Dodaj do ulubionych

A o proteście lekarzy nic???

04.10.17, 09:47
Jeśli prawdą jest to co stoi w artykule to ja sie nie dziwie lekarzom że chcą spie.ać z pl gdzie pieprz rośnie. Studia niełatwe, praca odpowiedzialna a potem tyraj w pocie czoła za średią krajową
www.medonet.pl/zdrowie,lekarze-rezydenci-zaczynaja-protest--gloduja--oddaja-krew--nie-przychodza-do-pracy-domagaja-sie-podwyzek-i-poprawy-sytuacji-pacjentow,artykul,1723809,1.html
Obserwuj wątek
    • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 10:04
      Popieram całym sercem młodych lekarzy, ale podwyżkę i to znaczną powinny też dostać pielęgniarki i reszta "niższego" personelu służb medycznych. Oburzające, że ludzie mający tak ogromną odpowiedzialność na swoich barkach są tak nisko wynagradzani. To też jest recepta na zapaść polskiej służby zdrowia w najbliższej przyszłości - pielęgniarek, ratowników po prostu będzie brakowało.
    • aguar Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 10:12
      Lekarzom zawsze słabo wychodzą wszelkie akcje protestacyjne, a szkoda, bo gdyby solidarnie odmówili wykonywania pracy czy np. jakiejkolwiek pracy w powiązaniu z NFZ, to możliwości wynegocjowania czego chcą by mieli ogromne. Tak więc kibicuję, żeby tym razem byli twardzi i nieugięci, ale...specjalnie w to nie wierzę.
      • madami Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:06
        Starsi lekarze nigdy nie poprą takich protestów bo jakakolwiek zmiana systemu odstawi ich od koryta. Aktualnie kasa do kiesy wszedlkich ordynatorów, profesorów itp. płynie wartkim strumieniem.
        • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:46
          Jakiego koryta...? I jak niby poprawa kształcenia i warunków pracy oraz zarobków przeniesienie się na kiesę ordynatorow czy profesorów?
          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:58
            Nie wiem jak profesorowie czy ordynatorzy, ale taki dr Konstanty Radziwiłł ma prywatny zakład opieki zdrowotnej. Im gorsze są warunki pracy i płacy w publicznych placówkach, im gorsza jakość usług przez nie świadczonych - tym łatwiej mu negocjować z lekarzami i tym więcej ma pacjentów.
            • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:19
              Ale to jeden Radziwiłł, a nie wszyscy starsi koledzy po specjalizacji...
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:28
                Zwykli lekarze po specjalizacji też będą musieli się borykać z większą konkurencją, jeśli więcej lekarzy tu zostanie. Im łatwiejszy będzie dostęp do "państwowego" lekarza specjalisty, tym mniej będzie chętnych na wizyty prywatne itd.
              • turzyca Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 21:01
                O, to jak jestesmy w temacie, a Ty zdaje sie, ze rozumiesz, o co w tym wszystkim biega, to moze uda mi sie rozwiazac zagadke, ktora meczy mnie od lat - dlaczego na specjalizacjach jest tak strasznie malo miejsc? Nie rozumiem zjawiska, serio. Specjalistow brakuje nam dramatycznie, spokojnie mogloby by byc na specjalizacjach 3 razy tyle ludzi, a i tak bedziemy ponizej sredniej europejskiej, jesli chodzi o liczbe lekarzy w stosunku do pacjentow. A miejsc na specjalizacjach tyle co kot naplakal.

                Ja juz nie mowie, ze zupelnie kretynsko nie wykorzystano gorki z wyzu demograficznego, no ale sytuacja od tamtego czasu sie w ogole nie polepsza, to juz spokojnie 17 lat niezmiennej tendencji.
                • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 21:10
                  1. Pieniądze, bo specjalizacja obciąża budżet
                  2. Pieniądze, bo jak specjalistów będzie więcej to się skończy płacenie 200 zł za 10 minut konsultacji czy majątek za zabieg.
                  3. Pieniądze, bo większość po specjalizacji pakuje walizki, a płacić im tyle co na zachodzie nie możemy.
                  • samawsnach Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 22:41
                    To może jednak dobrym rozwiązaniem jest płacenie za specjalizację?
            • maadzik3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:29
              swoją drogą to jest dla mnie nieetyczne że osoba podejmująca decyzje o przymusowej i przymusowo płatnej opiece zdrowotnej zapewnianej (lub nie) przez państwo żyje ze świadczenia usług prywatnie tym, którzy w systemie nie są w stanie sobie ich zapewnić (np. z uwagi na czas oczekiwania na niektóre zabiegi). Mam wewnętrzne silne fuj
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:36
                Oczywisty konflikt interesów.
              • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:57
                Chyba nie rozumiem- przecież to nie lekarz w prywatnym gabinecie podejmuje decyzje o warunkach finansowania NFZ czy wysokości obowiązkowej składki zdrowotnej.
                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:46
                  Nie każdy lekarz, ale Radziwiłł akurat tak.
    • mozambique Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 10:12
      szkoda ze w sluzbei zdrowia nie ma za grosz solidarnosci, lekarze wywyalczyli sobei gigantyczne podwyzki a jak pielegniarki strajkowalay to zaden nawey na pół minuty dizoba nie otworzył w ich interesie.
      W szpitalach to wlasnie sredni i nizszy personel medyczny wykonuje 80% najciezszej i najbrudniejszej pracy
      • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:37
        Pielęgniarki dostały podwyżki, do tej pory 1200zł, dostaną jeszcze 400zł, od września 2018. Sęk w tym, że nie wszystkie, bo te z MOPS np. się nie załapały.
        Wyszło z tego kuriozum bo teraz pielęgniarka środowiskowa zarabia dwa razy tyle co lekarz rezydent. Nie dziwię się, że strajkują.
    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 10:14
      A pielęgniarki to co? Lekką pracę mają?
    • znowu.to.samo Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 10:38
      U nas w Dk polskich lekarzy nie ma wielu, natomiast polskich pielęgniarek jest masa. Część nie pracuje w zawodzie - najczęściej przez bariere językową, ale jednak większości udało sie zatrudnić i szybko załapać język te zarabiają nawet 5-6 razy tyle co w Pl. Jeśli nie więcej
      • skat_0 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:35
        Polozna Ela w Hvidovre super babka 😀
        • mawizo Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 22:50
          W DK mało polskich lekarzy? 😀 w mojej okolicy jest 18, lekko licząc. Myślę,ze doszlabym do 25 gdybym sie bardziej postarała 😉
    • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 10:54
      Młodzi ludzie na starcie karieru zawodowej zawsze mają ciężko, niezależnie od zawodu...
      Ja nie dalej niż dwa dni temu rozmawiałam z dwoma moimi sąsiadami- lekarzami. Panowie wyrazili oburzenie, że w Polsce skandalicznie mało (w porównaniu do innych państw UE) przeznacza się na służbę zdrowia. Więc ich zapytałam jak to jest, że po osiągnięciu pewnego pułapu zarobków (czyli najczęściej zaraz po specjalizacji, ale czesto jeszcze wcześniej) większość lekarzy otwiera działalność gospodarczą i płaci minimalną składkę zdrowotną. Czyli: "ja się do worka dorzucać nie będę ale inni niech się dorzucają". No jakoś nic mi nie odpowiedzieli...
      • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:02
        Nikt ich wolami na te studia nie ciągnął. Nadal medycyna jest obleganym kierunkiem, za karę tych studiów nie kończyli. Czy wy znacie biednych lekarzy?! Zapracowanych to znam masę, ale to nie są biedni ludzie. Zresztą wolę podwyżki dla pielęgniarek (ktorych jest jak na lekarstwo), lekarz i tak się ustawi.
        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:07
          Tak, ja znam - syn znajomej, ma prawie 30 lat, od lat haruje jak wół, a nadal nie jest całkiem samodzielny finansowo. Zna języki obce - lada moment stąd wyjedzie. Wszyscy na tym tracimy, że młodzi lekarze tak mało zarabiają.
          • ewa_mama_jasia Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:56
            Napisz uczciwie, że syn znajomej od lat uczy się na koszt państwa. Nie tylko medycyna, ale i praktyki, możliwość uczestniczenia w specjalizacji, pracy z doświadczonymi lekarzami, sympozja, seminaria, szkolenia itp. No, chyba że robi to za własne pieniądze.
            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:07
              Ale przecież to jest oczywiste i padło w tym wątku już wiele razy. Czemu mam to powtarzać? Tak, nie płacił za studia, podobnie jak nie płacą studenci innych publicznych kierunków.

              A praktyka, choć pozwala na prace z doświadczonymi lekarzami to jest już praca. I państwo łaski nie robi, że za nią płaci.
            • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:49
              Praktyki to darmowa praca na rzecz szpitala - student miałby płacić za praktyki? Specjalizacja to praca, podczas której się uczysz. Znow- specjalizant miałby jeszcze płacić za to, że pracuje? Sympozja, seminaria, szkolenia są płatne i to niemałe pieniądze, Ty grosza do tego nie dokładasz.
              • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 21:07
                Aplikant płaci za aplikacje, a więc i za praktyki w sądzie, u promotora.
        • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:11
          Oczywiście, sami sobie winni, mogli sobie iść na marketing i zarządzanie, bo przecież i tak się ustawią. Póki co niech jedzą ciastka, jak to pewna dama mówiła.
          • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:13
            sumire napisała:
            > Oczywiście, sami sobie winni, mogli sobie iść na marketing i zarządzanie, bo pr
            > zecież i tak się ustawią. Póki co niech jedzą ciastka, jak to pewna dama mówiła
            > .

            Ależ nie - mogli jak koledzy na zachodzie PŁACIĆ za studia i rozpocząć karierę zawodową z długiem wartości mieszkania czy domu big_grin
          • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:15
            Czy ty znasz takie studia, że po ktorych zarabia się od razu godziwe pieniądze?!
            Ludzie studiuja medycynę za DARMO, to juz ogromny przywilej jaki daje ten kraj.
            • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:18
              I w związku z tym mają potem z pocałowaniem stopy brać 14 zyli za godzinę, wykonując megaodpowiedzialną pracę? Rozumiem smile ma to sens, ma to sens...
              • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:23
                Jak zaczną ODPOWIADAĆ (finansowo i karnie - łącznie z pierdlem) za to co robią to porozmawiamy o 'odpowiedzialności'. Na razie rączka-rączkę myje, nóżka-nóżkę podpiera.
                • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:29
                  To co - ścinamy im do 10?
                  • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:32
                    sumire napisała:
                    > To co - ścinamy im do 10?

                    Jak chcesz to ścinaj - ja proponuję po prostu urealnienie oczekiwań.
                    • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:41
                      Ale oni nie muszą urealniać swoich oczekiwań. Wystarczy nauczyć się obcego języka i się wyprowadzić. Od przyszłego roku nawet w Rumunii będzie można więcej zarobić.

                      To raczej Polacy powinni urealnić swoje oczekiwania. Jeśli chcemy mieć lepszy dostęp do służby zdrowia to musimy więcej za to płacić.
                      • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:43
                        spanish_fly napisała:
                        > Ale oni nie muszą urealniać swoich oczekiwań. Wystarczy nauczyć się obcego języ
                        > ka i się wyprowadzić. Od przyszłego roku nawet w Rumunii będzie można więcej za
                        > robić.
                        >
                        > To raczej Polacy powinni urealnić swoje oczekiwania. Jeśli chcemy mieć lepszy d
                        > ostęp do służby zdrowia to musimy więcej za to płacić.


                        I dlatego jestem za odpłatnością za studia z możliwością spłacania w formie pracy w kraju. Jeżeli Polacy mają 'urealnić' oczekiwania to niech lekarze też PŁACĄ.
                        • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:50
                          Hm, zatem niech wszyscy płacą. Mnie studia ufundował podatnik, a w sumie moja robota jest nieporównanie mniej przydatna niż praca łapiducha. Na dobrą sprawę to drugie to lepsza inwestycja.
                          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:52
                            A ja nie studiowałam za pieniądze podatników, a podatki tu płacę - może powinnam dostać jakiś zwrot?
                          • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:54
                            sumire napisała:
                            > Hm, zatem niech wszyscy płacą.

                            Jestem za.
                            • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:01
                              A jak ich rozliczymy po tych studiach, araceli?
                              • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:30
                                sumire napisała:
                                > A jak ich rozliczymy po tych studiach, araceli?

                                A jaki widzisz problem? Większość świata ma płatne studia - ja bym dodała opcję: umorzenie 10% za każdy rok pracy w kraju.
                                • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:37
                                  A dlaczego tylko w kraju i dlaczego tylko lekarzy? I dlaczego tylko 10% rocznie, bo to dość mało motywujące?...
                                  • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:51
                                    sumire napisała:
                                    > A dlaczego tylko w kraju i dlaczego tylko lekarzy? I dlaczego tylko 10% rocznie
                                    > , bo to dość mało motywujące?...

                                    Nie napisałam 'tylko lekarzy' - powinno dotyczyć wszystkich. W kraju bo kształcąc się za pieniądze podatników odpłacasz usługami i podatkami w kraju. Oczywiście - możesz nie odpracowywać, wyjechać za granicę i spłacać normalnie jak każdy inny kredyt.
                      • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:47
                        No to jak chcą wyjeżdżać, niech zwrócą kasę za studia. ok 250000 ( medycyna w Warszawie płatna - ok 40000 rocznie )
                        • migona Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:49
                          co się ograniczasz - niech zwrócą koszty średniej, podstawówki i przedszkola...

                          Niektórzy to przestaną chojrakować chyba dopiero jak się okaże, że jedyne osoby związane z medycyną, które zostaną w polskich szpitalach to będą specjaliści ds. medycznych po dwusemetralnych kursach z biedauczelni.
                          • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:00
                            Kształcenie do 18 roku dotyczy wszystkich. Studentom medycyny dajemy w prezencie ponad ćwierć miliona, oni mając te pieniądze w kieszeni żądają kolejnych potężnych pieniędzy, bo jak nie to zabiorą te pieniądze, które im daliśmy i sobie wyjadą. Odpowiesz mi na pytanie, dlaczego wiążąc swoją przeszłość zawodową np. z Anglią decydują się na studia w Polsce czy mam Ci napisać?
                            • migona Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:10
                              ym tak samo jak polscy specjaliści od wszystkiego innego, którzy studiują sobie w Polsce z planami wyjazdu za granicę na zmywaki czy inne budowy (tak, tak - po studiach w Polsce), bo może mając 19 lat wierzą w bajki "chcieć to móc " i "ciężką pracą ludzie się bogacą", a gdzieś około 3 roku studiów widzą, że jednak państwo kopie ich w tył, a mądrale zza monitora plują, że wyjeżdżacie, nie potrzebujemy was?

                              Większość ne urodziła się z myślą, że taniutko w Polsce postudiujem, a potem szeroko w świat. Po prostu wiedzą po krótszym lub dłuższym czasie, że tutaj przyszłości dla nich nie ma. No i - studenci medycyny też mają rodziców, którzy też współfundują różne dziwne fanaberie mieszkańców tego kraju - tak działa państwo.
                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:18
                                Dlatego, tak jak np. w Anglii i większości krajów świata powinny być płatne.
                                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:19
                                  A masz już odłożone na studia swoich dzieci?
                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:33
                                    Moja córka w przyszłym roku kończy liceum i myśli o medycynie. Wykształcenie to inwestycja, a inwestycje często finansuje się kredytami.
                                    • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:40
                                      >>>Moja córka w przyszłym roku kończy liceum i myśli o medycynie. Wykształcenie to inwestycja, a inwestycje często finansuje się kredytami.

                                      Naprawdę chciałabyś być zmuszona wziąć kredyt na jej naukę i jeszcze dodatkowo utrzymywać ją jak już będzie pracować? Weź sobie zmierz gorączkę wink

                                      BTW, masz czym ten kredyt zabezpieczyć? Jesteś pewna, że byś dostała kredyt na taką kwotę?
                                      • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:49
                                        spanish_fly napisała:
                                        > Naprawdę chciałabyś być zmuszona wziąć kredyt na jej naukę i jeszcze dodatkowo
                                        > utrzymywać ją jak już będzie pracować? Weź sobie zmierz gorączkę wink

                                        Oczywistym jest, że jak masz wybierać 'za darmo' czy 'płacić' to wolisz za darmo big_grin Pieniążki jednak nie spadają z nieba <zderzenie z rzeczywistością>.
                                      • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:59
                                        A jak myślisz, co zrobię jeśli (odpukać) zabraknie jej punktu czy dwóch do bezpłatnych studiów?
                                        Oczywiście wolę, żebyś to Ty sfinansowała jej naukę, żeby mogła wyjechać bez kredytu, ale jak się nie uda to biorę pod uwagę zainwestowanie w nią. Stopa zwrotu będzie wysoka.
                                • yuka12 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:29
                                  I m.in. dlatego w UK brakuje lekarzy (zwlaszcza specjalistow), a niedlugo- po wprowadzeniu platnych studiow pielegniarskich- i pielegniarek. Brexit i cala histeria okoloimigrancka tez w tym nie pomagaja. No i zamrozenie plac w NHS.
                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:35
                                    W Polsce studia są bezpłatne, a tez brakuje lekarzy i pielęgniarek.
                                    • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:37
                                      Bo to w ogóle nie jest łatwy zawód, a jeśli do tego dołożyć marne wynagrodzenia to wychodzi kicha.
                                      • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:51
                                        Marny zawód? Kiepskie wynagrodzenie? Początek jak wszędzie jest słaby, ale potem nie żartuj sobie. Ile płacisz za wizytę u lekarza? Ile trwa wizyta? Korzystałas z medycyny estetycznej? Lekarz, który przyjeżdża do mojej kosmetyczki w ciągu godziny zarabia jakieś 2.000-2500, nie wiem ile kosztuje buteleczka środka, ale raczej grosze.
                                        • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:02
                                          Nie, "buteleczka środka" nie kosztuje groszy... uncertain Po drugie - nie mierz wszystkich miarą specjalisty medycyny estetycznej, która bazuje na ludziach mających więcej pieniędzy niż poczucia własnej wartości.
                                          • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:17
                                            300 zł za 125 jednostek. "Specjalistą" wykonującym zabieg może być jakikolwiek lekarz po kursie. Ten akurat to chirurg, który dorabia sobie w ten sposób na waciki. Po drodze do pracy wskakuje na godzinkę, dlatego ceny są atrakcyjne (jakieś 30-50% mniej niż w klinikach).
                                            Najmniej poczucia własnej wartości pewnie mają ci z nadpotliwosciąuncertain
                                        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:21
                                          @mamma_2012
                                          Mam wrażenie, że mnóstwo osób w tym wątku ma jakieś problemy z czytaniem. Spójrz wyżej. Nie pisałam, że to jest marny zawód, a że jest to trudny zawód, a wynagrodzenie jest marne (na początku - bo o tym mowa w tym wątku).
                                          • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:24
                                            W jakim zawodzie wynagrodzenie na początku pozwala na wygodne życie? No, może niektóre po sgh czy informatyczne.
                                            Młodzi prawnicy, jeśli się nie mylę, za swoją specjalizację jeszcze muszą płacić.
                                            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:33
                                              Ale kto broni reszcie starać się podwyżki? W życiu mi nie przyszło do głowy, żeby równać w dół jeśli chodzi o moje wynagrodzenie.
                                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:37
                                                Jak zaopatrujesz się na ściągani Ci z pensji dwa razy wyższej składki zdrowotnej niż płacisz teraz. Wtedy będą podwyżki. Jeśli tylko rządzący dowiedzą się, że obywatele chcą płacić wyższe podatki, bedą podwyżki.
                                                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:45
                                                  Jeśli tylko faktycznie poprawi to dostęp do usług medycznych w ramach publicznej służby zdrowia to jestem za. Uważam, że w zasadzie nie ma innego wyjścia. Tak czy inaczej wydam te pieniądze na leczenie prędzej czy później.
                                              • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:38
                                                spanish_fly napisała:
                                                > Ale kto broni reszcie starać się podwyżki?

                                                Wszyscy mają równe sukcesy w 'staraniu się' big_grin
                                            • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:40
                                              No właśnie w tych zawodach do których idą najlepsi uczniowie liceów płaca jest lepsza. Sytuację prawników też jest lepsza - szybciej kończy się aplikację, dużo większe możliwości zatrudnienia. Oczywiście czym innym jest czy ktoś znajdzie pracę dokładnie w zawodzie, bo np. prawników kształcimy bardzo dużo. Ale akurat lekarzy i pielęgniarek jest za mało, a będzie jeszcze mniej. Kiedyś był czas, że lekarze zostawili przedstwicielami medycznymi. Teraz wyjeżdzają za granicę.

                                              Myślę, że tak do 10-12 lat po studiach lekarz będzie w sporo gorszej sytuacji niż jego równie mądrzy koledzy z liceum którzy wybrali inne zawody. Później może nadrobi, a może nie.
                                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:58
                                                Osobiście zawód "lekarz" w znanym nam znaczeniu mam w kategorii "zawód na wymarciu". Ostaną się zabiegowcy i zaawansowani specjaliści.
                                                Diagnostyka to proste algorytmy, to samo dobór leków. Coraz więcej badań można wykonać w domu. Obstawiam, że trafność diagnoz średnio inteligentnej osoby z dostępem do internetu przewyższa trafność diagnoz połowy lekarzy POZ.
                                                POZ to oddzielny temat. Wydanie majątku na kształcenie osoby, która połowę życia spędza na roznicowaniu grypy, anginy i przeziębienia, a 3/4 pozostałego czasu na przedłużeniu recept to nieporozumienie.
                                                • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 19:27
                                                  "Osobiście zawód "lekarz" w znanym nam znaczeniu mam w kategorii "zawód na wymarciu". Ostaną się zabiegowcy i zaawansowani specjaliści."

                                                  Z tym się zgadzam i ucieszę się gdy tak będzie, ale narazie nie jest, więc nadal potrzeba wielu lekarzy. A nawet kiedy będzie tak jak piszesz, potrzebne będą pielęgniarki, wręcz jeszcze więcej pielęgniarek niż teraz. To będzie taki zawód pośredniczący między pacjentem a maszyną.
                                              • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 19:18
                                                Aplikacja jest płatna. Dostanie się na aplikacje zaraz po studiach - nie jest pewne. Są tacy co zdają i 3-4 razy. Podobnie jak egzaminy na zakończenie aplikacji też są płatne i nie ma pewności, że się zda
                                              • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 19:55
                                                Aplikacja to 4 lata - specjalizacja od 4-6, więc czas nauki podobny, a absolwenci prawa za aplikacje płacą, lekarze za specjalizacje już nie.
                                        • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:45
                                          mamma_2012 napisała:

                                          > Marny zawód? Kiepskie wynagrodzenie? Początek jak wszędzie jest słaby, ale pote
                                          > m nie żartuj sobie. Ile płacisz za wizytę u lekarza? Ile trwa wizyta? Korzystał
                                          > as z medycyny estetycznej? Lekarz, który przyjeżdża do mojej kosmetyczki w ciąg
                                          > u godziny zarabia jakieś 2.000-2500, nie wiem ile kosztuje buteleczka środka, a
                                          > le raczej grosze.

                                          Lekarze nie zarabiają mało, ale tu nie chodzi o lekarzy z dużym stażem, tylko o rezydentów. Przez kilka lat zarabiają pensję minimalną. Zamiast się skupić na specjalizacji latają po przychodniach i wyrywają to tu, to tam cząstki etatu. Tak się nie da robić specjalizacji w kardiochirurgii czy anestezjologii.
                                          Poza tym, pensje lekarzy i pielęgniarek (po podwyżkach) w przychodniach prawie się zrównały. To jest trochę bez sensu jednak, działa demobilizująco.
                                          Owszem, studia są za darmo, ale z drugiej strony, 10 lat m/w na utrzymaniu rodziców jest frustrujące. Znam sporo lekarek, które po studiach, specjalizacji, jak już zaczęły normalnie pracować i zarabiać, mają kłopoty z założeniem rodziny i zajściem w ciążę.
                                          • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:50
                                            pade napisała:
                                            > Owszem, studia są za darmo, ale z drugiej strony, 10 lat m/w na utrzymaniu rodz
                                            > iców jest frustrujące. Znam sporo lekarek, które po studiach, specjalizacji, ja
                                            > k już zaczęły normalnie pracować i zarabiać, mają kłopoty z założeniem rodziny
                                            > i zajściem w ciążę.

                                            Powiedz to reszcie społeczeństwa, które jakoś musi żyć za kasę, którą lekarze uznają za ochłap przez CAŁE życie a nie 'do specjalizacji'.
                                            • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 12:59
                                              araceli napisała:

                                              > pade napisała:
                                              > > Owszem, studia są za darmo, ale z drugiej strony, 10 lat m/w na utrzymani
                                              > u rodz
                                              > > iców jest frustrujące. Znam sporo lekarek, które po studiach, specjalizac
                                              > ji, ja
                                              > > k już zaczęły normalnie pracować i zarabiać, mają kłopoty z założeniem ro
                                              > dziny
                                              > > i zajściem w ciążę.
                                              >
                                              > Powiedz to reszcie społeczeństwa, które jakoś musi żyć za kasę, którą lekarze u
                                              > znają za ochłap przez CAŁE życie a nie 'do specjalizacji'.
                                              >

                                              A ta reszta społeczeństwa ratuje ludzkie życie?
                                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:09
                                                Po pierwsze kompetencje lekarzy pozostawiają, jak wszyscy wiemy, wiele do życzenia. Po drugie, tych bezpośrednio ratujących życie jest niewiele.
                                                Po trzecie nie są jedyną grupą ratującą życie. Strażacy, policjanci, ratownicy (nie tylko ratują, a tez narażają swoje życie), ratownicy medyczni, pielęgniarki i sporo innych grup zawodowych. Jeśli ratowanie życia ma być kryterium to powinni zarabiać tyle co lekarze.
                                                • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:33
                                                  mamma_2012 napisała:

                                                  > Po pierwsze kompetencje lekarzy pozostawiają, jak wszyscy wiemy, wiele do życze
                                                  > nia. Po drugie, tych bezpośrednio ratujących życie jest niewiele.
                                                  > Po trzecie nie są jedyną grupą ratującą życie. Strażacy, policjanci, ratownicy
                                                  > (nie tylko ratują, a tez narażają swoje życie), ratownicy medyczni, pielęgniark
                                                  > i i sporo innych grup zawodowych. Jeśli ratowanie życia ma być kryterium to pow
                                                  > inni zarabiać tyle co lekarze.

                                                  Co do kompetencji to są przeróżni lekarze, tak jak przeróżni są ludzie. Pielęgniarki nie wykonują operacji, przeszczepów, nie zlecają terapii ect, i jak już wyżej pisałam, w przychodniach zarabiają niewiele mniej niż lekarze. Strażacy, policjanci, ratownicy medyczni też powinni być godziwie wynagradzani, tylko zdaje się oni teraz nie strajkują, i nie o nich jest wątek.
                                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:39
                                                    Najlepsza terapia nie pomoże, jak się pielęgniarka pomyli robiąc zastrzyk czy licząc narzędzia chirurgiczne.
                                                    W przeciwieństwie do lekarza, pielęgniarka nie może sobie po wyjściu z przychodni dorobić tyle, że pensja z przychodni czy szpitala jest dodatkiem do właściwej.
                                                  • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:20
                                                    mamma_2012 napisała:

                                                    > Najlepsza terapia nie pomoże, jak się pielęgniarka pomyli robiąc zastrzyk czy l
                                                    > icząc narzędzia chirurgiczne.
                                                    > W przeciwieństwie do lekarza, pielęgniarka nie może sobie po wyjściu z przychod
                                                    > ni dorobić tyle, że pensja z przychodni czy szpitala jest dodatkiem do właściwe
                                                    > j.
                                                    Może dorobić, wiem o czym piszę bo widzę to codziennie. Pielęgniarki, które znam, a znam ich trochę bo w takim środowisku pracuję, mają całkiem niezłe pieniądze na boku. Poza tym pracują w prywatnych gabinetach, razem z lekarzamismile
                                                    Nie umniejszam pielęgniarkom, absolutnie, po prostu nie uważam, że prawie 5 tys brutto plus "boki" to małe pieniądze.
                                                    Wiem, że te szpitalne zarabiają mniej i tego nie rozumiem i nie popieram.
                                              • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:20
                                                pade napisała:
                                                > A ta reszta społeczeństwa ratuje ludzkie życie?

                                                A każdy lekarz ratuje?
                                                • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:34
                                                  Nie lecz anemii albo hashi i sprawdź jak to wpłynie na Twoje życie.
                                              • samawsnach Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:56
                                                "A ta reszta społeczeństwa ratuje ludzkie życie?"
                                                I po co ten patos? Co to jakaś boska kasta? Dziwi zwłaszcza w zalewie informacji o kiepskich/ olewających/i co tam jeszcze lekarzach.
                                                Uważasz, że "reszta społeczeństwa" zarabiając podobnie lub (często!) to nie ma problemów z małżonkami, nadgodzinami, kredytami, organizacją własnego życia?
                                                • samawsnach Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:57
                                                  "Często mniej" - miało być.
                                                • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:07
                                                  samawsnach napisała:

                                                  > "A ta reszta społeczeństwa ratuje ludzkie życie?"
                                                  > I po co ten patos? Co to jakaś boska kasta? Dziwi zwłaszcza w zalewie informacj
                                                  > i o kiepskich/ olewających/i co tam jeszcze lekarzach.
                                                  > Uważasz, że "reszta społeczeństwa" zarabiając podobnie lub (często!) to nie ma
                                                  > problemów z małżonkami, nadgodzinami, kredytami, organizacją własnego życia?

                                                  Naprawdę wolałabyś mieć do czynienia z lekarzem, który jest po 3 dyżurach, byleby tylko nie zarabiał więcej niż Ty?

                                                  Ja robię swoje i ty robisz swoje.
                                                  Nie jestem na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania.
                                                  A ty nie jesteś po to, by spełniać moje.
                                                  Ty jesteś ty, a ja jestem ja.
                                          • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:22
                                            Ty po studiach miałaś dobrze płatna pracę, pozwalającą na założenie i utrzymanie rodziny? Co ma powiedzieć młodziutka pielęgniarka, która na start dostaje grosze, a w dodatku zostaje jej tak na zawsze? Przecież tez musi gdzieś mieszkać, cos jeść.
                                            • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:37
                                              mamma_2012 napisała:

                                              > Ty po studiach miałaś dobrze płatna pracę, pozwalającą na założenie i utrzymani
                                              > e rodziny? Co ma powiedzieć młodziutka pielęgniarka, która na start dostaje gro
                                              > sze, a w dodatku zostaje jej tak na zawsze? Przecież tez musi gdzieś mieszkać,
                                              > cos jeść.

                                              Nie, ale ja nie ratuję ludzkiego zdrowia, skoro życie Wam nie pasuje. Dla mnie zdrowie to wartość nadrzędna i chciałabym mieć kontakt z wypoczętymi i chętnymi do pracy lekarzami, jeśli już będę zmuszona ten kontakt mieć, a nie z osobami po kilku dyżurach, zaganianych, sfrustrowanych papierologią.
                                              Poza tym powtarzam: pielęgniarki dostały podwyżki, do tej pory 1200zł, za rok kolejne 400zł.
                                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:46
                                                Lekarz Ci nie będzie potrzebny jeśli kierowca autobusu czy maszynista będzie brał nocki w ochronie. Nie przeszkadzają ci zaganiani, sfrustrowani przedstawiciele innych zawodów? Jeśli lekarz zarabiając 2000-3000 musi robić kilka etatów, żeby się utrzymać, to jak się domyslasz podobnie mają wszyscy inni ludzie, bo tez musza gdzieś mieszkać i cos jeść.
                                                • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:57
                                                  Czy kierowca autobusu musi robić specjalizację przez kilka lat? Czy przez ten czas musi się cały czas uczyć? Czy przez całe życie musi jeździć na szkolenia i się dokształcać? W Biedronce zarabia się więcej niż 2 tys brutto. O czym my rozmawiamy. Masz w ogóle pojęcie ile zarabia kierowca autobusu? Bo ja Ci mogę podać ile dostaje wrocławski.
                                                  Proszę: www.gazetawroclawska.pl/komunikacja/mpk/a/ile-naprawde-zarabiaja-kierowcy-w-mpk,11949232/
                                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:05
                                                    Skończyłam pięcioletnie studia i trzyletnią szkołę psychoterapii. Staż w szpitalu robiłam na zasadzie wolontariatu, bo nie było etatu.
                                                    Wiem o czym piszę. Wiem jak wygląda szpitalne życie z poziomu pokoju lekarskiego.
                                                  • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:15
                                                    Dlatego terapeuci zakładają prywatne gabinety i mają cząstkę etatu w szpitalach, klinikach, żeby mieć kontakt z zawodem (w sensie przypadków, metod leczenia, ect). Wiem o czym piszesz. Rozumiem, że czujesz się poszkodowana. Gdyby moja wola mogła coś zmienić to chciałabym, żeby wszyscy lekarze, terapeuci, rehabilitanci zarabiali tyle, żeby nie musieli dorabiać gdzie indziej. To samo tyczy się nauczycieli. To degraduje i nie chodzi tylko o prestiż. Wydajność spada, empatia spada, jakość spada. No bo jak taki człowiek, który pracuje w dwóch miejscach dziennie, a czterech w ogóle, ma nie być zmęczony?
                                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:26
                                                    Tylko ja to robiłam wiedząc, że ten okres wolontariatu zwróci mi się z nawiązką. Wychodziłam i szlam zarabiać, podobnie jak lekarze i dlatego, biorąc pod uwagę wysiłek w nią wkladany, uważam, ze trzeba zacząć od pielęgniarek, ratowników i innych osób, którym trudniej dorobić.
                                                    Żaden ze znajomych lekarzy na zarobki po tych kilku latach nie narzeka.
                                                    Dodatkowo mając pierwszy raz poważniejszy kontakt z państwową służbą zdrowia (bliska osoba choruje) jestem zdegustowana i zszokowana.
                                                  • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:37
                                                    Twój okres edukacji był jednak trochę krótszy niż wymagany u lekarzy. Nieważne, 2 tys brutto za rezydenturę to jest śmiech na sali.
                                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 14:48
                                                    Krótszy nie był, bo to tylko moja ścieżka "kliniczna", mam też skończone inne pięcioletnie studia, o podyplowkach i innych nie wspominając, ale to inna bajka, więc ograniczyłam się do powyższego.
                                                  • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 17:17
                                                    U lekarzy studia 5 lat i rezydentura od 3 do 6 ( w zależności od specjalizacji ).

                                                    Prawnicy 5 lat i 4 lata aplikacji, którą SAMI muszą opłacić. O dokształcaniu się na bieżąco nie wspominam nawet - bo jak się zmieniają przepisy - chyba wiadomo.
                                      • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:58
                                        Właśnie ja się najbardziej dziwię, że jest cały czas tylu dobrych chętnych na bycie lekarzem. Wbrew pozorom jest bardzo wiele zawodów gdzie świetny uczeń (a tacy szli za moich czasów na medycynę, ale chyba nadal?) może zrobić karierę. Porównajcie ucznia który poszedł na SGH, a tego po medycynie. Nie dość, że osoba po SGH dostaje przyzwoitą pensję i dobre warunki pracy po mgr to jeszcze na studiach może spokojnie zarabiać na swoje utrzymanie.

                                        Biorąc pod uwagę nocną pracę, dyżury, ogromne niedofinansowanie całego systemu to cieszę się i dziwię, że ci lekarze i pielęgniarki jeszcze w ogóle tu są. Jeśli nic się nie zmieni będzie już tylko gorzej i to w szybkim tempie.
                                        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:02
                                          10/10.
            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:23
              Ja zaczęłam zarabiać godziwe pieniądze po dwuletniej szkole dla sekretarek. 2 tys. zł wynosiło moje wynagrodzenie na koniec pierwszego roku mojej pracy.
              • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:28
                To dla lekarza rezydenta stawka nie do przyjęcia, czytam właśnie o prze lekarzy, każde ma na rękę 4 tysiące, są w trakcie specjalizacji i malo, malo, malo.
                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:31
                  Wcale mnie to nie dziwi.
                  • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:36
                    A mnie tak, za osiem tysięcy, można dobrze żyć. I jeszcze odłożyć. Wiem, tu jest ematka, osiem tysięcy wydaje miesiecznie na torebkę.
                    • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:42
                      Aha, to już z 4 tysięcy doszliśmy do 8...
                      • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:44
                        spanish_fly napisała:
                        > Aha, to już z 4 tysięcy doszliśmy do 8...

                        W artykule masz parę lekarzy - każde po 4 tysie na rękę. Tak - to wychodzi 8.
                        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:51
                          To lekarz obowiązkowo musi mieć parę, żeby się rachunek ekonomiczny zgadzał?
                          • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:55
                            spanish_fly napisała:
                            > To lekarz obowiązkowo musi mieć parę, żeby się rachunek ekonomiczny zgadzał?

                            Nie musi jak każdy inny. Są ludzie co po studiach muszą się utrzymać za minimalną i jakoś nie masz z tym problemu. Tylko lekarzowi kasą trzeba sypać big_grin
                            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:11
                              Myślę wyłącznie o sobie, swoim dziecku, swojej rodzinie - lekarzy już jest za mało, a ja chcę mieć możliwość korzystać ze służby zdrowia wtedy, kiedy jest mi potrzebna. To zawód którego zdobycie wymaga dużego samozaparcia i to jest moim zdaniem coś, co powinno zostać odpowiednio nagrodzone, bo inaczej ludzie nie będą chcieli go wykonywać i lekarzy będzie brakowało.
                • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:53
                  Czytaj ze zrozumieniem. Lekarz rezydent ma na rękę 2000zł. Para z artykułu zarabia po 4000 zł bo poza zwykłym etapem 24 noce spędzają na dyżurach...
                  • pade Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:50
                    Dokładnie. Serio chcecie być leczone przez wykończonych lekarzy? I nie, nie mam na myśli pana profesora, który bierze dyżur za dyżurem i ma trzy gabinety, tylko młodego lekarza, który ma zapał, uczy się od najlepszych, ma talent, ale żeby wyżyć musi brać dodatkowe ćwiartki etatu gdzie indziej, albo wiele dyżurów pod rząd.
                    Ministerstwo powinno z tym zrobić porządek. Nie pięć etatów i pięć gabinetów plus dyżury, tylko jeden etat i ewentualnie gabinet, ale za godziwe wynagrodzenie.
                    • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:13
                      A chciałabyś być wożona przez kierowcę autobusu, który robi nocki w ochronie? Albo obsługiwana przez pielęgniarkę, która właśnie ma trzeci dyżur z rzędu? To ja już wolę niewyspanego internistę czy dermatologa.
      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:05
        Akurat ta działalność gospodarcza to jest często wymaganie ze strony placówek, w których pracują. Upraszcza to bardzo wiele rzeczy, bo pracownik ma określone prawa, a firma świadcząca usługi może się umówić na cokolwiek.

        Śmiem twierdzić jednak, że młodzi ludzie na starcie kariery zawodowej w innych zawodach mają znacznie lżej niż lekarze, a i sam początek tej kariery wypada w ich wypadku znacznie wcześniej.
        • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:13
          Działalność gospodarcza jest wymagana ze strony placówek ze względu na prawo pracy, ale jak już z różnych przyczyn idzie się na "samozatrudnienie" to nie ma obowiązku wybierania minimalnych stawek, tylko można się rozliczać wg. skali.... Tylko wiesz, wtedy płacisz od każdej zarobionej złotówki, że się tak wyrażę "za bezdurno".

          Mam do czynienia z młodymi prawnikami (branża mojej przyjaciółki) i z młodymi inżynierami. Skończenie studiów to dopiero początek- zdobywanie uprawnień nie jest słodkie.
          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:21
            Ale możesz pracować jako prawnik i jako inżynier nie mając uprawnień i zarabiać całkiem nieźle. Mamy w firmie z pięcioro młodych inżynierów - źle nie zarabiają. Pracowałam przez trzy lata w kancelarii prawniczej - zatrudniała wielu młodych prawników bez aplikacji. Z takie stawki jakie dostają młodzi lekarze to nie chcą pracować nawet studenci politechniki - a praca jest nieporównywalna, głównie siedzą za biurkiem, nawet jeśli są na budowie, normalne godziny pracy, odpowiedzialność praktycznie żadna, bo zwykle służą jako asystenci bardziej doświadczonych pracowników z uprawnieniami.
            • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:24
              spanish_fly napisała:
              > Ale możesz pracować jako prawnik i jako inżynier nie mając uprawnień i zarabiać
              > całkiem nieźle.

              A średnia krajowa po studiach to nie jest 'całkiem nieźle'?
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:28
                Kwestia indywidualna - dla mnie średnia krajowa to nie jest dużo. Poza tym tą średnią młodzi lekarze to wyrabiają zdaje się nie za wymiar jednego etatu, ale łącznie z dodatkowymi dyżurami.
                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:31
                  spanish_fly napisała:
                  > Poza tym tą średnią młodzi lekarze to wyrabiają
                  > daje się nie za wymiar jednego etatu, ale łącznie z dodatkowymi dyżurami.

                  W artykule z dyżurami masz 4 tysiące netto - to jest 140% średniej krajowej.
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:35
                    No i? Moim zdaniem 4 tysiące netto to nie jest dużo - przy takiej odpowiedzialności i po tak długich i trudnych studiach i za pracę powyżej jednego etatu.
                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:37
                      spanish_fly napisała:
                      > No i? Moim zdaniem 4 tysiące netto to nie jest dużo - przy takiej odpowiedzialn
                      > ości i po tak długich i trudnych studiach i za pracę powyżej jednego etatu.

                      O jakiej odpowiedzialności piszesz? Przypomnij co stało się z lekarką w wyniku pracy której nie żyje dziecko państwa Bonków? Podpowiem - NIC. Pracuje, leczy, zarabia. Jak cała reszta.
                      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:43
                        Odpowiedzialność jest jej nawet jeśli nie poniosła żadnej kary.
                        • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:44
                          spanish_fly napisała:
                          > Odpowiedzialność jest jej nawet jeśli nie poniosła żadnej kary.

                          Oł łaaaaaał!
                          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:56
                            Chodziło mi to, że kiedy się rozważa wybór zawodu to bierze się takie rzeczy pod uwagę. Ta lekarka może i jest już znieczulona i jej to w ogóle nie ruszyło, ale normalni ludzie przeżywają takie rzeczy, czasem wręcz niszczy im to życie. Obecne przepisy czy też praktyka pozwoliły jej uniknąć kary, ale to się może zmienić w każdej chwili.
                            • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:01
                              spanish_fly napisała:
                              > Chodziło mi to, że kiedy się rozważa wybór zawodu to bierze się takie rzeczy po
                              > d uwagę. Ta lekarka może i jest już znieczulona i jej to w ogóle nie ruszyło, a
                              > le normalni ludzie przeżywają takie rzeczy, czasem wręcz niszczy im to życie. O
                              > becne przepisy czy też praktyka pozwoliły jej uniknąć kary, ale to się może zmi
                              > enić w każdej chwili.

                              Z punktu widzenia pacjenta gó..o robi, jak lekarka się czuje. Gdyby dziecko Bonków ktoś przejechał na pasach straciłby prawo jazdy i dostał wyrok przynajmniej w zawieszeniu (co mogłoby skutkować np. niemożnością pracy w zawodach, w których wymagana jest niekaralność). Widać kasta wybrana ma przywileje.

                              Do tego dochodzi cała lawina przypadków niedrastycznego konowalstwa. Złe diagnozy, złe leki, znieczulica, lekceważenie pacjentów. Jaka odpowiedzialność? ŻADNA.
                              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:07
                                Powinni ponosić odpowiedzialność, zgadzam się. Ale znieczulica i błędy to jest często właśnie konsekwencja niskich zarobków, które zmuszają lekarzy do dłuższej pracy.

                                Nie widzę powodu dla którego młodzi lekarze mieliby odpowiadać za błędy lekarki państwa Bonków. Ogólnie rzecz biorąc bez dorzucenia znacznie większych pieniędzy do systemu opieki medycznej lepiej nie będzie.
                                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:15
                                  spanish_fly napisała:
                                  > Nie widzę powodu dla którego młodzi lekarze mieliby odpowiadać za błędy lekarki
                                  > państwa Bonków.

                                  A ja widzę - bo skończą specjalizację i będą inne rączki myć. Najpierw niech środowisko lekarski samo się oczyści a potem może mówić 'mamy zarabiać bo mamy odpowiedzialność'.
                                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:19
                                    Twoje prawo, ale mnie nie przekonałaś.
                          • anetapzn3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:13
                            araceli napisała:

                            > spanish_fly napisała:
                            > > Odpowiedzialność jest jej nawet jeśli nie poniosła żadnej kary.
                            >
                            > Oł łaaaaaał!
                            >
                            Jaki piekny slogan. Jakim cudem ktoś może coś takiego napisać, matko. Dawno nic równie pustego i bzdurnego nie czytałam.
                            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:16
                              Faktycznie nie brzmi to dobrze, niżej wyjaśniłam co dokładnie miałam na myśli.
                    • maadzik3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:37
                      no nie jest, lekarz za niecałe tysiąc euro? z prawem pracy w każdym z sąsiednich krajów? nie ma leszcza że wielu zostanie, więcej się na kasie w Irlandii zarabia
                      • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:05
                        500 euro. 1000 euro jest razem z dyżurami.
                  • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:56
                    Etat 2000 zł i 12 dyżurów po 16 h pracy - drugie 2000 zł. Razem daje blisko 6 etatów za 140 % średniej krajowej. Grubo.
                • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:34
                  U mnie w poradni lekarz przyjmuje od 8 do 13, później zmiana, to jak ktoś ma siłę i ochotę, może dorabiać, niekoniecznie leczyć. Byl taki dokument o młodych lekarzach (strasznie nudny), facet uczyl dzieci grać w tenisa.
            • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:41
              No jeśli idziemy w stronę licytacji kto może bardziej zmarnować energię poświęconą na niełatwe studia, to po medycynie można iść gdziekolwiek w branży medycznej.
              Co do braku odpowiedzialności inżynierów- opowiedz to bliskim zmarłych w katastrofie MTK w Chorzowie. I proponujesz im pracę asystentów? jak myślisz ile zarabia asystent i dlaczego mniej niż inżynier z uprawnieniami?
              Naprawdę zapędzasz się. A moją intencją nie jest postponowanie pracy lekarzy tylko apeluję o spojrzenie dalej niż czubek własnego nosa.
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:49
                Ależ ja właśnie patrzę dalej niż czubek własnego nosa - nie jestem lekarzem, mam wiele bardzo przykrych doświadczeń z lekarzami. I mimo to uważam, że start w tym zawodzie jest bardzo trudny i młodzi lekarze powinni lepiej zarabiać, żeby móc mniej pracować.

                Co do młodych inżynierów - co jest złego w pracy asystenta? Pracuję w firmie z branży budowlanej, doskonale wiem ile zarabiają.
                • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:55
                  W pracy asystenta złe jest dokładnie to samo co w pracy lekarza stażysty- zarobki. Szczególnie, jeśli ma się perspektywę zarabiania dużo (bądź bardzo dużo) po zdobyciu uprawnień.

                  Ja uważam, że wszyscy młodzi ludzie powinni zarobić więcej. Pytanie tylko, kto zechce im zapłacić? Starsi koledzy, którzy przechodzą na samozatrudnienie z minimalnymi składkami?
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:00
                    Ale przecież praca asystenta nie przeszkadza w zdobywaniu uprawnień, w wielu przypadkach praca w zawodzie jest wręcz niezbędna, żeby te uprawnienia zdobyć. Młodzi inżynierowi w firmie w której pracuję, jako asystenci zarabiają całkiem nieźle.

                    >>>Ja uważam, że wszyscy młodzi ludzie powinni zarobić więcej. Pytanie tylko, kto zechce im zapłacić? Starsi koledzy, którzy przechodzą na samozatrudnienie z minimalnymi składkami?

                    Gadasz od rzeczy kompletnie. Czy wynagrodzenia wszystkich młodych ludzi są płacone ze składek? Czy ich wynagrodzenie jest ustalone odgórnie? Co ma jedno do drugiego?
                    • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:08
                      Wiesz, w przypadku inżynierów mamy w Polsce wolny rynek i to, że w firmie, której pracujesz, asystenci zarabiają nieźle (cokolwiek miałoby to znaczyć), to nie znaczy, że w każdej firmie w Polsce asystenci zarabiają nieźle.

                      Akurat w przypadku lekarzy wynagrodzenia w państwowej służbie zdrowia (bądź prywatnej, gdzie mają kontrakt z nfz) płacone są ze składek. Im mniej w worku składek tym gorsze: wynagrodzenia lekarzy, pielęgniarek, szeroko rozumiane warunki szpitalne i leczenia itd. Więc ich starsi koledzy, płacąc mniej składek (chociaż mogliby więcej) zubażają ten worek więc mniej jest: na wynagrodzenia lekarzy, pielęgniarek itd. itp. Rozumiesz teraz? I to, że jakiś Kowalski, który nie ma bladego pojęcia o trudach lekarskiej pracy a przy tym ich kiepskim wynagrodzeniu kombinuje, jak by tu płacić mniejsze składki to gdzieś tam jeszcze rozumiem. To, że ich starsi koledzy, którzy przeszli tę samą trudną mają ich w d*, tego pojąć nie mogę!
                      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:15
                        No właśnie, w przypadku inżynierów jest wolny rynek i dlatego nie ma sensu przywoływać ich przykładu przy okazji pensji lekarzy rezydentów, których wolny rynek dotyczy w ograniczonym stopniu.

                        Odnośnie dalszego ciągu Twojej wypowiedzi. Czy mam rozumieć, że Twoim zdaniem młodym lekarzom nie należy się podwyżka, bo ich starsi koledzy nie chcą płacić najwyższego możliwego wymiaru składek od swoich wynagrodzeń? Starsi koledzy mają ich w dupie, więc ja też powinnam?
                        • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:00
                          A chcesz płacić wyższe składki?
                          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:06
                            Jeśli by to poprawiło dostęp do służby zdrowia to jak najbardziej, pewnie i tak bym na tym oszczędziła, bo w tej chwili muszę dość często płacić za wizyty u lekarza, jeśli nie mam czasu czekać na termin wyznaczony w przychodni.
                            • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:19
                              A jesteś pewna, że większe składki równają się lepszemu dostepowi do lekarzy? To ja już wolę zamiazt zwiększać składki - opłacić prywatny abonament. Przynajmniej wiem za co płacę i nie dowiem się w listopadzie - sorry, ale nie ma już kasy w tym roku ( mimo, że płacę składki i nie korzystałam z nich cały rok ) zapraszamy od stycznia na zapisy.
                              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:20
                                Nie jestem pewna, dlatego napisałam na początku "jeśli".
                                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:32
                                  spanish_fly napisała:
                                  > Nie jestem pewna, dlatego napisałam na początku "jeśli".

                                  Trochę logiki: zwiększenie składki zdrowotnej w celu podniesienia pensji lekarzom NIE ZWIĘKSZY dostępności lekarzy (wręcz przeciwnie). Ponieważ Twoje 'jeśli' odnosiło się do zwiększenia dostępności to nie jesteś za zwiększeniem składki. Jednak w wątku najgłośniej krzyczysz o tym, że powinni zarabiać więcej. SKĄD WIĘC NA TO KASA?
                                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:37
                                    Też mam dla ciebie trochę logiki: większe zarobki to więcej lekarzy, którzy w Polsce zostaną, co jak najbardziej może zwiększyć ich dostępność. W dodatku może będą mogli pracować mniej, co sprawi, że jakość usługi będzie lepsza.
                                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:39
                                      spanish_fly napisała:
                                      > Też mam dla ciebie trochę logiki: większe zarobki to więcej lekarzy

                                      Więcej lekarzy x większe zarobki = jeszcze większy wzrost kosztów do POKRYCIA ZE SKŁADEK.

                                      Składek których Ty nie chcesz płacić.
                                      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:42
                                        Ależ chcę, pod warunkiem, że zostaną odpowiednio spożytkowanie przynosząc realną poprawę jakości usług polskiej służby zdrowia.

                                        Spójrz na mój post wyżej napisałam tam: "Jeśli by to poprawiło dostęp do służby zdrowia to jak najbardziej" w odpowiedzi na pytanie Arweny. Widzisz teraz?
                                        • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:49
                                          spanish_fly napisała:
                                          > Spójrz na mój post wyżej napisałam tam: "Jeśli by to poprawiło dostęp do służby
                                          > zdrowia to jak najbardziej" w odpowiedzi na pytanie Arweny. Widzisz teraz?

                                          A ja Ci napisałam, że podwyżka dla lekarza NIE ZWIĘKSZA JEGO DOSTĘPNOŚCI. Da się ogarnąć?
                                          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:50
                                            A ja Ci napisałam, że zwiększa - bo większe zarobki oznaczają, że mniej młodych lekarzy wyjedzie. Zaczynam mieć wątpliwości czy potrafisz czytać.
                                            • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:54
                                              spanish_fly napisała:
                                              > A ja Ci napisałam, że zwiększa - bo większe zarobki oznaczają, że mniej młodych
                                              > lekarzy wyjedzie.

                                              Niech wyjeżdżają jak zwrócą kasę za studia i dalsze kształcenie. Dlaczego cwaniaczki nie studiują i nie robią specjalizacji w UK?
                                              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:00
                                                Bo się tu urodzili? Rozumiem, że brak Ci argumentów, ale taka dyskusja nie ma sensu.

                                                Kwestia odpłatności kształcenia została już w tym wątku poruszona. Nie ma najmniejszego powodu, żeby tylko lekarzom kazać zwracać kasę za studia, jeśli wyjadą zagranicę po uzyskaniu zawodu. Wyjeżdżają nie tylko lekarze, a bezpłatnych kierunków studiów jest więcej.

                                                Moim zdaniem to dobrze, że w Polsce można tanio studiować, ale oczywiście można mieć inne zdanie na temat.
                                                • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:15
                                                  Odpłatność za wszystkie kierunki, z nieoprocentowanym kredytem.
                                                  Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby każdy kto zaczyna studia podpisywał cos jak zgodę na powołanie do służby publicznej w przypadku potrzeby lub musiał spłacić koszt kształcenia.
                                                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:22
                                                    Inni w razie potrzeby, a lekarze obowiązkowo?

                                                    Formalnie pewnie faktycznie nie ma żadnych przeszkód dla tego rozwiązania, natomiast konsekwencje mogłyby być różne i nie jestem pewna czy pożądane.
                                                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:32
                                                  spanish_fly napisała:
                                                  > Bo się tu urodzili?

                                                  AAAa... urodzili się 'tu' to studiują 'tu' ale jak pracować to już nie 'tu' big_grin Błahahahaha big_grin
                                            • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:04
                                              Trzeba byłoby podnieść zarobki od razu do poziomu z krajów zachodnich. To nierealne.
                                              Jedyne rozwiązanie to, oprócz najprostszego, czyli odpłatności za studia, to spisywanie ze studentem umowy, że zobowiąuje się do odpracowania w publicznej służbie zdrowia kosztów swojego kształcenia, w tym czasie wypłacane jest mu wynagrodzenie na poziomie średniej krajowej. Potem staje się wolnym człowiekiem, może wyjeżdżać. Jak chce wcześniej spłaca dług wobec społeczeństwa.
                                              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:11
                                                Nie, można te zarobki podnosić stopniowo. Każda zmiana na plus w kwestii zarobków będzie skutkowała mniejszym odpływem lekarzy. To się stopniuje. Ludzie rzadko wyjeżdżają bo chcą - najczęściej wyjeżdżają bo muszą, bo nie mają innego wyjścia. Im łatwiej im będzie tutaj, tym mniej ich wyjedzie.

                                                Jestem sceptyczna wobec takich umów, jak ta o której piszesz - nie widzę uzasadnienia dlaczego miałoby to dotyczyć tylko lekarzy.
                                                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:34
                                                  spanish_fly napisała:
                                                  > Jestem sceptyczna wobec takich umów, jak ta o której piszesz - nie widzę
                                                  > uzasadnienia dlaczego miałoby to dotyczyć tylko lekarzy.

                                                  Powinno dotyczyć wszystkich.
                                              • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:34
                                                Jestem w 100% za. 5 lat opracowywania studiów na rezydenturze płatnej średnią krajową, czyli 3442,66 netto - zamiast aktualnych 2000zł netto. Rezydenci też tego właśnie chcą...
                                                • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:36
                                                  A jaki inny zawód po studiach ma gwarancje takiej płacy? To może każdemu po studiach dać taką płacę? Dlaczego tylko lekarzom?
                                                • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:38
                                                  5 lat to jednak zdecydowanie za mało. Rok medycyny to ok. 40.000. Oczywiście cześć można odpracować, a resztę spłacić.
                                                  • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:10
                                                    Internet twierdzi, że rok medycyny na UJ to 24 tys. Więc bez przesady.
                                                  • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:16
                                                    memphis90 napisała:
                                                    > Internet twierdzi, że rok medycyny na UJ to 24 tys. Więc bez przesady.

                                                    W poprzednim roku 27 a w tym już 30. Za 6 lat nauki to 180tys.
                                                    news.krakow.pl/przyszli-lekarze-i-farmaceuci-zaplaca-wiecej-za-studia-w-uj
                                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:21
                                                    To sam koszt nauki, zapominasz, że jako społeczeństwo wcześniej zainwestowaliśmy w infrastrukturę, inwestujemy w wykładowców. Dlatego student płacący może zapłacić "tylko" 24/26/30/40 tysięcy, bo korzysta z istniejących zasobów.
                                                  • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:21
                                                    Na WUM - wydział lekarski 36000, wydział lekarsko stomatologiczny 42800.
                                                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:55
                                                  memphis90 napisała:
                                                  > Jestem w 100% za. 5 lat opracowywania studiów na rezydenturze płatnej średnią k
                                                  > rajową, czyli 3442,66 netto - zamiast aktualnych 2000zł netto. Rezydenci też t
                                                  > ego właśnie chcą...

                                                  Wolne żarty! Studia medyczne to jakieś 250k - spłacając przez 5 lat to (bez odsetek!!) 4,1 tysiąca raty miesięcznie. Tyle lekarz musiałby spłacać a Ty mu proponujesz, żeby państwo dorzucało mu jeszcze średnią krajową???? big_grin big_grin big_grin
                                                  • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:07
                                                    To nie ja, to mamuśka. Ja jej tylko przyklasnęlam.
                              • olena.s Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:43
                                Za to kiedy wydarzy sie coś naprawdę złego okaże się, że twój prywatny abonament tego nie pokrywa. I wrócisz do kolejki państwowej.
                                W swoim czasie sprawdzałam koszty naprawdę dobrego ubezpieczenia, które poza konsultacją u specjalisty i badań obejmowało także fnansowanie kosztów leczenia szpitalnego do paru milionów rocznego rachunku. Kosztowały cos ze 2000 pln miesięcznie. Taki abonament planujesz sobie kupić?
                                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:48
                                  Dokładnie. Moi szefowie mają abonamenty w Medicover, z tych droższych. I co z tego, jak tylko się dzieje coś poważniejszego i nagłego to muszą się jak wszyscy zgłosić na izbę przyjęć lub wzywać normalne pogotowie.

                                  A jest jeszcze jeden kruczek - powyżej pewnego wieku ubezpieczenie prywatne może w ogóle nie być dostępne.
                                • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:04
                                  Czekaj, czekaj... mam abonament w Medicoverze. Korzystam średnio aktywnie, jak na typową 40-latkę przystało (lekarz rodzinny, ginekolog, od czasu do czasu specjalista). Dzięki temu nie korzystam z NFZ, mimo że składki na NFZ płacę (płacę, bo tu mieszkam i pracuję). I dzięki temu odciążam NFZ (lekarze na NFZ mają mniej pracy / korzystają inni obywatele).
                                  A jeśli przyszłoby do czegoś cięższego / bardziej kosztownego, to przecież płaciłam latami składki!

                                  Druga sprawa, że jeśli ubezpieczyciel wylicza koszty na 2.000 zł miesięcznie, to Polacy en masse po prostu płacą za niskie składki tzn. płacą głownie ci zatrudnieni na etacie a masa innych się wozi na tych bidokach etatowcach (sztandarowy przykład: rolnicy)
                                  • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:10
                                    "Druga sprawa, że jeśli ubezpieczyciel wylicza koszty na 2.000 zł miesięcznie, to Polacy en masse po prostu płacą za niskie składki tzn. płacą głownie ci zatrudnieni na etacie"

                                    Dokładnie. Za niskie płacą ci co płacą, plus za mało osób te składki płaci w ogóle.

                                    A co do prywatnej służby zdrowia - to nawet w zestawieniach które pokazują całkowite wydatki na leczenie (publiczne, prywatne, leki opłacane przez pacjenta) polskie wydatki są bardzo niskie. Aby mieć poziom leczenia zbliżony do sąsiadów trzeba te całościowe wydatki podnieść.
                                    • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:08
                                      Trudno mi się odnieść do tego, czy polskie wydatki całościowo są bardzo niskie. Jednak należy mieć świadomość gdzie się żyje: wśród garstki żuczków z medianą płac ok. 2 tys zł i gromady cwaniaków płacących wcale / minimalnie.
                        • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:07
                          No jakoś postulatów wolnego rynku w wykonaniu młodych lekarzy nie słyszałam. Postulat jest, aby "ukazem" dostawali więcej.

                          No cóż- jeśli ich starsi koledzy mają ich gdzieś, to przykro mi, ja się nad ich ciężką dolą pochylać nie będę.
                          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:13
                            Nie musisz, ale przestań już gadać od rzeczy.
                            • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:17
                              To, że moja opinia Ci się nie podoba i pokazuję inne przyczyny (oprócz poziomu wysokości zarobków młodych lekarzy) takiego stanu , nie oznacza jeszcze, że jest ona "od rzeczy".
                          • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:38
                            Przecież wolny rynek był wcześniej i szpitali nie było w ogóle stac na zatrudnianie nowych lekarzy na specjalizację... Był dramat z kształceniem specjalistów, szykowała się zapaść służby zdrowia, dlatego właśnie wprowadzono rezydentury. Teraz szpital ma darmowego pracownika, a płaci ministerstwo. Płaca jest ustalona z góry. Się wypowiadasz, a nie znasz realiów.
                            • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:09
                              Gdzie był wolny rynek??? Ja, podatnik płacę jak za zboże a kolejka do ortopedy kilka lat oczekiwania! O endokrynologu nie wspomnę!
                              Wolny rynek to jest u dentystów. Słyszał ktoś o strajku dentystów???
                              • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:18
                                Ale o czym Ty znów opowiadasz? Żądasz wolnego rynku dla lekarzy w czasie specjalizacji, a kiedy piszę Ci jak wyglądał ten rynek w praktyce - przerzucasz się na kolejki do ortopedow... Więc jeszcze raz - tak, był wolny rynek w zakresie zatrudniania młodych lekarzy bez specjalizacji. Ten rynek był martwy, bo szpitale nie chciały nikogo zatrudniać, bo nie miały na to kasy. Z tego powodu nie kształcono ortopedow i dlatego teraz czekasz w kolejce (plus z powodu małych kontraktów przyznawanych przez NFZ). Ponieważ zrobiło dramatycznie, więc wymyślono rezydentury, w których za małe pieniądze kształci się specjalistów, zdejmując obowiązek płacenia że szpitali. A teraz Ty postulujesz, żeby znów przestać kształcić specjalistów na rezydenturach i przywrócić wolny rynek, czyli sytuację, w której szpitale nie zatrudniały i nie kształciły... I, nie, jako podatnik nje płacisz jak za zboże, bo składki w Pl są niskie.
                                • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 17:39
                                  A gdzie ja napisałam, że żądam wolnego rynku dla lekarzy w czasie specjalizacji? Życzyłabym sobie uwolnienia rynku usług medycznych w całości. Jakoś Polska na brak dentystów nie narzeka, a i o strajkach dentystów też nie słychać.

                                  I jeśli Ty uważasz, że 9% moich zarobków to mało (versus 297,28 zł lekarza po specjalizacji) to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
                                  • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 17:49
                                    "I jeśli Ty uważasz, że 9% moich zarobków to mało" Tak, to jest mało. A tak precyzyjnei to płacisz dodatkowo na składkę zdrowotną 1,25% bo 7,75% odliczasz od podatku dochodowego.
                                    • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:04
                                      A tak precyzyjnie, to lekarz specjalista nie mówiąc już o innym ordynatorze odlicza sobie 255,99 zł.

                                      I skoro tak lubisz cyferki: 297,28 zł które płaci lekarz specjalista i inny ordynator to jest 9% z kwoty 3303,11 zł.

                                      Hmm, w artykule napisano, że lekarz stazysta zarabia od 3.170 zł do 3.890 zł (kwoty brutto). Więc stażysta, o ile jest zatrudniony na umowę o pracę, ma składki wyższe niż jego kolega po specjalizacji! Więc niech swój protest kierują najpierw w stronę starszych kolegów, do cholery!
                                      • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 19:23
                                        Jeśli chodzi Ci o to, że samozatrudnieni nie powinni płacić minimalnej składki zdrowotnej tylko wyższą, to oczywiście się zgadzam. Ale to niezależnie od tego, jaki zawód wykonują.
                • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 11:58
                  Moim zdaniem to nie tylko zarobki, powodują ten trudny start.
                  Pamiętam dokument o rrzydentach z uk, tylko jeden byl bogaty, dzieciak lekarzy. Reszta też jakoś nie skakala do góry z poowdu zarobków. Jeden był wkręcz obrażony, pierwszy dzień pracy, a on zamiast pacjentow dostal tone dokumentacji medycznej i jeszcze nim pielęgniarka dyrygowała.
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:02
                    Jak najbardziej się zgadzam. Nie tylko zarobki.
            • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:51
              Jako prawnik bez uprawnień? Chyba żartujesz. Aplikanci zarabiają max 4000 brutto i to już po 2 latach aplikacji. A jeszcze dostań syę na tą aplikację, zdobądź promotora, znajdź pracodawcę który będzie cię zwalniał na zajęcia.
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:04
                Można pracować jako in-house albo paralegal, 15 lat temu w kancelarii prawnej, w której pracowałam paralegal zarabiał minimum 5 tysięcy. Mam koleżankę po prawie, która nie zrobiła aplikacji i od lat pracuje w różnych spółkach, zasiada w radach nadzorczych - zarabia bardzo dobrze.
                • sundry Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:27
                  Kluczowe jest "15 lat temu", "od lat". W 2007 r. droga do zawodu została otwarta i nowi w tym zawodzie bardzo często mogą liczyć na okolice minimalnej krajowej, a 4000 brutto, o której pisze arwena11, to zwykle jest stawka dla radcy, nie dla aplikanta. Zastępstwo na rozprawie za 100 zł netto jest na porządku dziennym.
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:45
                    Pisałam o ludziach bez aplikacji, którzy po prostu skończyli studia prawnicze. To otwarcie, o którym piszesz nie ma nic wspólnego z podażą absolwentów prawa, dotyczy tylko liczby ludzi przyjmowanych na aplikacje.
                    • sundry Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:04
                      Ludzie bez aplikacji, którzy po prostu skończyli studia, są w jeszcze gorszej sytuacji, bo nie mogą występować przed sądami.
                      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:10
                        15 lat temu też tak było.
            • zefirkowapola Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:11
              Pracują czy robią specjalizację/dokształcają się a Państwo im za to płaci najniższą krajową? W wielu zawodach zdobywanie doświadczenia/specjalizacji robi się za DARMO albo też za grosze. Jako nie-rezydenci będą zarabiać więcej. Oni nie są zatrudnieni-nie poszli na rozmowę, jesteś super, pracuj u nas tylko Państwo im to załatwia.
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:14
                Ale to nie jest w porządku, że ludzie pracują za darmo, nawet jeśli przy tym zdobywają wykształcenie. Praca powinna być wynagradzana, nawet jeśli to tylko praktyki. I dotyczy to wszystkich zawodów. Nie ma co przenosić patologii na dodatkowe obszary.
                • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:21
                  Oni nie pracują za darmo, a za stawki, które dotyczą większości pracownikow budżetówki.
                  To co dla nich jest "za darmo" to dla wielu wykształconych pracowników tego sektora to wynagrodzenie juz z premią.
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:23
                    Oni nie twierdzą, że pracują za darmo. To koleżanka wyżej chciałaby, żeby pracowali za darmo.
              • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:41
                Pracują. Specjalizacja to jest normalna praca, w czasie której przyjmuje się pacjentów, zaleca terapię, prowadzi dokumentację.
      • zona_glusia Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:51
        margierita napisała:


        > Ja nie dalej niż dwa dni temu rozmawiałam z dwoma moimi sąsiadami- lekarzami. P
        > anowie wyrazili oburzenie, że w Polsce skandalicznie mało (w porównaniu do inny
        > ch państw UE) przeznacza się na służbę zdrowia. Więc ich zapytałam jak to jest,
        > że po osiągnięciu pewnego pułapu zarobków (czyli najczęściej zaraz po specjali
        > zacji, ale czesto jeszcze wcześniej) większość lekarzy otwiera działalność gosp
        > odarczą i płaci minimalną składkę zdrowotną.
        Ale do kogo te pretensje. Czy to lekarze ustanawiają przepisy podatkowe?
        • margierita Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:08
          Ale dlaczego pretensje? Proste wskazanie przyczyn
    • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:01
      Nie popieram strajku młodych lekarzy. Dlaczego? Odpowiedź tkwi odpowiedzi na pytanie dlaczego nie studiowali w Anglii czy innym kraju, do którego grożą, że wyjadą.
      Mieliby na starcie lepsze zarobki i poznaliby systemwink
      Po drugie dlaczego mlody lekarz ma zarabiać więcej od młodej pielęgniarki? Rozbroiła mnie dzis panienka, która skarżyła się, że zarabia tyle, że całość pensji pochłania jej wynajęcie kawalerki. Młoda lekarka nie wpadła na to, że jej koleżanka z pracy, mająca pracę równie odpowiedzialną, choć mniej przyjemną przez całe życie jest skazana na takie zarobki.
      A różnica miedzy nimi jest pewnie taka, że tej drugiej bogaci rodzice nie opłacili korepetycji i na medycynę zabrakło jej paru punktów.

      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:04
        Przecież podwyżka dla młodych lekarzy nie ma nic wspólnego z wynagrodzeniami pielęgniarek - które też powinny zarabiać znacznie więcej. Po prostu walczą o swoje. Wymagasz od każdego kto chce poprawić swój los, żeby zrezygnował, bo są tacy, którzy mają gorzej?
        • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:05
          spanish_fly napisała:
          > Wymagasz od każdego kto chce poprawić swój los, żeby zrezygnował,
          > bo są tacy, którzy mają gorzej?

          Nie - po prostu zdjąć koronę młodego boga i popatrzeć na życie realnie. Popatrzeć ile zarabiają ludzie W KRAJU a nie w Anglii.
          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:17
            Realne patrzenie na życie każe się bić o swoje prawa i wynagrodzenie, bo nikt inny tego za nich nie zrobi. Realne patrzenie na życie to uświadomienie sobie, że nie da się dobrze wykonywać żadnej pracy bez odpowiedniego odpoczynku itd. itd.
            • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:19
              spanish_fly napisała:
              > Realne patrzenie na życie każe się bić o swoje prawa i wynagrodzenie,

              No to niech się 'biją'. SIĘ - bo jak protestowały pielęgniarki to mieli je w d..e. A społeczeństwo będzie ich traktowało tak jak och ocenia.
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:20
                Ja też należę do tego społeczeństwa i jakoś nie zgadzam się z Tobą.
                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:23
                  spanish_fly napisała:
                  > Ja też należę do tego społeczeństwa i jakoś nie zgadzam się z Tobą.

                  Taaak? Czyli uważasz, że lekarka od Bonków była cacy i ok jest, że dalej normalnie pracuje? Uważasz, że lekarz, który nie zauważył na USG braku kończyn u dziecka jest cacy? Suuuper!
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:31
                    Nie, po prostu nie jestem na tyle głupia, żeby przez pryzmat pojedynczych przypadków oceniać wszystkich lekarzy. Ponadto, błędy popełniają wszyscy ludzie. Nawet lekarz, który uratował życie wielu ludziom i jest znakomitym specjalistą może być sprawcą tragedii.
                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:36
                      spanish_fly napisała:
                      > Nie, po prostu nie jestem na tyle głupia, żeby przez pryzmat pojedynczych przyp
                      > adków oceniać wszystkich lekarzy.

                      Wszystkich powiadasz - a kto decyduje, że temu 'pojedynczemu przypadkowi' nie odbiera się uprawnień do wykonywania zawodu?

                      > lekarz, który uratował życie wielu ludziom i jest znakomitym specjalistą moż
                      > e być sprawcą tragedii.

                      I jak każdy inny sprawca powinien ponieść karę. Tymczasem dzięki innym lekarzom zostaje świętą krową.

                      Dopóki lekarze nie będą odpowiadać za swoją pracę to piep..nie 'muszę zarabiać bo mam odpowiedzialność' jest tylko piep..niem.
                      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:45
                        To jest miecz obosieczny, a jak on działa można zaobserwować na przykładzie USA, gdzie odszkodowania za błędy medyczne są bardzo wysokie. To powoduje, że lekarze i placówki medyczne muszą kupować ubezpieczenia - bardzo kosztowne. A to z kolei powoduje, że usługi medyczne stają się jeszcze droższe i wręcz niedostępne dla znacznej części społeczeństwa.

                        Ponadto lekarz rzadko pracuje sam - najczęściej opieka nad jakimś pacjentem jest prowadzona przez zespół, którego pracę organizuje i koordynują jeszcze inni ludzie. Jakość tej opieki zależy też sprzętu, leków, testów diagnostycznych jakie zespół medyczny ma możliwość wykorzystać, co czasem jest poza ich kontrolą. Z tego względu rozumiem, że może być trudno jednoznacznie ustalić odpowiedzialność za błąd - w wielu przypadkach odpowiedzialny będzie raczej sam zakład opieki medycznej, a nie pojedyncza osoba.

                        Niemniej jednak oczywiście zgadzam się, że skrzywdzeni pacjenci powinni mieć prawa do ukarania winnego i dochodzenia odszkodowania. Ale trzeba to zorganizować w taki sposób, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
                        • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:49
                          spanish_fly napisała:
                          > To jest miecz obosieczny, a jak on działa można zaobserwować na przykładzie USA
                          > , gdzie odszkodowania za błędy medyczne są bardzo wysokie. To powoduje, że leka
                          > rze i placówki medyczne muszą kupować ubezpieczenia - bardzo kosztowne. A to z
                          > kolei powoduje, że usługi medyczne stają się jeszcze droższe i wręcz niedostępn
                          > e dla znacznej części społeczeństwa.

                          Ano właśnie. Lekarze nie ponoszą kosztów kształcenia, ubezpieczenia a potem płaczą, że zarobki niskie. Miecz obosieczny.

                          > co czasem jest poza ich kontrolą

                          Czyli wracam do faktu, że w praktyce odpowiedzialności nie mają ŻADNEJ. Wniosek - argument o 'odpowiedzialności jest bezsensowny. CBDU.
                          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:15
                            Niewiele potrzebujesz, żeby samą siebie przekonać o swojej nieomylności.
            • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:36
              To co dostaną, nie przypadnie np. pilęgniarkom. Chciałabyś być obsługiwana, np. na oiomie przez taką, która właśnie jest na trzecim dyżurze i w przeciwieństwie do lekarza ma mniejszą szansę pospać w pracy?
              Mam sporo znajomych lekarzy, wszyscy to bardzo bogaci ludzie (nawet ci młodzi, bo np. sponsorują ich rodzice, bogaci starsi lekarze). Znasz bogatą pielęgniarkę, nawet niemlodą?
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:47
                Najpewniej nikt nie dostanie nic. Ani rezydenci, ani pielęgniarki.

                Nie musisz mnie przekonywać, że pielęgniarki powinny więcej zarabiać - uważam, że ich zarobki i warunki pracy są skandaliczne.
      • kama265 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:10
        nie wierzę w to co czytam big_grin następnym krokiem, zgodnie z Twoim postem, jest zrównanie zarobków wszystkim Polakom. Bo dlaczego ja mam zarabiać więcej niż pani sprzątająca moje biuro? różnica między nami PEWNIE jest tylko taka, że jej rodzice nie opłacili korepetycji big_grin
        • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:30
          W dyskusjach o wynagrodzeniu młodych lekarzy podkreśla się jaki to odpowiedzialny zawód (akurat nie w Polsce). Praca pielęgniarki jest równie odpowiedzialna i nie podoba mi się brak solidarności z innymi grupami zawodowymi w służbie zdrowia.
          Lekarze dostają od społeczeństwa, na starcie, pewnie najwięcej ze wszystkich grup zawodowych, bo kształcenie jest drogie. Mając w kieszeni te pieniądze i grożąc wyjazdem niejako szantażują społeczeństwo, a ja szantażu nie lubię.
          Dlaczego do Anglii chcą jechać po studiach, a nie na studia? Jak myślisz?
          I piszę to wszystko jako matka dziecka, które rozważa studia medyczne.
          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:32
            Pielęgniarki też powinny zarabiać znacznie więcej. I one też wyjeżdżają za granicę przecież, i też uczą się na koszt społeczeństwa.
            • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:39
              Tylko one nie mają szansy dorobić się po kilku latach. Uważam, że problem wynagradzania pielęgniarek jest dużo bardziej naglący i dużo poważniejszy. Jeśli zaspokoi się żądania lekarzy, one znów zostaną z niczym.
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:46
                Zgadzam się, sprawa wynagrodzeń pielęgniarek jest ważniejsza i pilniejsza. Ale to nie może oznaczać, że inne grupy zawodowe mają siedzieć cicho.
          • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:45
            Pielęgniarki też kończą studia medyczne. Też drogie.
    • zona_glusia Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 12:46
      Popieram wszystkie protesty rezydentów, pielęgniarek i ratowników medycznych.
      Wszyscy oni zarabiają skandalicznie mało i jest ich skandalicznie mało.
      Mamy starzejące się społeczeństwo. Pytam się tych, którzy uważają, że protesty są bezzasadne: Kto was będzie leczył i ile będziecie czekać na wizytę u specjalisty?

    • aankaa Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:35
      Ania i Marek z artykułu: pierwsze dziecko na 4 roku studiów, drugie 4 lata później
      może powinni wcześniej pomyśleć jak będzie wyglądała rodzinna sielanka ?

      dlaczego nie wyjadą od razu tylko chcą zrobić specjalizację ? taniej będzie w PL ?
      • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:46
        Co niby ma być taniej? Przecież nie płacisz za robienie specjalizacji...
    • ewa_mama_jasia Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:46
      Niech sp... pod warunkiem, że oddadzą pieniądze za studia. Albo niech przepracują na rzecz społeczeństwa z 10 lat. Ja się pytam, jakim cudem mamy za mało lekarzy, jeśli uniwersytety medyczne co roku wypuszczają dziesiątki absolwentów a kilka razy tyle maturzystów stara się o przyjęcie na medycynę? Przypominam, ze kształcenie lekarzy jest w przeważającej większości finansowane z budżetu państwa. Owszem, lekarz powinien dobrze zarabiać. Ale też nie powinien pracować po 24 - 36 godzin na dyżurach, bo niestety ale po takim czasie ten lekarz się nie nadaje do pracy. Chyba, że zakładamy, że połowę tego czasu prześpi. A to się mija z celem. Wprowadźmy lojalki finansowe dla studentów (odpracujesz w publicznej służbie zdrowia 10 lat), dyżury po 8 - 12 godzin i zobaczmy, jak to wpłynie na dostępność do lekarzy, na kolejki do procedur itp.
      • iskierka3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:39
        Ja tam uwazam, ze powinni jeszcze pracowac w kajdanachwink i zeby sikac w godzinach pracy nie chodzili bo za moje sie ksztalcili! ( Ty, przepraszam, nie studiowalaa za darmo calkiem tak samo jak ci lekarze?)
      • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:49
        Czekaj, czekaj, bo ja nie rozumiem. Chcesz ograniczyć (!!!) długość dyżurów lekarskich, żeby zwiększyć (!!!) dostępność lekarzy? Jakim cudem to ma działać, skoro teraz pracują po kilka dób ciurkiem i i tak nie wystarcza?
        • znowu.to.samo Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 20:39
          Mielicie w kółko to samo: przecie po to są rezydenci by zapchać dziury na stanowiskach, na które szpitale nie miały środków by zatrudniać normalnych lekarzy. A i tak to wszystko mało, bo jedni i drudzy są zarobieni po pachy, z tą różnicą že rezydent zarobi mniej niż lekarz
    • madami Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 13:59
      Ja popieram protest bo tak naprawdę t protest przeciwko systemowi ochrony zdrowia w Polsce. Jest niestety coraz gorzej i będzie coraz gorzej. Spada dostępność do lekarzy i jakość leczenia, a diagnostyka, profilaktyka to już lezy i kwiczy. Żadna władza nie tyka systemu bo będzie to bardzo niepopularne i mało populistyczne tyknięcie albo wiem nie obędzie się labo bez zwiększenia składek albo współpłacenia za niektóre zabiegi albo wizyty. PIS już puścił zajawki w media ( jak to pis zwykł robić), że szpitale będa mogły ralizowac zabiegi komercyjne po godzinach i co? Powstał wielki szum, że jak to, że bogaci będa mieli a biedni niee i od tej pory cicho. Prawda jest taka, że bogaci cały czas mają tylko albo prywatnie albo płacą po cichu ordynatorowi oddziały w jego prywatnym gabinecie ( oczywiście bez podatków), biedni też muszą płacić tylko niestety wszystko odbywa się poza oficjanym obiegiem. Powiedzcie mi, że który profesory, ordynator czy inna szycha lekarska samowolnie pozbawi się tak łatwego źródła zarobku? To oczywiste, że żaden z nich nie poprze ani protesty ani zmiany systemu.
      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:00
        10/10
      • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:11
        Otóż to.

        Inna sprawa, że ciekawam, ile pań gardłujących "mogli iść na inne studia", "niech nie narzekają, bo inni mają gorzej" wylądowała kiedyś na SOR-ze w Polsce powiatowej, w środku nocy. Bo ja owszem.
        Gdy strajkowały pielęgniarki, było wielkie oburzenie, bo przecież mogły się douczyć i mieć lepszą pracę. Gdy strajkują lekarze, jest wielkie oburzenie, bo przecież się nauczyli. Nie dogodzisz.
        Dopóki nie wylądujesz ze złamaną nogą po nocy z dala od najbliższego Medicoveru.
        • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:27
          Powiatowa Polska w porównaniu do sor MSWiA, to luksusowe ośrodki medyczne.
        • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:28
          Moja siostra wylądowała ze złamaną ręką. Odmówiono jej pomocy w dwóch szpitalach, w trzecim nastawiono bez znieczulenia, bo nie będą szukać anestezjologa, tak będzie szybciej.
          Wypadałoby napisać skargę. Tylko do kogo? Do dyrektora szpitala, który pacjentów ma nadpodaż, a lekarzy deficyt.
          Mój ojciec się pochorował. Stare praktyki mają się świetnie, chociaż stawki, które mają specjaliści całkiem oficjalnie są już świetne.
          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:34
            No i właśnie tym świetnie opłacanym specjalistom, właścicielom prywatnych lecznic (patrz minister Radziwiłł) nijak się nie kalkuje zmieniać sytuacji. Lepszy dostęp do publicznej służby zdrowia, więcej młodych specjalistów to dla nich realny spadek dochodów.
            • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:40
              A rezydenci wołają do państwa- dajcie więcej, chociaż już skonczyli bardzo drogie studia za darmo. Samo środowisko nie postępuje fer, ale jakoś o tym nikt nie mówi, tylko jka zwykle polski podatnik ma znowu otworzyć portfel.
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:52
                A kto ma otworzyć jak nie polski podatnik? Przecież to my korzystamy z ich usług.
                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:54
                  spanish_fly napisała:
                  > A kto ma otworzyć jak nie polski podatnik? Przecież to my
                  > korzystamy z ich usług.

                  Otworzyliśmy portfel fundując im studia. Niech zwrócą kasę za studia to dostaną podwyżkę. OK?
                  • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:59
                    Nie, moim zdaniem nie OK.
                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:00
                      spanish_fly napisała:
                      > Nie, moim zdaniem nie OK.

                      Czyli DAJ DAJ DAJ! Studia za darmochę ale zarobki jak jukeju! big_grin
                      • migona Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:03
                        ich rodzice też wielokrotnie otwierali portfel "fundując" studia niektórym z marketingu i zarządzania czy innej sztuki życia (nie ubliżam), fundując podwyżki politykom, fundując twoje leczenie czegoś powyżej katarku itd. itd. Tak działa system podatkowy w cywilizowanym kraju - ludzie składają się na coś wspólnie, żeby potem część z nich z tej wspólnej kasy korzystała.

                        Naprawdę uważam za żenujące domaganie się od ludzi zwrotu jakiejś kasy za coś co było "darmowe" (z podatków), a jeszcze bardziej osłabia mnie walenie w ludzi, którzy walczą o podwyżki ,bo "ioioioioio naszą kasę nam zabierajoooooo". Wal w tych, którzy kasą zarządzają (dając sobie milionowe odprawy, nie dbając o stałe podwyżki dla zawodów, w których ratuje się lub dba o ludzkie życie czy uchwalając głupie prawo). W tych na dole bije się najłatwiej.
                        • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:25
                          Ile dodatkowo jesteś gotowa płacić ze swojej kieszeni (to jedyne zródło finansowania służby zdrowia), żeby rezydenci dobrze zarabiali? Pamiętaj, że bez pielęgniarek, diagnostów i innych ludzi nic nie zdzislają. Jeśli rezydenci dostaną więcej trzeba podnieść innym pensje do poziomu zachodniego, bo inaczej wyjada i będziemy w punkcie wyjścia.
                          • madami Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:51
                            Ależ my już jesteśmy w tym punkcie. Lekarzy nie ma i pielęgniarek nie ma. Po prostu nie ma. Zaczynają zamykać oddziały z powodu braku personelu ( np. we Wrocławiu). Wiecie co jeszcze jest złego, bardzo złego w obecnym systemie - ano selekcja negatywna, lepsi i zaradniejsi znikają z kraju a zostają ci umoczeni w klikę lekarską i najsłabsi.
                  • memphis90 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:22
                    Podstawowa pensja dla lekarza po studiach bez specjalizacji za zachodnią granicą to jest 2400 euro. Jak zapłacisz lekarzowi 2400 euro to bez łaski zwróci pożyczkę (na UJ 24 tys za rok studiów) i zostanie mu na życie.
                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:27
                      memphis90 napisała:
                      > Podstawowa pensja dla lekarza po studiach bez specjalizacji za zachodnią granic
                      > ą to jest 2400 euro. Jak zapłacisz lekarzowi 2400 euro to bez łaski zwróci poży
                      > czkę (na UJ 24 tys za rok studiów) i zostanie mu na życie.

                      Nie 24 ale 30. Rata kredytu na 5 lat (jak wcześniej zakładałaś) na 180 tys pln to ok. 800EUR. Jeżeli lekarz uważa, że będzie miał super w Niemczech za 1600EUR to droga wolna.
                    • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:30
                      A o ile wyższe podatki zgodzisz się płacić, żeby zatrzymać w kraju specjalistów? Co Ty na to, żeby zrzucić się na ortopedów, kardiologów, neurologow? Godzisz się podwoić, potroić składkę zdrowotną? Gotowa jesteś "wyskoczyć" z powiedzmy 2000-3000 rocznie?
                      • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:36
                        To jest nieuniknione. I wyjdzie taniej niż płacić lekarzom indywidualnie, a to nas czeka jeśli się coś nie zmieni. Cóż innego robią ludzie z prywatnym abonamentem medyczny jak nie dokładanie 2-3 tys. rocznie na opiekę zdrowotną?
                    • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:32
                      Ile kosztują studia medyczne za granicą? Przypuszczam, że nie płaci sie w złotówkach tylko w euro. Wiec jak zaczną płacić w euro - mogą zarabiać w euro.
        • afro.ninja Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:36
          Ludzie studiuja medycynę za DARMO! Taki dentysta to juz w ogóle bez komentarza. Stomatologia powinna byc bezwzględnie płatna.
      • martishia7 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 19:20
        Podpiszę się tylko. Tak to jest. Patologii w systemie ochrony zdrowia jest wiele i nie ma prostych recept, które jednym ruchem wszystko naprawią. ALe jeśli zostanie tak jak jest, to czeka nas systemowa eutanazja, jako społeczeństwo.
    • marynica Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:24
      Nie podniosą pensji rezydentom ani reszcie lekarzy z prostego powodu. System tzw. opieki zdrowotnej runąłby z hukiem, gdyby lekarze tak nie gonili za kasą, pracując w kilku miejscach. To oni obsadzają przychodnie, poradnie, pogotowie itp. Gdyby zarabiali na etatach w szpitalach i innych placówkach godziwie, to może wielu wolałoby pobyć z rodziną lub porządnie się wyspać zamiast tyrać ponad siły. Władza doskonale o tym wie i zrobi wszystko, żeby wymuszać na lekarzach podejmowanie dodatkowych prac. I oni to robią, bo pensją z etatu trudno spłacać kredyty.
      • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:34
        Patrząc na niektórych znajomych lekarzy nie ma takich pieniędzy, które powstrzymalyby ich przed dalszą pracą. Zawsze przecież można zarobić więcej i więcej.
        • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:36
          mamma_2012 napisała:
          > Patrząc na niektórych znajomych lekarzy nie ma takich pieniędzy, które powstrzy
          > malyby ich przed dalszą pracą. Zawsze przecież można zarobić więcej i więcej.

          Dokładnie.
        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 14:38
          Ale większa podaż lekarzy oznaczałaby, że na te dodatkowe fuchy byłaby większa konkurencja, przestałoby być tak, że zatrudnia się każdego lekarza odpowiedniej specjalizacji jaki się zgłosi, bo nie ma innego wyjścia. Zaczęłoby się może trochę konkurowanie jakością usługi.
        • marynica Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:42
          mamma_2012 napisała:

          > Patrząc na niektórych znajomych lekarzy nie ma takich pieniędzy, które powstrzy
          > malyby ich przed dalszą pracą. Zawsze przecież można zarobić więcej i więcej.

          Owszem są pazerni i nienasyceni lekarze. Niektórzy jak sama napisałaś. Na szczęście nie wszyscy.

          Lekarzy jest za mało. Zaledwie 2,2 na 1000 potencjalnych pacjentów. Ostatnie miejsce w UE.
          Dlaczego? Bo wielu wyjeżdża. Dlaczego wyjeżdżają? Bo za mało im płacą w kraju. Bo warunki pracy są fatalne. Na dodatek władza szczuje społeczeństwo na lekarzy. Tak jest prościej niż zabrać się za prawdziwą reformę.
          Ja jestem zadziwiona, że służba zdrowia w ogóle jeszcze funkcjonuje. Wydajemy ok. 4% PKB na zdrowie, Niemcy ok. 8% swojego PKB. Proszę porównać nasze i Niemiec PKB. Wymagania co do służby zdrowia jednak takie same, bo trudno żeby było inaczej. Jeśli procedury medyczne mają być takie same jak na zachodzie to jakim kosztem to się dzieje? Kosztem płac pracowników, nie tylko lekarzy, kosztem jakości wyżywienia, wyposażenia szpitali i wszystkiego czego potrzebuje pacjent.
          Jeśli ktoś nie wie na jakich zasadach NFZ finansuje placówki służby zdrowia to nigdy nie zrozumie skąd się ta bieda bierze.
          Parę faktów - NFZ daje kasę tylko na procedury medyczne, nie na płace, nie na koszty hotelowe (prąd, ogrzewanie, pranie, sprzątanie), nie na wyżywienie. W przypadku szpitali specjalistycznych (np. psychiatria )nie daje również kasy na leki inne niż właśnie psychiatryczne, choć pacjenci chorują na różne choroby. Na to wszystko szpital musi kasę wygospodarować. W praktyce wygląda to tak, że ludzie zarabiają grosze, a połowa pracowników dostaje dopłaty do najniższej krajowej. Jedzenie jak wszyscy wiedzą jest tragiczne, bo skąd na to brać. Od 10 lat płace stoją w miejscu, nie ma podwyżek. Pielęgniarki w swoim czasie coś dla siebie wywalczyły, a polegało to na tym, że minister "podniósł" im płace, tylko nikt na ten cel nie dał żadnych pieniędzy. To też trzeba było wygospodarować.
          Możliwości wygospodarowywania się skończyły, już nie ma z czego oszczędzać. Psycholog kliniczny zarabia 1600 m-nie, to wstyd. Na tym tle płace lekarzy, np. 3500 netto dla specjalisty to istny wypas. Tylko jak się to ma do 90 tysięcy pani Sadurskiej i innych pupili władzy?
          Cóż, najlepiej napluć na lekarzy, są łatwym celem. Są na pierwszej linii frontu.
          Jak się skieruje "słuszny gniew ludu" na tych konowałów, jak się ich wyśle w kamasze, wyprowadzi paru w kajdankach, to LUD nie będzie zadawał władzy głupich pytań i drążył tematu. Kozła ofiarnego już ma.
          • iliri Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 12:21
            3500 netto w publicznym szpitalu to i tak przyzwoicie. W moim szpitalu pensja dla lekarza ze specjalizacja i ponad 10letnim stażem pracy to 3600 brutto.
            • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 13:16
              A stawka po godzinach? O wyrazach wdzięczności, które jak życie pokazuje mają się świetnie, nawet nie wspomnęuncertain
              • iliri Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 19:47
                Nie wiem, co ma do tego stawka po godzinach. Każdemu, kto protestuje można powiedzieć, ze przecież może sobie po pracy dorobić. A stawka w mojej okolicy( miasto wojewódzkie), to połowa ceny, która płaci pacjent w poradni. Średnio30- 50 zł za wizytę prywatna i 28 zł na NFZ. W ciągu godziny można realnie przyjąć 3-4 osoby. A argument o łapówkach? Wydaje mi się, ze to odchodzi i więcej się o tym mówi niż faktycznie ma miejsce. Ale może mi się wydaje? Tak czy inaczej mam na to tylko jeden sposób- nie biorę i nie daje, na innych wpływu nie mam.
    • lodomeria Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:00
      Trochę to mimo wszystko jest tak, że za niektórymi granicami lekarze zarabiają nieporównywalnie dużo, bo i system nie jest państwowy, bo ludziska o idące w dziesiątki milionów dolarów odszkodowania ze szpitalami się sądzą.

      Tak czy siak jednak coś jest nie tak, jeśli majster od remontów (i to nie jakiś szczególnie przykładający się) zarabia więcej niż lekarz - choćby ze względu na długość studiów lekarz ma o kilkanaście lat mniej, żeby sobie na emeryturę odkładać.
      • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:15
        A taka pielęgniarka po 5 letnich studiach? Analityk medyczny? Ile mają czasu na odkładanie na emeryturę? Studia lekarskie nie trwają kilkanaście lat, w trakcie specjalizacji już jest możliwość zarabiania.
        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:22
          Przecież wiadomo, że pielęgniarki też powinny więcej zarabiać. Bez sensu robisz stawiając te dwie rzeczy w kontrze. Wszystkie argumenty jakie tu padają przeciwko podwyższaniu pensji lekarzom-rezydentom przeczytasz kiedyś w wątku na temat podwyższania wynagrodzeń pielęgniarek.
          • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:29
            To jest pakiet. Nie można mowić o podwyżkach dla lekarzy, bo jak w banku, że następnego dnia będzie strajk. Podniesienie zawodom medycznym płac do zachodnich stawek to niewyobrażalne koszta. Oznaczałoby to kilkuprocentowy wzrost podatków.
            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:41
              Kto mówi o zachodnich stawkach?
              • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:47
                spanish_fly napisała:
                > Kto mówi o zachodnich stawkach?

                Lekarz domagający się podwyżek big_grin big_grin big_grin
                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:59
                  Początkujący lekarz bez specjalizacji w Niemczech będzie mieć "na rękę" około 2300-2400 euro czyli prawie 10 tys. złotych.
                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:03
                    Bez problemu będzie więc spłacać po kilka tysięcy miesięcznie za swoje studia w Polsce.
                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:04
                      mamma_2012 napisała:
                      > Bez problemu będzie więc spłacać po kilka tysięcy miesięcznie za swoje studia w
                      > Polsce.

                      Dokładnie - nikt nie zabrania wyjeżdżać. Po prostu Polski nie stać na dalsze sfrajerzanie się.
                  • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:03
                    spanish_fly napisała:
                    > Początkujący lekarz bez specjalizacji w Niemczech będzie mieć "na rękę" około 2
                    > 300-2400 euro czyli prawie 10 tys. złotych.

                    W moim zawodzie w Niemczech też zarobki są kilkukrotnie wyższe. Do kogo mam się zgłosić po podwyżkę?
                    • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:17
                      Przytoczyłam ten fakt, żeby pokazać, że nieprawdą jest jakoby młodzi lekarze chcieli zachodnich stawek. Zachodnie stawki są znacznie wyższe niż to, o co walczy lekarze-rezydenci. Trzymaj się faktów.

                      >>>W moim zawodzie w Niemczech też zarobki są kilkukrotnie wyższe. Do kogo mam się zgłosić po podwyżkę?
                      Najpraktyczniej chyba do pracodawcy. Jestem zaskoczona, że na to nie wpadłaś.
                      • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:21
                        spanish_fly napisała:
                        > Przytoczyłam ten fakt, żeby pokazać, że nieprawdą jest jakoby młodzi lekarze ch
                        > cieli zachodnich stawek.

                        Nieprawdą jest używanie przez lekarzy argumentów 'bo na zachodzie zarabiają xyz'? Nieprawdą jest szantażowanie wyjazdem na zachód jak nie dostaną podwyżki?


                        > Najpraktyczniej chyba do pracodawcy. Jestem zaskoczona, że na to nie wpadłaś.

                        No pacz pani! Ja się zwracam do pracodawcy i oni się zwracają do pracodawcy! I w obu przypadkach odpowiedź brzmi 'Tu nie Niemcy!' big_grin
                        • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:29
                          >>>Nieprawdą jest używanie przez lekarzy argumentów 'bo na zachodzie zarabiają xyz'? Nieprawdą jest szantażowanie wyjazdem na zachód jak nie dostaną podwyżki?

                          Te argumenty nie oznaczają, że żądają zachodnich stawek. Chcą podwyżki ale nie do stawek zachodnich.
                          • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:34
                            Bilet samolotowy do Londynu to 100 zł (w dwie strony). Skoro już brać weekendowy dyżur to różnica na płacy nie może być mniejsza niż 300 złotych, bo inaczej lepiej skoczyć tam niż do miasta 50 km od domu.
                            • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:38
                              100 zł w dwie strony? To już dawno i nieprawda big_grin
                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:40
                                Regularnie kupuję bilety do Anglii. Często po 88 złotych.
                                • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:18
                                  W obie strony płacisz te 88 zyli? Podrzuć no link, bo latam 8-10 razy w roku smile
                                  • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:41
                                    Wizzair z kartą bilet 2x44 (karta 129 za rok dla córki, może zabrać jedną osobę, i 260 dla mnie, bo latam z resztą rodziny, czy innymi ludźmi), rajan ma teraz multum ofert po 39x2, tylko trzeba się pofatygować do Modlina, co dla nas jest mniej wygodne, wiec nie korzystamy. Nigdy nie korzystasz z wyszukiwarek połączeń? Lot o 6, powrót o po północy sprawia, że rano budzę się w swoim łóżku.
                            • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:42
                              Nie rozumiem jaki to ma związek z tematem.
                              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 17:26
                                To wykup sobie ubezpieczenie prywatne albo odkładaj pieniądze, wtedy sama w razie potrzeby zdecydujesz u kogo się leczysz. NFZ to worek bez dna, podobnie jak usługi medyczne na całym świecie.
                                • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 17:35
                                  Ubezpieczenie prywatne nie zapewni mi wielu koniecznych usług medycznych, a jak skończę 65 lat kopną mnie w dupę. Jak w Polsce nie będzie lekarzy to nie będę mogła sobie wybierać u kogo się leczyć. Nie wiesz co piszesz. Są na świecie miejsca gdzie służba zdrowia wygląda tak jak byś chciała, nie trzeba zgadywać, co by było - w praktyce przed Obamacare miliony Amerykanów w ogóle nie miało dostępu do lekarza. Wolę ubezpieczenia powszechne, po prostu składki muszą być wyższe, bo polska służba zdrowia jest drastycznie niedofinansowana.
                                  • sumire Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:21
                                    Prywatną opieką medyczną, dodajmy, można sobie wytrzeć tyłek, gdy człowiek zaczyna poważniej chorować. Zdążyłam się o tym przekonać.
                                    • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:45
                                      Mój ojciec zawsze leczył się prywatnie (pywatnie, nie przez TU), kiedy konieczne stały się poważniejsze procedury zawsze jest dla niego miejsce na oddziale i szybki termin. To jest patologia naszej służby zdrowia.
                                      • arwena_11 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 10:23
                                        Bo dokładnie tak jest. Chodzisz do profesora na wizyty kontrolne prywatnie - to jak trzeba coś więcej niż zabieg w gabinecie zabiegowym - bierze cię poza kolejnością do siebie na oddział. Bo zarobił na tobie i twojej rodzinie i chce to robić dalej. Więc o klienta dba.
              • mamma_2012 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:54
                Strajkujący rezydenci. Podkreślają jakie to oferty na nich czekają i jaką łaskę robią nam je odrzucając.
                • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 15:57
                  mamma_2012 napisała:
                  > Strajkujący rezydenci. Podkreślają jakie to oferty na nich czekają i jaką łaskę
                  > robią nam je odrzucając.

                  A my byliśmy frajerami, że pozwoliliśmy im na bezpłatne studia. Czemu nie pojechali studiować tam, gdzie te cudowne oferty?
                  • szeera Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:05
                    "A my byliśmy frajerami, że pozwoliliśmy im na bezpłatne studia." A ci po bezpłatnych studiach z marketingu, informatyki, czy biotechnologii też powinni zwracać? Albo z fizyki, z całkiem kosztownym sprzętem?

                    Oczywiście drogie studia medyczne prowadziłyby do nowych patologii. Patrz USA. Plus wtedy by jeszcze bardziej z Polski uciekali.
                    • araceli Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 16:10
                      szeera napisała:
                      > "A my byliśmy frajerami, że pozwoliliśmy im na bezpłatne studia." A ci po bezpł
                      > atnych studiach z marketingu, informatyki, czy biotechnologii też powinni zwrac
                      > ać? Albo z fizyki, z całkiem kosztownym sprzętem?

                      Owszem - wszyscy powinni albo płacić bezpośrednio albo odpracowywać w podatkach. Jak wyjeżdżasz za granicę bo lepsza płaca to nie powinieneś mieć problemu ze spłacaniem.

                      > Oczywiście drogie studia medyczne prowadziłyby do nowych patologii. Patrz USA.
                      > Plus wtedy by jeszcze bardziej z Polski uciekali.

                      A dlaczego 'drogie'? W PL medycynę studiuje sporo obcokrajowców właśnie dlatego, że jest tanio smile
    • mai-ra3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 04.10.17, 18:49
      Bez przesady, lekarze tak zle nie mają. Nie znam biednego. a raczej takich którzy ile by nie zarabiali, jakiej willi i samochodu by nie miali, to ciągle im mało.
      • marynica Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 10:28
        Jasne, źle nie mają, bo mają możliwości dorabiania. Pracuje w szpitalu, cztery popołudnia w przychodni, weźmie ze dwa dyżury w tygodniu i gdy już ma specjalizację otworzy prywatny gabinet i wyciągnie 12 tysiaków na miesiąc. W tej willi tylko śpi i to nie każdej nocy.
        • mai-ra3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:29
          Ale idąc na studia medyczne nie wiedzieli o tym? Bez przesady, chyba zawsze tak dorabiali, nocnymi dyżurami (na których sobie podsypiają) i prywatnym gabinetem. Jakaś nowosć to nie jest.
          • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:47
            Skoro wiedzieli to nie mogą przeciw temu protestować? To kto może? Młodzież z ogólniaka zanim pójdzie na studia? Absurdalny argument.
            • mai-ra3 Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:57
              Pewnie że mogą, niech sobie protestują. Tylko na czas protestu mam nadzieję, ze zawiesili pobieranie pensji, skoro nie wykonują swoich obowiązków. Chyba że wykonują obowiązki jak zawsze, a protestują w czasie wolnym - to spoko, mogą sobie protestować, w końcu każdemu wolno, mamy demokrację (chyba że już nie) wink
              • spanish_fly Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 12:00
                Poszli oddawać krew - to im daje prawo do wolnego dnia.
    • znowu.to.samo Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 10:20
      Wyjeżdzają bo mogą. W całej europie jest zapotrzebowanie na lekarzy i pielęgniarki, jak na żaden inny zawód, bo jest ich niewielu a społeczeństwo sie starzeje. Nie prawnicy, nie informatycy a lekarze właśnie. Bo tam zarobią więcej i na lepszych warunkach. Która na ich miejscu by nie nie wyjechała gdyby mogła????
      • madami Re: A o proteście lekarzy nic??? 05.10.17, 11:59
        Nie każdy nadaje się na emigrację, to jednak ogromny koszt emocjonalny i trzeba mieć predyspozycje by sobie z tym poradzić. Szkoda, że nasze państwo nie dba o elity intelektualne jakimi są i lekarze i nauczyciele. Takie państwo jakie elity, w obu zawodach zachodzi selekcja negatywna, najlepsi i z predyspozycjami nie garną się do szkół bo: złe warunki pracy i niskie pensje. To samo dzieje się z lekarzami i pielęgniarkami. Dwa czynniki: zły system i niskie płace. Żadna władza nie dążyła do poprawy systemy ani szkolnictwa ani służby zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka