Dodaj do ulubionych

Work life balance

28.01.18, 16:52
To teraz modne, by zachować równowagę pomiędzy pracą a życiem osobistym. Tylko jako matka i kobieta pracująca właściwie cały dzień jestem na etacie - najpierw w pracy, potem w domu. Nie mam gosposi ani samodzielnych odchowanych dzieci. I czuję się permanentnie zmęczona.
Ile urlopu macie w roku? U mnie łącznie 3 tyg. + jakieś cykane po 1 dniu po Bożym Ciele albo 2 maja. Nie biorę zwolnień na dzieci, sama też nie choruję. Długi urlop dzielę zwykle 1 tydz. zimą i 2 latem. I kurczę, sama widzę, że to niemało, a pomimo tego jestem zmęczona i marzę o dłuższych urlopach. Widzę jakieś blogerki, weekend tu, potem tydzień tam. Jak one to robią, że mają możliwość tak wielu wypadów?
Ile urlopu macie w roku i jak go dzielicie? Możecie pozwolić sobie na krótkie wypady? I czy one regenerują?
Obserwuj wątek
    • jem.gluten.i.cukier Re: Work life balance 28.01.18, 16:56
      Zostań blogerką smile Bloger jest swoim własnym szefem i jeździ kiedy chce, inna sprawa, że sporo tych wyjazdów to w przypadku blogera praca. Z opisanych przez Ciebie powodow nie wiem, czy po urlopie rodzicielskim chcę jeszcze wracać na etat.
    • butch_cassidy Re: Work life balance 28.01.18, 16:58
      Blogerki mogą zarabiać na blogu i wtedy nie muszą prosić nikogo o urlop.

      Wydaje mi się, że aby łączyć pracę zawodową i rodzinę (z małymi dziećmi szczególnie), tak aby nie być przemęczoną, nie da się pracować pełną parą - ani na etacie, ani mając działalność, która ma przynosić wymierne zyski. Albo trzeba trochę odpuścić, albo mieć głowę do zarabiania stosunkowo małym nakładem pracy i w ten drugi przypadek wpisują się niektóre blogerki.
    • bella_roza Re: Work life balance 28.01.18, 17:11
      moje dzieci są już spore więc nie jestem tak fizycznie zmęczona jak gdy były małe. ale też pracuję na etacie i urlopu jest żałośnie mało. zazwyczaj biorę 1 tydz w ferie i 2-2,5 latem. poza tym przedłużone weekendy i tyle go widzieli. a chciałoby się jeszcze wyjechać gdzieś samej. w zeszłym roku tak zrobiłam i w tym jestem w sytuacji gołego urlopu za 2018, bez żadnego dnia z zeszłego roku.
    • zabka141 Re: Work life balance 28.01.18, 17:12
      Ja mam chyba 28 dni urlopu w roku, ale dodatkowo sa swieta, jakies dodatkowe godziny. Wychodzi tak, ze robimy z mezem (i dzieckiem) urlop na przelomie grudnia/stycznia - 3 tygodnie i w lecie - 3 tygodnie. Do tego staramy sie zeby byly jakies wypady pomiedzy - na dluzszy weekend, max. 5 dni.

      To niby duzo, ale gdybym bazowala tylko na urlopie to zdecydowanie czulabym sie zmeczona. Trzeba probowac dla siebie w ciagu dnia jakies godziny "wolne" wyciac, tzn. wieczorem maz zajmuje sie sam dziecmi, a ty masz np. czas dla siebie. Nie mam gosposi, ale mam pania do sprzatania i to juz sa jakies 3 godziny dodane do mojego wolnego czasu. Gdy juz w ogole padam to wtedy zwykle odbieram corke troche pozniej z przedszkola. Po kilku takich dniach jest mobilizacja i odbieram ja juz normalnie z wiekszym powerem na robienie czegos fajnego po. Zauwazylam ze tak naprawde nicnierobienie, czyli siedzenie i odpoczywanie w domu, wplywa na mnie niegatywnie. Czuje sie lepiej jesli z corka pojedziemy do ogrodu botanicznego, do zwierzat, na odlegly fajny plac zabaw, itd.
      • bella_roza Re: Work life balance 28.01.18, 17:17
        zabka141 napisał(a):

        > Ja mam chyba 28 dni urlopu w roku, ale dodatkowo sa swieta, jakies dodatkowe go
        > dziny. Wychodzi tak, ze robimy z mezem (i dzieckiem) urlop na przelomie grudnia
        > /stycznia - 3 tygodnie i w lecie - 3 tygodnie. Do tego staramy sie zeby byly ja
        > kies wypady pomiedzy - na dluzszy weekend, max. 5 dni.

        jakim cudem? nawet wliczając świąteczne dni to wychodzi ponad 30 dni urlopu...
        • zabka141 Re: Work life balance 28.01.18, 17:24
          Jeden tydzien urlopu wypada przed swietami. Cos tam popracuje z domu, reszta czesto nie musimy przychodzic i dochodza dni swiateczne.

          Stad wychodzi 5 razy po 5 dni = 25 dni urlopu

          Do tego cos tam jeszzce zostaje, bo 5 razy w roku co najmniej jestem w delegacji/ prowadze konferencje/ ucze w soboty, stad pracuje dluzej i zawsze sie te kilka dni dodatkowego urlopu uzbiera.
    • a1ma Re: Work life balance 28.01.18, 17:26
      26 dni + 2 na dziecko. Dodatkowo z nadgodzin zazwyczaj kolejne 8-10 dni. To daje 7 tygodni urlopu w roku. Wyjeżdżamy zazwyczaj 2x2 tygodnie plus kilka razy na dłuższy weekend, to tez fajnie pozwala się zregenerować.

      Może tez warto rozważyć ograniczenie etatu jeśli masz małe dzieci, do 1/2-3/4, wtedy masz trochę więcej oddechu na co dzień albo jeden dzień wolny w tygodniu.
    • hopsi-daisy Re: Work life balance 28.01.18, 17:56
      Ja biorę 1 tydzień na ferie zimowe, 3 tygodnie latem i 1 tydzień na ferie jesienne. Do tego właśnie takie cykanie: przed wszystkim w okolicach Wielkanocy i gwiazdki, do tego jakieś właśnie "długie weekendy". Urlop właściwy kończy mi się zazwyczaj w okolicy września, więc już ferie jesienne i gwiazdkę biorę urlop bezpłatny. Pojedyncze dni biorę pracę z domu jeśli jestem w domu albo też bezpłatny jeśli wyjeżdżamy i nie będę w stanie nawet tych kilku godzin popracować.
    • cauliflowerpl Re: Work life balance 28.01.18, 17:58
      O dzieciach i organizacji się nie wypowiem, ale urlopu mam strasznie dużo. Samych pełnych tygodni mam osiem w tym roku (dwa były w styczniu, trzy w lipcu, jeden w sierpniu, dwa w grudniu). Plus długie weekendy, pojedyncze święta - dodatkowe 10 dni wolnego.
      Wiem, że mam tego wolnego więcej, niż w umowie, ale że szef w to nie wnika to ja też nie wnikam.
      Zawsze twierdzę, że w tej pracy mam więcej wolnego, niż miałam w szkole.
        • pole_koniczyny Re: Work life balance 28.01.18, 18:26
          Blogerki to nie jest odzwierciedlenie prawdziwego życia. Część rzeczywiście na tych blogach zarabia, ale reszta musi być sponsorowana przez męża albo rodziców. No i pojawia się pytanie, co zrobić kiedy popularność bloga zniknie, a kasa przestanie płynąć. To raczej nie są kokosy, które ustawią cię na resztę życia.
          Przy pracy na etacie można mieć w miarę dobry work-life balance, ale przy zachowaniu wielu warunków. Bardzo pomagają elastyczne godziny pracy, które kiedyś miałam - zamiast pracować 9.30-18 mogłam pracować 8-16.30 i czułam się tysiąc razy lepiej. Rano nie marnowałam czasu bo musiałam się maksymalnie szybko zebrać, a wieczorem jeszcze zdążyłam odpocząć, dodatkowo omijałam godziny szczytu więc dojazd był łatwiejszy. Bardzo mi tego brakuje.
          Z urlopami jest tak, że niby są, ale nigdy nie można ich wziąć w najgorętszym terminie - zawsze jest walka kto będzie kiblował w pracy w Wigilię i przed Nowym Rokiem. W efekcie trudno wykorzystać wolne dni, żeby zebrać sensownie długi urlop.
        • verdana Re: Work life balance 28.01.18, 18:28
          Ja z kolei dzieci już nie mam na stanie, same sie sobą zajmują, a urlopu 36 dni. Niby raj, problem w tym, ze w zeszłym roku dostałam z tego urlopu dokładnie 14 dni. Teraz przymusowo odbieram zaległy urlop, w okresie, gdzie wyjechać nie mogę, bo mam pracę.
          I też jestem zmęczona.
        • cauliflowerpl Re: Work life balance 29.01.18, 06:33
          Produkcja. Jest przewidziane wyprodukowanie X produktow w roku, da sie wyprodukowac Y dziennie ale nie wiecej niz Z tygdniowo, wychodzi ilestam dni do przepracowania rocznie. Moze sie z czasem zmienic, w zaleznosci od zamowien, ale maksymalnej Z nie przeskocza.
          Najlepsze jest to, ze wtedy po prostu zaklad jest zamkniety wiec nikt nie zawraca glowy. Wada - nie dostane urlopu we wrzesniu czy w kwietniu.
    • simply_z Re: Work life balance 28.01.18, 20:33
      Wiem, że pewnie przy małych dzieciach się nie da ale sporo ułatwia też praca z domu. Zaoszczędza się czas na dojazdy, można nawet coś w domu zrobić, jeśli tej pracy jest mniej czy nawet wyskoczyć gdzieś na godzinę-jeśli mamy załatwienia i później odrobić ten czas.
    • mayaalex Re: Work life balance 28.01.18, 21:22
      Urlopu mam naprawde duzo, plus latem kilka tygodni kiedy nic sie nie dzieje wiec moge dzieci ogarnac bez urlopu bo jestem tylko na "dyzurze" i w ogole nie musze przychodzic do pracy bo tej pracy dla mnie nie ma i nie bedzie (musze z tych szesciu tygodni wziac urlop na minimalnie dwa tygodnie i nie moge wyjezdzac z miasta jesli urlopu nie biore ale robic moge co chce). Ale zmeczona jestem i tak bo czesto pracuje do pozna i w ogole mam nieregularne godziny pracy - niby sporo wolnych godzin ale trudno cos zaplanowac, zwlaszcza z dziecmi.
      Generalnie dobrze robia dluzsze wyjazdy, krotsze owszem ale z malymi dziecmi nie moga byc zbyt dalekie bo wtedy stosunek czasu podrozy do czasu odpoczynku nie jest korzystny wink Mimo, ze moje dzieci sa naprawde superpodroznikami, bezproblemowe w samolocie, spokojne w aucie, wytrzymaja kilka godzin w kazdych warunkach.
      moze to wiek ale ostatnio sie bardziej leniwa zrobilam, czasem wole po prostu wypoczac w domu smile
      Co mnie chyba najbardziej regeneruje to drobne ale czeste przyjemnosci i czas tylko dla mnie, nawet jesli to tylko pol godziny na kawe w fajnej kawiarni z jakas gazeta albo ksiazka (i nie z ipadem tylko gazeta, to robi roznice).
      Tez jestem czesto zmeczona i widze jaka jest roznica miedzy tygodniem, kiedy mam czas usiasc na kanapie i poczytac albo isc na obiad z kolezanka a tygodniem kiedy biegam po sklepach szukajac ciuchow dla dzieci i zalatwiam jakies obowiazki (lekarze, wywiadowki, etc). Warto cos robic dla siebie, czlowiek wtedy robi sie milszy dla innych smile
      • butch_cassidy Re: Work life balance 29.01.18, 07:25
        >moze to wiek ale ostatnio sie bardziej leniwa zrobilam, czasem wole po prostu wypoczac w domu

        Też to mam. Wyjazdy, owszem, ale nie za dużo i przede wszystkim, żeby przeżyć coś fajnego, zobaczyć coś, itd. A odpoczynek to w domu smile
        Prawdę mówiąc, czekam już, aż córka zacznie sama wyjeżdżać, bo rodzinne przedsięwzięcia pt. podróż przestają mnie jakoś ekscytować wink
        Znaczy trochę się cieszę, ale trochę mi słabo jak myślę o logistyce. Taka ambiwalencja big_grin
    • leyre2 Re: Work life balance 29.01.18, 07:17
      mamablue napisała:

      > To teraz modne, by zachować równowagę pomiędzy pracą a życiem osobistym. Tylko
      > jako matka i kobieta pracująca właściwie cały dzień jestem na etacie - najpierw
      > w pracy, potem w domu. Nie mam gosposi ani samodzielnych odchowanych dzieci. I
      > czuję się permanentnie zmęczona.


      Nie jest latwo byc samotnym rodzicem.
    • feliz_madre Re: Work life balance 29.01.18, 07:47
      Kilka la temu odkryłam, że 3-4 wypady w roku na 4-5 dni dużo bardziej mnie regenerują i ładują mi akumulatory niż jeden wyjazd 3-tygodniowy. 10 dni urlopu latem to dla mnie optymalnie. Do tego tydzień wiosna, tydzień jesienią i tydzień zimą - to byłoby idealnie. Z reguły wyjeżdżamy na 2 dłuższe urlopy (7-10 dni) w roku i kilka weekendów. Raz wyjechaliśmy na 19 dni latem - było super, ale wróciłam zmęczona i trudno mi się było przestawić na normalny rytm, w dodatku z wizją kolejnego urlopu za 8 miesięcy. Wolę częściej, a krócej.
    • lauren6 Re: Work life balance 29.01.18, 08:19
      W cieple miesiace dość często robimy sobie weekendowe wypady za miasto. Wyjeżdżamy w piątek wieczorem, wracamy w niedzielę po południu. Nie trzeba brac do tego urlopu.

      Pracujesz na etacie i masz tylko 3 tygodnie urlopu? Może tu tkwi problem? W Polsce normą jest 26 dni i przy dzieciach wykorzystujemy ten urlop co do dnia, nic nie przechodzi na kolejny rok. Pracujesz na jakimś śmieciowym kontrakcie, że masz tylko 15 dni urlopu? Wynegocjuj sobie więcej, bo padniesz na twarz.
    • princess_yo_yo Re: Work life balance 29.01.18, 09:32
      krotkie wypady oznaczaja jeden dzien urlopu zazwyczaj albo tylko weekend i najlepiej regeneruja jesli jest to twoj weekend czyli dzieci i meza zostawiasz w domu, oczywiscie maz tez dostaje taka opcje od czasu do czasu jesli on tez pracuje na dwoch etatach tak jak ty wink

      work life balance osiaga sie nie iloscia urlopu zazwyczaj tylko swiadomym ograniczeniem pracy czy to zawodowej czy to w domu po to zeby miec bardziej pelne zycie - nie jest to wtedy zazwyczaj zycie pelne rzeczy martwych ale bardziej skupione na doswiadczeniach. wiec, np pracujesz 4 dni w tygodniu; jesli prace domowe sa glownie po to ze 'tak trzeba' to tez wymagaja ograniczenia. czasu od razu robi sie wiecej ... ale ty tego czasu dla siebie i rodziny rzeczywiscie musisz chciec zamiast traktowac to jak fanaberie.
      • joa66 Re: Work life balance 29.01.18, 09:54
        Równowagę można zachowac takze przy pieciodniowym tygodniu pracy, ale przy załozeniu, że no nie dojeżdżasz do paray 2 godziny. I przy założenou, o którym już pisałam, że life to także wizyta na przedszkolnym przedstawieniu, gotowanie zupy, lekarz, kosmetyczka, obiad u teściowej. O ile się nie mylę "work" w tym kontekscie oznacza pracę zawodową, a nie każdą pracę. Jeżeli odnawiamy sobie stare krzeslo, to jest właśnie "life" a nie "praca". Jeżeli pieczemy w domu pizzę to też "life" a nie "praca". Nawet jeżeli robimy pranie, to w tym kontekscie nie jest to pracą.
        • princess_yo_yo Re: Work life balance 29.01.18, 10:15
          zgadzam sie, podejscie do pracy czy to zawodowej czy w domu i ile bierzemy z tego zadwolenia i poczucia spelnienia ma duze znaczenie. dla mnie wiekszosc prac domowych to jednak praca ktora niespecjalnie lubie i stad moja perspektywa o ograniczeniu swojego w tym udzialu wink ja bym wiec rozgraniczyla: malowanie starego krzesla to jak najbardziej life, pranie albo codzienne gotowanie obiadu (jesli ktos to robi) niekoniecznie - chociaz znam calkiem sporo ludzi ktorzy gotowanie obiadu traktuja jako relaks po pracy i czas dla rodziny, akurat gotowanie jest bardzo socalna aktywnoscia, da sie przy tym i powaznie porozmawiac i powyglupiac.
            • joa66 Re: Work life balance 29.01.18, 10:50
              p.s. Mój były szef był wielkim zwolennikiem tej idei, znacznie wczesniej niż stała się ona popularna. Mogłam tak dostosować godziny swojej pracy, żeby swobodnie zaprowadzać/odbierac dziecko z przedszkola. Dzięki temu nie musiałam zatrudniac opiekunek. Ale nie oznaczało to, ze potem tylko się relaksowałam smile Sama "zabawa w samochodziki" mnie wykańczała, a tu jeszcze obiadokolację trzeba było zrobic, nie mówiąc o sprzataniu itd. Nawet przy dwojgu pracujących rodziców z przyjaznymi rodzinie warunkami pracy, to ten life nie jest tylko samą przyjemnoscią.

              IMHO jest to raczej wezwanie do refleksji nad tym ile czasu poświęcamy pracy zawodowej (bo nas "zmuszają" lub sami jestesmy pracoholikami), wezwanie skierowane do pracowników i pracodawców. I czy nie cierpi na tym nasza rodzina i my sami.
    • jeziorowa Re: Work life balance 29.01.18, 10:36
      Gdy urodziłam dzieci zrezygnowałam z pracy na etacie i zajęłam się własną działalnością. Głównym powodem była sztywność godzinowa pracy etatowej oraz zbyt mała liczba dni urlopowych. Teraz urlop mam nielimitowany, tak samo mój mąż. Wyjeżdżamy kilka razy w roku dostosowując się do wolnych dni w szkole. Nie mogę wyjechać tylko przez konkretnych 8 tygodni w roku ze względu na specyfikę mojej pracy (na szczęście to inny termin niż wolne dni od szkoły). Moim zdaniem wyjazdy, czyli zmiana otoczenia i brak codziennego pędu bardzo regenerują. Właśnie wróciliśmy z 10-cio dniowych ferii, czuję się jak młody bóg i myślę, że przez dłuższy czas będę bez większego wysiłku „przenosić góry”.
    • kasiap0585 Re: Work life balance 29.01.18, 13:33
      Ja mam dwoje dzieci (5 lat i 1,5), pracuję na pełnym etacie, ale takim, że wychodzi średnio 35h tygodniowo. Mam pracę zmianową 4/4 czyli 4 dni pracy, 4 wolnego, 4 dni pracy, 4 wolnego... itd. cały rok, świątek, piątek, weekend... 10h dziennie. Moj mąż pracuje dokładnie tak samo, wymieniamy się - gdy ja jestem w pracy on zajmuje się dziećmi, a potem zamiana. Mam 25 dni urlopu. Z tym, że przy takim systemie biorąc w pracy 4 dni urlopu automatycznie mam dni 12 ! Z chorym dzieckiem problemu nie ma bo zawsze jedno z nas ma wolne. Starsza corka chodzi do przedszkola na 3h dziennie, w tym czasie młodsza ma drzemke więc chwila dla siebie jest. Nie mamy żadnej innej pomocy, nie mieszkamy w Polsce. W ciągu roku przysługuje nam dodatkowo 5tyg urlopu wychowawczego na każde dziecko do ukończenia przez dziecko 5lat. Z tym, ze to urlop bezplatny.
        • kasiap0585 Re: Work life balance 29.01.18, 16:15
          Widzimy sie codziennie po pracy czyli po godzinie 16.20, a cale dnie razem to tylko podczas urlopu. Na razie tak musi byc, póki dzieci male. Przyzwyczailismy sie juz, pracujemy tak piąty rok. Gdy urodzila sie druga corka to bylam rok na macierzynskim wiec bylo wiecej czasu z cala rodzina.
        • kasiap0585 Re: Work life balance 29.01.18, 17:02
          Przedszkole tutaj gdzie mieszkam jest drogie, wydalabym chyba cala wyplate na dwojke dzieci, troche bez sensu. Poza tym nasza praca jest od 6:00, z domu wychodzimy o 5:40. Kto mi zaprowadzi dzieci? 11h bez rodzicow to wg mnie za duzo. Nam sie system sprawdza rewelacyjnie smile
            • kasiap0585 Re: Work life balance 29.01.18, 17:31
              Ok, czyli Tobie chodzi bardziej o przedszkole niz o to, ze malo sie widze z męzem smile
              Myslalam, ze uwazasz iz to lepiej pracowac razem i widziec sie 24h na dobe bo dzieci mozna do przedszkola poslac smile
              Tak jak wspomnialam, starsza chodzi na 3h. Nie moge jej dokupic 1-2 godzin ekstra co najwyzej cala sesje czyli kolejne 3h i to jeszcze jesli beda mieli miejsca (pytalam kilka tyg temu). Natomiast w przypadku mlodszej to nie wyobrazam sobie zostawiac tak malego dziecka w żłobku skoro jedno z nas jest w domu. Do tego koszty. To nie ma sensu. Od sierpnia starsza idzie do szkoly (na 6h), a mlodsza (byc moze) do przedszkola na 3h i tak nam pasuje smile
    • whitney85 Re: Work life balance 29.01.18, 13:53
      Ja nie znam tego pojęcia,
      Wychodzę do pracy po 6 wracam po 18, mam troje małych dzieci więc jak tylko przekrocze próg domu tyram aż padam koło 23.
      W weekend nadrabiamy pranie, sprzątanie i staramy się dzieciom wynagrodzić to, że w tygodniu jest tak mało czasu na ich przyjemności.
      Także dorosłe życie BB jest do d..y.
      Pocieszam się tym, że kiedyś będą więksi i może będę mogła choć raz w tygodniu wyjść sobie gdzieś sama.
      • kondolyza Re: Work life balance 29.01.18, 14:42
        co robisz w domu codziennie od 18 do 23 skoro pierzesz i sprzatasz w weekend? to chyba nie powinien byc czas nazwany tyraniem tylko raczej relaks i luz i odorezenie z dziecmi-wspolny posilek,kąpiel,czytanie,jakas planszowka czy pomoc w lekcjach.... odkurzenie czy wstawienie zmywarki i prania to max 15 minut a przeciez czesto jest tez maz a i dzieci moga cos zrobic... niektorzy ludzie chyba nie ogarniają swojej kuwety i ganiają za wlasnym ogonem zamiast siąść na kanapie inprzytulic dzieci
        • amsterdama Re: Work life balance 29.01.18, 18:03
          Dziewczyna, która wstaje o 5, wraca o 18 ma prawo być zmęczona. Nie zabiera się za sprawy domowe z siłą młodego byczka, prace domowe pewno wykonuje mniej efektywnie, a to, co mogłoby być przyjemnością - męczy. Nie wszystkie jesteśmy cyborgami.
          • kondolyza Re: Work life balance 29.01.18, 21:36
            amsterdama napisała:

            > Dziewczyna, która wstaje o 5, wraca o 18 ma prawo być zmęczona. Nie zabiera się
            > za sprawy domowe z siłą młodego byczka, prace domowe pewno wykonuje mniej efek
            > tywnie, a to, co mogłoby być przyjemnością - męczy. Nie wszystkie jesteśmy cybo
            > rgami.


            więc tym bardziej po powrocie do domu powinna odpoczywać a nie tyrać kolejne 5 godzin....
    • kondolyza Re: Work life balance 29.01.18, 14:39
      powiem Ci z czasow gdy pracowalam w korpo i ta praca bardzo mnie angazowala i niejednokrotnie zostawalam wiecej niz 8 godzin dziennie
      to poza urlopami naprawde czesto wyjezdzalismy weekendowo i nadal tak mamy ze w domu jestesmy max 1 weekend w miesiacu
      lubimy byc poza miastem,staramy sie nie daleko zeby podroz nas nie męczyla ale jednak wyjezdzamy

      poza tym zeby ten work life balance byl realny to warto podjac pewne decyzje i np zatrudnic opiekunke do odbierania dzieci, zatrudnic sprzataczke do sprzatania domu, zamawiac zakupy stalym koszykiem przez internet, wysylac dzieci do dziadkow zwlaszcza mlodsze a starsze tez np na weekend
      no i mozna tez zmienic wymiar etatu np 7/8 czy 4/5
      jesli sie ma male dzieci to pracodawca nie moze tego odmowic
      kazde z tych rozwiazan to troche mniej kasy ale jednak wiecej spokoju swietego i luzu
      aaa i jeszcze uslutecznialismy cos takiego jak miesieczny plan tzw sprawunkow np urzędy,kontrole lekarskie/recepty/skierowania,prezenty w zwiazku z jakimis planowanymi imprezami i zalatwialismy to jednego dnia w miesiacu w jednym miejsvu np kierunkek Arkadia i tam:pralnia,poczta,bank,zakupy i stoisko rwe i to sie sprawdzalo o wiele lepiej niz myslenie o tym caly miesiac i jezdzenie w 6 miejsc przez 6 popoludni w miesiacu

      aaa oczywiscie co sie dalo to przez internet
      • butch_cassidy Re: Work life balance 29.01.18, 16:28
        kondolyza napisała:

        jeszcze uslutecznialismy cos takiego jak miesieczny plan tzw sprawunkow n
        > p urzędy,kontrole lekarskie/recepty/skierowania,prezenty w zwiazku z jakimis pl
        > anowanymi imprezami i zalatwialismy to jednego dnia w miesiacu w jednym miejsvu
        > np kierunkek Arkadia i tam:pralnia,poczta,bank,zakupy i stoisko rwe i to sie s
        > prawdzalo o wiele lepiej

        To ja też mam taki system. Właściwie w 2-3 dni ogarniam sprawy na cały miesiąc, o ile nie wyskoczy coś nagłego - wiadomo. Tyle że ja jeszcze zamiast jechać do CH, to jadę na najbliższą pocztę, gdzie czekają na mnie hurtem potrzebne rzeczy w paczkach.
        Też wolę tak, niż co kilka dni coś.
    • agnieszka_kak Re: Work life balance 29.01.18, 17:17
      Nigdy nie wykorzystałam więcej niż 20 dni urlopu rocznie, dla mnie to bardzo dużo. Teraz za granicą mam 37 dni urlopu +zaległy (za to jest bardzo mało świąt) więc robię sobie piątki wolne.
      Siedzenie w domu mnie nie relaksuje, często wyjeżdżamy na 3-4dni plus dłuższy urlop raz w roku. Zamiast urlopu wolałabym mieć sprzątaczke. Nie mam, bo sprzątaczki zarabiają więcej niż ja.
    • princesswhitewolf Re: Work life balance 29.01.18, 22:55
      25 dni urlopu plus swieta publiczne.

      pracuje w godzinach 7:30-15:30. Nie jestem przemeczona bo nie pracuje w kopalni tylko za biurkiem.

      kup sobie 2 w 1: odkurzacz/mop myjacy samochodzacy ( robot). Podlogi sa zalatwione bez mojego wysilku. Do okien przychodza ludzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka