Dodaj do ulubionych

Podrywanie a molestowanie

04.11.17, 19:28
Czym się różnią?
Pytanie 2: Czy wasi mężowie was podrywali? Albo mówili komplementy zanim zostaliście para?
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:30
      Jak przystojny, to podrywa. Jak paskudny, to molestuje wink.
      • lauren6 Re: Podrywanie a molestowanie 05.11.17, 13:41
        10/10
    • cosmetic.wipes Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:32
      No skąd, od razu mnie puknął.
    • no_easy_way_out Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:33
      Tekst linka

      smile
      • majenkir Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:34

        A nie mowilam? big_grinbig_grin
      • tanebo2.0 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:47
        Leża i kwicza...
    • iskierka3 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:43
      Roznica jest raczej ewidentna. I wcale nie ma zwiazku z uroda faceta.
      ( ktora i tak jest bardzo subiektywna wszak, podczytywalam watek o meskiej atrakcyjnosci i poza pojedynczymi panami urody mocno przecietnej, byli tam sami -dla mnie- okropni. A to bez warg, a to oczy blisko siebiewink
      • tanebo2.0 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:48
        OK. To jaka jest ta różnica?
        • iskierka3 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:55
          Nizej ktos odpowiedzial. Po pierwsze nie przekraczasz cudzych granic na poczatek a dla zdecydowanej wiekszosci ludzi sa to granice umowne w danym spolecznstwie. Ktore jako osoba dorosla i zsocjalizowana powinienes znac.
          Po drugie nie kontynuowac jesli osoba daje do zrozumienia, ze sobie nie zyczy.
          • iskierka3 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:01
            Powiem nawet - nie kontynuowac, jesli nie daje do zrozumienia, ze sobie zyczy.
    • jednorazowy22 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:51
      To proste.
      Podrywanie jest wtedy, jak tobie się to podoba.
      Molestowanie jest wtedy, jak tobie się to nie podoba.

      To, co on robi i mówi nie ma znaczenia. Ważne jest to, czy ty chcesz, aby to robił/mówił.
      Jeśli robi coś wbrew twojej woli i pomimo twojego sprzeciwu, to jest to molestowanie.
      • jeziorowa Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 19:59
        Dokładnie tak jednorazowy22. Mężczyzna, który nie jest tępakiem zorientuje się po reakcji kobiety na zagajenie rozmowy czy powinien kontynuować czy nie. Pod pojęciem zagajenie rozmowy rozumiem „cześć, jestem Jacek” a nie „super nogi laleczko”😀
        • jednorazowy22 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:01
          No, ale: "super nogi laleczko" też się może jakieś laleczce spodobać.
          • iskierka3 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:03
            Na pewno ale jednak jest to niekulturalne i moze jak najbardziej podpadac pod molestowanie, jesli jest powtarzane lub jesli jest powiedziane np przez szefa do pracownicy. Dlatego nalezy uzywac form grzecznych i neutralnych, liczac ze sytuacja sie rozwnie a nie chamowatych, liczac ze moze tej akurat sie spodoba.
          • jeziorowa Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:07
            Laleczce tak, ale zakładam, że to nie dobrzy znajomi i mężczyzna nie wie jeszcze, że to napewno lalunia. Analogicznie nie zaczepia jej „cześć Sylwia”, bo może to naprawdę Sylwia😀
          • triismegistos Re: Podrywanie a molestowanie 05.11.17, 11:15
            Wiesz, ja znam facetów, którym bardzo podoba się użycie strapona, ale miałam dość rozsądku, by nie praktykować tego na każdym delikwencie. Myślisz, ze to błąd?
    • triss_merigold6 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:07
      Molestowanie jest wtedy jak facet, który się nie podoba podrywa natrętnie, nachalnie i mimo sygnałów, że nic z tego.
      Jednorazowy nawet przaśny tekst nie jest IMO molestowaniem, jeśli nie ma sytuacji ewidentnej zależności służbowej.
    • bergamotka77 Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:26
      To chyba oczywiste, że najpierw jest etap podrywania/poznawania? Coś musi zaiskrzyc. Nie dla mnie wieloletnia przyjaźń a potem nagle zamiana w miłość i związek . Zawsze rozgraniczalam to - jedni to byla kategoria przyjaciele a drudzy to potencjalne obiekty miłosne. Zawsze zaczynało się więc od damsko-męskiej gry. Z mężem się szybko potoczylo, miałam wrażenie, że go od dawna znam. A wracając do tematu ja tam lubiłam być "pomolestowana" w mlodosci jak facet byl fajny dowcipny i inteligentny. Natomiast dresiarskie ciołki molestuja zawsze wink
    • banksia Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:37
      podrywanie to flirt, usmiech, oczko, gesty, jesli jest pozytywny odzew to niezobowiazujaca propozycja spedzenia ze soba wiecej czasu. nie to nie.

      molestowanie to narzucanie sie mimo braku zainteresowania, jakies macanki badz ich proby, natrectwo i nieprzyjmowanie "nie" za odpowiedz.

      to chyba jasne.
      tak, komplementowal zanim zostalismy para
      • banksia Re: Podrywanie a molestowanie 04.11.17, 20:43
        za szybko sie wyslalo

        komplementowal tak jak lubie czyli inteligentnie i w sposob nie zawsze oczywisty a podrywalismy sie intensywnie na odleglosc smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka