Dodaj do ulubionych

Kurtka puchowa

18.10.17, 10:58
Dziewczyny,

Pierwszy raz zdarzyło mi się kupić śmierdzącą, puchową kurtkę. No tak daje kaczką, że nie mogę znieść tego zapachu. Wisi od dwóch tygodni na zewnątrz i śmierdzi tylko nieco mniej. Czy ten zapach zniknie po praniu czy lepiej od razu odesłać do sklepu?
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 11:34
      O kurcze, mialam wiele kurtek puchowych ale zadna nie smierdziala...ja bym oddala do sklepu. Ewentualnie zamowila taka sama zeby sie przekonac czy tez smierdzi😂
      • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 12:38
        Taaa, zamowilam ja ostatnia. 😅 Poczytam potem komentarze.
        Szkoda mi ja odesłać, bo w zyciu tak tanio puchowej kurtki nie kupiłam (czyżby zapach kaczki spowodował przecenę? 🤣), No i ma świetny krój.
        • heca7 Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 12:43
          Już wiesz czemu tak tanio. Oddaj bo coś z nią nie tak. Mam w domu 5! Kurtek puchowych i dwa puchowe bezrekawniki (wiem to chore) z różnych firm i żadna nie wydzielala zapachu.
          • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 14:48
            Czy ja wiem...? To raczej był żart, kupiłam wiele rzeczy za ułamek ceny i nigdy się nie zawiodłam.

            Wrzuciłam kurtkę do prania - zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak już pisałam - wpadłam na pomysł z reklamacją, więc właściwie niczego nie ryzykuję.
    • bye-bye Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 11:43
      Chyba lepiej oddać, jeżeli po dwóch tygodniach ewietrzenia nadal zajezdza😐
      A co to za marka, jeżeli wolno spytać?
      • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 12:43
        Zamowilam ja na Domodi, miała świetny stosunek jakości (oraz proporcji puchu/pierze) do ceny. I Zaj... krój.

        Kiedyś słyszałam, ze niektórym te kurtki "pachną" ale moja wg mnie nie pachnie tylko zajeżdża Kaczym tłuszczykiem.

        Ostatnio zamawiałam synowi kurtkę puchowa i nie dość, ze nie śmierdzi, to w sumie pachnie i to pięknie, wiec nic z moim powonieniem sie nie stało.
        • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 23:47
          To chyba jednak nie było Domodi. ;-/ Kurdę.
    • snakelilith Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 12:52
      Oddać. Kupiłam kiedyś taką z przeceny. W sklepie nawet tak strasznie nie zejeżdżała, ale przy pierwszym założeniu masakra. Teraz wiem dlaczego była taka tania. Kurtkę prałam nawet kilka razy, suszyłam w szuszarce do bielizny, nosiłam potem znowu prałam, wietrzyłam na balkonie, bo ładna była i kolor miała niezwyczajny. Ale gdzieś po roku i kilku praniach zrezygnowałam i wywaliłam. No nie dało się w tym chodzić. Jeszcze spacer w chłodny dzień po lesie, to było ok, ale nie mogłam wejść w tej kurtce ani do samochodu, ani do tramwaju, ani do sklepu, bo w cieple natychmiast zaczynała śmierdzieć. Teraz wszystkie puchówki wącham przd zakupem bardzo dokładnie. I są takie, które nie śmierdzą zgniłą kaczką, więc nie warto się męczyć.
      • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 12:56
        To nie jest smród zgniłej kaczki tylko wlasnie tego tłuszczyku. Stwierdziłam, ze ja upiorę i jak dalej bedzie śmierdziała, to przecież moge ja reklamować?
        • mag1_k Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 13:10
          mam przy okazji pytanie o pranie puchowych kurtek. Same je pierzecie w pralce na mokro, czy jednak powinno się czyścić chemicznie? Ostatnio kupiłam pierwszy raz porządną puchową kurtkę i sprzedawca proponował jednak pranie chemiczne.
          • juuuu7 Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 13:14
            Zalezy - dzieciece piore sama ale swoje oddaje do pralni.
          • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 14:47
            Wszystkie kurtki piorę sama - jeśli zachowasz zasady BHP, to odzież po praniu wygląda jak nowa. Idealnie jeśli masz suszarkę bębnową, jeśli nie - też dasz sobie radę, tylko będzie to trochę trwało. wink
            • mag1_k Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:27
              suszarkę mam, czyli można suszyć w suszarce???
              • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:30
                Jak masz suszarkę to jesteś w idealnej sytuacji - wkładasz kurtkę do bębna (ja ją zawsze rozkładam na bębnie), wrzucasz piłeczki tenisowe czy co tam innego masz (gumowego, bez kantów) i suszysz. Tylko temperatura jak najniższa, bo pierze źle znosi wysokie temperatury. Pierz też w w 30-40 st. I jak najrzadziej, żeby nie pozbawiać piór warstwy tłuszczowej.
                • mag1_k Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:33
                  ok dziękismile
                  syn dostał rok temu bardzo porządną ze Stanów kurtkę puchową i pamiętam, że po wypraniu i wysuszeniu zaczęły wychodzić i przebijać się przez materiał wierzchni niektóre piórka. boję się powtórki.
                  • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:40
                    A to już znak, że ona wcale taka porządna nie była. Piórka wychodzą wtedy, gdy jest słaba podszewka lub gdy pierze zostało pozbawione tej izolacji tłuszczowej. wink Lub zwyczajnie, w wyniku znoszenia.
                    • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:43
                      Pierze wychodziło mojej mamie i mi z kurtki takiej typowo jesiennej - cienka, przyzwoitej firmy, ale żaden szał.

                      A z technicznych lub porządnych zimowych płaszczy - nigdy. Z syna kurtek też nigdy pierze nie wyszło, ale one są tak uszyte, że sama mu ich zazdroszczę. big_grin
          • snakelilith Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 14:57
            Piorę w pralce i suszę w suszarce bębnowej z piłką tenisową. Po praniu wyglądają jak przed praniem, a nawet lepsze, bo pierze w czasie noszenia też się trochę uklepuje. Nie używam nawet płynu do pierza, czy wełny tylko zwykłego, do kolorowych rzeczy, bo ten delikatny nie dopierał mi rękawów (ma jedną kurtkę bardzo jasną). Bez suszarki bębnowej chyba bym się nie odważyła, bo wątpię, że ręcznie da się wybić pierze tak, by odzyskało w pełni swoją puszystość.
            • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:22
              Jak nie miałam suszarki bębnowej to robiłam tak: rzucałam puchowe rzeczy na suszarkę (poziomo) żeby ociekły z wody. Przewracałam je kilka razy, aż nie będzie ciekło. Potem kieszonka po kieszonce rozdzierałam puch. A potem, gdy on już podsychał, to uderzałam odzież trzepaczką do dywanów. Powtarzałam to kilkakrotnie, skupiając się na tym procesie szczególnie po wyschnięciu.
              Efekt jest taki sam jak po suszarce bębnowej, jedynie wydłuża się czas no i jest to upierdliwe przy ilości większej niż 1.
              • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:23
                A przy praniu zawsze płuczę puchową odzież dwukrotnie, żeby nie było zacieków.
        • snakelilith Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:06
          Dla mnie kaczy tłuszczyk, to właśnie smród zgniłej kaczki, bo dla mnie kaczka po prostu śmierdzi. To jedna z nielicznych rzeczy, których też nie jadam, bo mnie zapach odrzuca. Nie wiem jak z reklamacją upranej kurtki, ale może być, że nie uwzględnią, bo zapach (tym bardziej po praniu) może nie być uznany za mankament. Możesz trafić też na osobę, która smrodu nie poczuje, wrażliwość na zapachy nie jest rozdzielona wśród ludzi po równo. Odesłać bez łaski możesz za to produkt nieużywany.
          • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 15:18
            Zwracałam kiedyś śmierdzącą sukienkę - bez łaski oddali pieniądze. Ta firma też jest przyjazna konsumentowi. smile

            Aaa, jeśli nie cierpisz kaczki, to rozumiem, że nie zniosłabyś tego zapachu. Ja zaś lubię, no ale bez przesady, żeby kurtka pachniała jak ten tłuszczyk wytapiany z piersi - przecież to przeszłoby na wszystkie ubrania.

            Zobaczymy, jeszcze dziś przekonam się cóż to za feler. wink
        • bergamotka77 Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 23:30
          O kurczę nie wiem czy ci to przyjmą po praniu... Ja bym odeslala przed jeszcze z metka sad Też mam silny zmysł powonienia i jak coś mi śmierdzi i nie wietrzeje to oddalabym. Może pokażesz link jaka to kurtka? Ja z kolei mam dylemat czy parkeparke khaki zostawić sobie czy oddać? Niby zawsze modne są ale już mam opatrzone te kurtki na ulicach. W zeszłym sezonie zareklamowalam moja ulubiona i teraz we wrześniu kupiłam nową i nie wiem czy lddac czy zostawić sobie? Thank you pomóż pls podjąć decyzję wink Ja teraz mam tak, że kupuję coś i zakładam w domu i daję sobie 2-3 dni na przemyślenie czy zostawiam czy zwracam więc nie odrywam metki. Teraz myske i reklamacji swetra z Żary bo potwornie się zmechacil po miesiącu noszenia. Czy mi to uznają?
          • bergamotka77 Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 23:32
            Z Zary of kors : )
            • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 23:45
              Szukałam dziś linki do mojej kurtki, żeby przeczytać komentarze - ale jest chyba wyprzedana i nie ma jej już na stronie.

              Sweter powinni przyjąć, Zara raczej nie robi problemów - właśnie mi się przypomniało, że zwracałam kurtkę mamy (puchową), bo po dwóch miesiącach zaczęło wychodzić z niej pierze - nawet nie mrugnęli okiem a kasa była na koncie po kilku dniach.

              Parkę bym zostawiła - to taki uniwersalny fason, ulicą się nie przejmuj, przecież i tak torebkę/buty/spodnie masz inne. smile

              Kurtka się suszy, zobaczymy co z niej wyjdzie. Ech, taka fajna - pomieszanie gołębiej szarości z miętą - takie niedookreślony kolor, fajny krój, zwykła, prosta, ciepła. Tania. big_grin Jeśli będzie ok - a ja będę pamiętała - to wrzucę zdjęcie.
    • b-b1 Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 14:57
      Piorę wszystkie puchowe ubrania sama-teraz zupełnie na luzie, bo bez wkładu własnego-mam suszarkę, wcześniej trzeba się było trochę nachodzić i strzepywać, ale z żadną kurtką/kołdrą/bezrękawnikiem nic się nie stało.
    • muchy_w_nosie Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 23:39
      Ale że chcesz uprać kurtkę i odesłać, bo śmierdzi?
      Przecież dziewczyny ci napisałt że po praniu nadal wali więc dlaczego nie chcesz odesłać nowej, może komuś innemu śmierdzieć nie będzie. Jak wypierzesz to kurtka pójdzie na przemiał, bądź ekosreko i ocal kaczki!!!
      • thank_you Re: Kurtka puchowa 18.10.17, 23:46
        Ta, na przemiał - do outletu, i zapewne zostanie sprzedana jeszcze drożej niż ja ją kupiłam. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka