Jakoś tak mi się samo pomyślało o Tobie, słusznie?
Czy one nie są cudne? Brałabym wszystkie (w arbuza, w truskawki, w cytryny, w pszczółki, w popcorn, w krowy i w ananasy), ale... 50-100$ za szmaciane tenisówki? Któraś miała? Wzięłabym, gdybym miała pewność, że nie pocą się i nie śmierdzą jak typowe chińskie szmaciano-gumowe trampki...