Dodaj do ulubionych

mam nadzieję, że jesteście zadowolone

    • araceli Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 10:43
      jola-kotka napisała:
      > Karma wraca poczekaj jak ty bedziesz potrzebowac kasy podatnikow a wiesz co ja
      > to wredna sucz jestem i zycie ci tego z calego serca i zeby wtedy znalezli sie
      > tacy jak ty co to im szkoda , rzyg.

      Jak na razie wiele dzieci w tym kraju nie doczekuje się leczenia bo nie ma kasy a podatnicy na zbiórkach nie sypią tak ochoczo jak na tego człowieka. Sugerujesz nędzna kreatura, że to 'karma' tych dzieci? RZYYYYYYYG!
      • jola-kotka Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 10:49

        Chyba zaczne wierzyc ze karma rodzicow.
        Nie wiem nie mnie oceniac czyje zycie cenniejsze w normalnie powinno sie ratowac oba ale zyjemy gdzie zyjemy.
        Jakie prawo ty masz oceniac kto powinien przezyc a kto nie?
        • jolie Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:03
          Dzieci cierpią przez 'karmę rodziców'?! To, co piszesz, jest podłe, puknij się w głowę.
        • maslova Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:37
          > Chyba zaczne wierzyc ze karma rodzicow.

          OJP, nie mogę uwierzyć, że mogłaś w ogóle coś takiego pomyśleć...Ciekawe, czy powiedziałbyś to prostu w oczy jakiemukolwiek rodzicowi, którego dziecko jest poważnie chore.
        • kaha_org Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 15:20
          jola-kotka napisała:

          >
          > Chyba zaczne wierzyc ze karma rodzicow.

          To jest obrzydliwe.
          • jola-kotka Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 29.01.18, 10:00
            Owszem jest obrzydliwe i mialo byc obrzydliwe w odniesieniu do tego co ludzie robia a to co pisza o Mackiewiczu nie jest obrzydliwe w koncu byl rodzicem ojcem,prawda?
    • vasaria Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 10:44
      A życz sobie. Karma wraca wink.
    • kota_marcowa Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 10:58
      Jest mi to doskonale obojętne. Swoją drogą zasłużył na nagrodę Darwina.

      Natomiast z pewnością, Pan Mackiewicz i pani Revol powinni zostać obciążeni całkowitym kosztem akcji ratunkowej.
      • claudel6 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 15:52
        pan Mackiewicz już nie żyje. ta zebrana kasa powinna pójśc na jego rodzinę, bo ona tego najbardziej teraz potrzebuje. gdyby przeżył - to co innego - bo bardzo prawdopodobne, ze te 200 tys. zużyłby na kolejne szaleńcze wyprawy. ale w takiej sytuacji uważam, ze koszty powinno ponieść państwo, a bliscy nie powinni ponosić odpowiedzialnosci za jego decyzje.
    • vasaria Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:03
      Muszę bo się uduszę. Dawno mnie nic tak nie rozbawiło jak życzenie wszystkiego co najgorsze w jednym zdaniu z "karma wraca" tongue_out. Hahaha ... ja wiem, że logika to nie dla wszystkich, ale żeby aż tak ? oj jolka, jolka ... uważaj, żeby do ciebie nie wróciła.
      • jola-kotka Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:29
        Do mnie wrocila .
        • snakelilith Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:56
          Biedna sierotko. W jakiej formie ta karma do ciebie wróciła? Zabrakło ci na kolejny botoks, czy mąż przy ostatnim wybuchu histerii nie pogłaskał po główce?
          • lauren6 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 15:54
            Forum jej przez 2 lata wypominało nie wysłanie obiecanej paczki do ubogiej rodziny. Dla joli to trauma porownywalna do złamania tipsa.
    • hosta_73 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:13
      Wiesz, że to co napisałaś jest okropne?
    • bei Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:22
      Boleśnie smutne, miałam wielką nadzieję, ze uda się przeprowadzić akcję ratunkową a Tomasz przeżyje, że będzie opowiadał o tym arcytrudnym czasie...
      • anorektycznazdzira Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:12
        tak też miałam wielką nadzieję, że się facet "przemknie" i go jakoś wyciągną
    • stephanie.plum Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:23
      najgorsze dla mnie jest to, że nie wiadomo, jaka jest prawda
      może zmarł już 2 dni temu z wyziębienia i wycieńczenia. a może jeszcze gdzieś tam się tli...
      i ta druga myśl jest chyba gorsza.

      czy biedny człowiek? kochał te góry jak nic innego na świecie, więc może człowiek spełniony?
      ale cały czas się zastanawiam, czy ślepy, odmrożony i półprzytomny z powodu choroby wysokościowej, mógł do końca czuć to piękno i tę wolność, za którą się zapędził aż po własną śmierć.
      • iskierka3 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:38
        Szczerze, nie sądzę.
    • semihora Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:51
      To jak gadanie ze ślepym o kolorach - nie przetłumaczysz ludziom, którzy nie widzą, że źle robią, bo oni nie chcą tego zobaczyć.
      • araceli Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 11:57
        semihora napisała:
        > To jak gadanie ze ślepym o kolorach - nie przetłumaczysz ludziom, którzy nie wi
        > dzą, że źle robią, bo oni nie chcą tego zobaczyć.

        Jaką piękną samokrytykę składają niektórzy - brawo za odwagę! big_grin
    • kanna Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:04
      Ja myślę, że on chciał tam zostać.
      Pewnie trochę za wcześnie się to stało, ale dokładnie po jego woli.
      • stephanie.plum Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:26
        może coś w tym jest.

        "MAM WRAŻENIE, ŻE NAWIĄZAŁEM JAKIŚ DZIWNY KONTAKT Z TĄ GÓRĄ" - to jego słowa.
    • edelstein Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:05
      Bardzo.Nie mam nic innego do roboty niz byc zadowolona ze smierci jakiegos goscia o ktorym uslyszalam po raz pierwszy wczoraj😂
      • verdana Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:54
        Bardzo żałuję, nikogo nie obwiniam - ryzyko utraty życia jest wpisane w ten sport, trzeba sie z nim liczyć. Współczuję rodzinie, ale niekoniecznie Mackiewiczowi - myślę, że dla człowieka, który tak bardzo kocha góry taka śmierć jest dokładnie taka, jakiej by sobie życzył, a zostanie w górach na zawsze nie jest tragedią.
        www.tekstowo.pl/piosenka,wlodzimierz_wysocki,_1042_1077_1088_1096_1080_1085_1072_.html
    • mamaemmy Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:41
      Biedny,szkoda,że go ie odratowali.
      Wiem,to będzie okropne co napisze,ale lepiej dla jego rodziny byłoby ,gdyby znaczki kolekcjonował sad Ale nie mnie oceniać.
    • konwalka Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:54
      A ja myśle, ze kompletnie, zupełnie, nic a nic nie wiemy o strukturze mózgu sportowców ekstremalnych. My, laicy. To nie jest tak, ze konwalka, sanrio czy kropka w niedziele wieczirem powie półgłosemconfuseddobra, idę. I zginie na ośmiotysięczniku. To musi być jakaś chemia, niezrozumiałe coś. Dla większości to coś nazywa się głupota łamane na debilizm. Ja twierdze, ze nie wiem. Nie rozumiem. Nie doświadczyłam, chwalić pana. Dlatego może ciszej nad ta śnieżna trumna sad
      • agjot1979 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:06
        10/10
      • stephanie.plum Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:27
        amen.
      • mamaemmy Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 15:58
        Też tak myślę. Że to jak takie zakochanie do obłędu..
    • sanrio Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 13:58
      dziwne, że właśnie to wyniosłaś z mojej wypowiedzi. W której to nie ma absolutnie żadnego wyrazu sugerującego, że obarczam kogokolwiek (was?) odpowiedzialnością za śmierć tego człowieka
      • nathasha Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 15:58
        A czym innym jest pisanie ze ktos sie cieszy z czyjejs smierci? Ze jej zyczyl?
    • anorektycznazdzira Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:09
      Bardzo mi go szkoda jako żywej istoty, która cierpiała i zginęła.
      Nie zmienia to mojej jednoznacznie krytycznej opinii o jego decyzji, brawurze, i podejściu "jakoś to będzie" zwłaszcza, kiedy ma się rodzinę i trójkę dzieci. Nie pisałam w tamtym wątki, że "dobrze mu tak" itp, bo tak się nie pisze, ale i owszem, uważam, że sam na siebie sprowadził to nieszczęście, samo nie wiadomo skąd się nie pojawiło.
      • verdana Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:31
        Tylko to jest facet, który znalazł sposób na życie, a kiedyś ćpał. Być może jakby nie chodził w góry, to wcale nie byłoby lepiej ani dla żony, ani dla dzieci.
        • memphis90 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 18:35
          To sytuacja z cyklu "zamienił stryjek..." W zasadzie można powiedzieć, że haj narkotykowy zamienił po prostu na endorfinowy.
    • heca7 Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 14:32
      Szkoda , że się nie udało. Nikomu śmierci nie życzyłam ale nie ma co ukrywać, że poszedł tam na własne ryzyko i wiedział z czym to się je.
    • snakelilith Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 15:06
      Dobra kobieto, napij się lepiej melisy. Pierwszym i chyba jedynym człowiekim, którzy życzył Tomkowi śmierci był ON SAM. Inaczej nie wybrałby się na tą samobójczą wyprawę. A Francuzka miała szczęście, wielkie szczęście, niebiosa i wszelkie duchy gór jej sprzyjały, bo to, że została uratowana przez przypadkowo przebywającą w tym terenie grupę himalaistów jest nadzwyczajnym zbiegiem okoliczności, fartem, równie częstym jak główna wygrana w totolotka. I wszyscy powinni z tego tragicznego wydarzenia wynieść wniosek, że los Mackiewicza to jest norma w takiej sytuacji. Jeżeli liczyłaś na coś innego, to jesteś nawina jak 5-letnie dziecko. Ale wielu naiwnych tu było, dlatego tak wielu jest rozczarowanych i bije teraz na oślep.
      I już nie płacz, bywają gorsze rodzaje śmierci niż wycieńczenie i zamarznięcie przy minus 70 stopni w powietrzu, w którym do normalnego funkcjonowania mózgu brakuje tlenu. Tego się w zasadzie nie czuje. Zasypiasz i tyle.
    • kokoryczko Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 18:08
      Sam się o to prosił, taka prawda.

      Na pewno nie było tak źle, śmierć przy zamarzaniu jest dość przyjemna.. Rozmawiałam z kimś, kto ledwo to przeżył. Człowiek jest "na haju" i robi mu się gorąco.

      • kokoryczko Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 28.01.18, 18:10
        Ale przed samym umieraniem na pewno była okropna świadomość beznadziejności swojego położenia, samotność.. to oczywiście moje przypuszczenia, nie znałam przecież tego człowieka. Po ludzku mi szkoda, że mu się nie udało. Ale znal ryzyko.
    • livia.kalina Matka Kurka 28.01.18, 18:43
      Czyli Piotr Wielgucki, tym razem we wcieleniu kontrowersje.net chwilowo zszedł z Owsiaka, żeby tym razem mądrze pochylić się nad sytuacją na Nanga Parbat:

      https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/27066884_1770046203027572_4179183624101329397_n.jpg?oh=b8fb059dffc92725bad3b3037c65c21f&oe=5B24A0D0
      • sumire Re: Matka Kurka 28.01.18, 18:45
        Co za ch*j.
      • fadilla Re: Matka Kurka 28.01.18, 19:24
        Nie ma tu niczego, czego wcześniej by nie napisali zwykli internauci tu na forum, czy pod artykułami na różnych portalach. Choć mam wrażenie, że niektóre tutejsze znane nicki zbłądziły i teraz mają zagwozdkę. Bo jak to tak, teraz się okazuje, że w jednym szeregu z matką kurką? Ale ty i sumire zawsze czujne, najpierw obadały sytuacje potem wiedziały gdzie się ustawić. Natasza ma chyba problem, bo ujadała w podobnym stylu.
        • nathasha Re: Matka Kurka 28.01.18, 19:33
          Slucham?
        • livia.kalina Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:04
          A ty, fadillo, z matką kurką czy przeciw matce kurce? Obadałeś sytuację czy czekasz na więcej instrukcji?
          • fadilla Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:17
            Ty swoje instrukcje wypełniasz sumiennie, brawo! Tylko koleżanka ci zbłądziła. Skoro pytasz o moje stanowisko, znaczy, że nie jest dla ciebie istotne, jeśli do tej pory go nie poznałaś.
            • nathasha Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:19
              Piekny sposob na unikniecie wypowiedzi.
            • livia.kalina Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:27
              Rozumiem, że popełniłam niewybaczalne faux pas, że nie zapoznałam się z twoją bezcenną opinią tylko tak bezczelnie spytałam, jaka jest? Spokojnie, bez sprawdzania obstawiam, że kanalia pokroju kurki to twój guru i nieśmiałbyś mieć innego zdania na jakikolwiek temat smile
              • fadilla Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:35
                Strzelasz ślepakami. Ale rozumiem, że to próba ratowania trolokoleżanki Nataszki, bo wizerunkowo siadła i bardzo jej blisko do, jak to nazwałaś, kanalii.
                • nathasha Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:42
                  Czy ty sie dobrze czujesz? Chyba za duzo emocji i ci psyche siadla. Naprawde,zamilknij juz.
                  • fadilla Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:51
                    Projekcja.
                • livia.kalina Re: Matka Kurka 28.01.18, 20:48
                  Nie strzelam ślepakami tylko twoim stresem związanym z dysonansem poznawczym staram sie wytłumaczyć idiotyczną napaść na moją osobę, z insynuacjami o rzekomych instrukcjach. Tak na zasadzie " to dobry chłopak był tylko się zdenerwował". Czysto z dobroci serca. Nataszę bardzo lubię acz wcale się nie znamy, nie wstrząsnęłoby mną jakby w ogóle mnie nie kojarzyła, a już na pewno nie mam żadnej potrzeby tłumaczyć jej czy " ratować". Myślę, że wcale by sobie tego nie życzyła - jest dorosła i sama sobie daje radę.
                  Natomiast po tych wygibasach, które piczyniłeś, żeby tylko nie zabrać głosu na temat, serio zainteresowała mnie twoja opinia o mądrościach kurki- to jakaś wielka tajemnica?
        • sumire Re: Matka Kurka 29.01.18, 10:18
          Zatem wobec tych zwykłych internautów mam zdanie takie samo, jak wobec tego pana, bohatera prawaków znanego tylko z tego, że jest mocny w gębie, dopóki ktoś go do sądu nie poda. Niestety, jak wielu wyznawców totalnej wolności słowa, ma problem z krytyką, więc nie mogę mu napisać, co myślę na temat jego opinii, bo mnie zbanował.
    • tt-tka Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 29.01.18, 01:24
      sanrio napisała:

      > lekkomyślny ryzykant i heroinista Tomek nie został uratowany. Sam się o to pros
      > ił, nie?
      >
      > Jak mało co mnie szokuje na tym forum, mam dość grubą skórę i tolerancję na pis
      > aninę, tak to, co się wyprawiało w wątku Claudel (odpuściłam po 200-którymś wpi
      > sie, może nastroje się zmieniły) mnie załamało.

      Nie wypowiadalam sie w tamtym watku, ale nie zdzierze - nie, nie jestem zadowolona. Gosc, ktory rusza w Himalaje bez odpowiedniego przygotowania nie rozni sie dla mnie niczym od tych, ktorzy nad Morskie Oko ida w klapeczkach. Jestem przeciwna akcjom ratunkowym za publiczne pieniadze w takich przypadkach. Kto chce, niech robi sciepe.
    • bei Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 29.01.18, 01:29
      nczas.com/wiadomosci/azja/dzialania-ratunkowe-tomasza-mackiewicza-beda-wznowione-wszystko-za-sprawa-prywatnej-inicjatywy/
    • edelstein Re: mam nadzieję, że jesteście zadowolone 29.01.18, 13:27
      W ten weekend zginelo na drogach mostwo ludzi, w wiekszosci przypadkow ich jedyna wina bylo, ze znalezli sie w niewlasciwym czasie w niewlasciwym miejscu.Jakos nikt sie tym nie przejmuje mimo, ze wzmianki w mediach byly.Prawda jest taka,ze gdyby M umarl w wypadku drogowym to nikt by sryliona watkow nie zakladal i tylko zainteresowani alpinistyka wiedzieliby,ze zginal.Jego smierc jest po prostu medialna, bo jest niecodzienna i w sumie nie wiem co gorsze byc obojetnym czy brandzlowac sie tym, ze zginal i sie go b.zaluje niz ten pozbawiony empatii motloch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka