danaide
01.11.17, 15:23
Pytanie refleksyjne i nie bardzo ematkowe. Ale przy okazji Wszystkich Świętych sobie pozwolę, bo nie bardzo mam komu zadać. Artykuły o tych, którzy odeszli, rozmowy w radio i poczucie, że to co jest potem jest jakieś nie takie...
Wiem tylko tyle, że na drodze człowieka musi się pojawić ktoś, kto dostrzeże jego potencjał.
A może to tylko kwestia charakteru?