Czy waszymi dziećmi zajmował się/zajmuje neonatolog? Już po raz kolejny czytam o tym na forum. Moim zajmował się od pierwszego tygodnia życia lekarz rodzinny. Jak to moje dziecko przeżyło bez specjalistycznej pomocy neonatologa?
Tu krótka przerwa, bo poszłam sprawdzić, czy przeżyło. Tak, jest bardzo żywe.

Cud jakiś!
---
Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).