Witam; pozwolę sobie skorzystać z Waszych rad (jak to mówią, dwie głowy to nie jedna, a jeśli tych głów jest kilkadziesiat do pomocy...

). Otóż mam piętnastoletniego syna... i wolne jednopokojowe mieszkanie odziedziczone po tesciach, które jeszcze przed wakacjami było wynajmowane parze studentek, które teraz skończyły studia. Syn prosi żeby mu pozwolić w nim zamieszkać - mieszkanie jest dwa bloki dalej, tak więc by wpadał do nas coś zjeść, moglibyśmy go kontrolować etc. Jego argumentem jest to, że dzieli pokój z bardzo żywa, hałaśliwą pięciolatką - swą małą siostrzyczką, która przeszkadza mu w nauce i sprawia, ze nie moze się skoncentrować. Muszę przyznać, ze jest to dobry uczeń i spokojny, nad wiek dojrzały młodzieniec... ale te 15 lat? Nie za wczesnie? Gdyby miał choćby te 17, ostatecznie byłby to niejako taki prolog do dorosłości, ale jednak do pełnoletności (choć wiem, że 18 to umowna granica) to mu brakuje tych paru lat, tak więc jestem w rozterce.
Jego argumenty:
1. "Skoro proszę to znaczy, że jestem wystarczajaco dorosły; gdybym był dzieckiem to bym nie prosił by mieszkać sam bo bym sobie nie dał rady, a tak to mam umysł tak samo sprawny jak dorosli, jestem w stanie robić to samo co wy; nie sadzicie chyba, że po osiemnastce wyrośnie mi nowy inny mózg i będę myślał inaczej niż teraz".
2. "X (imię kuzyna) to mieszkał sam jak miał 18 lat i wyjechał na studia; nie był wiele ode mnie starszy".
3. Wprawię sie w dbaniu o siebie".
4. "Z X (siostra) w pokoju nie mogę sie skoncentrować na nauce".
5. "Dawniej to chłopaki w moim wieku rzadzili państwami jako królowie i sobie radzili, a ja sobie nie poradzę z samodzielnym mieszkaniem?"
6. "Jestem spokojny, poważny, nie robie głupot".
Moje argumenty:
1. Za młody (może by zaczekał do swoich 16 urodzin w lutym, ostatecznie 16 brzmi lepiej niż 15, ten rok różnicy).
2. Co jak coś się stanie?
3. Ma dziewczynę, co jak zajdzie w ciążę? Lepiej nie kusic losu, lepiej im nie umozliwiać bycia sam na sam.
Co sadzicie? I jeszcze jedno: czy piętnastoletni człowiek jest wg. Was dorosła osobą? Tzn. tak teoretycznie, w sensie dysponowania przymiotami umysłu osoby dorosłej, która moze np. sama mieszkać. Ostatecznie osiemnastka to tylko umowna granica, a w niektórych krajach tą granicą jest 16 rok życia, ba, nawet znalazłam informację, ze w Uzbekistanie i na Amerykańskich wyspach Samoa granicą pełnoletnosci jest 14 rok życia. Tak więc jak: pozwoliłybyście?