Dodaj do ulubionych

Mikolajki pytanie

21.11.17, 07:21
Jesli masz powiedziane “prezent za 30zeta” to chodzi o wartosc prezentu czy ile sie zplacilo? Np jak trafie w promocji lego frends z 79 na 36 prxecenione to sie zalicza? Jak uwazacie? Albo jak mam w domu jakis stary zestaw ktory mi sie trafil podwojny i mi sie juz nie przyda bo go mam i jest z przed 3 lat?
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 07:37
      Jeśli masz w domu "dublet" to myślę, że spokojnie możesz go dać, mimo, że ogólnie jest droższy. Oczywiście pod pewnymi warunkami: 1. upewnij się czy np obecnie ten zestaw nie kosztuje sporo mniej - to, że był "hitem" 3lata temu nie oznacza, że jest nim nadal!]; 2. uważnie obejrzyj opakowanie - jeśli trochę poleżało w szafie mogło się pognieść, przybrudzić - ogólnie zniszczyć - a wówczas na prezent odpada; 3. sprawdź, czy zestaw jest odpowiedni dla wieku darbiorcy - bo inne pasują dla 5 latka a inne dla 9...
    • butch_cassidy Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 07:59
      Moim zdaniem ma to być rynkowa regularna cena - chodzi przecież o to, żeby nie było dysproporcji między dziećmi, żeby nie było im przykro. Co z tego, że Ty dasz lego z szafy czy promocji, jak okaże się, że to prezent 2-3x droższy od innych i na tym tle mogą pojawić się niefajne emocje u dzieci, albo i któreś pozazdrości i jakąś głupotę zrobi.
      • kochamruskieileniwe Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:12
        o - ja też mam podobne zdanie. Zwłaszcza w przypadku imprez przedszkolno - szkolnych. Takich grupowych.
      • heca7 Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:20
        Tak . Tak też się może zdarzyć. Ktoś kupił duuze pudło w megapromocji. Inne dzieci nie miały takiej okazji i dostaną drobiazgi. Będzie głupio i przykro. Przecież nikt nie będzie tłumaczył każdemu z osobna, że mama Adasia kupiła za pół ceny. To nie pocieszy tych co dostaną kubek z Mikołajem wink
        • ichi51e Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:50
          No wlasnie - bo nikt paragonu przeciez nie dolacza.
    • heca7 Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:17
      Jeśli masz zamknięte pudełko. Niezniszczone i czyste to oczywiście bym dała. O ile cena tego zestawu to obecnie nie jest 15 zł zamiast 30. Lub odwrotnie zestaw podrożał bo go nie produkują i kosztuje 90zl.
    • slonko1335 Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:17
      wartość-dzieci mają dostać podobne wartościowo prezenty
    • feliz_madre Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:18
      Liczy się cena rynkowa, a nie to ile zaplacilas.
      Wyobraź sobie że Ty kupujesz w promocji za 30 zl grę czy klocki, ktore normalnie kosztują 70. A inna osoba kupuję np. kubek wart 5 zł, ale kupiła go na lotnisku i zapłaciła 30.
      Trochę słabo...
    • mikams75 Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:24
      jesli prezent bedzie otwierany w grupie, to jednak wartosc prezentu, bpo to psuje zabawe jak wszyscy maja drobiazgi a jedno dziecko prezent duzo wiekszy/drozszy i napedza niepotrzebnie spirale, rodzice moga sie czuc przy nastepnych mikolajkach zobowiazani do drozszych prezentow niz okreslono.
      Zostaw to lego na jakies urodziny. Albo po prostu daj swojemu dziecku. Mojemu dziecku w lego dublowanie sie wcale nie przeszkadza.
      • eliszka25 Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:37
        mikams75 napisała:

        Mojemu d
        > ziecku w lego dublowanie sie wcale nie przeszkadza.

        moim tez nie, wrecz przeciwnie. ciesza sie, ze maja wiecej klockow i nie bedzie problemu, nawet gdy jakis sie zgubi.
    • eliszka25 Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:35
      moim zdaniem kwota ustalana jest po to, zeby dzieci dostaly mniej wiecej podobne wartosciowo prezenty. kwota 30 zl sugeruje, ze maja to byc raczej drobiazgi. podarowanie w tym momencie prezentu o wartosci ponad 2x tyle jest nie na miejscu. nawet, jesli zaplacisz mniej wiecej te 30 zl. innym dzieciom bedzie z pewnoscia przykro, gdy jas dostanie duze pudlo lego, a inni co najwyzej malutkie zestawy czy jakies inne drobnostki.

      na prezent mikolajkowy w szkole kupilabym raczej wlasnie kilka drobnostek niz duzo drozsze lego w promocyjnej cenie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 08:44
      Moim zdaniem chodzi o to ile się zapłaciło.
      Jeśli ktoś jest sprytny i uda mu się kupić za 3 dyszki coś, co ogólnie jest warte więcej, to czemu by nie skorzystać? wink No chyba, że to jest taka promocja, że naprawdę rzecz jest pełen wypas i będzie za duża dysproporcja między tym, co dostaną inne dzieci.
      • iwoniaw Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 21:52
        Też przychylam się do tej opinii. To 30 zł ustalane jest po to, żeby ludzie nie szaleli z wydatkami (i nie było potem ew. pretensji "ja zapłaciłam tyyyle forsy, a moje dziecko dostało coś za grosze - lub odwrotnie), a prezent powinien być jak najfajniejszy uda się w tej cenie wybrać i kupić. Jeśli trafi się na promocję - to super. Podobnie jak super, jeśli się wyczuje, że wylosowana osoba wolałaby dostać rzecz X (nawet tej samej firmy, w tej samej cenie) we wzorze A, a nie B. Poza tym, umówmy się, nie jest tak, że jeden rodzic ma dostęp do jakichś hiperpromocji, a reszta żyje w lesie nie nie ma mowy, żeby wyczaiła, że gdzieś można kupić klocki/książkę/szalik/kubek/kolorowankę/szminkę/koraliki taniej niż gdzie indziej, więc jeśli ktoś komuś czegoś będzie zazdrościł, to co najwyżej tego, że czyjś ofiarodawca się bardziej postarał i chciało mu się pomyśleć o gustach obdarowanego i poszukać promocji.

        Co do rzeczy z szafy - jeśli są w oryginalnym, niezniszczonym opakowaniu, to można dać, byle się upewnić, że obecna cena nie jest drastycznie niższa niż założone limity, bo się ktoś wówczas może upomnieć o to, że nie przestrzegasz zasad i sam(a) spodziewając się prezentu za te 30 zł komuś dajesz za 20.
        • lumja Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 22:03
          Dlatego uważam, ze najlepszym pomysłem jest jak wszyscy dostają to samo, w przedszkolu organizowała to rada rodziców, w klasach 1-3 rodzice z trójki klasowej a w zeszłym roku, i w tym tak samo ustaliliśmy z rodzicami i wychowawca, ze w ramach prezentu Mikołajowego idą do kina.
          • butch_cassidy Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 22:11
            Kino ok, ale ten sam prezent - beznadziejnie. Najbardziej się popisały mamy, jak chłopcy dostali lego, a dziewczynki jakiś różowy badziew walizce, coś z modą. Do tej pory mi skóra cierpnie, jak przypominam sobie, w jaki schemat wciśnięto mi córkę. Bawiła się tym dokładnie dwie godziny i nigdy później. W kolejnym roku pomysł był lepszy wg mnie, i przynajmniej bez podziału na płeć, ale wiem, że nie wszystkie dzieci się cieszyły. W tym roku odetchnęłam, bo ma być losowanie. Wreszcie normalnie. Mam nadzieję, że żaden geniusz nie zmieni decyzji w ostatniej chwili.
        • mapt Re: Mikolajki pytanie 21.11.17, 22:10
          generalnie też się przychylam, że jeśli coś na promocji za 30 zł to jest ok. Ale zaczęłam sobie wyobrażać w drugą stronę- że ktoś inny poszedł do najdroższego sklepu w mieście i w nim kupił zwykły długopis za 30 zł (olewając fakt, że w Auchan taki sam jest za 5 zł). I to już by nie było ok smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka