Dodaj do ulubionych

Sąsiad w bloku

30.09.17, 16:10
Mój osobisty. Lubi głośno słuchać muzy i ma chyba jakieś głośniki na wspólnej ścianie. Codziennie przez jakieś pół godz- godz słyszę rytmiczne bum bum bum. I to mnie nieźle wkurza. Te basy właśnie są najgorsze. Ale nie robi tego w nocy, tylko wieczorem, jak np.dzieci usypiam. Czyli niby przed ciszą nocną. Jakbym się chciała wcześniej położyć to no way- i tak mnie to niskie bum bum obudzi.
I co robić drogie brawo? Kiedyś mu powiedziałam, że to przeszkadza, ale pomogło na krótko. Poza tym w końcu w nocy nie hałasuje, ale ech..., chciałoby się spokoju.
I żeby nie było, nie przeszkadzają mi normalne odgłosy życia zza ściany. Tylko te basy...
Obserwuj wątek
    • issa-a Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 16:37
      > Tylko te basy...

      cóż...jak kuba bogu...
      tylko to działa, w świetle moich doświadczen.
      W każdym razie moi sasiedzi wyprowadzili się, razem ze swoim pianinem, uff...
      • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 17:25
        issa-a napisała:

        >
        > cóż...jak kuba bogu...
        > tylko to działa, w świetle moich doświadczen.


        Też mam takie doświadczenia, zwrócenie uwagi nie pomagało. Dopiero jak przytargałam do kuchni swoją wieżę i zaczęłam też puszczać na full, to pomogło. Po 1,5 roku uciążliwce się wyprowadzili. Mieli jeszcze dwa psy, z czego jeden wielki wył i szczekał okropnie długo i głośno pod nieobecność swoich domowników.
      • volta2 Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 21:54
        no właśnie może to on właśnie w ramach zemsty za odgłosy dzieciowe? cały dzień mu klocki/wrzaski/hałasy na klatce przeszkadzają i tak specjalnie porę usypiania tego dziecia wybiera?
        • taki-sobie-nick Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 00:01
          volta2 napisała:

          > no właśnie może to on właśnie w ramach zemsty za odgłosy dzieciowe? cały dzień
          > mu klocki/wrzaski/hałasy na klatce przeszkadzają i tak specjalnie porę usypiani
          > a tego dziecia wybiera?

          W przeciwnym wypadku okazałoby się, że dzieci hałasują znacznie głośniej niż muzyka? tongue_out
          • volta2 Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 10:50
            wystarczy że hałasują od rana do wieczora w nieudających się z góry określić godzinach. no chyba że juz przedszkolne - ale pracującemu to taka średnia ulga.
    • lady-z-gaga Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 16:58
      >Kiedyś mu powiedziałam, że to przeszkadza, ale pomogło na krótko

      To powiedz mu, o ktorej usypiasz dzieci. Prawdopodobnie hałas nie jest tak duży, aby uzasadniał interwencję - po po prostu Ciebie denerwuje, bo pojawia się w nieodpowiednim momencie. Sąsiad być może zrozumie i dostosuje swoją muzyczna aktywność do Twoich dzieci smile
    • mildenhurst Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 17:06
      Ja kiedyś sama pyszczałam muzykę na full kiedy sąsiedzi się awanturowali. Wszystko po to by moje dziecko nie słyszało łaciny.
    • koronka2012 Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 17:10
      Jak to co robić - iść i powiedzieć. Sama tak zrobiłam kiedy się niosło.
      Niech zmniejszy basy albo podstawi coś pod kolumny, żeby nie dudniło.
      Co z tego, że to w ciągu dnia? to nie znaczy, że można uprzykrzać innym życie.
    • nickbezznaczenia Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 17:13
      Zwrócić uwagę jeszcze raz. Cisza nocna nie ma nic do tego.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 17:16
      Miałam to samo. Pierwsze dwa lata jak się nowi sąsiedzi wprowadzili to był koszmar, serio, już jakiejś nerwicy dostawałam. Słuchali naprawdę głośno i często. Sąsiad jak drzwi się za nim zamykały, jak wracał z pracy, to od razu włączał muzę. W weekend punkt 8 zaczynało się "bum, bum, bum", zresztą nawet jak jakoś super głośno ine słuchał, to i tak to wszystko się niosło. Potem trochę przystopował, a teraz od jakiegoś roku jest względny spokój. Oczywiście z naszych uwag nic sobie nie robił, ewentualnie trochę ściszył, ale i tak to niewiele pomagało. Nie wiem, co się stało, że nagle przestał i tylko czasami sobie przypomni. ALe... chwilo trwaj!
      • mamablue Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 18:25
        Może mu się dziecko urodziło?
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 19:07
          Sąsiad dzieciaty, dzieci małe - nie było to dla niego przeszkodą.
    • kropkacom Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 18:28
      Idź i z nim porozmawiaj? Nie?
    • thea19 Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 18:34
      nie ma czegos takiego jak cisza nocna. uciazliwe dzwieki sa niedopuszczalne niezaleznie od godziny. jesli zwrocenie uwagi nie pomoze to wzywasz policje, ktora ma spora moc sprawcza.
    • sinceramente Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 18:59
      Sprawdź regulamin spółdzielni/wspólnoty. U mnie jest zapis, że głośne hałasy są niedopuszczalne po godzinie 20.00
    • neptunka Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 20:52
      Cisza nocna może zostać określona w regulaminie spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Natomiast w polskim prawie nie występuje. Dlatego prawo do ciszy i spokoju masz całą dobę.
    • mikams75 Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 21:43
      powiedz mu, ze dzieci zasnac nie moga, czy moze w tych konkretnych godzinach odpuscic te muzyke.
      • mamablue Re: Sąsiad w bloku 30.09.17, 22:23
        Kiedyś mu mówiłam. I oczywiście obiecał, że po godzinie x już nie będzie włączał. Ale o tak włącza. Albo np włącza po moim późnym powrocie z pracy, kiedy marzę o chwili spokoju. Tak tylko wyżalić się chciałam.
        • taki-sobie-nick Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 00:00
          mamablue napisała:

          > Kiedyś mu mówiłam. I oczywiście obiecał, że po godzinie x już nie będzie włącza
          > ł. Ale o tak włącza. Albo np włącza po moim późnym powrocie z pracy

          Bo on oczywiście wie, że późno wróciłaś z pracy?
          • neptunka Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 08:50
            Nie musi wiedzieć. W blokowisku poza NORMALNYMI odgłosami codziennego życia każdy ma prawo do spokoju. A sąsiad nie ma prawa zakłócać tego spokoju, bo on lubi muzyki posłuchać. Na koncert niech idzie albo słuchawki kupi. Mój mówił, że nie po to kupił głośniki, żeby teraz kupować słuchawki smile
            • lady-z-gaga Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 10:56
              >W blokowisku poza NORMALNYMI odgłosami codziennego życia każdy ma prawo do spokoju

              a gdzie to prawo zostało zapisane? big_grin
              • thea19 Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 12:27
                w art 144 k.c.
                • lady-z-gaga Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 20:26
                  >Właściciel nieruchomości może, w dopuszczalnych granicach, dokonywać różnych działań na swojej nieruchomości, których skutkiem jest zakłócenie korzystania z nieruchomości sąsiednich. Jeżeli to już czyni, to powinien starać się o to, ażeby działania te nie przekraczały „przeciętnej miary”. Dotyczy to także przeciętnej miary hałasu, emisji zanieczyszczeń powietrza lub innych oddziaływań na nieruchomości sąsiednie.

                  Niestety, artykuł nie mówi, że nie wolno robić niczego, co przeszkadza sąsiadom. I z pewnością fakt, że basy są słyszalne u sąsiadki (przez pól godziny - godzinę dziennie), a to ją bardzo denerwuje, nie nakłoni policji do pacyfikowania kogokolwiek.
                  • thea19 Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 05:55
                    trudno by wymienic w artykule wszystkie uciazliwe czynnosci. jak chcesz sie przekonac czy policja przyjedzie, to odpal gitare basowa tak by wkurzyc sasiadow. pamietaj, ze Twoja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna innych.
                    • lady-z-gaga Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 16:58
                      Problem w tym, że dla niektórych ludzi wolność ich sąsiadów polega na tym, że mogą zjeść i spac w swoim domu, ale juz wody spuścić im nie wolno tongue_out nie wolno słuchac muzyki, nie wolno grać na skrzypcach, nie wolno mieć płaczącego niemowlaka, ani wbić gwoździa.
                      • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 18:59
                        lady-z-gaga napisała:


                        ale juz wody spuścić im nie wolno


                        Nieprawda.

                        nie wolno słuchac muzyki, nie wolno grać na skrzypcach,

                        nie wolno słuchać muzyki głośno. Tak, żeby nie było słychać muzyki u sąsiadów - wolno. I da się.

                        nie wolno mieć płaczącego niemowlaka, ani wbić gwoździa.

                        Wolno.
              • mokka39 Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 17:20
                Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
            • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 16:26
              neptunka napisała:

              Mój mówił, że nie po to kupił głośniki, żeby teraz kupować słuchawki smile


              A mój uciążliwy sąsiad mówi, że szkoda jego uszów. Jak mu powiedziałam, żeby sobie założył słuchawki i wtedy słuchał na full. A jak mu powiedziałam, że nie może tak być, że jego pies wyje kilka godzin w nocy, a on się dobrze bawi na imprezie, to mi powiedział: no co pani, pies to jak dziecko. A chyba, za pozostawienie małego dziecka bez opieki, jest prokurator?
              • neptunka Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 18:24
                Do mojego prośby nie docierały. Wizyty policji też nie. Dopiero grzywna dotarła.
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 18:53
              neptunka napisała:

              > Na koncert niech idzie albo słuchawki kupi. Mój mówił, że ni
              > e po to kupił głośniki, żeby teraz kupować słuchawki smile

              Jak potrzebujesz ciszy te se leśniczówkę kup gdzieś w leśnej głuszy!

              Xsioonc
              • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 18:56
                najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

                >
                > Jak potrzebujesz ciszy te se leśniczówkę kup gdzieś w leśnej głuszy!


                A dlaczego to ona ma się wyprowadzić, a nie uciążliwiec?
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 20:34
                  asia-loi napisała:

                  > A dlaczego to ona ma się wyprowadzić, a nie uciążliwiec?

                  To kto jest uciążliwcem to zależy od punktu widzenia. Dla melomana uciążliwcem zapewne jest tempa dzida, której piękna muzyka przeszkadza. Nachodzi, dzwoni, truje dude swoimi żalami gorzkimi...

                  Xsioonc
                  • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 20:43
                    najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

                    Dla melomana uciążliwcem zapewne jest tempa dzida, której piękna muzyka przeszkadza. Nachodzi, dzwoni, truje dude swoimi żalami gorzkimi...


                    Taaak, dla melomana. Dobre sobie.
                    Meloman to słucha muzyki, tak aby nikomu nie przeszkadzać. A muzyki typu: umcy, umcy, bum, bum - nie słucha meloman.
                    Ksiądz, czyżbyś Ty też należał do tych, którzy słuchają muzyki tak, że ich w całym bloku słychać suspicious
                    • lady-z-gaga Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 08:34
                      To bum bum, o ktorym piszesz, to są po prostu niskie dźwięki, ktore mają brzydki zwyczaj rozchodzić się bardzo szeroko. Przy sprzyjających warunkach akustycznych mogą być słyszalne bardziej na zewnątrz pomieszczenia, z którego się wydobywają, niż w środku. Byc może gdyby autorka wątku posłuchała tej muzyki razem z sąsiademw jego mieszkaniu, to okazałoby się, że ona wcale nie jest bardzo głośna smile Niestety, mieszkając w bloku, ponosi się konsekwencje tego, jak zostały zaprojektowane i zbudowane. Żeby sąsiadom zapewnić ciszę, wszyscy powinni chodzić w miękkich kapcioszkach, położyć dywany, używac słuchawek i zakneblowac dzieci (o ile je ma). I nigdy nie wykonywac domowych napraw, o remontach nie mówiąc.
                      • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 18:18
                        lady-z-gaga napisała:

                        Żeby sąsiadom zapewnić ciszę, wszyscy powinni chodzićw miękkich kapcioszkach, położyć dywany,


                        Ja chodzę w kapciach po mieszkaniu, a nie w butach na obcasach, czy trepach o twardych spodach.
                        Tak, liczę się z sąsiadami, ale gdybym mieszkała w swoim domu, to też bym chodziła w kapciach, a nie w szpilkach i też bym miała dywan na podłodze. Dywan powoduje, że w domu staje się taaak "miluśko".

                        używac słuchawek

                        Wystarczy nastawiać ciszej radio, tv czy słuchać muzyki. Ja też słucham muzyki i mojej muzyki nie słychać u sąsiadów czy na klatce. Więc się da, trzeba tylko liczyć się trochę z sąsiadami, a nie robić co się podoba, bo jest się w swoim mieszkaniu. Mieszkanie w bloku zobowiązuje do cichszego zachowania.


                        zakneblowac dzieci(o ile je ma).


                        Nie zakneblować, tylko tłumaczyć i egzekwować by były ciszej, a nie że im wszystko wolno.


                        I nigdy nie wykonywac domowych napraw, o remontach nie mówiąc.


                        No bez przesady. Każdy robi remont od czasu do czasu, czy coś wierci, ale nie od rana do późnego wieczora, dzień w dzień.
    • alchemy_alice Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 03:18
      Mamy wspólnego sąsiada chyba. Zwracanie uwagi pomaga na chwilę, ale uznałam, że już taki typ człowieka. Machnęłam na ścianie styropian, wyciszył mi te jego basy i jestem zadowolona. Najlepiej ma córa, która na tym styropianie sobie bazgra mazakami do woli. Jak się zużyje to machnę nowy i już. Sąsiada nie wychowam, może sam dorośnie kiedyś.
    • minor.revisions Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 05:38
      Jak zacznie dudnić to idź do niego i powiedz żeby poszedł do ciebie i posłuchał. Bo u niego tak nie dudni tylko u cięcie, on może sobie z tego nie zdawać sprawy jaki to jest nieznośny dźwięk.
      • aplle_2006 Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 06:27
        Ja niedawno wprowadziłam się nad pub. Raz urządzili koncert od 21 do 22. W salonie czułam się jak pod sceną. Ryk straszny wszystko się trzęsło. Mam jeszcze ogródki piwne pod oknem, ale głośne rozmowy i darcie japy mi nie przeszkadza, sypialnie mam po drugiej stronie. Myślałam naiwnie, że koncertów nie będzie w pubie. Co byście z takim fantem zrobiły?
        • kropkacom Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 08:53
          Nic.
        • 1234wxyz Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 10:03
          Ja też nic. To Ty się wprowadziłaś nad pub, a nie pub pod Ciebie. Oni byli pierwsi, logiczne było że cicho tam nie będzie.
        • issa-a Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 15:54
          "tylko" od 21 do 22? badź szczęsliwa, ze nie np. od 17.00. Godzinke da się wytrzymac.
          • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 16:30
            issa-a napisała:

            > "tylko" od 21 do 22? badź szczęsliwa, ze nie np. od 17.00. Godzinke da się wytrzymac.


            Tylko dlaczego, jakikolwiek spokojny lokator, ma cokolwiek wytrzymywać przez uciążliwca. Z uciążliwcem należy zrobić porządek.
            • kropkacom Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 16:33
              Bo mieszka nad pubem?
              • asia-loi Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 16:54
                kropkacom napisała:

                > Bo mieszka nad pubem?
                >


                "Pomyrdały" mi się posty. Myślałam, że to lokator zza ściany puszczający głośną muzykę.
                Jak mieszka nad pubem, to rzeczywiście niewiele się da zrobić, aczkolwiek porozmawiać zawsze można.
          • aplle_2006 Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 02:13
            A nie uważacie, że pub to nie jest sala koncertowa? Ja nie piszę o normalnej codziennej muzyce z głośników, ale o koncercie na żywo z nagłośnieniem na full. Uważacie, że są ok? Dziwne macie podejście. Pub to nie sala koncertowa.
            • alchemy_alice Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 02:44
              W moim mieście koncerty odbywają się w klubach i w pubach, na powietrzu i w filharmonii. Nic dziwnego.
              • aplle_2006 Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 06:05
                alchemy_alice dzięki za uświadomienie smile
    • chocolate-cakes Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 10:19
      Obawiam się, że nic nie zrobisz. Kiedyś przez 7 lat miałam za sąsiada głuchego dziadka. Codziennie od 16.00 do 23.00 ryczał mi nad głową w dużym pokoju telewizor sad
      Nic się nie dało zrobić. Potem się wyprowadziłam i miałam obok głuchą babcię. Tu nie było źle ze względu na usytuowanie mieszkania i moje dodatkowe wygluszenie ściany. Słyszałam jej ryczacy telewizor bardzo rzadko.
      Od 10 lat mieszkam w domu i w końcu mam spokój smile
    • lauren6 Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 11:09
      Stałabym się strasznie religijna i od 6 rano w niedzielę słuchałavym głośno radia ma ryja przy otwartym oknie.
    • bywalec.hoteli Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 16:00
      Trzeba rozmawiac
      • issa-a Re: Sąsiad w bloku 01.10.17, 16:03
        tiaaaa...domniemywam, że nigdy nie miałeś takiego sąsiada.
    • lodomeria Re: Sąsiad w bloku 02.10.17, 05:19
      U mnie jest specyficzna regulacja na temat basów: zakaz używania subwooferów.
      Niestety z niskimi tonami jest tak, że ktoś może nawet w rozsądnej głośności tv oglądać a one sobie po całej konstrukcji budynku będą się rozprzestrzeniać. Nie ma póki co w budownictwie mieszkaniowym prostych rozwiązań pozwalających redukować uciążliwość wibracji od basów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka