biceps_of_steel
09.12.17, 00:51
Pan wie, ze pani ma bardzo wysrubowane wymagania. Szuka pana niepalacego, bez kontaktow z prostytutkami w przeszlosci, z 80metrowym mieszkaniem na starowce (golasy z 40 m2 w "lemingowie" jej nie interesuja), bez nadcisnienia i bedacego w stanie tak zalewac auto, by wozic jej tylek doslownie wszedzie oraz bez wlosow na plecach oraz majacy angielski na poziomie co najmniej C1.
Pan wie o jej wymaganiach i mimo, ze ich nie spelnia, probuje do pani startowac, liczac ze jak juz ona siebzakocha, to przywary ujda mu plazem.
Czy pan jest quasi oszustem matrymonialnym?