arwena_11
19.12.17, 12:44
Jest sobie para ok 30. Są ze sobą od 3-4 miesięcy. Nie mieszkają razem. Idą święta i Wigilię on spędza ze swoimi rodzicami i rodziną siostry. Jej nie zaprasza - bo zaproszenie do domu na święta równa się poważnej deklaracji. Odmówił też pójścia na Wigilię do jej rodziców. Mieli w planach ( w sensie już wykupione ) wyjazd w pierwszy dzień świąt do sylwestra w góry.
Po rozmowie z Wigilią panna strzeliła focha. Ma racje czy nie ma?
Relacje znam tylko z jednej strony - jego.
Dla mnie postawił sprawę jasno. Za wcześnie na jakieś deklaracje typu będziemy razem do końca życia. Z drugiej jak się wie, że to ten/ta - czas nie ma znaczenia.
Ja nie jestem do końca obiektywna, bo ja z mężem zaręczyłam się po ok 2,5 miesiąca od pierwszej randki.
Chłopak nie rozumie focha i nie wie, czy są razem czy nie. Najchetniej by teraz on strzelił focha i wyjechał sam.