze kwestia contraception jest omowiona i mlody czlowiek wie, ze bez condoms nie ma "zabaw w doktora"! Ja jestem z frakcji, ze na independence/self-dependence nigdy nie jest za wczesnie tak dlugo jak dziecko jest do tego przygotowane (nie tylko gotowe!) a metoda step-by-step daje szanse obu stronom przejsc przez takie przygotowywanie w miare spokojnie. Bo przygotowac sie musza obie strony smile
        Jest tez opcja, ze gdy juz umowa z rodzicami zaistnieje, mlody czlowiek moze sie zniechecic do pomyslu ... roznie bywa smile
        BTW, co to znaczy "za mlody" - to jest bardzo niekonkretny argument w stylu "nie bo nie", do mnie nie przemawia a coz dopiero do 15latka! Cheers.
    • ga-ti Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:54
      Z jednej strony 15 latkowie wyjeżdżają do szkół z internatem, daleko od domów i dają sobie radę i nauki nie zaniedbują i ciąż nie mnożą i jakoś cali i zdrowi. Z drugiej strony, w internatach nie ma rodziców pod bokiem, ale są wychowawcy, jakaś kontrola jednak.
      Nie mam pojęcia, co bym zrobiła, ale chyba raczej bym się nie zgodziła, za wcześnie. Samodzielność małymi kroczkami, czyli na dzień tak, na noc do domu wink
    • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 00:55
      15-latek dzielący pokój z 5-latką? Trolujesz?
      Nie, nie pozwoliłabym się wyprowadzić, ale sprzedałabym oba mieszkania i kupiła coś większego, żeby każde dziecko miało swój pokój.

      Masz kontrargumenty:
      1. nie jesteś wystarczająco dorosły, dorośli ludzie pracują, zarabiają na własne utrzymanie, mogą prowadzić samochód, pić alkohol i głosować; sprawny umysł nie oznacza, że jest się mądrym i zdolnym do podejmowania mądrych decyzji.
      2. 18 lat oznacza pełnoletność ze wszystkimi konsekwencjami, nie porównuj.
      3. wprawiać się możesz pod naszym dachem
      4. (na to nie mam argumentu, ba, tu jestem po stronie chłopaka, bo sytuacja jest, delikatnie mówiąc, niekomfortowa)
      5. nie rządzili, tylko pierdzieli w tron, a rządził cały sztab prawych rąk
      6. bo nie miałeś okazji, a ja nie zamierzam ci tego ułatwiać, tym bardziej, że teraz to ja będę za nie płacić

      Proszę bardzosmile
      • 1garfield Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 01:01
        Nie trolluję, po prostu tak się złożyło. Ja również dzieliłam pokój z bratem młodszym o 7 lat aż do wyprowadzenia sie na studia. Zastanawiamy sie z mężem nad sprzedaża mieszkania i kupnem nowego, tak aby każde dziecko miało swój pokój. Dziękuję za kontargumenty smile
        • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 01:12
          W takim razie podziwiam chłopaka, że tak długo wytrzymał w jednym pokoju z takim maluchemsmile Złote dziecko.

          Koniecznie zamieńcie mieszkanie na większe, policzcie tylko co się bardziej kalkuluje, sprzedaż czy może wynajem i spłacanie z tego kredytu.
          • 1garfield Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 01:17
            Zawsze traktował siostrzyczke z duza czułoscia, całkiem jakby to było jego włąsne dziecko smile Ale teraz gdy siostra jest wieksza i całkiem zywa, zaczyna mu to przeszkadzać. Mieszkanie zamienimy na wieksze, ale zanim to zrobimy zastanawiam sie czy mu pozwolic na samodzielne mieszkanie w mieszkaniu po dziadkach. Chyba jednak nie - tzn. może traktować mieszkanie jak świetlicę do nauki, ale na samodzielne mieszkanie to jednak jest ze 2-3 lata za młody.
            • feniks_z_popiolu Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:54
              Jeśli masz syna prawie 16 latks to on już prawie w blokach startowych do wyniesienia się z domu całkowicie. Zamiana mieszkania pewnie trochę potrwa a jak już się dokona to pokój dla syna i tak przestanie być potrzebny bo chłopak wyfrunie z gniazda i zamieszka z dziewczyną. W otoczeniu moich znajomych ciągle słyszę o takich sytuacjach.
              • heca7 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:30
                Zgadzam się. Trochę za późno na zmianę mieszkania. Zanim się takie znajdzie i sfinalizuje formalności minie pewnie z rok. Może próbowałabym przebudować mieszkanie obecne tak żeby nastolatek miał dla siebie choć niewielką własną przestrzeń.
                • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 10:42
                  Zlitujcie się, chłopak ma trzy lata do matury, to jest szmat czasu i trzeba działać, a nie przeczekiwać, zwłaszcza, że chłopak daje wyraźne znaki, że ma dość. Za chwilę zacznie mieć dość jeszcze bardziej, puszczą mu nerwy i pokaże pazurki - serio uważacie, że najlepiej nic nie robić?
                  • heca7 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:09
                    Jak najbardziej coś zrobić. Ale kupno mieszkania , wcześniej znalezienie nowego, sprzedaż starego. A pewnie jeszcze czekanie na decyzję kredytową banku dla kupujących to kawał czasu. Potem nowe mieszkanie to albo remont albo wykańczanie. Znowu kilka miesięcy. No i ile chłopak w nim pomieszka? Góra dwa lata a potem się wyprowadzi. Rodzice zostaną z za dużym mieszkaniem. I co znowu sprzedawać, szukać klienta?
                    • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:12
                      Nie bardzo rozumiem skąd założenie, że 18-latek będzie się wyprowadzał. Może np. nie studiować albo studiować w tym samym mieście.
                      • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:23
                        Jeżeli ktoś w wieku niespełna 16 lat chce się wyprowadzić, to raczej mu się to nie zmieni.
                        Ja od zawsze wiedziałam, że długo w domu nie będę chciała mieszkać i do tego dążyłam. Wybrałam nienajszczęśliwszą metodę, ale było, minęło.
                        • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:44
                          OK, a jeśli młody chce się wyprowadzić tylko dlatego, że w domu jest mu za ciasno? I gdyby miał własny pokój to chętnie by sobie tam jeszcze pomieszkał?

                      • verdana Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 21:53
                        Ma mieszkanie dwa bloki dalej, to po co ma jako student mieszkać z rodzicami? Mój syn właśnie przed I rokiem sie wyprowadził dwa domy dalej i to była doskonała decyzja. Nie mogę odżałować, że młodsze rodzeństwo takiej szansy nie miało.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 08:44
                        Skoro ma prawie 16 i chce się wynieść to magicznie nie zmieni zdania smile

                        Dwa, że możesz studiować w tym samym mieście i nie mieszkać z rodzicami. Moim zdaniem to słabe jak student musi mieszkać z rodzicami big_grin
                        • lady-z-gaga Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:31
                          >Skoro ma prawie 16 i chce się wynieść to magicznie nie zmieni zdania

                          Corka moich znajomych magicznie zmieniła zdanie. W latach nastoletnich codziennie twierdziła, że wyniesie się z domu jak tylko skończy 18tkę. Nawet część rzeczy spakowała. Po czym z 18tką przyszła na nią świadomość, czym pachnie samodzielność i że to nie jest wyłącznie kwestia tego, że można wychodzić i wtrącać o każdej porze, nikomu się nie tłumacząc. Mieszkała w domu do końca studiów.
                        • memphis90 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 17:35
                          Nic nie musi, może sobie iść do pracy, zarobić, wynająć mieszkanie...
                    • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:45
                      Obstawiam, że dzisiaj to jest rodzina 2+2 mieszkająca w 2 pokojach; gdyby mieli trzeci, to pewnie syn nie musiałby się kisić z siostrą w jednym. Jeśli teraz dodadzą ten trzeci pokój, to nawet po wyprowadzce syna będzie im wygodniej. W ogóle nie wiem nad czym się tu zastanawiać.
                      • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:01
                        Pewnie wygodniej tylko czy ich będzie stać na "wygodnie" i opłacanie stancji.
      • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:16
        Ematka jak zwykle niezawodna. Młodsze trzeba zostawić w szpitalu, skoro nie ma się wolnego pokojuwink
      • zosia_1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:17
        Sprzedaż mieszkania i zakup większego to komedie bez sensu bo za 2 góra 3 lata syn i tak się wyprowadzi, będzie potrzebował mieszkania, to znowu mają sprzedać mieszkanie i kupić 2 bez sensu. Tym bardziej, że takiej transakcji nie łatwo przeprowadzić w tydzień. Często wiele miesięcy trwa sprzedaż mieszkania i znalezienie nowego, odpowiedniego dla wymagań rodziny + jeszcze ewentualny remont, który to też czas. Piszesz, jakbyś nie wiedziała o takich oczywistościach
        • stacie_o Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:22
          Albo i nie. Skoro studentki, to miasto akademickie.
        • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 10:51
          Jasne, chłopak za kilka lat się wyprowadzi, to teraz niech się kisi z wkurzającą małolatą w jednym pokoju. Bo mamusia się kisiła i nie narzekała, to synek też pewnie sobie tylko tak gada.

          Ja się dziwię, że rodzice wcześniej nie wpadli na to, że taki układ nie jest dobry. Jeszcze do zrozumienia, jeśli ktoś nie ma środków na poprawienie warunków lokalowych, ale tu jest drugie mieszkanie, które można albo sprzedać, albo z którego można sfinansować kredyt. I jest jasny sygnał: mam dość, potrzebuję ciszy i przestrzeni. A Wy mówicie "przeczekajcie". No to niech przeczekują, ale obstawiałabym, że za moment wkurzony dzieciak zacznie pokazywać pazurki. Jak mają chęć na 2-3 lata znoszenia fochów i awantur, to spoko, niech nic nie robią.
          • 1234wxyz Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:31
            Sprzedajcie swoje mieszkanie, to drugie wynajmujcie - bedzie kasa na kredyt. Za parę lat można przestać wynajmować jeżeli syn będzie chciał tam zamieszkać.
            • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:07
              Syn np. będzie chciał studiować w innym mieście, więc za 2-3 lata zostaną z zadużym mieszkaniem i kredytem albo z zadużym mieszkaniem i koniecznościà płacenia ze stację, bo sprzedadzą mniejsze i spłacą kredyt.
              • 1234wxyz Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:11
                No to fakt, lepiej mieszkać w dwóch osobnych i płacić za oba żeby syn mieszkał sam. Nie mam pytań.
              • memphis90 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 17:36
                Trzypokojowe nie będzie za duże ani kiedy wyprowadzi się starsze dziecko, ani kiedy na swoje pójdzie młodsze.
    • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:07
      Pozwoliłabym, ale na twardych warunkach.
      Są spóźnienia do szkoły, gorsze wyniki w nauce, wraca do domu.
      4 razy w tygodniu przychodzi na obiad, 2 razy gotuje sobie sam, a raz zaprasza na obiad "do siebie".
      Informuje o każdej wizycie gości, wizyty kończą się o 20.00.
      Jeśli jest ryzyko nadużywania komputera to kontrolujecie (używa tylko u was, jeśli u siebie to o 20.00 zdaje sprzęt wujkowi, nie podłączacie internetu albo jakoś ograniczacie).
      Wy i wujek macie prawo wpaść bez zapowiedzi o każdej porze dnia i nocy, w mieszkaniu ma być wtedy czysto i nie może być niezgłoszonych gości.
      Ustalacie budżet na wydatki domowe i sam robi zakupy. Sam wykonuje przelewy za rachunki. Sam sobie pierze i prasuje.
      Jest do dyspozycji, jeżeli prosicie go o pomoc w opiece nad siostrą czy inną przysługę.
      Jeśli chłopak sprosta tym wymaganiom, możesz sobie pogratulować syna.
      • feniks_z_popiolu Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:17
        To wygląda jak kolonia karna. Albo mamy zaufane d młodego człowieka albo nie
        • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:36
          Można też mieć ograniczone zaufanie i takie miałabym na początku. Wolałabym stopniowo odpuszczać niż dowiedzieć się za jakiś czas, że przeceniłam możliwości dziecka i trzeba wyplątywać je z kłopotów.
          W domu też wiesz, że jakiś kolega jest u niego, wiesz o której wychodzi, kontrolujesz używanie komputera. Możesz w każdej chwili wejść do pokoju.
          Samodzielne mieszkanie to masa obowiązków, którym trzeba sprostać, bo nie widzę tego w wersji, że wpada room serwis w osobie mamy i odbębnia je za dziecko, bo wtedy to gra niewarta świeczki.
        • drinkit Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:30
          Zaufanie do 16 latka? Haha
          • feniks_z_popiolu Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:44
            Nie wierzysz, że istnieją takie 16 latki, które są ogarnięte.? Nie udało ci się takich spotkać w życiu? Ani nawet o takich słyszeć? Ja wiem że to nie jest standard ale jednak się zdarzają. Autorka wątku może akurat ma takiego syna skoro rozważa jego samodzielne zamieszkanie
          • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:58
            Zależy jak sobie wychowasz. Mam córkę, która jeszcze ma 16 lat, do której mam duże zaufanie, ma swobody o jakich wiele innych "dzieci" może pomarzyć. Jeszcze mnie nie zawiodła. Jej rówieśnicy właśnie zaczynają samodzielnie mieszkać, niektórzy sobie dorabiają choć nie muszą.
            • stacie_o Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:17
              Zależy jaki charakter ma dziecko. Wychowanie to nie wszystko moja droga. Mam przykład pod moim mieszkaniem, dopóki mieszkał syn z rodzicami, był miłym, ułożonym młodzieńcem. Rodzice wynieśli się na wieś, dziecko zostało uczyć się do matury i... co weekend imprezy z chlaniem i zielskiem. Policja była, a jakże. I matura coś słabo zdana.
      • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:27
        20:00 godziną policyjną dla licealisty? Odłączanie internetu? Niezapowiedziane inspekcje? Jeśli to ma tak wyglądać, to znaczy, że dziecko nie dorosło do samodzielności, a rodzic nie dorósł do tego, żeby mu na tę samodzielność pozwolić.

        Ludzie, toż to 15-letni dzieciak. Każdemu się w tym wieku wydaje, że jest dorosły, odpowiedzialny i może sam decydować. Tyle że to bujda na resorach, to jest DZIECKO, nawet najbardziej dojrzałe i ogarnięte wciąż potrzebuje siatki bezpieczeństwa. Zresztą zafundujcie jakiemukolwiek nastolatkowi podobne restrykcje we własnym domu, a zobaczycie jak się to skończy big_grinbig_grinbig_grin
        • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:51
          Ja pisałam, że jeżeli ewentualnie ma w tym zakresie probroblemy z samokontrolą, to potrzebne są ograniczenia. Przecież w domu też mu nikt nie pozwoli mu bębnić do świtu. Koledzy też raczej nie siedzą dłużej niż do wieczora. Poza tym inni rodzice mogliby mieć pretensje, że ich dzieci do pôźnej nocy przesiadują u kolegi.
          I jestem za tym, żeby zacząć od surowszych zasad, a z czasem je poluzowywać.
          I nie ma nic niezwykłego w tym, że rodzic widząc, że dziecko zaczyna przeginac z komputerem/ telewizorem/ późnym wracaliśmy nakłada jakieś ograniczenia.


          • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:36
            No nie, napisałaś, że pozwoliłabyś, ale na twardych warunkach. Dla mnie to jest nie do przyjęcia, bo albo ufam i puszczam, albo nie ufam i trzymam pod kloszem.

            > I jestem za tym, żeby zacząć od surowszych zasad, a z czasem je poluzowywać.

            A ja jestem za tym, żeby niepotrzebnie zasad nie zaostrzać. Czyli jeśli w domu rodziców goście nie muszą się zmywać punkt o 20, to u dziecka też nie powinni musieć. Jeśli dziecko nie gotuje raz w tygodniu dla całej rodziny, to po wyprowadzce też nie powinno to być jego obowiązkiem. O przymusie zajmowania się na żądanie siostrą, od której to siostry de facto chce uciec, nawet nie mówią, bo to już w ogóle absurd totalny.

            >I nie ma nic niezwykłego w tym, że rodzic widząc, że dziecko zaczyna przeginac z komputerem/ telewizorem/ późnym wracaliśmy nakłada jakieś ograniczenia.

            No nie ma, tylko że jeśli dziecko ma problem z samokontrolą, to w ogóle nie rozważamy puszczenia go na swoje, bo to przepis na katastrofę.
            • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:08
              Goście dziecka mają po kilkanaście lat. Rodzice tych dzieci niekoniecznie mogą chcieć, żeby do północy siedziały u mieszkającego samotnie kolegi, bo wyobraźnia może im zacząć pracować i kogoś mogą sprawą samotnie pomieszkującego i podejmującego kolegów nocą małolata mogą zainteresować.
              Rodzice będą ponosić dodatkowe koszta, dlatego nie będzie ich stać na opiekunkę, więc uważam, że jakaś namiastka "odpracowania" jest na miejscu.
              Skoro się u kogoś stołujemy, to wypada się zrewanżować, nic w tym niezwykłego.
              Te wszystkie zasady trzeba z dzieckiem przedyskutować, ponadstandardowe przywileje, ponadstandardowe obowiązki.
              • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:37
                Między 20 a północą są 4 godziny - szmat czasu do zagospodarowaniasmile

                No i powtórzę - to jest dzieciak, który chce na swoje, bo w domu nie ma miejsca. Nie ma spokojnego kąta do nauki, nie ma miejsca, żeby zaprosić kolegów. Jak pójdzie na to swoje, to nie po to, żeby na zawołanie lecieć do rodziców zająć się siostrą. Jeśli ma opiekować się siostrą, to po co w ogóle ma się wyprowadzać?
                A obiad niech najpierw pogotuje w domu. Zobaczymy jaki będzie chętnysmile
                • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:56
                  Wcale nie musi chodzić o ucieczkę przed siostrą. Mam dzieci z jeszcze większą różnicą wieku, córka nie tylko kocha, ale co ważniejsze bardzo lubi brata. Natomiast nauka czy praca w jego towarzystwie to najczęściej jest porażka. Co innego pilnowanie wieczorem, a co innego regularna nauka w takim towarzystwie.
                  Syn musi wiedzieć, że wieczór opieki nad siostrą przez wynajętą osobę to przynajmniej 50-100 złotych, których może zabraknąć na jego rachunki.
                  Myślę, że przed wyprowadzką i na początku samodzielności mama będzie uczyć go podstaw, jeżeli w domu nie musiał prać, gotować, sprzątać.
                  • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:03
                    Sorry ale to kompletnie brednie.
                    Rodzina powinna wynająć trzypokojowe mieszkanie i w ogóle nie podejmować tematu wyprowadzki 15-latka. 15-latki nie mieszkają samodzielnie, koniec dyskusji.
                • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:59
                  Oczywiście godziny to sprawa umowna, choćby ze względu na porę roku czy dzień tygodnia.
      • frey.a86 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:02
        A ten wujek codziennie o 20:00 ma być w domu i czekać na zdajacego sprzęt nastolatka? big_grin Przyjaciel przyjacielem, ale jakby mnie ktoś (nawet bliska rodzina) takim obowiązkiem uszczesliwił to popukalabym się w głowę.
        • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:29
          To pewna idea. Przecież ona nawet nie napisała, że syn ma problemy z samokontrolą, nawet nie napisała, że będzie miał tam komputerwink
          Ja sobie dopowiedziałam typowy problem i ewentualne możliwe rozwiązania. Gdyby mnie ktoś poprosił o taką przysługę nie byłby to dla mnie najmniejszy problem, więc zaproponowałam i takie rozwiązanie.
          • frey.a86 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:32
            Serio nie byłoby dla ciebie problemem, że CODZIENNIE o 20:00 jesteś uziemiona w domu? Pomysł od czapy.
            • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 24.09.17, 09:49
              Nie, bo w moim słowniku występuje pojęcie elastyczności. Najczęściej o 20:00 ktoś u nas jest w domu. Otworzenie drzwi to dla nas nie problem. Jakby nikogo nie było to trudno, raz będzie inaczej. Podobnie przecież pisząc o jakiejś zasadzie normalne są odstępstwa, bo np. projekt do szkoły, bo coś tam.
    • lady-z-gaga Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:32
      W zasadzie śmierdzi trollem, ale co do meritum - pomysł prowadzenia "świetlicy" za kilkaset zł miesięcznie uważam za kuriozalny. Rodzina nie jest zamożna, bo gdyby była, mieliby większe mieszkanie. Poprzednio mieli pieniądze z wynajmu, a teraz nagle mieliby uszczuplić dochody o zysk z najmu, plus czynsz i media? i to wszystko po to, aby chłopak odrabiał tam lekcje? a ileż godzin dziennie poświęca na naukę, że rodzice nie mogą w tym czasie spacyfikowac 5-latki i zająć jej czymś w swoim pokoju? ta historyjka jest kompletnie nieprawdopodobna, tak jak i pytanie o dorosłość 15latka.
      • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:44
        Jeśli sprzedadzą mieszkanie, co rozważają, też nie będą mieć pieniędzy z najmu, za większe mieszkanie będą płacić większy czynsz i inne opłaty. Finansowo znaczącej różnicy nie będzie.
        • lady-z-gaga Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:59
          Jesli sprzedadzą mieszkanie i kupią większe, to wszystkim poprawi się standard. Przy czym nadal to będzie jedno mieszkanie do sprzątania, rachunki za eksploatację nieco wyższe, ale na pewno nie o tyle, co w przypadku dwoch osobnych.
          Poza tym chyba nikt na tym forum nie jest tak naiwny, aby nie wiedzieć, że zakupy, sprzątanie, pranie i gotowanie nadal będzie odwalać mamuśka, czuwająca w sąsiednim bloku.
          Trollowi sie nie dziwię, że pisze, co mu fantazja podpowie, ale że można to na poważnie rozpatrywać..... nie skomentuję, aby kogoś nie obrazić.
          • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:08
            Za pół roku sprzedadzą mieszkanie, za rok zamieszkają w większym. Rok czy dwa pomieszkają i syn pójdzie na studia na drugim końcu Polski, a rodzice będą kombinować w pustym pokoju po synie skąd skombinować pieniądze na wynajęcie mu lokum 400 km dalej.
            Przybliżysz mi sens takiej operacji?
            • stacie_o Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:44
              Na tę operację był czas 5 lat temu. Teraz już after birds. Jeśli to nie troll, to chłopak może spokojnie te 3 lata poczekać.
            • 1234wxyz Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:34
              Mogą sprzedać jedno a drugie wynajmować. Kasa ze sprzedaży + kasa z wynajmu poszłaby na nowe większe mieszkanie, a w razie czego zawsze można by było przestać wynajmować i przenieść tam chłopaka gdyby miał takie życzenie za kilka lat.
            • lady-z-gaga Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:46
              A skąd Ty wiesz, gdzie on pójdzie na studia?
      • feniks_z_popiolu Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:46
        Istnieją na świecie takie sytuacje, o których nawet Zgadze się nie śniło smile. Znam z otoczenia kilka takich sytuacji, że osoby młodociane mieszkają same w mieszkaniach po dziadkach. Jeśli rodzinę na to stać to czemu.nie. Na Waszym miejscu taki weekend samodzielności, sprawdzenia się na swoim byłby wskazany.Jesli wszystko się uda to rozważyłbym przedłużenie o kilka dni w tygodniu. Ty masz obawy a podejrzewam że syn nie do końca zdaje sobie sprawę co to znaczy samemu mieszkać o Ile detali trzeba zadbać.Daj mu poczuć tę odpowiedzialność
        • lady-z-gaga Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:04
          >Znam z otoczenia kilka takich sytuacji, że osoby młodociane mieszkają same w mieszkaniach po dziadkach.

          Więcej szczegółów poproszę. Jakieś podobieństwa do sytuacji opisanej w starterze? czy po prostu tylko tyle zrozumiałeś "samodzielne mieszkanie nastolatka", a reszta za trudna?
          • feniks_z_popiolu Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:23
            Tak,sytuacje podobne. Zostaje.mieszkanie po dziadkach w szeroko rozumianym Centrum Warszawy. Rodzice na obrzeżach miasta. z obsługą mieszkania różnie ale to już kwestie osobnicze. u jednej dziewczyny 16 lat jest błysk ale ona pedantka od zawsze. Rodzeństwo - wieczny bałagan. I jeszcze jeden 17 latek, któremu mamusia sprząta.
      • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:43
        nie płacą za to mieszkanie kredytu, ergo będzie i tak taniej niż kupno nowego większego z droższym czynszem, remontem na start.\
        ta świetlica będzie tańsza bo za kilka lat nie będą musieli niczego odkręcać, zostaną w swoim, syn pójdzie na studia i albo przejmie finansowanie albo wyjedzie a mieszkanie wróci do puli.
    • turzyca Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 07:47
      Mój kolega z liceum mieszkał sam w ciągu tygodnia na stancji koło szkoły, dom rodzinny był za daleko, żeby codziennie dojeżdżać. Opisanych przez Ciebie problemów nie było.
      Plan Mammy mniej więcej z sensem, choć jeśli młodzież ma problem z netem, to jednak w ogóle nie. Można się bawić w ustawienia na ruterze, ale brak samodyscypliny jest poważnym problemem. I to mnie ogólnie zastanawia, nie piszesz o synu, czy jest odpowiedzialny, samozdyscyplinowany, godny zaufania tylko mówisz ogólnie o 15-latkach. Tak się nie da, trzeba patrzeć na dziecko.


      A jeśli o seks chodzi to z własnego doświadczenia Ci powiem, że jak się chce, to się zrobi, z nocowaniem czy bez. Ale można uznać, że to jeszcze za wcześnie, że nie jest się gotowym. Tylko w tym celu trzeba mniej więcej mieć wyobrażenie, jakie są konsekwencje seksu i nie o ciąży tu mówię. Teraz zbierasz co siałaś.



      A jeśli chodzi o rozwój mózgu to spytaj się, czy siostra teraz i trzy lata temu ma ten sam. Lub - jeszcze lepiej - jeśli zna ośmiolatkę, to czy ona i siostra są takie same. Jemu mózg też się rozwija, jeszcze przez jakieś 6 lat, dlatego niektóre ograniczenia są do 21 roku życia. To jest ważny okres w życiu, także dlatego że podejmuje się ważne decyzje.
      Ale mam nadzieję, że moim dzieciom pozwoliłabym na takie mieszkanie bez rozterek. Pewnie z obowiązkową kolacją u mamusi, żeby mieć czas pogadać z dzieckiem. I z konkretnymi zasadami, kiedy eksperyment się kończy. Ale jednak jeśli da radę być samodzielne to dobrze.
    • lauren6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:09
      Witamy starego trolla na forum smile
    • bistian Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:16
      Ja bym się zgodził. W przeciwieństwie do wpisów kilku osób, chłopak ma sensowne argumenty za samodzielnością. Często rodzice kompletnie nie ufają i nie pozwalają dziecku dorosnąć, potem nagle oczekują dorosłości i samodzielności.
      Tutaj jeszcze zostaje kwestia wspólnego czasu, żeby chłopak był nadal z rodziną i żeby młodsza siostra w miarę gładko przeszła to rozstanie, bo będzie tęsknić.
      Większe mieszkanie przydałoby się, ale pewno nie stać w tej chwili, za chwilę chłopak wyfrunie z domu i wtedy nie będzie już potrzebne, więc na te trzy lata, to racjonalna decyzja.
      • memphis90 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:23
        Który konkretnie argument uważasz za sensowny?
      • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:33
        Ten o królach uważasz za sensowny?
        Trudno w pełni ufać 15-latkowi, zresztą nie o zaufanie tu chodzi. 15-latek jest nieletni i rodzice mają wobec niego prawa i obowiązki, jego miejsce jest w rodzinie a nie w kawalerskim mieszkaniu. Na kawalerskie mieszkanie będzie miał czas za 4-5 lat, jak będzie w stanie zarobić przynajmniej na część kosztów utrzymania.
        Przy dwóch mieszkaniach blisko siebie korzystniej byłoby sprzedać oba i szybko kupić większe w wersji "do zamieszkania od zaraz".
        • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:45
          a potem zostać w tym za dużym mieszkaniu, a dla syna nie mieć nic?
          cuuudowne rozwiązanie.
          tylko mocno nieekonomiczne

          odkęcenie, czyli sprzedaż dużego i podział na 2 mniejsze - to też będą koszty.
          • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:47
            Wystarczy, że będą mieli 3 pokoje. W starszym budownictwie wielkopłytowym 3 pokoje to 60 m2. Sorry, ale nawet przy bardzo rozbudowanej wyobraźnie nie da się tego uznać za DUŻE mieszkanie.
            • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 15:03
              o czym ty piszesz? jakie 3? dla 2+2 potrzebne są 4 pokoje. trzy to ja miałam przed przeprowadzką i nie było komfortowo dla nikogo. dzieci się gnieździły w jednym pokoju(14 m - niby nie taki mały), żeby było luźniej my musielibyśmy spać w salonie.
              śpisz w salonie? wolne żarty
              chyba że chodzi o to że oni teraz śpią w salonie, no rzeczywiście, sprzedaż 2 mieszkań, na 2 lata żeby se dalej spać w salonie? no way.

    • stacie_o Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:20
      Trololo i tyle.
      • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:32
        Dlaczego? W wieku niespełna 16 lat, po skończonym gimnazjum, kilkoro dzieci z mojego otoczenia wyjechało do szkół z internatem w różnych krajach.
        W tym roku dwoje znajomych niespełna siedemnastolatkow zaczęło samodzielnie mieszkać (nie razem, to dwa przypadki), ale nie w bloku obok, a właśnie w krajach, gdzie się uczą.
        Gdyby mieszkanie, które mam było położone blisko szkoły córki, to od początku liceum mogłaby sobie tam pomieszkiwać, żeby nie tracić czasu na dojazdy.
        Naprawdę są róźne dzieci. Ja znając swoje i jej znajomych nawet niespecjalnie musiałabym kontrolować.

        • stacie_o Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:41
          Bo historia się kupy nie trzyma. Mają dwa ciasne mieszkania, i dwoje dzieci z różnicą 10 lat. Jak "studentki" zaczynały studia to ta młodsza siostra się poczynała/rodziła. Mieszkanie nie spadło inna nieba, więc logiczne było wtedy zamienić 2 mieszkania małe na jedno większe. A oni władowali niemowlę do pokoju brata... No cóż. A teraz z łatwością, bo ten argument nie pada, zrezygnują z dochodu z wynajmu, żeby syn miał świetlicę. Carringtonami nie są, bo gnieżdżą się w dwóch pokojavch, ale zauważ argument finansowy nie pada wcale, a przecież dojdzie kolejny czynsz do płacenia+ media, pewnie jakieś z 300-500 zl w zależności od miasta. Jak ich na to stać, to tym bardziej było stać na zakup większego mieszkania. Poza tym cały post jest napisany tak, że podśmierduje trollem.
          • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:50
            Babcia mogła zejść ze dwa lata temu, potrzebowali pieniędzy, więc wynajęli.
            W tym momencie, mając dziecko "na wylocie", zamiana na większe wydaje się kiepskim pomysłem, zwłaszcza, że sprzedać dwa mieszkania jednocześnie to nie jest prosta sprawa.
            Jak kupią większe to opłaty im podskoczą i pieniędzy z najmu też nie będzie, także finansowo jakiejś znaczącej różnicy nie widzę, a w przypadku zamiany na większe za dwa-trzy lata zostaną z pustym pokojem.
            • feniks_z_popiolu Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:25
              Dokładnie tak. W tej chwili zamiana czy sprzedaż mieszkań aby kupić jedno większe nie wydaje się sensowna. Syn za niedługo i tak wyprowadzi się na swoje. Zamieszkanie dwa bloki dalej to nie jest wyprowadzka na koniec świata! Ponadto nie musi być nieodwracalna, raz na zawsze.Ja na początek pozwoliłabym na pomieszkiwanie tam, z nocowaniem. Ponieważ to nadal nieletni za którego odpowiadam ustalilabym reguły i określiła wobec syna.jakich zachowań oczekuję. Sama twierdzisz, że jest ogarniętym młodym człowiekiem więc powinien się stosować. Jednak dyskretnej kontroli bym nie odpuszczała. Każdy może popełniać błędy. Nawet dorosłym się to zdarza. Co do dziewczyny i do seksu. Jeśli będą to chcieli robić to zrobią. Twoja rola jako wszechwładnej matki w tym wieku powoli się kończy. Stety. Niestety. Pozostaj ci tylko przypominać., napomykać, kłaść nacisk, zwracać uwagę smile
              • 1234wxyz Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:39
                Dobra, ale sedno sprawy jest takie: mają zamiar utrzymywać 2 mieszkania, płacić 2 razy czynsz, 2 razy opłaty itd tylko po to żeby syn mógł mieszkać sam 2 bloki dalej. Jak ktoś ma nadmiar kasy - luz. Z wątku wynika że tutaj nie mamy do czynienia z tą sytuacją big_grin
                • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:12
                  Tak tego nie można przeliczać. Większe mieszkanie, większy czynsz i opłaty. Finansowo nie będzie jakiejś wielkiej różnicy.
                  • agonyaunt Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:47
                    Niekoniecznie. Większe mieszkanie to może być tylko 10 metrów ekstra, tyle wystarczy na osobny pokój. Zużycie wody, gazu, opłata za śmieci będzie takie samo, prądu może trochę więcej. Czynszu we własnym się nie płaci, opłaty administracyjne też nie powinny być drastycznie większe.
          • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:48
            chyba nie ma nic na ten temat, ale z doświadczenia - niemowlaka nie wkłada się dziecku do pokoju, tylko zazwyczaj 2-3 lata trzyma się go w swojej sypialni. jak podrasta, przestaje się w nocy budzić i wyć, przeskakuje do pokoju starszego.

            i po 2-3 latach starszy ma już dość, i to jest pewnie ten etap.

            mnei się wszytko zgadza.
            dodatkowo nie wiadomo od kiedy mają to mieszkanie, ale chyba nie od 10 lat?
        • lauren6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:45
          Bo styl starego trolla.
        • stacie_o Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:46
          Co innego szkoła z internatem, bo to inny priorytet, a co innego argument "bo byli 15 letni królowie i ja chce mieszkać sam".
          • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:55
            W szkole z internatem dziecko ma zorganizowany czas, nakaz powrotu przed 22 i jest pod opieką dorosłych więc porównywanie ww. z wersją samodzielnego mieszkania chłopczyka w kawalerce to jakiś absurd.
            • mamma_2012 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:14
              Tu akurat mama łatwo mogłaby kontrolować dziecko.
              • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:24
                Teraz też może to robić łatwo, wystarczy że zajrzy do pokoju obok. Nie ma powodów dla których rodzice mieliby dowalać sobie stresu i obowiązków.
            • bistian Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:24
              triss_merigold6 napisała:

              > W szkole z internatem dziecko ma zorganizowany czas, nakaz powrotu przed 22 i j
              > est pod opieką dorosłych więc porównywanie ww. z wersją samodzielnego mieszkani
              > a chłopczyka w kawalerce to jakiś absurd.

              Może nie wszyscy są pod ciągłą presją i nie muszą w coś uciekać, nie wszystko jest im zabronione? Jeśli chłopak dobrze się uczy, to znaczy, że jest zorganizowany, jest też świadomy, że musi się wyspać i niekoniecznie zachłyśnie się samodzielnością.
              Gdy byłem w wieku tego chłopaka, to łażenie po imprezach, włóczenie się bez sensu po nocach, imprezowanie dla imprezowania, było dla mnie kompletnie nieatrakcyjne i nudne, a jednocześnie potrafiłem być całe noce poza domem, spędzając je w sposób atrakcyjny dla mnie, ale tylko w dni wolne. To mi zostało, chętnie pójdę na rykowisko i oglądać bobry, na imprezy niekoniecznie. Jak widać, nie wszyscy są spod sztancy. wink
              • berdebul Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:39
                Chyba wlasnie oglądania bobra boi się matka chłopca. wink
    • mayaalex Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:42
      ja jako pietnastolatka dzielilam pokoj z piecioletnia siostra wiec zgodzilabym sie na pewno (albo w ogole nie wynajmowalabym tego mieszkania po odziedziczeniu tylko od razu zamieniala dwa mniejsze na jedno wieksze bo teraz to nie wiadomo na jak dlugo taka opcja bedzie sensownym rozwiazaniem).
      Skoro 16 brzmi dla Ciebie o tyle lepiej niz 15 ze moglabys sie zgodzic, wprowadzcie metode malych krokow - niech teraz spi tam w weekendy, od lutego moze czesciej. Ustalcie wspolnie jakoes zasady i tego sie trzymajcie. a jak ma dziewczyne to niezaleznie od tego, gdzie nocuje, lepiej powaznie porozmawiajcie o antykoncepcji.
      • leokadia35 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 08:58
        Pozwoliłaby żeby spędzał tam większość dnia ale na noc musiałby wrócić do domu
        • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:49
          ja odwortnie, większość dnia niechby spędzał z rodziną a na noc, na wyciszenie i naukę do siebie. (ale u mnie i tak wieczorami dzieci się uczą)
    • memphis90 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:11
      1. Argument bez sensu. Mój 7 latek strasznie chciał spróbować papierosa, bardzo go ten nałóg zafascynował- czy to znaczy, że jest dostatecznie dorosły, bo o to prosi? Prosi też o quada i zezwolenie na kierowanie autem.
      2. Tak, jestem pewna, że po kolejnych 3 latach rozwoju mózg nastolatka zacznie funkcjonować inaczej - to jest okres dojrzewania kory przedczolowej, która służy przewidywaniu konsekwencji. U mężczyzn lubi dojrzewac nawet do 21 roku życia.
      3. Niech się wprawia w dbaniu o siebie i o dom w domu rodzinnym
      4. Królowie nie byli o wiele starsi - i dlatego mamy tak wiele świetnie funkcjonujących monarchii...
      Nie. Nie. Nie.

      Dlatego mając 2 mieszkania i dzieci gnieżdżące się w jednym pokoiku nie kupicie czegoś większego z miejscem dla obydwojga dzieci? A jak córka przeszkadza bratu, to sami weźcie ja do swojego pokoju,.zamiast wrzucać synowi na głowę.
    • aguar Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 09:12
      Ja uważam, że 5-latka jeszcze ze dwa lata wytrzyma bez własnego pokoju, weźcie ją do Waszego.
    • zabka141 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 10:47
      Ja bym porozmawiala o seoich obawach i powiedziala ze moze tam zamieszkac za 1.5 roku czy 2 lata.
    • bella_roza Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 10:50
      nie, absolutnie. może pomyślcie o wynajmie obu mieszkań a sami wynajmijcie jedno większe jeśli to finansowo się zepnie, bo na 3 lata faktycznie nie warto robić rewolucji ze sprzedawaniem.
      • milva24 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:09
        Dokładnie. Oba mieszkania wynająć a za uzyskane dochody dla swojej rodziny znaleźć coś większego. Sprzedawać się nie opłaca ale samodzielne mieszkanie 15 latka to też kiepski pomysł.
        • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:17
          Samodzielnie to on mieszkac nie bedzie, rodzice beda go utrzymywac wiec i kontrolowac. Mozna to zrobic metoda malych korkow i przestrzegania konkretnych warunkow oraz duzej kontroli co nie byloby takie trudne jesli mieszkanie jest blisko. Chlopak juz niedlugo bedzie dorosly, jesli wiec rodzice uznaja go za godnego zaufania, mozna sprobowac . Trzeba tez sie zorientowac jak wyglada od strony prawnej samotne nocowanie 15-latka.
    • leyre1 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:04
      15-latek dzielacy pokoj z 5-latkiem nie brzmi dobrze. Skoro nie ma wlasnego pokoju to niech zamieszka w tym mieszkaniu oczywiscie pod wasza kontrola dosc duza jednak.
      • bella_roza Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:52
        nie ma czegoś takiego jak duża kontrola mieszkania, które jest 2 bloki dalej. wiem, bo mieszkałam od 18 rż w osobnym mieszkaniu w tej samej klatce.
    • andaba Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 11:42
      My twojego syna nie znamy, ty tak. Ja mieszkałam sama od 16 roku życia, więc nie miałabym oporów - każdy sądzi po sobie.

      Z drugiej strony - jak to tak blisko, to niech traktuje mieszkanie jak "pokój cichej nauki" i wraca na noc. Tylko pewnie mu się nie będzie chciało.
      • joanekjoanek Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 15:28
        No otóż to. Ja też wyprowadziłam się z domu mając lat 16 - do akademika (nie, nie do internatu - do akademika, na studia) 300 km od domu. I nie widzę problemu w takim układzie, jak u autorki. Gdyby to mieszkanie było gdzieś dalej, tobym się cykała (właśnie mając w pamięci, co sama wyprawiałam i jaka byłam "mądra") - ale w odległości dwuminutowego spaceru, w epoce telefonów - absolutnie. Zastosowałabym pewnie na dzień dobry system zbliżony do tego z postu mammy_2012, ale dużo łagodniejszy - z naciskiem na szkołę/spóźnianie/wyniki oraz na regularne meldowanie się, no i do tego starałabym się dużo czasu spędzać wspólnie.

        Poza własnym przykładem mam jeszcze w pamięci przykład koleżanek - sióstr, którym rodzice pozwolili na przeprowadzkę do samodzielnego mieszkania na drugim końcu miasteczka, gdy miały 16 i 17 lat (II i III klasa liceum 4-letniego; a może to nawet była I i II klasa?). I o ile ja w swoim akademiku cuda wyprawiałam i można byłoby mieć do tego układu jedno wielkie zastrzeżenie, o tyle te dziewczyny gospodarzyły się tam naprawdę rozsądnie i bezproblemowo. Historie z nastolatkami płci męskiej znam z dalszej perspektywy, więc nie przytaczam, ale też znam, też się wszystko dobrze skończyło.
    • muchy_w_nosie Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 12:52
      Nie.
      Powiedziałabym synowi, że pozwole mu mieszkać za rok na wakacje a jak skończy 17 lat to wrócimy do tematu. Mieszkanie wynająć.
    • ida_listopadowa Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 13:14
      Wyprowadzilam sie z domu czesciowo, gdy mialam lat 14,5 (zaczelam liceum, mieszkalam u dziadkow kolezanki), od 15 roku zycia mieszkalam osobno - rodzice i rodzenstwo w tej samej aglomeracji, ale mialam blizej do szkoly, skladalam tez papiery o internat, ale sie nie dostalam (rodzice za blisko mieszkali).
      Ze swojego doswiadczenia moge powiedziec, ze prawie wszystkie dziewczyny z mojego liceum mieszkaly nie tam gdzie rodzice - u dziadkow, w internacie, na stancjach. Bylo to oczywiscie jakis czas temu, ale nikomu do glowy nie wpadlo, ze tu moze byc cos nie tak.
      Nie uwazam, że 15latek jest za mlody. Ale problemy 15latka mieszkajacego samodzielnie sa inne niz 18latka. Przede wszystkim sa to kwestie prawne. W moim mieszkaniu mialam min wizyte policji - bez rodzicow nie powinnam byla z nimi gadac. Zalalam sasiadke na dole, nie poradzilam sobie z tym, bo sasiedzi traktowali mnie jak "mieso armatnie", mialam tez problem z sensownymi posilkami.
      Ale nauczylam sie duzo mimo stresu, min oszczednosci. Oprocz drobnej kwoty od rodzicow pracowalam (korepetycje, sprzatanie). Ale to ozaczalo np siedzenie w ciemnosci i sluchanie tylko radia bo prad kosztuje...
      Generalnie ciezko bylo.
    • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:30
      całkiem niedawno rozważałam coś podobnego, tylko mialam młodsze dzieci.
      za małe mieszkanie
      drugie mieszkanie - też nie za duże

      sprzedaż obu i kupno jednego większego nie wchodziła w grę

      sprzedaż jednego i dobranie kredytu do dużego mieszkania tak - owszem, ale z dużym obiciążeniem kredytowym na najbliższe 25 lat.

      rozwiązaniem najprostszym było przeprowadzenie dziecka, ostatecznie obu z zastrzeżeniem że po szkole przychodzą do domu, spędzają tu czas, młodszy zostaje na odrabianie lekcji i nocleg, starszy idzie odrabiać "do siebie", tam śpi a jak rano przed szkołą idę mu robić śniaanie i do szkoły wyprawić.

      byli za mali na taką operację, dziś gdy starszy ma 15 lat pozwoliłabym chyba.
      oczywiście raczej w formie świetlicy szkolnej, z dużą częścią pobytową w rodzinie w starym mieszkaniu.
      czyli mieszka sam w nocy, rano idzie do szkoły, wraca do domu gdy są już w nim wszyscy, a na noc/wieczór idzie się uczyć, odrabiać, ponetować i spać.

      żadnych panien na horyzoncie - warunek bezwzględny. do nowego lokum mogą wpaść kumple, można zrobić imprezkę do wieczora(zakładam że znasz towarzystwo dziecka, ja swojemu zostawiam mieszkanie jak ma taką potrzebę i wracam po 22-ej) i to by było na tyle.

      nie zrobiłabym tak tylko wtedy, gdyby ten starszy syn był dzieckiem pierwszego męża. ale jeśli wasz wspólny nie widzę przeszkód.

      dlaczego odradzam kupno większego jak tu chyba? większość mam radzi?

      bo za chwilę będzie po prostu za duże, syna uziemnicie do 25 conajmniej, a za 3-4 lata on rzeczywiście może się wyprowadzić zwalniając przestrzeń siostrze.

      więc wpędzacie się w masę kosztów nikomu niepotrzebnych. a mieszkania są na tyle blisko że możesz sprawować pełną kontrolę na ten moment.
      realnie - zanim się zabierzesz za sprzedaż obu mieszkań, minie ci około roku(syn będzie miał już 16 lat), zanim coś znajdziesz dla was i wyremontujesz rok jak nie wiecej. syn będzie dobiegał 17ki, chyba że uda ci się kupić coś na wejściu w twoim guście bezremontowo czyli bezkosztowo. ale to wątpliwe...

      z perspektywy - powinnam była zaczekać 2-3 lata (dalibyśmy radę bez zamiany mieszkania na duże) i teraz wywalić dzieci do tego mniejszego z założeniem, że tam śpią i pracują, ja ich doglądam kiedy chcę a w domu je się obiady, kolacje...
      uniknęłabym zakredytowania się pod korek i za 5 lat nie zostałabym z pustym 150 metrowym mieszkaniem, w którym nikogo nie będę widywała, bo mąż raczy z pracy wracać o 19-ej.
      czyli czeka mnie jeszcze za 10 lat pewnie zmiana mieszkania na mniejsze, przystosowane do potrzeb 2 starszawych ludzików.=kolejne koszty.
      • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:33
        dodam jeszcze że w twoim przypadku ta nagla chęć zamieszkania nie wiem, czy nie jest warunkowana tą dziewczyną. to by mnie mocno oddalało od bycia na tak. ale do obgadania.
        • triss_merigold6 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:37
          Nie, Volta, to w ogóle nie jest do obgadania.
          Doprawdy, nie trzeba się pochylać nad każdym zderzeniem neuronów w głowie nastolatka, które owocuje jakimiś pomysłami.
          Dzieci nie mieszkają samodzielnie tylko z rodzicami lub opiekunami prawnymi ewentualnie - ze względu na edukację - w internacie, również pod całodobową kontrolą dorosłych.
          • volta2 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:55
            no wiesz, u nas akurat to ja myślałam o wyprowadzeniu dzieci, dzieci nie miały o tych planach pojęcia. ale ja jestem na tyle czasowa, że spokojnie mogłabym rano iść im zrobić śniadanie i poczekać aż zasną wieczorem. nie czuję się bardzo zobowiązana do wykonywania praw rodzicielskich w czasie gdy 15 latek śpi.

            tyle teoria

            gdy 2 lata temu po raz pierwszy spaliśmy w swojej sypialni na górze a dzieci w swoich sypialniach piętro niżej to nie czułam się komfortowo. było mi dziwnie "że zostawiłam" dzieci na dole. więc nie wiem, jakbym się czuła zostawiając je 2 ulice dalej?

            ale mimo wszystko zmiana na 2-3 lata z mieszkaniami, zamianami, remontami, meblowaniem to dużo gorsza opcja niż 15 latek sam śpiący w mieszkaniu.
    • asia06 Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 14:35
      A moje pytanie w takiej sytuacji brzmi: "Czy osoba 15-letnia może mieszkać samodzielnie, tj. bez osoby dorosłej?" Takie pytanie z zakresu prawa. Odpowiedź na to pytanie powinna być wskaźnikiem dla rodziców zastanawiających sie nad najlepszym rozwiązaniem takiej sytuacji.
      • triss_merigold6 Kodeks cywilny 23.09.17, 14:42
        Art. 26. § 1. Miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władzy rodzicielskiej.

        § 2. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje na równi obojgu rodzicom mającym osobne miejsce zamieszkania, miejsce zamieszkania dziecka jest u tego z rodziców, u którego dziecko stale przebywa. Jeżeli dziecko nie przebywa stale u żadnego z rodziców, jego miejsce zamieszkania określa sąd opiekuńczy.
        • asia06 Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 14:51
          No i to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o pytanie autorki. To byłoby również dobrym argumentem dla dziecka. Nie możesz, bo prawo nie dopuszcza takiej możliwości.
          • leyre1 Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:05
            A gdyby mieszkanie bylo naprzeciwko to tez nie?
            W sytuacji autorki problemem sa noce
            • triss_merigold6 Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:37
              Nie. Nie może. Rozpatrujemy sytuację w Polsce, a nie patoli w UK.
          • ida_listopadowa Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:07
            no bez przesady. 15latkowie mieszkaja w internatach i na stancjach, a ich miejscem zamieszkania (prawnym) jest dalej dom rodzicow!
            • triss_merigold6 Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:36
              Mieszkają pod opieką dorosłych i to w zasadzie kończy temat. Nastolatek zgodnie z prawem nie może mieszkać sam na stancji. Może mieszkać w szkolnej bursie lub w internacie.
              • joanekjoanek Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:42
                Chyba to prawo nie uległo specjalnie zmianie od wielu lat? No więc mnie kwaterowano w akademiku, jak miałam lat 16, i nikt nie miał zastrzeżeń. Musiałam mieć tylko tymczasowy dowód osobisty, w który mi wbijano meldunek.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Kodeks cywilny 24.09.17, 08:51
                Pani Ziuta, która podnajmuje pokój uczniowi podpisuje umowę w której jest napisane, że uczniak jest pod jej opieką? No nie.
        • bistian Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:47
          triss_merigold6 napisała:

          > Art. 26. § 1. Miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodziciels
          > ką jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie p
          > rzysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone wykonywanie władz
          > y rodzicielskiej.

          Kodeks Cywilny to definiuje:
          Art. 25. Miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu.

          Myślę, że to wiedziałaś. smile Od dłuższego czasu się zastanawiam, czy nie masz ZA, to by wiele tłumaczyło.
          • triss_merigold6 Re: Kodeks cywilny 23.09.17, 15:59
            Nieletni nie ma pełni praw osoby dorosłej i w tym kontekście nie jest osobą fizyczną zdolną do zawierania umów.
      • bella_roza Re: Piętnastolatek mieszkajacy sam - prośba o rad 23.09.17, 16:24
        Triss nie czytaj bo pisze bzdury. kodeks cywilny nie jest ustawą, która by czegoś zabraniała (a na marginesie dziecko JEST osobą fizyczną, a jego zdolność do czynności prawnych to insza inszość). taką ustawą jest kodeks karny, wg którego porzucić można wyłącznie dziecko do lat 15 (inna sprawa, że w sytuacji dziecka pod częściową opieką ciężko mówić o porzuceniu). moim zdaniem polskie prawo nie penalizuje sytuacji zamieszkania dziecka >15 lat osobno. choć i tak nie zmieniam zdania, że to zły pomysł. wszystkie osoby w tym wątku, które pisały że wyprowadziły się z domu w wieku 15-16 lat, jednak mieszkały w internacie, u dalszej rodziny itp. nie wiem jak jest w przypadku stancji, czy właściciel mieszkania sprawuje choć ograniczoną opiekę nad lokatorem, ale to chyba dzisiaj rzadkość. no i lokator na stancji nie ma takiej swobody jak w swoim mieszkaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka