Dodaj do ulubionych

Berlin - masakryczne wyniki w nauce..

13.02.18, 20:48
Wczoraj Berliner Morgenpost opunblikowala wyniki badan dotyczace kompetencji 3 klasistow.. Masakra. Co moge potwierdzic z obserwacji..


prawie 18.000 z 24.000 trzecioklasictow nie potrafi poprawnie pisac.

praiwe polowa czyli 12.000 nie osiga nawet niezbednego minimum.

optymalny wynik osiaga zaledwie 18 % dzieci.

- niemieckie dzieci - prawie 40 % jest na najnizszym poziomie.
- dzieci obcokrajowcow - prawie 60%

Czytanie.

prawi 30% lezy ponizej niezbednego minimum.
Tylko 18% osiagnel najwyzszy poziom.

Matematyka.
1/3 ucznow nawet nie osiaga najnizszego poziomu...
wsrod dzieci obcokrajowcow nawet polowa znajduje sie ponizej najnizszego poziomu.

Potwierdzam to z obserwacji.. Poziom jest tak denny, ze mozna sie zalamac.
Sam wymyslam mlodemu tematy i pisze wypracowania. do polowy 4 klasy ANI RAZU nie pisaly wypracowan.. ani slowa o wakacjach, ksiazkach, rodzinie..NIC..

Akurat matematyka w klasie mlodego jest na dobrym poziomie. Tu nie moge narzekac. Maja nowego nauczyciela, ktory ich ciagnie..

Ale np angielski to zenada... w polowie 4 klasy dopiero ucza sie nazw zwierzac, cyfr, pogody, miesiecy..cos o londynie..czesci ciala.. zero mowiania zdaniami..czy cos takiego..
Obserwuj wątek
    • tiszantul Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:01
      według niemieckiego portalu Deutsche Welle w Niemczech jest 7,5 mln analfabetów.

      www.dw.com/pl/75-mln-analfabet%C3%B3w-w-niemczech/a-36561734
      W Niemczech 7,5 mln ludzi nie potrafi ani dobrze pisać, ani czytać. Jako tak zwani analfabeci funkcjonalni mają trudności z rozpoznawaniem liter, składaniem je w słowa i budowaniem z nich zdań. Mają też trudności z czytaniem i rozumieniem spójnych tekstów.

      Analfabetami w ścisłym tego słowa znaczeniu dotkniętych jest, jak wykazały przeprowadzone badania, 2,3 mln osób w wieku produkcyjnym. Potrafią oni czytać i pisać jedynie pojedyncze słowa, ale nie potrafią układać z nich zdań.

      Około 300 tys. mieszkańców Niemiec nie potrafi nawet poprawnie napisać swego imienia i nazwiska.
      • livia.kalina Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:08
        To już wszyscy wiemy, czemu w Niemczech są takie słabe uczelnie, taki jiski poziom badań naukowych i osiągnięcia myśli technicznej. W przeciwieństwie do Polski, rzecz jasna!
        • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:15
          Nie wiem czy slabe, jednak niemieccy studenci zdobywaja duzo nagrod i maja due osiagnieca. Tu studie sa bardzo ukierunkowane. W Pl sa raczej wszechstronne. Tu uczy sie specjalistow od konkretnejh rzeczy. W PL ludzie sa bardziej elastyczni. To jest duza roznica. Tak samo w medycynie... Ale zanim dojdziesz na studia to masz wielkie sito w postaci gimnazjow.. to jest masakra. Jest tak ogromy nacisk na uczniow 4 klas, ze sie w glowie nie miesci.

          Mlody dostal wlasni elist polecajacy do gimnazjum, na cala klase dostaly tylko 4 osoby. Co wcal enie znaczy, ze dostanie miejsce w gimnazjum. Przeszedl testy di gimnazjow dla dzieci szczegonie uzdolnionych, ale gwarancji na miejsc enie ma, bo teraz konkurs swiadectw. Mlody ma 2,2,2,1 ..wiec kazdy kto ma 2,2,1,1 juz ma wieksze szanse.
          • jematkajakichmalo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:10
            Z tym gimnazjum to masz na mysli takie wybrane przez niego, "wymarzone"?
            Ja mieszkam na drugim koncu De i w moim miescie kazdy, kto ma polecenie do gimnazjum to miejsce w gimnazjum dostanie. Co najwyzej w pojedynczych przypadkach moze nie dostac miejsca w wymarzonej szkole, ale w szkole tzw. drugiego czy trzeciego wyboru na 100. Nie ma innej mozliwosci.
            • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:27
              na to wymarzone raczej szansy nie ma. Na spotkaniu dla rodzicow dyrektor opisal jak wyglada rekrutacja..i czesc ludzi wyszlawink

              Wszytkie dzeici sa dzielona na 2 grupy.
              1: suma punktow z ocen 4-6 czyli nap 1,1,1,1 lub 1,1,2,2.
              2: suma punktow 7-9.

              z czego z drugiej grupy w zasadzie przyjeto raptem 3 osoby w ciagu ostatnich 4 lat...

              Wiec z 2,2,2,1 .. zapbraklo mu jednej 1.

              A tak szczerze mowiac to mlody nie mysli raczej o gimnazjum . Penwie wolalby zostac w szkole, a le ma tak popaprana klase, a poziom szkoly jest kipeski, ze wole go wyslac do gimnazjum. Na razie w sobote egzaminy do prywatnego, a do konca miesiacy musze zddecydoac czy ryzykowac do gimnazjum dla dzeici szczegolnie uzdolnionych czy lepiej do gimnazjum matematyzcnego z 2 kolegami..

              Po 4 klasie nie ma gwarancji na miejsce w gimnazjum. Po 6 tak, miasto musi ci znalezc miejsce. Po 4 niby mozesz zlozyc do 3 gimnazjow podania, ale one i tak przyjmuja te dzieci, ktore wybraly to gimnazjum jako "pierwszy wybor"...
              • jematkajakichmalo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:06
                No to zmienia postac rzeczy. Jakby szedl "normalnym" trybem, to by miejsce dostal. Jak juz koniecznie musi isc po 4 klasie to faktycznie moga miec problem, bo musza gdzies te dzieciaki upchnac.

                Ciezka decyzja, ale chyba bym dpuscila tym bardziej, ze on sam jeszcze o tym nie mysli.
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:41
                  no dostalby .... jakby mial srednia kolo 2.2... A wiadomo czy mu si ebedzie chcialo w tejh 5 i 6 uczyc... szczegolnie jak mowie, ze z klasy byc moze odejdzie 3 jego kolegow.

                  Po 6..z dobra srednia moglby sobie cos wybac, albo by miasto zalazlo. Syn znajomej jezdzi 45 minut metrem do gimnazjum..miasto mu znalazlo..
      • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:11
        ciekawe czy do tych analfabeot wliczane sa osoby, ktore po rpstu nie znaja niemeickiego wogole. Np imigranci czy faktyzcnie ludzie urodzeni w Niemczech, ktorzy sa analfabetami.

        Ale nawet z moich obserwacji wynika, ze tu moze szkole skonczyc bez umiejetnosci czytania i pisania. W klasie syna jest 3 dzieci... z dyslekcja. 2 z nich, mimo, ze sa w 4 klasie nie potrafi wogole czytac. jedno jako tako sobie radzi, ale z pisaniem ma ogromne problemy.

        Problemem sa rodzice, ktrzy ida na latwizne i nie cwicza z dzieciakami, albo robi to na jakims minimalnym poziomie, byle dziecko sie nie zestresowalo.

        W 4 klasie dzieci maj 2 lektury na caly rok!!!!! Kazdy po jakies 100 strn pisane duza czcionka. Moze srednia..ale jak na 4 klase to juz za duza. Kiedy zapytalem nauczycielki czemu tylko 2, dowiedzialem sie, ze gdyby bylo wiecej to najslabsze dzeici sobie by nie poradzily. WTF?? To szkola powinna dostosowac sie do najniszego poziomu? Wedlug mnie rodzicc dzieci, ktore maja problemy powinni ruszyc tylki i posiedziec z dzeicmi po pol godziny dziennie i pocwiczyc czy to pisanie, czy czytanie, czy liczenie...

        Moze i Niemcy w ogolnej kwalifikacji PISA wypadaja ciiut lepiej niz Polska, ale to chya dlatego, ze trafiono na dobrych uczniow z Bawarii, gdzie poziom jest duz wyzszy.
        • tiszantul Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:21
          > ciekawe czy do tych analfabeot wliczane sa osoby, ktore po rpstu nie znaja niem
          > eickiego wogole

          pomyślmy. Czy ktoś, kto zna polski, angielski, francuski, hiszpański, ale nie zna niemieckiego - czy taki ktoś jest analfabetą?
          • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:44
            nie no..oczywiscie ze nie..ale moze wzieli pod uwage ludzi, ktorzy znaja np turecki i zero niemieckiego.. wink

            poza tym przyjechalo duzo luzdzi, ktorzy faktyzcnie nie potrafia ani pisac, ani czytac...
          • morekac Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 07:00
            A sprawdź sobie kryteria analfabrtyzmu w wikipedii... Można wyższą uczelnią skończyć i zasilić statystycznie analfabetów, jeśli nie zadba się o formalności.
        • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 01:05
          Ale nawet z moich obserwacji wynika, ze tu moze szkole skonczyc bez umiejetnosci czytania i pisania. W klasie syna jest 3 dzieci... z dyslekcja. 2 z nich, mimo, ze sa w 4 klasie nie potrafi wogole czytac. jedno jako tako sobie radzi, ale z pisaniem ma ogromne problemy. 

          Ty konczyles szkole w Polsce , a twoj styl pisania blaga o pomste do nieba.Nie mowiac juz o tym, ze cos takiego jak dyslekcja nie istnieje.
          • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 08:14
            dziekuje za konstruktywna krytyke.
        • undoo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 02:42
          "Wedlug mnie rodzicc dzieci, ktore maja problemy powinni ruszyc tylki i posiedziec z dzeicmi po pol godziny dziennie i pocwiczyc czy to pisanie, czy czytanie, czy liczenie..."

          Naturalnie, bo to wyleczy dyslekCje.
          • jan.kran Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 07:22
            Snake,mieszkałaś w Berlinie że się z taką pewnością wypowiadasz ? Moja córka spędziła większość życia w bogatej Bawarii a po dwóch latach nie zamieniłaby Berlina na Monachium i nie jest wyjątkiem , znam wielu miłośników Berlina.Ja też po dwóch pobieżnych wizytach nie cierpiałam Berlina a teraz kiedy lepiej poznałam to miasto jestem zachwycona.Co do szkoły się nie wypowiem, dzieci chodziły do bawarskich .Ale system wyboru szkoły po czwartej klasie to masakra, za wcześnie i sporo dzieci traci szansę na wykształcenie odpowiednie do ich zdolności.A bawarskie gimnazjum do którego córka chodziła chodziła dwa lata zanim wyjechaliśmy do Norwegii to totalna porażka w porównaniu z norweskimi szkołami choć poziom był wysoki.Jak chodzi o studia to jedno dziecko studiowało w Oslo a drugie w Monachium i mimo pewnych różnic i tu i tu studia były w porządku.
            • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 08:18
              Czemu bawarskie gimnazja byly zle?

              • jan.kran Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 10:48
                camel_3d napisał:

                > Czemu bawarskie gimnazja byly zle?
                >

                ——————>Córka chodzila dwa lata.Wszystko pod linijkę,konserwa I zero podejścia do ucznia.Córka miała dysleksję ale nie dostała po badaniach orzeczenia,była przypadkiem granicznym.Z prac pisemnych z angielskiego same dwóje czyli niemieckie szóstki, ustnie bdb.Musiala powtarzać klasę.Zrobila szkołę średnia w Norwegii, zero problemów z językami a miała rosyjski i angielski.Po norweskiej szkole gdzie się uczyła bez stresu tak zna angielski że jest DE jest pytana gdzie się go nauczyła.Z pewnością zna angielski lepiej niź jej niemieccy koledzy w pracy z bdb na świadectwach.Moj syn ma ZA i miał super opiekę w norweskiej szkole,zrobił licencjat.Watpię żeby niemiecka szkoła miała podobne podejście.Chodzil w Oslo cztery lata do niemieckiej szkoły ,masakra,w norweskiej odetchnął.Poza tym norweska szkoła uczy wielu rzeczy pragmatycznych i nie ma takiej spinki jak w Bawarii.
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:36
                  no wlasnie.. w Kapsztadzie byl aniemiecka szkola, ale dzieciaki bardzo wyluzowane.

                  A tu.. masakra. Raz ze podejsci enijakie to jeszcz epoziom denny. Szczegolnie nagielski. Niby szkola szczyci sie dobrymi wynikami w tym jezyku..ale oni w 4 klasie ucza sie cyfr, zwierzat, pogody itd... a on w ciagu kilku miesiecy w RPA potrafil calkiem sprawnie sobie radzic. smile

                  Plus to, ze jest masowe odwalanie programu. Mlody szybko sie uczy, a jeszcze szybciej nudzi. W RPA mogl sobie sam robic program z matematyki... w ciagu 3 miesiecy przerobil caly rok. Tu... jak zrobil o jedna strone dalej w ksiazce to nauczyciel napisal, ze to niedozwolone...
                  • jematkajakichmalo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 23:13
                    camel_3d napisał:

                    Raz ze podejsci enijakie to jeszcz epoziom denny. Szczegolnie
                    > nagielski. Niby szkola szczyci sie dobrymi wynikami w tym jezyku..ale oni w 4 k
                    > lasie ucza sie cyfr, zwierzat, pogody itd... a on w ciagu kilku miesiecy w RPA
                    > potrafil calkiem sprawnie sobie radzic. smile
                    >

                    Z tym angielskim to chyba wszedzie sa problemy, choc zupelnie nie wiem z czego moga wynikac.
                    Nie wiem jak jest w innych miastach/landach, ale tu gdzie mieszkamy w gimnazjach drugi jezyk obcy wprowadzany jest dopiero od 6 klasy. W 5 klasie wszedzie koncentruja sie na "wyrownywaniu" poziomu angielskiego, ktory jest po prostu oplakany.
                    • ailia Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 16.02.18, 17:27
                      jematkajakichmalo napisała:


                      > Z tym angielskim to chyba wszedzie sa problemy, choc zupelnie nie wiem z czego
                      > moga wynikac.
                      > Nie wiem jak jest w innych miastach/landach, ale tu gdzie mieszkamy w gimnazjac
                      > h drugi jezyk obcy wprowadzany jest dopiero od 6 klasy. W 5 klasie wszedzie kon
                      > centruja sie na "wyrownywaniu" poziomu angielskiego, ktory jest po prostu oplak
                      > any.

                      Bardzo proste - beznadziejne podejście do ang w podstawówce. Zamknięcie rynku wydawniczego, brak sensownego programu nauczania. Temat rzeka. Na szczęście gimnazjum się bierze za bary z tematem i w końcu się sytuacja poprawia.
            • snakelilith Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:47
              jan.kran napisała:

              > Snake,mieszkałaś w Berlinie że się z taką pewnością wypowiadasz ? Moja córka sp
              > ędziła większość życia w bogatej Bawarii a po dwóch latach nie zamieniłaby Berl
              > ina na Monachium i nie jest wyjątkiem , znam wielu miłośników Berlina.Ja też po
              > dwóch pobieżnych wizytach nie cierpiałam Berlina a teraz kiedy lepiej poznał
              > am to miasto jestem zachwycona.

              A kto napisał, że ja nie cierpię Berlina? To jest ciekawe miasto, ale nie do życia. A moje ocena wynika z tego, że mieszkam 30 lat w Niemczech i wiem o tym kraju troszkę więcej niż ci, co zrobili sobie krótką wycieczkę i oceniają na podstawie zabytków i knajp. Berlin jest bardzo biednym miastem, tam ledwo wiążą koniec z końcem więc nie wszystko funkcjonuje w systemach socjalnych tak jak by się chciało. To przecież sam burmistrz miasta powiedział, że Berlin jest „arm, aber sexy“, więc oni nawet sami się nie oszukują. Że w berlińskim szkolnictwie źle się dzieje, wie każde dziecko. I nie jest to system niemiecki, bo w Niemczech w każdym Landzie szkoła wygląda trochę inaczej. I przykro mi, że skrzywdzono ci dziecko w Monachium, ale gdybym ja miałam dzieci i miała do wyboru Berlin, czy Monachium, to nie wahałabym się ani chwili. W ogóle nie przepadam za Bawarią, ale że radzą sobie tam lepiej i to w wielu dziedzinach, to widać jak na dłoniu. A o norweskich szkołach tu wogóle nie mówimy.
              • jan.kran Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 13:19
                Snake ja mieszkałam dwa lata w Paryżu , 12 w DE i kilkanaście w Norwegii i znam te kraje nie tylko jako turystka.Kiedy jestem w Berlinie to poznaję miasto oczami córki która tam żyje i pracuje.I zapewniam Cię ze to jest miasto jak najbardziej do życia.Skąd Ci przyszło że skrzywdzono moją córkę w Monachium? Ona spędziła tam dziesieć fajnych lat i jako studentka miała miłe życie.Natomiast właśnie Monachium nie jest miastem dla przeciętnych ludzi.Coraz mniej ludzi stać na zapłacenie czynszu ,w centrum pojawia się coraz wiecej praktyk lekarskich i biur kosztem mieszkań.Jedna z przyjaciółek córki właśnie wyniosła się z Monachium ze względu na zakisłą atmosferę i ceny.Druga zarabia wiecej niż córka a żyje na niższym poziomie bo koszty utrzymania zżerają różnice miedzy ich zarobkami.To nie tylko mieszkania ale knajpy ,ubrania sa droższe w Monachium.
                • jan.kran Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 13:23
                  PS O norweskich szkołach nie mówmy, masz rację Moje dzieci przeszły wszystkie stopnie edukacji w Norwegii a syn skończył tu studia, córka zrobiła jeden semestr.Poza tym miałam dzieci w niemieckich szkołach tak że wiem jak wyglądają szkoły norweskie i niemieckie i studia w obydwóch krajach.
    • woman_in_love siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propagandę 13.02.18, 21:24
      na pewno nie jest źle i 100 razy lepiej niż biednej PL, która eksportuje cebulę i inne płody rolne, a nie ma żadnych patentów.
      • kagrami Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 13.02.18, 21:33
        Moj ojciec sprzedawal patenty Niemcom. Tzn kopalnia sprzedała jego patenty.
      • pytajacakinga Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 13.02.18, 21:35
        To moja corkaa w jakiś innych Niemczech się uczy bo np. z angielskiego już w pierwszej klasie uczyla się nazw zwierzat miesiacy kolory.W 1 do 4 klasy ani ona ani nikt z jej klasy nie był analfabeta w 2 klasie wszyscy już normalnie czytali.Wiadomo ze jak przyjechalo jakies dziecko z Syri to nie moglo umiec pisać i czytac od razu. Moja corka przerabia jednocześnie stacjonarnie szkole niemiecka a internetowa polska i poziom jest mniej wiecej podobny.
        • iwoniaw Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 13.02.18, 21:47
          To moja corkaa w jakiś innych Niemczech się uczy bo

          Toż przecież napisał wyraźnie, że chodzi mu o Berlin. Skoro masz córkę w niemieckiej szkole, to powinnaś się już zorientować, że nawet programy szkolne się różnią w zależności od landu, a poziomie szkół i wymaganiach do Gymnasium nie wspominając.
          • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 13.02.18, 22:05
            dokladnie..co land to inny program, inna struktura i inne wymagania...

            w Kolonii wszytskie dzeici koncza podstawowke na 4 klasie i jest segregacja na lepsze - ida do gimnazjum i na gorsze... i jeszcze gorsze..

            W Belrinie podstawowka trwa 6 lat, potem gimnazjum dla zdolniejszych lub szkola, dla wszytskich innych. Najzdolniejsze dzeici moga rozpoczac gimnazjum po 4 klasie... czyli 5 i 6 robia juz w szkole, gdzie beda robily pozniej mature.

            itd itd itd...

            Mam tylko porownanie do niemieckiej szkoly w kapsztadzie, idacej tokiem nauczynia z bawarii. Nie da sie nawet porownac do berlina..
            • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 01:08
              W Kolonii nie ma zadnej segregacji, bo w NRW to rodzic z dzieckiem wybiera szkole.Poza tym nie wiem jak mozna uznac,ze gimnazjum jest lepsze a realschule gorsza, to zupelnie inne szkoly.
              • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 08:07
                rodzic wybiera szkole, ale to szkola daje "Gymnasialempfehlung". Bez tego raczej ciezko wyslac dzeicko do gimnazjum. Najpier beda brane dzeici z GE, potem reszta, jak beda wolne miejsac. Albo przez losowanie, albo ze wzgledu na rodzenstwo..


                • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 08:15
                  To jaka segregacja jesli to jednak rodzic wybiera? swoja droga dopiero teraz opublikowano wyniki testu VERA za 2017?
                  • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 08:19
                    Bo szansa na to, ze dziecko zostanie przyjete do gimnazjum bez Gymnasialempfehlung jest bardzo mala. W Kolonii prawie zerowa.

                    • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 13:59
                      No i ? jakos nie uwazam by gimnazjum bylo jedyna wlasciwa droga
                      • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:07
                        oczywiscie ze nie jest jedyna droga. Po prostu daje nieco wiecej mozliwosci i tyle..

                        Moj kolega jest profesorem na uniwersytecie i nie byl w gimnazjum. Poszedl do Gesamtschule, potem zrobil mature, potem nauczyl sie zawodu stplarza.. a ptem stwierdzil, ze bedzie geologie studiowal smile)
                        • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:23
                          Nie daje wiecej mozliwosci.Po gesamt czy real tet mozesz zrobic abitur i isc na studia.
                          • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:33

                            > Nie daje wiecej mozliwosci.Po gesamt czy real tet mozesz zrobic abitur i isc na
                            > studia.

                            mozesz duzo zalezy do jakiej szkoly trafisz...
                            • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 19:26
                              taaaa jal sie czlowiek chce uczyc to da rade w kazdej
                              • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 23:20

                                marzenia...

                                niestety tak latwo nie jets.
        • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 13.02.18, 21:50
          pewnie duzo zalezy od szkoly, okolicy i uczniow.
          SZkola na Weddingu, Neukölln czy Kreubergu bedzie inna niz szkola w Reinickendorf, gdzei mieszka glownie srednia klasa.
          SZkola mlodego jest rozna..w zaleznosci od klasy. Klasa mlodego wypadla powyzej sredniej w badaniach, ale to dlatego, ze jest kilkowo swietnych dzieci, ktore poziom podciagnely.

          Natomiast na 29 dzieci, 8 ma rozne problemy. 3 Dyslekcja, 1 autystyzcne, 2 ogolne problemy z nauka, 1 ciezko powiedziec..niby ok, ale ciagle sie wierci, przeszkadza, zero koncentracji...

          Te wyniki dotycza ogolne Belrina, a nie Niemiec. Belrin wypadl w testach VERA fatalnie.. wiadomo, ze duzy wplyw ma ogroma ilosc imigranckich dzieci. Ale jezeli niemieckie dzieci tak fatalnie wypadly to znaczy, ze raczej poziom szkol jest kiepski.

          • doula33 Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 13.02.18, 23:52
            DyslekSSSSSja. Jeśli już ją wytykasz dzieciom, dobrze byłoby się nie ośmieszać.
            • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 08:14
              lo jezu... no tragedia sie stala. Dziekuje za zwrocenie uwagi.
          • undoo Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 02:40
            Zawsze mowie w takich sytuacjach - ciesz sie, ze twoje bez problemow i bez tej strasznej 'dyslekCji,' czym by ona nie byla.
            • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 08:13
              ciesze sie, ale przez ten beznadziejny poziom, trzeba z dzeickiem w domu duzo pracowac.

              Co gorsza rodzcie nie wiedza jakie oceny dzieci maja. Nie ma dzienniczkow, nie ma dziennika. Wiec jak chesz wiedzeic jakie dzeicko ma oceny musisz isc do kazdego nauczyciela indywidualnie.

              O tym, ze dziecko ma zaleglosci wiekszosc rodzicow dowiaduje sie po tescie.. mniej wiecej co 2 miesiace.. I wez nagrabiaj pozniej...
              • alpepe Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 13:53
                Ależ dziennik jest, to się nazywa Klassenbuch. Co do ocen, jako rodzic dostajesz każdy test i czy sprawdzian do podpisu. Ale zgadzam się, mało to przejrzyste. Żadne librusy, o których tu mimochodem i od niechcenia wspominają ematki.
                • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:11
                  alpepe napisała:

                  > Ależ dziennik jest, to się nazywa Klassenbuch. Co do ocen, jako rodzic dostajes
                  > z każdy test i czy sprawdzian do podpisu.

                  Tak, testy tak..ale ocen ustnych juz nie... a potem sie okazuje, ze dziekco ma trzy 4 bo kiespko cos przygotowalo...

                  DZis mialem dluga rozmowe z matka jednego chlopca. Ona jest w szoku ze jej syn ma 4 z angielskiego.. W domu po angielsku rozmawiaja... Z pisanai faktyzcnei jest sredni (ma lekkia dyslekSje) ale w mowieni jest ok. Za to nie odrabia prac domowych i sie wyglupia. Byla wkurzona, ze jej nikt o tym nie powiadomil... no wlasnie... z testow mial cos miedzy 3 i 2+

                  A ja jako przedstawiciel rodziciw musialem sie ostatnio nasluchac takich historii...
                  • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:22
                    Byla wkurzona na szkole? A to szkoly wina,ze nie nauczyla dziecka odpowiedniego zachowania i nie kontrolowala odrabiania lekcji?
                    • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:31
                      > Byla wkurzona na szkole? A to szkoly wina,ze nie nauczyla dziecka odpowiedniego
                      > zachowania i nie kontrolowala odrabiania lekcji?

                      zeby tak latwo byl to byloby super. ... Ale latwo nie jets, bo szkola wgole nei zadaja prac domowych (od 1 klasy) i teraz dzieciaki nie maja nawyku robiania. Ne tylko on, moje mlode tez ma problem z zapamietaniem, ze byla praca domowa.. dlatego tez ma 2 a nie 1...

                      Problem w tym, ze szkola nie informuje ze cos nie tak jest...
                      • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 19:28
                        nie zadaja prac domowych, a nagle sie okazuje ze zadaja😂
                        • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 23:21
                          zadaj raz na 2-3 tygodnie.. od 4 klasy. Od 1 do 3 nie zadawali wogole..
                          • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 13:11
                            U nas zadaja od zawsze.Trzeba bylo wybrac inna szkole
                            • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 23:16
                              > U nas zadaja od zawsze.Trzeba bylo wybrac inna szkole

                              mimo szczerych checi nie dalo rady.
                      • ailia Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 21:22
                        camel_3d napisał:

                        > Problem w tym, ze szkola nie informuje ze cos nie tak jest...

                        To akurat nie jest fajne. W podstawówkach, które znam - tych czteroklasowych, bo NRW
                        nauczyciele w razie czego dają znać. Jeśli się powie, że zależy nam na czymś szczególnie, to dają znać. W ponadpodstawówkowych w razie zagrożeń wysyłają listy do domu.
              • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:02
                Na co dzienniczek i dziennik? wystarczy spytac wychowawcy
                • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:36
                  nie ma ani dzienniczka, anie dziennika. Kazdy nauczyciel ma oceny u siebie i jak chcesz wiedzeic jakie oceny ma dzeicko to musisz isc do konkretnego nauczyciela.
                  ochrona danych osobowych....



                  > Na co dzienniczek i dziennik? wystarczy spytac wychowawcy
                  >
                  • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 19:30
                    no to idz i nie marudz
                    • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 23:22
                      ja moge.. a reszta rodzicow? maja brac kilka dni wolnego zeby w trakcie pracy do nauczyciela isc? zastanow sie
                      • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 13:13
                        Zdradze ci wielka tajemnica,sa dni orzeznaczone na rozmowy z rodzicami i jakos wiekszosc daje rade sie stawic.Rozmowe mozna ustawic na godzine 17 np.
                        • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 23:15
                          niesamowita ta twoja tajemnica. U nas o 17 to w szkole juz nikogo nie ma..to po pierwsze. Po drugie. Sa spotaknia rodzicielksie 2 razy na rok..i na nic nie dostaniesz ocen dziecka. Jednia omawiana se ogolnie problema.
                          Oceny dziecka otrzymasz wylacznie od konkretnego nauczciale i zycze si duzo szczescia z umawianeim sie z kazym na 17..lub 18.. powodzenia..na pewna beda na ciebei czekac...
              • undoo Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 16:19
                Ale dziecko nie chodzi do szkoly tylko po poziom i wiedze, bo najwazniejsze w tym doswiadczeniu jest opanowanie pewnego zbioru umiejetnosci spolecznych i emocjonalnych. Prawda jest taka, ze pracodawcy gwiazd nie szukaja, bo im zalezy na pracowniku, ktory odnajdzie sie w zespole.
                Druga rzecz - dziecko powinno umiec pracowac samo. Jesli trzeba z nim godzinami siedziec w domu, to nie jest to ok. Nawet przy zaburzeniach, nie powinny one wplywac na czas wolny dziecka, bo ma ono prawo spedzac ten czas tak samo jak dziecko bez zaburzen.
                • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 16.02.18, 22:34
                  Ale siedzenie w domu , nie ma zrobic z dziecka geniusza tylko pomoc zeby nie mialo zaleglosci.

                  Szkoly maja jedna wade, ze dzeici nie sa ttraktowane indywidualnie, jest program do zrobienia i koniec. Nauczyciel idzei jakism tam tempem, jedne dzeici zalapia, inne nie.. te, ktore nie zalapia bed amialy zaleglosci, ktore beda sie zbieraly... Dlatego lepiej posiedziec z dzieckiem w domu kilka minut dodatkowo. Nikt nie mowi o godzinach....

          • szalona-matematyczka Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 19:01
            W Reinickendorf mieszka glownie klasa srednia??????!!!???? Buahahanahha. Poczytaj statystyki.
        • tiszantul Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 16:27

          > Wiadomo ze jak przyjechalo jakies dziecko z Syri to nie moglo umiec pisać i c
          > zytac od razu

          "Analfabetami w ścisłym tego słowa znaczeniu dotkniętych jest, jak wykazały przeprowadzone badania, 2,3 mln osób w wieku produkcyjnym. Potrafią oni czytać i pisać jedynie pojedyncze słowa, ale nie potrafią układać z nich zdań."
          • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 16.02.18, 22:37
            w sumie mnie to nie dziwi....
            pewnie sporo wsrod nich dyslektykow i ludzie, ktrzy jakos przemkneli przez szkole..
            mlody ma w klasie 3 dzieci z dysleksja... 2 z nich nawet ni epotrafi sklecic zdania. A matka jednego chlopca uparla sie ze pojdzie po 6 klasie do gimnazjum...
      • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 08:21


        > na pewno nie jest źle i 100 razy lepiej niż biednej PL, która eksportuje cebulę
        > i inne płody rolne, a nie ma żadnych patentów.

        wierz mi, poziom edukacji w podstawowkach jest fatalny. Duzo zalezy od landu i szkoly, ale ogolne jest kiepsko. Polska eksportuje duzo informatykow i inzynierow, ktorych Niemcy potrzebuja.
        • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:06
          Nie wierze ci, a VERA to kiepski test,bo musza go pisac wszyscy 3klasisci, obojetnie czy sa w Niemczech od zawsze czy od 2miesiecy. Jednym z pytan na tescie bylo odczytanie godziny z rozkladu jazdy autobusow.Wiekszosc 3klasistow nie porusza sie po miescie samodzielnie busami by potrzebowac czytac plany.Pytanie denne.Tak samo jak pytania na tematy ktorych jeszcze nie przerobiono.
          • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 14:32
            nie musisz...

            LINK
            • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 19:31
              ci tlumacze,ze vera to kiepski test
              • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 14.02.18, 22:58
                na podstawie czego tak sadzisz?

                sprawdzilem s´wlasnie testy z porzednich lat..wygladaj calkiem interesujaco.
                • edelstein Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 13:15
                  Na podstawie rozmow z nauczycielami, w tym z nauczycielka mojego dziecka.Zebranie gdzie omawia sie VERA byly w 3klasie, gdzie wtedy byles?
                  • camel_3d Re: siejesz jakąś antyeuropejską prawacką propaga 15.02.18, 23:01
                    w klasie. Klasa mlodego wypadla duzo powyzej sredniej berlinskiej... W sumie nauczycielka nie mowila zadnych konkretow..pokazaly wyniki, kazde dziecko dostalo swoje i tyle...

                    Z niemieckiego mlody mial 70% bo kompletnie nie wiedzial o tym tescie, wrocilismy wlasnie z RPA i 2 dni pozniej byl test..wiec nawet nie wiedzial o nim.. z matematyki mial 95%

          • ailia Edelstein - VERA 15.02.18, 16:03
            edelstein napisała:

            > Nie wierze ci, a VERA to kiepski test,bo musza go pisac wszyscy 3klasisci, oboj
            > etnie czy sa w Niemczech od zawsze czy od 2miesiecy.

            Owszem, piszą wszyscy - ale wyników dzieci ze szkół prywatnych oraz dzieci z kategorii "niewystarczająca znajomość języka niemieckiego" nie bierze się pod uwagę w wynikach.

            > Jednym z pytan na tescie
            > bylo odczytanie godziny z rozkladu jazdy autobusow.Wiekszosc 3klasistow nie por
            > usza sie po miescie samodzielnie busami by potrzebowac czytac plany.

            Rozkład jazdy w tych pytaniach jest tylko dodatkiem. Zadanie to uproszczona mapa dzielnicy z nazwami ulic, miejscami charakterystycznymi, linią autobusową z kilkoma przystankami. Pytania są z gatunku Zuzia mieszka na ulicy Klonowej, jak nazywa się przystanek najbliżej jej domu?
            Ile razy na godzinę autobus zatrzymuje się na przystanku przy ulicy Sosnowej?

            Klasa twojego dziecka nie chodzi na wycieczki po mieście? Myślałam, że standardem jest przy okazji czekania na metro analiza wyświetlaczy za ile minut i jaka linia oraz sprawdzanie na rozkładzie na przystanku. W szkole mojego dziecka nauczyciele biorą poprawkę, że niektóre dzieci nie jeżdżą zbiorkomem, a od 5 klasy będą musiały same sobie dać radę.

            Bezpośrednia okolica szkoły i domu to program przyrody pierwszej klasy. Topografia i czytanie planów po druga klasa. Godziny są w klasie pierwszej na przyrodzie i matmie. Na matmie pojawiają się rozkłady jazdy - przy okazji tabelek. Tłumaczy się wtedy, że tabelki składają się z kolumn itp.

            >Pytanie denne.Tak samo jak pytania na tematy ktorych jeszcze nie przerobiono.

            To są pytania na czytanie ze zrozumieniem. Nie każdy nauczyciel idzie taką samą kolejnością tematów, a test jest wiosną. Poza tym w podsumowaniu wyraźnie jest mowa o tym, że np. słabe wyniki z ortografii są spowodowane tym, że do półrocza 4 kl jest największy skok umiejętności.

            • edelstein Re: Edelstein - VERA 15.02.18, 19:23
              wyników dzieci ze szkół prywatnych oraz dzieci z kategorii "niewystarczająca znajomość języka niemieckiego" nie bierze się pod uwagę w wynikach.

              Niby skad noca wiedziec ktore dziecko ma jesucue niewystarczajaca znajomosc? mrzonka

              Co ma do tego chodzenie na wycieczki po miescie? z wyswietlacza to kazdy debil umie przeczytac, 22 dzieci nie analizuje planu wielkosci chustki do nosa.Na matmie nigdy nie bylo zadnych rozkladow jazdy ani w 1 ani w 2klasie, map tez nie bylo.Kazda szkola ma inny program i podreczniki.
              • ailia Re: Edelstein - VERA 15.02.18, 20:49
                edelstein napisała:

                > Niby skad noca wiedziec ktore dziecko ma jesucue niewystarczajaca znajomosc? mrzonka

                Naprawdę muszę ci to tłumaczyć? W takich wypadkach decyduje szkoła, przecież widzą, na jakim poziomie językowym jest dziecko. Poza tym odgórnie dziecko przebywające w De poniżej roku nie jest oceniane w tym teście.

                > Co ma do tego chodzenie na wycieczki po miescie? z wyswietlacza to kazdy debil
                > umie przeczytac, 22 dzieci nie analizuje planu wielkosci chustki do nosa.

                Jeśli tak uważasz...

                Na matmie nigdy nie bylo zadnych rozkladow jazdy ani w 1 ani w 2klasie, map tez nie b
                > ylo.Kazda szkola ma inny program i podreczniki.

                No to widocznie szkoła twojego dziecka nie wypełnia programu ministerstwa. Szkoły mogą wprowadzać niewielkie modyfikacje dotyczące sposobu realizacji, ale program nauczania mają taki sam w całym landzie.
              • camel_3d Re: Edelstein - VERA 15.02.18, 23:11
                >Na mat
                > mie nigdy nie bylo zadnych rozkladow jazdy ani w 1 ani w 2klasie, map tez nie b
                > ylo.Kazda szkola ma inny program i podreczniki.

                bo tego chyba wogole na matematyce nie ma tylko na Sachkunde..albo na czyms innym...
                Mlody mial w ramach jakiegos przedmiotu, ale na pewno nie w ramach matematyki.
                • ailia Re: Edelstein - VERA 16.02.18, 17:29
                  camel_3d napisał:

                  > >Na mat
                  > > mie nigdy nie bylo zadnych rozkladow jazdy ani w 1 ani w 2klasie, map tez
                  > nie b
                  > > ylo.Kazda szkola ma inny program i podreczniki.
                  >
                  > bo tego chyba wogole na matematyce nie ma tylko na Sachkunde..albo na czyms inn
                  > ym...
                  > Mlody mial w ramach jakiegos przedmiotu, ale na pewno nie w ramach matematyki.

                  Tak, to jest temat Sachunterricht, jest w dziale o świecie wokół przy wychowaniu komunikacyjnym. Nie wszyscy muszą o tym wiedzieć wink
    • kagrami Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 21:32
      No i? Bogaci są Wolno im.
    • heca7 Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:12
      Camel na ematce! świat się kończy wink Zamknęli Starsze Dziecko? suspicious

      A tak w ogóle to jakie jest pytanie?
      • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:22
        nie..zaproponowali zeby tu przetestowac temat smile LOL
        • iwoniaw Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:39
          Obawiam się, że więcej się tu wypowie trolli spod znaku "Niemcy upadają, juhu" niż osób mających pojęcie o niemieckiej edukacji państwowej wink

          Ale w sumie moim zdaniem to i tak dzięki lepszemu systemowi (niż np. u nas w PL) jest większa szansa, że po takich fatalnych wynikach ktoś wyciągnie jakieś wnioski i to niekoniecznie w kierunku "amnestii maturalnej" Giertycha, która do dziś obowiązuje (jak i brak wymaganego minimum na maturze rozszerzonej, by ją zdać...). Sam fakt, że dzieci mogą iść do Gymnasium po 4 klasie dużo daje tym (naj)zdolniejszym, a opcja po klasie 6 nie zamyka drogi tym, które potrzebują więcej czasu, by dojść do pełni swych możliwości.

          Dziwi mnie, że nie ma większego nacisku na zajęcia reedukacyjne dla dzieci z diagnozą (np. dysleksji) - w polskich szkołach moich dzieci b. tego pilnują (choć z postów na forum widać, że ogólnie bywa b. różnie z tym, do fikcji istniejącej tylko "w papierach" włącznie).

          Koniec końców trudno nie dojść do wniosku, że właściwie wszędzie wszystko zależy od kapitału kulturowego i ekonomicznego rodzin uczniów - niby powszechna edukacja, a w szkole w jednej dzielnicy a w drugiej to niebo a ziemia...
          • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:47
            Chyba sobie kpisz. W Berlinie jest strasznie. Ja nie mam takich ambicji jak camel i jedynie co, to ostatnio przysiadałam z młodą do matematyki, ale też załamuję ręce. Piąta klasa, a teraz będą mieli pierwszą lekturę... Dyrektorka szkoły prowadzi im niemiecki. Siąść i płakać.
            • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:51
              ja nie mam ambicji... tylko jestem realista. Nie chce zeby mlody zostal w TEJ klasie. Gdyby w tej szkole poziom byl nieco wyzszy to nie malbym problemow, zeby tu zostal do 6 klasy z kolegami. Ale Wszycy jego koledy (3) dostali listy polecajace do gimnazjum..i on tez ie chce sam tu zostac.
              Gimnazjum ma poziom przyblizony do polskich podstawowek (5,6 klasa itd)...





              • jematkajakichmalo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:12
                Wyzej napisales, ze on nie mysli o gimnazjum i wolalby pewnie zostac w szkole... To jak w koncu? wink

                Poza tym tez nie do konca rozumiem jedna kwestie.Czy jak on pojdzei teraz do gimnazjum to oznacza, ze skoczy szkole 2 lata wczesniej? Jako 17-latek? Troch spinka jak dla mnie... U nas wszyscy walcza, zeby gimnazja byly tzw G9 a ni G8, bo to wiecej swobody i mniej stresow dla ucznia, a dla szkoly mozliwosc wyjscia poza minimum programu.
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:36
                  jematkajakichmalo napisała:

                  > Wyzej napisales, ze on nie mysli o gimnazjum i wolalby pewnie zostac w szkole..
                  > . To jak w koncu? wink

                  gdyby koledzy zostali to i on by wolal zostac. To jasne. DOo tego, do ktorego chcial (ze wzgledu na najlepszego kolege) nie ma szansy.. wiec mu to takie troch obojetne... W tym wieku to rodzice ostatecznie decycuja... Wiem, ze wolalby zeby koledzy zostali i on..ale takei zycie.


                  > Poza tym tez nie do konca rozumiem jedna kwestie.Czy jak on pojdzei teraz do gi
                  > mnazjum to oznacza, ze skoczy szkole 2 lata wczesniej?

                  Nie. Po prostu 5 i 6 klase zrobi juz w szkole gdzie zsotanie do 12 klasy - czyli 8 lat.
                  Ci ktorzy ida po 6 ... chodza 6 lat.

                  W obu przypadkach faktyzcnei mature robilby przed 18... sad


                  >Jako 17-latek? Troch spi
                  > nka jak dla mnie...

                  czy pojdzie po 4 czy po 6..wychodzi na to samo... sad

                  Mature faktyzcnei powinno sie robic po 13 klasie..a nie po 12... ale to wlasnie jak w PL..8 lat podstawowki i 4 lata liceum.
              • snakelilith Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:12
                camel_3d napisał:

                > ja nie mam ambicji... tylko jestem realista. Nie chce zeby mlody zostal w TEJ k
                > lasie.

                Matko, to zamiast biadolić wyprowadź się z Berlina. To przecież straszne, zasyfiałe miasto z nieudolnym komunalnym rządem i długami jak stąd do księżyca. Skąd oni niby mają brać pieniądze na szkolnictwo? W Berlinie to można żyć, jak się jest młodym człowiekiem z zamiłowaniem do chaosu, albo ma pracę w której z rządowych instytucji i dzieci w internacie w Szwajcarii. Stolicą Berlin jest tylko z powodu narodowego sentymentu, to miasto w niczym nie reprezentuje kraju, chyba, że jego najmniej przyjemne strony i lepiej stamtąd uciekać. I piszę to jako osoba, która od 30 lat żyje w De. Chociaż uniwersytety ma to miasto na wysokim poziomie, ale to by się zgadzało, to dobre miasto dla studentów (z całej Bundesrepubliki), nie dla rodzin z dziećmi.
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:38
                  cos ty tak zle sie tu nie zyje. Nie mam powodu do narzekaniasmile))

                  Fakt, ze miasto duze i choaotyzcne, ale ma fajna atmosfere. Niestet yosttatnio sie sypie ta faja atmosfera..

                  Mam tu firme i klientow, wiec troche ciezko byloby sie wyprowadzac. Moze na obrzeza gdzies smile
            • summerland Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 00:17
              W Kanadzie tez podobnie, nie ma lektur sad
              • leyre2 Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 11:12
                summerland napisała:

                > W Kanadzie tez podobnie, nie ma lektur sad

                nie lektru czy nie ma listy lektur do przeczytania w domu?
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:19
                  Tu sobie kazda szkola ustala.. wiec w szkole mlodego nie ma lektura, ani w szkole, ani do domu.

                  tzn sa..2 ksiazeczki na rok.. 4 klasa. Ktorych nawet nie omawiaja. Jedynie byl test z zawartosci.. taki dosc ogolny. Nawet nie opisowy..
              • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:08
                A te lektury to w jakim celu? oprocz tego by zniechecic do czytania.
                Dlaczego camel twoje dziecko nie bierze udzialu w Antolinie?
                • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:11
                  Antolin cię tylko odpytuje ze znajomości lektury, o ile pamiętam, co z omówieniem, co z interpretacją, co ze środkami artystycznymi? A nic.
                  • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:20
                    Zle pamietasz.Poza tym wybor ksiazek w Antolinie jest potezny i nie sa to ksiazki wylacznie po niemiecku.
                    Nie wiem po co i na co omawianie nakazanej odgornie lektury.Wiekszosci lektur szkolnych nie pamietam i nie odczuwam zadnej straty z tego powodu.Za to strata czasu bylo czytanie czegos czego sie czytac nie chcialo.
                    • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:30
                      A ja pamiętam większość i kiedy moja starsza była w podstawówce, robiła antolina, czasem zerknęłam. Na sto procent nie było omówienia, bo niby jak sprawdzić poprawność np. streszczenia? Nie, były pytania o szczegóły, ale nie było pełnego omówienia lektur. Obecnie w 10. klasie modlą się nad Faustem już chyba od dwóch miesięcy i to chyba nawet nad fragmentami. Dla mnie to śmiechu warte.
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:26

                  > Dlaczego camel twoje dziecko nie bierze udzialu w Antolinie?


                  a co to?????
                  • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:27
                    cztanie ksiazek
                    • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:36
                      nie slyszelm nawet o tym...
                      • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:43
                        moje obie córki znają, ale przy młodszej córce to nauczycielce się nie chciało tego robić i to tak umarło śmiercią naturalną.
                        • ailia Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 16:37
                          Antolin sam z siebie nie jest zły. Oprócz typowych książek mają fajne prasówki z dpa - krótkie teksty na bieżące tematy w języku dostosowanym do wieku dziecka. U nas Antolin nie jest obowiązkowy, na koniec roku nauczyciel generuje dyplomy z punktami, ale nie ma wyścigu szczurów i polepszania ocen.
                      • tedesca Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 12:37
                        U nas w Hesji ( a raczej w tej konkretnej szkole) antolinem mozna poprawic sobie oceny. W ubieglym roku mlody zebral na antolinie ponad 1000 punktow co poprawlo jego ocene z niemieckiego z 2 na 1. Poza tym naprawde polubil czytanie.
                        • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 23:06
                          u nas kompletnie nieznane...

                          nie wiem czy nauczycielka nie chce o tym mowic czy faktyzcnei nie wie..
                  • jematkajakichmalo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 15:50
                    Mini wyscig szczurow big_grin
                    U nas sie akcja szybko skonczyla. Masz swoje konto na antolinie, czytasz ksiazki, a potem mozesz odpowiadac na pytania, ktore sie w tym antolinie znajduja. Za to dostajesz punkty... Pomijam juz niedoskonalosc (techniczna) samego systemu, to u nas bylo tak, ze ambitni rodzice odpowiadali na pytania, a dzieciaki sie tylko potem pruekrzykiwaly i klocily, kto ma wiecej punktow i jest "lepszy".
                    • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 22:55
                      ee..to nie dla mlodego.

                    • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 13:17
                      Skoro kiepska okolica i rodzice to taki tez Antolin.
                      • jematkajakichmalo Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 13:54
                        A co ma piernik do wiatraka? big_grin Antolin wszędzie taki sam, a podstawowka, jak się okazuje, 2 w naszym mieście pod względem wyników... tak więc....
                        A to z tą okolicą to przepraszam sk ad wytrzasnelas? Zauważyłam, że jak nie masz nic do napisania to napiszesz cokolwiek, nawet z dudy... byle mieć ostatnie słowo big_grin
                        • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 19:15
                          Antolin jest taki sam, tylko sa szkoly na poziomie w dobrym miejscu z rodzicami na poziomie i tam nie ma miejsca to co opisujesz.
                      • ailia Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 17:43
                        edelstein napisała:

                        > Skoro kiepska okolica i rodzice to taki tez Antolin.

                        ???
                        możesz to jakoś rozwinąć?

                        • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 23:03
                          no wyniki beda inne tam gdzie mieszkaja rodziny z klasy sredniej, wyksztalcone i w miare dobrze sytuowana, a inne beda tam gdzie rodzice nie mowia nawet po niemeicku, a cale zycie okoliczne odbywa sie po turecku lub arabsku... to przeciez logiczne...
          • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:47
            ja wlasnie mam duze problemy z tym systemem... wedug mnie jest kiepski. Szczegolnei ten w Berlinie. Glownie dlatego, ze gimnazjow jest malo - szczegolnei tych po 4 klasie. Wiec czesc dzieci nie ma szansy na miejsce. Moze i dostaloby si ena drugim koncu miasta. W mojej okolicy jest tlko 1 gimnazjum prawatne (jezuitow) przyjmujace dzeici po 4 klasie. Drugie ewangielckie po 6. I to wszytko. Nastepne sa juz kilka stacji metrem lub z przesiadka ..itd.. Wiec po 4 klasie, bardzo bym sie bal puszczac 9 latka 10 stacji metrem i przesiadka....

            Po 6 juz jest wiecej. Ale wtedy musisz miec srednia na poziomie 2.2. Z wszytkich przedmiotow razem. Po czwartej 2.0 z 4 przedmiotw (mat, ang, niem i wos).


            • iwoniaw Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 22:56
              Nie wiem, czy gdzieś jest system idealny. Poczytaj, ile jest (było) dobrych gimnazjów w PL w nawet dużych miastach, ile ematek dowozi dzieci już do podstawówki (!) na drugi koniec miasta (no fakt, mniejszego niż Berlin, ale bez metra to wyprawa czasowo nieporównywalna), żeby nie trafiły do kiepskiego rejonu... 9-latka to ja bym woziła tym metrem w najgorszym razie, no trudno.
              • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:00
                no i jezeli sie dostanie to bede go wozil.. takie zycie smile

                zlozylismy papiery do prywatnego..
                i dodatowo albo do matematycznego (tam by poszedl z 2 kolegami) lub dla dzeici uzdolnionych..sam. Zobaczymy. W przyszlym tygodniu jakos sie zdecyduje, Papiery do marca sie sklada.
    • sylwus34 Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:32
      Kraj w ruinie. Jak nic. Jedynie " Polaczki"( jak Chinczyki) trzymaja sie mocno.
      • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 13.02.18, 23:42
        w runie? Takiej nadwyzki budzetowej to Polka za 200 lat nie bedzie miala smile)

        Ale tu kazdy bundesland ma swoj budzet..a berlina jest tak zadluzony... ze szkoda gadac..
    • an.16 Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 09:09
      Camel jesteś taki spięty tymi poziomami i gimnazjami, że gołej ironii nie czytasz. To trochę śmieszne, że dorosły facet, w świecie bywały z taka nabożna czcią przyjmuje wyniki jakiś tam testów, które tak naprawdę można o kant d .. potłuc. Niepotrzebnie się tak spinasz i stresujesz tego dzieciaka. Pozwól mu rosnąc i dojrzewać i nie wyrywaj go z klasy w której chce zostać. System jest beznadziejny, za wcześnie segreguje dzieci, szanse maja pociechy takich "nawiedzonych" jak ty.
      • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 09:34
        czemu za wcześnie? Po 6. to za wcześnie? Ja byłam na zebraniu w gymnasium, które przyjmuje po 4. klasie, ale jak pomyślałam, że córka miałaby dojeżdżać 45 minut w jedną stronę tramwajem, to zrezygnowałam. Teraz starsza jest w 10. klasie bardzo dobrego gymnasium i jest super. Nie ma obecnie absolutnie żadnej korzyści dla dziecka, by poszło do 5. klasy już w gymnasium, chyba, że klasa w podstawówce jest do bani.
        • an.16 Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 11:05
          Powiedz co Camelowi. To on chce wyszarpywać z klasy 9 latka i wciskać do między mega super uzdolnionych (czyli odpowiednio wytresowanych przez rodzicieli)
          • pade Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 11:10
            Przecież on też jest tym tresującym.
          • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 11:11
            Z tego, co czytam, nie zajarzył, że nie ma różnicy, kiedy dziecko pójdzie do drugiej szkoły, maturę zrobi w tym samym czasie. A co do wyszarpywania z klasy, to doczytałam, że inni koledzy też mają być wyszarpani, stąd ten run na gymnasium. Jak dla mnie, bez sensu.
            • camel_3d roznica 14.02.18, 12:16
              roznica jest taka, ze po 4 klasie liczy sie srednia ze swiadectwa z polowy 4 klasy. z matematyki, angielskiego, WOS i niemeickiego.

              po 6 liczy sie srednia ze WSZYSTKICH przedmiotow ze swiadectw z konca 5 klasy i z polowy 6 kasy. Wiec roznica jest ogromna.

              Czasow faktyzcnie robi sie mature w tym samym czasie.


              • alpepe Re: roznica 14.02.18, 13:28
                Kiedyś było rok krócej z racji wcześniejszego pójścia do gimnazjum. Teraz moja córka miała średnią 2,5, a ma koszmarną klasę i klasa ma koszmarne zaległości, więc nie będzie łatwo, ale nie posłałabym mojego piepmatza teraz do gymnasium, za daleko, niedaleko ode mnie jest Archenhold, możesz wygooglać, starsza chodzi do klasy medialnej i jest zadowolona, młodszą też tam poślę, chyba, że się zdecyduje na jakąś szkołę sportową, ale najbliższa jest w Köpenick, trochę mi daleko i nie te sporty, które by interesowały młodą.
                • camel_3d Re: roznica 14.02.18, 13:59
                  u mnie w okolicy jest tylko canissius ..i to wszytsko. Nastepne jest wlasnie dla dzeici uzdolnionych jakies 7 stacji metrem...

                  Tez mi sie srednio to widzi, bo teraz do szkoly chodzi sobie na nogach 15 minut...

                  Zobaczymy. Mialem dzis telefon z gimnazjum czy bede tam mlodego meldowal, bo srednia 1.7 na chlopaka w 4 klase to bardzo dobra srednia.
                  • alpepe Re: roznica 14.02.18, 14:09
                    Źle napisałam, 1,5, po tym, jak napisałeś swoją średnią, się zorientowałam. Aczkolwiek zawyżyły jej sport, sztuka i inne michałki.
                    • camel_3d Re: roznica 14.02.18, 14:24
                      sport sie nie liczy po 4 klasie.. jedynie matematyka, angielski, niemiecki i sachkunde...

                      • alpepe Re: roznica 14.02.18, 14:34
                        Nie ma Sachkunde, jest NaWi i GeWi
                        • camel_3d Re: roznica 14.02.18, 14:37
                          w 4 nie ma..
                          • alpepe Re: roznica 14.02.18, 14:41
                            fakt. Już zdążyłam zapomnieć ta GeWi jest straszna.
                            • camel_3d Re: roznica 14.02.18, 14:42
                              no i wlasnie chcialbym mlodemu tego zaoszczedzic
          • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:12
            > Powiedz co Camelowi. To on chce wyszarpywać z klasy 9 latka i wciskać do między
            > mega super uzdolnionych (czyli odpowiednio wytresowanych przez rodzicieli)

            to nie sa mega uzdolnione dzieci. To dzieci ze srednia kolo 2.0 czyli takie polski 4.0 - 4,5. To ni ejest jakis niesamowity poziom. A poziom gimnazjow po 4 klasie odpowiada poziomowi zwyklej 5,6 klasy w Pl..lub nawet nizszy jest...wiec na serio to zaden stress.
            • an.16 Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:30
              Ty naprawdę nie łapiesz ironii. Przecież napisałam, że są to dzieciaki odpowiednio dociśnięte przez ultra zaangażowanych rodziców. Takich jak ty. Nie dajesz dziecku szansy na samodzielność, na rozwój własnych zainteresowań, na przestrzeń po prostu. Nawet nie pozwalasz mu wybrać szkoły. A 9 latki wiedza czego chcą.
      • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:11
        an.16 napisała:

        > Camel jesteś taki spięty tymi poziomami i gimnazjami,

        bo niestety tak to tu wyglada... Niemcy.. W przeciwienstwie do Polski tu jest na prawde masakryczny system edukacji. Pierwsza segregacja zaczyna sie juz po 4 klasie. Lub po 6. Zalezy od landu.

        Zaleta przejscie po 4 klasie jest to, ze potem bedzie 8 lat chodzil z kolegami do szkoly. Po 6 .. tylko 6.

        Dodatkowo po 6 liczy sie srednia ze swiadectwo z konca 5 klasy i polowy 6. Czyli wtedy dopiero jest stres. Teraz tylko liczy sie srednia z polowy 4 klasy i to z 4 przedmiotow, a nie z 10. Obawiam sie, ze pozniej bedzie gorzej zmobilizowac mlodego do nauki.. smile))

        To czy chce czy nie, nie ma znaczenia. To rodzic decyduje co jest dla dziecka najwazniejsze. Mlody nie chce zostac w klasie, bo jego 3 kolegow tez odchodzi. Jasne, ze gdyby oni zostali to i on by zostal.


        • ailia Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 17:38
          camel_3d napisał:


          > Zaleta przejscie po 4 klasie jest to, ze potem bedzie 8 lat chodzil z kolegami
          > do szkoly. Po 6 .. tylko 6.

          Nie do końca. Pierwsze dwa lata to będzie coś w rodzaju naszego NRW Erprobungsstuffe.
          Po 6 kl okaże się, kto dobrze rokuje i może zostać w gimnazjum.
          A później to już są z wielu przedmiotów mieszane grupy międzyklasowe, w zależności od poziomu danego przedmiotu lub w ogóle od przedmiotu. Przede wszystkim tak jest z językami, religiami/filozofiami, etc.


          > Dodatkowo po 6 liczy sie srednia ze swiadectwo z konca 5 klasy i polowy 6. Czyl
          > i wtedy dopiero jest stres. Teraz tylko liczy sie srednia z polowy 4 klasy i to
          > z 4 przedmiotow, a nie z 10. Obawiam sie, ze pozniej bedzie gorzej zmobilizow
          > ac mlodego do nauki.. smile))

          A to rzeczywiście niefajnie.

      • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 12:18
        >System jest beznadzie
        > jny, za wcześnie segreguje dzieci, szanse maja pociechy takich "nawiedzonych" j
        > ak ty.

        nawiedzonych? ze chca zeby dziecko w miare wczesni poszlo do szkoly o normalnym poziomie?
        • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:16
          Taaa oczywiscie w Berinie nie ma ani jednej dobrej realschule😂tylko gimnazjum i to jedno na krzyz.
          • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:26
            sa dobre realschule..sa bardziej oblegane niz gimnazja..

            abo trafisz na niezla..albo trafisz na taka gdzei polowa to tureckie dzieci... no albo sie przeporwadzisz smile))


            • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:28
              a to tureckie dzieci nie moga byc dobrymi uczniami? bo w klasie mojego syn sa b dobrymi
              • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:38
                No z jakiegos powodu niecale 8% dzieci tureckich idzie do gimnazjow... A mature robi 2-3%

                • alpepe Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 14:42
                  Po co panowie świata mają się uczyć?
                • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 19:33
                  a musza robic mature i isc do gimnazjow?
                  • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 22:54
                    nie..ktos musi tez w sklapach na kasach pracowac...
                    • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 13:21
                      Tak,tak jak wiadomo po realschule i ausbildungu to tylko kasa w sklepie, a nie np. resteurator mebli . Zastanawiam sie ile ty w Niemczech jestes skoro masz zerowa wiedze o palecie zawodow dostepnych przez ausbildung.
                      • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 23:05
                        krotko..20 lat...
              • riki_i Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 14.02.18, 23:05
                edelstein napisała:

                > a to tureckie dzieci nie moga byc dobrymi uczniami? bo w klasie mojego syn sa b
                > dobrymi

                tiaaaa. zapewne.
                • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 12:24

                  > tiaaaa. zapewne.
                  big_grin

                  nie no..sa tez dobre w nauce. Ale niestety oglnie arabskie i tureckie dzeci sa w ogonie..jezelli chodzi o nauke...
                • edelstein Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 13:22
                  No prosze specjalista sie znalazl od szkol w Niemczech😂 staruch co byl w DDRach raz przed upadkiem muru😂
            • ailia Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 17:40
              camel_3d napisał:

              > sa dobre realschule..sa bardziej oblegane niz gimnazja..
              >

              U nas też tak jest. Najmniej jest Gesamtschule, a mieście są tylko dwie dobre.
              Realschule są różne, najfajniejsze są 3 i też oblegane. A gimnazja często po dniach zapisów losują sobie uczniów z całej puli. W niektórych nawet nie obowiązuje bonus za rodzeństwo.
              • camel_3d Re: Berlin - masakryczne wyniki w nauce.. 15.02.18, 23:04
                w Berlinie w zasadzie dzieci ida po 6..

                dzieci idace po 4 musza zdawac egzaminy.. na ich podstawie sa przyjmowane... plus srednia ze siwadectwa i z gymnasialempfehlung...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka