Dodaj do ulubionych

Babcia męża

04.01.18, 14:34
Dwa lata temu babci (matce mojej teściowej) umarł mąż. Żeby nie czuła się samotnie (babcia mieszkała w pobliskiej miejscowości, bardzo małej, w lecie to jeszcze, ale w zimie to wszystko tam zamiera), teściowa zdecydowała się wziąć ją do siebie. Tutaj dodam, że z teściami mieszkamy w takim mini bloku. Oni mają swoje mieszkanie na dolnym piętrze, zaś ja z mężem i dziećmi mieszkamy na górnym piętrze. Oba mieszkania są zupełnie niezależne, wspólne jest tylko główne wejście (dokładnie tak jak w bloku).
No więc pomysł fajny, teściowa wzięła ją do siebie, tylko że zarówno teściowa, jak i teść pracują, tak więc tak czy siak babcia na całe dnie zostaje sama. Ja mam dwójkę dzieci (córka w wieku szkolnym i synek 10 miesięcy) i w ciągu dnia jestem w domu (chociaż też pracuję, teraz jednak przy małym o wiele mniej). Tak więc mąż poprosił mnie bym schodziła z synkiem na dół i dotrzymywała towarzystwa babci podczas nieobecności teściów. Szczerze mówiąc nie za bardzo spodobał mi się ten pomysł, gdyż z małym dzieckiem w moim mieszkaniu jestem u siebie, mały ma tutaj swoje zabawki, dom przystosowany pod niego, a ja mogę też śledzić zlecenia i ewentualnie podjąć się czegoś jeżeli pasuje mi czasowo i merytorycznie. Mimo to zgodziłam się i zeszłam z małym.
Dom teściowej to jak muzeum: większość rzeczy ze szkła lub porcelany. Trzeba uważać. A 10 miesięczniak chciałby wszystkiego dotknąć, raczkuje wszędzie gdzie może. No i oczywiście zaczęło się: "ty mu na wszystko pozwalasz", "nie pozalaj mu" i w tym stylu no i pare innych zwrotów wskazującyuch na to, że ja na matkę się nie nadaję, jestem beznadziejna itp.. Jak próbowałam przestawić np. wazon, czy tacę z owocami by małego nie korciło to syczała bym zostawiła tak jak było. Słowem: atmosfera była nerwowa a ja tylko marzyłam o tym by wrócić do siebie. Powiedziałam o tym mężowi, no ale według niego to przesadzam. Póki co więcej już do babci nie zeszłam, ale z drugiej strony to jednak trochę mi jej żal, szczególnie gdy zaczyna być szaro, a ja wiem, że ona tam sama na dole. No ale dziecka nie zostawię samego, a jak go wemę ze sobą, to wiem, że będą jazdy, a ja w myślach będę psy na niej wieszać. Jak wy byście postąpiły w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • domowapani Re: Babcia męża 04.01.18, 14:38
      Weź... Tv ma? Podrzuć jej coś do czytania i tyle.
      Nie bądź głupia.
      • kokosowy15 Re: Babcia męża 04.01.18, 20:15
        Babcia wszystko chce mieć na miejscu? A może trochę niedowidzi jak wiele osób w jej wieku, i przestawienie czegoś bardzo utrudnia życie.
    • same-old_mona Re: Babcia męża 04.01.18, 14:39
      Babcia, jak rozumiem, do ciebie się nie wczłapie ?
      • arista80 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:44
        Raczej nie, raz że ma już swój wiek (zbliża się do 90-tki i ma nieco trudności w chodzeniu), dwa - raz czy dwa przyszła na moment i potem nasłuchałam się jaki to ja mam bajzel w domu (no niestety mam, cały dzień miotam się między dziećmi i pracą i nie mam ani siły ani ochoty na pucowanie domu).
        • same-old_mona Re: Babcia męża 04.01.18, 14:46
          Babcia niespecjalnie sympatyczna chyba. Wpadnij czasem na pół godziny, ale bez spiny, żaden to twój obowiązek. .
          • arista80 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:51
            No w bliższym kontakcie niezbyt sympatyczna. Jest bardzo skupiona na porządku, wszystko ma być na swoim miejscu, ma też zupełnie inny światopogląd (ale to już inny temat).
            • same-old_mona Re: Babcia męża 04.01.18, 14:56
              Nie widzę w tym większego sensu w takim razie.. jmożesz wpaść czasem ale na krótko I nie przejmować się babciową krytyką
            • mapt Re: Babcia męża 04.01.18, 16:08
              Osobom starszym często tak się robi na starość, szczególnie jeśli mieszkały samotnie albo tylko z mężem większość życia. Wszystko ma być na swoim miejscu, taka nadmiarowa kontrola otoczenia. Moja 90letnia ciocia nie pozwala u siebie niczego wyrzucać. Nawet brudnych podartych ścierek. Łózko musi być pościelone w odpowiedniej kolejności ułożenia poduszek, dwadzieścia zakurzonych durnostojek musi stać tam gdzie ona postawiła inaczej sie denerwuje że ktoś jej na pewno zabrał, itd...
        • anika772 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:49
          A, czyli nie powstrzyma się od krytyki...
    • leyre1 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:40
      Powiedzialabym babci zeby przyszla do mnie np na polowe czy 1/4 dnia.
    • jdylag75 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:42
      A babcia męża chce Twoich wizyt? Mówi że jej smutno, źle samej?
      • arista80 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:47
        Mi tego wprost nie powiedziała, to był pomysł męża. Aczkolwiek raz wracałam z zakupów i widziałam ją samą siedzącą przy zgaszonym świetle (nie chciała zapalić, ani włączyć tv), to miałam takie wrażenie, że jej smutno. No ale jak pisałam wyżej, próba spędzenia czasu wspólnie, zakończyła się nerwową atmosferą. Mam chodzić do niej po ty, by mi się potem obrywało?
        • lauren6 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:52
          Powiedz mężowi wprost, że małe dziecko denerwuje babcie i wasze wizyty są dla niej kłopotem, a nie przyjemnością. To oczywiste, że nie zostawisz dziecka samego by zabawiać babcię.
        • jdylag75 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:57
          Dlatego pytam, babcia męża niekoniecznie jest towarzyska, ludzie czasami komunikują że im smutno samym, źle, cieszą się z wizyt, tu jakoś na to nie wygląda. Taka wizyta na siłę może ją irytować, moze nie lubić dziecka, Ciebie, zaproponuj mężowi żeby w pierwszej kolejności on wpadał do babci z Waszym 10-miesięczniakiem, zobaczycie czy to dziecko jest problemem że wizyty się nie kleją.

        • 18lipcowa3 Re: Babcia męża 04.01.18, 19:46
          to niech maz do niej chodzi
          • lauren6 Re: Babcia męża 04.01.18, 21:32
            Mąż niech po pracy zajmuje się dzieckiem, żeby autorka mogła odpocząć po całym dniu, a nie babcię niańczy.
            • little_fish Re: Babcia męża 05.01.18, 07:06
              Jak zejdzie do babci z dzieckiem, tak jak proponowano, to autorka odpocznie
              • lauren6 Re: Babcia męża 05.01.18, 09:49
                Jeszcze dziecko sobie krzywdę zrobi o stojące nisko bibeloty, bo będzie bał się podpaść babci i schować toto wyżej.
    • muchy_w_nosie Re: Babcia męża 04.01.18, 14:44
      Ja bym babcie zapraszała do siebie, ale tak na godzinkę typu na kawę czy herbatę, ale żeby głupio nie było babci wypraszać to bym zapraszała tak, że po godzinie muszę iść na spacer z dzieckiem czy też zrobić zakupy.
    • rena.k Re: Babcia męża 04.01.18, 14:46
      Może babcia mogłaby na herbatkę do Ciebie wpaść jak zaczyna robić się szaro smile
    • anika772 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:48
      Oczywiście wróciłabym natychmiast do siebie na górę. Babcia też może przyjść, jeśli chce i powstrzyma się od krytyki.
      A Ty co planujesz?
      • arista80 Re: Babcia męża 04.01.18, 14:55
        Póki co nie chcę tam chodzić, bo nie chcę by się obrywało za byle co. Nie poradzę na to, że 10 miesięczne dziecko chce wszystkiego dotykać. Do tego od czasu do czasu pracuję i muszę mieć pocztę pod kontrolą. Wczoraj mi się ulało jak gadałam z mamą, bo to nie ja ją sprowadziłam tylko teściowa i to ona chyba powinna zadbać o to, by jej matka czuła się komfortowo, a nie spychać to na mnie, wiedząc, że mam małe dziecko i pracę.
        • nihiru Re: Babcia męża 04.01.18, 14:58
          Ale zdaje się, że to mąż Cię poprosił, nie teściowa?
        • afro.ninja Re: Babcia męża 04.01.18, 15:01
          Problem jest w twoim mezu i w tobie. Nie chcesz- nie chodź.
      • kokosowy15 Re: Babcia męża 04.01.18, 20:19
        Miałaś kiedyś 90 lat? Wiesz, jak trudno wchodzi się na schody, a jeszcze trudniej schodzi?
    • nihiru Re: Babcia męża 04.01.18, 14:56
      Przypomniało mi się o mojej babci. Mieszkała sama w domku na wsi i narzekała, że całymi dniami sama.
      No to któregoś razu tato ją przywiózł do nas. O jak się cieszyła. A poniedziałek powiedziała smutno, że przyjechała do rodziny, a cały dzień sama tak jak i u siebie - bo wszyscy do pracy, do szkoły.
      I nic tu się nie da poradzić - taki lajf.

      W Twojej sytuacji od czasu do czasu zapytałabym się po prostu babci, czy nie ma ochoty wspólnie wypić kawy.
      15 minut wytrzymaszwink
    • butch_cassidy Re: Babcia męża 04.01.18, 15:06
      Schodziłabym pod wieczór, ale na krótko i zachowywała się jak gość, czyli nie przestawiała samowolnie dekoracji, a pilnowała dzieci.
      • butch_cassidy Re: Babcia męża 04.01.18, 15:07
        Albo bierz babcię do siebie?
        Też w takim wymiarze czasowym, żebyście się nie umęczyły wzajemnie.
      • lauren6 Re: Babcia męża 04.01.18, 21:33
        > nie przestawiała samowolnie dekoracji, a pilnowała dzieci.

        Widać, że dawno nie miałaś małego dziecka.
      • agniesia331 Re: Babcia męża 04.01.18, 21:44
        Pod wieczór to niech Maz czyli wnuk schodzi. Jak rodziną wraca,to już wieczorem chodzić nie musisz? Zaglądaj w dzień,zagnieść jaki owoc,ciasto,itd. Głupio byłoby nie zajrzeć,ale sorry godz dziennie z dzieckiem to za dużo,schodzi na o 11 i o 15 sprawdzić,czy u babci ok,posiedzę 15 minut i do domu. Maz się chyba pomylił,nie masz obowiązku podtrzymywania babci towarzystwa ,to obowiązek teściów. Za to mieszkając w domu teściów wypadałoby tylko na te 15 minut zobaczyć,czy ok.
        Masz małe dziecko i jeśli ze staruszka nie czujesz blues i nie porozmawiasz to staraj się być ok i patrzeć,czy babcia nie chora,czy coś zjadła ,piła. Może sugeruj mężowi niech wypożyczony babci regularnie książki z biblioteki. Nic chyba poza ludzkim zachowaniem nie zrobisz. A czas poświęcać jej powinna teściową,teść i wnuk mógłby wieczorkiem i w weekend z prawnikiem posiedzieć tak solidnie z godzinę u babci.
        • agniesia331 Re: Babcia męża 04.01.18, 21:45
          Z prawnukiem
    • 3-mamuska Re: Babcia męża 04.01.18, 15:07
      Nie schodz z małym i tyle.
      Po pierwszym tekście wyszłabym zeby nie denerwować starszej osoby niegrzecznym dzieckiem.
      • miedzymorze Re: Babcia męża 05.01.18, 09:32
        10 miesięczne dziecko nie jest niegrzeczne, tylko stary wół już dawno zapomniał jak cielęciem byl i ma pretensje od czapy.

        pozdr,
        mi
      • milka_milka Re: Babcia męża 05.01.18, 09:44
        A10-miesięczne dziecko może być niegrzeczne?
    • lady-z-gaga Re: Babcia męża 04.01.18, 15:09
      I co z tego, że szaro, elektryczność chyba jest?
      Nie namawiam, żeby obrażać się na staruszkę, ona sama pewnie trochę jak dziecko wink ale nie rozumiem, czemu ktos musi jej dotrzymywac towarzystwa. Nie jest niedołeżna, daje sobie radę? No to może jest jej lepiej, kiedy ma święty spokoj.wczesniej mieszkała sama, do małych dzieci nie jest przyzwyczajona. Zaglądaj z krociutką wizytą, pytaj czy czegoś nie potrzebuje i tyle.Raczkujace dziecko w każdym obcym miejscu jest uciążliwe, a jeśli mąż nie dowierza to wyślij to kiedyś z synem do babci wink
    • milka_milka Re: Babcia męża 04.01.18, 15:09
      I tak codziennie miałabyś chodzić? Przecież to całkowicie rozbija dzień i plany. Rozumiem ze dwa razy w tygodniu, można się przemęczyć, ale też nie za długo.
    • aguar Re: Babcia męża 04.01.18, 15:15
      Nie chodź do niej i nie miej wyrzutów sumienia, jak jej zależy to niech się postara - przeprosi, pozwoli na dostosowanie mieszkania.
      • aguar Re: Babcia męża 04.01.18, 15:20
        Jeszcze tak myślę, że jak oboje teściowie pracują, to niech odżałują na jakąś opiekunkę do starszej osoby. A nie, że Ty jednocześnie pracujesz zawodowo i opiekujesz się dzieckiem, a miałabyś jeszcze za darmo niańczyć staruszkę, żeby oni sobie mogli pozarabiać, frajerkę sobie znaleźli!
        • milka_milka Re: Babcia męża 04.01.18, 15:51
          I to jest bardzo dobre rozwiązanie, opiekunka 2-3 razy w tygodniu jako towarzystwo.
    • bei Re: Babcia męża 04.01.18, 15:18
      Raz kiedy poszłabym na chwilę- z zupą, z ciastem, z ciepłym czy zimnym posiłkiem. Tak 15 min i już😊- np przed wyjściem z małym na spacer.
      • iwoniaw Re: Babcia męża 04.01.18, 19:12
        To chyba najlepszy pomysł - wpadałabym na chwilkę (dosłownie na chwilkę) np. wychodząc z dzieckiem na spacer czy idąc po zakupy - z pytaniem, czy wszystko ok, czy czegoś nie potrzeba - i tyle.
    • daisy Re: Babcia męża 04.01.18, 15:20
      Ja na twoim miejscu po takim rozwoju sytuacji powiedziałabym mężowi, żeby sam siedział z babcią. A gdyby się obruszył, że on chodzi do pracy, to bym mu wyjaśniła dobitnie i wyraźnie, że opieka nad dwójką dzieci i robienie fuch również jest pracą, i to na trzy etaty oraz w nielimitowanym wymiarze. Dalszą dyskusję prowadziłabym już wyłącznie ze wsparciem artyleryjskim.
      • aqua48 Re: Babcia męża 04.01.18, 15:58
        Ja bym powiedziała mężowi żeby wziął dzieci sam z inmi u babci posiedział w wolnym czasie a ty poleżysz w pianie.
    • mapt Re: Babcia męża 04.01.18, 16:23
      Mocno starsze osoby i malutkie dzieci to nie jest dobre połączenie, dla babci dziecko może być męczące a tym bardziej babci która lubi mieć uporządkowaną rzeczywistość wokoło.
      Więc nie siedziałabym z dzieckiem u babci, chyba, żeby mnie poprosiła. Czasem bym zaglądała ale na 5 minut np wracając z dzieckiem ze spaceru, postać chwilę u babci, zapytać co u niej, jak się czuje, zanieść jakąś książkę do poczytania o ile jeszcze dobrze widząca, gazetę albo jakieś ciastko z cukierni/owoc. Czasem w trakcie dnia zejśc np z pucharkiem lodów "jem to ci też przyniosłam", rozsiadywac się tylko jeśli ona poprosi.
      A męża pogonić, żeby na początek to on wziął dzieci i posiedział u babci kilka godzin.
      Jeśli babcia siedzi po ciemku, to może jej na prezent kupcie jakąś lampę solną niech się świeci, mają fajne żółtawe kojące światło, atmosfera się robi cieplejsza.

      • mapt Re: Babcia męża 04.01.18, 16:31
        Tak jeszcze myślę, że starsze osoby chcą by ktoś się nimi interesował, słuchał z widocznym zainteresowaniem, poświęcił czas dla nich wyłącznie, a wiadomo, że przy dziecku to niemożliwe bo 90% uwagi jest skupiona na maluchu i zabezpieczaniu jego przemieszczania się lub marudzenia. Więc jeśli bywać u babci na dłużej to bez dziecka, po co obie strony męczyć.
        Teściowie niech się rozejrzą za opiekunką która przyjdzie na 2 godziny do babci i tyle..
        • arista80 Re: Babcia męża 04.01.18, 22:31
          Babcia siedzi po ciemku, bo tak chce. Ma do dyspozycji światło górne, małą lampkę, tv, ale ostatnio jak chciałam jej włączyć, to powiedziała, że nie chce. Dziecka nie mogę zostawić, bo jak. Jak mały śpi, to mogę wpaść do niej na moment, ale jak jest na chodzie, to go nie zostawię samego.
    • koronka2012 Re: Babcia męża 04.01.18, 16:23
      Cóż, pomysł uważam za chybiony i osobiście nie dałabym się wkręcić mężowi ani teściowej. Sorry, nie nadaję się na damę do towarzystwa dla czyjejś babci i nie widzę też powodu, żeby dokładać sobie roboty i stresu, bo ktoś inny chciał błysnąć życzliwością. Nie moje małpy, nie mój cyrk. Mogłabym zejść jeśli babcia źle się poczuje, czy coś kupić, ale siedzenie ze staruszką i użeranie się z dodatkowym kłopotem- nienienie.
      • kokosowy15 Re: Babcia męża 04.01.18, 20:10
        Mam nadzieję, że Ty też nie znajdziesz dla siebie damy do towarzystwa, jeżeli uda Ci się dosyć 90 lat.
        • daisy Re: Babcia męża 04.01.18, 20:28
          Jak kulturalnie. Death wish, ale "ty" dużą literą. Polski dżentelmen. big_grin
          • kokosowy15 Re: Babcia męża 04.01.18, 20:45
            Ależ ja niestety życzę nikomu przedwczesnej śmierci, wprost przeciwnie, życzę długiego życia żeby mogła poznać smak samotności i poczucie przeszkadzania otoczeniu.
            • milka_milka Re: Babcia męża 04.01.18, 20:52
              Starsi ludzie nie przeszkadzają, o ile nie są toksyczni. Miałam i mam do czynienia z takimi, których towarzystwa nigdy za wiele i człowiek się cieszy na myś o spotkaniu i wspólnie spędzonym czasie i z takimi , gdzie w którymś momencie ich odejście z tego świata było wybawieniem dla rodziny, bo presja psychiczna, oczekiwania i egoizm przerastały możliwości opiekunów.
            • daisy Re: Babcia męża 04.01.18, 22:29
              "Ależ ja niestety życzę nikomu przedwczesnej śmierci, wprost przeciwnie, życzę długiego życia żeby mogła poznać smak samotności i poczucie przeszkadzania otoczeniu."

              Uważaj. Życzenia lubią wracać do nadawców.
              • kokosowy15 Re: Babcia męża 05.01.18, 06:57
                Jakiś jestem w takim wieku i takiej sytuacji życiowej, że lepiej rozumiem co czują ludzie, którymi nikt się nie interesuje,nie mają z kim pogadać, podzielić się wspomnieniami. Ale do każdego ta wiedza przychodzi z upływem lat. Mimo to nie rozumiem, dlaczego Babcia nie bierze udziału w normalnym życiu rodzinnym że swoimi dziećmi, wnukami i prawnukami. Czy to Ona sama się od Was odgradza, czy też jest przez Was odsuwana na margines.
                • arista80 Re: Babcia męża 05.01.18, 12:45
                  Babcia bierze udział w życiu. Jak jemy wspólnie posiłki to je z nami, rozmawiamy razem, czasem gdzieś pojedziemy razem (na ile siły jej pozwalają). Po prostu na co dzień przebywa w mieszkaniu teściów, zaś ja w swoim mieszkaniu. I jak pisałam, gdy raz zeszłam na dół do niej, to była to udręka dla mnie i pewnie dla niej też.
                  • miedzymorze Re: Babcia męża 05.01.18, 13:36
                    No to tak jak ktos napisał wcześniej - powiedz mężowi wprost, że pomysł nie wypalił i nie chodź więcej.
                    Ty masz swoje życie, babcia swoje i nie ma co tego mieszać na siłę i stwarzać sytuacji w której wszyscy się źle czują.
                    pozdr,
                    mi
                  • kokosowy15 Re: Babcia męża 05.01.18, 14:05
                    W takim razie nie ma problemu z dotrzymywaniem towarzystwa babci. Mimo, że człowiek jest zwierzęciem stadnym, trochę spokoju każdemu jest potrzebne.
        • koronka2012 Re: Babcia męża 04.01.18, 21:42
          kokosowy15 napisał(a):

          > Mam nadzieję, że Ty też nie znajdziesz dla siebie damy do towarzystwa, jeżeli u
          > da Ci się dosyć 90 lat.

          Mam szczerą nadzieję, że nie dożyję tak koszmarnego wieku, i że angażowanie sobą otoczenia nie będzie moim udziałem, zresztą nie sądzę bym była zainteresowana towarzystwem kiladziesiąt lat młodszej żony wnuka, bo tak się jakoś składa, że przeskok paru pokoleń źle wpływa na wspólne zainteresowania.
          Wolałabym poczytać tongue_out
    • 18lipcowa3 Re: Babcia męża 04.01.18, 19:44
      nie schodzilabym do takiej jędzy
      wez laska troche asertywnosci
      • kota_marcowa Re: Babcia męża 04.01.18, 21:29
        Podpisuję się całkowicie pod lipcową.

        Ale najbardziej mnie zniesmacza postawa męża, z tym, że to chyba Włoch? To wtedy zrozumiałe, żona na końcu w hierarchii po mamuni i babuni.
        • same-old_mona Re: Babcia męża 05.01.18, 07:49
          Nie generalizujmy. Mój Włoch a postawę ma zdrowe w tym temacie.
    • leni6 Re: Babcia męża 04.01.18, 21:03
      Nie chodz, wyślij męża z dzieckiem, niech zobaczy jak to wygląda.
    • minor.revisions Re: Babcia męża 04.01.18, 21:34
      > Jak wy byście postąpiły w takiej sytuacji?

      Wysłały męża z dzieckiem żeby paniał o czym mówisz.
    • lodomeria Re: Babcia męża 04.01.18, 22:20
      A może babcia po prostu przeżywa traumę (strata męża, przeflancowanie) i na Tobie, boś 'obca' najłatwiej jej jest odreagować? To, że Tobą rządzi daje jej jakieś poczucie kontroli?
      A może jeszcze do tego wszystkiego babcia ma depresję?
      Może coś jej się z tą przeprowadzką ubzdurało, że teraz już tylko umierać? (Moja babcia sobie wkręciła po złamaniu biodra, że teraz to już tylko śmierć jej została, że wszystkie jej koleżanki, które to spotkało po paru miesiącach były już po drugiej stronie, że nie ma opcji, że wróci do samodzielności, do tego pielęgniarka jej powiedziała "ooo pani już nie wstanie" - przez parę tygodni nikt i nic nie był w stanie jej przekonać o tym, że kość się zrośnie i może sobie żyć ile chce.)
      Jeśli oprócz tego miała zadatki na apodyktyczność czy toksyczność, to można łatwo przegapić i przypisać łątkę starej wiedźmy.
    • beata985 Re: Babcia męża 04.01.18, 22:55
      Ale czy to babcia prosiła o towarzystwo bo jest samotna czy rodzinie się ubzduralo i wymusza na Tobie wizyty?? Może być tak że babcia na samotność nie narzeka ...ogranic z wizyty do minimum jak wyżej radzą w drodze na spacer czy do sklepu A później rodzina niech się spełnia towarzysko
    • ichi51e Re: Babcia męża 05.01.18, 08:51
      Kup kojec i wpadaj na 15 min. Albo rob smutna mine jak cos rozwali szybko sie naucza przestawiania. Uwagi „na wszystko mu pozwalasz” zlewaj albo zawsze kontruj pytaniem kiedy mozesz podrzucic dziecko bo masz wazna sprawe do zalatwienia
    • turzyca Re: Babcia męża 05.01.18, 09:57
      Ja bym wpadała, wychodząc na spacer i pytała, czy czegoś nie trzeba, okres pobytu to max zrobienie herbaty, zakupy rzędu paczki kawy czy świeżego owoca, lekkie i niekłopotliwe. Serdeczna uprzejmość, ale obciążenie rzędu sprawdzania, czy udaru nie dostała.
      Ale też bym naciskała na męża, żeby mniej więcej godzinę po powrocie z pracy, gdy już odsapnie, brał małego/małe i szedł do babci na co najmniej pół godziny. Mój czas na drzemkę lub pracę, to po cichu. A oficjalnie że babcia tęskni za wnukiem i prawnukami i niech o nią dba, bo dużo już czasu nie zostało, potem będzie żałował. Co też jest prawdą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka