Dodaj do ulubionych

stara ematka i dziecko

21.02.18, 09:28
Co robi ematka.
Ma 44 lata, na stanie 6 letnia jedynaczka, ktora prosi od dawna o rodzenstwo. Pewnego dnia oswiadcza, ze boi sie przyszlosci, ze jak bedzie dorosla a jej e-matka i e-ojciec umra to nikt jej nie zostanie, bo nie ma rodzenstwa.
Co robie ematka w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:30
      Tłumaczy dziecku, że ani brak rodzeństwa nie musi oznaczać samotności, ani posiadanie rodzeństwa przed samotnością nie chroni.
      • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:49
        Jak bym była zdrowa i bym sama CHCIAŁA mieć jeszcze jedno dziecko, miała z kim, finanse by pozwalały, to bym się postarała, na pewno wiek 44 by nie był przeszkodą (akurat mam właśnie tyle lat, tylko brak zdrowia i finanse bez rewelacji).
        Jeśli bym nie mogła czy nie chciała, to bym tłumaczyła, tak jak powyżej.
        Też mam jedynaka, ale on akurat nie chce mieć rodzeństwa. Powtarza to od czasu do czasu.Gdy moja siostra urodziła drugie dziecko, to się upewniał czy nie wpadnę na podobny pomysł.
        • lady-z-gaga Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:53
          Wyszłam z założenia, że gdyby autorka bardzo chciała drugiego dziecka, to by o tym napisała. I o stanowisku męża też smile
          • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:58
            Ale też nie napisała, że nie chce albo, że nie może. Gdyby się określiła, czy bierze pod uwagę możliwość urodzenia, sytuacja byłaby jaśniejsza. Oczywiście, że głos dziecka nie może decydować w takiej sprawie, ale czasem u wahających się przechyla szalę w jedną stronę.
            • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:00
              Poza tym protestuję przeciwko nazywania 44-latki starą! Może nie jest to już młodość, ale co najwyżej średni wieksmile
              • magata.d Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:35
                aguar napisała:

                > Poza tym protestuję przeciwko nazywania 44-latki starą! Może nie jest to już mł
                > odość, ale co najwyżej średni wieksmile

                Niektóre są/będą już stare. Nie odbieraj im tego winkwinkwinkwinkwink
                • panterarei Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:54
                  w kontekście decydowania się na niemowlę, to 44-latka to przeca młódka, dziecko nieledwie...
                  • magata.d Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:19
                    Niezależnie od kontekstu to ani nie dziecko, ani nie młódka (co to w ogóle za słowo?), ani nie stara.

                    Ani dzieci, ani staruszki dzieci nie rodzą, więc twoja dygresja jakaś bez sensu.
                    • panterarei Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:40
                      Kobiety po 45 r. życia rodzą rzadko, prawdopodobieństwo zajścia w ciąże u kobiety w wieku 47 lat wynosi 1:10 000 cykl, oczywiście są metody wspomagania rozrodu, ale nie oszukujmy się po 45 r. życia to już późno. Nie trzeba być staruszką, żeby nie móc urodzić dziecka i to z powodów całkowicie naturalnych, natomiast jak najbardziej dzieci w ciąże zachodzą niestety, niekiedy nawet 11-12 latki, ale nie sprowadzajmy dyskusji do absurdusmile.
                      Poza kwestią zajścia i donoszenia są też wspomniane ryzyko wad genetycznych, wcześniactwa, oraz kwestia wychowywania upierdliwego malucha w wieku, kiedy jednak pewien spadek sił następuje i potrafią się ujawnić rożne choroby cywilizacyjne i inne. To już do rozważenia osobom zainteresowanym. A dziecko przyniosło rewelację czyjejś babci czy cioci, co jest o tyle dziwne, że jedynaków jest coraz więcej
                      • snakelilith Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:05
                        panterarei napisała:

                        > Kobiety po 45 r. życia rodzą rzadko, prawdopodobieństwo zajścia w ciąże u kobie
                        > ty w wieku 47 lat wynosi 1:10 000 cykl, oczywiście są metody wspomagania rozrod
                        > u, ale nie oszukujmy się po 45 r. życia to już późno.

                        Zdziwiłabyś się, ile kobiet wpada zupełnie naturalnie po 45 roku życia, bo wierzy niewiadomo jak zebranym statystykom i nie stosuje w dojrzałym wieku antykoncepcji. Bo po co, jak owulacja jest prawie jak główna wygrana w totolotka? Ja mam 51 lat i moja ginekolog w zeszłym tygodniu pytała mnie o antykoncepcję, bo jak mówiła, wszystko wygląda na owulację, a kilka dni temu miała kobietę w moim wieku, która zaszła w niechcianą ciążę. Zajść w ciążę można więc tak długo jak długo się miesiączkuje i lepiej nie polegać na liczbach typu 1:10 000 cykl.
                        • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:19
                          dodam ze wpadki nie sa rzadkie, zwlaszcza ze w okresie przed menopauzalnym jest to nieprzewidywalnie I bywa ze raz jest miesiaczka a raz nie ma I czesto kobiety mysla: o juz nie ma I spokoj. Odstawiaja antykoncepcje. Potem sie okazuje jednak ze to byla tylko “chwilowa przerwa w nadawaniu” I jajniki po wypoczynku 3 miesiecy wrocily sobie do jajeczkowania I to calkiem plodnie. No I potem jest wpadka bo okresu nie bylo, kobita odstawia antykoncepcje a owulacja miala miejsce.
                        • panterarei Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:38
                          nie no jasne, nie twierdze, że się nie da zajść.. tylko, że trzeba najpierw zajść, potem donosić, gdzie ryzyko poronienia jest duże, wykluczyć wady genetyczne, urodzić i wychować..smile i na starcie tej drogi 45 latka nie jest " młoda mamą" choć to może politycznie niepoprawne,
                          • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:44
                            Nie jest młodą, ale nie jest też starą. Po prostu w średnim wieku. Można czerpać z doświadczenia, a ma się jeszcze trochę przed sobą (przynajmniej statystycznie). I wiele osób w tym wieku robi rzeczy wymagające więcej sił fizycznych i psychicznych niż opieka nad niemowlakiem.
                            • magata.d Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 15:12
                              aguar napisała:

                              > Nie jest młodą, ale nie jest też starą. Po prostu w średnim wieku. Można czerpa
                              > ć z doświadczenia, a ma się jeszcze trochę przed sobą (przynajmniej statystyczn
                              > ie). I wiele osób w tym wieku robi rzeczy wymagające więcej sił fizycznych i ps
                              > ychicznych niż opieka nad niemowlakiem.

                              No dokładnie!
                          • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 19:55
                            > potem donosić, gdzie ryzyko poronienia jest duże,

                            nie. Lekarz mi mowil ze ryzyko poronienia nie jest duzo wieksze wraz z wiekiem. Ryzyko plodu z wadami jest wyzsze ale nie oznacza to ze utrata ciazy zalezy od wieku, chyba ze mowa o nie utracie ale aborcji to wtedy... oczywiscie inny temat
                          • kropka_kom Re: stara ematka i dziecko 25.02.18, 13:12
                            No pacz pani a nasza lekarka wpadła w menopauzie w wieku 53l. z bliźniaczkami ( do tego momentu uważano ją za bezpłodną) i karmi je piersią nadal choć mają 3 lata...cud natury..
                      • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:10
                        A ile wynosi to prawdopodobieństwo u kobiet które CHCĄ zajść w ciążę?
                        • kouda Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:51
                          pewnie niewiele
                          i o ile moge zrozumiec wpadkę w tym wieku, choc szczerze z najblizszego i dalszego otoczenia chyba nie kojarzę zadnych, czyli nie jest to takie znow czeste
                          czlowiek a chyba jakies wizje na temat stanu swoijej rodziny i pewne decyzje powinny zostac juz dawno podjete, jak ktos sobie umyslil miec dzieci wiecej niz jedno, to chyba bierze sie do roboty zeby sie uwinac jakos w pore, a nie nagle zaskoczony odkrywa w wieku lat 44, ze moze corce przydaloby sie rodzenstwo? i to pod wplywem przemyslen szesciolatki?
                          no nie chcialam i nie mam
                          bo jakbym chciala to bym juz miala
                          tak sie mowi szesciolatce
                          • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:57
                            Ale ktoś może woleć większą różnicę wieku między dziećmi. Może mu się poprawić sytuacja finansowa czy mieszkaniowa, może poznać nowego partnera, może później dojrzeć. Różnie bywa.
                          • konsta-is-me Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 17:36
                            A kto niby decyduje kiedy jest "pora"?
                            Chyba kazdy zainteresowany a nie postronni??
                          • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 19:58
                            >choc szczerze z najblizszego i dalszego otoczenia chyba nie kojarzę zadnych,

                            no to ja sie chcialam Pani przedstawic. Jestem princess. Jak juz doszlam do wniosku po poronieniach 2 ze z ciazy nici i nie ma co sie spinac to bo i tak nic z tego i zaczelam rozmyslac o adopcji... "wpadlam" w nieplanowana ciaze ( acz mile widziana byla to wpadka) wieku 39.5 lat
                            • stephanie.plum Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 21:28
                              :~)
                            • konsta-is-me Re: stara ematka i dziecko 25.02.18, 17:31
                              Princess-👍 😃
      • dziennik-niecodziennik Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:30
        Dokladnie tak.
    • aankaa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:42
      uświadamia, że każdy (no, większość) zakłada własne rodziny
    • butch_cassidy Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:50
      Co ma do tego 6-letnie dziecko?
      Przecież to nie dziecko decyduje o wielkości rodziny.
      • butch_cassidy Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:51
        Nawet zwierzaka nie kupuje się ot tak "bo dziecko chce"...
        • lady-z-gaga Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 09:53
          dokładnie
    • bei Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:04
      Jeśli ona i partner chcą mieć kolejne dziecko- niech decydują, ale tylko dlatego, bo dziecko chce rodzeństwo to NIE.
    • kouda Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:08
      tlumaczy dziecku, ze jedni maja siostre, inni dwoch braci, a inni zadnego rodzenstwa, tak jak jedni maja oczy zielone a inni szare
      ani to wina ani zasluga, tak po prostu jest
      wychowuje dziecko tak, aby potrafilo zyc z ludzmi i zawierac trwale serdeczne relacje, aby nie bylo samo i samotne
      zreszta tak samo robie wychowujac troje dzieci
      to juz nie czas na zastanawianie sie o liczebnosci i ksztalcie rodziny
      ten pociag juz odjechal smile
      • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:38
        "to juz nie czas na zastanawianie sie o liczebnosci i ksztalcie rodziny
        ten pociag juz odjechal"
        Akurat w wieku czterdziestu paru, to jeszcze bywa różnie - jednej odjechał, innej nie.
        • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:59
          ryzyko ZD i innych chorob genetycznych sie zwieksza jednak z wiekiem. Wiec jesli ktos ma stabilnego meza dobrze zakladac rodzine wczesniej. I mowie to jako kobieta ktora urodzila majac 40 lat
          • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:05
            No, ale przecież można zrobić badania i w razie czego terminować ciążę. Chociaż w Polsce to bardziej teoretyczniesad
            • sanrio Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:11
              tak, przecież to luzik - zajdę, zobaczę czy dziecko zdrowe, jak nie to usunę, co tam.
              • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:25
                Jak ktoś bardzo pragnie dziecka, to może usunąć i jeszcze raz spróbować. Wszystko zależy, jak bardzo komuś zależy. Można nic nie robić, a potem żałować, że się spróbowało.
                • panterarei Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:56
                  Jak ktoś bardzo pragnie dziecka, to wybacz, ale nie nastawia się na parę skrobanek, zanim się trafi "dobry egzemplarz", bo psychicznie tego nie wytrzyma, zwłaszcza w kraju nad Wisłą.
              • alicia033 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:24
                sanrio napisała:

                > tak, przecież to luzik - zajdę, zobaczę czy dziecko zdrowe, jak nie to usunę, co tam.

                i o co ten bulwers?
                Że świat poszedł naprzód i pomijając watykańskie kolonie typu Polska czy jeszcze parę innych Salwadorów, kobiety nie muszą rodzić tego, co "bóg" postanowił im zesłać?
                I bardzo dobrze, że nie muszą.


                • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:31
                  Świat nie poszedł jeszcze na tyle do przodu, żeby każda kobieta uważała usunięcie ciąży w kategoriach "a najwyżej się wyskrobię i zrobię jeszcze jedno". To trudna decyzja, nawet w krajach których nie ma żadnego ciśnienia na donoszenie wadliwej ciąży.
            • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:13
              aguar napisała:

              > No, ale przecież można zrobić badania i w razie czego terminować ciążę. Chociaż
              > w Polsce to bardziej teoretyczniesad


              A, no to kamień z serca!
            • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:18
              aguar, Badania genetyczne nie daja wysokiego procenta pewnosci tylko pewne “ prawdopodobienstwo”. No I co majac prawdopodobienstwo 1:150 jaka podejmujesz decyzje?
              Wiekszosc kobiet wowczas idzie na amniopunkcje by miec wieksze przyblizenie a to dosc niebezpieczna procedura bo 2 na 100 kobiet poroni z powodu tego zabiegu.
              • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:22
                Gwoli ścisłości, są badania nieinwazyjne które mają trafność podobną do amniopunkcji.
                • aguar Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:25
                  Ale nawet jak się poroni, to nie koniec świata. Można jeszcze raz się postarać.
                • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:31
                  Mowisz o Harmony? No ja slyszalam ze lekarze nie sa tacy entuzjastyczni z tym 99% prawdopodobienstwem. ZD to moze i tak ale inne wady genetyczne no nie bardzo z ta procentowym prawdopodobienstwem
                  • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:38
                    No cóż, ja się posługuję statystykami a nie zasłyszanymi odczuciami lekarzy.
                    Tak, między innymi o harmony chodzi. Takie badania to dużo lepszy pomysł niż pappa który dają odpowiedź w stylu "1:150".
                    Amniopunkcję można zrobić dopiero wtedy kiedy ma się przesłanki do tego że coś jest nie tak
                    • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:53
                      jeszcze raz powtorze: co do ZD ale nie innych wad genetycznych!
                      • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:00
                        Innych czyli jakich? Może rozmawiamy konkretnie. O ryzyku jakich chorób mówiłaś pisząc "prawdopodobieństwo 1:150"? Jakie to choroby są wykrywane w ten sposób za pomocą pappa, a nie w badaniach typu harmony, nifty, panorama?
                        • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:07
                          no ale ponizej napisalam tez o innych wadach genetycznych. Tylko ZD wg ciebie jest wada? Sa i inne. Google dziadek- polecam
                          • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:10
                            princesswhitewolf napisała:

                            > no ale ponizej napisalam tez o innych wadach genetycznych. Tylko ZD wg ciebie j
                            > est wada? Sa i inne. Google dziadek- polecam

                            Nie, nie napisałaś o innych wadach. Dlatego pytam o czym konkretnie piszesz, żebym mogła sprawdzić sprawdzalność w testach nieinwazyjnych.
                            Ale widzę że nie wiesz o czym piszesz. Naste
                            • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:10
                              *pnym razem zacznij od googla smile
                              • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:52
                                sama sobie czytaj. moja wiedza jest z netu tak jak twoja. Nie bylam taka pewna siebie gdy robilam ten test. www.downsyndromeprenataltesting.com/three-years-on-what-have-we-learned-about-non-invasive-prenatal-screening/
                                • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:09
                                  Najpierw piszesz o wynikach badań które dają odpowiedź w stylu "prawdopodobieństwo 1:150". Kiedy ja piszę że są inne badania nieinwazyjne które z większą trafnością potrafią ocenić ryzyko (dlatego że badają dna a nie na przykład stężenie beta hcg) ty mi piszesz o "innych wadach" niż ZD. Kiedy ja pytam o jakich konkretnie wadach piszesz ty się najpierw rzucasz żebym sobie w Google poczytała a potem wrzucasz artykuł.. o ZD.
                                  Nie masz chyba czasu na tę dyskusję, ale koniecznie chcesz ją wygrać.
                                  • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:14
                                    >Nie masz chyba czasu na tę dyskusję,

                                    o to fakt....

                                    >ale koniecznie chcesz ją wygrać.


                                    to nie gra by wygrywac. Pisze w skrocie bo mi sie nie chce googlotac ale juz to zrobilam jak musze.
                                    Po prostu rozmawialam z lekarzem gdy bylam w ciazy. Zrobilam co sie dalo z wyjatkiem amniopunkcji ale uprzedzali mnie ze Harmony trzeba czasem powtorzyc i ze nie pokazuje wszystkich genetycznych wad tylko sprawdza konkretne chromosomy. Jakich nie pokazuje na grubo ponizej; a takze ponizej i w artykule

                                    Harmony nie zastepuje tradycyjnego nuchal transparancy ( przeziernosc karku czy jakos tak po polsku), ale moze stanowic uscislajacy dodatek w kwestii tych 3 chromosomow i ZD tylko

                                    Jakbys chciala to bys zrozumiala o co chodzi mi ale chyba tez ci sie nie chce

                              • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:05
                                www.sonicgenetics.com.au/wp-content/uploads/2016/08/Harmony_NoResultInfo.pdf

                                The Harmony test reports a result for trisomy 21, 18, and 13, but not for sex chromosome abnormalities.

                                The Harmony test for trisomy 21, 18, and 13 cannot be reported after one blood collection. -3%

                                • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:09
                                  tdlpathology.com/test-information/test-service-updates/non-invasive-prenatal-testing-nipt-harmony-in-the-uk/

                                  However Harmony does not assess risk for mosaicism, partial trisomies or translocations.

                                  czy ja naprawde nie mam co robic tylko googlowac za kogos komu sie nie chce? serio?
                                  • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:18
                                    Ok, następnym razem będę wiedziała że jak coś sobie chlapniesz pod nosem to do moich obowiązków należy wygooglanie o co konkretnie ci chodziło.
                                    • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:31
                                      no kobito ja nie mam czasu wklejac i wklejac. Litosci nad pracujaca matka Polka.
                                      Moja rada ze mna to sprawdzac albo ignorowac co pisze. Zdecydowanie nie emocjonowac sie.
                    • e-ness Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:06
                      Przesłanka do amniopunkcji jest również wiek
                    • alicia033 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:18
                      jaga924 napisała:

                      > Amniopunkcję można zrobić dopiero wtedy kiedy ma się przesłanki do tego że coś
                      > jest nie tak

                      jak chcesz robić bezpłatnie, tzn. na koszt NFZ.
                      A jak nie masz przesłanek honorowanych przez NFZ, to możesz ją zrobić płacąc z własnej kieszeni.


                      • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:27
                        Oczywiście, amniopunkcję można zrobić zawsze, chodziło mi o sytuację gdy kobieta nie chce ryzykować amnio bez wyraźnych przesłanek że coś może być nie tak.
    • conena Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:21
      ja bym się głęboko zastanowiła nad swoimi metodami wychowawczymi i postarała się ratować co się da z młodej-starej.

      po drugie - trzeba w dziecku zbudować pewność siebie, żeby nie bało się samodzielności.
    • zolla78 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:43
      Starała by się zorientować kto taki tekst i temat do przemyśleń wsadził dziecku do głowy. 6 latka to może o rodzeństwie gadać na zasadzie focha na rodziców, że bawić się z nią nie chcą, a siostra by się bawiła, albo że Tosia, Basia i Kasia mają fajniej, bo mają kogoś do zabawy, a ona nie. Ale nie wyskoczy sama z siebie z takimi przemyśleniami. Albo gdzieś usłyszała albo ktoś celowo jej to powiedział.
      • triss_merigold6 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:14
        Oczywiście, że wyskoczy. Przecież dziecko chodzi do przedszkola/szkoły, a inne dzieci opowiadają że będą miały brata czy siostrę.
        • kk345 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:29
          Ale nie będzie rozkminiać hipotetycznej samotności na starość, tylko własnie brak towarzysza zabaw tu i teraz. Ta samotność to ewidentnie tekst dorosłego człowieka z jej otoczenia
          • szalona-matematyczka Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:51
            Pewnie tesciowa za tym stoi ...😜
          • milamala Re: stara ematka i dziecko 25.02.18, 00:08
            kk345 napisała:

            > Ale nie będzie rozkminiać hipotetycznej samotności na starość, tylko własnie br
            > ak towarzysza zabaw tu i teraz. Ta samotność to ewidentnie tekst dorosłego czło
            > wieka z jej otoczenia

            Nie u mojej corki, ona ma rozne zaskakujace przemyslenia. Nie uslyszala tego od nikogo. Tesciow rzadko widuje i tescowie sie nie wypowiadaja choc wiem, ze byliby bardzo przeciwni. Nikt jej tego nie mogl powiedziec, tv dla doroslych nie oglada. To jej pomysl.
    • szmytka1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:45
      Mój syn mi tak mówił, ale on był starszy niż dziecko autorki a ja młodsza niż ona i mam drugie. Pomału się do niego przekonuję wink
    • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 10:57
      >Pewnego dnia oswiadcza, ze boi sie przyszlosci, ze jak bedzie dorosla a jej e-matka i e-ojciec umra to nikt jej nie zostanie, bo nie ma rodzenstwa.

      ha ha tak jakby byla gwarancja ze z rodzenstwem beda miec ultra scisle i korzystne uklady, bardziej niz z przyjaciolmi

      znam rodziny gdzie jest 10cioro rodzenstwa i maja takie uklady ze widuja sie raz na pare lat. Inne wielodzietne zas takie, ze niestety na nikogo nie mozna liczyc.

      poza tym zalozenie, ze rodzic rodzacy w wieku 32 lat bedzie zyl dluzej niz ten rodzacy w wieku 40 lat jest dosc bledne. Srednia statystyczna to 83 lata dla kobiety i musi byc conieco wczesniej by zyjacy dluzej niz 83 lata wyrobili krzywa statystyczna.
      • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:09
        A ilu znasz jedynaków którzy regularnie widują się z rodzeństwem?
        Nie chodzi o gwarancję, ale jednak szansa na dobre układy z rodzeństwem jest tylko wtedy kiedy to rodzeństwo istnieje.
        • sanrio Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:19
          jedynacy raczej nie spotykają się z rodzeństwem w ogóle wink
          • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:23
            Jak to?!
            • sanrio Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:27
              no właśnie nie wiem sama jak to możliwe! big_grin
        • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:25
          > A ilu znasz jedynaków którzy regularnie widują się z rodzeństwem?

          Przepraszam ale przemysl to zdanie, bo jest zupelnie nielogiczne. “Jedynak” nie ma rodzenstwa do widywania sie z natury rzeczy bo nie ma rodzenstwa. Napisz co chcialas wyrazic bo cos nie wyszlo…

          >Nie chodzi o gwarancję, ale jednak szansa na dobre układy z rodzeństwem jest tylko wtedy kiedy to rodzeństwo istnieje.

          Zabezpieczanie sie i "opcja by sie podwiesic w razie czego" rodzenstwem uwazam za zla pobudke do posiadania rodzenstwa. Lepiej zalozyc konto oszczedlosciowe

          Mam siostre, widuje ja raz na rok. Nie mamy zlych relacji. Mam przyjaciol

          • klerjeser Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:30
            Aha, ci mityczni przyjaciele, rodem z amerykańskiego serialu.

            A jak co do czego przyjdzie, najważniejsza będzie dla nich rodzina.
            • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:34
              >A jak co do czego przyjdzie, najważniejsza będzie dla nich rodzina.

              chyba mowa o Polsce gdzie relacje rodzinne sa jeszcze silne. Tu ciocie niewiele sie angazuja.

              Moja najblizsza przyjaciolka jest singielka, druga ma siostre ale tez rzadko ja widuje. Na emigracji ludzie buduja silniejsze wiezi.
            • manon.lescaut4 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 17:05
              Zgadzam się z wypowiedzią klerjeser. Statystycznie więcej jest osób mających poprawne stosunki z rodzeństwem niż posiadajacych tak zgrana paczkę przyjaciół, ze żyją ze sobą bliżej niż rodzina. Mówiąc poprawne stosunki mam na myśli dosłowne rozumienie tego słowa, a nie codzienny bliski kontakt. To właśnie rodzeństwo, nawet jak jest rozdzielone kilometrami, często jednoczy się w sprawach, które właśnie dotyczą rodziny a nie przyjaźni. Niech to będzie na przykład choroba rodziców, czy ich pochówek. Ile osób w średnim wieku może liczyć w takich sytuacjach na prawdziwe wsparcie ze strony przyjaciół? Zajętych tez chorobami i pogrzebami własnych rodziców... Te mityczne paczki przyjaciół z seriali to jest jakaś rzadkość w prawdziwym życiu niestety. Obserwuje tez zjawisko, ze im człowiek jest młodszy (ale już dorosły) tym większa wartość ma dla niego przyjaźń i w teorii i w praktyce, tak jakby był to kolejny dowód na osiągniecie dorosłości i odcięcie pępowiny od rodziny, ale z biegiem lat te przyjaźnie tez się zmieniają, może nawet rozluźniają, właśnie na rzecz rodziny- i tej z której się pochodzi i tej założonej przez siebie.
              • bergamotka77 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:01
                Manon - swięte słowa. U mnie dokładnie tak jest _ z wiekiem coraz bardziej cenię rodzinę i to szeroko rozumianą. Za to kilka osób w tym przyjaciółki z liceum kiedyś bardzo ważne tak zajęły się swoimi rodzinami i dziećmi ze niemal kompletnie stracilysny kontakt. A kiedyś w życiu bym się tego nie spodziewała. Tym bardziej ze jedna jest nawet chrzestna mojego dziecka. Dziś żałuję, że nie wzięłam kogoś z rodziny, nawet kuzynki.
                • manon.lescaut4 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 19:14
                  Moja do dziś dobra przyjaciółka nawet miała tego świadomość, bo jak mi się syn urodził, to nawet ze strachem zapytała „ale chyba nie chcesz mnie na chrzestna?”. Spokojnie, wiedziałam, ze to powinien być ktoś z rodzinysmile
                  Więzi z rodzina są tez trwalsze, bo mniej im zagraża. Jeśli masz brata czy siostrę, która kochasz ale nie potrzebujesz spędzać z nimi każdej wolnej chwili, to więzi nie poluzuja się, gdy zaprzykaznisz sie z kimś nowym czy gdy założysz rodzine i będziesz mieć mniej czasu niż kiedyś.
          • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:34
            princesswhitewolf napisała:

            > > A ilu znasz jedynaków którzy regularnie widują się z rodzeństwem?
            >
            > Przepraszam ale przemysl to zdanie, bo jest zupelnie nielogiczne.

            To zdanie jest całkowicie logiczne. To twój argument o 10 rodzeństwa jest nielogiczny. Coś jak "moja babcia paliła i nie dostała raka".



            “Jedynak” nie
            > ma rodzenstwa do widywania sie z natury rzeczy bo nie ma rodzenstwa.

            O, widzisz, zrozumiałaś smile
            • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:48
              >To twój argument o 10 rodzeństwa jest nielogiczny. Coś jak "moja babcia paliła i nie dostała raka".

              Moj argument sprawdza sie naocznie. Niewielu ludzi znam ktorzy utrzymuja scisle relacje z rodzenstwem. Jeszcze mniej moze na nich liczyc. Prawda jest taka ze na zach od Polski w doroslosci widujesz sie z rodzenstwem w swieta i tyle.
              Z rodzenstwem ma sie scisle relacje w dziecinstwie a potem kazdy idzie swoja sciezka

              Zreszta nie tylko w zach Europie. Patrze na moje dwie juz dwudziestoletnie siostrzenice w Polsce. Jesli sie widuja to jesli sie spotkaja u rodzicow albo rodzice cos zorganizuja. Patrze na moja 77 letnia matke ktorej siostra mieszka 300 km dalej i raz w roku skladaja sobie zyczenia i kartki wysylaja. Jej brat odwiedzal ja raz na 3 lata ( mieszkal ok 200 km dalej)
              Patrze na siebie i na siostre... Uuu rewelka, rozmawiamy raz w miesiacu. Coz za zazyla relacja
              Patrzac na rodziny moich przyjaciolek tez nie rozprawiaja o aktywnych w ich zyciu ciotkach, wujkach albo rodzenstwie.

              • jaga924 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:57
                princesswhitewolf napisała:

                > >To twój argument o 10 rodzeństwa jest nielogiczny. Coś jak "moja babcia pa
                > liła i nie dostała raka".
                >
                > Moj argument sprawdza sie naocznie.


                Oczywiście. Jak każdy dowód anegdotyczny.

                Skup się przez chwilę i zrozum, że nie napisałam (nikt chyba nie napisał) że rodzeństwo gwarantuje bliskie kontakty. Po prostu bez rodzeństwa szansa na bliskie kontakty z rodzeństwem wnosi 0. Gdy to rodzeństwo jest to może być różnie, to zależy od wielu czynników: od rodziców, od samych dzieci.
                A abstrahując zupełnie od bliskich kontaktów, to jednak rodzeństwo, nawet mało zżyte ma więź, która ma znaczenie w sytuacjach poważnych: śmierć, choroba rodziców. Jest wtedy na świecie osoba w podobnej sytuacji co ja. I nie trzeba być najlepszą psiapsiółą siostry żeby tak to odczuwać.
              • a1ma Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:00
                Z siostra jest o tyle fajnie, ze nawet ja rozmawiasz raz w miesiącu, to zawsze ja masz i wiesz, ze możesz na nią liczyć w razie czego. Raczej nie będzie tak, ze Wam się kontakt urwie z braku czasu czy chęci, czasem się rozluźni, innym razem zacieśni, ale z dużym prawdopodobieństwem utrzyma się całe życie.
                • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:57
                  40 lat sie utrzymuje wiec raczej sie to nie zmieni.

                  Gdybym byla jedynaczka moje zycie nie byloby dramatycznie inne. Jednak z siostra nie przezywam tego zycia. Rodzenstwo jest BARDZO wazne w dziecinstwie, pozniej zas te kontakty sa przeceniane jesli chodzi o twierdzenie, ze... nie bedzie sie dzieki rodzenstwu samemu
                  • manon.lescaut4 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 17:22
                    Rodzeństwo jest bardzo ważne w dzieciństwie, ale również na etapie, nazwijmy go wiek średni +. Czyli tak mniej więcej około 60, może trochę wcześniej. Właśnie wtedy, gdy pojawiają się choroby, gdy umierają rodzice, gdy trzeba zadbać o ich groby, czy o kontakty z dalsza rodzina, które zawsze ogarniała mama. To niekoniecznie są kwestie dla najlepszej przyjaciółki, tak jak rodzeństwo nie musi wysłuchiwać naszych skarg na męża czy innych zwierzeń z naszego godzinnego życia.
          • kk345 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:36
            >Przepraszam ale przemysl to zdanie, bo jest zupelnie nielogiczne

            Czasem ironia kopnie kogoś w kolano, a ten i tak nie zauważy...
            • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:41
              od tego sa emotki by wyrazac ironie ale ciesze sie ze poprawilam ci nastroj i czujesz sie lepiej
            • mag1_k Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:31
              właśnie bardzo zdziwiona jestem poziomem P. Manager na światowym poziomie
              • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:55
                tak, jestes madrzejsza i pamietaj, to ze prawdopodobnie masz gorsza prace ( sadzac po tym wpisie) sugeruje ze to tylko przypadek ze nie jestes dyrektorem wielkiej korporacji conajmniej z twoja inteligencja i rozumem, ba, papiezem zostaniesz. Ty kompleksy? nie skad. lol
          • szmytka1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:43
            princess takie pojęcia jak ironia znasz?
            • princesswhitewolf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:50
              nie znam. Jestem robotem. Polepszyla ci sie samoocena?
        • babcia.stefa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 15:37
          Istnienie rodzeństwa implikuje też szanse na złe układy - np. mój mąż zapewne dałby dużo, żeby nie mieć rodzeństwa, ponieważ jego siostra generuje sporą wartość ujemną po tej stronie.
    • domowapani Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:14
      Kupuje dziecku psa.
    • sanrio Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:17
      mój pułap, w którym byłabym w stanie urodzić dziecko to 41 lat (znachodząc w wieku max 40), dalej już raczej nie decydowałabym się. Teraz masz 44, zanim zajdziesz i urodzisz możesz mieć nawet 46-47, nie jest to dobry pomysł imo.
      natomiast nie rozumiem słów oburzenia co do życzeń córki i tego, że bierzecie (bierzecie?) jej zdanie pod uwagę. U nas przebiegało to podobnie, moja córka przez kilka lat wyrażała pragnienie posiadania rodzeństwa, a i w naszych głowach ten pomysł z biegiem czasu zaczął kiełkować, pewnie gdyby nie mówiła o tym, nie zdecydowalibyśmy się. Teraz ma brata lat 2, którego bardzo kocha, dlaczego nie brać uczuć i pragnień jedynaka poważnie?
    • fadilla Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:39
      A usłyszała to na religii? Pozna znajomych, za mąż wyjdzie, urodzi własne dzieci, ewentualnie poświęci sie karierze zawodowej.
      • triss_merigold6 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 11:58
        Gorzej jeśli nie.
      • milamala Re: stara ematka i dziecko 25.02.18, 00:12
        fadilla napisała:

        > A usłyszała to na religii?

        Nie chodzi na religie. Sama to tak odczuwa.
    • kropkacom Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:01
      Zastanowiłabym się skąd te przemyślenia. Jak znam siebie nic bym nie zrobiła.
    • magata.d Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:23
      A moje dziecko by chciało mieć brata bliźniaka, żeby móc sę z nim bawić winkwinkwinkwink
    • nenia1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:38
      Najpierw bym się mocno zastanowiła skąd u dziecka takie myśli, a potem bym powiedziała, że mama i tata w dorosłym życiu, nie mieszkają i nie żyją na co dzień z rodzeństwem, tylko ze sobą i z własnym dzieckiem i że tak właśnie to wygląda u większości dorosłych ludzi. Więc trudno mówić, że nikt nie zostanie.
      • kkalipso Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:28
        Ale co tu się dziwić że takie myśli? Dziecko rośnie i widzi że jednak większość dzieci ma rodzeństwo i związane z tym korzyści. Może i w dorosłym życiu nie mieszkają pod jednym dachem ale dobrze funkcjonujących szanujących się rodzinach kontakt jest. Odwiedzanie się nawzajem, spędzanie świąt, wakacji, pomoc w kłopotach, wspólne dochowanie rodziców itd. Ja jak z jedną z sióstr nie pogadam z godzinkę dziennie to dzień stracony, to najwspanialsze co matka nam dała. Moja w tym wieku właśnie zaczęła mówić o rodzeństwie o ciążach, porodach codziennie pytała mnie czy jestem w ciąży aż wykrakała. Autorce nic nie mogę doradzić za mało danych ale skoro założyła o tym wątek być może samej przeszło przez myśl żeby spróbować że to ostatni dzwonek.
        • nenia1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:34
          kkalipso napisała:

          > Ale co tu się dziwić że takie myśli? Dziecko rośnie i widzi że jednak większość
          > dzieci ma rodzeństwo i związane z tym korzyści.

          Wszystko ma plusy i minusy. Nie każde dziecko, szczególnie dość małe, jest zachwycone rodzeństwem, bez przesady.
          Ale mnie bardziej chodziło o rozmyślania o tym jaka to będę samotna jak umrą rodzice. Trochę depresyjne, jak dla mnie.

          Kontakt może być z rodzeństwem, oczywiście, ale to nie znaczy, że jak go nie ma ludzie są samotni. Stereotyp taki sam jak ten, że jedynacy to egoiści.

          • kkalipso Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:48
            W tym wieku dzieci zaczynają między sobą już rozmawiać na takie tematy. Moja starsza wciąż opowiada mi o rodzeństwie swoich kolegów i koleżanek w jakim wieku są, gdzie śpią, gdzie wychodzą, jak się bawią. Dla niej to takie ważne się wydaje że te dzieci mają siebie nawzajem.
            Może dziecko nie ma zbyt dużej rodziny ciotek/wujków/kuzynów więc czuje się samotne? Można sobie gdybać. Nigdy nie twierdziłam że jedynacy są samotni - czasem rodzeństwo jest kulą u nogi ale prawda jest taka że lepiej mieć niż nie mieć ...najwyżej każde pójdzie w swoją stronę.
            • nenia1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:36
              To chyba kwestia osobnicza, ja sobie nie przypominam rozmów o cudzym rodzeństwie, z wyjątkiem starszej siostry mojej koleżanki, bo podrzucała nam "dorosłe" książki i muzykę, więc o tyle była dla nas atrakcyjna. Ale ja jestem jeszcze z pokolenia dzieci, które gromadnie się bawiły razem na podwórku, może dlatego informacja kto gdzie śpi z rodzeństwem albo jak się z nim bawi nie miały żadnego znaczenia. Może teraz faktycznie dzieci to bardziej przeżywają.

              Zazwyczaj lepiej coś mieć niż nie mieć. Tyle, że po prostu nie da się wszystkiego mieć. A skoro się nie da, to po co się koncentrować na stracie, skoro można zauważyć zyski. Bo prawda jest taka, że wszystko ma plusy i minusy.

              A skoro dziecko ma lęki, to bardziej bym się koncentrowała na tym, co zrobić by mu zapewnić poczucie bezpieczeństwa i spokoju, niż na rodzeniu w wieku 44/45 lat rodzeństwa, które będzie wielką niewiadomą w przyszłości.
              • kouda Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:59
                no otoz, a moze tak byc, ze to drugie totalnie skomplikuje zycie rodzinie i jedynaczce
                oczywiscie, ze swietnie jest miec rodzenstwo
                zwlaszcza kiedy to jest fajne rodzenstwo
                ktore sie wspiera, z ktorym nie musisz sie umawiac na cotygodniowe kawki, zeby "trzymac wiezi"
                ale takie ktore wiesz ze jest i jak bedzie potrzeba to natychmiast sie pojawi z winem pod pachą
                ale moze byc tak niefajnie, ze trafi sie chorowitek, w dodatku synek, ktory skradnie calą uwage skupiona dotychczas na jedynce
                a nie daj boze, ale tu juz zupelnie abstrahuje od zalozycielki, bo zycze jak najlepiej w przypadku kazdej decyzji
                kiedy zostaje sie obciazonym opieka nie tylko nad starzejacymi sie rodzicami ale i niepelnosprawnym rodzenstwem na przyklad
                mam kolezanke z dziecinstwa - jedynaczka, bardzo pozne dziecko
                rodzice zmarli kiedy byla po ledwo po dzwudziestce
                ale ona ma swietnego meza, dwoje udanych dzieci, bliskie wiezi z kuzynostwem i grono przyjaciol
                na pewno samotna nie jest
                w zamian za brak rodzenstwa ma mieszkanie wlasnosciowe po rodzicach
                tez nie taka zła opcja, nie dramatyzujmy tego jedynactwa
                • kkalipso Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 15:23
                  Skąd taki czarny scenariusz? Mój mąż jest jedynakiem i czasem mnie wkurza że jak trzeba pomocy to tylko możemy liczyć na tę z mojej strony on nie ma nikogo. I tak owszem odziedziczy ładne mieszkanie ale co z tego jak nie wiadomo jak będą wyglądały jej ostatnie lata, pewnie będę "zmuszona" jako kobieta do pomocy a gdyby miał rodzeństwo byłoby inaczej. Wiem czym pachnie dochowywanie rodziców i serdecznie współczuję jedynakom.
                  • gryzelda71 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:20
                    W najbliższym otoczeniu. Dwie siostry, matką zajmuje się na pełen etat starsza, młodsza, mieszkająca w tej samej miejscowości, nawet matki nie odwiedza. Także różnie bywa z tym dzieleniem opieki nad rodzicem.
                  • nenia1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:25
                    kkalipso napisała:

                    > Skąd taki czarny scenariusz?
                    (...)
                    > pewnie będę "zmuszona" jako kobieta do pomocy a g
                    > dyby miał rodzeństwo byłoby inaczej. Wiem czym pachnie dochowywanie rodziców i
                    > serdecznie współczuję jedynakom.

                    A to nie jest czarny scenariusz? Widzisz, problem w tym, że wyobrażamy sobie różne rzeczy w przyszłości, ale jak będzie faktycznie to wielka niewiadoma. Rodzeństwo nie gwarantuje niczego. Jak dla mnie lepiej dziecko wychować na zdrowego psychicznie, zrównoważonego, towarzyskiego, samodzielnego człowieka, niż pokładać nadzieję, że urodzę mu rodzeństwo i te mu w przyszłości będzie pomagać.
    • anagat1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:55
      E-matka ma dziecko, wtedy kiedy ona chce, a nie jej 6 letnia corka. Corka bedzie miala tyle dzieci, ile jej sie spodoba (oby). Nie balabym sie wieku, ale nie zrobilabym sobie dziecka, jesli sama bym go nie chciala.
      • anagat1 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 12:57
        P.S. sama bylam 8-letnia jedynaczka jeczaca o rodzenstwo. I teraz zaluje, ze je mam. A mam ostatecznie az troje.
        • agrypina6 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:16
          Ale czemu żałujesz? Dorosła już jesteś, ma to jakiś znaczący wpływ na Twoje życie? Pytam z ciekawości.
          • kornelia_sowa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:08
            Pewnie wbrew obiegowej opinii rodzeństwo nie oznacza że ma się wsparcie w dorosłym życiu. A czasem wręcz przeciwnie
            • szalona-matematyczka Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:53
              Rodzice czesto maja swoje "ulubione dziecko" a reszta idzie w odstawke, co widac zreszta po wielu postach.
              • bergamotka77 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 19:10
                Jezu co za bzdury matematyczna opowiadasz. Jeśli są preferencje to typu córeczka mamusi syn tatusia lub na odwrót ale nie słyszałam żeby jedno dziecko było odrzucone bo rodzice wola starsze/młodsze rodzeństwo. Nawet ja sama nie potrafię określić, który syn jest bardziej "moj" a który "męża". Te złe relacje rodzeństwa znają głównie jedynacy jak się okazuje. Mój syn był przeszczesliwy gdy urodził mu się brat. Bywały zawirowania ale teraz mają bardzo bliska głęboką więź co jest niezwykle biorąc pod uwagę różnicę wieku.
                • manon.lescaut4 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 19:28
                  Zgadzam się, ze to jakaś bzdura a na pewno rzadkość a nie norma! Jedno ukochane dziecko a reszta w odstawce mi się bardziej z patologia kojarzy niż z przeciętna rodzina.
                • rosapulchra-0 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 21:08
                  Bzdura na poziomie trolla.
                • kornelia_sowa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 21:31
                  Mój syn też był przeszczesliwy gdy urodziła mu się siostra. I co z tego wynika?
                  Mój mąż nie jest jedynakiem, złych relacji z siostrami nie ma. Ich relacje są hmmm niezbyt głębokie. Takie żadne.
                  I co? Nic
                  Bywa . Teściowej nikogo nie faworyzowali . Nie o to chodzi. Po prostu to są różne światy , niewiele ich łączy. Konfliktu też nie ma.
                  A ja jedynaczka mam mam telepatyczna wręcz więź z jednym kuzynem. Żadne z jego rodzeństwa nie wie o nim tyle co ja. Jak ma kłopot dzwoni do mnie , Jak radość też do mnie. Żeby nawet Tak pogadać o niczym.

                  Mi się wydaje że ani posiadanie rodzeństwa nie jest gwarantem szczęścia ani jego brak nie skazuje na samotność.
                  W życiu różnie się układa.
                • szalona-matematyczka Re: stara ematka i dziecko 22.02.18, 17:56
                  A skad tyle postow, ze rodzice faworyzuja np. brata i o niego dbaja, jemu przepisuja dom itp. a np. drugi brat wszystkiego musial sie sam dorobic? Nie mowie, ze to masowe zjawisko, ale jak najbardziej istnieje.
                  • kornelia_sowa Re: stara ematka i dziecko 23.02.18, 12:36
                    A to nie wiesz- jak jest wątek o faworyzowaniu brata, to co druga tu pisze"znam to ja, zna to mąż" smile
                    Ale jakby napisać że decydowanie się na dziecko drugie żeby pierwsze nie było samo, niekoniecznie rozwiąze problem to jest 100% odp: "u nas jest inaczej, dzieci za sobą w ogień skoczą, a plotki o konfliktach między rodzeństwem sieją zazdrośni jedynacy" smile
                    Ja jestem jedynaczką, szczęśliwą, nie samotną, w kryzysowych sytuacjach pomagał mi wielokrotnie kuzyn, a i tak zawsze nade mną ubolewają" bo jedynactwo to ZAWSZE jest nieszczeście przecież wink
                    • szalona-matematyczka Re: stara ematka i dziecko 23.02.18, 18:35
                      Ja nie jestem jedynaczka, ale zawsze zazdroscilam jedynakom. Moja najlepsza przyjaciolka ze szkoly to jedynaczka, bardzo towarzyska, lubiana dziewczyna, nie jest egoistka jak to mowia o jedynakach. Zawsze jej zazdroscilam.
    • konsta-is-me Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 13:52
      A ja napisze jak corka "starych" rodzicow i tez tego sie balam i w duzym stopniu tak sie stalo.
      I nie mam za bardzo rodziny i jestem sama.
      I jeśli będę matka, to tez "stara".

      Mowie, ze po to ma sie uczyc i zdobyc sensowny zawod, by miec sie z czego utrzymac.
      Jak bedzie to, to reszta sama sie ulozy.
      Malo kolorowe i nudne?
      No coz, tak juz jest.
    • asia06 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:12
      Nic nie robię. Dziecko mam wtedy, gdy jestem tym zainteresowana, a nie wtedy, gdy inni by tego chcieli.
    • jehanette Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 14:51

      Wprawdzie jestem ematką młodszą o 10 lat, ale podzielę się tym, co powiedziałam swojej. Jęczała, że chce mieć siostrę, żeby się z nią bawić (po wizycie u koleżanki, u której w domu, z moich obserwacji wnioskuję, mocno się wpiera wizję "musisz kochać swoją siostrzyczkę"), a nie że będzie sama na starość, ale: powiedziałam jej że to przede wszystkim rodzice muszą pragnąć mieć dziecko, nie ważne które. I że chcieliśmy bardzo mieć dziecko, i dlatego urodziła się ona. Że bardzo ją kocham, lubię być jej mamą, lubię naszą rodzinę i wspólne spędzanie czasu, i zawsze mnie to cieszyło i cieszy. Że jak była niemowlakiem, to lubiłam być mamą niemowlaka, jak miała dwa lata to lubiłam być mamą dwulatka, i jak teraz ma sześć lat to lubię być mamą sześciolatki; i że jak będzie mieć lat 8-10-etc to będę lubiła być mamą 8-10-etc latki. I że już nie chcę być mamą kolejnego niemowlaka, tylko 6-8-10-etc latki. Na koniec powiedziałam, że rodziny są różne, i czasem się rodzeństwo lubi, a czasem nie, podałam przykład z życia (własny) i uświadomiłam, że nawet gdybyśmy chcieli drugie dziecko, to do wspólnej zabawy by się nie nadawało bo byłoby niemowlakiem. Utuliłyśmy się, ucałowałyśmy i temat się skończył. Zresztą córka nie przejawia pasji do niemowlaków jak gdzieś się z jakimś zetknie, stąd podejrzewam że padła "ofiarą" propagandy sielskiego rodzeństwa u koleżanki.
      • an.16 Re: stara ematka i dziecko 23.02.18, 08:45
        Wolisz swoją własna propagandę?
        • jehanette Re: stara ematka i dziecko 23.02.18, 12:23
          Gdzie w stwierdzeniu, że to rodzice decydują o liczbie dzieci, a ja już nie chcę więcej dzieci, jest propaganda? Nie trułam jej że życie jedynaczki jest najlepsze, w ogóle nie truję dziecku o tym że taki czy inny układ rodzinny zapewnia szczęście albo je uniemożliwia.
    • la_mujer75 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 15:47
      Właśnie wczoraj wieczorem, kładac się łóżka, tak sobie pomyślałam , że dobrze chociaż w zasadzie przynajmniej noce mam raczej przespane, bo cały dzień te dzieci mnie wymęczą. I że dlaczego nie miałam wcześniej dzieci????? Teraz nie ma już takich sił i chęci... I że moja matka, kiedy miała tyle lat, co ja mam obecnie (skończę 43 lata), to miała 20 letnią pannę i 17 letniego synka. I do żadnych ortoptyków nie latała, do żadnych okulistów, do żadnych dentystów, do żadnych ortodontów, do żadnych lekarzy, aby zrobić kolejny bilans, itd. Dzieci miała zdolne, bez żadnych dysfunkcji. Raj !
      Nic dziwnego, że ona czuła się młódką w moim wieku. Jakbym miała na stanie tak "stare" dzieci, też bym się czuła na siłach.
      I nie wyobrażam sobie kolejnego dziecka....Nie, nigdy! I od nowa wszystko to samo....nieprzespane nocki, ząbkowanie, katarki, rota, okres, bilanse, pierwsze zupki, odpieluchowywanie, uczenie przesypiania samemu nocy, przedszkole i te obowiązkowe imprezy z okazji świąt, Dnia Dziecka, Dnia Matki... Potem szkoła... Nie, to koszmar. I zakładam, że dziecko zdrowe, mądre i cudne się trafi, a jak nie?
      Małej powiedz, że rodzeństwo to nie zawsze cud miód i maliny. I może być tak, że np. wyemigruje i co ?
      • kkalipso Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:03
        To że Ty sobie nie wyobrażasz to nie znaczy że to samo zło. Są matki które odchowały pierwsze dziecko, odpoczęły, zregenerowały się i mają wielką ochotę na powtórkę z rozrywki. Ja macierzyństwa nie wspominam jak katorgi współczuję wspomnień.
        • kornelia_sowa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:17
          Oczywiście. Rodziny są różne. Ja mam obecnie 10 latka i 3 łatkę. Nie chciałam drugiego gdy syn miał 2,3,4 lata. Dopiero gdy miał 6 poczuła taką potrzebę.

          A dzieci są różne i sytuację też.
          Ja dopiero przy drugim zrozumiałam jakim bezproblemowym dzieckiem był pierwszy . Nie miał refleksu i mogłam sama z nim jeździć autem bez wiecznego stresu że zacznie się dławic i zachlysnie.
          Nie budził się 16 razy w nocy . Itp,itd.

          Ofkors są to niedogodności tylko i mijają ale nie każdy jednakowo daje radę.
          • kornelia_sowa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:24
            Urwało mi.
            Kiedyś odwiedziła mnie kolezanka-matka trzech synów.
            Powiedziała że oni we trójkę nie byli tak żywiolowi jak moja córcia. I spytala jak daje rade jej pilnowac caly dzien bo przez jej 3 h wizyte kilka razy ściągałysmy ją z różnych dziwnych miejsc.

            Takie "współczuję " brzmi trochę jak obwinianie że ktoś może nie przedstawia macierzyństwa jako jednej wielkiej sielanka.
            Nie zawsze to jest sielanka ale wiem że są matki 3 dzieci które nie zrozumieją że czasem to harowa.
            A są takie które mają jedno i przeżyły Sajgon.
            Moja koleżanka trafiła takie dziecko -pierwsze pół roku ryczałt dniami i nocami. Potem nieco.lepiej ale ogólnie high need baby.
            Jej siostra ma trójkę co 2 lata i jak rzuciła worek klocków to siedziały i się 3 H bawiły w tym samym miejscu.
            Więcej empatii
        • la_mujer75 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:39
          Mnie macierzyństwo wykończyło. I nie zakładałam, że urodzę dzieci z problemami, bo rzadko to się bierze pod uwagę.
          I myślę, że łatwiej byłoby mi jednak, gdybym była młodsza. 10 lat temu nieprzespane 3 nocki pod rząd nie robiły na mnie wrażenia. Dziś bym pewno zabiła...
          Można sobie mówić, że ma się świetną kondycję itd. Wierzę, że są tacy osobnicy. Ja do nich nie nalezę. Średnio jestem wstanie uwierzyć, że oni sami nie czują różnicy porównując siebie w chwili obecnej ze sobą sprzed 10 lat. Ok- może jak się człowiek porównuje mając 30 lat z 20 latkiem, to tak, uwierzę, bo wtedy też nie czułam różnicy.
          Obserwuję swoich znajomych, tych co to maja fioła na punkcjie zdrowego trybu życia. I nikt z nich nie ma takich sił, jak miał w wieku np. 30 lat.

          P.S. Cierpię na delikatną formę hipermnezji. I wszystko dobrze pamiętam, jakby to się zdarzyło wczoraj. I zawsze mnie śmieszyło, jak ktoś się decydował na kolejne dziecko i był "zaskoczony", że np. dziecko ma kolki albo nie chce spac w nocy....
        • magata.d Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 17:42
          kkalipso napisała:

          > To że Ty sobie nie wyobrażasz to nie znaczy że to samo zło. Są matki które odch
          > owały pierwsze dziecko, odpoczęły, zregenerowały się i mają wielką ochotę na po
          > wtórkę z rozrywki. Ja macierzyństwa nie wspominam jak katorgi współczuję wspomn
          > ień.
          >
          >
          Podpisuję się. No jeszcze rozumiem nieprzespane noce i pieluchy(ale to stosunkowo krótko), choroby, ale ktoś dla kogo koszmarem jest wizyta u okulisty, impreza w przedszkolu czy sprawy szkolne dziecka, nie powinien mieć wcale dzieci.
          • la_mujer75 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:00
            Jak raz na jakiś czas, da się przeżyć. Jak masz dzieci z problemami i co chwila latasz po lekarzach, specjalistach, to słąbo ci się robi. I tak od 13 lat i końca nie widać.
      • bergamotka77 Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:08
        Mam prawie 41 i już od dawna nie chce mi się rodzić dzieci. Mając 37 lat byłam przerażona taką perspektywą bo na wszystko jest czas. Mój już minął. Mogę się dalej spełniać zawodowo.
        • pani-noc Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 20:30
          Mam tak samo, choć jestem młodsza.
    • kornelia_sowa Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 16:07
      Uspokajam.
      Sama jestem jedynaczka ale samotna z pewnością nie. Mam kuzyna który jest mi jak brat i dwie bdb przyjaciółki.

      Większość znajomych ma rodzeństwo i niektórzy widzą je raz na rok albo rzadziej. Niektórzy doznali wiele nieprzyjemności od brata/siostry.
      Pogrzeb w forum i poczytaj ile tu było wątków ematki , że opieka nad rodzicami na nią spada A rodzeństwo się wypina.

      Ja mam dwoje dzieci bo ja i mąż chcieliśmy. Dziecko to sobie będzie decydować o ilości własnego potomstwa.
    • ashraf Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:43
      No to jest w pewnym sensie prawda. Jak i to, ze dziecko pyta o rodzenstwo jest calkowicie normalne i zrozumiale. Nie bylby to jednak dla mnie zaden powod do podjecia decyzji o ponownym macierzynstwie. Jedynym i decydujacym argumentem powinna byc chec i gotowosc rodzicow (przy zalozeniu, ze maja warunki). Moje dziecko tez sie o rodzenstwo pytalo, ale o drugie postaralismy sie dopiero wtedy, kiedy sami poczulismy sie na to gotowi - a gdyby to nie nastapilo, to synek zostalby jedynakiem. Co do samego wieku, to sa rozne sytuacje, nie kazdy moze wczesniej, nie kazdy ma z kim itd. Moja granica to 35 lat, drugie urodze kilka lat wczesniej i juz widze roznice w przechodzeniu ciazy po 20 i po 30. Jestem zwolenniczka (w miare) wczesnego macierzynstwa, oboje z mezem mamy mlodych rodzicow, jest inna energia i sily - ale kazdemu to, co lubi. Nic mi do tego kiedy inne kobiety zachodza w ciaze.
    • szalona-matematyczka Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:47
      Produkuje jeezcze z 2-3 dzieciakow, ile sie da az do menopauzy (jak sie nie da, to in vitro). Potem zakladam konto na popularnym portalu spolecznosciowym i oczywiscie na emamie i obfotografowuje dzieciaki i co tydzien wstawiam fotki typu " Kubus dostal rowerek" "Ania, Magda, Kubus i Iza z mama w eleganckim hotelu *****" "dzieci w naszej luksusowej willi" "Moj elegancki bogaty maz kocha mnie, stara mame, nad zycie" itp. Od czasu do czasu dochodza mnie wiesci ze wiesniarom, ktore porodzily w wieku 19-20 lat i teraz zyja w biedzie, pekaja zylki z zazdrosci i wtedy szyderczo sie smieje.😜
    • krypteia Re: stara ematka i dziecko 21.02.18, 18:55
      milamala napisała:

      > Co robi ematka.
      > Ma 44 lata, na stanie 6 letnia jedynaczka, ktora prosi od dawna o rodzenstwo. P
      > ewnego dnia oswiadcza, ze boi sie przyszlosci, ze jak bedzie dorosla a jej e-ma
      > tka i e-ojciec umra to nikt jej nie zostanie, bo nie ma rodzenstwa.
      > Co robie ematka w takiej sytuacji?

      dowiaduje się, kto sześciolatce robi wodę z mózgu sprzedając takie opowiastki, bo że sześciolatka sama na to wpadła nie wierzę. Osobie tej daje ostro do zrozumienia żeby zamkneła buzię i więcej tego tematu nie poruszała, bo to nie jej interes. Ewidentnie ktoś z rodzinki próbuje wymóc na Was zrobienie drugiego dziecka.
      A dziecku tłumaczy że posiadanie rodzeństwa nie gwarantuje że będzie miała towarzystwo. Sama może się dorobić czwóreczki dzieci i tym samym z dziecmi i wnukami będzie miała więcej zabawy i zajęcia niż z ewentualnym dorosłym rodzeństwem sztuk jeden, które będzie miało własne życie.
      • milamala Re: stara ematka i dziecko 25.02.18, 00:25
        "> dowiaduje się, kto sześciolatce robi wodę z mózgu sprzedając takie opowiastki,
        > bo że sześciolatka sama na to wpadła nie wierzę"

        Niestety nikt tego nie robi. Maly mamy kontakt z rodzina, obcy sie nie wtracaja, rodzina zresta i tak nie wyobraza sobie u nas kolejnego dziecka. A moja corka taka wlasnie jest dosc ekscengryczna i ma rozne zyciowe przemyslenia.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka