Dodaj do ulubionych

przesadzam?

04.10.17, 20:49
Mąż wpadł na pomysł by 2 razy w tygodniu chodzić na siłownię z synem siostry. Młody niemal pełnoletni, niezbyt rozgarnięty. Rodzice Młodego dawno temu się rozstali (ale jak najbardziej ma dobry kontakt z ojcem) i mój mąż wymyślił sobie (to jego teoria, nie moja), że Młody w związku z tym ma deficyty i że on mu tego ojca będzie w jakiejś częsci zastępować.
Drażni mnie to bardzo ponieważ gdyż ze mną właściwie czasu nie spędza - siedzi na d...ie przed komputerem cały wieczór (albo biega dla odmiany) i niby jest ale jakby go nie było. Ogólnie z wolnym czasem u nas baaaardzo krucho. No i wychodzi na to, że na wyjścia z tym dzieciakiem czas i ochotę ma, a żeby sensownie czas ze mną spędzić to już nie za bardzo. Żeby nie było mamy swoje dzieckosmile
Powiedziałam mu dzisiaj wprost, że takie regularne wyjścia z Młodym nie podobają mi się. I co ematki, czepiam się czy się nie czepiam?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: przesadzam? 04.10.17, 20:52
      A ile czasu i jak regularnie maz spedza z waszym dzieckiem ?
      • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 21:06
        Oboje mamy wlasne działalności i spedzamy sporo czasu w domu. Rzecz w tym, że siedzenie w domu wcale nie równa się ze spędzaniem czasu razem ale ogólnie zajmuje się naszym dzieckiem i nie o to mam do niego pretensje. Chodzi o to, że to ze mną w ogóle nie spędza czasu. Owszem, jest w domu ale z nosem w tablecie lub komputerze. Mamy niby wieczory dla siebie, ale o ile ktores gdzies nie wyjdzie to razem nie robimy tak naprawde nic - każde swoimi sprawami się zajmujeuncertain No i on teraz mi wyjezdza z tekstem, ze jeszcze z tego wszystkiego 2 wieczory w tygodniu będzie spędzał z tym dzieciakiem (kórego zresztą nie bardzo trawię).
        • czarniejszaalineczka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:16
          a czemu nie trawisz dzieciaka ?suspicious
          • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 21:20
            hahahahasmile)) Totalnie nie ma między nami chemiismile Znam go od urodzenia, w ogóle nie mój typ człowieka.
            • czarniejszaalineczka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:25
              ale chyba ważniejsze ze on go trawi prawda ?
    • jeziorowa Re: przesadzam? 04.10.17, 21:08
      Czepiasz się, bo nie w tym miejscu jest problem. Z tego co piszesz wyjścia z siostrzeńcem nie są kosztem twoim i waszego dziecka, bo i tak nie spędziłby z wami tego czasu.
    • mikams75 Re: przesadzam? 04.10.17, 21:10
      ale gdyby nie poszedl na silownie, to jak spedzilby ten czas z toba i waszym dzieckiem?

      i to nie jest tak, ze on sam chce isc na silownie i znalazl sobie kompana?
      • tt-tka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:13
        mikams75 napisała:

        > i to nie jest tak, ze on sam chce isc na silownie i znalazl sobie kompana?

        Tez mi to przyszlo do glowy smile
        Zw chlop zwyczajnie chce sie rozruszac i szuka towarzystwa. Albo uwaza, ze powinien, a samemu mu sie nie chce i siostrzeniec ma byc mobilizatorem. Albo - mam nadzieje, ze jednak nie - tak mu nie wolno zrobic czegos dla siebie/wyjsc z domu, ze poszukal pretekstu.
      • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 21:15
        Nie spędziłby. Siedziałby z nosem w tablecie albo poszedłby biegać.
        Zaprawdę wolałabym by poszedł na tę siłownię z kims w swoim wieku. Mógłby pogadać, ponarzekać na mnie, cokolwiek. Dla mnie to w ogóle dziwna sytuacja, żeby niemal 18latek wolał spędzać czas z osobą ponad 2 razy starszą od siebie niż z rówieśnikami (ale to inna bajka).
        • bergamotka77 Re: przesadzam? 04.10.17, 21:32
          Też bym się chyba wkurzyla. Raz w tygodniu ok, ale dwa razy? Bez przesady. Ciekawe czy z waszym dzieckiem wychodzi gdzieś dwa razy w tygodniu albo z Tobą choc raz? Wprowadzilabym zasade - raz z siostrzencem na siłownię a raz z Tobą na randkę i jest kompromis.
          • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 21:39
            Ze mną nie wychodzi nigdzie. Jeśli wychodzimy to osobno (bo ktores zostaje w domu z dzieckiem). Podejrzewam, że za często się widzimy (co nie znaczy robimy coś fajnego razem) i jak już się pojawi możliwość wyrwania się to raczej każde w swoją stronę.
            Ale tak, pomysł z tą zasadą, ze za jedno wyjście z Młodym - jedno wyjście ze mną podoba mi sięsmile
            • czarniejszaalineczka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:42
              a masz chociaż jakiś pomysl na te wyjścia z toba ?
              • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 21:47
                Zanim pojawilo sie dziecko robilismy mnostwo fajnych rzeczy razem. Dlugie wycieczki rowerowe, wyjazdy (nawet krotkie weekendowe), teatr (maz nie lubi ale chodziltongue_out, szwendanie się (patrz długie spacery). Teraz tak sie nie da. Dziecko moze nocowac u babci tylko sporadycznie. Wieczorami wczesnie idzie spac wiec utykamy w domu.
                Do tego cholerna budowa ktora nas wykancza (glownie psychicznie) i o ktora ciagle sie żremy - slowem troche nie nalozylo.
                • pade Re: przesadzam? 05.10.17, 11:30
                  Skoro się żrecie bez przerwy to chyba nie jest dziwne, że mąż szuka zajęcia z daleka od Ciebie?
                  Mnie się jego pomysł bardzo podoba. Natomiast Twoja reakcja to reakcja psa ogrodnika.
                  Jeśli zależy Ci na czasie z mężem to przyjrzyj się tym kłótniom i zobacz co dałoby się wyeliminować. Poza tym pochwal go od czasu do czasu, doceń, każdy tego potrzebuje. Zrób mu jakąś miłą niespodziankę. Nie wiem, wymyśl cokolwiek, zanim zamieszkacie w tym "wymarzonym" domu bliscy rozwodu.
            • koronka2012 Re: przesadzam? 04.10.17, 21:55
              Słuchaj, MUSISZ zrobić coś, co da wam czas dla siebie jako pary, bo jak tak dalej pójdzie to nie będzie co zbierać.
              Nie wiem w jakim wieku jest dziecko, ale może da się znaleźć jakąś opiekunkę na wieczór od czasu do czasu? moja córka jako nastolatka dorabiała pilnując dzieci znajomych.

              Co do tego, że idzie z nastolatkiem - ludzie potrzebują motywatora do wysiłku (przynajmniej ja) i taki układ dopinguje do wyjścia z domu.
              • klamkas Re: przesadzam? 04.10.17, 22:17
                >Co do tego, że idzie z nastolatkiem - ludzie potrzebują motywatora do wysiłku (przynajmniej ja) i taki układ dopinguje do wyjścia >z domu

                I podbija ego - może być dla kogoś guru w konkretnej dziedzinie.
                • czarniejszaalineczka Re: przesadzam? 04.10.17, 22:19
                  i lepiej jak mu to ego podbija siostrzeniec niż jakas laska na silowni
                  • klamkas Re: przesadzam? 04.10.17, 22:29
                    Dokładnie.
        • 1234wxyz Re: przesadzam? 04.10.17, 21:53
          Nie kumam czemu wolalabyś żeby spędzał czas z kimś w swoim wieku. Ma siostrzeńca, dobrze sie dogadują, może nastolatek potrzebuje pogadać z dorosłym meżczyzną, skoro nie ma ojca, w ogóle nie rozumiem o co chodzi. Gdyby zaniedbywal waszą rodzinę przez czas spędzany z tym chłopakiem to jeszcze bym zrozumiala, ale tak? Nie łapię zupełnie.
          • zona_glusia Re: przesadzam? 05.10.17, 10:26
            Też tego nie rozumiem i uważam, ze autorka wątku przesadza i się czepia w tym właśnie punkcie.
        • mikams75 Re: przesadzam? 04.10.17, 22:37
          czyli generalnie ty nic nie tracisz a on zyskuje. Przeszkadzaja ci wyjscia na silownie, wyjscia gdziekolwiek czy wyjscia z 18latkiem?
          Czemu 18-latek nie moze isc na silownie z wujkiem? Akurat umiejetnosc spedzania czasu i dogadywania sie nie tylko z rowiesnikami uwazam za ogromna zalete.
          Ot, zgadali sie, ze jeden chce i drugi chce i ida razem. Rownie szybko moze im sie znudzic.
        • krisdevalnor Re: przesadzam? 04.10.17, 23:50
          vinca napisała:

          > Nie spędziłby. Siedziałby z nosem w tablecie albo poszedłby biegać.

          Wiesz, jezeli naprawde nic razem nie robicie to ja tu widze glebszy problem niz wyjscia z siostrzencem. Probowalas rozmawiac z mezem, powiedziec, ze chcialabys spedzic czas tylko z nim? Co on na to? Tez chcialby tylko nie ma pomyslu jak to zrobic czy mu nie zalezy i woli ten swoj tablet?
        • milamala Re: przesadzam? 05.10.17, 00:05
          vinca napisała:

          > Zaprawdę wolałabym by poszedł na tę siłownię z kims w swoim wieku. Mógłby pogad
          > ać, ponarzekać na mnie, cokolwiek. Dla mnie to w ogóle dziwna sytuacja, żeby ni
          > emal 18latek wolał spędzać czas z osobą ponad 2 razy starszą od siebie niż z ró
          > wieśnikami (ale to inna bajka).

          Dziwne to jest twoje myslenie jak wyzej. Kuriozalne.
          A niby czemu 18 latek nie moze raptem dwa razy wtygodniu spedzic czas na silowni z wujkiem i dlaczego koniecznie musi to robic z rowiesnikiem. Ludzie powinni sie umiec dogadywac z innymi w roznym wieku, bo na codzien maja kontakty z roznymi ludzmi w roznym wieku, nie tylko z rowiesnikami. I czemu niby wujek powinien na silownie isc z kolega a nie z siostrzencem?
        • fuzja-jadrowa Re: przesadzam? 05.10.17, 12:12
          To moze zdecyduj sie, czy chodzi o to, ze w ogole wychodzi i nie spedza z toba czasu, czy ze wychodzi akurat z ta osoba.
    • czarniejszaalineczka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:15
      czepiasz się nie tego co trzeba
      • butch_cassidy Re: przesadzam? 04.10.17, 21:53
        Też tak uważam.
    • fil.lo Re: przesadzam? 04.10.17, 21:24
      Może zaproponuj mężowi coś pozytywnego i konkretnego, w sensie: postanówmy, że dwa razy w tygodniu robimy coś razem. Np: w poniedziałki gramy w planszówki i pijemy wino a w piątki oglądamy razem film. Czy co tam sobie chcecie i lubicie wink.
      No i zobaczysz, co on na to.
      Chłopaka i wspólnych z nim wyjść nie czepiałabym się.
    • mamablue Re: przesadzam? 04.10.17, 21:42
      Nie czepiasz się. Jak się zakłada rodzinę, to trzeba jej poświęcać czas i przede wszystkim nią interesować. Wyjścia z siostrzeńcem od czasu do czasu ok. Ale 2xtydz?!
      • mamablue Re: przesadzam? 04.10.17, 21:42
        Niech z Waszym dzieckiem pójdzie na basen choć raz w tygodniu.
      • krisdevalnor Re: przesadzam? 04.10.17, 23:47
        mamablue napisała:

        > Nie czepiasz się. Jak się zakłada rodzinę, to trzeba jej poświęcać czas i przed
        > e wszystkim nią interesować. Wyjścia z siostrzeńcem od czasu do czasu ok. Ale 2
        > xtydz?!
        Ale nawet gdyby nie poszedl to i tak nie beda razem nic sensownego robic bo on z nosem w tablecie a ona na ematce wiec co za roznica ile to razy w tygodniu?
    • majenkir Re: przesadzam? 04.10.17, 21:49
      Wg mnie sie czepiasz. Jestes zazdrosna o siostrzenca? wink
      Facet sobie znalazl kompana na silke (nie kazdy lubi chodzic sam), a przy okazji pomoze siostrze.
      • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 21:53
        Całe życie na silownie chodzil sam. Nie jestem zazdrosna o siostrzenca tylko o czas jaki z nim spedza.
        • czarniejszaalineczka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:57
          czyli czekaj jakby sam te 2 razy w tyg chodzil na silke to by było ok a jak z siostrzeńcem chodzi to ci nie pasuje ?
          odbilo ci ?
        • aankaa Re: przesadzam? 05.10.17, 00:02
          i tak z tobą go nie spędzi więc o co masz pretensje ?
    • lucerka Re: przesadzam? 04.10.17, 21:51
      Czepiasz sie ALE jesli poswiecalby ci wystarczajaco czasu, zaloze sie, ze nie mialabys powodu aby sie czepiac.
    • andaba Re: przesadzam? 04.10.17, 21:51
      Masz rację, precz z siostrzeńcem. Lepiej zrobi jak pójdzie z jakąś przyjemną laską, bo żonę to ma beznadziejną.

      • milka_milka Re: przesadzam? 04.10.17, 23:09
        Zgadzam się.
    • miss_fahrenheit Re: przesadzam? 04.10.17, 21:54
      vinca napisała:

      > I co ematki, czepiam się czy się nie czepiam?

      "Czepiasz się" o tyle, że problemem nie jest ten "młody" i wyjścia z nim, tylko twój mąż, który zamiast spędzać z tobą czas, "siedzi na d...ie przed komputerem cały wieczór (albo biega dla odmiany) i niby jest ale jakby go nie było."
      • vinca Re: przesadzam? 04.10.17, 22:02
        Chyba powinnam mu pokazać ten wąteksmile
        • miss_fahrenheit Re: przesadzam? 04.10.17, 22:36
          Jeśli przyniesie jakąś korzystną zmianę lub choćby refleksję nad sytuacją - to warto.
      • aankaa Re: przesadzam? 05.10.17, 00:04
        jesteś pewna, że mąż ?
        a może nie ma ochoty spędzać wolnego czasu z założycielką wątku ?
        • miss_fahrenheit Re: przesadzam? 05.10.17, 00:25
          Może nie mieć ochoty, faktycznie. A nie mógłby powiedzieć po prostu, że czas się rozwieść?
    • undoo Re: przesadzam? 04.10.17, 23:27
      Zaproponuj, zeby mama tego chlopca zajela sie waszym dzieckiem w tym czasie, a ty sobie bedziesz mogla isc do kina, czy gdzie tam chcesz smile
      Albo wrecz mezowi dziecko, jak bedzie wychodzil.
      Bo tak naprawde, ten czas na silowni przy waszym malym dziecku to jest kosztem upupienia ciebie, jesli nie masz opieki dla swojego dziecka.
      Czas spedzany przez meza z siostrzencem - super sprawa, ale wtedy maz powinien zorganizowac opieke dla waszego dziecka,
    • milamala Re: przesadzam? 04.10.17, 23:57
      Czepiasz sie. Teraz wyjasnie dlaczego. Skoro jak jest w domu to i tak spedza ten czas przed kompem to problem lezy nie w tym, ze idzie na silownie z siostrzencem bo jakby nie poszedl to i tak siedzialby przed kompem. Problem jest w tym, ze razem spedzacie malo czasu. A to musicie sobie sami rozwiazac. Siostrzeniec temu nie winny.
      • jematkajakichmalo Re: przesadzam? 05.10.17, 00:19
        Otoz to. Poza tym co to za spedzanie RAZEM czasu? Oni nie ida na piwo tylko na silownie i rozumiem, ze kazdy robi tam swoje, bo w takim miejscu to nawet nie mozna za bardzo pogadac. Do tego autorka pisze, ze maz i tak siedzialby w domu przed kompem, albo poszedl pobiegac wiec co to za roznica?
        Kilkakrotnie padlo pytanie ile czasu spedza z wlasnym dzieckiem a odpowiedz brzmi: "ze mna nie wychodzi nigdzie" albo "ze mną w ogóle nie spędza czasu"... yyyyyyyyyy??? To tu ja boli.

        Ona powinna zadbac w pierwszej kolejnosci o wlasna relacje z mezem a nie meza z innymi czlonkami rodziny.
        • bi_scotti Re: przesadzam? 05.10.17, 00:35
          A ten gym z silownia nie ma innych ofert, z ktorych Ty i Wasze dziecko mogloby skorzystac w tym samym czasie? Bo ja wiem, basen, aqua-fit, yoga, Pilates, gimnastyka ... cokolwiek. Moglibyscie chadzac we czworke i np. po cwiczeniach wymyslic sobiie jakas "swiecka tradycje" typu wspolna spacer zeby odprowadzic siostrzenca czy szukanie sladow wiosny, lata, jesieni, zimy w okolicznym parku albo chociaz wspolne zjedzenie salatki w okolicznym vege barze wink Tak ogolnie to zdecydowanie "przesadzasz"! ale zawsze mozna cos z tym zrobic zeby owo przesadzanie bylo bardziej "constructive" wink Good luck!
          • jatojagodnik Re: przesadzam? 05.10.17, 11:39
            To samo chciałam napisać. Idźcie razem na ta siłownię. Na wielu są opiekunki do dzieci lub jakieś zajęcia równolegle prowadzone dla maluchów. Gdy wrócicie wspólnie wykończeni z siłowni, to od razu temat do rozmów się znajdzie - efekty ćwiczeń, zakwasy, odżywianie itp. Całe wieczory można gadać na tematy około-siłowniane smile
            Już ie mówię nawet o korzyściach zdrowotnych i podkręceniu temperatury związku ...
    • nenia1 Re: przesadzam? 05.10.17, 10:31
      Nie tyle przesadzasz co koncentrujesz się na niewłaściwym problemie, czyli niepotrzebnie tracisz energię a i skutek będzie niezadowalający nawet jeśli mąż zrezygnuje z siłowni z siostrzeńcem, bo nie znaczy to przecież, że zacznie spędzać czas z tobą, skoro do tej pory tego nie robi. Odpuść więc siostrzeńca a rozmawiaj o tym, żeby czas zaczął spędzać również z tobą, bo to jest problem a nie siłownia z siostrzeńcem.
      • solejrolia Re: przesadzam? 05.10.17, 12:34
        dokładnie, powinniście wy więcej czasu spędzać razem. (choćby na tej siłowni)
    • joaaa83 Re: przesadzam? 05.10.17, 12:14
      Mąż najpewniej chce się zapisać na siłownię i szuka kogoś z kim mógłby chodzić, a tu akurat dobrze się składa, bo jest ten młodzieniec. Mężowi chodzi o to, żeby wyrwać się z domu. Dziecko pewnie dość małe i wie, że z Tobą takie aktywności nie wchodzą w grę, bo samego dziecka nie zostawicie. Nie jest tak?
    • solejrolia Re: przesadzam? 05.10.17, 12:32
      A możesz iść razem z nimi poćwiczyć? nawet nie musisz z nimi razem wspoł w zespół ćwiczyć, tylko np oni na sztangi, a ty na rowerku, czy na bieżnię. Albo skoro oni idą na siłownię ty w tym czasie na zakupy? (nasza siłownia jest akurat w CH, więc nie byłoby z tym problemu)
    • volta2 Re: przesadzam? 05.10.17, 12:56
      chyba zeragowałabym tak samo

      i nakazała siłownie włączyć w pulę biegania, czyli czas spędzony na sporcie, a nie ze mną, tylko w inny sposób

      ewentualnie - mąż bierze siostrzeńca 1xtydzień a ten drugi raz siostrzeniec robi za baby sitter i wychodzicie pobiegać razem.
      problemem jak tu piszą nie jest chłopak tylko wy siedzacy każdy w swoim kącie.
      w czasie gdy dziecko małe i z domu ruszyć się jedno nie może - to raczej normalne. trzeba przetrwać ten okres a potem będzie z górki - nas do wspólnych wyjść poza dom zmuszają już dzieci, które by chciały w sobotę wieczorem mieć chatę wolnąsmile
      no i ostatnio była żenada roku - zamiast iść do kina/na basen/disco - pojechaliśmy do teściowej na herbatkęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka