Przeanalizujcie historię
Macie już swoje lata, od dłuższego czasu nie jesteście w żadnym związku, żyjecie sobie samodzielnie 100km od domu wyjściowej rodziny (babka, matka, brat, formalnie dom babki i matki), odwiedzacie ich regularnie i wtedy pomagacie w ich domowych pracach, m.in. sprzątacie, gotujecie dla wszystkich żeby matka odpoczęła od codziennych obowiązków itd, każde święta obowiązkowo u nich bo taka tradycja i poczucie że rodziców trzeba obsłużyć i atmosferę świąteczną im zrobić. Wzajemności nie ma, czyli do was nikt w odwiedziny nie przyjeżdża, mieszkanie macie mniejsze, oni starsi, więc tak się utarło że wy jeździcie bo jesteście mobilniejsi, wy troszczycie się o ich sprawy, z całej rodziny tylko matka do was zadzwoni pogadać, z resztą kontakty są jeśli wy przyjedziecie tam i zagajacie rozmowy.
Jest impreza rodzinna, trochę towarzystwa, tamtejszy domownik-brat podpity, przegadywał się z kimś wcześniej i przyszedł podkurzony, wkurzenie i alkohol miewa coraz częściej ale matka to zamiata pod dywan. Brat zasiada za zastawionym stołem wymachując rękami, wali w stół "bo musi swoje racje udowodnić" że aż talerze trzeba łapać bo spadają,
na zwróconą przez was zdecydowaną uwagę żeby się pohamował bo nie będziecie tego tolerować, jak chce robić awantury to niech u siebie robi (inny pokój), dostaje napadu furii. Zamachuje się ręką ale stoicie twardo więc nie uderza, zaczyna atak słowny, z hasłami "ty stara panno/rozwódko! chłopa sobie znajdź! co tu robisz, siedź u siebie! po co tu przyjeżdżasz! tyyy ssstara panno bez chłopa!" , później zaczyna wrzeszcząc licytację że to on "wszystko" w domu robi, wszędzie jest coś co on zrobił (remonty itd), piana na ustach, nienawiść w oczach. Przypominacie że hola, właśnie zjada obiad który ktoś inny mu zrobił i przygotowanie go to też praca, ;Na to wtrąca się matka świętym oburzeniem że "jeszcze w tym domu nie było czegoś takiego żeby komuś jedzenia zabraniać !" .
Co robicie, gdybyście to wy tam były ?

Napiszcie ciąg dalszy krótko i długookresowy, co robicie z taką rodzinką.