Dodaj do ulubionych

Spotlight - znowu.

09.01.18, 13:39
Obejrzałam Spotlight. Znowu. I znowu odczuwam to samo. Gniew. Złość. Bezsilność. Niemoc.
Oglądasz film. Zaczynasz od liczby 1. Potem pojawia się ich już 13. By przejść do 6% czyli 90. I na koniec filmu pojawia się napis,że tak naprawdę w Bostonie grasowało 249 księży pedofilii.
Arcybiskup, który ich ukrywał awansował w Watykanie.I przypomniały mi się słowa waszego,polskiego idola JP II,podobno świętego, "święcenia kapłańskie ponad wszystko".
Nie rozumiem dlaczego nadal tyle z nas finansuje instytucje,która ani z wiarą ani z bogiem ani z miłosierdziem nie ma nic wspólnego?

A teraz policzcie,skoro statystyki mówią,że liczba występowania pedofilów czynnych wśród księży to aż 6% ilu z nich żyje wśród was? Liczcie dalej. Każdy z nich ma swobodny dostęp do dzieci. Ile ich może skrzywdzić w ciągu roku przez 365 dni? Ile już skrzywdził?
Może te liczby wyjaśnia choć część z samobójstw "bez przyczyny"? Wątek obok.
W filmie pada określenie "to zwierzęta". Swoje ofiary wybierają starannie.
To ja się pytam, ile jeszcze będzie ofiar?

Kiedyś o przypadkach gwałtów na dzieciach dokonanych przez księży czytałam w NIE. W każdym numerze był opisany choć jeden przypadek. Ale kto by tam wierzył Urbanowi tongue_out
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:03
      Ja kiedyś rozmawiałam o tym z koleżanką. Ona uzyła standartowego argumentu: to ksiądz, no co ty.
      Odwróciłam tą sytuację:

      Bardzo dbasz o bezpieczeństwo swojego dziecka. Nie pozwalasz mu chodzić nigdzie samemu, nie pozwalasz wrzucać zdjęć do internetu z obawy przed pedofilami. Jak obcy facet zagaduje twoje dziecko gdzieś w parku stajesz się czujna.
      A jednocześnie bez obaw wysyłasz dziecko na spotkania z innym facetem.
      Samotnym, o dziwacznie realizowanej seksulaności (bądź z wogóle nie realizowaną seksualność). Spędzającym życie samotnie, bez nikogo bliskiego obok. Samotnie i w sumie dosyć tajemniczo- no bo życie księdza poza mszami nie jest takie otwarte.
      Facetowi który pracuje na specjalnych warunkach- w związku z tym jeżeli będą wobec niego jakies wątpliwości to niewiele można z tym zrobić. Należącemu do organizacji, która nie przeciwdziała zupełnie pedofilii, mało tego ułatwia ją przenosząc księży od parafii do parafi. Która nie karze a ukrywa przypadki wykorzystywania dzieci. Mało tego, której szefowie sugerują bądź mówią wprost że dzieci są same sobie winne bądź prowokują.
      Facetowi który może twojemu dziecku powiedzieć że ma zrobić pewne rzeczy bo bóg tak chciał. Może twojemu dziecku powiedzieć że nie może powiedzieć rodzicom o pewnych rzeczach bo bóg go ukarze. Jego i rodziców. Facetowi który ma TAKI autorytet z urzędu.

      Jak myślisz? Jakie ma szanse, twoje dziecko, by się obronić. Jakie są szanse że zaryzykuje i powie tobie bądź innym że jest krzywdzone.
      Czy gdyby twoje dziecko spotkało na twojej drodze takie człowieka (ale nie księdza) patrzyłabyś spokojnie na spotkania. Pozwalałabyś takiemu mężczyźnie na to by miał wpływ na twoje dziecko?
      Koleżanka zamarła. Widziałam że dotarła do niej bezbronność dziecka w starciu z potencjalnym pedofilem w sutannie.
      Ale na koniec powiedziała - ale to jest ksiądz. No przestań. On jest taki fajny i naprawdę lubi dzieci.
      Nie przesadzaj z paranoją.

      Dopóki ludzie będą tak myśleć. I będą racjonalizować narażanie własnych dzieci - drapieżniki w sutannach będą się mieć bardzo dobrze.
      Bo tylko wkurzenie ludzi (tak jak to miało miejsce w Bostonie) ma szanse posprzątać ten burdel. Oni sami z siebie nic nie zrobią. Bo i po co.
      • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:12
        W filmie cytowany jest list matki " opłakaliśmy krzywdę naszych 7 synów (!)....nie wystapiliśmy przeciw kościołowi...". W imię lojalności wobec instytucji kościelnej poświęciła swoje dzieci.
        Niewyobrażalne,dla mnie.

        Przypomniało mi to sytuację niepełnosprawnej intelektualnie dziewczynki która ksiądz upił i zgwałcił. Rodzice to zgłosili na policję. Cała miejscowość stanęła po stronie księdza. Nadchodząc i wymuszajac wycofanie sprawy z policji. Nie wiem jak to się skończyło. Nie pamiętam. Ale raczej jak u Piotrowicza specjalisty od bioenergoterapii...tongue_out
    • beataj1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:04
      Ja kiedyś rozmawiałam o tym z koleżanką. Ona uzyła standartowego argumentu: to ksiądz, no co ty.
      Odwróciłam tą sytuację:

      Bardzo dbasz o bezpieczeństwo swojego dziecka. Nie pozwalasz mu chodzić nigdzie samemu, nie pozwalasz wrzucać zdjęć do internetu z obawy przed pedofilami. Jak obcy facet zagaduje twoje dziecko gdzieś w parku stajesz się czujna.
      A jednocześnie bez obaw wysyłasz dziecko na spotkania z innym facetem.
      Samotnym, o dziwacznie realizowanej seksulaności (bądź z wogóle nie realizowaną seksualność). Spędzającym życie samotnie, bez nikogo bliskiego obok. Samotnie i w sumie dosyć tajemniczo- no bo życie księdza poza mszami nie jest takie otwarte.
      Facetowi który pracuje na specjalnych warunkach- w związku z tym jeżeli będą wobec niego jakies wątpliwości to niewiele można z tym zrobić. Należącemu do organizacji, która nie przeciwdziała zupełnie pedofilii, mało tego ułatwia ją przenosząc księży od parafii do parafi. Która nie karze a ukrywa przypadki wykorzystywania dzieci. Mało tego, której szefowie sugerują bądź mówią wprost że dzieci są same sobie winne bądź prowokują.
      Facetowi który może twojemu dziecku powiedzieć że ma zrobić pewne rzeczy bo bóg tak chciał. Może twojemu dziecku powiedzieć że nie może powiedzieć rodzicom o pewnych rzeczach bo bóg go ukarze. Jego i rodziców. Facetowi który ma TAKI autorytet z urzędu.

      Jak myślisz? Jakie ma szanse, twoje dziecko, by się obronić. Jakie są szanse że zaryzykuje i powie tobie bądź innym że jest krzywdzone.
      Czy gdyby twoje dziecko spotkało na twojej drodze takie człowieka (ale nie księdza) patrzyłabyś spokojnie na spotkania. Pozwalałabyś takiemu mężczyźnie na to by miał wpływ na twoje dziecko?
      Koleżanka zamarła. Widziałam że dotarła do niej bezbronność dziecka w starciu z potencjalnym pedofilem w sutannie.
      Ale na koniec powiedziała - ale to jest ksiądz. No przestań. On jest taki fajny i naprawdę lubi dzieci.
      Nie przesadzaj z paranoją.

      Dopóki ludzie będą tak myśleć. I będą racjonalizować narażanie własnych dzieci - drapieżniki w sutannach będą się mieć bardzo dobrze.
      Bo tylko wkurzenie ludzi (tak jak to miało miejsce w Bostonie) ma szanse posprzątać ten burdel. Oni sami z siebie nic nie zrobią. Bo i po co.
    • chocolatemonster Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:06
      Dlatego odeszłam od kościoła a swojego dziecka między wilki posyłac nie będę.
      • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:16
        Mój syn w zeszłym roku też podjął decyzję o rezygnacji z religii. Na początku jego koledzy szykanowali go z tego powodu.Przekazywali chyba to co usłyszeli w domu od swoich rodziców. Po miesiącu przestali bo syn decyzji nie zmienił. A ja dużo z nim rozmawiałam na ten temat. Zresztą syn pytał tych co mu dokuczali " czy jestem inny? Bo nie chodzę na religię? Czy nadal taki sam? Kiedy byliśmy przyjaciółmi?".
        • triss_merigold6 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:19
          Co Ty za bzdury wypisujesz?!
          Przede wszystkim Ty powinnaś podjąć decyzję o niezapisywaniu dziecka na katechezę, a nie czekać aż dziecko samo zechce. Szykanowanie sobie wymyśliłaś na użytek forum, moje dziecko nigdy nie chodziło na religię w szkole i nigdy z tego powodu nie spotkało się z przykrościami ze strony dzieci.
          • przystanek_tramwajowy Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:19
            Ale weź pod uwagę triss, że iziula mieszkała w jakiejś zapadłej dziurze na Podlasiu, a nie jak ty w Warszawie. W jakiejś wsi faktycznie mogło dochodzić do szykanowania dziecka, które nie chodzi na religię. Takie miejsca rządzą się zupełnie inną logiką, a raczej rządzi tam ksiądz.
            • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:32
              Białystok nie jest zapadła dziura smile
              Co do szykan. Ze strony szkoły,wychowawcy niczego nie doświadczylismy. Żadnych dodatkowych oświadczeń,problemów z okienkami itp.
              Negatywne zachowanie było tylko ze strony kolegów z klasy. I to ja podejrzewam ich źródło z domu lub od katechety.
              • chicarica Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 16:08
                Nie jest. Lublin tez nie jest. Tym niemniej, jak w Lublinie ktos nie glosuje na PiS, nie chodzi na religie i nie nienawidzi uchodzcow, to jest czarna owca i w najlepszym wypadku inni susza mu leb ze ma sie nawrocic na jedynie sluszna opcje.
                • poecia1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 18:31
                  No bez przesady. Może rzeczywiście mieszka u nas procentowo więcej pisowców, ale ludzie mają zróżnicowane poglądy. Coraz więcej młodych nie decyduje się na ślub kościelny czy chrzest dziecka i nikt ich nie szykanuje. A pojedyncze oszołomy mogą się zdarzyć wszędzie.
    • triss_merigold6 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:14
      Bez oglądania Spotlight wiedziałam, że należy trzymać dzieci z daleka od kościoła i jego funkcjonariuszy.
      • nolus Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:26
        Hmm...Oglądałam "Spotlight" i nie uważam tego filmu za tak dobry, jak to o nim piszą. Ale nieważne. Jasne, że takie filmy są potrzebne, nie jestem przeciw.

        Jak chcesz się mocno przestraszyć, to nie trzeba daleko szukać - przeczytaj "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie" Justyny Kopińskiej (dostępne nawet na Chomiku) i zobaczysz nasz cudowny lokalny koloryt, prosto ze Śląska.Mnie ta lektura dobiła i często budziła obrzydzenie, nie jest to lektura dla każdego. I również pokazuje, jak pod płaszczykiem Boga i wiary można robić paskudne rzeczy i robią je także kobiety - zakonnice, nie tylko księża.
        • triss_merigold6 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:28
          Czytałam. Kiedyś był też film o kościelnym przemyśle usługowym w Irlandii "Magdalenki", też upiorny.
          • nolus Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:54
            Oglądałam wiele lat temu, krótko po premierze, więc po latach już niewiele pamiętam. Tak, był dość straszny, ale chyba ta historia z Zabrza wydaje się straszniejsza, zapewne dlatego że to "u nas", na naszym podwórku. Tak mi się przynajmniej wydaje.
        • beataj1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:34
          A ja szczerze mówiąc trochę oddzielam zakonnice od księży/zakonników. To znaczy księzy uważam za znacznie groźniejszych. Bo i męska seksualność jest inna - w końcu napędzana testosteronem.
          Nie twierdze że zakonnice to nigdy i w ogóle. Ale one raczej swoje potrzeby seksualne kierują w inną stronę. One się stają "kobietami" Jezusa. Jego oblubienicami, żonami. To wyimaginowany Jezus zastępuje partnera seksualnego.
          Faceci jednak potrzebują czegoś bardziej namacalnego.

          Co nie znaczy że w określonych warunkach w połączeniu z jakimś psychopatycznym rysem nie zakonnice nie mogą się stać potworami.
          Choć to ma raczej miejsce w jakichś zamkniętych społecznościach (domy dziecka, czy chociażby wzmiankowane Magdalenki). One raczej nie polują gdzieś na mieście.
          • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:41
            Księża też nie "polują" na mieście. Odaczaja ofiarę która oddają pełni wiary rodzice.
            O gwaltach dokonywanych przez Zak nnice mniej słychać. Choć o siostrze Bernadecie wiedzieli wszyscy to wyplynelo po latach. Dopuszczala do gwałtów na dzieciach dokonywanych przez inne dzieci. Czy w ten "sposób" realizowała swój popęd?
            A zakonnice znecajace się nad niepełnosprawnymi podopiecznymi? Czy w ten sposób odreagowuja ?
            • triss_merigold6 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:47
              Dlaczego pozwoliłaś dzieciom chodzić na katechezę?!
              • szarsz Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:39
                > Dlaczego pozwoliłaś dzieciom chodzić na katechezę?!

                Bo dzieci najbardziej łakną zakazanego. Tak jak dzieci wychowywane bez słodyczy rzucają się na nie przy każdej okazji, tak dzieci izolowane od doświadczeń wszystkich kolegów mogą odreagować w różny sposób.
            • beataj1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:50
              Och. Ja nie twierdzę że zakonnice to nigdy itd.
              Ale, chyba statystycznie rzadziej.
              A przez "na mieście" miałam na myśli własnie szkoły, parafie czy inne salki czy oazy.
              Zakonnice natomiast chyba częściej w takich zamkniętych społecznościach - jak domy dziecka czy inne "szkółki".
              Przy czym piszę o swojej intuicji a nie o faktach popartych badaniami.
              • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:55
                Beata,ja nie wiem czy w przypadku naszym to się nazywa intuicja. Może to raczej budowane przez wieki zaufanie do habitu i krzyża na szyi. Ze wystarczy być księdzem/zakonnica by bezgranicznie ufać.
                Tak jak ciężko uwierzyć,że pedofilem może być kobietą,prawda?
                • beataj1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:04
                  Zaraz, zaraz. Ja nie twierdzę że kobieta nie może być pedofilem. Twierdze jedynie że jest ich statystycznie mniej - gdzieś czytałam że kobiety to około 5% złapanych pedofili - choć te liczby mogą być niewiarygodne. To tak jak z gwałtami - kobieta też może być gwałcicielem - ale statystycznie zdarza się to rzadziej.
                  Nie twierdzę też, że zakonnica nie może dziecka skrzywdzić.
                  A co do zaufania to masz racje. I dlatego pedofilom w sutannach jest tak łatwo krzywdzić dzieci.
            • nolus Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:59
              iziula1 napisała:

              > Księża też nie "polują" na mieście. Odaczaja ofiarę która oddają pełni wiary ro
              > dzice.
              > O gwaltach dokonywanych przez Zak nnice mniej słychać.

              Hmm, ale biorąc pod uwagę to:

              Choć o siostrze Bernadec
              > ie wiedzieli wszyscy to wyplynelo po latach. Dopuszczala do gwałtów na dzieciac
              > h dokonywanych przez inne dzieci.

              Gwałt jest gwałtem. Ja oceniam to podobnie, może nie do końca tak samo, ale na pewno jest to jednakowo obrzydliwe. Nie powiedziałabym więc, że kobiety - zakonnice są mniej szkodliwe.

              >Czy w ten "sposób" realizowała swój popęd?

              Nie. Nie realizowała popędu, ona/one odreagowywały frustrację.
              • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:04
                Są kto powiedział,że przez zakonnice to mniej szkodliwe?
                • nolus Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:08
                  iziula1 napisała:

                  > Są kto powiedział,że przez zakonnice to mniej szkodliwe?
                  >
                  Ja tak odebrałam post Beaty1. Zakonnice są mniej szkodliwe, bo natura/biologia nimi tak bardzo nie steruje/nie rządzi. Niby prawda, ale nie do końca. Ja po lekturze książki to siostrzyczki uznałam za przysłowiowe oblubienice diabła,a nie jestem nawiedzona.Ta książka własnie świetnie pokazuje, że zakonnice potrafią być nie mniej szkodliwe niż księża.
                  • beataj1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:11
                    MI chodziło bardziej en masse. Kurdę nie wiem jak to przedstawić. Coś w stylu, że jednak sa mniejsze szanse na spotkanie zboczonej siostry niż księdza.
                    Przy czym jak już się taką spotka to faktycznie potrafią być prawdziwymi potworami.
        • antyideal Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:06
          A właśnie powstaje film o s.Bernadetcie, scenariusz napisany przez autorkę tego reportażu, ciekawe, jaki będzie efekt.
          • nolus Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:11
            antyideal napisała:

            > A właśnie powstaje film o s.Bernadetcie, scenariusz napisany przez autorkę teg
            > o reportażu, ciekawe, jaki będzie efekt.

            No proszę. Dobrze wiedzieć, ciekawe jaki będzie efekt. Masz jakieś info? Zaraz postaram się coś na ten temat znaleźć, aż dziwne że jeszcze nie słyszałam.
            • antyideal Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:26
              Jakiś czas temu rzuciła mi się w oczy ta wiadomosc
              www.wirtualnemedia.pl/artykul/agata-buzek-zagra-siostre-bernadette-w-filmie-na-podstawie-reportazu-justyny-kopinskiej


        • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:08
          Nolus, ja nie chcę się przestraszyć. Chciałabym zmniejszyć skalę tego zjawiska.
          Coś zrobić. Przestać milczeć.
    • princesswhitewolf Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 14:39
      Dlatego nigdy mnie nie ruszalo, gdy slyszalam w Polsce w moim miasteczku plotki, ze owczesnt ksiadz ma skrywana "zone" ktora udaje, ze jest jego gosposia oraz jej dzieci z innego niby malzenstwa ktorym on troskliwie ojcuje. Dla mnie to byl objaw zdrowia psychicznego u niego. Celibat jest niezdrowy
    • chicarica Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 15:13
      Pedofilia może zdarzyć się wszędzie, ale nie wszędzie powstaje przy tym tak doskonały system maskowania, bronienia winnych przed odpowiedzialnością i de facto ułatwiania realizowania chorych pedofilskich skłonności.

      Gdzieś kiedyś usłyszałam mądre zdanie, że gdyby w jakiejkolwiek innej instytucji zdarzył się taki odsetek i tak skrzętnie maskowano gwałty i molestowanie dzieci, to instytucja ta zostałaby nazwana siatką pedofilską, zlikwidowana a jej członkowie wsadzeni do więzienia. O zdarzeniach typu poznański chór nie mówię, bo to podobna kategoria - religijne wręcz uwielbienie dla przywódcy itp., ale ostatecznie Kroloppa wsadzono do więzienia.

      Gniew, po prostu gniew. Wyobrażacie sobie co musi czuć dziecko, którego rodzice w jego imieniu przebaczają gwałcicielowi? Jaki to jest brak zaufania, brak poczucia bezpieczeństwa, skoro najbliższe osoby nie chronią? Jak bardzo opiekunowie zawodzą?
      • nolus Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 16:04
        beataj1 napisała:

        > MI chodziło bardziej en masse. Kurdę nie wiem jak to przedstawić. Coś w stylu,
        > że jednak sa mniejsze szanse na spotkanie zboczonej siostry niż księdza.
        > Przy czym jak już się taką spotka to faktycznie potrafią być prawdziwymi potwor
        > ami.

        Rozumiem. Szkodliwość sióstr zakonnych z kolei polegała wg mnie na tym, że właśnie w zamkniętej społeczności jaką są domy dziecka, robiły wszystko "w białych rękawiczkach". Wykorzystywały swoją władzę i w koszmarny sposób budowały hierarchię. Młodsze i krócej służące siostry musiały się słuchać tych starszych, pytać je o zdanie, bo ich własne jeszcze niewiele znaczyło. A dzieci? Dzieci były nikim i ich głos nic nie znaczył.Były tylko zwykłym pomiotłem, które można rugać bez końca, bić za rzekome "nieposłuszeństwo" a właściwie to za "wszystko", nieustannie degradować i upokarzać. Ta "hierarchia" zbudowana przez siostrzyczki zakładała bicie do krwi/lanie/spuszczanie manta młodszym dzieciom przez te starsze.Z resztą one same też biły dzieci i nakazywały starszym wychowankom tak zaprowadzać porządek. Czyli kary różnego rodzaju,w tym także te cielesne (bicie do krwi, okładanie tym,co siostrzyczka miała pod ręką, czyli np. chochlą) i oczekiwanie bezgranicznego posłuszeństwa.No i gwałty. Były na porządku dziennym. One wiedziały o tym, przyzwalały na to i wychodzi na to, że nie miały nic przeciwko.Dlaczego? Nie wiem. Wg mnie tak właśnie się przejawiała frustracja z powodu własnego życia i braku samorealizacji - można to rozwinąć, ale mi się chyba nie chce, za ciężki temat.

        Ale wracając do samego molestowania i gwałtów, tego o czym pisze Beata1, to dla mnie w sumie w odniesieniu do tej książki, trudno jest powiedzieć, czy płeć ma takie znaczenie.Bo nieważne, że te siostry zakonne same nie dokonywały gwałtów, nie robiły tego BEZPOŚREDNIO.Robiły to samo co niektórzy księża, ale poprzez innych (wychowanków np.).One stały na straży tego wszystkiego, pozwalały na to i utrzymywały to w ryzach. I robiły to wszystko "w białych rękawiczkach". Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie coś bardziej obrzydliwego? Ludzie na zewnątrz - lekarze,którzy musieli zajmować się tymi pobitymi dziećmi wierzyli siostrom zakonnym, że któryś z wychowanków po prostu spadł ze schodów albo sam się oblał zupą, bo sierota. Wszyscy/większość wiedziała, ale panowała zmowa milczenia albo niedowierzanie, bo to "siostrzyczki".A one to wykorzystywały. I wszystko to pod ich czujnym okiem rozrosło się na ogromną skalę i trwało przez dłuuuugie lata.Taki porządek ustalily i taka hierarchia im pasowała. Tym kobietom.Dlatego wg mnie płeć może wcale nie mieć tak dużego znaczenia. Po prostu realizuje się tylko trochę inaczej - jedni dokonują gwałtów, bo "mogą", inni na nie przyzwalają i nie mają nic przeciwko.Nie wyrażają sprzeciwu na "nie takie" zachowania.No i jedni robią coś bezpośrednio, inni " w białych rękawiczkach" - wykorzystując do tego innych ludzi, pewnego rodzaju podległość jednych wobec drugich,hierarchię.Obrzydliwe,ale kobiety wcale nie są lepsze. Jeśli tak faktycznie jest,to jest to wyjątkowo perfidny przypadek "realizacji" płci.

        I gdyby nie pewna zbrodnia, która miała miejsce nie tak dawno, to wszystko trwałoby nadal.I to właśnie intensywna praca/opieka sióstr doprowadziła do jednego - "wychowania" pedofila, który molestował dzieci, w tym także własnego kuzyna i ZABIŁ niewinne dziecko. I to jest właśnie ten efekt, produkt wychowawczy sióstr zakonnych. Gdyby nie ta zbrodnia, długo by nikt by jeszcze nie wiedział, co się działo w domu dziecka w Zabrzu.Ale zabicie małego chłopca było tą nitką prowadzącą do grubego kłębka.I to pokazuje najlepiej tę mniejszą "szkodliwość" zakonnic i skalę wszystkiego.
        • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 16:30
          Opisałas to w taki sposób,że mam łzy w oczach. A przecież to, co opisałaś było mi znane z gazet.
          • princesswhitewolf Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 20:08
            ...i w taki oto sposob spelni sie owa przepowiednia samosprawdzajaca sie fatimska o odejsciu ludzi od KK
      • iziula1 Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 21:03
        chicarica napisała:

        > Pedofilia może zdarzyć się wszędzie, ale nie wszędzie powstaje przy tym tak dos
        > konały system maskowania, bronienia winnych przed odpowiedzialnością i de facto
        > ułatwiania realizowania chorych pedofilskich skłonności.
        >
        > Gdzieś kiedyś usłyszałam mądre zdanie, że gdyby w jakiejkolwiek innej instytucj
        > i zdarzył się taki odsetek i tak skrzętnie maskowano gwałty i molestowanie dzie
        > ci, to instytucja ta zostałaby nazwana siatką pedofilską,

        Dokładnie.
        Trudno instytucje KK nazywać inaczej niż siatka pedofilska. Wobec tego jak postępują czyli pełen zakres pomocy by chronić sprawcę a z drugiej strony zero miłosierdzia ofierze.

        Wypowiedzi hierarchów kościoła na temat lgnących dzieci, obarczanie odpowiedzialnością za gwałty na dzieciach rozwodami ich rodziców czy brakiem sakramentów małżeńskich...patologia.
        Ja się wciąż zastanawiam jak oosby chodzące do kościoła sa w stanie przyjmowac komunię z rąk księdza które nie wiadomo czy nie były wcześniej w kroczu dziecka?
        I jak można wspomagać kościół finansowo datkami skoro kościół katolicki jest najbogatszą instytucja w Polsce i na świecie?

        I jeszcze pytanie do wierzących: jak możecie modlić się i wielbić papieża JPII obrońcę pedofilów? Bo wg niego święcenia kapłańskie są ponad wszystko. Ponad miłosierdzie dla ofiary.
    • aankaa Re: Spotlight - znowu. 09.01.18, 18:44
      ===
      "...ale to jest ksiądz. No przestań. On jest taki fajny i naprawdę lubi dzieci..."
      ===
      był kiedyś taki "dowcip" : czym różni się pedagog od księdza ? Tym, że ksiądz lubi dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka