bei Re: Eli. 02.02.18, 04:17 Ja jestem z niej dumna, taka drobna kobieta i dała radę, dźwigała plecak, który przekraczał 50 procent jej wagi. Weszła, prawie zeszła ( brzmi dwuznacznie)- na odmrożonych stopach z odmrożonymi rękoma, nikt jej nie współczuje? Gdybym napisała, ze złamałam nogę na nartach, to tez każdy by utyskiwał, ze latałam na własne życzenie i leżę w szpitalu za pieniądze wszystkich? Zazdroszczę pasji i odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Eli. 02.02.18, 08:22 Poruszyla mnie jej opowieść o halucynacjach i oddaniu buta kobiecie-zwidzie. Wydawało mi sie, ze juz coś wiem o sytuacji wspinacza, a tu się okazuje, że nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Eli. 02.02.18, 08:58 Tzw.syndrom trzeciej osoby, wielu himalaistow, i nie tylko, opisywało to zjawisko infra.org.pl/nauka/czowiek/796-fenomen-osoby-trzeciej Opisał to też w swojej książce Adam Bielecki: "Stało się jednak coś, czego w ogóle nie przewidziałem: nie miałem siły. W dół szło się nieźle, ale z każdym krokiem do góry ciało wrzeszczało coraz głośniej: "Nie pójdziesz! Nie pozwolę ci!". Tak jakbym miał wbudowany pieprzony żyrokompas i idąc w górę, zadawał gwałt własnemu organizmowi. Mimo to uparcie szedłem przed siebie. W ciągu godziny przeszedłem może ze sto metrów. W pewnym momencie usłyszałem gwizdanie. Rozejrzałem się. Nikogo nie było. Idę dalej. Ktoś tam siedzi? Nie, przecież to kamień. A co to za dźwięk? Znowu to gwizdanie. Momentami obraz drżał mi jak w zepsutym telewizorze. Myślałem trzeźwo, ale uczucie było takie, jakby ktoś siedział mi w głowie i robił sobie żarty. Wydawało mi się, że ktoś mnie obserwuje. Niedobrze, pomyślałem, mam omamy. Jeszcze niezbyt mocne, ale co będzie za chwilę? Znów to gwizdanie. Próbowałem je zignorować. Ciarki przeszły mnie pół godziny potem, kiedy ktoś znowu zagwizdał i odezwał się do mnie głosem małej dziewczynki: Zamarzniesz. Usiadłem na śniegu. (...)Charakterystyczne dla himalaistów jest doświadczenie obecności innej - nieistniejącej - osoby. We wspomnianej już książce Ryn zebrał wiele takich historii, będących udziałem również polskich himalaistów. Podczas wspinaczki na Dhaulagiri Krzysztofa Wielickiego zaskoczyła obecność wyimaginowanego przyjaciela, osoby, której rozpaczliwie potrzebował. Rozmawiał z tą osobą, a nawet rozlał herbatę do dwóch kubkow - wtedy uświadomił sobie, że jest sam. Jurek Kukuczka również gotował dla dwóch osób podczas samotnej wspinaczki na Makalu ("mam tak silne poczucie czyjejś obecności, że przyłapuję się na przemożnej chęci rozmawiania z nim"). (...) W tym kontekście moja halucynacja złożona z powtarzającego się gwizdania i jednego wypowiedzianego słowa zdaje się dość uboga, niemniej sądzę, że uratowała mi życie. Gdybym tępo szedł do góry, to prawdopodobnie nie przeżyłbym kolejnej nocy." weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21457624,gdy-adam-bielecki-stal-na-szczycie-makalu-szalal-z-radosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Eli. 02.02.18, 10:27 Zastanawiam się dlaczego halucynacja stworzona przez mózg Eli nie do końca odegrała pozytywną, pomocna rolę jak w opisywanych przypadkach. Wprawdzie "towarzyszka" zrobiła wyimaginowaną, wymarzoną herbatę, ale zażądała w zamian buta, naraziła na odmrozenie. Poczucie winy z powodu pozostawienia umierajacego TM bez opieki?(nawet jesli w trzezwej ocenie było to jedyne rozsądne w tej sytuacji rozwiazanie) Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Eli. 02.02.18, 19:38 Kurczę w ogóle nie zrozumiałam o czym ona mówi???? przez 5 h podobno chodziła bez butów ???? Jak tego dokonała skoro w tej temperaturze odmrożenia robią sie ludziom jeszcze w butach ??? i jeszcze zeszła na dół sama , cyborg jakiś czy na rozbujała fantazje ??? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Eli. 02.02.18, 21:32 Nie chodziła, tylko leżała. A but zdjęła z powodu omamów. A na dół zeszła ewidentnie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Eli. 02.02.18, 21:50 Ostatnia koszule by oddała nieistniejącej zjawie po tym jak porzuciła bez pomocy żywego kolegę ? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Eli. 02.02.18, 22:08 No wlasnie o to mi chodziło. I mozesz mieć rację - poczucie winy. Myślę że jak najbardziej może mieć. Chyba rzeczywiście tylko psychol by nie miał - nie ma znaczenia, ze podjęla jedyną racjonalną decyzję, na poziomie emocji porzuciła umierającego towarzysza. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Eli. 03.02.18, 09:42 Niekoniecznie. Nie kazdy doswiadcza obecności "pozytywnej" po prostu. Nie pamietam nazwisk ale jakis Japonczyk dostal niedaleko szczytu omamow, po ktorych stwierdzil ze na szczycie mieszkaja zle duchy ktore beda mialy wplyw na jego zycie i zawrocil. Inny wspinacz opowiadal ze zwid za nim chodził i namawial go zeby odpial sie od liny. Kowalski nie mial rekawic, jak pytali gdzie je ma to najpierw powiedział ze komus oddal, potem ze nie wie gdzie sa. Komu mialby je oddac?... Generalnie tam sa trzaski takie ze nie wiadomo co moze przyjsc do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Eli. 03.02.18, 09:36 Po Broad Peaku tez Wielicki i Bielecki opowiadali, ze rozmawiali przez radiotelefon z Kowalskim, namawiajac go zeby schodzil niezależnie od wszystkiego. A on im powiedzial coś w stylu ze on tu jest z Mackiem Barbeka, posiedza sobie, zanocuja. Wielicki poprosil zeby dal Barbeke do telefonu - to Kowalski powiedzial "Mackowi nie chce sie gadac". To musiala byc halucynacja, bo Barbeka byl juz sporo dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
fugitive Re: Eli. 02.02.18, 19:59 Przed chwilą oglądałam z nią wywiad i nie mogę wyjść z szoku. Kobieta straciła wspołtowarzysza, partnera, zginął człowiek, a ona zaczyna od słów - to była niesamowita przygoda, jestem jeszcze trochę wytrącona, za dzień, dwa dojdę do równowagi. Pytana o powrót mówi że tak bo to jest piękne, oczywiście jest jakieś ryzyko. Przeciętny człowiek jest bardziej wytrącony z równowagi po śmierci psa i bardziej to przeżywa. I to co mówi o wyprawie _ aklimatyzacji praktycznie nie było, nocowali raz, a zwykle jak twierdzi nocuje się kilka razy. Tomek natomiast nie nosił maski, ani nie chronił oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Eli. 02.02.18, 20:06 ta kobieta jest po prostu straszna, dlaczego nikt śledztwa nie rozpocznie w sprawie tych tabunów zwłok przez nią porzucanych w górach ? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Eli. 02.02.18, 21:02 Bo takie tabuny porzuconych zwłok to ma na koncie praktycznie każdy wspinacz. Tylko nielicznym udało się nigdy nie stracić partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Eli. 02.02.18, 21:52 Ale oni giną zawsze jak wyprawa jest w dwie osoby i chyba i nie mozna odnaleźć ciała Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Eli. 02.02.18, 22:32 Tak po prawdzie, to jeszcze ciała Tomasza Mackiewicza nie szukano, trudno więc zgodzić się z twoją tezą, że nie można odnaleźć ciała. A po drugie: tych nieszczęśników jakoś się specjalnie nie szuka, nie prowadzi się wytężonych poszukiwań, nie lata helikopterem czy nie wysyła ratowników celem przetrząśnięcia kolejnych żlebów czy szczelin. Można umrzeć poza uczęszczaną trasą, w jakimś załomie, gdzie się na chwilę przycupnęło, polecieć z lawiną czy po prostu spaść. To nawet ciała Kukuczki nie udało się odnaleźć, chociaż spadł na oczach obserwatorów... Ba, z 10 lat temu szukano przez wiele miesięcy w Tatrach dwojga młodych ludzi, którzy zaginęli jesienią. Znaleziono ich dopiero, gdy stopniały śniegi. 15 minut drogi od schroniska. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Eli. 02.02.18, 21:50 > to co mówi o wyprawie _ aklimatyzacji praktycznie nie było, nocowali raz, a zwykle jak twierdzi nocuje się kilka razy. Tomek natomiast nie nosił maski, ani nie chronił oczu. Chciałam tylko uświadomić, że pan Mackiewicz był dorosły od dość dawna, ona zaś nie była jego mamusią i nie może odpowiadać za jego zachowanie, rozsądne czy nie. Poszli sami z własnej woli i powinni zdawać sobie sprawę, że jeśli stanie się cokolwiek uniemożliwiającego im zejście na dół na rozsądną wysokość - będą zgubieni. Himalaizm to sport wysokiego ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Eli. 02.02.18, 21:54 A propos słów ze Tomek nue chronił oczu- ba zdjęciu jak wyruszali (?) na szczyt on jest w okularach....słowo przeciwko zdjęciu ???? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Eli. 03.02.18, 09:28 Widocznie taka maska jak jego nie jest ochrona przeciwko slepocie snieznej. Moze nie ma odpowiednich filtrow, przyciemnien itd. Odpowiedz Link Zgłoś