Dodaj do ulubionych

Czy to prawda

12.01.18, 12:41
Pytanie do posiadaczek psów. Planowalam w tym roku kupic psa. Pochwaliłam sie znajomej i sie zaczęło😉 Że pies to obowiazek, trzeba z nim wychodzic itp no i przynoszą z dworu rozne paskudztwa w siersci w tym kleszcze, które czasem sie nie wszczepia i spadają na podłogę w mieszkaniu. A potem to wiadomo...koleżanka nie ma psa ale info podobno sprawdzone😉 Prawda to? Mialam kiedys psa jako dzieciak i nie pamiętam problemu ale teraz tego dziadostwa więcej wiec moze cos się zmieniło w tej materii. Czy rzeczywiscie pies to takie zagrożenie. Nie ukrywam ze troche boje sie kleszczy i mysl ze po każdym spacerze miałabym skanowac psa troche mnie stopuje. Jakie są wasze doswiadczenia w tym temacie. Mieszkam w mieście. Sporo nieuzytkow, mały lasek iglasty, trawniki przyblokowe - to by były główne tereny mojego psa
Obserwuj wątek
    • same-old_mona Re: Czy to prawda 12.01.18, 12:47
      Są obroże i spraye przeciwkleszczowe
      • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:09
        czy to jest zart?
        • same-old_mona Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:15
          Dlaczego? Nie mam psa co prawda, ale reklamy w tv widuję, więc chyba coś takiego istnieje skoro reklamują?
          • arwena_11 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:47
            No więc jak nie masz psa - to powiem ci, że ich skutecznosć możesz porównać z środkami na odchudzanie tongue_out. Raz sie uda a raz się nie uda. Zależy od okoliczności.
            • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:58
              Są skuteczne tabletki na kleszcze, podaje się je raz na 3 miesiące. Są drogie, ale chronią. Nie warto ryzykować odkleszczowych chorób, tym bardziej, że mogą być zabójcze dla psów.
              • arwena_11 Re: Czy to prawda 12.01.18, 16:00
                Taa, a wiesz jak ta chemia załatwia psa od środka?
                • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 16:12
                  Omal nie straciłam psa z babesziozą. W dodatku była to suka w ciąży, co przeżyłam, wiem tylko ja. Wybieram mniejsze zło, podaję bravecto 2-3 razy w roku, potem robię przerwę. Psy są pod kontrolą weterynarza, robię badania, są zdrowe, mają czas na regenerację - okres zimowy. Lepiej podać bravecto, niż liczyć na cud.
          • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:54
            w tv reklamuja tez tabletki na odchudzanie/krem na zmarszczki a nie znam nikogo, kto by schudl/wygladzil sie.
            krople wpuszczane na kark czy obroze zawieraja substancje, ktore wnikaja w skore i zabijaja kleszcza, gdy ten sie wgryzie. nijak to nie odstrasza kleszcza. wszelakie repelenty mozna sobie w buty wsadzic. na glupie komary czy meszki nic nie dziala a na kleszcze bedzie?
            • same-old_mona Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:01
              Niżej ktoś pisał że jednak działają. .
              • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:11
                a ja twierdze, ze nie dzialaja. psy jak ludzie - sa okazy, co przyciagaja kazde robactwo jak magnes a sa takie, co ich nic nie ruszy. nie wiesz jaki pies sie trafi. mi sie trafil wskaznik zakleszczenia terenu, co babeszjoze mial w styczniu a ponoc zima kleszczy nie ma. tylko dzieki temu, ze byl snieg, to zarazenie bylo wczesnie wykryte.
                a na komary nie wynaleziono nic skutecznego.
                • semijo Re: Czy to prawda 12.01.18, 18:15
                  Thea a jaką masz rase psa?
                  • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 18:24
                    westa
                • mid.week Re: Czy to prawda 13.01.18, 07:53
                  Nie do końca tak. Krople z całą pewnością działają. Ten sam pies, z tych samych terenów spacerowych wracał z kleszczami kiedy zapominałam o zakropieniu. Po użyciu kropli kleszczy już nie miał.
              • arwena_11 Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:11
                No przecież napisałam - raz się uda a raz nie. Pies moich rodziców miał i obrożę i te świństwa na sierść - i przyniósł kleszcze. Skończyło się na babeszjozie i stanie ciężkim. Czy poszło by kilka stów na zabezpieczenia czy nie - efekt byłby ten sam.
                • same-old_mona Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:22
                  A na meszki to polecam specyfiki dla koni :p tylko perfum nie przypominają :p
                • 3-mamuska Re: Czy to prawda 13.01.18, 08:10
                  arwena_11 napisała:

                  > No przecież napisałam - raz się uda a raz nie. Pies moich rodziców miał i obroż
                  > ę i te świństwa na sierść - i przyniósł kleszcze. Skończyło się na babeszjozie
                  > i stanie ciężkim. Czy poszło by kilka stów na zabezpieczenia czy nie - efekt by
                  > łby ten sam.


                  Moze po prostu słabej jakości te obroże
    • jatojagodnik Re: Czy to prawda 12.01.18, 12:54
      Mnóstwo kleszczy i innego robactwa przynosi się do domu na żywej choince i w bukietach kwiatów zebranych na łące...

      Mieszkam pod Puszczą Kampinoską, mam dwa psy (do niedawna trzy) i nie zauważyłam, żeby znosiły mi robactwo do domu. Ale choroby odkleszczowe zaliczyliśmy - i psy, i córka. Psy złapały kleszcze biegając po działce, córka - nie wiem gdzie się zaraziła, kleszcza z niej nie wyjmowałam.
      W grudniu mieliśmy za to problem z pchłami przywleczonymi przez koty sad
    • b-b1 Re: Czy to prawda 12.01.18, 12:54
      Po każdym spacerze skanujemy psy-to zupełnie normalne. Zdarza się kilka, często kilkanaście kleszczy.
      Spraye, obroże, tabletki antykleszczowe zabezpieczają psy, ale....nie powodują natychmiastowej śmierci kleszcza-albo odstraszają, albo uśmiercają dopiero przy "wkłuciu" się kleszcza .

      Mam psy od ponad 20-stu lat-tyle kleszczy ile jest teraz (na psach)w życiu nie widziałam.
    • kanga_roo Re: Czy to prawda 12.01.18, 12:55
      prawda. czasem psy miejskie łapią więcej kleszczy niż wiejskie, w parkach kleszczy bywa sporo (ich żywicielami są inne psy, koty, szczury). w zależności od tego, gdzie mieszkasz (w jakim rejonie Polski) więcej lub mniej kleszczy jest zarażonych boreliozą i innymi chorobami odkleszczowymi.
      ale
      nie musisz mieć psa, żeby złapać kleszcza (moje dzieci złapały, kiedy psa w pobliżu nie było, jedno w lesie, ale drugie w ogrodzie przedszkolnym w centrum miasta).
      poza tym psom zakłada się skuteczne obroże insektobójcze i odstraszające, a moja teoria jest taka, że osoby pozostające w stałym kontakcie z psem w takiej obroży też przenoszą na sobie cząstki nasycających ją substancji, i kleszcze ich unikają smile
    • babcia.stefa Re: Czy to prawda 12.01.18, 12:56
      Kleszcze spadające z psa są obżarte i nie stanowią zagrożenia dla ludzi.

      Poza tym jest mnóstwo środków przeciwkleszczowych i takie sytuacje to rzadkość.
    • butch_cassidy Re: Czy to prawda 12.01.18, 12:59
      Oczywiście, że czasem zdarzy się kleszcz. My wyciągamy bez jakichś ceregieli. Nigdy się nikomu nie wbił. Ale... my mieszkamy praktycznie w lesie, to też inaczej.

      Jednak idea, żeby nie mieć psa, bo kleszcze... jest nieco z kosmosu. Czy Ty na pewno chcesz psa? Bo kleszcz to nie jedyna przykra sprawa, jaka się może zdarzyć. Ludziom też się zdarzają niemiłe problemy - dzieciom, mężom... A jednak dla większości osób, to nie jest czynnik wpływający na decyzję o rozmnożeniu, czy małżeństwie... Przyznam, że trochę mi się takie nastawienie nie podoba. A piszę to, z psiskiem przytulonym na kanapie smile
      • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:12
        las akurat ma niewiele wspolnego z kleszczami. one akurat najliczniej wystepuja w miejskich parkach, na trawnikach i lakach.
      • minor.revisions Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:38
        Ale dlaczego oceniasz ludzi po ich strachach i fobiach? Są ludzie którzy się boją wsiąść do samolotu i dla nich emigracja czy związek na odległość jest nie do przejścia, też byś im pisała że ci się to nastawienie nie podoba bo nie takie przeszkody inni pokonują?
        • konsta-is-me Re: Czy to prawda 13.01.18, 07:32
          Ty czytalas post glowny?
          Autorka CHCE psa.
          Co ma do rzeczy, to o czym piszesz?
          Jaka fobia? - ja mam fobie przed robakami i nie przyszlo by mi do glowy zalozyc hodowle dzdzownic.
          Skoro chce miec psa, to nie bierze, ale skoro kleszcze to taki problem, to widocznie nie chce.
          Pies moze sprawic duzo wiecej klopotu niz kleszcze, i ktos z takim nastawieniem, psa brac nie powinien.
          Lepiej niech wezmie pluszaka.
    • maadzik3 Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:00
      mam bardzo kudłatego psa. Zabezpieczam aplikowanymi raz na miesiąc kroplami które powinny albo odstraszać kleszcze albo (gdyby sie jednak jakiś przyczepił) usmiercać je. Działa. Zwłaszcza przy regularnym stosowaniu. Im dłużej stosuję (pies ma 6 lat) tym lepiej działa. Bardzo sporadycznie przynosi ze spaceru kleszcza wgryzionego. Właściwie zawsze martwego. Natomiast ilości piasku i błota, zwłaszcza w "sezonie" wnoszonego na sierści są imponujące (gdzie pies poleżał schnąc tam kupka piasku) ale rozumiem, że nie to jest problemem smile Dla mnie największy kłopot to opieka w wakacje
    • joanna_poz Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:01
      my, począwszy od wczesnej wiosny do jesieni zakraplalismy psa kroplami przeciwkleszczowymi, tego pilnowaliśmy i nawet jak jakiś kleszcz wbił sie w psa, to kleszcz od razu zdychał, zasuszał się.
      my akurat mielismy labradora biszkoptowego, wiec te kleszcze, jak juz załapal, łatwo rzucały się w oczy (gorzej jak sa psy z dłuzsza sierścią).
      mieszkamy przy samym lesie, codzien praktycznie wychodzimy na spacer do lasu, na rowery, więc wieksze prawdopodobieństwo, ze sami moglibyśmy przywlec te kleszcze niż żeby miały na nas "przeskoczyć' z psa. po 12 latach mieszkania tu (i posiadania psa) z naszej 3 osobowej rodziny kleszcz się przytrafił raz, słownie JEDEN - mi.
    • faszyrka Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:02
      To prawda. Mój pies ma 8 lat i raz, może dwa razy do roku przynosi do domu kleszcza, który potem z niego jakimś cudem złazi i wędruje po podłodze. Nie śpimy z psem w łóżku, pies ma zakaz wchodzenia na meble, nie mamy dywanu, nie mamy pstrokatej podłogi, więc łatwo takiego osobnika wypatrzyć. Oprócz tego kilka razy w roku zdarzają się kleszcze wbite w skórę psa. Mieszkamy blisko lasu, chodzimy też po łąkach i nieużytkach.
      Jeśli przeraża Cię wizja kleszczy i od tego uzależniasz posiadanie psa, to lepiej go nie kupuj. Nie o to chodzi w posiadaniu psa. I owszem, w sezonie kleszczowym (od wczesnej wiosny do późnej jesieni) po spacerze wypadałoby psa za każdym razem obejrzeć. Z troski o psa, bo babeszjoza to straszna choroba.
      Twój post zabrzmiał trochę jak "chciałabym kupić rybki, ale brzydzi mnie mycie akwarium" wink
      • semijo Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:24
        Moze masz troche racji. Mnie nie przeszkadza brud wnoszony przez psa, pedantka nie jestem. Lubię spacery, zabawy z psami. Zdaje sobie sprawę z odpowiedzialnosci za psa. Nawet wakacje mam juz obgadane co i jak. Ale te kleszcze mnie przerażają. I boje sie ze moje marzenie o psie legnie w gruzy. Pytam się jak czeste jest to zjawisko. Bo wiadomo raz na jakis czas to jakos to dźwignę. Najbardziej sie boje zywych łażacych po domu😕
        • kanga_roo Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:45
          one nie łażą "po domu". siedzą i czekają na żywiciela, albo łażą po żywicielu, albo spadają na podłogę, opite krwią. to nie pchły ani pająki smile
          • faszyrka Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:06
            Kangaroo, rzeczywiście wygląda to, jakby czekały na żywiciela, tylko środowisko je trochę dezorientuje, więc próbują się przemieszczać. Wiadomo, że nie wędrują po całej chałupie odwiedzając kuchnię, łazienkę i sypialnię wink Bardziej chodzi tu o fakt, że żywe są na podłodze i mogą się do Ciebie przyczepić.
        • maadzik3 Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:55
          takie to (przy psie) spotkałam ze dwa razy i nie mam pewności że wektorem zawleczenia był pies
        • faszyrka Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:01
          To przyznam Ci się, że mnie też przerażają big_grin Serio. Jak widzę to paskudztwo na podłodze, to mam ochotę uciekać, wrzeszczeć, zabijać, ale na pewno nie dotknąć tego gada wink Na szczęście nie zdarza się często, żeby z psa zlazł. Tak jak Ci napisałam wyżej, mamy już ośmioletnie doświadczenie z psem "domowym" i przytrafia się to ze dwa razy w roku. Przy domu mamy duży ogród, do którego wypuszczamy psa wiele razy w ciągu dnia i po takiej przebieżce go nie sprawdzamy... Mnie w tym wszystkim najbardziej martwi to, że ten kleszcz mógłby wleźć na moje dziecko. I niestety zdarzało się już, że córka miała przyczepionego zdeptanego kleszcza do skarpetki, od spodu. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić tylko czy przyczepił się trup, który spadł z psa czy jednak żywy. Sądzimy, że jednak trup, bo żywego nie tak łatwo zgnieść.
          To Ci dołożyłam, co? wink
          • semijo Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:05
            No😉dołozylas do pieca. A stosujesz jakieś krople jakiego masz psa?
            • faszyrka Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:08
              Stosujemy krople. Mamy beagle'a.
        • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 16:02
          Częste, jeśli pies jest niezabezpieczony. Równie częste, jak kleszcz przyniesiony na ubraniu przez dziecko.
          Kleszczy jest mnóstwo i coraz więcej, wiele z nich jest nosicielami babesziozy i boleriozy.
        • konsta-is-me Re: Czy to prawda 13.01.18, 07:43
          To czy sa kleszcze, zalezy od otoczenia.
          Nawet niekoniecznie w sensie miasto - wies.
          Ale licz sie z tym, ze jednak troche kleszczy bedzie, malo prawdopodobne zeby ani razu.
          Obroze/krople naprawdę dzialaja, ale trzeba tez psa obejrzec i regularnie prac obroze-obroze bywaja siedliskiem tego.
          I kleszcze nie laza po domu, musza miec zywiciela (psa), to nie karaluchy, nie kryja sie gdzies w zakamarkach.
    • szironna Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:14
      Pies to obowiązek i radość. Z tym, że moim zdaniem, zdecydowanie przeważają plusy. Mam shih tzu, kochamy się miłością wzajemną. Kleszcza - odpukać - nigdy nie miała. Dostaje 1 x 3 m-ce tabletkę bravecto i standardowo tabletkę na odrobaczenie 1 x miesiąc. Są też specjalne środki do pryskania, nie pamiętam nazwy, ale znajomi mają stadninę koni, używają środka, który ponoć jest rewelacyjny, a którym można spryskiwać psy (kotów nie).
      Mieszkam pod miastem, pies smyczowy. Myślę, że to czy pies przyniesie do domu kleszcza zależy też od egzemplarza/wybranej rasy oraz od sposobu życia. Moja nie wchodzi w krzaki, nie biega po łąkach, nie ma natury łowcy itp. To zdecydowanie zmniejsza ryzyko zainfekowania.
      • aqua48 Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:36
        Prawda, pies łapie i znosi kleszcze czasami pchły. Trzeba go odrobaczać, szczepić, myć jak się przypadkiem wytarza w padlinie czy innym lajnie, sprzątać kiedy się nażre na spacerze trawy i wymiotuje w domu. Albo kiedy ma biegunkę i nie zdąży wyjść... Trzeba niekiedy wstawać w nocy kiedy ma problemy żołądkowe i to po kilka razy. Nie można się położyć o 20.00 z filmem i wałkami na włosach, bo przed pójściem spać trzeba będzie jeszcze raz psa wyprowadzić i to codziennie. Jeśli to wszystko Cię brzydzi i przerasta absolutnie nie decyduj się na psa.
        • joanna_poz Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:43
          hej, no aż tak to jej nie strasz.
          szczegolnie że zadnego filmu o 20 nie obejrzy przez nablizsze kilkanascie latwink
          moj poprzedni pies i aktualny "zaprogramowaly się" na spacer po Faktach czyli o 19:20 i poźniej, przed naszym snem już nigdy nie wychodzimy.
          Film od 20 więc jak najbardziej da się obejrzeć (pod warunkiem "zatrzymania" go na dekoderze, do czasu powrotu ze spaceru).
          • aqua48 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:17
            joanna_poz napisała:

            > hej, no aż tak to jej nie strasz.
            > szczegolnie że zadnego filmu o 20 nie obejrzy przez nablizsze kilkanascie latwink

            No, we własnym łóżeczku po kąpieli i wałkach na głowie raczej nie bałdzo...
            Teraz nie mam już psa i powiem szczerze, że ta korzyść z niemania zwierzaka jest bardzo miła, choć brakuje mi futra w domu smile

          • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:16
            to wszystko zycie. rok temu przed swietami o 3 w nocy lecialam z psem na ostry dyzur bo dostala ataku dusznosci a zapadla na tajemnicza chorobe, ktorej nikt nie umial zdiagnozowac. jak juz zdiagnozowali, to sie okazalo, ze rokowania rozne a leczenia brak. pies lezal z paralizem tylnych lap, z niedowladem przednich i bez glosu. choroba odpuscila z dnia na dzien po 2mcach.
        • semijo Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:01
          Rany to gorzej niż dziecko😉 a tak powaznie wiem ze pies to również mało przyjemne rzeczy. Tego sie nie boje. Kleszcze to jednak roznosiciele poważnych chorob. I tutaj jednak mam pewne obawy
          • aqua48 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:20
            semijo napisała:

            > Rany to gorzej niż dziecko😉 a tak powaznie wiem ze pies to również mało przyje
            > mne rzeczy. Tego sie nie boje. Kleszcze to jednak roznosiciele poważnych chorob
            > . I tutaj jednak mam pewne obawy

            Ale czy z psem czy bez psa trudno uniknąć kleszcza, Ja przez dwa ostatnie lata (nie mamy już zwierzaka w domu) wyciągam te gady głównie z męża, którego jakoś bardzo lubią. Ostatnio nie obyło się nawet bez kuracji antybiotykowej...

          • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 16:07
            Pies wymaga sporo uwagi, w wieku szczenięcym to rzeczywiście jak dziecko.
      • b-b1 Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:49
        szironna napisała:
        Są też specjalne środki do pryskania, nie pamiętam nazwy, ale
        > znajomi mają stadninę koni, używają środka, który ponoć jest rewelacyjny, a kt
        > órym można spryskiwać psy (kotów nie).

        To ektopar-permetryna-jedyny środek, który zabija kleszcze już na sierści. Mam dla koni.
        I faktycznie działa- można jak najbardziej stosować u psów, pod warunkiem, że nie mieszka się równocześnie z kotami-bo dla nich jest zabójczy.

        ....więc jeśli autorka nie posiada kota -to dla niej(dla jej psa) najlepsze wyjście.
        • semijo Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:56
          Ale czy potem można przytulac psa?
          • b-b1 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:22
            semijo napisała:

            > Ale czy potem można przytulac psa?

            To bardzo silny środek wykorzystywany w opcji-idę z psem na dłuższy spacer do lasu, więc podejrzewam inwazję kleszczy, ale po powrocie pies jest kąpany.

        • szironna Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:22
          dokładnie to! dziękuję za przypomnienie nazwy smile
      • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 16:05
        Nie, to bravecto jest znacznie skuteczniejsze niż preparaty stosowane na skórę. Ale psu trzeba też dać odpocząć od tabletek, na przykład 3 miesiące w roku, poza sezonem "kleszczowym".
        Za często odrobaczasz psa, wystarczy raz na 3 miesiące.
        • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 18:27
          bravecto jest mocno kontrowersyjne. cala fala zgloszen psich zgonow byla.
          • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 21:12
            Bo babesziozie znacznie więcej.
            • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 21:55
              bravecto nie daje wiekszej ochrony niz krople. w dodatku nie jest przebadany dlugofalowo. dziekuje, postoje.
    • schnupfchen Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:31
      Mam 2 psy, mieszkam na wsi. Tak, psy to obowiazek, tydzien czy nie, trzeba rano wstac na spacer (mysle, ze maja swoje male zegarki i wiedza kiedy wstac wink ). Co do kleszczy, sprawdzmy je kazdego dnia, krople przeciwkleszczowe, unikam bardz gestego lasu na spacerach w czasie epidemii kleszczy. To prawda, ze jak kleszcz sie naje to odpada, po to ma meza zeby sie go pozbyl, ja sie brzydze tongue_out Ale ogolnie, pies to kochanie, przytulanie i sama przyjemnosc. Mowie to ja, ktora wychowala sie z pasami, moj dziadek byl hodowca medalowych dobermanow i pinczerow. Moja milisc zycia to byl moj amstaff Bazyl. Teraz mam 2 potworki za ktore oddalabym zycie smile
      • lucyjkama Re: Czy to prawda 12.01.18, 13:40
        Oddałabyś życie za psa? To chyba już choroba psychiczna 😕
        • schnupfchen Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:18
          Co moge powiedziec, kocham je ponad zycie, taka moja natura smile
        • elf1977 Re: Czy to prawda 12.01.18, 16:08
          To jej sprawa.
    • stillgrey Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:09
      Wiesz, ja w zeszłym roku znalazłam kleszcza na kilkutygodniowym kociaku, który nie wychodził, więc kleszcza musiał złapać w domu. Tyle, że tego kleszcza niekoniecznie przyniósł do domu pies, nie raz znajdowałam kleszcze spacerujace po ubraniach domowników po spacerze w lesie czy po łące. Nie ma sensu bać się psa w domu z powodu kleszczy, bo równie dobrze sami możemy kleszcza złapać na zwykłym spacerze w środku miasta.
    • muchy_w_nosie Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:09
      Tak to prawda ale nie jest to nagminne zjawisko, kleszcze wolą psy, bo są cieplejsze, natomiast osobiści miałam tę nieprzyjemnosć że po spacerze z psem, ten się ułożył na kanapie ja po 5 min poczułam swędzenie skóry w okolicy pępka podnosze koszulkę a tam kleszcz, jeszcze nie zdążył się dobrze wbić, wyrwałam gada, zadzwoniłam do weta z zapytaniem co robić. Kleszcz może był wbity przez minutę a czerwoną kropkę miałam przez kilka dni.
      • schnupfchen Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:24
        My mamy super "dlugopis" na kleszcze, z zylka, ktora otacza kleszcza, potem trzeba dlugopis poobracac, wychodz bez problemu. Szkoda, ze wycofali to cudo ze sklepow uncertain
        • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:30
          tez mam i nie wycofali. pen zwany petla jest ogolnodostepny
          • schnupfchen Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:43
            Ach prawda, znalazlam online, dziekuje serdecznie. Mysle, ze z taka zima jaka tu mamy, kleszcze pojawia sie baaaardzo wczesnie. Nawet Adam Wajrak pisal w zeszlym tygodniu, ze znalazl kleszcza we wlosach wink Serdeczne dziekuje jeszcze raz
    • thea19 Re: Czy to prawda 12.01.18, 14:24
      mam 9letnia sucz. przez pierwsze 2lata nie wiedzialam co to kleszcz. potem nagle jeden za drugim, zmienilam preparat, po 2tyg nastepny i wyprobowalam wszystko. kleszcze jak sie pojawily, tak na psa wlazily i zarly. kolejno kupilam obroze foresto i pies zlapal babeszjoze w styczniu. kleszcze do tej pory gryza mi psa, zazwyczaj sa zdechle bo preparat jednak w skorze jest. rekordowo zebralam chodzacych po psie prawie 30szt (pies byl niecala godzine na trawniku tesciow). ten sam trawnik nie jest grozny dla ludzi bo nikt nigdy nic na nim nie zlapal. ze wstrzasajacych historii mam jedna: umylam mlodego w wannie, wycieram go recznikiem, sciagam a po mlodym zasuwa kleszcz. to cholerstwo siedzialo w reczniku, ktory wisial na lozeczku i pies musial przejsc obok.
      najwiecej kleszczy pies przynosil spod bloku, na wiejskiej dzialce nigdy. najwiecej jest ich od stycznia do maja, potem sie uspokaja.
    • mondovi Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:18
      W kleszczowym sezonie moje psy dostają tabletki kupione u weterynarza. Działają trzy miesiące i wtedy psy nie przynoszą nic do domu. Bez preparatu labrador po każdym spacerze miał kilka/kilkanaście kleszczy.
    • loola_kr Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:28
      ja znalazłam kleszcza na niewychodzącym kocie, na pewno przyniósł go wychodzący.
      Więc jak najbardziej jest to możliwe, że pies przyniesie kleszcza a ten pójdzie sobie na kogos innego.
      na szczęście już kot nie wychodzi, przychodziła obwieszona tymi kleszczami jak choinka...
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy to prawda 12.01.18, 15:51
      Prawda. Nie zeby sie zdarzalo non stop i codziennie, ale sie zdarza.
      • semijo Re: Czy to prawda 12.01.18, 18:49
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi mialam nadzieje ze powiecie ze znajoma głupio gada. Ale widze ze jednak jest to jakis problem😞 wolałabym styknac sie z tym problemem majac juz psa niz teraz podjac decyzje o jego posiadaniu wiedząc ze taki problem moze wystapic. No nic musze sie z tym przespac
        • taki-sobie-nick Re: Czy to prawda 12.01.18, 20:50
          semijo napisała:

          > Dzięki dziewczyny za odpowiedzi mialam nadzieje ze powiecie ze znajoma głupio g
          > ada. Ale widze ze jednak jest to jakis problem😞 wolałabym styknac

          Zetknąć, kobieto, zetknąć! A jakiego psa chcesz?
    • olinka20 Re: Czy to prawda 12.01.18, 23:50
      Psa kropię kropelkami, kilka razy przyniósł kleszcza.
      Ja w zyciu kleszcza nie miałam.
      Wydaje mi się, że jeteś przewrażliwiona.
    • jola-kotka Re: Czy to prawda 12.01.18, 23:55
      To ze psy sie wyprowadza to chyba wiadomo a od kleszczy psy sie zabezpiecza i tyle. Tak pies to obowiazek bo to nie mis pluszowy.
    • mid.week Re: Czy to prawda 13.01.18, 07:55
      Kleszcze to najmniejszy problem wynikający z posiadania psa.
    • 3-mamuska Re: Czy to prawda 13.01.18, 08:08
      Nigdy nie miałam takiego problemu a było czasem i w porywach 5/6 psów w domu.
      Koleżanka fanatyczka.
    • onnomatopeja Re: Czy to prawda 13.01.18, 08:14
      Stosuję obrożę przeciwkleszczową dobrej firmy i problemów z kleszczami nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka